O co sie klocicie z mezami Nie-Polakami

06.01.06, 01:11
Ja najczesciej o pore obiadowa. Nie mam najmniejszego zamiaru gotowac obiadu o
12.00 w poludnie ani o 18.00 jesc kolacji. Dobija mnie Kaffe und Kuchen po
poludniu, niemiecka swietosc.
Za to moj maz sie odwdziecza tym, ze lazi w butach po dywanie.
I nie przepuszcza mnie w drzwiach! Juz nie raz sie oboje zakleszczylismy w
drzwiach, probujac na raz sie przez nie przecisnac.

A co u was sie dzieje smiesznego?

ps. przyblizony watek byl niedawno, ale wlasnie brakowalo mi w nich takich
konkretnych "pikantnych" przykladow.

FFF
    • gepik76 Re: O co sie klocicie z mezami Nie-Polakami 06.01.06, 12:23
      Chyba cie troche rozumie tez mam meza niemca, mnie najbardziej denerwuje jak mowie mu cos
      powaznego, oczywiscie po niemiecku, a on mi wtedy wyskakuje z verb am Ende. Nienawidze tego to jest
      mojego najlepszy argument. Ale wogule to jest superowym mezem.Pozdrawiam Gaba
      • edytais Re: O co sie klocicie z mezami Nie-Polakami 08.01.06, 00:09
        Skoro rozmowa o Niemcach to tez sie wtrace. Jego maniery przy stole maja nieco
        do zyczenia, ale juz troche sie poprawilo odkad jego 5 letnia corcia zaczela go
        nasladowac i sam stwierdzil, ze przykladem jedynie mozna nauczyc jak sie
        zachowywac poza domem (pomoglo tez, ze po tym jak ja corka strofowalam, ona
        stwierdzila, ze jest corcia tatusia! i jak tatus sie zachowuje)

        Tez nie moge mu butow zdjac!

        Po troche zaczynam go przekonywac do tego, zeby nie chodzil nago przy dzieciach
        bo juz sa na to za duze. On nie spi w pozamie, jak wieczorem kladziemy sie spac
        a trzeba jeszcze pojsc do dzieci to oczywiscie jej nie naklada.
        Niestety nie mieszkamy w Niemczech gdzie nagosc jest rzecza normalna. W USA
        jeszcze sie powaznego klopotu nabawimy. Na dodatek mieszkamy w tzw bible belt
        no i niech sie Nicole wypsnie, ze ona to ciagle widzi pape nago. Jeszcze mi
        meza do wiezienia wpakuja !

        Meza strasznie denerwuje jak ktos jedzie lewym pasem na autostradzie taka sama
        predkoscia jak osoba obok, wiec wyprzedzanie trwa pol godziny. W USA lewy pas
        nie jest pasem szybkiej jazdy jak w Niemczech, juz powinien sie do tego
        przyzwyczaic, ale dalej sie strasznie zlosci i bedzie narzekal przez pol godziny
        na kogos kto tak jechal. Za kazdym razem slysze na ten temat jak razem gdzies
        jedziemy. Po 16 latach tu mieszkania chyba juz powinien sobie to olac.
        • izabelski Re: O co sie klocicie z mezami Nie-Polakami 08.01.06, 02:20
          u nas zdejmowanie butow po wejsciu do domu jest na porzedku dziennym
          a czy argument o przylepionej psiej kupie do podeszwy nie dziala?
          • edytais Re: O co sie klocicie z mezami Nie-Polakami 09.01.06, 02:43
            > u nas zdejmowanie butow po wejsciu do domu jest na porzedku dziennym
            > a czy argument o przylepionej psiej kupie do podeszwy nie dziala?

            Jeszcze sie tak nie zdarzylo, chociaz moze by sie przydalo raz smile
    • nena5 Re: O co sie klocicie z mezami Nie-Polakami 09.01.06, 22:03
      Czesc dziewczyny,
      fajnie poczytac o tych niemieckich ekshibicjonistach. Moj maz - Niemiec,
      tez "dzwoni swoimi dzwonami" przy coreczce i w ogole paraduje na golasa po
      mieszkaniu przy nie zaslonietych oknach. Mnie to co prawda nie drazni - raczej
      bawi. To co? Wszyscy Niemcy sa takimi naturystami? a skad to moze wynikac?

      I jest strasznie naiwny, ale ta cecha mnie zachwyca - zadnych zlych emocji w
      stosunku do innych ludzi. Wszystkich uwaza za milych, to ja jestem ta
      podejrzliwa i nieufna. Czy Wasi Niemcy tez tak maja?

      A mi Kuchen und Kaffee bardzo sie podoba, szczegolnie dobry Kuchen pieczony
      przez moja tesciowa i jedzony w milej atmosferze.

      I dziwie sie, ze tak bardzo dobrze czuje sie w Niemczech bo nigdy nie
      przypuszczalam, ze tu ludzie sa tacy mili.

      A czego mi brakuje w moim niemieckim mezu.(szczegolnie ostatnio tego
      potrzebuje) - wiekszej czulosci, okazywanie uczuc, wyznawanie sobie milosci.
      Jak sie go pytam czy mnie kocha on mi zawsze - das weisst Du doch ganz genau.
      Ogolnie jest bardzo cieply w srodku, ale ta powsciagliwosc w wyrazaniu uczuc -
      ostatnio mnie dobija. Tez macie takie niemieckie typy???

      I to zakleszczanie sie z mezem w drzwiach - nagminne

      pozdrawiam i lece do mojego skarba bo wzywa

      nena
      • gherarddottir Re: O co sie klocicie z mezami Nie-Polakami 10.01.06, 00:03
        U mnie na odwrot z tymi butami -lata w skarpetkach nawet jak mamy party i gosci
        a sam odziany jest w garnitur - uwazam to za straszne!!!! wyglada tragicznie.
        druga rzecz_ jedzenie najwiekszego posilku czyli obiady o 19:00 ratunku!!!!
        trzecia rzecz - swiateczne drzewko, dekoracje moga sie pojawic tylko w dniu 24
        i potem trwac, nie ma ubierania choinki np wczesniej grr
Pełna wersja