Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu

02.02.06, 19:44
z prawie 2,5 rocznym dzieckiem? Lecimy 8 lutego do Londynu, stamtąd autokarem
do Bristolu.hubi to bardzo ciekawski mały człowiek(przy tym straszna
gaduła).Lot niby niedługi(ok 2 godzin),ale czy takie dziecko nie bedzie sie
nudziło, czy sie nie będzie bał samego lotu...mam sporo wątpliwosci.Cieszę
się bardzo z tego wyjazdu, jednak trochę się boję jak Hubi zniesie to
wszystko.Bardzo proszę o rady,wskazówki i o podzielenie się informacjami jak
takie dzieci znoszą przeloty.
pozdrawiamy
Sylwia i Hubi (24.09.2003)
[obrazek]foto.onet.pl/upload/10/83/_574925_n.jpg[/obrazek]
    • sylaluk Re: Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu 02.02.06, 19:47
      Przepraszam, xle wkleiłam link do zdjęcia, mam nadzieje ze teraz bedzie ok

      foto.onet.pl/upload/10/83/_574925_n.jpg
    • jagienkaa Re: Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu 02.02.06, 20:05
      po pierwsze nie ma się czym przejmowaćsmile
      po drugie: weź ze sobą jakieś zabawki, książeczki, kredki - u Dominika
      najbardziej się sprawdzają 'nowe' zabawki. I dawkowanie zabawek (nie wszystkie
      na raz)
      Biorę też mu zawsze coś do jedzenia, zwykle są to jego smakołyki, albo np
      kanapki z nutellą - wprawdzie nie za bardzo zdrowe ale je bardzo lubi,
      napełniają i mam spokójsmile oczywiście jakieś soki do tego.
      Biorę też jakieś zapasowe ubrania i np misia.
      Najłatwiej podróżuje mi się z plecakiem, nie za dużym, ale im mniej toreb tym
      lepiej, ubranie na cebulkę i generalnie jak najmniej klamotów.
      • jagienkaa Re: Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu 02.02.06, 20:07
        aha, do tego weź sobie też coś do jedzenia+picia (na lotnisku i w samolocie
        jest dość drogo) i dobrze sobie też wziąć coś do czytania, bo czasem dzieci
        zasypiają w samolocie i nie ma się co robićwink
    • mamaly Re: Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu 02.02.06, 20:20
      Hej,

      Naprawdę nie ma się czym przejmować. Dzieci znoszą lot dobrze i napewno się nie
      boją. Przydadzą się nowe zabawki np. mała tablica do rysowania, albo kredki,
      książeczki itp. Napewno coś do jedzenia i do picia.
      Ja jestem właśnie po podróży z córką (dwa tygodnie starsza od Twojego synka).
      Leciałyśmy do Londynu a stamtąd do Hiszpanii. W sumie prawie cały dzień w
      samolocie. Córka chyba zniosła to lepiej niż ja, bo ja byłam padnieta, a ona
      nie.

      Na nudę dobre są magazyny linii lotniczych, najczęściej z produktami które
      można kupić w samolocie, moja córa uwielbia je oglądać, ale nie wszystkie linie
      takie mają.

      Pozdrawiam,

      A.
    • eeewa1 Re: Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu 03.02.06, 01:02
      witaj smile
      a moze plastelina?
      na czas startu i ladowania cos pysznego (wiekszosc dzieci w tym wieku nie znosi
      momentu ograniczenia pasami, szczegolnie przy ladowaniu, kiedy sa juz znuzone
      podroza)
      a przy odrobinie szczescia - przespi czesc lotu smile

      powodzenia
    • edytkus Re: Turbulencji 03.02.06, 03:47
      wiec wskazany jest fotelik
      • sylaluk Re: Turbulencji 03.02.06, 09:08
        jakiego fotelika?? dziecko ma prawie 2,5 roku...

        pozdrawiamy
        Sylwia i Hubi (24.09.2003)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=36107191
        • edytkus Re: Turbulencji 04.02.06, 01:11
          sylaluk napisała:

          > jakiego fotelika?? dziecko ma prawie 2,5 roku...

          samochodowego:
          www.saferidenews.com/html/Airplane_Eng.htm
          toddlerstoday.com/resources/articles/airplane.htm
          www.safetycops.com/airline_travel.htm
          ale ten jest najlepszy: www.otoh.org/opal/carseat.html - wnioski wyciagnij sama
    • vase Re: Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu.. 03.02.06, 21:42
      ..startu, lotu, ladowania..
      ..miedzy innymi, smile))
    • hanula Re: Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu 04.02.06, 01:21
      Dopiero podczas lotu z 2,5 rocznym dzieckiem zauważyłam, że toaleta w samolocie
      podczas spuszczania wydaje z siebie potworny hałas. Zauważyłam, bo moje dziecko,
      którego uszy znajdują się niewiele ponad poziomem sedesu, mało ze skóry nie
      wyskoczyło ze strachu. Inna sprawa, że tak jej się ta atrakcja spodobała, że
      musiałam do toalety co chwila z nią chodzić. W każdym razie zajmij sobie miejsce
      tuż obok toalety.
      • cynta Re: Czego sie mogę spodziewać...podczas lotu 04.02.06, 14:19
        Mysmy lecieli z prawie 2-latka zza oceanu, cale 9 godzin, czekanie pol dnia na
        lotnisku i 2 godizny. Na ten dlugi lot mialam tak jak poprzednio wspomniano
        rozne "nowosci" i taki maly DVD player bo moja mala wtedy ogladala Baby Einstain
        caly czas, ze sluchawkami, tyle ze to ma baterie na max 2 h. Z ciekawych rzeczy
        jest "nieusiedzenie", czyli krazenie po samolocie z reguly do uprzednio
        upatrzonych rowiesnikow. Moja miala jeszcze pieluche i przewijanie bylo b.
        trudne, na stojaco za malo miejsca a i na lezaco tez nijak bo 2-latek tez duzy.
        Ale 2h. spokojnie przezyjesz. Dobrej zabawy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja