fasolka3
06.01.06, 01:11
Ja najczesciej o pore obiadowa. Nie mam najmniejszego zamiaru gotowac obiadu o
12.00 w poludnie ani o 18.00 jesc kolacji. Dobija mnie Kaffe und Kuchen po
poludniu, niemiecka swietosc.
Za to moj maz sie odwdziecza tym, ze lazi w butach po dywanie.
I nie przepuszcza mnie w drzwiach! Juz nie raz sie oboje zakleszczylismy w
drzwiach, probujac na raz sie przez nie przecisnac.
A co u was sie dzieje smiesznego?
ps. przyblizony watek byl niedawno, ale wlasnie brakowalo mi w nich takich
konkretnych "pikantnych" przykladow.
FFF