dzieci dwujezyczne

23.01.06, 11:55
mieszkamy w niemczech. moj maz to niemiec. moj synek ma 22 miesiace i prawie
nie mowi, a to co mowi, mowi bardzo rzadko ("wo", "da", "mama", "wau" na psa
- i inne zwierzeta czworonozne, "mam-mam" na jedzenie, nasladuje
nieudacznie samochod, krowe i kaczke). za to duzo i intensywnie "nasladuje"
mowe - dlugie modulowane i podkreslane mimika i gestami wywody.
powszechne mniemanie jest takie, ze (poprawna, konsekwentna)dwujezycznosc NIE
opoznia rozwoju mowy.
ale czy tak jest rowniez, jesli dziecko w domu zyje w dwoch jezykach?
jak skonczy dwa lata mozna go poddac diagnozie (glownie wywiad z rodzicami),
ale mnie sie ten czas okropnie dluzy.
moja corka tez pozno mowila, jednak jak miala 2 lata to przy odrobinie dobrej
woli dalo sie zrozumiec jakies 9-10 slow. a potem juz polecialo.
jest tu ktos w podobnej sytuacji?
    • kubuska Re: dzieci dwujezyczne 23.01.06, 13:25
      Witam. Wlasnie dzis zaczelam podobny watek na tym forumsmile Moze zwrocilas uwage?
      Moj synek slyszy trzy jezyki i tez nie mowi prawie nic. Chyba musimy byc
      cierpliwe, co? A jak u ciebie z ta konsekwencja? Nie zdazylo ci sie powiedziec
      do dziecka cos po niemiecku? Bo mi niestety sie zdazylo po wegiersku...sad
      pozdrawiam
      • saluti Re: dzieci dwujezyczne 23.01.06, 13:54
        Moje dzieci sa dwujezyczne, chodza do szkoly francuskiej, a w domu mowie do
        nich tylko po polsku ( maz polskiego nie zna). Dzieci nie maja klopotow w
        szkole, a corka, 8 lat nawet jest 2-ga w klasie pod wzg. stopni. Mowi sie ze
        dwujezycznosc moze spowodowac opoznienie ale mam sporo znajomych obcokrajowcow,
        w ich domach sa tez 2,3 rozne jezyki, i nikt mi nie mowil by ich dzieci mialy
        klopoty z tego powodu. Slowem glowa do gory, troche cierpliwosci. Chlopcy sa
        tez troche wolniejsi od dziewczynek.
        • ewika-uk Re: dzieci dwujezyczne 23.01.06, 14:21
          Kasper skonczyl 2 latka w listopadzie,nadal nie mowi tz baka cos tam pod
          nosem,na buty mowi buci,tylko pare slow ktore mozna cokolwiek zrozumiec ,poza
          tym w domu uzywamy polskiego poniewaz oboje z mezem jestesmy polakami,natomiast
          maly od listopada chodzi do przedszkola(uk)na 3 godziny dziennie i gdzies tak
          od tygodnia jak zawsze mowil na pozegnanie papa i przy tym machal raczka teraz
          za kazdym razem wola pabay.. nie powiem ze mnie to nie martwi,ale wole to niz
          mielczenie i czekam na kazde slowo..mam nadzieje ze sie w koncu rozgada
      • mamusia1999 Re: dzieci dwujezyczne 24.01.06, 14:22
        do starszej czasem mi sie zdarza odpowiedziec "ja" lub "nein". no i jka czegos
        zywcem po polsku nie rozumie, to jej podpowiadam po niemiecku.
    • alina29 Re: dzieci dwujezyczne 23.01.06, 15:38
      Hej,
      tak jakbym wlasnie przeczytala o moim synku. mieszkamy w niemczech (maz
      niemiec), synek ma 22 miesiace i möwi prawie to samo, co twöj synek.
      W domu rozmawiam z dzieckiem tylko po polsku, maz po niemiecku. Dziecko rozumie
      oba jezyki. Opinia jest taka, ze dzieci dwujezyczne zaczynaja möwic pözniej, i
      ponoc chlopcy möwia pözniej od dziewczynek.
      po prostu, chyba musimy byc cierpliwe.

