majaw2004
23.10.05, 02:02
Może któraś z Was przeżywała to samo co ja,a może to ja mam tylko takie
wachania nastrojów!Jestem w UK od stycznia tego roku,od razu znalazłam pracę
w biurze,moja córcia poszła do żłobka i chłonie bardzo szybko angielski z
czego jestem bardzo zadowolona.Ogólnie zycie tutaj jest lżejsze pod względem
finansowym,ale mi to nie wystarcza!Codziennie budzę się z myślą,że zowu idę
do pracy gdzie jestem traktowana jak "polka".Nikt mi nic takiego jeszcze nie
powiedział, ale jednak czuję,że cała reszta to ONI a ja to ta od roboty.Do
tego dochodzi tęsknota za domem,która nasiliła się po wakacjach kiedy
odwiedziliśmy rodzinę.Poza tym w domu nie mieszkamy sami,denerwuję się bo
widzę że nie mogę stworzyć takiego domu o jakim marzyłam,bo zawsze się toś
kręci po domu,a poza tym dochodza kwestie finansowe(jak chcielibyśmy mieszkać
sami to w życiu nie odłożyłabym ani centa).Kiedyś chcieliśmy wynając flata,bo
zupełnie nam by wystarczył,ale pani z agencji stwierdziła,że dziecko musi
mieć swoją sypialnie i flata nam nie wynajmie!Dlatego teraz mieszkamy na
kupie,Z mężem zaczynają mnie łączyć tylko sprawy organizacyjne,ja strasznie
już tęsknię za rodziną i nie mam ochoty już tu być!Z drugiej strony boję się
powrotu do Polski bo może być tak,że nie znajdziemy pracy i co wtedy zrobimy?
Nie wiem co mam robić,zaczynam mieć doła,a ogólnie zawsze byłam osobą silną
więc ten stan zaczyna mnie dobijać!Ostatnio miałam też takie kobiece problemy
związane z tabletkami hormonalnymi i poszłam do lekarki,która popatrzyła mi w
oczy i stwierdziła,ze jest ok.Wiem ,że tutaj kobiet w ciązy nie bada się
ginekologicznie,ale ja w ciąży nie jestem i poczułam się żle potraktowana,bo
już sama nie wiem, może tam mam jakąś torbiel czy jeszcze coś innego ale to
nie ważne!!!Dobija mnie to wszystko.Wiem,że dużo ludzi tutaj chce zostać na
stałe i żadko się spotykam z opiniamii innymi,ale jeżeli jeszcze jesteście w
Polsce to się 2 razy zastanówcie czy warto wyjeżdzać i rzucać wszystko,bo ja
cały czas czuję,że to nie mój kraj,nie moje zwyczaje,nie mój chlapowaty
klimat!Zobaczcie co może spowodowć rozłoka z bliskimi,brak własnego kąta,brak
szczecia!Pozdrawiam wszystkie kobietki i może mnie któraś zrozumie....