sugar_mami
24.10.05, 18:33
Tak jak moj Daniel, lat 2 i 10 mies. W wozku nie chce za Chiny siedziec, w
sklepie to juz samowolka, sam sie rozpina i wszystko obmacuje (tu akurat
chyba normalne), no i najgorsze - ZWIEWA mi ciagle. A ja jak durna latam z
moim podwojnym wozkiem po sklepach i go gonie. Dzis mi zwial jak stalam przy
kasie i placilam za jego zabawke. W ramach nauczki w ostatniej chwili
przeprosilam pania i zabawki nie kupilam. Naughty step, naughty corner,
konfiskacja koparek i autobusow nie pomaga...maly zupelnie sobie juz w kulki
leci. Mi sie sni po nocach, ze dziecko mi zginie przez to uciekanie. Koszmar.
pozdr
sugar