Dodaj do ulubionych

mamusie z Niemiec,prosze o wsparcie

25.10.05, 19:50
Czesc.Chcialabym prosic dziewczyny ktore rodzily w Niemczech,zeby sie
podzielily wrazeniami z porodu i w ogole z pobytu w szpitalu.,jaka
atmosfera,jak traktuja i w ogole...
Mieszkam w Niemczech od niedawna,jeszcze nie znam dobrze jezyka,a za miesiac
czeka mnie porod tutaj.Troche mnie to przeraza,bylabym wdzieczna za wszelkie
wskazowki i wspomnienia z waszych porodow.
Mieszkam na poludniu w okolicy Ulm,Ravensburg.
Obserwuj wątek
    • renaska Re: mamusie z Niemiec,prosze o wsparcie 25.10.05, 21:09
      Hej mieszkam w niemczech i urodzilam tu dwie corki,jedna ma 8 lat a druga
      prawie 3 miesiace.Jesli chodzi o moje odczucia to mam mile wspomnienia ze
      szpitala w tym co ja rodzilam nikt nie mowil po polsku tez niezbyt przy
      pierwszym porodzie nie znalam jezyka,ale nie jest ci on zbytnio potrzebny pare
      slow i to wszystko potem to juz sama bedziesz wiedziala co do czego.Moze
      powinnas sie zorientowac czy przypadkiem w szpitalu w ktorym chcesz rodzic nie
      ma polskich lekarzy poloznych itd ,bylo by ci napewno troche lzej.jednak nie
      martw sie to wszystko tak szybko minie ze nawet sie nie bedziesz miala czasu
      zastanowic nad tym ze slabo znasz jezyk glowa do gory i zycze pomysnego
      rozwiazania.Trzymaj sie i nie martw odpoczywaj .PA RENATA
    • kissa1 Re: mamusie z Niemiec,prosze o wsparcie 25.10.05, 22:36
      Hej, ja rodzilam 16 mcy temu w Heidelbergu i mam calkiem mile wspomnienia. Ja
      rowniez jezyk niemiecki znam bardzo slabo i probowalam porozumiewac sie po
      angielsku. Tam gdzie rodzilam pracuje nawet jedna polska polozna, ale akurat jak
      ja przyjechalam ona konczyla dyzur. Faktycznie w czasie porodu nie za duzo sie
      rozmawia wiec nie martw sie na zapas. Nie wiem czy zdecydowalas sie juz na
      szpital w ktorym chcesz rodzic, ale warto wybrac sie na wieczor otwarty.
      Informacje o terminie znajdziesz w internecie na stronie szpitala. Mozesz
      odwiedzic kilka szpitali i wybrac ten ktory ci najbardziej przypadnie do gustu.
      Tam mozesz zobaczyc jak wyglada oddzial, sale porodowe itd. Mozesz tez pytac o
      wszystko. Ja pomimo ze niewiele zrozumialam z prezentacji ogolnej dostalam
      namiary na polazna pracujaca w tym szpitalu ktora mowila po angielsku. Ona
      spotkala sie ze mna kilka razy w domu w ramach przygotowan do porodu, taka
      zastepcza szkola rodzenia (szkole rodzenia polozne mi odradzaly ze wzgledu na
      jezyk). Mialam z nia tez jedno spotkanie w szpitalu kiedy to pokazala mi caly
      oddzial polozniczy jeszcze raz z bliska i szczegolowo. Przede wszystkim gdzie
      mam sie zglosic jak zacznie sie porod zeby nie tracic czasu w rejestracji. Po za
      tym, co warte polecenia, dala nam wszystkie dokumenty ktore trzeba wypelnic w
      szpitalu, wiec mielismy czas w domu zeby to porzadnie i na spokojnie zrobic.
      M.in. dala nam formularz do PDA ktory sie pozniej bardzo przydal bo anestezjolog
      mogla przystapic od razu do znieczulenia bez marnowania zbednego czasu w trakcie
      porodu. A przy okazji, jesli bierzesz pod uwage PDA to powiedz o tym poloznej
      jak tylko przyjma cie do szpitala. Musza byc zrobione wczesniej badania krwi
      ktore zajmuja ok 30 min, wiec jak juz zdecydujesz w czasie porodu ze chcesz
      znieczulenie to nie musisz juz czekac na wynik pol godziny. Podczas porodu
      trafilam na inna polazna, ale tez nie narzekalam. Lekarka i polozna byly OK,
      chociaz bez entuzjazmu. Najgorzej bylo z anestezjolog, ktora stwierdzila ze
      jestesmy w niemczech i bedzie mowic po niemiecku, tak wiec wypelniony wczesniej
      formularz sie przydal i nie musialam z nia wiele rozmawiac.
      Po porodzie wszystko tez bylo OK. Pielegniarki i polozne mile, takze atmosfera
      na oddziale. Nie krepuj sie prosic o pomoc a wszystko bedzie dobrze.
      Acha, dodam jeszcze ze spotkania z polozna, PDA a takze akupunktura na
      przyspieszenie porodu byby pokrywane przez kase chorych.
      Niczym sie nie martw. Dopytaj tylko lekarza lub polozna kiedy masz sie udac do
      szpitala, a wszystko bedzie dobrze. To nie jest takie straszne, a nagroda ktora
      czeka na koncu jest po prostu bezcenna!
      Pozdrawiam serdecznie.
      • pannakotta.28 Re: mamusie z Niemiec,prosze o wsparcie 12.07.21, 19:48
        Witaj też mieszkam w okolicach Heidelberg i właśnie dowiedziałam się że zostanę mamą. Jestem troszkę przerażona bo słabo znam niemiecki i nie mam jeszcze wybranego lekarza do prowadzenia ciąży.. Chciałabym porozmawiać na priv o szczegółach 🙂 czy byłby taka możliwość?
      • s.z-n generalnie 26.10.05, 18:50
        warto wczesniej wybrac szpital i zorientowac sie jak wszystko wyglada.
        Odnosinie szpitala w twojej okolicy wiecej info. moze udzielic Ci ta polozna ,ktora mowi po polsku.
        Ja mialam wczesniej badanie krwi , na odziale gdzie ja rodzilam mozna bylo miec kapiele w wannie ale sam porod odbyl sie na czyms w rodzaju lozka.
        U mnie pobyt w wannie stopowal skurcze i wcale ulgi nie przynosil.
        Twoja obawa jest naturalna ale naprawde nie ma sie czego bac. Bole stanowia skurcze ale jesli juz je poczujesz to obawa minie bo bedziesz juz wiedziala jak taki skurcz wyglada . Sam porod a wiec moment kiedy jest juz pelne rozwarcie - nie boli. Przeciwnie, przynosi ulge. Wszystkie kobiety ,ktore krzycza to robia to aby sobie pomoc. Przy skurczach partych organizm ,,zmusza'' do parcia a wiec do wysilku ,wszystko to zeby dziecko przeszlo przez kanal rodny.
        Ja wczesniej wybralam szpital , mialam bardzo dokladne badania lozyska ,pepowiny slowem wszystkiego. Opieka przed , w czasie i po porodzie na najwyzszym poziomie.Stosowano przy mnie wszystko od akupunktury po masaze plecow.
        Mialam wywolany porod (z roznych przyczyn)i wszystko wspominam bardzo mile. Polozna o ktorej wczesniej Ci wspominalam zajmuje sie wszystkim co dotyczy opieki po porodzie i opieki nad dzieckiem. Jak masz do mnie jeszcze jakies pytania to prosze na priv. Wszystkiego dobrego.

        Tak bylo w moim przypadku , ktos inny moze miec inne doswiadczenia.
      • kissa1 Re: mamusie z Niemiec,prosze o wsparcie 30.10.05, 10:35
        Nie wiem czy to badanie krwi mozna zrobic wczesniej, ale dlatego warto wczesniej
        wybrac szpital zeby tam zadac wszelkie nurtujace badania. Ja mysle ze nie warto
        nastawiac sie za wczesnie na konkretny porod, bo wszystko bedzie zalezalo od
        tego jak sie czujesz w czasie porodu i na co masz ochote. Ja tez chcialam rodzic
        w wodzie, ale przypomnialam sobie o tym juz po znieczuleniu, no i bylo juz za
        pozno smile) Generalnie nie mysl za duzo o samym porodzie, z moich doswiadczen a
        takze po rozmowach z kolezankami wychodzi na to ze zwykle nie wyglada to tak jak
        sobie planujemy. Na razie skup sie na wybraniu szpitala, poloznej i dowiedz sie
        co konkretnie masz zrobic kiedy poczujesz skurcze lub jak odejda ci wody (tzn w
        ktorym momencie jechac do szpitala do ktorych drzwi zapukac wink). Reszta sie
        sama ulozy. Teraz raczej duzo odpoczywaj i relaksuj sie. I jeszcze jedno. Jesli
        twoj maz moze byc razem z toba to warto zeby ci towarzyszyl. Zawsze to jakas
        bratnia dusza ktora w razie co poda wode lub zmierzy czas pomiedzy skurczami.
        Glowa do gory! To naprawde nie jest takie straszne!
        Ps. Odpisuje troche pozno bo mala chora i nie zagladalam tu przez kilka dni.
    • mama.na.lato Re: mamusie z Niemiec,prosze o wsparcie 02.11.05, 13:10
      Czesc
      Ja rodzilam 14 miesiecy temu w Hamburgu. Z niemieckim tez u mnie nie bylo
      dobrze i tez strasznie sie stresowalam. Na szczescie moj maz biegle zna
      niemiecki i byl ze mna caly czas przy porodzie. Po porodzie w szpitalu lezalam
      3 dni. Maz co prawda byl u mnie codziennie ale jak go nie bylo dawalam sobie
      jakos rade. A jak ielegniarki mialy cos waznego to mowily jemu jak przyszedl.
      Pzy U2 (badanie dziecka chyba w 3 dobie po urodzeniu) tez prosily zeby byl. No
      a na wszelki wypadek mialam ze soba slownik polsko-niemiecki. Czulam sie
      pewniej. Ogolnie nie spotkalam sie z zadnymi niemilymi zachowaniami.
      Pielegniarki wiedzialy ze nie znam niemieckiego. Co prawda troche rozumialam.
      Wiec staraly mi sie powoli wszystko prosto wytlumaczyc. Byly naprawde bardzo
      mile i cierpliwe. Zarowno podczas porodu jak i pozniej. Tak wiec nie ma co sie
      tak bardzo stresowac. Ale dla poczucia bezpieczenstwa radzilabym ci zeby ktos
      jak najczesciej z toba byl (ktos kto umie niemiecki). Bedziesz czula sie
      lepiej. A przy porodzie moze byc nie tylko maz ale i ktos inny. Kolezanka czy
      ktos z rodziny.
    • kika53 Re: mamusie z Niemiec,prosze o wsparcie 02.11.05, 16:28
      jeszcze raz dzieki,oczywiscie przy porodzie bedzie ze mna maz,ktory jest
      niemcemwink,a co do wyboru szpitala to niestety nie mam wyboru,bo mieszkam w
      malej miejscowosci i tu jest tylko jeden szpital,niestety bez polskiego
      personelu,a znajomych Polakow tez tu nie mam.Moze przy okazji ktoras z was wie
      jak na forum szukac,zeby znalezc jakis kontakt z dziewczynami ktore mieszkaja w
      okolicy?Pisalam w tej sprawie jakis czas temu ale niestety nikt mi nie
      odpisal.Mieszkam w Wangen,niedaleko Ravensburga.
    • patunia13 badanie krwi na PDA 02.11.05, 20:19
      Badanie to mozna wykonac jedynie w czasie porodu. Ja w czasie pierwszego porodu mialam pobierana krew 2 razy, bo pierwsza proba nie byla taka jakiej sie spodziewali. Jednak pobranie krwi w takim momencie jak porod nie powinien cie przerazac. Dla anastezjanologa to rutynowe badanie zanim zaaplikuje ci znieczulenie. Powodzenia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka