Mamy z WŁOCH - pomocy:-)

12.01.06, 17:41
Witajciesmile

Za rok, poltora palnujemy z mezem i 3letnia wtedy córka na stale (a
przynajmniej wiele
lat) wyjechac do Włoch. Mieszka tam i pracuje moja mama wiec start mamy
ułatwionysmile. Na razie zaczelismy uczyc sie włoskiego i chcielismy sie
rozejrzec jaka jest sytuacja na rynku pracy w naszych zawodach. w polsce mamy
i pozniej we Włoszech bedziemy mieli wlasna firme - robimy projekty
graficzne, strony www, itp. ja dodatkwo maluje freski, szklo itp. we
wnetrzach
i obrazy. Pracuje jako wolny strzelec w Polsce i we włoszech tez mam
nadzieje.

Nie mam jednak bladego pojecia jak tam wyglada rynek pracy dla tego typu
zawodow? Moze ktos sie orientuje jakie sa tam ceny za wykonanie strony
internetowej?pensje grafikow komputerowych?informatykow?

I bardzo bym prosila jesli znacie jakies włoskie serwisy, strony itp. z
ogłoszeniami/ofertami pracy (rowniez zleceniami dla freelancerow)to byla bym
bardzo wdzieczna za linki. Cos nie moge znalesc a moj wloski poczatkujacy
dopierosad


Oddzielna sprawa to edukacja we włoszech...dla jakiego wieku sa tam
przedszkola?sa obowiazkowe?płatne? czy jest cos takiego jak zerowka? w jakim
wieku dzieci ida do szkoły?
Oficjalnie maz bedzie mial dzialanosc na siebie ja bede poczatkowo pracowac
na umowy zlecenia (jest tam cos takiego?) jak staniemy na nogi to albo spolka
albo druga dzialanosc....

Moze ktoras z was zakladala wlasna dzialalnosc we Włoszech? wiem ogolnie jak
to wyglada prawnie ale nie orientuje sie jak przebiega w praktyce, sprawniej
niz w polsce?

No i jak wogole wam sie mieszka we Italii? jak wychowuje dzieci?
My bedziemy mieszkali na poczatku pod Neapolem, prace i tak w wiekszosci
wykonyjemy zdalnie wiec nie ma znaczenia miejsce zamieszkania a tam jest dosc
tanio no i mam ma tam troche pomocnych znajomych.

Pozdrawiam serdecznie
    • renata9910 Re: Mamy z WŁOCH - pomocy:-) 13.01.06, 16:50
      Witaj.
      Ja mieszkam we Wloszech ponad 3 lata,pojecia nie mam jak jest z praca w waszej
      branzy ale zakladanie firmy tutaj musisz wziac pod uwage ze podatki i usluga
      ksiegowej(bo sama sobie nie poradzisz) to tragedia,ja mam wlasna firma i
      podatkow place prawie 50% zarobkow. Przedszkola kosztuja kolo 600euro
      miesiecznie,tak slyszalam od kolezanek bo ja jeszcze nie jestem na tym etapie
      (bede rodzic za 2 tygodnie).
      Najlepiej to jednak pracowac dla kogos bo wtedy placa oni wszystkie
      swiadczenia,na wlasnej dzialalnosci jest naprawde ciezko.
      Teraz mam malo czasu,napisze pozniej.
      Pozdrawiam

      Renata
      • carminamama Re: Mamy z WŁOCH - pomocy:-) 13.01.06, 18:09
        Dzieki za odpowiedzsmile super ze znalazł sie ktos kto tam sam prowadzi wlasna
        firme....a co ze skladakmi typu nasz polski ZUS? tutaj w Polsce musze placic ok
        750zł miesiecznie dodatkowo podatki i tak zjada mi polowe dochodusad (we
        włoszech pierwszy prog podatkowy jest chyba 22%?)

        tyle ze tutaj ten dochod jest marniutki za taka sama prace...tam bedziemy
        prowadzili firme z moja mama wiec jest mozliwosc ze ona zalozy oficjalnie firme
        a ja i maz bedziemy zatrudnieni wiec nas jako pracownikow mozna bedzie wrzucic
        w kosztasmile

        Ksiegowosc w Polsce prowadzilismy prawie sami czy tam jest to o tyle bardziej
        skomplikowane?

        Zatrudnienie sie u kogos odpada bo ja robie bardzo roznorodne zlecenia od
        grafiki komputerowej, malowanie freskow, tkaniny, projekty ogrodow i malowanie
        odbrazow...i zaden pracodawca mi nie zapewni takiej roznorodnoscismile))))
        maz robi ze mna strony www ale bardzo chcialby robic głosniki audiosmile)) mama
        maluje.
        • renata9910 Re: Mamy z WŁOCH - pomocy:-) 15.01.06, 15:28
          Witaj.
          Rany strasznie bym Ci chciala odpowiedziec na te pytania ale pojecia nie mam
          jak to jest z ta dzialalnaoscia gospodarcza,popytalam paru osob wczoraj i
          wszyscy mowia ze w zyciu sobie sami nie poradzicie z rozliczniem-tu jest
          wszystko znacznie bardziej skomplikowane.
          Moj maz ktory jest wlochem mowi ze to czrna magia i podatki sa straszne,co do
          odliczania w koszty to trzeba miec naprawde doba ksiegowa ktora potrafi
          zakreciec i kombinowac,ja mam taka ktora sie wszystkiego boi i wlasnie ja musz
          zmienic bo place wiecej podatkow niz zarabiam.
          Jak cos sie dowiem jeszcze to napisze.
          Ogolnie nie jest tu tak kolorowo jak sie wydaje.
          Fajnie jest zarabiac na czarno ale wtedy nie masz zadnych swiadczen i majac
          rodzine i dziecko to lepiej nie ryzykowac.
          A w jaka czesc Wloch sie wybieracie?
          ja mieszkam pod Mediolanem.
          Pozdrawiam
          • dorrit Re: Mamy z WŁOCH - pomocy:-) 16.01.06, 11:35
            Jesli dziecko dostanie sie do panstwowej (komunalnej czyli miejskiej) szkoly,
            to bedzie Was ona niewiele kosztowala - placi sie zaleznie od dochodu i od
            miasta, my np. placimy ok. 65 euro/miesiac, do godz. 16:30, w tym sa 2
            podwieczorki i obiad. Problem, ze zapisy zaczynaja sie teraz (daty sa troche
            rozne, zaleznie od miasta) i trwaja ok. miesiac, do szkol dla najmlodszych
            dzieci (scuola dell'infanzia - 3-5 lat), a miejsc jest mniej niz kandydatow.
            Szkola podstawowa (scuola elementare) jest natomiast obowiazkowa (od 5,5 r.
            zycia), wiec tam juz musza dziecko przyjac...
            Rachunkowosc firmy to nie jest czarna magia - ale zeby sobie z nia radzic
            trzeba wg mnie byc np. po ekonomii... Sa programy komputerowe, sluzace do
            obslugiwania rozliczen firm.
            Tu informatycy w wiekszosci pracuja na zlecenia czyli nie maja "pensji".
            Niektore duze firmy jedynie zatrudniaja informatykow jako wlasnych pracownikow.
            Jesli bedziecie na polnocy, w Mediolanie - macie na to wieksze szanse niz gdzie
            indziej.
            Pozdrawiam.
            • dorrit A, i jeszcze 16.01.06, 11:36
              Sprobuj popytac tez na forum wloskim:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10307
              • carminamama Re: A, i jeszcze 16.01.06, 20:47
                Wielkie dzieki za wszelkie informacjesmile

                Mieszkac bedziemy na poczatku pod Neapolem , my pracujemy raczej na zlecenia
                zdalnie (robimy strony www. foldery, plakaty, itp.) wiec dla nas wazne zeby
                region byl tani do zamieszkania i ładnysmilebo i tak zlecenia mamy nadziej
                obslugiwac z calych włoch i nie tylko, no i tam (Neapol) mamy znajomosci w
                galeriach sztuki (ja dodatkowo maluje). Pewnie tez wiekszosc bedzi ena umowy
                zlecenie, al e moja mama musi zarejstrowac firme bo potrzebuje 5 lat do
                wloskiej emerytury wiec skozystamy i dzialalnosc bedzie wspolna...

                Dziecka wlasciwie do przedszkola posylac bysmy nie musieli bo pracujemy w domu
                a moja mama tez z nami bedzie mieszkala...ale chyba powinnismy ja poslac ze
                wzgledu na jezyk? oboje jestesmy polakami wiec w domu bedziemy mowic po
                polsku...mala jak bedziemy wyjezdzac bedzie miala 3 latka...chciala bym zeby
                nauczyla sie na tyle dobrze mowic po wlosku zeby nie miec klopotow pozniej z
                nauka w szkole...czy rok przedszkola jej wystarczy? czy zapisac ja od razu po
                przyjezdzie? szkola obowiazkowa zaczyna sie w wieku 5,5? 6? lat?
                • dorrit Re: A, i jeszcze 17.01.06, 12:23
                  Prawdopodobnie i tak nie zalapalibyscie sie do przedszkola panstwowego. Mozecie
                  dziecko zawsze zapisac do prywatnego np. na pol dnia/kilka godzin, z lub bez
                  posilku. Kosztuje, ale pomogloby malej zaadaptowac sie w tut. srodowisku no i
                  miec towarzystwo dzieci...
                  • carminamama Re: A, i jeszcze 17.01.06, 15:42
                    Ojej a czemu bysmy sie nie zalapali do panstwowego?przez prace w domu?
                    • dorrit Re: A, i jeszcze 18.01.06, 13:42
                      Przez to, ze zapisy zaczynaja sie teraz i trwaja przez miesiac. Punkty sa m.in.
                      za to, ze oboje rodzice pracuja na caly etat (jesli przekroczy sie 4 godz. to
                      juz sa punkty za caly etat; jednakze szczegoly moga byc rozne w roznych
                      miastach). Sciagnij sobie ze stron urzedu miejskiego formularze (jesli
                      neapolitanski - tam sie chyba wybieracie - ma je w sieci; rzymski na szczescie
                      mial - tu akurat mieszkamy). Podanie sklada sie w gminie, gdzie jestes
                      zameldowana, alternatywnie - gdzie zameldowani sa dziadkowie (wtedy jednak
                      dostaje sie mniej punktow), lub gdzie znajduje sie miejsce pracy jednego z
                      rodzicow.
                      Dochod brany jest pod uwage, jesli na liscie kandydatow sa dzieci o identycznej
                      liczbie punktow. Jesli sie chce, by byl brany pod uwage, do podania nalezy
                      zalaczyc tzw. "indicatore ISEE", ktory gratis wyliczaja Ci biura uslug
                      podatkowych nalezace do zwiazkow zawodowych czyli tzw. CAAF; namiary tych biur
                      czesto sa podane gdzies na stronach urzedow miejskich.
                      No i najwazniejsze: miejsc w panstwowych przedszkolach jest duzo mniej niz
                      chetnych.
                      Adresik strony UM Neapol:
                      www.comune.napoli.it/
                      • carminamama Re: A, i jeszcze 19.01.06, 16:43
                        slicznei dziekujesmile
Pełna wersja