Dodaj do ulubionych

Amerykanie, jacy oni sa?

10.11.02, 00:20
Taki watek "leci" na forum "Spoleczenstwo". A moglby i tutaj, bo zaglada tu
troche "Hamerykanow" ( Bardzo lubie gdy rodak z Warszawy tak o mnie mowi. I
gdy pisze, ze pracuje na budowie....)
Dyskusja na "Spoleczenstwie" sie troche nie udala, bo widocznie jednak nasi
swiatowi rodacy troche malo znaja rodowitych Amerykanow, ale za to
znaja "Polonusow". No i z Polonusem latwiej "swiatowcom" sie jednak dogadac...
Fragment znamiennej wypowiedzi cytuje ponizej :

Cytat:
"Autor: Gość: zaba IP: proxy / 195.94.193.*
Data: 05-11-2002 12:00 + odpowiedz na list
------------------------------------------------------------------------------
--
Macie rację. POLSCY Amerykanie uwielbiają pouczać........smile! Mam takie chore
przypadki w rodzinie nawet.Znam kilku rodowitych tzn. od wielu pokoleń i beż
polskich korzeni Amerykanów- przyjaciół, wielokrotnie gościłam ich w swoim
domu
w Wa-wie, oni gościli mnie u siebie, więc mam co porównywać....Są przemili,
sympatyczni , nienapuszeni i ogólnie bardzo TOLERANCYJNI! Mnóstwo rzeczy im
się
w Polsce podoba, o tym co im się nie spodoba nie mówią zbyt wiele bo są
ludźmi
życzliwymi i uznają prawo innych do inności- są po prostu AMERYKANAMI-
przyjemnymi w obejściu i sympatycznymi ludźmi. Ale POLSCY "Amerykanie"
oooooooo
to już zupełnie inna kategoria ludzi....smile Przede wszystkim protekcjonalny
sposób traktowania otoczenia (ale uwaga z reguły dopiero po wylądowaniu na
Okęciu (!), w Stanach potrafią się z trudem dostosować do otoczenia smile,
pogarda
dla korzeni, pogarda dla rodziny, pogarda dla wszystkiego,niewazne ,że tam
tęsknią za krajem i nierzadko łykają łzy w poczuciu upokorzenia. Nie
przeszkadza im to naturalnie w wysyłaniu dzieci na wakacje do Polski i
robieniu
tutaj wszelakich zakupów .Nie będę się rozpisywać jak naprawdę wygląda
ten "polski raj" na zachodzie, każdy kto trochę podróżował, wie jaką rolę w
przytłaczającej większości przypadków pełnią Polacy na zachodzie... Zasada
jest
jedna: z im większej wiochy wyszedł emigrant tym większego "Hamerykana"
zagrywa, a im marniejszy wiedzie tam żywot, tym bardziej pluje na Polskę- po
tym poznasz prawdziwy ich status smileNajbardziej prostacki chamek bez żadnego
wykształcenia, tyrajacy tam na budowie będzie w Polsce próbował pouczać
człowieka, któremu do pięt nie dorasta...Znam przypadek człowieka, który kosi
w
USA trawę na polach golfowych i próbował dyskutować i pouczać na temat
ekonomii
(!) prezesa firmy (nota bene polsko-amerykańskiej smile,który bywa często w
Stanach i jada tam lunch towarzystwie takich, którym tamten trawę
kosi....... smile Nie jest to bynajmniej przypadek odosobniony i ubawiłabym was
przez tydzień opowiadając różne takie...... A oto moje ostatnie odkrycie ,
doprawdy zaskakujące, przyznaję...oni są ZAWISTNI i ZAZDROŚNI o nasze
sukcesy,śmieszne nie? Mam w rodzinie taką osobę , dorobiła się w Stanach ,
znacznie się wyróżnia na tle polonii tamtejszej...I co z tego ? Wszystko było
OK dopóki rodzina w Polsce biedna była...Ale niestety bratu sie powiodło w
biznesie w Polsce...ma piękny dom , dzieciom kupił mieszkania, co roku
wyjezdza
na wakacje za granicę, i o zgrozo ma podobnych jemu kolegów (!) a wszystko to
w
Polsce tej okropnej (!) i bez upokorzeń, zgodnie z prawem, a mówili że w
Polsce
to ja juz zawsze najlepsiejsza będę a tu proszę dupa- brat mi kredytów na
lata
nie zazdrości i domu z dykturki a i wakacjami w Cancun mu zaimponować nie
mogę
a do tego ludzie go szanują, o kurde....smileTak to się ludziom charakterek
zmienia..
Więc patrzcie na nich troszkę z przymruzeniem oka i zrozumcie kochanych
rodaków...wszak niełatwy los emigranta smile"


Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka