moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje

15.03.06, 19:45
Witam. Widze, ze nie jednemu przykro z tesknoty...Myslalam, ze pomoze mi to
troche a jeszcze bardziej mnie zdolowalo niestety. jestem w uk juz 3 tyg,
zagryzam zeby za kazdym razem gdy pomysle, ze maz i dziecko i cala rodzina
tam w PL a ja tu. Niestety mialam nóz na gardle- dlatego tu jestem. Maz
pracuje bardzo ciezkojednak wynagrodzenie to 1200zl, oplacamy kredyt
mieszkaniowy 500zl, 320zl czynszu, prad, gaz i telefon. Sama pracuje na razie
na jeden etat ale szukam dosatkowej pracy bo zawzielam sie by za dwa miesiace
sciagnac meza i dziecko, ja moge harowac jak wol...Byle by rodzina moja byla
w komplecie...nawet nie wiecie jak trudno mi wyrazic ten bol, ta tesknote...W
Polsce szukalam intensywnie pracy..Jednak lojalnosc wobec pracodawcy nie
poplaca...Za kazdym razem posiadanie dziecka bylo wielka przeszkoda...Wiec
teraz jestem tu bez niej, bez mojej 10cio miesiecznej corki a w srodku jestem
wrakiem kobiety...I sama wiem, ze jesli wroce to moja corcia nie bedzie miala
nawet wozka spacerowki, czekam na pierwsza wyplate jak na zbawienie...by
wyslac pieniadze do polski by kupila rodzina mojej corce jakies zabawki i
wozek spacerowy, bo wiosna tuz tuz...Maz niestety, tak na marginesie, nie
umie j angielskiego i prace ma teraz na stale, wiec dochody musimy miec by co
miesiac oplacac kredyt mieszkaniowy, a ze wzgledu na to, ze ja nie
pracowalam - zdecydowalismy, ze wyjade. Chociaz wyjazd wtedy byl dla mnie
teoretycznie szczesciem, brama do lepszego jutra...dzis juz wiem, ze jest to
wielkie cierpienie...I wiem, ze wrocic nie moge, bo nikt mi nie pomoze...Tato
moj zmarl, mame zwolniono z pracy...Piszac tego posta bardzo placze, jest mi
fatalnie, a nerwobule w klatce piersiowej czuje codziennie...CZEKAM
UPRAGNIONEJ CHWILI gdy zobacze meza i dziecko. PS. obecnie moim dzieckiem
zajmuje sie mama. To tez mnie przybija, ze dziecko przechodzi z reki do
reki...ale co zrobic skoro tydzien przed wyplata zawsze zastanawialismy sie
za co kupic mleko naszej corce? pozdrawiam z obczyzny.
    • bary14 Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 15.03.06, 20:02
      Życzę Ci powodzenia i wytrwałości. Wyobrażam sobie jak Ci ciężko.
      • ja.smutna Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 15.03.06, 20:31
        dzieki.ale czasem jest mi bardzo ciezko...sad
        • novalee1 Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 15.03.06, 20:51
          Trzymaj sie mocno.A w jakiej czesci Anglii mieszkasz?Ja mieszkam na poludniowym
          zachodzie (Devon)i szukam polskich przyjaciol w okolicy.Pozdrawiam
    • anhena Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 15.03.06, 20:57
      Przykro mi...serio
      • ja.smutna Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 15.03.06, 20:58
        ja mieszkam w dover, tak jak najblizej sie dalo...najblizej PL, powiedzcie ze
        juz niedlugo zobacze moja rodzine...
        • iwonatorowin Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 15.03.06, 22:41
          Trochę Cię rozumiem, moja córka ma 3,3 latka, modę sobie wyobrazić...
          Gdy nasza Rebeka miała 1,5 roku, mąż wyjechał na pół roku na Cypr do pracy,
          wrócił po 10 miesiącach.Oczywiście zmusiła nas do tego sytuacja materialna.
          Pocieszałam się, że córka nie będzie pamiętać. Po powrocie męża teraz mija rok
          i musi duzo pracować nad relacją z nią, myślę że ma znaczenie fakt, że to
          dziewczynka. Ale wszystko jest na dobrej drodze.
          Chcę Cię pocieszyć, że Twoje dziecko nie będzie tego pamiętało. Po prostu
          później trzeba dużo cierpliwości i dużo wspólnego czasu, a będzie dobrze. Jeśli
          zobaczycie się za 2-3 miesiące, to spoko. Oczywiście teraz jest ciężko, ale nie
          miałaś wyjścia!
          Powiem Ci teraz rzecz najważniejszą dla mnie - proś Jezusa o pomoc, o relacje w
          waszej rodzinie w przyszłości, o rozwiązanie obecnej sytuacji. Nikt inny Ci nie
          pomorze, ale właśnie On ma w Swoich rękach wszelką pracę, wszystkich ludzi i
          wszystkie serca. Ni jestem dewotką, po prostu wierzę Biblii i znam Jezusa.
          Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • krolowamadzia Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 15.03.06, 22:49
      Wyobrażam sobie, jak bardzo musisz cierpieć. Też mam małą córczkę i nie
      wyobrażam sobie bez niej nawet jednego dnia. Musisz jednak popatrzeć na tą
      sytuację z drugiej strony i wyciągnąć z niej wszystko, co pozytywne! Malutką ma
      się kto zajmować, mąż ma stałą pracę, a ty masz szansę polepszyć waszą
      sytuację. Niedługo się zobaczycie, odłożysz trochę pieniędzy, maż przyjedzie z
      mała. Pewnie znajdzie też jakąś pracę! Głowa do góry! Czasem trzeba wyrzec się
      pewnych rzeczy na rzecz innych, trzeba zrezygnować na jakiś czas po to, aby
      potem mogło byc lepiej! Myśl pozytywnie, bo z dobrym nastawieniem będzie ci o
      wiele łatwiej. Wiem, że łatwo napisać, ale cóż mogę więcej...
      Pozdrawiam bardzo serdecznie i trzymam kciuki, aby wszystko się ułozyło!
      Magda
    • musztarda_ziolowa Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 16.03.06, 12:43
      Strasznie mi przykro, jak czytam o twojej historii. Sama mam 14 miesieczna
      coreczke.
      U nas maz wyjechal na 2 miesiace, by nas tu sprowadzic. Mala nie schodzila mu z
      rak jak wrocil.
      Mysle o Tobie cieplo i WIEM, ze wkrotce zobaczysz swoje dzieciatko i meza.
      Jestes baaardzo dzielna kobieta. Twoja corcia bedzie z Ciebie dumna jak
      dorosnie. Ma sie na kim wzorowac!
    • mama5plus Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 16.03.06, 13:02
      Sprawdz prosze skrzynke.
      • ja.smutna Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 16.03.06, 17:18
        dzieki dziewczyny za posty wsparcia...choc przyznam szczerze znowu becze, nie
        moge sie powstrzymac, chyba musze pracowac odrana do nocy by nie myslec...to
        mnie wszystko przybija sad Z tego co sobie kojarze zycie daje mi caly czas baty
        w tylek, nie oszczedza mnie w ogole, i mysle sobie ile jeszcze musze lez wylac
        by wreszcie to wszystko sie unormowalo i abym zyla jak inni. Nie umiem sobie
        wytlumaczyc dlaczego wiekszosc tych ZLYCH zyje spokojnie, a nielicznym DOBRYM
        sie udaje. Znam osoby, ktore usunely dzieciaczka i dzis maja zycie ponad stan.
        Ja bym tego nigdy nie zrobila...Czyz dlatego musze cierpiec?Jeszcze raz
        dziekuje za slowa otuchy, jak mi zle to je czytam smile i sie troche polepsza... smile
        • novalee1 Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 17.03.06, 13:55
          Czesc

          Pytalam na forum gdzie mieszkasz,bo szukam przyjaciol w poblizu.Niestety Dover
          jest troche dalej ode mnie,ja mieszkam w Devon.Tu wyszlam za maz za Anglika i
          urodzilam dziecko.Wyobrazam sobie co przezywasz,znalam kilka osob w podobnej do
          Ciebie sytuacji,pracowalam z nimi.Teraz albo juz wrocily do domu,albo sciagnely
          rodziny do Anglii.Zycze Ci jeszcze raz z calego serca powodzenia i jak bys
          chciala sie wyzalic czy po prostu pogadac napisz prosze na priva

          Pozdrowienia

          Agnieszka
          • ja.smutna Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 17.03.06, 22:59
            wiesz, jak one to znosily? ale wiem...przynajmniej nie jestem, jedyna...
        • konstruktorka1 Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 23.03.06, 14:48
          Hej
          Wiem ze jest ci ciezko ale nie mow
          > wytlumaczyc dlaczego wiekszosc tych ZLYCH zyje spokojnie, a nielicznym
          DOBRYM >
          > sie udaje.
          Ja znam duzo dobrych ktorym sie udalo.
          Wielu moich przyjacio zaczynalo z bardzo zlego punktu a teraz maja sie dobrze i
          wiesz nie uwazam ich za zlych
          Przyjechalam do UK sama, moj Wladek zostal w domu z Tata i tesciami.
          Wrocilam po chlopakow po 2 miesiacach
          Ciezko to przezylam szczegolnie ze tesciowa mnie nie trawi. Bardzo jej ta
          sytuacja chyba odpowiadla a ja nie mialam wyjscia.
          Ciagle tylko slyszalam jak to zabiora mi syna bo lepiej sie z nim obchodza.
          Gorzej bo nie mialam wsparcia ze strony meza
          A teraz jestesmy razem tesciowa w u siebie w domu a ja odzywam powoli
          Bedziecie razem uwierz w to
          I uwierz ze tam na gorze ktos nad toba czuwa. Duzo w zyciu mnie zlego spotkalo
          ale ci co mnie skrzywdzili jakos nie zyja tak bardzo spokojnie.
          Czasem jestes na gorze czasem na dole ale musisz sie wspinac..........
        • maximama5 Re: moje niemowle w Polsce a ja w UK pracuje 29.03.06, 15:17
          hej
          wiem co to rozlaka z tej drugiej strony
          ja 6 miesiecy w roku juz od lat jestem sama
          Maz pracuje w Niemczech
          mielismy tam osiasc-tu nam nic nie wychodzilo...pensja 700-800zl miesiecznie ja
          bez pracy...teraz myslimy o wyjezdzie do Uk bo te wieczne rozlaki sa koszmarem
          tez albo wyjedziemy w 2 albo ja sama na pcozatek i to okropne, bo jakby nie
          bylo to ja sie rozstane z moim synkiem
          nie wyobrazam sobie tego
          juz cierpie
          moj maz strasznie teskni i tez ma juz dosc rozlaki z nami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja