Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich

10.01.06, 22:10
Tak sobie mysle, ze fajnie byloby sie wymienic doswiadczeniami do jakich
zlobkow chodza nasze dzieci i jak ich zlobkowanie wyglada. Natchnela mnie
dzisiejsza rozmowa z przedszkolankami; jedna z pan przyznala sie, ze przyszla
do naszego zlobka z prywatnej placowki, gdzie dzieci na poziomie pre-school
(3-4,5 roku) mialy za zadnaie nauczyc sie siedziec grzecznie przy stole i
kaligrafowac literki.
Jula chodzi do zlobka nalezacego do gminy (council). Placimy w tej chwili £30
za dzien (8-18hrs). Jako ze skonczyla 3 lata, mielismy dzis spotkanie z jej
wychowawczyniami (key workers) podsumowujace jej dotychczasowy pobyt w
zlobku. Podsumowanie obejmuje jedynie 3 m-ce, ale widac na nim sporo rzeczy,
ktorych mala sie nauczyla. Zgadzam sie ze znaczna wiekszoscia spostrzezensmile
Na moja prosbe spotkam sie z pania, ktora przejmuje Jule pod swoje skrzydla i
dostane zarys programu, ktory bedzie podstawa zajec Julii na nastepnym etapie
(pre-school - early learning goals - working towards national curriculum)

Generalnie jestem z tego zlobka bardzo zadowolona. Babki sa bardzo
komunikatywne, reaguje na moje sugestie, odpowiadaja na pytania. Bardzo
powaznie podeszly do wymagan dietetycznych zwiazanych z Juli nietolerancja
pokarmowa, dzis sie smialy, ze nawet w domu rzucaja sie, by czytac etykietki
na jedzeniusmile Julka uwielbia swoj zlobek, ma tam mnostwo zajec, wciaz sie cos
dzieje, a tego mojemu dziecku trzeba najbardziej przy jej ilosci energii.
Mala liczy do 10-ciu (a i do 12-tu), rozroznia podstawowe kolory, uwielbia
spiewac, sluchac czytanek (wybranych), tanczyc, nawlekac na sznurek. No i
ostatnio zadziwia wszystkich rozwojem mowy. Zaczela mowic bardzo wyraznie,
rezolutnie, uzasadnia swoje opiniesmile Ze mna nawet negocjuje, ale widze, ze w
zlobku jest posluszniejszasmile
Tak wyglada codziennosc dwu-trzy-latka w zlobku panstwowym, ale nie
przyszkolnym. Napiszcie jak to jest u Was, mysle, ze warto porownac.
    • ewika-uk Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 00:39
      Kasper chodzi do nursery(3godz)od listopada(,kiedy to skonczyl 2 lata,placimy
      60 funtow tygodniowo,dluzszy czas nie moglam dogadac sie z opiekunkami,problem
      byl taki ze dzieciaki maja duzy pojmnik z woda i piaskiem,moje dziecko tak
      uwielbia wode ze ciagle sie w niej chlapal,ciagle byl przemoczony,nosilam po
      dwa zapasowe ubranka i prosilam zeby mu nie pozwalaly...ale one kiedy maly
      plakal po prostu pozwalaly mu robic co chce a temu w to graj i dawaj do
      wody,pozniej juz polecialo oskrzela,angina itp..byl etap ze zagrozilam ze go
      zabiore jesli jeszcze raz pozwola mu chodzic w mokrych ubraniach..i wtedy
      naprawde zaczely na niego uwazac,odeszla jedna z tych moich ulubionych opiekunek
      (straszydlo)i teraz jest ok......a dobre strony to to ze maly bardzo sie
      zmienil przy dzieciach,duuuzo spokojniejszy,super tanczy a na koniec prosi o
      oklaski ku uciesze rodzicow..tak sie chyba tam bawia..??wielkich osiagniec nie
      ma bo to dopiero 2-latek ale i tak sie bardzo ciesze,chociaz fakt ze nadal nie
      mowi wciaz nie daje mi spokoju..pozdrawiam
    • ethomas Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 01:16
      Tony chodzi do prywatnego nursery bo w councilowskim usłyszałam, że może za pół
      roku się coś zwolni a chciałam niedaleko od domu.

      płacę 20 funtów dziennie za 5 godzin od 8 do 1

      złobek jest świetnie wyposażony, zabawki, zjeżdżalnie, back garden i takie tam.
      Jedna opiekunka na czworo dzieci. Przyjechałam tu niedawno a mały już zaczyna po
      angielsku papa to już bye bye, buzi to kiss, a najnowszy wynalazek to odliczanie
      łan tu tri smile)))

      Na tą chwilę jestem zachwycona. Na razie nie planuję zwiększenia ilości godzin
      (może być do szóstej) bo nie chcę żeby od razu cały dzień siedział bez nas.
    • jagienkaa Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 07:56
      Dominik chodzi do przedszkola Montessori. W moim przyjmują dzieci od 18
      miesięcy do chyba 8 lat, w praktyce większość rodziców zabiera stamtąd dzieci
      jak idą do szkoły (ok 5 roku życia).
      Są dwie grupy zgodnie z programem Montessori - Toddler's Community (18 m-cy-3
      lata) i Children's House (2,5r-wzwyż). Młody zaczął TC - chciałam żeby się
      przyzwyczaił, a jak wrócę z Polski to już będzie chodził do CH - ponieważ
      zajęcia tam są refundowane z LEA od 8:30-12:00 on musi tam chodzić 5x w
      tygodniu. To już jest właściwie szkoła czy pre-school i tak to jest traktowane -
      dzieci nawet noszą mundurki (zmorą jest kupić ciemnoszare spodnie dla bardzo
      szczupłęgo 3-latka!) W niektóre dni zostaje dłużej gdyż ja mam zajęcia na
      uniwersytecie.
      W Montessori uczą praktycznych rzeczy, np dzieci po sobie smywają, sprzątają,
      same nakładają do stołu i pomagają w przygotowaniu lunchu, wsypują różne rzeczy
      do butelek, grają na instrumentach, uczą się literek praktycznie (D jak
      Dominik - po imionach innych dzieci). Wszystkie zabawki są edykacyjne,
      drewniane. Dzieci same sobie wybierają czym sie chcą bawić, wszystko jest na
      ich wysokości żeby mogły dosięgnąć. Starsze dzieci pomagają młodszym, np w
      ubieraniu się. Jest schemat dnia i dzieci bardzo lubią rutynę. Poza tym w
      przedszkolu jest dość cicho, nie krzyczy się, nie biega się, uczą ciągów
      przyczynowo-skutkowych itp.
      Co do uczenia, to mój młody dość dużo umie (liczy do 30, kolory, kształty,
      potrafi też powiedzieć która godzina i rozróżnia prawo i lewo...i w ogóle jest
      dziwny jak na 3-latka, ja go tego nie uczyłam!), ale na pewno najbardziej
      rozwinęła mu się mowa (teraz mówi głównie po angielsku).
      Montessori to trochę inna metoda uczenia, dzieci są w szerokich grupach
      wiekowych, teoretycznie są placówki uczące dzieci do 18 roku życia, ale nie w
      moich okolicach.
      Oczywiście wszystko jest płatne i to z góry za semestr (zwykle 3 mesiące) a to
      zależy od tego, ile dziecko chodzi więc trudno mi powiedzieć ile się płaci na
      dzień. Ponieważ mały chodzi w różne dni inaczej, nie będę pisać ile płacę.
      Ja jestem bardzo zadowolona, ale też mój synek jest dość spokojny, lubi rutynę
      i praktyczne zadania, a przede wszystkim uwielbia się uczyć nowych rzecz i to
      mu Montessori zapewnia na co dzień.
      • ewmag Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 10:37
        Jagienka, co to jest LEA? Pewnie bylo juz pare watkow o przedszkolach, ale
        skoro juz sie taki tu pojawil, to jeszcze jedno pytanie, wlasnie o refundacje:
        na jakiej zasadzie to dziala? Jakies strony www moze sa na ten temat? A, i
        jeszcze jedno pytanie do Jagienki: w tym przedszkolu dzieci w ogole nie moga
        biegac? Czy jak wyjda na dwor to jednak moga?
        • jagienkaa Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 18:59
          LEA to Local Education Authority. To oni bądź Council płaci za sesje dla 3 i 4
          latków w pre-schools, 2,5h dziennie (w szkolnym semestrze). Czyli w moim
          Montessori zajęcia od 8:30 do 12:00 są darmowe, musiałam wypełnić taki druczek
          i oni ze szkoły wysyłają do LEA.
          Oczywiście że biegają na podwórku, ale w szkole muszą 'use your walking feet'
          co do mojej szkoły www.derbymontessori.co.uk
          www.nottinghamshire.gov.uk/home/learningandwork/preschool/earlyyearseducation.htm
          www.bbc.co.uk/parenting/childcare/available_playgroups.shtml
          Jagienka i Dominik (zdjęcia świąteczne)
          • ewmag Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 12.01.06, 10:46
            dziekismile
    • poleczka2 Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 20:19
      Moje dziecko chodzi do przedszkola, jest w grupie najbardziej zaawansowanej
      gdzie dzieci idą na ostatni rok przed pójściem do szkoły. Mamy sesje 2,5h
      darmowe bo Olek skończył już 3 lata ale nie musimy zapisaywać go na całe 5 dni
      w tygodniu, może chodzić mniej. Przedszkole jest super, panie bardzo miłe,
      zawsze można porozmawiać, kilka razy dzwoniły jak miały wątpliwości czy chciały
      mnie o coś zapytać.
      Olek rozwinął mowę bardzo, ma dużo przyjaciół, jest posłuszny, przyłącza się
      chętnie do ćwiczeń w klasie. Jestem bardzo zadowolona, od października pójdzie
      tam Natasza a Olek od września przeniesie się do szkoły do której będzie
      chodził jeżeli dostaniemy miejsce co okaże się za miesiąc.
    • magdus71 Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 20:31
      Czy to wszystko oznacza że kobieta nie ma tu szans pracować jeśli ma dziecko???
      • mrufkaa Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 21:34
        Magdus, ja pracuje:0
        zalezy ile razem zarobicie...smile
        Hehe, Jagienka, to Montessori dla Julki odpadasmile To jeden z issues naszego
        podsumowania, probuja ja przyuczyc, ze ma nie biegac jak szalonasmile Dluga droga
        przed nimi... i nami.smile
        W Julkowym zlobku jedzonko przyjezdza w kontenerach ze szkoly, jest przekladane
        przez wychowawczynie do niegoracych pojemnikow i dzieci same sie obsluguja przy
        stolach. Od niedawna wystawiane jest picie (woda, soki, o konkretnych porach
        mleko) i dzieci sie obsluguja, gdy chce im sie pic. Jula oczywiscie ma osobne
        mleko, osobne kontenerki z jedzeniem. Za to potrafi wypic 1,5 litra prawie za
        jednym zamachem. Mowie, zeby soku nie wystawialy bez opiekismile no i, niestety,
        po mnie to ma. Tez tak pilam jako dziecko, bez wplywu na zdrowie...
        Na sniadanie dzieci same smaruja tosty maslem czy dzemem, dostaja prawdziwe
        metalowe noze. Musialam sie dostosowac i w domu tez dac. Od niedawna jest w
        zlobku komputer i panie ucza dzieci obslugi myszki, znow musialam sie
        dostosowac, bo na Cbeebees wybieralam Julce tylko gry do obslugi spacja i
        chowalam myszke.
        Co do dostepu do zabawek, wyboru - jest tak samo, dzieci maja pelny akces.
        Niemniej mnie najbardziej ciesza tam zajecia zorganizowane, Julka uwielbia
        babranie sie w czymkolwiek (maka, custard, piach), malowanie po czym sie da i
        czym sie da. Od babek dowiedzialam sie, ze na takich zajeciach moze spedzic
        godziny, to dla mnie odkrycie, bo rzadko widze moje dziecko zajete czyms
        naprawde dlugo.
        A czy ktos ma dziecko w wieku pre-school uczace sie pisac literki? Albo inne
        podobne rzeczy? bardzo bym chciala poczytac o takich ambitnych zlobkach i
        wrazeniach mam majacych tam dzieci.
        My bedziemy miec refundowane 5 polowek sesji od kwietnia ( to dziala od
        poczatku semestru po trzecich urodzinach), ale Jula nie musi chodzic 5 dni w
        tygodniu.
        A u nas padlo na zlobek councilowski, bo to byl jedyny, w ktorym zaoferowano
        nam miejsc w dzielnicysmile I prosze, jak sie fajnie trafilo.
        • vygotsky Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 11.01.06, 23:03
          Moje doswiadczenia to takie; mlody byl poczatkowo w prywatnym przedszkolu 'Kids
          Unlimited'. Niestety nie bardzo mi sie podobalo. Wszystko mialo byc takie
          organiczne i ekologiczne i naturalne i cudowne i joga a dzieci na spacer
          wyprowadzano po najbardziej zanieczyszczonych ulicach Londynu bo nie mieli
          zadnego ale to zadnego ogrodka, tarasu itp. Czasem byly wyprowadzane do
          lokalnego parku w ktorym mozna bylo i strzykawki i prezerwatywy znalezc. Od 8
          do 18 dzieci siedzialy w malym pomieszczeniu bez swiatla dziennego bo
          przedszkole bylo w podziemiu. Zeby do niego zejsc trzeba bylo pokonac ciezkie
          drzwi i mase schodow (z wozkiem). Co do ekologii to jak powiedzialam ze
          uzywam 'cotton nappies'i korzystam z servisu- pralni to panie sie zdziwily bo
          nigdy o czyms takim nie slyszaly. Co do pan - mile byly nie moge narzekac ale
          jak sprawdzilam ich zarobki to omal nie zemdlalam - dostawaly 10-11K brutto a
          pracy mialy wiele. I zastanawiam sie czyje to kieszenie wypychalam bo
          przedszkole do najtanszych nie nalezalo - £60 za dzien. Pewnie pytacie dlaczego
          mlody tam byl - innej opcji nie bylo i musielismy przemeczyc sie te 3
          miesiace.

          Potem dostal nasze przedszkole z council i jest cudownie. Tam byl tez moj
          starszy i zawsze wszystkim sie podobalo. Sa male zgrzyty; cotton nappies byly
          troche dla nich niewygodne, jak mlody ma biegunke to musze trzymac go 24h w
          domu choc zdrowy jak ryba dnia nastepnego, wszy nie plenia i trzeba byc
          ostroznym, za czesto im pieluchy zmieniaja jak na moj gust, butow wcale ale
          ogolnie rzecz biorac nie narzekam. Otwarte od 8 do 17.30, teraz place cos chyba
          £128 tygodniowo, wkrotce bedzie chyba £62. Maja ogromny ogrod - plac zabaw,
          mnostwo zabawek, wiekszosc drewnianych i do rzeczy, ciagle dodatkowe zajecia,
          muzyka, rytmika, heuristic play (nie wiem co to takiego ale przyrzekam ze sie
          dowiem), soft play itp. I najwazniejsze moje dzieci uwielbialy/ja przedszkole.
          Aha, jesli chodzi o jedzenie to gotuja na miejscu i z puszek to chyba jedza
          tylko baked beans.
    • agaimichalek Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 12.01.06, 13:53
      Dziewczyny a gdzie mozna dowiedziec sie o miejsca w przedszkolu
      councilowskim.Moj Michas skonczyl 3 lata i tez chcialabym go poslac do takiego
      przedszkola na te 2 godziny.Niestety nie bardzo mnie stac na prywatne.
      Jeszcze jedno pytanie.Od kiedy dziecko idzie do szkoly?Kiedy trzeba go zapisac?
      Michas jest z pazdziernika 2002.Gdzie sie to zalatwia-chodzac po szkolach?
      Sorry,ze moze glupie pytania,ale nie mam o tym pojecia,a szkola dla niego
      tuz ,tuz.Dzieki za cierpliwosc i odpowiedzi.Aga
      • jagienkaa Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 12.01.06, 19:44
        Dla 3 i 4 latkó to te refundowane zajęcia nie muszą być w councilowskim
        przedszkolu, tylko gdziekolwiek gdzie oferują free pre-school places itp. Moje
        przedszkole jest prywatne.
        Najlepiej pójść do kilku okolicznych szkól i zapytać o procedurę i czy mają
        miejsca. Twój synek pewnie pójdzie jak mój do szkoły - we wrześniu 2007. Z tym
        że im wcześniej tym lepiej bo czasami nie ma miejsc w szkołąch.
        • mrufkaa Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 12.01.06, 21:24
          Ach, vygotsky, no wlasnie, to zmienne obuwie! U nas tez dzieciom nie kaza
          zmieniac w gole. Ja sie zaparlam i ktoregos zimowego dnia w kroczylam z haslem
          na ustach "As Julia started wearing boots, I would like her to change them for
          slippers while indoors" wreczajac paniom nowy nabytek - kapciuszki Bartka z
          ostatniej podrozy do Polski. Nic im nie zostalo jak zachwycic sie kapciami i
          obiecac, ze dopilnuja. Pilnuja roznie, ale ja jestem nieugieta, zawsze o kapcie
          pytam. Wiem tez, ze Julka je sobie czasem sciaga, wiec sie nie awanturuje, gdy
          ja zastane przy odbiorze np. boso.
          Tylko co to za moda, zeby caly dzien dzieci w butach trzymac, zwlaszcza zima w
          kozakach? Nie pojmuje.
          Co do przedszkoli councilowskich, to pewnie najlepiej zadzwonic do councilu
          wlasnie i wypytac o liste z adresami i telefonami. A potem po nich polatac i
          pewnie zapisac sie na liste oczekujacych. My mielsimy szczescie, bo nasze bylo
          otwarte dopiero od kilku miesiecy i pewnie malo kto o nich wiedzial.
          • vygotsky Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 12.01.06, 23:06
            Co do niezmieniania obuwia to juz mialam kilka teorii:
            - panie nie maja na to czasu bo tak zajete sa stymulacja podopiecznych ze
            braknie czasu na szczegoly zycia codziennego (wy pewnie tez to odczuwacie...)
            - nigdy nie bylo tradycji zmieniania butow (moja stuletnia znajoma przez cale
            zycie po domu w butach chodzila) wiec dlaczegoby raptem w tak 'progresywnej'
            Anglii zmieniac ja?!
            - no i ostatnio to ze to specjalnie zeby dzieci przynosily z ulicy roznego
            rodzaju zarazki (wiecie ze slina, odchodami, resztkami zgnilego jedzenia,
            wymiocinami itp.. sorry jesli kogos urazilam) i zeby wcieraly je w dywany i
            potem sie na nich tarzaly itd. A to wszystko oczywiscie dla uodpornienia
            organizmu. No i cos w tym musi byc bo moje dwa uodpornily sie solidnie.
            • jagienkaa Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 13.01.06, 10:38
              U Dominika w przedszkolu zmienianie butów jest obowiązkowe - dzieci uczą się
              same sobie je zmieniać, a jak nie umieją to pomagają im starsze dzieci.
              • mrufkaa Re: Rodzaje zlobkow w UK i wymagania w nich 14.01.06, 14:11
                No to ja chyba zarzuce oficjane pytanie. ciekawe co mi odpowiedza.
Pełna wersja