niejadek, co zrobić ?

24.11.05, 17:12
mój Mały ma 20 miesięcy i dopiero niedawno zaczął wybrzydzać z jedzeniem .
Nie je nic oprócz jajek na twardo, parówek i pomidorowej, nawet ulubiony
rosołek stał sie znienawidzony... Pije mleko 1-2 dziennie, rano i wieczorem,
ale tylko gdy ogląda bajkę.
Myślałam, zeby pójść do lekarza lub healt visitor ale sama juz nie wiem czy
to dobry pomysł.... (Mieszkamy w Londynie).
    • sugar_mami Re: niejadek, co zrobić ? 24.11.05, 18:07
      Jak maly je warzywa i owoce do tego to nie tragedia. Zaloze sie, ze to faza
      przejsciowa tak jak z moim malym. Zaczal dopiero ladnie jesc w wieku dwoch lat
      i teraz jak sobie pomysle o diecie mojego synka to jestem dosc dumna z
      siebie smile Jemy bardzo duzo owocow, warzyw, spora ilosc brazowego pieczywa i
      pelnoziarnistego ryzu. Byly jednak czasy gdy denerwowalam sie tak jak ty. U nas
      swego czasu byly tylko te wstretne parowki i jajka i na tym byl koniec. Tuz
      przed drugimi urodzinami synka wszyscy w domu przestalismy jesc mieso i wtedy
      byla to juz istna tragedia bo parowki byly duzo czescia diety malego.
      Postanowilam odczekac trzy miesiace i jakby nie bylo poprawy w jedzeniu to
      pewnie wrocilabym do jedzenia miesa (nie krytykuje miesa jako miesa ale
      niektorych produktow z niego - szczegolnie parowek). Po miesiacu maly zaczal
      wszytsko jesc, pewnie zalapal, ze nie dostanie paroweczek i koniec. Teraz nie
      mam najmniejszego problemu z podawaniem mu zdrowego jedzenia,u mnie diety
      bezmiesnej.

      Moje dziecko nr 2 natomiast do roku bylo niemalze na samym kleiku ryzowym z
      mlekiem bo nic innego mojej pannie przez gardlo nie przechodzilo. I to tez
      przeszlo, pewnego dnia wkurzylam sie maksymalnie i zaczelam stawiac przed nia
      jedzenie na talerzu, lycha w lape i jak chcesz to jedz jak nie to nie. No i
      Amelcia zaczela pieknie jesc i tez nie mam problemu...chyba tylko jak dzieciaki
      krzycza 'jeszcze' a tu gar pusty wink

      Mi sie wydaje, ze takie np. parowki (u mnie sa rownoznaczne z jedzeniem typu
      fast food) naprawde uzalezniaja jak kazde inne jedzenie o wysokiej zawartosci
      soli i tluszczu.

      Nie wiem czy pomoglam czy nie. Jak pojdziesz do hv i powiesz, ze twoje dziecko
      je to co je to zaloze sie, ze nie bedzie ona widziala w tym problemu. Pod
      warunkiem, ze synek jest energiczny i radosny.

      sugar
    • noukie Re: niejadek, co zrobić ? 24.11.05, 18:20
      hallo wanilia25,
      mam ten sam problem sad osmiele sie nawet powiedziec, ze u Ciebie nie jest az
      tak zle. moja corka skonczy za kilka dni 18 miesiecy i prawie nigdy nie chce
      zjesc objadu. o zupach zapomnialam juz dawno, nawet nie chce sprobowac (kiedys
      lubila krupniksmilenajbardziej lubi kluski i ryz- ale suche bez sosu, bez miesa,
      ktore wyczuwa natychmiast i wypluwa, a pozniej to juz nawet suchych klusek nie
      chce jesc), ziemniaki juz z wygladu jej nie odpowiadaja (czasem zrobi mi
      przyjemnosc i zje placki ziemniaczane. ale co to za obiad 2 placki lub 5
      lyzeczek ryzu ???) Ta sytuacja bardzo mnie martwi i stresuje. zwlaszcze teraz
      kiedy na dowrze tak zimno, trzeba przed spacerem zjesc cos cieplego, ale nie
      moge jej zmusic, nawet gdybym chciala.

      postanowilam przez kilka dni gotowac to co lubi najbardziej a miedzy posilkami
      nic jej dawac, koniec z chrupkami i ciasteczkami. zeby sie zorientowala, ze
      jesli jest glodna to musi zjesc to co mama jej da, bo nic innego nie dostanie i
      bedzie musiala byc glodna.
      nie wiem czy wytrzymam, bo serce mnie boli, kiedy ona pokazuje na szafke ze
      slodyczami i wola " am, am! ..daj mi.." na to ja podsuwam jej kluski, ktorych
      oczywiscie nie chce.. wiecie jaka ona wtedy robi minke?? zalosc mnie ogarnia.
      czasem mam wrazenie, ze ona to dokladnie wie o co chodzi i probuje mi pokazac
      kto dluzej wytrzyma! horror!

      mysle, ze "przy zyciu" trzyma ja butla rano i wieczorem- tylko to je ze smakiem!
      na dodatek moj pediatra uwaza, ze przesadzam i ze moje dziecko nie jest ani
      grube ani chude, tylko w sam raz do reklamy!
      szkoda tylko, ze to nie on, a ja, codziennie przezywam stres, co dzis ugotowac
      i jak przemycic troche miesa i warzyw, zeby moje dziecko zjadlo!

      jeszcze tylko czasem sie pocieszam, ze moze jak wyjda wszystkie zeby to bedzie
      lepiej. teraz jest ich tylko osiem i dwie gorne piatki po malutku widac... mam
      nadzieje, ze kiedy bedzie mogla dokladnie gryzc to pozna tez lepszy smak niz
      tylko lykajc. mam NADZIEJE....

      straaasznie sie rozpisalam a nic nie pomoglam. moze inne mamy mialy juz do
      czynienia z "metoda" jaka zamierzam zastosowac i czy to wogole funkcjoniuje? bo
      moze moje dziecko bedzie niepotrzebnie przez nastepne dni glodne ???

      pozdrawiam serdecznie
      noukie
    • myszka785 Re: niejadek, co zrobić ? 24.11.05, 19:10
      o Boże! nie straszcie mnie! moja mała od paru dni nie chce jeść obiadów, a ma
      dopiero niecały roczek... wcześniej wcinała wszystko co jej podałam, aż jej się
      uszy trzęsły! od kilku dni coś w nią wstąpiło i wszystkim pluje! od wczoraj ma
      katar i kaszel, mam nadzieję, że to odmawianie to przez podrażnione gardło?...
      je tylko przetarte owoce, kaszki i mleko z piersi!...
      • ewika-uk Re: niejadek, co zrobić ? 24.11.05, 21:30
        to ja raczej mam chyba najgorsza odmiane niejadka,ma 2 lata...od 8 miesiaca
        obrzydzenie do mleka.z produktow mlecznych tylko jogurty(danonki)chociaz maly
        ma skaze bialkowa i meczy nas do tej pory to i tak mu podaje chociaz jeden co 2
        dzien..dzisiaj dalam mu danonka z brzoskwinia,efekt byl taki ze jak tylko
        poczul kawaleczek owoca zwrocil wszystko..czyli owoce jadl tylko do ok 12
        miesiaca(objadal sie)teraz jest antyowocowy,antywarzywny..chociaz spora czesc
        warzyw i tak przemycam i prawie na sile mu wpycham.jezdzilam po lekarzach w
        polsce,szukalam ,pytalam w londynie..i wszyscy zgodnie odpowiadali ze nic na
        sile..nie chce to nie(ale ciagle podaje mu witaminy w zelu kinder biovital)nie
        biegam juz za nim z talerzem,czasami siedzialam i ryczalam bo nie mialam juz
        sil,a maly szalal,wsciekal sie i na glodnego nie wygladal,poza tym lekarze
        stwierdzili ze wyglada zdrowo...wiec dalam mu spokoj i tak jest do tej pory...a
        jak chcesz zeby dziecku wrocil apetyt to zacznij go poic sokami z
        jablek ..slyszalam ze to pomaga
Pełna wersja