co warto kupic w Stanach dla bejbi?

09.03.06, 10:36
Witam wszystkie przyszle/obecne mamusie!
Jestem nowa forumowiczka, a za ok. 8 miesiecy bede po raz pierwszy mamasmile
Mieszkam (jeszcze) w Holandii, ale za ok. rok-poltora chcemy przeprowadzic
sie do Stanow; na razie jezdzimy mniej wiecej raz w roku do Stanow, odwiedzic
rodzicow narzeczonego. Wybieramy sie znowu niedlugo, za ok. 3-4 miesiace, tym
razem glownym celem beda zakupy do bejbiwinkCzy mozecie podpowiedziec co warto
przywiesc ze Stanow (oprocz ubranekwink), co szcegolnie polecacie? Wiem, ze
mam jeszcze sporo czasu, ale wole skompletowac liste z pewnym wyprzedzeniemwink
Juz poprosilam o "belly belt" - dzieki niemu mozna dluzej nosic
ubrania "przedciazowe", czegos takiego nie widzialam w Holandii.
Pozdrawiam
    • bella41 Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 16.03.06, 01:00
      ja polecam zabawki-tanie ale bardzo dobrej jakosci
      to moze nie zakup pierwszej potrzeby, ale drugiej-owszem
      poza tym fajne sa kosze na pieluchy i podgrzewacze do chusteczek-chociaz to
      mozesz i w holandii kupic
      wszystko zalezy od wielkosci bagazu, jaki mozesz stad zabrac
    • edytkus Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 16.03.06, 03:45
      Czy bejbi to rasa pieska? Jesli tak to proponuje zajrzec na strone petsmart.com
      • anette33 Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 16.03.06, 12:16
        Niektorzy mowia na swoje dziecko 'bejbi' inni "jej wysokosc' po prostu
        • basia313 Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 16.03.06, 13:22
          tu chaba o pisownie chodzi. TEz mnie dziwi, jak mozna napisac bejbi
    • kaszka13 Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 16.03.06, 20:13
      jak dla mnie ubranka - rewelacja. bardzo dobra jakosc nic sie nie dzieje po
      wielokrotnym praniu. moja kumpela poleca ciuszki cartersa.jak masz mozliwosc
      pobuszowac po obnizkach, to zawsze znajdziesz cos fajowego i tanio. ja czekam na
      razie na potomka, ale ubranka i inne gadzety ogladam z ogromnym
      zainteresowaniem. mozesz tez zainteresowac sie roznymi sprzetami typu nosidelka,
      foteliki do samochodu, bo z tego co mowia moi znajomi sa tansze niz w europie.
      aha, jeszcze laktator. rozne ceny i rozne modele.
      • ma.pi Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 17.03.06, 02:53
        kaszka13 napisała:

        > jak dla mnie ubranka - rewelacja. bardzo dobra jakosc nic sie nie dzieje po
        > wielokrotnym praniu. moja kumpela poleca ciuszki cartersa.jak masz mozliwosc
        > pobuszowac po obnizkach, to zawsze znajdziesz cos fajowego i tanio. ja czekam
        n
        > a
        > razie na potomka, ale ubranka i inne gadzety ogladam z ogromnym
        > zainteresowaniem. mozesz tez zainteresowac sie roznymi sprzetami typu
        nosidelka
        > ,
        > foteliki do samochodu, bo z tego co mowia moi znajomi sa tansze niz w europie.
        > aha, jeszcze laktator. rozne ceny i rozne modele.

        Ale fotelik do samochodu musi chyba posiadac certyfikat danego kraju, zeby byl
        tam dopuszczony do uzytku.
        I tak np. jako Kanadolka nie moge uzywac fotelika kupionego w USA, bo jak mnie
        policja zlapie to mi sie odechce oszczednosci na nastepne 10 lat ;o).
        Ponoc mozna dostac za taki fotelik do $500 mandatu i jeszcze zabieraja punkty.
        Takze lepiej przed zakupem sprawdzic co mowi prawo w kraju w ktorym zamierza
        sie uzywac fotelik.

        Pozdr.
        • edytkus Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 17.03.06, 04:39
          ma.pi napisała:

          >> I tak np. jako Kanadolka nie moge uzywac fotelika kupionego w USA,

          nawet takiego ktory ma certyfikaty amerykanskie i eurpoejskie?

          >bo jak mnie
          > policja zlapie

          a jak policja sprawdzi certyfikat? mozna w ogole w Kanadzie kupic fotelik nie majacy firmowych
          atestow? bo w USA nie


          > Takze lepiej przed zakupem sprawdzic co mowi prawo w kraju w ktorym zamierza
          > sie uzywac fotelik.

          tez prawda, a takze fotelik powinien byc przymierzony do auta bo moze z roznych wzgledow nie
          pasowac, poza tym w USA zamiast ISOFIX jest LATCH i to niby podobne ale jednak nie to samo. Inna
          wazan sprawa to ze fotelik zostanie rzucony gdzies do luku bagazowego i tyle go widzieli, przeciez tyle
          tu sie czyta o uszkodzonych wozkach, skad wiadomo czy w trakcie lotu na fotleik np. cos ciezkiego nie
          spadnie, cos w nim nie peknie etc.? Do tego zawsze istnieje prawdopodobienstwo recall na zakupiony
          model i jak sie ktos w innym kraju o tym dowie?
          • ma.pi Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 17.03.06, 16:07
            edytkus napisała:

            > ma.pi napisała:
            >
            > >> I tak np. jako Kanadolka nie moge uzywac fotelika kupionego w USA,
            >
            > nawet takiego ktory ma certyfikaty amerykanskie i eurpoejskie?

            Nie, nie moge. Siedzonko musi miec certyfikaty kanadyjskie. Wszystkie siedzonka
            sprzedawana w Kanadzie maja przyklejony taki specjalny znaczek. Niebieski lisc
            klonowy.
            Do tego siedzonka maja przyklejona nalepke z data produkcji lub z data
            waznosci. Czasami ma obydwie daty. Jezeli nie ma daty waznosci to siedzonko
            mozna maksymalnie uzywac 10 lat.

            >
            > >bo jak mnie
            > > policja zlapie
            >
            > a jak policja sprawdzi certyfikat? mozna w ogole w Kanadzie kupic fotelik nie
            m
            > ajacy firmowych
            > atestow? bo w USA nie
            >

            Jak pisalam wyzej, wystarczy sprawdzic czy jest nalepka z lisciem klonowym.
            I w sklepie nie kupisz fotelika bez kanadyjskiego atestu.

            Pozdr.
            • edytkus Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 18.03.06, 04:41
              ciekawe, ciekawe... a co w przypadku turystow np. z USA podrozujacych wlasnym samochodem na
              amerykanskiej (czyt. "uesanskiej") rejestracji i amerykanskim fotelikiem bez daty? Swoja droga to jest
              bdb pomysl z data waznosci, widzialam niedawno w jakims aucie przedpotopowy fotelik z wierzchem z
              ceraty, wcale nie mam pewnosci czy to nie byl kuchenny booster seat surprised
              • ma.pi Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 18.03.06, 13:43
                edytkus napisała:

                > ciekawe, ciekawe... a co w przypadku turystow np. z USA podrozujacych wlasnym
                s
                > amochodem na
                > amerykanskiej (czyt. "uesanskiej") rejestracji i amerykanskim fotelikiem bez
                da
                > ty? Swoja droga to jest
                > bdb pomysl z data waznosci, widzialam niedawno w jakims aucie przedpotopowy
                fot
                > elik z wierzchem z
                > ceraty, wcale nie mam pewnosci czy to nie byl kuchenny booster seat surprised

                Niee, to sa przepisy dla Kanadyjczykow. Amerykanie moga podrozowac ze swoimi
                fotelikami.

                Pozdr.
                • a.n.i.a.1 Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 18.03.06, 16:27
                  w USA foteliki tez maja date waznosci
                  A ze w Kanadzie nie mozna uzywac fotelikow zakupionych w USa to nie wiedzialam
                  i tak moje dziecko 3 lata jezdzilo w foteliku zakupionym w Usa i dla drugiego
                  tez juz mam fotelik na nastepne 5 lat kupiony w Usa .
                  No to teraz musze pojechac i to sprawdzic czy moge go tu uzywac.

    • ireczka1 Re: co warto kupic w Stanach dla bejbi? 21.03.06, 21:13
      Dziekuje za wszystkie rady!
      Ubranka kupimy na pewno w Stanach, baby phone, kosmetyki do pielegnacji
      dziecka...jesli bedziemy miec b. duzy nadbagaz (a raczej tak bedzie), czesc
      rzeczy przeslemy w paczce...
      Pozdrawiam
      Ireczka
      p.s. bejbi/bejbik - tak sie przyzwyczailam pisac, przynajmniej do ostatecznego
      wyboru imienia (a to jeszcze potrwawink)
    • musztarda_ziolowa co to... 21.03.06, 23:30
      Przepraszam, co to jest podgrzewacz do chusteczek????????
      • ma.pi Re: co to... 21.03.06, 23:48
        musztarda_ziolowa napisała:

        > Przepraszam, co to jest podgrzewacz do chusteczek????????

        To jest takie pudelko na chusteczki niemowlece (te mokre sciereczki do pupy)
        ktore podgrzewa je i nie sa zimne. Na baterie (chyba).

        Pozdr.
        • edytkus Re: co to... 21.03.06, 23:51
          ma.pi napisała:

          > To jest takie pudelko na chusteczki niemowlece (te mokre sciereczki do pupy)
          > ktore podgrzewa je i nie sa zimne. Na baterie (chyba).

          na prad wink, swietna rzecz (nie wyobrazam sobie nie posiadania) ale trzeba wiedziec ktory kupic, w byle
          jakim chustki wyschna i zbrazowieja
          • ma.pi Re: co to... 22.03.06, 01:14
            edytkus napisała:

            > ma.pi napisała:
            >
            > > To jest takie pudelko na chusteczki niemowlece (te mokre sciereczki do pu
            > py)
            > > ktore podgrzewa je i nie sa zimne. Na baterie (chyba).
            >
            > na prad wink, swietna rzecz (nie wyobrazam sobie nie posiadania) ale trzeba
            wiedz
            > iec ktory kupic, w byle
            > jakim chustki wyschna i zbrazowieja
            >
            >

            Jak na prad to w Europie chyba nie da sie uzywac tych kupionych tutaj. A moze
            sa przystowane do roznego natezenia?

            Ja juz trzecie chowam bez tego "cuda" i mi go nie brakuje. ;o)

            Pozdr.
            • edytkus Re: co to... 24.03.06, 06:02
              ma.pi napisała:

              > Jak na prad to w Europie chyba nie da sie uzywac tych kupionych tutaj. A moze
              > sa przystowane do roznego natezenia?

              tego nie wiem ale mysle ze tam tez sa do nabycia


              >
              > Ja juz trzecie chowam bez tego "cuda" i mi go nie brakuje. ;o)

              pewnie minimalistka jestes? tylko nie mow ze samych chusteczek nawilzajacyach czy nawet pieluch
              jednorazowych tez nie uzywasz? smile)
              • ma.pi Re: co to... 24.03.06, 15:05
                edytkus napisała:

                > ma.pi napisała:
                >
                > > Jak na prad to w Europie chyba nie da sie uzywac tych kupionych tutaj. A
                > moze
                > > sa przystowane do roznego natezenia?
                >
                > tego nie wiem ale mysle ze tam tez sa do nabycia
                >
                >
                > >
                > > Ja juz trzecie chowam bez tego "cuda" i mi go nie brakuje. ;o)
                >
                > pewnie minimalistka jestes? tylko nie mow ze samych chusteczek nawilzajacyach
                c
                > zy nawet pieluch
                > jednorazowych tez nie uzywasz? smile)
                >

                Oczywiscie, ze uzywam. Tylko jakos nigdy nie czulam potrzeby podgrzewania
                chusteczek.
                Uzywam tylko to co wydaje mi sie, ze ulatwi mi zycie, a nie to co rozni
                producenci usuluja mi wmowic, ze bez tego sobie nie poradze ;o)
                Jestem odporna na reklamy. ;o)

                Pozdr.
                • eballieu Re: co to... 24.03.06, 15:56
                  Ja uzywam chusteczek jednorazowych "na wyjscia".
                  W domu idziemy do bidetu i myjemy tylek dziecka lub pluczemy.
                  Slysze od znajomej Amerykanki, ze wszystko w USA jest tansze niz w UK.
                  Ale nie wiem jak ma to sie w relacji do Holandii, gdzie jest 7 procentowy VAT
                  na rzeczy dla dzieci.
                  Kosza do pieluch bym nie wiozla. Ja osobiscie uwazam, ze bylo to glupi zakup.
                  NAjbardziej glupia rzecz jaka kupilam w swoim zyciu. Mieszkalismy w mieszkaniu,
                  kiedy to cos kupilismy, ale byl taras - wiec mozna zawsze pieluche polozyc tam.
                  Pozniej jak dziecko sie urodzilo, to meiszkalismy juz w domku - kosz mam
                  niedaleko tarasu - wiec zupelnie bez sensu.
                  Do dzis nie wiem jak to sie stalo, ze my to kupilismy. Bzdura totalna. A
                  zakupilismy to jeszcze w butiku z rzeczami dla dzieci, wiec kosztowalo wiecej
                  niz w supermarkecie.
                  Chyba pomysle o tym aby komus to oddac.
                  Smiec straszny, a ja glupia zasmiecilam jeszcze bardziej Ziemiesad
                  Wspomniany Carters - jak dla mnie ich ubranka sa zbyt klasyczne. Maja ciekawe
                  kocyki dla dzieci. Ale to wszystko zalezy co kto lubi, co kto chce, co jest mu
                  potrzebne.
Pełna wersja