Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.)

13.11.02, 15:43
Witam wszystkich po raz kolejny.

Dwa dni temu wspomialem o Andrzejkach i jak na razie spotkalo sie to z raczej
niewielkim entuzjazmem. Poniewaz czas powoli uplywa czas by zdecydowac czy
robimy jakas bibke czy nie? Jezeli nie ma zbyt duzego zainteresowania masowka
to zawsze zostaje mozliwosc malych imprez w "podgrupach" wink

Dobra - to tyle tytulem wstepu.
Obserwuj wątek
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:11
        > a moze ktos by sie wybral na lyzwy w TEN czwartek, czyli jutro?

        Nie moge jutro na lyzwy sad((
        A o ktorym czwartku mowil ds, bo zaczynam sie gubic: nastepnym czy przed
        Andrzejkami czy jak??? I gdzie: w Auberge w ramach tradycji?
        • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 13.11.02, 17:17
          > Nie moge jutro na lyzwy sad((

          ja tez nie.

          > A o ktorym czwartku mowil ds, bo zaczynam sie gubic: nastepnym czy przed
          > Andrzejkami czy jak??? I gdzie: w Auberge w ramach tradycji?

          Mowilem o czwartku przed Andrzejkami - 28/11. I proponuje Auberge, chyba ze
          ktos ma lepszy pomysl.
          Sprobuje cos zorganizowac w sprawie lania wosku...
    • pyza_uk do ds 13.11.02, 17:34
      wracajac do b. odleglego tematu trufli:
      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1103472.html
      wlasnie sie na ten artykul natknelam przegladajac wysokie obcasy, zaraz sobie
      poczytam
      • dsl Re: do ds 13.11.02, 17:40
        > wracajac do b. odleglego tematu trufli:
        > <a
        href="http://www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1103472.html"target="_blank">www2
        > .gazeta.pl/obcasy/1,25364,1103472.html</a>
        > wlasnie sie na ten artykul natknelam przegladajac wysokie obcasy, zaraz sobie
        > poczytam

        Dzieki - ciekawe. Moj trufel (moja trufla?) siedzi na razie spokojnie w sloiku.
        Ale kto wie - moze w ten weekend zostanie skonsumowana (z jajami wink...
        • magsie Re: do ds 13.11.02, 17:45
          > Dzieki - ciekawe. Moj trufel (moja trufla?) siedzi na razie spokojnie w
          sloiku.
          > Ale kto wie - moze w ten weekend zostanie skonsumowana (z jajami wink...

          To jeszcze go/jej nie zjadles? Bylam pewna, ze juz dawno ten grzybek pozarles
          a Ty go tylko obwachiwales smile)))
          • bee22 Re: do ds 13.11.02, 17:48
            > a Ty go tylko obwachiwales smile)))

            ds czekal na artykul, ktory podrzucila pyza, hmm od razu jestem glodna wink
            a moze szuka odpowiedniego homara?
    • ex-rak Re: Witam w czwartek 14.11.02, 10:43
      Czesc wszystkim. Xiv wyslalem Ci wiadomosc o routerze na piv. Wyglada na to, ze
      moga to kupic gdzies w okolicznym sklepie i przytachac. Jaka cena jeszcze nie
      wiem.
      • xiv Re: Witam w czwartek 14.11.02, 12:07

        Witam w dzisiejszym dniu... jak dla mnie całkiem ładnym, bo może stanę się
        posiadaczem wymarzonego routera... ech... radość mnie rozpiera smile
      • magsie Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 11:36
        Moze dlatego Danzig, bo to byl niemiecki turysta?
        A w ogole to odwazny czlowiek tak dac sie owinac pytonowi. Ale co mnie
        zdziwilo, to to ze teraz w Polsce pytony grasuja i mozna je sobie jako pamiatki
        kupowac, a co z bursztynami itp smile))
        • dsl Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 11:39
          > Moze dlatego Danzig, bo to byl niemiecki turysta?

          Pewnie bezczelnie przepisali z niemieckiej gazety...

          > A w ogole to odwazny czlowiek tak dac sie owinac pytonowi. Ale co mnie
          > zdziwilo, to to ze teraz w Polsce pytony grasuja i mozna je sobie jako
          pamiatki
          >
          > kupowac, a co z bursztynami itp smile))

          Widac Polska staje sie poteznym posrednikiem w handlu zagranicznym. Podobno
          niedlugo zaczniemy eksportowac slonie i wieloryby!
          • nexus7 Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 11:45
            Albo wyjatkowo glupi niemiec (niespodzianka wink ) albo wrecz przeciwnie. Dal
            sie zlapac z pytonem a walizke mial pelna amfetaminy. Celnicy zglupieli jak
            zobaczyli pytona i prawdziwa kontrabande przewiozl smile Dobry pomysl !
        • ex-rak Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 12:33
          magsie napisała:

          > Moze dlatego Danzig, bo to byl niemiecki turysta?
          > A w ogole to odwazny czlowiek tak dac sie owinac pytonowi. Ale co mnie
          > zdziwilo, to to ze teraz w Polsce pytony grasuja i mozna je sobie jako
          pamiatki
          >
          > kupowac, a co z bursztynami itp smile))

          Bursztyny gdanskie to ks. Jankowski przekuwa na oltarze. Gdzies to czytalem w
          gazecie.
          • magsie Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 12:55
            > Bursztyny gdanskie to ks. Jankowski przekuwa na oltarze. Gdzies to czytalem w
            > gazecie.

            Jak to przekuwa? Nie rozumiem? Moja mama mi mowila, ze w jej dziecinstwie to
            bursztyny zbieralo sie na plazy nad Baltykiem a nie "zdejmowalo" z oltarza.
            • ex-rak Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 13:07
              magsie napisała:

              > > Bursztyny gdanskie to ks. Jankowski przekuwa na oltarze. Gdzies to czytale
              > m w
              > > gazecie.
              >
              > Jak to przekuwa? Nie rozumiem? Moja mama mi mowila, ze w jej dziecinstwie to
              > bursztyny zbieralo sie na plazy nad Baltykiem a nie "zdejmowalo" z oltarza.

              musze leciec wiec w skrocie. Premier osobiscie zlecil wladzom Gdanska aby
              udzielily ks. Jankowskiemu pozwolenia na wydobywanie bursztynu w Porcie
              Polnocnym, tak aby wybudowac bursztynowy oltarz. Material uzyty do tego celu
              bedzie wiekszy niz ten jaki spozytkowano na stworzenie bursztynowej komnaty.
              • 3e3 Re: news of the day (14/11) 14.11.02, 13:27
                Hura niech zyje mania wielkosci ks.Jankowskiego;->

                Witam w bardzo pracowity czwartek. Mam szczera nadzieje, ze jutro wiatr bedzie
                mniejszy i samoloty nie beda mialy stugodzinnych opoznien. Mags o ile pamietam
                jutro tez lecisz z tego lotniska, tylko w jakims cieplejszym kierunku niz ja.

                Jesli chodzi o Andrzejki w sobote to ja moze nawet tak, ale jak nie bedzie
                jakichs innych ogonow to troche bede sie meczyc z wlasnymwink)
                • magsie Jutro 14.11.02, 14:00
                  > Witam w bardzo pracowity czwartek. Mam szczera nadzieje, ze jutro wiatr
                  bedzie
                  > mniejszy i samoloty nie beda mialy stugodzinnych opoznien. Mags o ile
                  pamietam
                  > jutro tez lecisz z tego lotniska, tylko w jakims cieplejszym kierunku niz ja.

                  Jutro juz tak nie ma wiac. Przynajmniej tak obiecuja...
                  Bede na Stanstead pewnie okolo 1 p.m., bo samolot mam o 2.15. Jesli sie nie
                  myle, Ty lecisz na polnoc do "kraju" mojego taty a ja lece na poludnie na
                  kontynent smile)
                  • 3e3 Re: Jutro 14.11.02, 17:03
                    A ja chyba bede wczesniej bo chce rzucic okiem na sklep na kosmetykamiwink A
                    samolot mam o 1.45. To moze sie gdzies spotkamy, w okolicach sklepowych jak
                    sadze.
    • xiv Numery kont w PL 14.11.02, 18:46

      jestem pod wrażeniem... właśnie słucham radia i polscy bankowcy wymyślili
      numery kont... dwudziestosześciocyfrowe! podobno tylko co drugi Polak posiada
      konto bankowe, a tylko połowa z tego więcej niż jedno... porównując wielkość
      populacji w UK i ilośći kont, nijak nie łapię pomysłu takich długaśnych
      numerasów...
      • bee22 Re: Numery kont w PL 14.11.02, 18:56
        xiv napisał:

        >
        > jestem pod wrażeniem... właśnie słucham radia i polscy bankowcy wymyślili
        > numery kont... dwudziestosześciocyfrowe! podobno tylko co drugi Polak posiada
        > konto bankowe, a tylko połowa z tego więcej niż jedno... porównując wielkość
        > populacji w UK i ilośći kont, nijak nie łapię pomysłu takich długaśnych
        > numerasów...
        >
        kolejny bezsens, gdy polaczyl sie WBK z BZ oczywiscie nastapila zmiana
        numerkow, i oczywiscie na dluzsze, do dzisiaj panie w moim oddziale swietnie
        operuja starymi i to w wersji skroconej (!) i niczym sie nie przejmowalam do
        momentu uzyskania dostepu internetowego - dopiero to zmusilo mnie do wysilenia
        pamieci wink
        Xiv wyluzuj, to sposob jak tu ciemnego ludka uzaleznic od cyfrowych zabawek wink
        a moze zona ministra finansow otwarla szkole szybkiego zapamietywania i
        potrzebuje uczniow wink))
        i tym optymistycznym akcentem - do jutra!
        • kapstel Re: Numery kont w PL 14.11.02, 19:05
          bee22 napisała:

          > xiv napisał:
          >
          > >
          > > jestem pod wrażeniem... właśnie słucham radia i polscy bankowcy wymyślili
          > > numery kont... dwudziestosześciocyfrowe! podobno tylko co drugi Polak posi
          > ada
          > > konto bankowe, a tylko połowa z tego więcej niż jedno... porównując wielko
          > ść
          > > populacji w UK i ilośći kont, nijak nie łapię pomysłu takich długaśnych
          > > numerasów...
          > >
          > kolejny bezsens, gdy polaczyl sie WBK z BZ oczywiscie nastapila zmiana
          > numerkow, i oczywiscie na dluzsze, do dzisiaj panie w moim oddziale swietnie
          > operuja starymi i to w wersji skroconej (!) i niczym sie nie przejmowalam do
          > momentu uzyskania dostepu internetowego - dopiero to zmusilo mnie do
          wysilenia
          > pamieci wink
          > Xiv wyluzuj, to sposob jak tu ciemnego ludka uzaleznic od cyfrowych zabawek ;-
          )
          > a moze zona ministra finansow otwarla szkole szybkiego zapamietywania i
          > potrzebuje uczniow wink))
          > i tym optymistycznym akcentem - do jutra!

          --
          ty mi wygladasz na calkiem rozsadnam, kolezanko
        • xiv Re: Numery kont w PL 14.11.02, 19:12

          Ja jestem bardzo luźny, szczególnie, że dzisiaj mam kolejną sesję nagraniową -
          próbujemy (jak zwykle co roku w listopadzie) nagrać i wydać kolędy... w zeszłym
          roku mieliśmy niezłą flecistkę, w tym roku - niezłego realizatora... gdyby tak
          wszystko zebrać choć raz do kupy smile

          Co do szkół bankowych, właśnie walczę z moim bankiem znowu... oni uczą jak
          należy grzecznie mówić 'odp*** się' - jestem coraz lepszy w te klocki... to się
          nazywa podobno dyplomacja...
          • magsie Dyplomacja 15.11.02, 09:54
            > Co do szkół bankowych, właśnie walczę z moim bankiem znowu... oni uczą jak
            > należy grzecznie mówić 'odp*** się' - jestem coraz lepszy w te klocki... to
            >się nazywa podobno dyplomacja...

            Tak to sie dokladnie nazywa smile) Aby potwierdzic Twoja analize/diagnoze....

            Dyplomata
            Ktos, kto potrafi powiedziec "spierdalaj" w taki sposob, ze poczujesz
            podniecenie w zwiazku ze zblizajaca sie wyprawa.

            Ekonomista
            Ekspert, ktory potrafi dzisiaj dokladnie wyjasnic, czemu jego wczorajsza
            prognoza na dzis sie nie sprawdzila.

      • niejack Re: witam w piatek... 15.11.02, 10:49
        > .. i czekam z utesknieniem na weekend. Po tym tygodniu jestesm jakis wyprany -

        > aby do piatej...

        Witajciewink
        A wiesz jak ja czekam na weekendwink W Cardiff juz sie scigaja, a ja musze tu
        ciezko pracowac;-((( Zeby tylko pogoda jutro byla...
        Milego dnia zycze i zmykam pracowac i dalej sledzic wyniki na necie...
        • niejack Re: witam w piatek... 15.11.02, 11:06
          > A ja sie czuje absolutnie wypluta, dlatego dzis po poludniu ewakuuje sie na
          > kontynent - pod warunkiem, ze uda mi sie dotrzec do Stanstead.
          >

          A gdzie dokladnie sie wybierasz podladowac bateryjki?smile
          Ja pewnie wypluty bede po weekendzie...
          • magsie Re: witam w piatek... 15.11.02, 11:15

            > A gdzie dokladnie sie wybierasz podladowac bateryjki?smile
            > Ja pewnie wypluty bede po weekendzie...

            Do slonecznej a raczej deszczowej Italii sad((
            Zanim zapomne to od polnocy dzisiaj Ryanair znowu ma promocje: 500,000
            darmowych lotow tzn tylko za koszt podatkow.
      • dsl Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 13:06
        > czy ktos moze polecic co warto oprocz spaceru po Collegach i ogrodzie
        > botanicznym? jakies ciekawostki?

        Zapytalem sie tego znajomego co jest z Cambridge. Z tego co mowil wynika, ze
        jest to dosyc nudne miejsce... wink
        Podobno glowna atrakcja sa wlasnie college. Jest tam podobno ciekawe muzeum
        (History Museum). Poza tym dobrze jest sie wspiac na Castle Hill - nic tam nie
        ma wink ale mozna zobaczyc cale Cambridge.
        • xiv Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 13:31

          rzeczy w Cam: oczywiście punty, czyli łódki (6GBP/h), wieża widokowa na
          przeciwko King's College, oczywiście sam King's i jego słynna kaplica, może
          jeszcze inne college - szczególnie Trinity; mi się jeszcze podobał The Round
          Church z dwunastego wieku bodajże... a dalej na północ jest oczywiście Ely,
          miasto katedry, z największą gotycką kopułą w Anglii.
            • ex-rak Re: co ladnego w Cambridge? 15.11.02, 15:01
              bee22 napisała:

              > dzieki, dzieki, widze, ze mozna sie poszwendac po Cambridge dluzej niz jeden
              > dzien (niz weekendowy wypad z Londynu)wink oby sie lalo
              Tak zgadzam sie Cambridge to atmosfera uniwersytecko-jarmarcznego miasteczka.
              Zaciszne dziedzince szacownych collegow, waskie uliczki starego miasta,
              wtopiona w krajobraz dzielnica handlowa, gdzie studenci dorabiaja uprawiajac
              sztuke uliczna. Wieczorem swiatla knajpkek i pubow rozswietlaja mrok i dodaja
              uroku. Jest w centrum kilka muzeow, o ile lubisz spedzac czas w takich
              przybytkach (np. etnograficzne). Czy jest to miasto na dluzej niz jeden dzien
              to nad tym bym sie zastanowil. Jesli lubisz zwiedzac to chyba nie (mozna
              wszystko zobaczyc w jeden dzien). Jesli kontemplowac lub medytowac to owszem
              dobre miejsce. Pomysl o wycieczce do Ely. Pociagiem nie jest daleko.
              Ach, jeszcze jedno. Jesli twoj B&B jest we wschodniej czesci Cambridge to
              przygotuj sie na najgorsze. Nie jest to najbardziej reprezentacyjna dzielnica
              miasteczka.
    • dsl news of the day (15/11) 15.11.02, 14:56
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021115/swiat/swiat_a_3.html
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1129833.html
      Podobno wiekszosc Czechow nie moze juz spac ze strachu - zalamanie w handlu z
      Bialorusia moze sie bardzo powaznie odbic na stanie gospodarki swiatowej...
      A jeszcze ci emigranci i przemytnicy narkotykow... Po prostu tragedia...

      wink)))


    • dsl poniedzialek 18.11.02, 10:37
      Nowy tydzien i nowa pogoda.
      Dzisiaj pierwszy raz musialem zdrapywac lod z samochodu...
      Ale przynajmniej swiezo i nie pada!
      • magsie Re: poniedzialek 18.11.02, 10:50
        > Dzisiaj pierwszy raz musialem zdrapywac lod z samochodu...
        > Ale przynajmniej swiezo i nie pada!

        No wlasnie cos sie zimno zrobilo. Musialam wygrzebac rekawiczki. To jest
        prawdziwy szok zwlaszcza po weekendzie w cieplutkiej Italii. Wczoraj bylo
        slonecznie i cieplutko a w sobote, aby was pocieszyc, to wsciekle lalo, wiec
        zamiast kultury, "zwiedzalysmy" sklepy smileNo ale przynajmniej juz wiekszosc
        swiatecznych zakupow mam zrobiona. Co za ulga!
        • niejack Re: poniedzialek 18.11.02, 12:10
          > No wlasnie cos sie zimno zrobilo. Musialam wygrzebac rekawiczki. To jest
          > prawdziwy szok zwlaszcza po weekendzie w cieplutkiej Italii. Wczoraj bylo
          > slonecznie i cieplutko a w sobote, aby was pocieszyc, to wsciekle lalo, wiec
          > zamiast kultury, "zwiedzalysmy" sklepy smileNo ale przynajmniej juz wiekszosc
          > swiatecznych zakupow mam zrobiona. Co za ulga!

          Witam po wrc'owym weekendzie.
          I prosze mi tu nie narzekac na pogodewink
          Mam nadzieje ze bede mial ekstra fotki z rajdu...
          • magsie Re: poniedzialek 18.11.02, 12:44

            > Mam nadzieje ze bede mial ekstra fotki z rajdu...

            A ja mam nadzieje, ze bede miala fajne zdjecia z "Akwarium" z zolwiami, z
            delfinami, fokami i innymi wodnymi stworami...
            • niejack Re: poniedzialek 18.11.02, 12:53
              > A ja mam nadzieje, ze bede miala fajne zdjecia z "Akwarium" z zolwiami, z
              > delfinami, fokami i innymi wodnymi stworami...

              Twoje fotki napewno wyjda ekstra znajac Twoje umiejetnosci i szczesciewink
              Niestety auta na tym rajdzie zap... bardzo szybko i do konca nie wiem czy nie
              pouciekaly mi ze zdjecwink
              Ale jest szansa ze bedzie na zdjeciach kilka pirelek i subarynekwink))
              • magsie Zdjecia 18.11.02, 13:03
                > Twoje fotki napewno wyjda ekstra znajac Twoje umiejetnosci i szczesciewink

                Nie wiem czy szczescie tym razem mi pomoze. W Genovskim akwarium bylo "no
                flash photography allowed" sad((, bo niektorym rybkom to przeszkadza - czy nie
                moga nalozayc okularow slonecznych i usmiechnac sie do zdjecia??? Musze
                poczekac do jutra aby sie dowiedziec co i jak wyglada na zdjeciach...

                > Niestety auta na tym rajdzie zap... bardzo szybko i do konca nie wiem czy nie
                > pouciekaly mi ze zdjecwink

                Wydaje mi sie, ze delfiny i foki tez mi pouciekaly smile)No ale moze bede
                przynajmniej miala jakis ogon lub pletwe...

                • niejack Re: Zdjecia 18.11.02, 13:26
                  > Nie wiem czy szczescie tym razem mi pomoze. W Genovskim akwarium bylo "no
                  > flash photography allowed" sad((, bo niektorym rybkom to przeszkadza - czy
                  nie
                  > moga nalozayc okularow slonecznych i usmiechnac sie do zdjecia???

                  Pewnie moga, ale moze obsluga akwarium martwi sie o ich image i nie pozwala
                  robci zdjec z lampa zeby rybki nie mialy czerwonych oczuwink

                  > Musze
                  > poczekac do jutra aby sie dowiedziec co i jak wyglada na zdjeciach...

                  Ja musze poczekac troche dluzejsad
                  Skanowanie troche trwa;-(

                  > Wydaje mi sie, ze delfiny i foki tez mi pouciekaly smile)No ale moze bede
                  > przynajmniej miala jakis ogon lub pletwe...

                  Ogony i pletwy tez sa fajnewink
                  Mozesz robci zagadki, co to za ryba,
                  albo wykorzystac te zdjecia jako puzlewink
                  • magsie Re: Zdjecia 18.11.02, 13:52

                    >
                    > Pewnie moga, ale moze obsluga akwarium martwi sie o ich image i nie pozwala
                    > robci zdjec z lampa zeby rybki nie mialy czerwonych oczuwink

                    Niektore lypia na czlowieka czerwonym okiem bez lampy smile))

                    > Ogony i pletwy tez sa fajnewink
                    > Mozesz robci zagadki, co to za ryba,
                    > albo wykorzystac te zdjecia jako puzlewink

                    Juz ds kiedys nas czyms takim zabawial. Juz nie pamietam dokladnie co to bylo
                    (jakis kwiatek zrobiony z arbuza czy cos takiego) ale zgadlam i wygralam porcje
                    frytek w Auberge smile)
                    A co do Auberge, to jak na razie nie maja zadnych private party ani nic w tym
                    rodzaju w przyszly czwartek. Co do swieczek a raczej wosku z nich, to pani
                    patrzyla na mnie z przerazeniem jak jej tlumaczylam o co mi chodzi...
                    • dsl Re: Zdjecia 18.11.02, 13:55
                      > A co do Auberge, to jak na razie nie maja zadnych private party ani nic w tym
                      > rodzaju w przyszly czwartek. Co do swieczek a raczej wosku z nich, to pani
                      > patrzyla na mnie z przerazeniem jak jej tlumaczylam o co mi chodzi...

                      No to super. Co do wosku to na pewno ja jakos przekonamy!
                      Trzeba sie jeszcze zastanowic jak to najbezpieczniej i najczysciej
                      przeprowadzic. I kto ma przyniesc "sprzet". Chyba bedziemy tez potrzebowac
                      latarki (zeby rzucac cienie...) wink))


          • xiv Re: poniedzialek 18.11.02, 12:47


            próbowałem wysłać coś w niedzielę i dostawałem bardzo łądny ORA-błąd, z tego
            wynika, że forum siedzi na Oraclu... smile

            a tak po za tym... hmmm... ładna pogoda, nie?
    • dsl lodowka once again... ;-) 18.11.02, 14:02
      W ten weekend mialem wyslac pozew. Wysmazylem wiec piekny dokument na ponad
      dwie strony z wszystkimi datami/faktami/etc. Ale z lenistwa zabralem sie do
      wysylania (przez internet) dopiero w wczoraj wieczorem... No i po przejsciu 7 z
      8 formularzy, ktore potrzeba wypelnic doszedlem do 8 i okazalo sie, ze opis
      sprawy moze zajmowac maks. 1080 znakow (w max 24 liniach). Czyli nie chodzi o
      to, zeby przekonac sedziego ze ma sie racje tylko podac bardzo krotko o co
      chodzi i ile sie chce pieniedzy. Szczegoly dosyla sie dopiero jak defendant
      chce zakwestionowac swoja wine. Ze bylo juz pozno to dalem sobie spokoj.
      Wlasnie jednak napisalem ten skondensowany opis (949 znakow) i mam wielka
      nadzieje, ze w koncu dzisiaj to wysle...
      c.d.n.
      wink))
          • dsl Re: lodowka once again... ;-) 18.11.02, 16:44
            > A jak dlugo musisz czekac zanim dostaniesz date rozprawy?
            > Czy potrzebujesz adwokata?wink))

            Nie potrzebuje. Na razie.

            Wlasnie wyslalem claim!!!! Jestem lzejszy o £80 ale POSZLO!
            Teraz to sie oczywiscie bedzie pewnie troche slimaczyc... Defendant ma chyba 2
            tyg. na rozpatrzenie sprawy. W zaleznosci co zrobia to sa rozne procedury.
            Zobaczymy. W kazdym razie pierwszy krok zostal zrobiony. Teraz pozostaje tylko
            czekac wink
          • ex-rak Re: lodowka once again... ;-) 18.11.02, 17:43
            magsie napisała:

            > A jak dlugo musisz czekac zanim dostaniesz date rozprawy?
            > Czy potrzebujesz adwokata?wink))
            >
            > e - jak sie udala wyprawa na polnoc???

            Czesc,zrobilo sie dosc pozno na powitania. Ale zrobilem pare spraw, ktore juz
            do dluzszego czasu wisialy nad moja glowa niczym miecz katowski. Ale to
            niestety jeszcze nie koniec.
            E jeszcze plotkuje sobie z Joanna czyli jest w tak zwanej trasie. My w sobote
            zaliczylismy druga czesc Harry Pottera. Bylo strasznie. Pajaki, bazyliszki i
            inne magiczne atrakcje. A niedziele uprzyjemnialismy sobie Wladca Pierscieni.
            Sympatyczne krwiozercze orki (nie myja dokladnie zebow i maja problemy ze
            zgryzem), golemy itp. I odebralismy zdjecia (slajdy) fajerwerkow, ale o tym
            niech juz sie Joanna wypowiada.
    • dsl news of the day (18/11) 18.11.02, 15:05
      Za GW (www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1133993.html)

      O inflacji w EU:

      "W październiku najwyższy wskaźnik inflacji zanotowano w Irlandii (4,4 proc.),
      a najniższy w Niemczech i Belgii (1,3 proc.). Dla porównania, roczna inflacja w
      Polsce wyniosła w tym samym miesiącu 1,1 proc."

      No, no... znaczy w polityce monetarnej przegonilismy juz Europe... wink
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 10:42
      Witam po przerwie, krotkiej ale milej. Doniesiono mi, ze slonce podrozowalo ze
      mna do Szkocji ale chyba niestety tam zostalo na dluzej sadzac po dzisiejszym
      dniu. Tym razem udalo mi sie nie zgubic drogi we mgle jadac od Joanny, ale za
      to nie moge ciagle pojac dlaczego tubylcy nawet w takich warunkach
      atmosferycznych jezdza na swiatlam postojowych!!
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 11:13
        U mnie mgly dzisiaj nie bylo tylko od samego rana swieci ladne sloneczko. Ale
        mam tyle roboty, ze pewnie zanim sie zorientuje to juz z powrotem zajdziesad(
        A gdzie dokladnie w Szkocji bylas: na wschodzie czy zachodzie a moze na
        polnocy???
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 13:33
              > Oh man - to jestes wrog publiczny numer 1 smile) Ja mam "korzenie" w East
              Lothian
              >
              > a tak dokladnie w Dunbar, wiec okolice Lanarkshire sa "no-go" - Wiesz jak to
              > miedzy Szkotami jest smile))

              Mags, Ty strasznie niebezpieczna jestessmile))
              Sa jeszcze jakies rejony ktorych lepiej nie odwiedzac, zeby nie byc Twoim
              wrogiem?wink))
              W weekend bylem w Walii, to chyba nic mi nie grozi???smile))
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 14:02
                > Mags, Ty strasznie niebezpieczna jestessmile))

                Ja niebezpieczna? Nigdy!!!

                > Sa jeszcze jakies rejony ktorych lepiej nie odwiedzac, zeby nie byc Twoim
                > wrogiem?wink))

                A czy ja mowie, ze e jest moim wrogiem??? smile) Po prostu miedzy Szkotami juz
                tak jest, ze okolice Glasgow, no i oczywiscie Szkoci z Glasgow sa uwazani przez
                innych Szkotow (a zwlaszcza tych z okolic Edynburga) jako "gorszej jakosci".
                Jak to sie mowi, "there's no love lost between them" smile) A ja w koncu
                jestem "mieszanka", wiec mnie Glasgow nie przeszkadza, chociaz wole Edynburg :-
                ))))

                > W weekend bylem w Walii, to chyba nic mi nie grozi???smile))

                Nieeeeeee, no chyba, ze czyms mi sie naraziles ale chwilowo nie przypominam
                sobie smile
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 16:23
                  > Ja niebezpieczna? Nigdy!!!
                  Szkodawink))

                  > A czy ja mowie, ze e jest moim wrogiem??? smile) Po prostu miedzy Szkotami juz
                  > tak jest, ze okolice Glasgow, no i oczywiscie Szkoci z Glasgow sa uwazani
                  przez
                  >
                  > innych Szkotow (a zwlaszcza tych z okolic Edynburga) jako "gorszej jakosci".
                  > Jak to sie mowi, "there's no love lost between them" smile) A ja w koncu
                  > jestem "mieszanka", wiec mnie Glasgow nie przeszkadza, chociaz wole
                  Edynburg :-
                  > ))))
                  >

                  Widze ze ze Szkotami (nawet tymi troche pomieszanymi) to jak w Polsce z
                  goralamiwink))

                  > Nieeeeeee, no chyba, ze czyms mi sie naraziles ale chwilowo nie przypominam
                  > sobie smile

                  Chwilowo?smile))
                  Dobrze ze pamietliwa nie jesteswink))

                  Jak tam fotki rybek, kiedy odbierasz?
                  Kiedy je ujrzymy?
                  Moje beda dopiero w piatek wieczorem;-((
                  • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 17:17
                    > Chwilowo?smile))
                    > Dobrze ze pamietliwa nie jesteswink))

                    Jak chce to potrafie byc pamietliwa smile))

                    > Jak tam fotki rybek, kiedy odbierasz?
                    > Kiedy je ujrzymy?
                    > Moje beda dopiero w piatek wieczorem;-((

                    Juz odebralam. Jedynie delfin sie usmiechnal i przeslicznie wyglada. Tylko go
                    pocalowac smile Pingwiny tez sa Ok a reszta....szkoda slow. Nie przyznam sie do
                    nich smile
                    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 17:31
                      > Juz odebralam. Jedynie delfin sie usmiechnal i przeslicznie wyglada. Tylko
                      go
                      >
                      > pocalowac smile Pingwiny tez sa Ok a reszta....szkoda slow. Nie przyznam sie do
                      > nich smile

                      A reszte na patelnie pewnie sie nadawala, a nie na zdjeciawink))
                      Usmazyc rybkiwink)
                      Czyli nie bedzie fotek...
                      Szkoda;-(((

                      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 36 (c.d.) 19.11.02, 17:41
                        > A reszte na patelnie pewnie sie nadawala, a nie na zdjeciawink))

                        Zolw i foki na patelnie??? Brzmi okrutnie!! Te foczki mialy takie piekne duze
                        oczy i smieszne wasy....

                        > Usmazyc rybkiwink)

                        Zdjec rybek nie robilam, bo widzialam ladniejsze i ciekawsze "na wolnosci" w
                        morzu smile))

                        > Czyli nie bedzie fotek...
                        > Szkoda;-(((

                        Jak to nie - a te dwa z delfinem i jedno z pingwinami to sie nie licza? smile))


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka