Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.)

13.11.02, 15:43
Witam wszystkich po raz kolejny.

Dwa dni temu wspomialem o Andrzejkach i jak na razie spotkalo sie to z raczej
niewielkim entuzjazmem. Poniewaz czas powoli uplywa czas by zdecydowac czy
robimy jakas bibke czy nie? Jezeli nie ma zbyt duzego zainteresowania masowka
to zawsze zostaje mozliwosc malych imprez w "podgrupach" wink

Dobra - to tyle tytulem wstepu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rak Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 15:58
      No to zaczynamy te bzdury, hehe! Prosze pisac tylko z pracy - czas
      szybciej leci (od 7-my do 3-ci) ... w domu internet kosztuje, hehehe ...
    • Gość: Ania WONTEK ZAMKNIENTY IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 16:04
    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 16:09

      > Dwa dni temu wspomialem o Andrzejkach i jak na razie spotkalo sie to z raczej
      > niewielkim entuzjazmem.

      Ja juz wypowiedzialam sie co do Andrzejek. Nie moge sad((
      A co powiecie na Mikolajki? My z Jackiem juz pucujemy buty smile))
      • Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 16:11
        Znowu sie tak zajebisz Magsi?
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 16:34
        > Ja juz wypowiedzialam sie co do Andrzejek. Nie moge sad((
        > A co powiecie na Mikolajki? My z Jackiem juz pucujemy buty smile))

        Jak Andrzejki dojda do skutku (a mam taka nadzieje)
        to bede musial pucowac buty raz jeszczewink))
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 16:42
          >
          > Jak Andrzejki dojda do skutku (a mam taka nadzieje)
          > to bede musial pucowac buty raz jeszczewink))

          A masz zamiar pobrudzic je w tancu czy moze oblac woskiem??? smile)))
          • dsl jak nie bedzie duzo chetnych na masowke to ... 13.11.02, 16:49
            ... moze zrobimy sobie male pre-Andrzejki w czwartek?
            jack, mozesz dojechac?

            • niejack Re: jak nie bedzie duzo chetnych na masowke to .. 13.11.02, 17:00
              > jack, mozesz dojechac?

              Pewnie ze mogewink
    • dsl dla wszystkich fanow historii o lodowce... ;-) 13.11.02, 16:11
      ... to wlasnie skonczylem pisac pozew. Teraz musze jezcze sprawdzic wszystkie
      daty/drobne fakty i wysylam do sadu.

      mam nadzieje, ze cos sie wyklaruje do swiat...
      wink
      • Gość: Hiv Nie zapomnij o znaczku jak ostatniom razom! IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 16:13
      • magsie Re: dla wszystkich fanow historii o lodowce... ;- 13.11.02, 16:18
        No w koncu!!! Juz najwyzszy czas powrocic do histori o lodowce smile))
        Czyli ciag dalszy nastapi???
        • dsl Re: dla wszystkich fanow historii o lodowce... ;- 13.11.02, 16:25
          > No w koncu!!! Juz najwyzszy czas powrocic do histori o lodowce smile))
          > Czyli ciag dalszy nastapi???

          Oczywiscie! Jakbym was mogl wszystkich zostawic obgryzajacych w napieciu
          paznokcie? wink. Bede was informowal na biezaco!
          • Gość: Ania Umieramy z ciekawosci ... hehe ... IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 16:30
          • magsie Re: dla wszystkich fanow historii o lodowce... ;- 13.11.02, 16:32

            > Oczywiscie! Jakbym was mogl wszystkich zostawic obgryzajacych w napieciu
            > paznokcie? wink. Bede was informowal na biezaco!

            Nie bede obgryzac paznokci, bo akurat udalo mi sie dluzsze zahodowac, wiec
            nawet dla Twojej lodowki tego nie zrobie smile))
            A nowa lodowka nadal jest grzeczna???
            • dsl Re: dla wszystkich fanow historii o lodowce... ;- 13.11.02, 16:44
              > A nowa lodowka nadal jest grzeczna???

              Nowa jak na razie sprawuje sie dobrze.

              A tak w ogole to cos pecha mam ostatnio bo niedawno znowu mialem jakies
              problemy wink - zamowilem drewno i przywiezli mi inny wymiar. Juz sie szykowalem
              na jakas wielka awanture ale po dluzszych pertraktacjach zgodzili sie wymienic
              i dzisiaj wlasnie dzwonili, ze juz maja w odpowiednie deski w magazynie i moga
              mi przywiezc... uffff! W koncu ile mozna sie po tych sadach szlajac... wink

    • Gość: RAK WONTEK ZAMKNIENTY IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 16:12
    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:07
      nie odbiegajac zbyt daleko w przyszlosc...
      a moze ktos by sie wybral na lyzwy w TEN czwartek, czyli jutro?
      a moze Mikolajki na lodzie?
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:11
        > a moze ktos by sie wybral na lyzwy w TEN czwartek, czyli jutro?

        Nie moge jutro na lyzwy sad((
        A o ktorym czwartku mowil ds, bo zaczynam sie gubic: nastepnym czy przed
        Andrzejkami czy jak??? I gdzie: w Auberge w ramach tradycji?
        • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:17
          > Nie moge jutro na lyzwy sad((

          ja tez nie.

          > A o ktorym czwartku mowil ds, bo zaczynam sie gubic: nastepnym czy przed
          > Andrzejkami czy jak??? I gdzie: w Auberge w ramach tradycji?

          Mowilem o czwartku przed Andrzejkami - 28/11. I proponuje Auberge, chyba ze
          ktos ma lepszy pomysl.
          Sprobuje cos zorganizowac w sprawie lania wosku...
          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:21

            > Mowilem o czwartku przed Andrzejkami - 28/11. I proponuje Auberge, chyba ze
            > ktos ma lepszy pomysl.
            > Sprobuje cos zorganizowac w sprawie lania wosku...

            A ja moge sprawdzic czyu tam przypadkiem nie bedzie jakiegos "private party" w
            tym czasie i przy okazji moge tez sie zapytac o wosk.
            • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:29
              > A ja moge sprawdzic czyu tam przypadkiem nie bedzie jakiegos "private party"
              w
              > tym czasie i przy okazji moge tez sie zapytac o wosk.

              Bylo by fajnie.
              Moze bedziemy ten wosk grzac w malej miseczce nad swieczka (swieczki tam sa)?
              Wtedy bedziemy tylko potrzebowac jakas miske/talerz z woda - na to sie powinni
              zgodzic.

          • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:22
            na 28go nie mam planow, poza laniem wosku/wody/wody ognistej, moze byc Auberge -
            znajomosci sie przydadza gdyby Xiv przygotowal repertuar wokalny
            • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:25
              czy musi byc oryginalny wosk czy parafina ze swiec wystarczy? wrozba bedzie
              wazna?
              za prawdziwym woskiem, a raczej swiecami z plastrow wosku moge sie rozgladnac w
              piatek na Borough Market
              • Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:28
                Wsadz se swieczke w dupe ... hehe
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:30
                > czy musi byc oryginalny wosk czy parafina ze swiec wystarczy? wrozba bedzie
                > wazna?
                > za prawdziwym woskiem, a raczej swiecami z plastrow wosku moge sie rozgladnac
                w piatek na Borough Market

                Ja zawsze woskiem nazywam to co Ty parafina smile)) Dla mnie parafina wystarczy
                A o ktorej bedziesz na Borough Market, bo my byc moze podrepczemy tam w czasie
                lunchu.
                • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:34
                  > A o ktorej bedziesz na Borough Market, bo my byc moze podrepczemy tam w
                  czasie
                  > lunchu.

                  osobiscie wole soboty na BM, choc w kazdy dzien jest tam ciasno w porze luchu,
                  jak mam cos kupic, czegos poszukac ide zwykle wczesniej - to zaleta
                  nienormowanego czasu pracy wink ale spotkac sie mozemy niezaleznie od wosku
              • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:31
                > czy musi byc oryginalny wosk czy parafina ze swiec wystarczy? wrozba bedzie
                > wazna?

                Nie badzmy takimi purystami - parafina powinna byc OK.
    • Gość: Rak WONTEK ZAMKNIENTY IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:29
    • pyza_uk do ds 13.11.02, 17:34
      wracajac do b. odleglego tematu trufli:
      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1103472.html
      wlasnie sie na ten artykul natknelam przegladajac wysokie obcasy, zaraz sobie
      poczytam
      • bee22 Re: do ds i amatorow trufli 13.11.02, 17:40
        nie dalej jak 2 tyg temu byly w sprzedazy na Borough market
        ja sie skusilam jedynie na rydze wink
        • dsl Re: do ds i amatorow trufli 13.11.02, 17:41
          > nie dalej jak 2 tyg temu byly w sprzedazy na Borough market

          swieze czy w sloikach?
          • bee22 Re: do ds i amatorow trufli 13.11.02, 17:46
            > swieze czy w sloikach?

            raczej swieze, choc na wlasne oczy nie widzialam - jedynie tabliczke z cena i
            ze sa dostepne, jest staly dostawca z szyldem bodajze "wild mushrooms farm" nie
            zawiodlam sie na prawdziwkach ani kurkach, innych nie kupuje, nie jestem
            grzybiarzem
      • dsl Re: do ds 13.11.02, 17:40
        > wracajac do b. odleglego tematu trufli:
        > <a
        href="http://www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1103472.html"target="_blank">www2
        > .gazeta.pl/obcasy/1,25364,1103472.html</a>
        > wlasnie sie na ten artykul natknelam przegladajac wysokie obcasy, zaraz sobie
        > poczytam

        Dzieki - ciekawe. Moj trufel (moja trufla?) siedzi na razie spokojnie w sloiku.
        Ale kto wie - moze w ten weekend zostanie skonsumowana (z jajami wink...
        • magsie Re: do ds 13.11.02, 17:45
          > Dzieki - ciekawe. Moj trufel (moja trufla?) siedzi na razie spokojnie w
          sloiku.
          > Ale kto wie - moze w ten weekend zostanie skonsumowana (z jajami wink...

          To jeszcze go/jej nie zjadles? Bylam pewna, ze juz dawno ten grzybek pozarles
          a Ty go tylko obwachiwales smile)))
          • bee22 Re: do ds 13.11.02, 17:48
            > a Ty go tylko obwachiwales smile)))

            ds czekal na artykul, ktory podrzucila pyza, hmm od razu jestem glodna wink
            a moze szuka odpowiedniego homara?
            • Gość: Rak WONTEK ZAMKNIENTY IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:55
            • magsie Re: do ds 13.11.02, 17:55

              > ds czekal na artykul, ktory podrzucila pyza, hmm od razu jestem glodna wink
              > a moze szuka odpowiedniego homara?

              To niech idzie do tej restauracji gdzie my wczoraj bylismy. Tam bylo ich
              mnostwo i nawet mozna bylo sobie wybrac tego, ktorego sie chcialo miec na
              talerzu. My chcielismy je wszystkie kupic i wypuscic z powrotem do morza...
    • Gość: Hiv Czy Wasi pracodawcy wiedza, ze te bzdury ... IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:42
      • Gość: Hiv ... tu po calych dniach stukacie? IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:45
        • Gość: Hiv Rozumiem DreSa, bo ma chlop problem ... IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:46
          • Gość: Hiv ... z ta cholerna lodowkom. Ale reszta? IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:47
            • Gość: Hiv Takiego dna to nawet na urodzie nie ma! IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:48
              • Gość: Hiv Czy Wy wszyscy z rzeszoskiego jestescie, czy co? IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:49
                • Gość: Hiv Pracodawcy placom Wam za pracem, a nie za ... IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:50
                  • Gość: Hiv ... stukanie takich banalow! Rzygac siem chce! IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:51
                    • Gość: Hiv Czy Angole tez tak pracuja? Nie wstyd Wam durnie? IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:53
    • Gość: Rak WONTEK ZAMKNIENTY IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 17:54
    • dsl a wracajac do Andrzejek... ;-) 13.11.02, 17:55
      ... to tak wstepnie to kto by sie pisal na czwartek 28/11 w oberzynie?

      - mags,
      - jack,
      - ja (+ ew. zona)
      - ???

      • ex-rak Re: a wracajac do Andrzejek... ;-) 13.11.02, 18:06
        dsl napisał:

        > ... to tak wstepnie to kto by sie pisal na czwartek 28/11 w oberzynie?
        >
        > - mags,
        > - jack,
        > - ja (+ ew. zona)
        > - ???
        >
        Dla nas na pewno czwartek bee.
        • dsl Re: a wracajac do Andrzejek... ;-) 13.11.02, 18:08
          > Dla nas na pewno czwartek bee.

          Czwartek "beee" ale miales sie zastanowic nad sobota i jak na razie cisza...

          • ex-rak Re: a wracajac do Andrzejek... ;-) 13.11.02, 18:37
            dsl napisał:

            > > Dla nas na pewno czwartek bee.
            >
            > Czwartek "beee" ale miales sie zastanowic nad sobota i jak na razie cisza...
            >
            Cisza moze potrwac troche dluzej. Nie wiem jakie beda nasze rodzinne plany w
            te sobote. Pewnie bedziemy gdzies w Londynie, ale takie szczegoly to dopiero
            opracujemy jak przyjada nasze polonusy z hameryki. Zobaczymy co tez oni
            zamierzaja robic. W srodku tygodnia leca do Paryza na kilka dni, a weekendy
            spedzaja z nami. Pewnie tradycyjnie pojedziemy zobaczyc piekne z...upie jakim
            jest Cambridge i cos z atrakcji Londynu.
      • bee22 Re: a wracajac do Andrzejek... ;-) 13.11.02, 18:09
        kolejna na liscie - bez ogonow ;-(
        bee22
        • magsie Re: a wracajac do Andrzejek... ;-) 13.11.02, 18:12
          Moze i Prezesa da sie sciagnac na Andrzejkowe spotkanie i Robin Hooda tez smile))
          • pyza_uk Re: a wracajac do Andrzejek... ;-) 13.11.02, 18:30
            poprosze o wpisanie mnie na liste smile
            • Gość: Hiv Na mordem bym Ci siem zlal, Pyzatom ... hehe! IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 00:44
    • Gość: Hiv No a teraz co, wy ...? Cisza? IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 00:47
      • Gość: Hiv Internet za drogi, Wy zapyzialki? IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 00:49
        • Gość: Hiv Dlaczego nawet takie zera jak Angole ... IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 00:50
          • Gość: Hiv ... Wamy pogardzajom? Bosta z rzeszoskiego osly! IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 00:51
            • Gość: Hiv Od jutra Moodys und oder bullshit West End ... IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 00:53
              • Gość: Hiv ... "enterprises'" bendom dostawac regularne ... IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 00:55
                • Gość: Hiv ... 'szczury' o Was miernotach! Wstyd, qrwa mac! IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 00:58
    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 14.11.02, 09:49
      Witam wszystkich w ten "piekny" i wietrzny poranek i od razu zmywam sie na
      spotkanie sad(
    • ex-rak Re: Witam w czwartek 14.11.02, 10:43
      Czesc wszystkim. Xiv wyslalem Ci wiadomosc o routerze na piv. Wyglada na to, ze
      moga to kupic gdzies w okolicznym sklepie i przytachac. Jaka cena jeszcze nie
      wiem.
      • xiv Re: Witam w czwartek 14.11.02, 12:07

        Witam w dzisiejszym dniu... jak dla mnie całkiem ładnym, bo może stanę się
        posiadaczem wymarzonego routera... ech... radość mnie rozpiera smile
    • dsl news of the day (14/11) 14.11.02, 11:29
      www.ananova.com/news/story/sm_709353.html
      kto by pomyslal...

      Jedna uwaga - dlaczego Danzig a nie Gdansk!!!?
      • magsie Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 11:36
        Moze dlatego Danzig, bo to byl niemiecki turysta?
        A w ogole to odwazny czlowiek tak dac sie owinac pytonowi. Ale co mnie
        zdziwilo, to to ze teraz w Polsce pytony grasuja i mozna je sobie jako pamiatki
        kupowac, a co z bursztynami itp smile))
        • dsl Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 11:39
          > Moze dlatego Danzig, bo to byl niemiecki turysta?

          Pewnie bezczelnie przepisali z niemieckiej gazety...

          > A w ogole to odwazny czlowiek tak dac sie owinac pytonowi. Ale co mnie
          > zdziwilo, to to ze teraz w Polsce pytony grasuja i mozna je sobie jako
          pamiatki
          >
          > kupowac, a co z bursztynami itp smile))

          Widac Polska staje sie poteznym posrednikiem w handlu zagranicznym. Podobno
          niedlugo zaczniemy eksportowac slonie i wieloryby!
          • nexus7 Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 11:45
            Albo wyjatkowo glupi niemiec (niespodzianka wink ) albo wrecz przeciwnie. Dal
            sie zlapac z pytonem a walizke mial pelna amfetaminy. Celnicy zglupieli jak
            zobaczyli pytona i prawdziwa kontrabande przewiozl smile Dobry pomysl !
        • ex-rak Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 12:33
          magsie napisała:

          > Moze dlatego Danzig, bo to byl niemiecki turysta?
          > A w ogole to odwazny czlowiek tak dac sie owinac pytonowi. Ale co mnie
          > zdziwilo, to to ze teraz w Polsce pytony grasuja i mozna je sobie jako
          pamiatki
          >
          > kupowac, a co z bursztynami itp smile))

          Bursztyny gdanskie to ks. Jankowski przekuwa na oltarze. Gdzies to czytalem w
          gazecie.
          • magsie Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 12:55
            > Bursztyny gdanskie to ks. Jankowski przekuwa na oltarze. Gdzies to czytalem w
            > gazecie.

            Jak to przekuwa? Nie rozumiem? Moja mama mi mowila, ze w jej dziecinstwie to
            bursztyny zbieralo sie na plazy nad Baltykiem a nie "zdejmowalo" z oltarza.
            • ex-rak Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 13:07
              magsie napisała:

              > > Bursztyny gdanskie to ks. Jankowski przekuwa na oltarze. Gdzies to czytale
              > m w
              > > gazecie.
              >
              > Jak to przekuwa? Nie rozumiem? Moja mama mi mowila, ze w jej dziecinstwie to
              > bursztyny zbieralo sie na plazy nad Baltykiem a nie "zdejmowalo" z oltarza.

              musze leciec wiec w skrocie. Premier osobiscie zlecil wladzom Gdanska aby
              udzielily ks. Jankowskiemu pozwolenia na wydobywanie bursztynu w Porcie
              Polnocnym, tak aby wybudowac bursztynowy oltarz. Material uzyty do tego celu
              bedzie wiekszy niz ten jaki spozytkowano na stworzenie bursztynowej komnaty.
              • 3e3 Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 13:27
                Hura niech zyje mania wielkosci ks.Jankowskiego;->

                Witam w bardzo pracowity czwartek. Mam szczera nadzieje, ze jutro wiatr bedzie
                mniejszy i samoloty nie beda mialy stugodzinnych opoznien. Mags o ile pamietam
                jutro tez lecisz z tego lotniska, tylko w jakims cieplejszym kierunku niz ja.

                Jesli chodzi o Andrzejki w sobote to ja moze nawet tak, ale jak nie bedzie
                jakichs innych ogonow to troche bede sie meczyc z wlasnymwink)
                • magsie Jutro 14.11.02, 14:00
                  > Witam w bardzo pracowity czwartek. Mam szczera nadzieje, ze jutro wiatr
                  bedzie
                  > mniejszy i samoloty nie beda mialy stugodzinnych opoznien. Mags o ile
                  pamietam
                  > jutro tez lecisz z tego lotniska, tylko w jakims cieplejszym kierunku niz ja.

                  Jutro juz tak nie ma wiac. Przynajmniej tak obiecuja...
                  Bede na Stanstead pewnie okolo 1 p.m., bo samolot mam o 2.15. Jesli sie nie
                  myle, Ty lecisz na polnoc do "kraju" mojego taty a ja lece na poludnie na
                  kontynent smile)
                  • 3e3 Re: Jutro 14.11.02, 17:03
                    A ja chyba bede wczesniej bo chce rzucic okiem na sklep na kosmetykamiwink A
                    samolot mam o 1.45. To moze sie gdzies spotkamy, w okolicach sklepowych jak
                    sadze.
    • xiv Numery kont w PL 14.11.02, 18:46

      jestem pod wrażeniem... właśnie słucham radia i polscy bankowcy wymyślili
      numery kont... dwudziestosześciocyfrowe! podobno tylko co drugi Polak posiada
      konto bankowe, a tylko połowa z tego więcej niż jedno... porównując wielkość
      populacji w UK i ilośći kont, nijak nie łapię pomysłu takich długaśnych
      numerasów...
      • bee22 Re: Numery kont w PL 14.11.02, 18:56
        xiv napisał:

        >
        > jestem pod wrażeniem... właśnie słucham radia i polscy bankowcy wymyślili
        > numery kont... dwudziestosześciocyfrowe! podobno tylko co drugi Polak posiada
        > konto bankowe, a tylko połowa z tego więcej niż jedno... porównując wielkość
        > populacji w UK i ilośći kont, nijak nie łapię pomysłu takich długaśnych
        > numerasów...
        >
        kolejny bezsens, gdy polaczyl sie WBK z BZ oczywiscie nastapila zmiana
        numerkow, i oczywiscie na dluzsze, do dzisiaj panie w moim oddziale swietnie
        operuja starymi i to w wersji skroconej (!) i niczym sie nie przejmowalam do
        momentu uzyskania dostepu internetowego - dopiero to zmusilo mnie do wysilenia
        pamieci wink
        Xiv wyluzuj, to sposob jak tu ciemnego ludka uzaleznic od cyfrowych zabawek wink
        a moze zona ministra finansow otwarla szkole szybkiego zapamietywania i
        potrzebuje uczniow wink))
        i tym optymistycznym akcentem - do jutra!
        • kapstel Re: Numery kont w PL 14.11.02, 19:05
          bee22 napisała:

          > xiv napisał:
          >
          > >
          > > jestem pod wrażeniem... właśnie słucham radia i polscy bankowcy wymyślili
          > > numery kont... dwudziestosześciocyfrowe! podobno tylko co drugi Polak posi
          > ada
          > > konto bankowe, a tylko połowa z tego więcej niż jedno... porównując wielko
          > ść
          > > populacji w UK i ilośći kont, nijak nie łapię pomysłu takich długaśnych
          > > numerasów...
          > >
          > kolejny bezsens, gdy polaczyl sie WBK z BZ oczywiscie nastapila zmiana
          > numerkow, i oczywiscie na dluzsze, do dzisiaj panie w moim oddziale swietnie
          > operuja starymi i to w wersji skroconej (!) i niczym sie nie przejmowalam do
          > momentu uzyskania dostepu internetowego - dopiero to zmusilo mnie do
          wysilenia
          > pamieci wink
          > Xiv wyluzuj, to sposob jak tu ciemnego ludka uzaleznic od cyfrowych zabawek ;-
          )
          > a moze zona ministra finansow otwarla szkole szybkiego zapamietywania i
          > potrzebuje uczniow wink))
          > i tym optymistycznym akcentem - do jutra!

          --
          ty mi wygladasz na calkiem rozsadnam, kolezanko
        • xiv Re: Numery kont w PL 14.11.02, 19:12

          Ja jestem bardzo luźny, szczególnie, że dzisiaj mam kolejną sesję nagraniową -
          próbujemy (jak zwykle co roku w listopadzie) nagrać i wydać kolędy... w zeszłym
          roku mieliśmy niezłą flecistkę, w tym roku - niezłego realizatora... gdyby tak
          wszystko zebrać choć raz do kupy smile

          Co do szkół bankowych, właśnie walczę z moim bankiem znowu... oni uczą jak
          należy grzecznie mówić 'odp*** się' - jestem coraz lepszy w te klocki... to się
          nazywa podobno dyplomacja...
          • magsie Dyplomacja 15.11.02, 09:54
            > Co do szkół bankowych, właśnie walczę z moim bankiem znowu... oni uczą jak
            > należy grzecznie mówić 'odp*** się' - jestem coraz lepszy w te klocki... to
            >się nazywa podobno dyplomacja...

            Tak to sie dokladnie nazywa smile) Aby potwierdzic Twoja analize/diagnoze....

            Dyplomata
            Ktos, kto potrafi powiedziec "spierdalaj" w taki sposob, ze poczujesz
            podniecenie w zwiazku ze zblizajaca sie wyprawa.

            Ekonomista
            Ekspert, ktory potrafi dzisiaj dokladnie wyjasnic, czemu jego wczorajsza
            prognoza na dzis sie nie sprawdzila.

    • dsl witam w piatek... 15.11.02, 10:38
      .. i czekam z utesknieniem na weekend. Po tym tygodniu jestesm jakis wyprany -
      aby do piatej...
      • niejack Re: witam w piatek... 15.11.02, 10:49
        > .. i czekam z utesknieniem na weekend. Po tym tygodniu jestesm jakis wyprany -

        > aby do piatej...

        Witajciewink
        A wiesz jak ja czekam na weekendwink W Cardiff juz sie scigaja, a ja musze tu
        ciezko pracowac;-((( Zeby tylko pogoda jutro byla...
        Milego dnia zycze i zmykam pracowac i dalej sledzic wyniki na necie...
        • nexus7 Re: witam w piatek... 15.11.02, 10:54
          Witam.
          No to nie bede oryginalny - tez czekam na weekend smile
          W piatek lubie przyjsc do pracy wczesniej, trzeba wczesniej wstac ale za to
          moge skonczyc kolo 3.
      • magsie Re: witam w piatek... 15.11.02, 10:54
        A ja sie czuje absolutnie wypluta, dlatego dzis po poludniu ewakuuje sie na
        kontynent - pod warunkiem, ze uda mi sie dotrzec do Stanstead.

        • niejack Re: witam w piatek... 15.11.02, 11:06
          > A ja sie czuje absolutnie wypluta, dlatego dzis po poludniu ewakuuje sie na
          > kontynent - pod warunkiem, ze uda mi sie dotrzec do Stanstead.
          >

          A gdzie dokladnie sie wybierasz podladowac bateryjki?smile
          Ja pewnie wypluty bede po weekendzie...
          • magsie Re: witam w piatek... 15.11.02, 11:15

            > A gdzie dokladnie sie wybierasz podladowac bateryjki?smile
            > Ja pewnie wypluty bede po weekendzie...

            Do slonecznej a raczej deszczowej Italii sad((
            Zanim zapomne to od polnocy dzisiaj Ryanair znowu ma promocje: 500,000
            darmowych lotow tzn tylko za koszt podatkow.
    • bee22 co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 12:34
      czy ktos moze polecic co warto oprocz spaceru po Collegach i ogrodzie
      botanicznym? jakies ciekawostki?
      ds - B&B juz znalazlam
      • dsl Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 13:06
        > czy ktos moze polecic co warto oprocz spaceru po Collegach i ogrodzie
        > botanicznym? jakies ciekawostki?

        Zapytalem sie tego znajomego co jest z Cambridge. Z tego co mowil wynika, ze
        jest to dosyc nudne miejsce... wink
        Podobno glowna atrakcja sa wlasnie college. Jest tam podobno ciekawe muzeum
        (History Museum). Poza tym dobrze jest sie wspiac na Castle Hill - nic tam nie
        ma wink ale mozna zobaczyc cale Cambridge.
        • xiv Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 13:31

          rzeczy w Cam: oczywiście punty, czyli łódki (6GBP/h), wieża widokowa na
          przeciwko King's College, oczywiście sam King's i jego słynna kaplica, może
          jeszcze inne college - szczególnie Trinity; mi się jeszcze podobał The Round
          Church z dwunastego wieku bodajże... a dalej na północ jest oczywiście Ely,
          miasto katedry, z największą gotycką kopułą w Anglii.
          • Gość: joanna Re: co ladnego w Cambridge? IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.11.02, 13:45
            Koncerty organowe w kaplicy w King's College wieczorowa pora, no i spacery po
            collegach,dzidzincach, starych uliczkach - niby nic specjalnego, ale bardzo
            swoista atmosfera. No i moze wyprawa sladami ducha Cromwella - Piotrek sie w to
            z Bartkiem bawil wiec moze sie odezwie i poda trase.
          • bee22 Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 13:46
            dzieki, dzieki, widze, ze mozna sie poszwendac po Cambridge dluzej niz jeden
            dzien (niz weekendowy wypad z Londynu)wink oby sie lalo
            • bee22 Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 14:16
              bee22 napisała:

              > dzieki, dzieki, widze, ze mozna sie poszwendac po Cambridge dluzej niz jeden
              > dzien (niz weekendowy wypad z Londynu)wink oby sie lalo

              oczywiscie: oby NIE lalo wink))
            • ex-rak Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 15:01
              bee22 napisała:

              > dzieki, dzieki, widze, ze mozna sie poszwendac po Cambridge dluzej niz jeden
              > dzien (niz weekendowy wypad z Londynu)wink oby sie lalo
              Tak zgadzam sie Cambridge to atmosfera uniwersytecko-jarmarcznego miasteczka.
              Zaciszne dziedzince szacownych collegow, waskie uliczki starego miasta,
              wtopiona w krajobraz dzielnica handlowa, gdzie studenci dorabiaja uprawiajac
              sztuke uliczna. Wieczorem swiatla knajpkek i pubow rozswietlaja mrok i dodaja
              uroku. Jest w centrum kilka muzeow, o ile lubisz spedzac czas w takich
              przybytkach (np. etnograficzne). Czy jest to miasto na dluzej niz jeden dzien
              to nad tym bym sie zastanowil. Jesli lubisz zwiedzac to chyba nie (mozna
              wszystko zobaczyc w jeden dzien). Jesli kontemplowac lub medytowac to owszem
              dobre miejsce. Pomysl o wycieczce do Ely. Pociagiem nie jest daleko.
              Ach, jeszcze jedno. Jesli twoj B&B jest we wschodniej czesci Cambridge to
              przygotuj sie na najgorsze. Nie jest to najbardziej reprezentacyjna dzielnica
              miasteczka.
              • bee22 Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 15:39
                juz znam odpowiedz na pytanie smile))
                bardzo dziekuje
    • dsl clear clear 15.11.02, 14:50
      • dsl cus mi sie zle nacisnelo... (no txt) ;-) 15.11.02, 14:51
    • dsl news of the day (15/11) 15.11.02, 14:56
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021115/swiat/swiat_a_3.html
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1129833.html
      Podobno wiekszosc Czechow nie moze juz spac ze strachu - zalamanie w handlu z
      Bialorusia moze sie bardzo powaznie odbic na stanie gospodarki swiatowej...
      A jeszcze ci emigranci i przemytnicy narkotykow... Po prostu tragedia...

      wink)))


    • dsl poniedzialek 18.11.02, 10:37
      Nowy tydzien i nowa pogoda.
      Dzisiaj pierwszy raz musialem zdrapywac lod z samochodu...
      Ale przynajmniej swiezo i nie pada!
      • magsie Re: poniedzialek 18.11.02, 10:50
        > Dzisiaj pierwszy raz musialem zdrapywac lod z samochodu...
        > Ale przynajmniej swiezo i nie pada!

        No wlasnie cos sie zimno zrobilo. Musialam wygrzebac rekawiczki. To jest
        prawdziwy szok zwlaszcza po weekendzie w cieplutkiej Italii. Wczoraj bylo
        slonecznie i cieplutko a w sobote, aby was pocieszyc, to wsciekle lalo, wiec
        zamiast kultury, "zwiedzalysmy" sklepy smileNo ale przynajmniej juz wiekszosc
        swiatecznych zakupow mam zrobiona. Co za ulga!
        • niejack Re: poniedzialek 18.11.02, 12:10
          > No wlasnie cos sie zimno zrobilo. Musialam wygrzebac rekawiczki. To jest
          > prawdziwy szok zwlaszcza po weekendzie w cieplutkiej Italii. Wczoraj bylo
          > slonecznie i cieplutko a w sobote, aby was pocieszyc, to wsciekle lalo, wiec
          > zamiast kultury, "zwiedzalysmy" sklepy smileNo ale przynajmniej juz wiekszosc
          > swiatecznych zakupow mam zrobiona. Co za ulga!

          Witam po wrc'owym weekendzie.
          I prosze mi tu nie narzekac na pogodewink
          Mam nadzieje ze bede mial ekstra fotki z rajdu...
          • magsie Re: poniedzialek 18.11.02, 12:44

            > Mam nadzieje ze bede mial ekstra fotki z rajdu...

            A ja mam nadzieje, ze bede miala fajne zdjecia z "Akwarium" z zolwiami, z
            delfinami, fokami i innymi wodnymi stworami...
            • niejack Re: poniedzialek 18.11.02, 12:53
              > A ja mam nadzieje, ze bede miala fajne zdjecia z "Akwarium" z zolwiami, z
              > delfinami, fokami i innymi wodnymi stworami...

              Twoje fotki napewno wyjda ekstra znajac Twoje umiejetnosci i szczesciewink
              Niestety auta na tym rajdzie zap... bardzo szybko i do konca nie wiem czy nie
              pouciekaly mi ze zdjecwink
              Ale jest szansa ze bedzie na zdjeciach kilka pirelek i subarynekwink))
              • magsie Zdjecia 18.11.02, 13:03
                > Twoje fotki napewno wyjda ekstra znajac Twoje umiejetnosci i szczesciewink

                Nie wiem czy szczescie tym razem mi pomoze. W Genovskim akwarium bylo "no
                flash photography allowed" sad((, bo niektorym rybkom to przeszkadza - czy nie
                moga nalozayc okularow slonecznych i usmiechnac sie do zdjecia??? Musze
                poczekac do jutra aby sie dowiedziec co i jak wyglada na zdjeciach...

                > Niestety auta na tym rajdzie zap... bardzo szybko i do konca nie wiem czy nie
                > pouciekaly mi ze zdjecwink

                Wydaje mi sie, ze delfiny i foki tez mi pouciekaly smile)No ale moze bede
                przynajmniej miala jakis ogon lub pletwe...

                • niejack Re: Zdjecia 18.11.02, 13:26
                  > Nie wiem czy szczescie tym razem mi pomoze. W Genovskim akwarium bylo "no
                  > flash photography allowed" sad((, bo niektorym rybkom to przeszkadza - czy
                  nie
                  > moga nalozayc okularow slonecznych i usmiechnac sie do zdjecia???

                  Pewnie moga, ale moze obsluga akwarium martwi sie o ich image i nie pozwala
                  robci zdjec z lampa zeby rybki nie mialy czerwonych oczuwink

                  > Musze
                  > poczekac do jutra aby sie dowiedziec co i jak wyglada na zdjeciach...

                  Ja musze poczekac troche dluzejsad
                  Skanowanie troche trwa;-(

                  > Wydaje mi sie, ze delfiny i foki tez mi pouciekaly smile)No ale moze bede
                  > przynajmniej miala jakis ogon lub pletwe...

                  Ogony i pletwy tez sa fajnewink
                  Mozesz robci zagadki, co to za ryba,
                  albo wykorzystac te zdjecia jako puzlewink
                  • magsie Re: Zdjecia 18.11.02, 13:52

                    >
                    > Pewnie moga, ale moze obsluga akwarium martwi sie o ich image i nie pozwala
                    > robci zdjec z lampa zeby rybki nie mialy czerwonych oczuwink

                    Niektore lypia na czlowieka czerwonym okiem bez lampy smile))

                    > Ogony i pletwy tez sa fajnewink
                    > Mozesz robci zagadki, co to za ryba,
                    > albo wykorzystac te zdjecia jako puzlewink

                    Juz ds kiedys nas czyms takim zabawial. Juz nie pamietam dokladnie co to bylo
                    (jakis kwiatek zrobiony z arbuza czy cos takiego) ale zgadlam i wygralam porcje
                    frytek w Auberge smile)
                    A co do Auberge, to jak na razie nie maja zadnych private party ani nic w tym
                    rodzaju w przyszly czwartek. Co do swieczek a raczej wosku z nich, to pani
                    patrzyla na mnie z przerazeniem jak jej tlumaczylam o co mi chodzi...
                    • dsl Re: Zdjecia 18.11.02, 13:55
                      > A co do Auberge, to jak na razie nie maja zadnych private party ani nic w tym
                      > rodzaju w przyszly czwartek. Co do swieczek a raczej wosku z nich, to pani
                      > patrzyla na mnie z przerazeniem jak jej tlumaczylam o co mi chodzi...

                      No to super. Co do wosku to na pewno ja jakos przekonamy!
                      Trzeba sie jeszcze zastanowic jak to najbezpieczniej i najczysciej
                      przeprowadzic. I kto ma przyniesc "sprzet". Chyba bedziemy tez potrzebowac
                      latarki (zeby rzucac cienie...) wink))


          • xiv Re: poniedzialek 18.11.02, 12:47


            próbowałem wysłać coś w niedzielę i dostawałem bardzo łądny ORA-błąd, z tego
            wynika, że forum siedzi na Oraclu... smile

            a tak po za tym... hmmm... ładna pogoda, nie?
    • dsl lodowka once again... ;-) 18.11.02, 14:02
      W ten weekend mialem wyslac pozew. Wysmazylem wiec piekny dokument na ponad
      dwie strony z wszystkimi datami/faktami/etc. Ale z lenistwa zabralem sie do
      wysylania (przez internet) dopiero w wczoraj wieczorem... No i po przejsciu 7 z
      8 formularzy, ktore potrzeba wypelnic doszedlem do 8 i okazalo sie, ze opis
      sprawy moze zajmowac maks. 1080 znakow (w max 24 liniach). Czyli nie chodzi o
      to, zeby przekonac sedziego ze ma sie racje tylko podac bardzo krotko o co
      chodzi i ile sie chce pieniedzy. Szczegoly dosyla sie dopiero jak defendant
      chce zakwestionowac swoja wine. Ze bylo juz pozno to dalem sobie spokoj.
      Wlasnie jednak napisalem ten skondensowany opis (949 znakow) i mam wielka
      nadzieje, ze w koncu dzisiaj to wysle...
      c.d.n.
      wink))
      • niejack Re: lodowka once again... ;-) 18.11.02, 14:19
        Wyglada na to, ze za niedlugo bedzie mozna taki pozew wsylac SMS'em wink
        • magsie Re: lodowka once again... ;-) 18.11.02, 16:24
          A jak dlugo musisz czekac zanim dostaniesz date rozprawy?
          Czy potrzebujesz adwokata?wink))

          e - jak sie udala wyprawa na polnoc???
          • dsl Re: lodowka once again... ;-) 18.11.02, 16:44
            > A jak dlugo musisz czekac zanim dostaniesz date rozprawy?
            > Czy potrzebujesz adwokata?wink))

            Nie potrzebuje. Na razie.

            Wlasnie wyslalem claim!!!! Jestem lzejszy o £80 ale POSZLO!
            Teraz to sie oczywiscie bedzie pewnie troche slimaczyc... Defendant ma chyba 2
            tyg. na rozpatrzenie sprawy. W zaleznosci co zrobia to sa rozne procedury.
            Zobaczymy. W kazdym razie pierwszy krok zostal zrobiony. Teraz pozostaje tylko
            czekac wink
          • ex-rak Re: lodowka once again... ;-) 18.11.02, 17:43
            magsie napisała:

            > A jak dlugo musisz czekac zanim dostaniesz date rozprawy?
            > Czy potrzebujesz adwokata?wink))
            >
            > e - jak sie udala wyprawa na polnoc???

            Czesc,zrobilo sie dosc pozno na powitania. Ale zrobilem pare spraw, ktore juz
            do dluzszego czasu wisialy nad moja glowa niczym miecz katowski. Ale to
            niestety jeszcze nie koniec.
            E jeszcze plotkuje sobie z Joanna czyli jest w tak zwanej trasie. My w sobote
            zaliczylismy druga czesc Harry Pottera. Bylo strasznie. Pajaki, bazyliszki i
            inne magiczne atrakcje. A niedziele uprzyjemnialismy sobie Wladca Pierscieni.
            Sympatyczne krwiozercze orki (nie myja dokladnie zebow i maja problemy ze
            zgryzem), golemy itp. I odebralismy zdjecia (slajdy) fajerwerkow, ale o tym
            niech juz sie Joanna wypowiada.
            • ex-rak Re: lodowka once again... ;-) 18.11.02, 17:45
              Cos za duzo 'ale' w tym moim ostatnim post-cie.
              • dsl tez bylismy na Harryn P. ale 18.11.02, 17:47
                ... sie wstydzilem przyznac zebyscie sie ze mnie nie smiali wink.

                Dzisiaj szybko dzien cos minal... Zaraz do domu.
                • magsie Re: tez bylismy na Harryn P. ale 18.11.02, 18:05
                  > ... sie wstydzilem przyznac zebyscie sie ze mnie nie smiali wink.

                  A ja jeszcze nie bylam ale wybieram sie wkrotce.
                  Czy ktos z Was wie, kiedy bedzie nastepna ksiazka? Miala byc latem ale JK
                  Rowling byla za bardzo zajeta filmem...
    • dsl news of the day (18/11) 18.11.02, 15:05
      Za GW (www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1133993.html)

      O inflacji w EU:

      "W październiku najwyższy wskaźnik inflacji zanotowano w Irlandii (4,4 proc.),
      a najniższy w Niemczech i Belgii (1,3 proc.). Dla porównania, roczna inflacja w
      Polsce wyniosła w tym samym miesiącu 1,1 proc."

      No, no... znaczy w polityce monetarnej przegonilismy juz Europe... wink
      • Gość: pyza Re: news of the day (18/11) IP: 57.66.48.* 18.11.02, 18:06
        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1134596.html
        newsow ciag dalszy: bardzo mi sie podoba sposob na "ksiedza/zakonnice" sad
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 10:42
      Witam po przerwie, krotkiej ale milej. Doniesiono mi, ze slonce podrozowalo ze
      mna do Szkocji ale chyba niestety tam zostalo na dluzej sadzac po dzisiejszym
      dniu. Tym razem udalo mi sie nie zgubic drogi we mgle jadac od Joanny, ale za
      to nie moge ciagle pojac dlaczego tubylcy nawet w takich warunkach
      atmosferycznych jezdza na swiatlam postojowych!!
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 11:13
        U mnie mgly dzisiaj nie bylo tylko od samego rana swieci ladne sloneczko. Ale
        mam tyle roboty, ze pewnie zanim sie zorientuje to juz z powrotem zajdziesad(
        A gdzie dokladnie w Szkocji bylas: na wschodzie czy zachodzie a moze na
        polnocy???
        • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 12:05
          W Glasgow i okolicach.
        • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 12:05
          W Glasgow i okolicach.
          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 12:56
            > W Glasgow i okolicach.

            Oh man - to jestes wrog publiczny numer 1 smile) Ja mam "korzenie" w East Lothian
            a tak dokladnie w Dunbar, wiec okolice Lanarkshire sa "no-go" - Wiesz jak to
            miedzy Szkotami jest smile))
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 13:33
              > Oh man - to jestes wrog publiczny numer 1 smile) Ja mam "korzenie" w East
              Lothian
              >
              > a tak dokladnie w Dunbar, wiec okolice Lanarkshire sa "no-go" - Wiesz jak to
              > miedzy Szkotami jest smile))

              Mags, Ty strasznie niebezpieczna jestessmile))
              Sa jeszcze jakies rejony ktorych lepiej nie odwiedzac, zeby nie byc Twoim
              wrogiem?wink))
              W weekend bylem w Walii, to chyba nic mi nie grozi???smile))
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 14:02
                > Mags, Ty strasznie niebezpieczna jestessmile))

                Ja niebezpieczna? Nigdy!!!

                > Sa jeszcze jakies rejony ktorych lepiej nie odwiedzac, zeby nie byc Twoim
                > wrogiem?wink))

                A czy ja mowie, ze e jest moim wrogiem??? smile) Po prostu miedzy Szkotami juz
                tak jest, ze okolice Glasgow, no i oczywiscie Szkoci z Glasgow sa uwazani przez
                innych Szkotow (a zwlaszcza tych z okolic Edynburga) jako "gorszej jakosci".
                Jak to sie mowi, "there's no love lost between them" smile) A ja w koncu
                jestem "mieszanka", wiec mnie Glasgow nie przeszkadza, chociaz wole Edynburg :-
                ))))

                > W weekend bylem w Walii, to chyba nic mi nie grozi???smile))

                Nieeeeeee, no chyba, ze czyms mi sie naraziles ale chwilowo nie przypominam
                sobie smile
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 16:23
                  > Ja niebezpieczna? Nigdy!!!
                  Szkodawink))

                  > A czy ja mowie, ze e jest moim wrogiem??? smile) Po prostu miedzy Szkotami juz
                  > tak jest, ze okolice Glasgow, no i oczywiscie Szkoci z Glasgow sa uwazani
                  przez
                  >
                  > innych Szkotow (a zwlaszcza tych z okolic Edynburga) jako "gorszej jakosci".
                  > Jak to sie mowi, "there's no love lost between them" smile) A ja w koncu
                  > jestem "mieszanka", wiec mnie Glasgow nie przeszkadza, chociaz wole
                  Edynburg :-
                  > ))))
                  >

                  Widze ze ze Szkotami (nawet tymi troche pomieszanymi) to jak w Polsce z
                  goralamiwink))

                  > Nieeeeeee, no chyba, ze czyms mi sie naraziles ale chwilowo nie przypominam
                  > sobie smile

                  Chwilowo?smile))
                  Dobrze ze pamietliwa nie jesteswink))

                  Jak tam fotki rybek, kiedy odbierasz?
                  Kiedy je ujrzymy?
                  Moje beda dopiero w piatek wieczorem;-((
                  • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 17:17
                    > Chwilowo?smile))
                    > Dobrze ze pamietliwa nie jesteswink))

                    Jak chce to potrafie byc pamietliwa smile))

                    > Jak tam fotki rybek, kiedy odbierasz?
                    > Kiedy je ujrzymy?
                    > Moje beda dopiero w piatek wieczorem;-((

                    Juz odebralam. Jedynie delfin sie usmiechnal i przeslicznie wyglada. Tylko go
                    pocalowac smile Pingwiny tez sa Ok a reszta....szkoda slow. Nie przyznam sie do
                    nich smile
                    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 17:31
                      > Juz odebralam. Jedynie delfin sie usmiechnal i przeslicznie wyglada. Tylko
                      go
                      >
                      > pocalowac smile Pingwiny tez sa Ok a reszta....szkoda slow. Nie przyznam sie do
                      > nich smile

                      A reszte na patelnie pewnie sie nadawala, a nie na zdjeciawink))
                      Usmazyc rybkiwink)
                      Czyli nie bedzie fotek...
                      Szkoda;-(((

                      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 17:41
                        > A reszte na patelnie pewnie sie nadawala, a nie na zdjeciawink))

                        Zolw i foki na patelnie??? Brzmi okrutnie!! Te foczki mialy takie piekne duze
                        oczy i smieszne wasy....

                        > Usmazyc rybkiwink)

                        Zdjec rybek nie robilam, bo widzialam ladniejsze i ciekawsze "na wolnosci" w
                        morzu smile))

                        > Czyli nie bedzie fotek...
                        > Szkoda;-(((

                        Jak to nie - a te dwa z delfinem i jedno z pingwinami to sie nie licza? smile))


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka