aldonek 05.12.05, 10:24 jak w temacie. przejmujecie metody wychowywania z kraju w ktorym jestescie, utrzymujecie polska czy mieszacie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jagienkaa Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 12:28 nie wiem za bardzo, co oznacza wychowywanie np po argentyńsku lub hiszpańsku a co po polsku Anglia nie ma jakichś specjalnym metod wychowywania PS nie zakładam synkowi rajtuz pod spodnie, to podobno jest bardzo niepolskie Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 13:18 oj sa angielskie metody wychowania ... np dawanie najmlodszemu dziecku pokoju jak najbardziej oddalonego od rodzicow, zeby mama sie w nocy nie budzila Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 13:20 myślisz że w Polsce tak nie robią?... Odpowiedz Link Zgłoś
ewmag Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 13:59 No wlasnie, to chyba zalezy od konkretnej osoby/ rodziny. Ale mam takie wrazenie (bo nie poparte statystykami ani badaniami naukowymi), ze np. mamy w UK sa bardziej wygodnickie niz w Polsce. Co nie znaczy, ze w Polsce takich nie ma. A to wygodnictwo polega na: -jw. umieszczaniu dziecka jak najdalej w domu, zeby jego placz nie obudzil rodzicow -wciskanie dzieci w ciasne foteliko-nosidelka, ktore mozna zamontowac na stelazu wozka, bo tak jest wygodniej, nie trzeba dziecka przekladac, a to, ze nie moze ruszyc raczka ani nozka nie ma znaczenia - i nie mam na mysli krotkich przejazdow czy przejscia gdzies, ale spacery, zakupy itp. z dzieckiem tak wcisnietym -karmieniu dziecka od urodzenia mieszanka, bo tak jest wygodniej, a dziecko dluzej spi (chociaz akurat wiekszosc mam, ktore spotkalam karmi piersia, ale gdzies czytalam, ze decyduje sie na to tylko 30% mam); nie potepiam wcale takich mam, ale jest to przejaw wygodnictwa i czesto wynika z tego, ze komus sie nie chce powstrzymac od alkoholu i innych uzywek przez pare miesiecy karmienia piersia -prowadzaniu dzieci na smyczy (na dziecku sa jakies takie szelki i do tego smycz z tylu doczepiona), i to wcale nie jak dziecko idzie chodnikiem (zeby sie nie wyrwalo i nie wpadlo pod samochod), ale wszedzie, nawet w parku, w sklepach itp. - widzialam ostatnio taka "scenke", jak do malego sklepiku wszedl facet z dzieckiem na smyczy i je ta smyczal odciagal do tylu, bo po co dziecko wziac za reke, jak tak wygodniej -karmienie dzieci gotowymi daniami ze sloiczkow tylko i wylacznie (w Polsce raz uslyszalam, ze to jest luksus, na ktory nie kazdy moze sobie pozwolic...) -wychowywanie dzieci bezstresowo w bardzo zlym pojeciu znaczenia tego slowa, tzn. dziecko robi co chce, bo wysilek to duzy, zeby je czegos nauczyc (tylko niektorzy rodzice chyba nie zdaja sobie sprawy z tego, ze za kilka lat to sie moze przeciw nim obrocic) A ostatnio bardzo sie usmialam, jak zobaczylam w parku kilkuletnie dziecko na trojkolowym rowerku (czyli takim, na ktorym sie nie przewroci) i mamusie trzymajaca ten rowerek na patyku (czy jak to sie zwie - taki pret do przytrzymywania podczepiony z tylu i sterczacy do gory). Mamusia pchala tak szybko, ze dziecko chociaz probowalo pedalowac samo to nie nadazalo... Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 18:02 ewmag napisała: > -karmienie dzieci gotowymi daniami ze sloiczkow tylko i wylacznie (w Polsce raz > > uslyszalam, ze to jest luksus, na ktory nie kazdy moze sobie pozwolic...) Zajzyj na podforum Niemowle. Tam sie twierdzi, ze zupki ze sloiczkow sa zdrowsze niz robine samemu. I wiekszosc karmi ze sloiczkow. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ewmag Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 18:18 O rany, szczena mi opadla! Zdrowsze? Zajrze pewnie jutro. Ciekawe, czy podaja powody, dlaczego sa zdrowsze. Odpowiedz Link Zgłoś
aldonek Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 13:44 w Szwecji np. dziecko 4-5 letnie wozone w wozku to standard, to samo smoczek i pieluchy u 4 latka. soki dla dziecka od swieta, a na codzien woda i mleko. moje pija soki litrami o co zawsze mam boje z pielegniarkami :o) Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mami Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 14:33 No to juz chyba te jedzenie w sloiczkach non stop podawane jest lepsze od tych litrow soku. Ciekawe kiedy dentysci w Polsce na to wpadna by wbijac mamuskom do glow, ze tymi sokami matki dziecku szkode wielka wyrzadzaja. Ja tam jestem za woda i mlekiem i owocami jako czesc kazdego posilku (maluchy kreca glowa na surowe warzywa). sugar Odpowiedz Link Zgłoś
aldonek Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 14:35 a jaki ma sens nie picie sokow jezeli sie kilogramami je cukierki? Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mami Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 18:39 Moje nie jedza. Chyba takie uogolnianie nie ma najmniejszego sensu. Najlepiej pisac za siebie. sugar Odpowiedz Link Zgłoś
marafioti Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 15:02 nie wiem czy jest tak w calych wloszecha ale przypuszczam ze tak. rozmawialam z tutejszymi kobietami(byly to kobiety lekarki i pedagozki)i potwierdzily owy obraz dzieci wychowywanych w stylu wloskim. -uzywanie wozka az do 6 roku zycia(bylam w szoku ale tak sie zdarzylo ladne pare razy) plus smoczek -rano tylko mleko i biszkopty-wygoda w przygotowaniu i podanie tej mikstury w butelce (a ja biedna owsianeczke , kaszke manne , kluseczki lane i inne tp ewent gdy zle sie czuje to przygotowuje jej platki kukurydziane) - makaron makaron makaron pierogi i inne maczne gotowe ze sklpu produkty- po takim macznym tygodniu dziecko nie moze zrobic kupy. ja mecze sie ze zupkami wg przepisow polskich - mala sie zajada. .....ba lekarz mi zazucil ze nie stosuje zdrowej diety bo zadko robie makaron z sosem. -nadluzywanie serkow topionych i parowek- dla mnie to sa swinstwa, niezdrowe , ja dalo sie duzo tego za komunizmu i bylo oznaka biedoty -do picia woda a nie soki - ba brak sokow marchewkowych -co w moim domu bylo podstawa, do jedzenia w fazie niemowlecej gotowe rarytasy plus mleko modyfikowane. jedna z nielicznych karmilam piersia i bylam wychwalana na oddziale polozniczym, reszta z wygodnictwa -brak reakcji rodzicow jak jakies dziecko bierze bez pytania zabawki mojej corki a ta sie wydziera bo jeszcze nie rozumie kto tu jest silniejszy, przez to moje dziecko stalo sie zadziorne i jak zdazy wyrwac wiaderko to przeciwnik obrywa...no i potem obrywa sie mnie ze zle wychowalam dziecko(mala ma 1,5 roku)- w przeciwienstwie do nich staram sie tlumaczyc malej ze to jest nasze a to jest kogos i ze nie mozna tak poprostu brac. -dzieci laza jak chca nie zwracaja uwagi na pieszych na inne wozki(mowie ty o dzieciach wiekszych 7 lat z wyz),nie wiem ale w polsce nie spotkalam sie zeby dziecko bawiace sie na chodniku ignorowalo innych gdy chca przejsc(moze to zalezy od srodowiska) -wydaje mi sie ze dzieci zadko wychodza na dwor , poniewaz do poludnia na placu zabaw nie ma nikogo (tylko ja moze dlatego ze nie pracuje choc nie chce mi sie wierzyc ze nie ma innych mam), biedna ja biegala 2 rany na dwor zeby pozbyc sie zoltaczki jak mal a sie urodzila. -tv w pokojach- dla mnie jako matki nie jest to dobre.ba w kazdym pokoju tylko chyba nie w lazience -odprowadzanie dzieci do szkoly nawet jak maja szkole na przeciwko bloku(jako dziecko biegalam sama do szkoly , nie mialam daleko jakies 3 bloki ale gdyby moja mama wyprowadzala nas to by nie dala rade z trojka) - no i ta glupia moda dziewczynki na rozowy chlopcy na niebiesko-jak boga kocham nie ma innych kolorow w sklepach a moje dziecko ubrane w made in poland jest brane zawsze za chlopczyka(to ze wzgledu na brak rowowego) pa Odpowiedz Link Zgłoś
gugus2004 Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 15:34 Ja mieszkam we wloszech i pamietam jak w szpitalu dalam na przebranie mojemu synkowi rozowe ubranko.Pielegniarki po kapieli ubraly dzieci polorzyly do luzeczek . Zorientowaly sie ze maja o jednego chlopca za malo ,a jedna dziewczynke za duzo i tu bylo rozbieranie dzieci i patrzenie na branzoletki na raczkach.Dlanich jest nie zrozumiale, jak moglam ubrac chlopca na rozowo.Ja mieszkam w rzymie i tu norma odprowadzanie malego dziecka dz szkoly ,ze wzgledu na jego bezpieczenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rozyczko Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 16:49 marafioti napisała: > - makaron makaron makaron pierogi i inne maczne gotowe ze sklpu produkty- po > takim macznym tygodniu dziecko nie moze zrobic kupy. > > -do picia woda a nie soki - ba brak sokow marchewkowych -co w moim domu bylo > podstawa, do jedzenia w fazie niemowlecej gotowe rarytasy plus mleko > modyfikowane. > Jesli Twoja mala ma klopoty z kupka to tym bardziej nie powinnas podawac jej sokow z marchewki. Jesli juz to lepiej podac sok jablkowy pol na pol z woda - nie bedzie tak bardzo slodkie jak czysty sok, a jablka pomoga jej w trawieniu. Dobrze dzialaja tez gotowane lub pieczone jabluszka, no i tarte. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
marafioti Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 18:38 rozyczko napisała: > marafioti napisała: > > > > - makaron makaron makaron pierogi i inne maczne gotowe ze sklpu produkty- > po > > takim macznym tygodniu dziecko nie moze zrobic kupy. > > > > -do picia woda a nie soki - ba brak sokow marchewkowych -co w moim domu b > ylo > > podstawa, do jedzenia w fazie niemowlecej gotowe rarytasy plus mleko > > modyfikowane. > > > > Jesli Twoja mala ma klopoty z kupka to tym bardziej nie powinnas podawac jej > sokow z marchewki. -po pierwsze nie moje dziecko ma problemy z kupka tylko dzieci moich wloskich znajomych ktorych dieta opiera sie glownie na potrawach macznych a uboga jest w warzywa.po pierwsze nie moje dziecko ma problemy z kupka tylko dzieci moich wloskich znajomych ktorych dieta opiera sie glownie na potrawach macznych a uboga jest w warzywa. ù > nie bedzie tak bardzo slodkie jak czysty sok, a jablka pomoga jej w trawieniu. > Dobrze dzialaja tez gotowane lub pieczone jabluszka, no i tarte. > co do sokow zawsze podawalam jej pol na pol z woda poza tym sok marchewkowy pomaga jej w trawieniu- podaje jej tylko polski sok. nastepnym razem prosze przeczytac uwaznie dana odpowiedz i nie potrzebnie wysuwac wnioski. nie wiem jak to sie dzieje ale czesto dziewczyny z wloch nie potrzenie prowokuja do dyskusji , czesto sie zdarza ze ktos zbyt szybko wyciaga wnioski z danej wypowiedzi, zeby tylko komus dogryzc a nie udzielic zyczliwej porady. no ale to tylko moja osobista opinia.pozdr > > Odpowiedz Link Zgłoś
rozyczko Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 19:27 jak juz mamy sie tak trzymac tekstu pierwotnego, to wcale z niego nie wynika, ze to nie corka autorki ma problemy z kupka... Po drugie zarzucanie komus bycie zlosliwym swiadczyc moze jedynie o braku dobrego wychowania. Mam lepsze rzeczy do roboty niz "mieszanie" na forum. Rady udzielilam z czystej zyczliwosci, bo moja corcia tez uwielbiala marchewke i soki z niej ...i rowniez miala podobne problemy gastryczne. Zanim wiec kogos obrzucisz blotkiem, wez gleboki oddech ...i wyluzuj sie troszke. A takie >> osobiste opinie.<< zostaw dla siebie Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 16:04 Ja wychowuje tak jak mi pasuje laczac wspolczesna wiedze z wlasnym doswiadczeniem (ech, ktora z nas sie nie zapierala ze nie bedzie postepowac jak jej rodzice? )) Czy to ze moje dziecko nie pije sokow z marchewki za to lubi spaghetti oznacza ze jest wychowywane po wlosku? Bosz, jak czytam niektore posty to mi szczeka opada ;P Skad sie niektore z Was urwaly? PS. Drazek przy trojkolowym rowerku jest do popychania a nie utrzymywania rownowagi (w koncu nie kazde male dizecko umie pedalowac, a czasem po zabawie popychanie to najszybszy sposob zeby dostac sie do domu ) Tego typu "dziwactwa" wystepuja tez w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 16:10 A, jeszcze jedno. Mnie osobiscie chlopcy ubrani w typowo dziewczece ubrania raza, a tak to juz jest ze rozowy jest przyjety jako kolor dziewczecy. Na Zobaczcie czesto widuje chlopcow w np. rajstopach albo cukierkowatych spiochach, a jeszcze lepiej jest gdy gora jest w ciapki a dol w paski i ogolnie wszystko z innej beczki - nie podoba mi sie to, a najlepsze ze potem mamy tych dzieci daja sobie prawo do krytyki mieszkancow innych krajow za... brak gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mami Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 19:54 Ja czytalam kiedys artykul w Dziecku, ze w niektorych regionach Polski malutkich chlopczykow wlasnie ubiera sie na rozowo a dziewczynki na niebiesko...taki zwyczaj. Nie wiem czy to prawda. sugar Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 21:29 tez to slyszalam. Podobno do chrztu chlopcow podaje sie w rozowym, a dziewczynki w niebieskim. Ale nie wiem gdzie dokladnie to praktykuja, Odpowiedz Link Zgłoś
milewicz1 Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 22:08 a ja zawsze myslalam, ze to ze wzgledu na warunki finansowe... Nie zawsze mamy moga sobie pozwolic na kupno nowych ubranek i wykorzystuje sie to, co zostalo po starszym rodzenstwie. W kazdym razie mojej malej bardzo do twarzy jest w niebieskim i nie przejmowalam sie ani troche ze w parku panie mowily, ze mam slicznego synka m Odpowiedz Link Zgłoś
ewmag Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 16:20 No i ja nie twierdze, ze tylko w UK, akurat tutaj to widzialam i mnie rozsmieszylo i tyle. W Polsce dziecka nie mialam, nie snulam sie po okolicy i nie gapilam na dzieci, a jak sie juz gdzies snulam, to raczej nie spotykalam rodzicow z dziecmi, wiec oczywiste, ze mam wieksza szanse zaobserwowac rozne rzeczy, w tym dziwactwa tu, gdzie teraz mieszkam, jak chodze na spacerki z wozkiem. I mam prawo uznawac cos za dziwactwo. No, a teraz ide wlasnie na wspomniany spacerek i moze cos ciekawego zobacze Odpowiedz Link Zgłoś
kashunda Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 19:06 Taaa,widzialam kiedys jak jedna mamusia gotowala pyszna ,zdrowa zupke dla swojego maluszka,na wywar z kosci ,wrzucila niewiadomego pochodzenia warzywa,i gotowala to wszystko do miekkosci ok 30 min.Przez ten czas podejrzewam wyparowaly z zupki cenne witaminy i mineraly.Ale co ja tam wiem,ja jestem gorsza matka bo moja corka do roku dostawala sloiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
monisia98 Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 20:22 a ja mogę jedynie dodać ze moj synek do 4 roku życia nie wiedział co to cukierek , batonik czy czekolada - nie jadl zadnych słodyczy tylko owoce- wszystkie , soczki i byl zdrowy i nic mu nie brakowało ale od kiedy dziadek z babcia zaczeli nim sie opiekowac pod moja nie uwage wciskali mu te świnstwa - bo uważali że ja jestem wyrodna matka i biedne dziecko nie dostaje słodyczy - conajmniej jakbym mu czegoś cennego nie dawała i niestety tak sie zakonczyło moje uchowanie synka przed słodyczami. Teraz owszem dostaje ale wydzielam mu raz na 2-3 dni kostkę czekolady lub jakiegoś misia haribo. Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 21:16 to ja chyba jestem z tych straaaaaasznych, bo ubieram mojemu synkowi rajtuzki!!! Po domu biega w bluzie i rajtkach i nie widze w tym nic gorszacego, a juz tym bardziej nie uznaje noszenia rajstop za zarezerwowane tylko dla dziewczynek. To znacznie wygodniejsze anizeli wciaz zsuwajace sie spodenki. Na wszystkich zdjeciach z moich czasow przedszkolnych chlopaki sa w rajstopach:- )))) i jakos wyrosli na normalnych facetow. A do tego jak temperatura na zewnatrz osiaga malo spotykana tutaj wartosc - niemalze ujemna) rajtuzki pod spodenkami to sam plus - jak dla mnie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mrufkaa Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 21:30 No ale gdzie sa te granice - po polsku czy po angielsku? Ja na poczatku wyraznie cieplej ubieralam niemowlaka niz inne mamy w parku. I tyle roznic widzialam. Dalam jablko jako pierwsze a nie banana czy kleik ryzowy... czy cos jeszcze...? Im dalej, tym trudniej rozpoznac, ubieram i karmie jak uwazam za rozsadnie, zywienie dyktuje nam alergia, ubieranie pogoda i reakcje dziecka. A ze panna coraz wieksza, to powie czy jej goraco, czy zimno... Tez nie lubie tych rozow, ale sporo czerwieni jest w Adamsie, a zieleni i bordo w H&M, wiec Jula to nosi... Robie jak lubie lub jak mi jest akurat na reke... Czy to jest po angielsku? Odpowiedz Link Zgłoś
gugus2004 Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 21:58 Nie rozumiem jednego ,to przy 10 stopniowym mrozie tez ,nie ubieraja chlopca rajtuz? Odpowiedz Link Zgłoś
aga_rn Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 06.12.05, 00:25 gugus2004 napisała: > Nie rozumiem jednego ,to przy 10 stopniowym mrozie tez ,nie ubieraja chlopca > rajtuz? Przy 20 i 30-stopniowym mrozie tez nie Np. w Kanadzie gdzie mieszkam - rajtuzy dla chlopcow sa ogolnie nieznane. Odpowiedz Link Zgłoś
mrockata Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 06.12.05, 00:51 O co chodzi wlasciwie w tym watku? Widze, ze skupilyscie sie bardziej na odzywianiu i odziezy zamiast pisac o wychowaniu, poza kilkoma postami. Czy zakladajac chlopczykowi "rozowe rajtuzki" spowodujemy, ze bedzie on gorszym czlowiekiem? Co to znaczy wychowanie po polsku???Czy po innemu??? Wydaje mi sie, ze wychowanie to miedzy innymi wartosci jakie przekazujemy naszym dzieciom, by funkcjonowac w spoleczenstwie, a nie co je i pije jako dwulatek. A jak dzieci opychaja sie slodyczami i pija litrami soki to trzeba bedzie z nimi latac do dentysty, bo deda miec prochnice. Mozna tez dziecku wytlumaczyc do czego szczoteczka sluzy. Myslicie, ze tego typu wychowanie ma wplyw na ksztaltowanie sie charakteru malego czlowieka? Ci ktorzy mieszkaja poza granicami Polski maja ten komfort, ze moga poznac rowniez "live" inne kultury. Jesli chodzi o kwestie wychowania to ja, tak jak juz ktos wyzej pisal,osobiscie bede brac z kazdej kultury to co mi odpowiada i ktore uwazam dla nas za dobre. A rozowy tez bardzo lubie i ubieram male jednakowo mimo sugestii, ze wplywa to zle na ich indywidualnosc. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
gugus2004 Re: do aga_rn 06.12.05, 14:05 To co dzieciom sie ubiera pod spodnie, jak jest tak zimno?Moze jakies kalesony? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: do aga_rn 06.12.05, 15:35 gugus2004 napisała: > To co dzieciom sie ubiera pod spodnie, jak jest tak zimno?Moze jakies kalesony? > Fakt, sa w USA "kalesony" termiczne, ale z tego materialu robia tez bluzy sportowe wiec to nie takie prawdziwe kalesony. Gdy jest zimno wlacza sie ogrzewanie ), w jakimkolwiek zamknietym pomieszczeniu jest cieplo a na zewnatrz to zalezy. Jesli idzie sie na dlugi spacer z dzieckiem to kombinezon gdy jest snieg albo ocieplane spodnie (wygladaja jak bojowki lub dresy ale sa uszyte z nieprzemakalnego, wiatroodpornego materialu, na cienkim acz cieplym polarze. Przynajmniej ja tak ubieralam swoje dziecko w zeszlym roku, bo w tym ciagle chce chodzic w rajstopach i pantofelkach bez wzgledu na pogode. Odpowiedz Link Zgłoś
ewmag do kashunda - zupki 06.12.05, 10:15 Jesli sie czujesz gorsza matka, to juz Twoj problem. Ja nikomu nie zarzucam, ze jest gorszy czy lepszy, bo robi tak czy inaczej. Jak mi sie cos nie podoba to tego nie bede robic, jak ktos inny robi to jego sprawa. A swoja droga to skad wiesz, jakiego pochodzenia sa warzywa w sloikach? Musza spelniac jakies tam normy, zeby mozna z nich bylo produkowac dania dla dzieci, ale to nie znaczy, ze sa super zdrowe i pochodza z ekologicznych upraw. Odpowiedz Link Zgłoś
milewicz1 Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 05.12.05, 22:11 no i a propos naszego wychowywania, to bierzemy z obu kultur to, co nam pasuje i jest wygodne. W domu mowimy tylko po polsku, jemy bardzo roznie (malo polskiego jedzenia), ale rajstopki pod spodnie zakladamy m Odpowiedz Link Zgłoś
aldonek Re: A dzien Babci, Dziadka, Dziecka - obchodzicie? 05.12.05, 22:22 nie wiem jak w innych krajach ale w Szwecji nie ma tych dni - ja utrzymuje i wysylamy kartki do Babci i Dziadka, dzieci dostaja prezenty na 1 czerwca i jeszcze utrzymujemy Mikolajki. obchodzimy zarowno imieniny jak i urodziny dzieci czyt. prezenty :o) Dzien Matki - polski a Dzien Ojca -szwedzki jedzenie jemy polskie - glownie dlatego, ze ja gotuje. swieta - robimy mieszanke. co roku spedzamy gdzie indziej - raz w Polsce raz w Szwecji obie dziewczyny sa ochrzczone w kosciele katolickim, za pare lat pojda do komuni MM i reszta jego rodziny to protestanci ... Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: A dzien Babci, Dziadka, Dziecka - obchodzicie 06.12.05, 02:00 aldonek napisała: > nie wiem jak w innych krajach ale w Szwecji nie ma tych dni - ja utrzymuje i > wysylamy kartki do Babci i Dziadka, dzieci dostaja prezenty na 1 czerwca i > jeszcze utrzymujemy Mikolajki. W czasie jak ja bylam mala, to w Polsce (przynajmniej u nas) nie bylo ani Dnia Babci ani Dziadka, wiec ich nie obchodzilam. W naszym domu rodzinnym nigdy nie obchodzilo sie tez Mikolajek, wiec tego i moje dzieci nie znaja. Malo polski ten moj polski rodzinny dom byl. Dzien Matki obchodzimy w australijskim terminie, bo wypada on w pierwsza niedziele maja i troche glupio tak nic nie robic wtedy i czekac az do 26 maja. Poza tym to pewnie wiele mam zarzuciloby mi, ze wychowuje dzieci nie po polsku, bo generalnie robie to co uwazam za wygodne i sensowne dla moich dzieci i dla mnie, zamiast trzymac sie jakichs regul. Poza tym wiele rzeczy podawanych tu jako "niepolskie" i cudaczne pamietam sama wlasnie z Polski ). Zarowno w Polsce i poza jej granicami panuje duza roznorodnosc. Sama Polska mala nie jest i w wielu jej regionach panuja rozne zwyczaje, wiec nie ma jakiegos uniwersalnego "polskiego" wychowania. Tak samo i w innych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
annasweet Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 06.12.05, 12:03 z zaciekawieniem czytam ten watek,i postanowilam tez sie dospisac.nasza 11 coreczka jest pol polka-pol szkotka,urodzona w glasgow.jezeli chodzi o jezyk to ja konsekwentnie po polsku,maz rzecz jasna po angielsku,kiedy jestesmy w wiekszym towarzystwie(angielsko jezycznym) wtedy mowie do coreczki po angielsku,tak zeby inni to rozumieli.czytam jej polskie ksiazeczki,wierszyki,maz angielskie.nasz maluch jeszcze nie mowi za wiele oprocz baba,dada (i ostatnio ma-ma.Moj maz jest niepraktykujacym protestantem,mi pozostawil wybor jak ochrzcic julcie,zrobilismy to w polsce po katolicku.co do jedzenia to moje dziecko jest sloiczkowe(w wiekszosci,czasami jej gotowalam zupki,ale ona bardzo lubi sloiczki,teraz i tak juz je dozo normalnego jedzenia typu kanapki,tosty,pasta.jako ze teraz moj maz jest na 3 letnim kontrakcie na gibraltarze,sasiedztwo hiszpanii tez robi swoje,my i nasza coreczka odkrywamy nowy kraj,turystycznie i jedzeniowoco do ubran to ubran to moj maz czesto jej kupowal niebieskie ubranka szczegolnie w glasow,zeby podkreslic ze wychowuje kibica glasgow rangers)ja jako kibic celticu dbalam zeby miala tez zielona garderobe)to takie nasze male rodzinne zarty ale tak naprawde to moim i mego malzonka priorytetem jest wychowac nasza corke na madrego,uczciwego czlowieka pozdr ania ps.moja coreczka jeszcze nigdy nie miala rajstoptylko tutaj jest na to za cieplo,na swieta jedziemy do polski i moja mama juz kupila zapasik)tylko medal temu kto naszej malej te rajstopki zalozy bo to wiercipieta straszna Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka77 Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 06.12.05, 13:53 czesc Mamom! ciekawy watek i chetnie dopisalabym sie ale po przeczytaniu pewnych wypowiedzi bardzo sie zrazilam do wyrazania jakichkolwiek opinii.czy my mamy nie mozemy bez zlosliwosci i obrazania innych poprostu napisac jka to wyglada w naszym przypadku i tyle?po co te docinki jedna na druga...troche tolerancji... mnie pewnie tez zaraz sie dostanie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Ubieranie i zywienie - po polsku cz po ... ? 06.12.05, 17:00 Chyba raczej taki tytul powinien miec ten watek. Bo na razie to najwiecej na ten temat zostalo napisane. A o wychowaniu niewiele. ;o) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaon Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 06.12.05, 20:23 mysle ze nie ma czegos takiego jak jakies polskie wychowanie , generalnie na zachodzie ludzie maja wiecej dzieci sila rzeczy musza one byc bardziej samodzielne , mniej sie nimi rodzice " przejmuja " w sensie rozpieszczania ale to tez pewnie nie u wszystkich. Zastanawiam sie jak ja wychowuje moja corke i nie wiem czy to polskie czy kanadyjskie wychowanie ,Studiwalam pedagogike ,w Kanadzie tez studiuje kierunek zwiazany z wychowaniem dzieci i to ma duzy wplyw na to jak wychowuje swoja corke ale na pewno ma na to wplyw tez moja rodzina i to jak ja zostalam wychowana. poz Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mrufkaa Re: Wychowywanie dzieci- po polsku cz po ... ? 06.12.05, 20:44 To ja bardzo poprosze o definicje wychowania po polsku. Bo "wychowanie" i "po polsku" nie klei mi sie zwiazek znaczeniowy. Niech mnie ktos oswieci. Albo ja zatracona indywidualistka jestem i widze kazda podstawowa komorke spoleczna jako odrebna twierdze warowna. Nikt z moich znajomych nie byl tak wychowywany jak ja, kazdy z nas wyniosl z domu co innego, rodzice wpoili mu to innymi metodami. Nie posiadam odnosnika do znaku "wychowanie po polsku", no trojkat semantyczny mi sie nie zamyka...)) Odpowiedz Link Zgłoś