      Pozdrawiam z hessen
      alina
      • bachula_gr Re: dzieci dwujezyczne 23.01.06, 17:08
        Dziewczyny, zapraszam na forum dla mam dzieci dwujezycznych. Jest tam m.in
        watek o dzieciach 1-2 lata i ich postepach jezykowych.
        Wpiszcie sie na POZNAJMY SIE i do lekturki wink)) A potem wlaczajcie sie do
        dyskusji.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12142&w=31861706BACHA
        PS - moje starsze dziecko jest w zasadzie 2.5 jezyczne bo mowi po polsku i
        grecku a dodatkowo rozumie po angielsku.
        • jagienkaa Re: dzieci dwujezyczne 23.01.06, 17:11
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12142
    • althea35 Re: dzieci dwujezyczne 23.01.06, 22:04
      Dziewczyny, moj bratanek jest jednojezyczny, w grudniu skonczyl 2 lata i mowi
      niewiele. Pojedyncze slowa. Zupelnie mu wszystko jedno w jakim jezyku. Jak
      latwo wymowic to powtarza. Nie macie sie czym przejmowac, zaczna mowic
      dzieciaczki w swoim czasie, ale wazna jest w takim przypadku konsekwencja
      rodzicow co do jezyka.
    • hanula Re: dzieci dwujezyczne 23.01.06, 22:37
      Koleżanka powiedziała mi kiedyś, że dzieci uczą się języka na jeden z dwóch
      sposobów: albo uczą się pojedynczych słów, z których stopniowo uczą się składać
      coraz dłuższe zdania; albo uczą się naśladować mowę, a mowa ta stopniowo staje
      się coraz bardziej klarowna, aż w końcu odkrywasz, że twoje "niemówiące" dziecko
      posługuje się pełnymi, poprawnymi zdaniami, z pominięciem etapu pojedynczych słów.
      Co ciekawe, u niej też starsze dziecko uczyło się pojedynczych słów, a młodsze,
      do pewnego momentu uważane w rodzinie za mniej bystre, zaczęło od razu od "I
      would like a drink". Dzieci są jednojęzyczne. Zawsze się zastanawiam, czy
      kolejność urodzenia odgrywa tu jakąś rolę.
      Wydaje mi się w każdym razie, że to nie kwestia ilości języków, tylko
      osobowości. Problem z dwujęzycznością polega na tym, że ludzie wszelkie problemy
      z mówieniem skłonni są składać na karb dwujęzyczności właśnie, niezależnie od
      tego, że dzieci jednojęzyczne mają dokładnie te same problemy.
      Jeśli znasz angielski, to mogę ci przesłać na priv emaila (z listy dyskusyjnej
      dla rodzin dwujęzycznych) kobiety, której dwujęzyczny synek zaczął mówić dopiero
      w wieku trzech lat, za to bezbłędnymi, pełnymi zdaniami. Taki mały perfekcjonista.
      • bachula_gr Re: dzieci dwujezyczne 24.01.06, 22:07
        hanula napisała:

        > Koleżanka powiedziała mi kiedyś, że dzieci uczą się języka na jeden z dwóch
        > sposobów: albo uczą się pojedynczych słów, z których stopniowo uczą się
        składać
        > coraz dłuższe zdania; albo uczą się naśladować mowę, a mowa ta stopniowo staje
        > się coraz bardziej klarowna, aż w końcu odkrywasz, że twoje "niemówiące"
        dzieck
        > o
        > posługuje się pełnymi, poprawnymi zdaniami, z pominięciem etapu pojedynczych

        > ów.
        > Co ciekawe, u niej też starsze dziecko uczyło się pojedynczych słów, a
        młodsze,
        > do pewnego momentu uważane w rodzinie za mniej bystre, zaczęło od razu od "I
        > would like a drink". Dzieci są jednojęzyczne. Zawsze się zastanawiam, czy
        > kolejność urodzenia odgrywa tu jakąś rolę.
        > Wydaje mi się w każdym razie, że to nie kwestia ilości języków, tylko
        > osobowości. Problem z dwujęzycznością polega na tym, że ludzie wszelkie
        problem
        > y
        > z mówieniem skłonni są składać na karb dwujęzyczności właśnie, niezależnie od
        > tego, że dzieci jednojęzyczne mają dokładnie te same problemy.
        > Jeśli znasz angielski, to mogę ci przesłać na priv emaila (z listy dyskusyjnej
        > dla rodzin dwujęzycznych) kobiety, której dwujęzyczny synek zaczął mówić
        dopier
        > o
        > w wieku trzech lat, za to bezbłędnymi, pełnymi zdaniami. Taki mały
        perfekcjonis
        > ta.
        • bachula_gr Re: dzieci dwujezyczne 25.01.06, 09:49
          NIE WIEM DLACZEGO WCZORAJ WYSLALO TYLKO CYTAT A NIE MOJA ODPOWIEDZ- pisze wiec
          jeszcze raz to co mialam na mysli wink

          HANULA:
          >.... Problem z dwujęzycznością polega na tym, że ludzie wszelkie problemy z
          mówieniem skłonni są składać na karb dwujęzyczności właśnie, niezależnie od
          tego, że dzieci jednojęzyczne mają dokładnie te same problemy.

          Dokladnie, Hanula. Podzielam Twoje zdanie. Na forum dwujezycznym jest kilka
          tego przykladow. Coreczka Baani zostala zdiagnozowana i zoperowana w kierunku
          problemow ze sluchem a problemy innej nastolatki (corki jan.kran) nie wynikaly
          z wielojezycznego wychowania a dysleksji. Przyklady mozna by mnozyc.

          To tak jak w zwiazkach mieszanych wszelkie niepowodzenia najprosciej zwalic na
          roznice kulturowe. Schemat ten sam a jednak zycie pokazuje, ze nie wszytko jest
          takie proste jakby sie wydawalo... zwlaszcza osobom trzecim, ktore o parach
          mieszanych tudziez dwujezycznosci wiedza najwiecej wink
          BACHA
    • mamusia1999 DZIEKI serdeczne 24.01.06, 13:03
      troche mi ulzylo. no to poczekamy. bo jakbym obok tych basenow,grup zabawowych,
      sportow, fletow z dwojka dzieci bym jeszcze sie musiala umawiac z logopeda to
      by mi odbilo.
      • julisia3 Re: DZIEKI serdeczne 24.01.06, 13:45
        czesc! ja mam trzyletnia corke,ktora mowi duzo,tylko ze po niemiecku.ja mowie
        caly czas do malej po polsku a ona odpowiada mi po niemiecku!mam nadzieje ze
        nadejdzie ten dzien gdy zacznie mowic po polsku! pozdrawiam!
        • mamusia1999 Re: DZIEKI serdeczne 24.01.06, 14:30
          nie oczekuj zbyt wiele, ciesz sie kazdym slowem po polsku wink bo jestes w
          zdecydowanej mniejszosci.
          moja corka tak na prawde zaczela mowic po polsku po wakacjach ze znajomymi jak
          miala 4 lata, bo wtedy MUSIALA, inaczej nie mialaby sie z kim bawic.
          aha, i nie wierz w zadne BZDURY, ze odrzucenie jezyka matki swiadczy o
          zaburzonych z nia stosunkach. mam kilka znajomych w roznych krajach i
          wszystkie o polski musialy z dziecmi walczyc (a kazde kolejne dziecko, dla
          ktorego mialy sila rzeczy mniej czasu mowilo gorzej).
          • hanula Re: DZIEKI serdeczne 24.01.06, 15:11
            > aha, i nie wierz w zadne BZDURY, ze odrzucenie jezyka matki swiadczy o
            > zaburzonych z nia stosunkach.

            O, tego nie słyszałam. Rzeczywiście idiotyzm.

            > mam kilka znajomych w roznych krajach i
            > wszystkie o polski musialy z dziecmi walczyc

            Ja na szczęście nie musiałam i jeszcze nie muszę, ale nie wykluczam, że ten
            dzień nadejdzie! Podejrzewam, że każde dziecko kiedyś się buntuje. Niektóre w
            wieku paru lat nie chcą mówić w dwóch językach, a potem jadą na przykład do
            Polski w odwiedziny do babci i w ciągu paru dni zaczynają poprawnie mówić
            (dlatego tak ważne jest podtrzymywanie biernej znajomości języka). Podejrzewam,
            że pozostałe buntują się w wieku 10 albo 15 lat, w okresie buntu
            nastolatkowego... W każdym razie z rezygnacją czekam na pojawienie się tego
            problemu.
    • siwa7 Re: dzieci dwujezyczne 25.01.06, 11:57
      HEJ! Odpowiedzialam na podforum "opoznienie mowy" bo najpierw zobaczylam tam
      Twoj e-mail smile Pozdrawiam
    • asiaz1979 Re: dzieci dwujezyczne 30.01.06, 22:40
      Mam pytanie do bardziej doswiadczonych. Wprawdzie moje dzieciatko przyjdzie na
      swiat dopiero za pare miesiecy, ale ja juz sie zastanawiam na problemem
      dwujezycznosci. Mieszkam w niemczech i wprawdzie moj maz mowi po Polsku, jednak
      jego jezykiem jest niemiecki. Zyczamy sobie bardzo , zeby nasze dziecko mowilo
      w obu jezykach i zastanawiam sie jak to zrobic, by bylo najlepiej. Czy maz
      powinien mowic do dziecka od poczatku tylko po niemiecku a ja po polsku, czy
      jak? No i kiedy zaczyc, od urodzenia, czy troche pozniej itp. Prosze o rade!
      • hanula Re: dzieci dwujezyczne 31.01.06, 01:53
        Są dwa podstawowe wzorce do wyboru (które oczywiście można modyfikować na własne
        potrzeby): jeden rodzic, jeden język lub język mniejszościowy w domu. Czyli: ty
        mówisz do dziecka po polsku, mąż po niemiecku, albo oboje mówicie do niego po
        polsku, a niemieckiego uczy się od dziadków, w przedszkolu, szkole. Wiele rodzin
        decyduje się na drugi model, ponieważ daje dziecku bardziej intensywny kontakt z
        językiem mniejszościowym. W rezultacie w pierwszych latach życia może się
        okazać, że dziecko wcale nie mówi po niemiecku (na co dziadkowie i inne osoby z
        otoczenia czasem reagują negatywnie), ale w praktyce po ukończeniu trzeciego,
        czwartego roku życia dziecko zawsze nadrabia straty i szybko okazuje się, że to
        z polskim są kłopoty. Z drugiej strony, Niemcowi może być trudno mówić do
        dziecka wyłącznie po polsku, rodzice często lubią recytować dziecku wierszyki z
        własnego dzieciństwa, śpiewać piosenki czy czytać książeczki. System jeden
        rodzic, jeden język pod wieloma względami jest najbardziej naturalny i dlatego
        sprawdza się w wielu rodzinach.

        Nie ma jednego dobrego wzorca, będziecie musieli sami spróbować i sprawdzić, co
        w waszej rodzinie sprawdza się najlepiej.
        • asiaz1979 Re: dzieci dwujezyczne 31.01.06, 10:03
          Dziekuje bardzo hanula! To co napisalas brzmi bardzo sensownie. Skorzystam z
          rady i pewnie zdecydujemy sie na - jeden rodzic, jeden jezyk. Dzieki jeszcze
          raz. Pozdrawiam!
        • julisia3 do hanula 31.01.06, 10:51
          Czesc! ja tez mam ten problem dwujezycznosci z moja corka! mowi po niemiecku,po
          polsku rozumie,jednak nie chce mowic! Nie wiem ale to takie trudne dla mnie
          pogodzic te dwa jezyki! Mialam taki moment gdy mowila po polsku jednak spedzam z
          nia wiekszosc czasu sama i gdy maz(Niemiec)przychodil do domu to trudno mu bylo
          sie porozumiec z corka-maz nie zna jezyka polskiego1teraz mala mowi po niemiecku
          dobrze i tak jak pisalam po polsku rozumie!jestem jedyna osoba z otoczenia mojej
          corki ktora mowi po polsku i bardzo mi zalezy aby mowila w tym jezyku!Ma dopiero
          trzy lata ale nie mam juz motywacji i sily aby ja zachecac do mowienia.doradzcie
          mi cos!moze ktos ma ten sam problem!!!
    • rozyczko Re: dzieci dwujezyczne -linki 31.01.06, 10:39
      czesc

      Temat dwujezycznosci u dzieci byl juz poruszany kilkakrotnie
      Oto kilka linkow

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=9026009&a=9026009
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=32383100&a=32383100
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=22655183&a=22655183
      Ewa
Pełna wersja