czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica?

16.03.06, 19:35
pytam,bo za jakis czas dolacze z dzieciakami do meza. przed jego wyjazdem nie
ochrzcilismy malego. Na dzisiejszy dzien nie potrafie powiedziec ile bedziemy
mieszkac na obczyznie,ale napewno nie krocej niz rok. I zastanawiam sie,czy
nie zalatwiac chrzcin jak najszybciej, i zeby maz przylecial na ta
uroczystosc,czy juz na spokojnie ochrzcic dziecko poza granicami kraju.
    • magdapol75 Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 16.03.06, 20:27
      Duzo nas ochrzcilo swoje dzieci za granica,nie widze problemu,my chrzcilismy w Londynie w polskim kosciele.
      Jezeli chrzestni nie maja nic przeciwko zeby tu przyjechac to na spokojnie ochrzcijcie tutaj.
      • hanula Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 16.03.06, 20:33
        Będę chrzciła dziecko w Anglii. Pierwsze chrzciłam w Polsce, ale miałam duże
        problemy, ponieważ mój mąż jest anglikaninem; po prostu nie chcieli nam dziecka
        ochrzcić. Kościół katolicki w Anglii jest dużo bardziej przyjazny. Nie
        przeszkadza im wyznanie mojego męża, nie przeszkadza im, że matka chrzestna ma
        być Polką i to niepełnoletnią (nie ma skończonych 16 lat, ale miejscowa siostra
        machnęła ręką i powiedziała, że te parę miesięcy różnicy nie ma znaczenia), nie
        przeszkadza im, że ojciec chrzestny ma być anglikaninem. Na pewno nie będą wam
        robić problemów, to nie leży w ich naturze.
        • gandzia13 Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 16.03.06, 21:57
          tylko pozniej moga byc problemy np. przy komunii swietej. jezeli wrocimy do
          Polski, to jak zdobede wyciag chrztu?sama nie wiem co zrobic...
          • hanula Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 16.03.06, 22:01
            A nie możesz wziąć wyciągu chrztu z zagranicznego kościoła?

            Ja tu miałam odwrotny problem, potrzebny mi był wyciąg chrztu, żeby zapisać
            córkę do przedszkola/szkoły. Dałam im ksero polskiego plus samodzielnie wykonane
            tłumaczenie na angielski, wystarczyło.
            • gandzia13 Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 16.03.06, 22:27
              nie orientuje sie dokladnie jak to jest, ale chodzilo mi o wyciag z chrztu jaki
              jest potrzebny do komunii,bierzmowania,slubu czy tez jezeli ktos ma byc
              chrzestnym/a. wtedy idzie sie do kosciola i bierze odpis aktu chrztu. i co ja
              wtedy bede latac do irlandii?smile czy zabezpieczyc sie i wziac odrazu kilka
              odpisowsmile a co jesli jest cos takiego jak przedawnienie dokumentu...jesli cos
              zle pisze to mnie poprawcie,mam jeszcze male dzieci, i nie musialam zalatwiac
              im odpisow.do tej pory wszystko zalatwiala moja mamasmile
              • hanula Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 16.03.06, 22:44
                > i co ja
                > wtedy bede latac do irlandii? smile

                Tak jak Ewika pisze, myślę, że zawsze mogą ci wysłać pocztą. Ja brałam ślub na
                drugim końcu Anglii i jak potrzebowaliśmy dodatkowy odpis aktu ślubu, dostaliśmy
                go pocztą właśnie.
            • gandzia13 do hanuli 16.03.06, 22:39
              akt chrztu zeby zapisac dziecko do przedszkola?to jak nie ochrzcze to mi
              dziecka nie przyjma?
              • hanula Re: do hanuli 16.03.06, 22:43
                Moja córka chodzi do przedszkola przy szkole podstawowej katolickiej. W Anglii
                większość szkół jest częściowo finansowana albo przez kościół anglikański, albo
                przez kościół katolicki. Co prawda teoretycznie do każdej szkoły przyjmowane są
                dzieci wszystkich wyznań, ale w praktyce, jeśli jest mało miejsc, to
                pierwszeństwo w szkołach katolickich mają dzieci katolickie. A miejsc w dobrych
                szkołach często jest za mało.
                • gandzia13 Re: do hanuli 16.03.06, 23:01
                  dzieki za wyjasnienie, ciekawa jestem jak to bedzie w Irlandiismilepozdrawiam
                  serdecznie
                  • hanula Re: do hanuli 16.03.06, 23:29
                    Nie mam pojęcia, jak jest w Irlandii. Może napiszesz, jak już będziesz wiedzieć?

                    Ja początkowo w ogóle nie mogłam zrozumieć, o co chodzi z tymi szkołami. Hasło
                    "szkoła katolicka" kojarzyło mi się z przybytkiem dla grzecznych dziewcząt,
                    prowadzonym przez zakonnice. wink Z kolei mój mąż nie bardzo potrafił mi
                    wytłumaczyć, dlaczego chodził do szkoły anglikańskiej, bo dla niego było to
                    najzupełniej naturalne.
                    • hanula angielskie szkoły a kościół 17.03.06, 00:18
                      No proszę, akurat przed chwilą ktoś to szczegółowo wyjaśnił na grupie
                      alt.usage.english. Pozwalam sobie skopiować.

                      >> For well over a century now, church schools in England and Wales
                      >> ("voluntary aided" schools, in the jargon) have received 100% of their
                      >> running costs, including salaries, and 90% of all capital costs, from
                      >> the state. The great majority of them are Anglican, not Roman
                      >> Catholic. The pennies of poor immigrants don't enter into it.
                      >>
                      >> Private schools run by churches are a whole nother thing, and can
                      >> obviously do what they like.
                      >
                      > What causes a school associated with a church to be "private" as opposed
                      > to "voluntary aided", or verse vicea?

                      Private schools are privately owned and can do what they like, within
                      reason. They can admit whom they wish, employ non-qualified
                      teachers, charge fees, "expel" without cause (although I suppose they
                      might get sued).

                      "Voluntary aided" and "voluntary controlled" schools are funded
                      "almost entirely"/"entirely but for small change" respectively by the
                      state (UK meaning of state). Both voluntary aided and voluntary
                      controlled schools are full state schools with all the
                      responsibilities and duties of any other state schools, the same
                      employment requirements, admissions rules, etc, but the "foundation"
                      (a religious body) gets to appoint some of the governors who have the
                      right to sit in on the appointment of RE teachers and have a say over
                      what god is worshiped in assembly. We have CoE, Catholic, Jewish,
                      Muslem and (I think) Sikh voluntary aided/controlled schools,
                      although the last two are recent arrivals. There is a Jewish state
                      high school in Manchester, which was, I think, unique in the country
                      20 years ago - this may have changed. The vast majority of "church"
                      schools are at primary level (4 - 11).

                      groups.google.co.uk/group/alt.usage.english/msg/5de649137b0fd82d
        • korek37 Re: hanula nie sciemniaj 16.03.06, 22:21
          Nawet gdyby twoj maz byl muzulmaninem to nie byloby zadnego problemu ze chrztem
          dziecka. Moglabys zyc w wolnym zwiazku, byc po rozwodzie a i tak dziecko
          dostaloby chrzest. Ciekaw jestem dlaczego i jakie to konkretnie problemy ciebie
          spotkaly.
          • hanula Re: hanula nie sciemniaj 16.03.06, 22:40
            Nie rozumiem, dlaczego tak niegrzecznie się do mnie odzywasz. To, że nie miałeś
            takich problemów, nie oznacza, że nie istnieją. Proboszcz mojej parafii
            powiedział mi wprost, że nie ochrzci mojego dziecka, ponieważ wzięłam ślub z
            anglikaninem, a co gorsza w kościele anglikańskim, co oznacza, że porzuciłam
            swoją wiarę. Spotkanie było długie i bardzo dla mnie nieprzyjemne. Wydawało mi
            się, że kościół z radością powita nową owieczkę, a musiałam wysłuchiwać kazań o
            wyższości kościoła katolickiego nad anglikańskim. W końcu proboszcz zgodził się
            na chrzest pod warunkiem, że mój mąż podpisze oświadczenie, że zgadza się na
            wychowanie dziecka w wierze rzymskokatolickiej i nie będzie w nie ingerował.
            W tej samej parafii odmówiono ochrzczenia dziecka rodziców, którzy nie mieli
            ślubu kościelnego. (Dodam, że jest to duża parafia w Szczecinie.) Oczywiście
            jest to niezgodne z prawem kanonicznym, ale co z tego? Zmusisz ich, żeby ci
            dziecko ochrzcili? Do biskupa napiszesz? Dziękuję bardzo, ja wolę kościół
            katolicki w Anglii, w którym przy wejściu na mszę witają mnie ministranci, a
            przy wyjściu żegna ksiądz i każdemu podaje rękę.
            • jagienkaa Re: hanula nie sciemniaj 17.03.06, 12:40
              a brałaś ślub w kościele katolickim? bo z tego co pamiętam to ja i mój mąż
              (protestant) musieliśmy podpisać oświadczenie że dzieci będą się wychowywać w
              wierze rzymskokatolickiej. Bo przecież o to chodzi w ślubach i chrzcie, prawda?
              PS moje 3-letnie dziecko nie jest jeszcze ochrzczone.
              • hanula Re: hanula nie sciemniaj 17.03.06, 15:07
                > a brałaś ślub w kościele katolickim?

                Nie, braliśmy ślub w Church of England. Do głowy mi nie przyszło, że będę miała
                z tego powodu jakiekolwiek problemy, albo że jest to jednoznaczne z "porzuceniem
                wiary". Protestancki ksiądz nawet okiem nie mrugnął, że katoliczka chce brać
                ślub w CoE, w ogóle mowy o tym nie było!
    • ewika-uk Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 16.03.06, 22:19
      my chrzcilismy w londynie,w polskim kosciele,nie ma zadnych problemow,metryke
      chrztu dostajesz do reki,lub przysla ci poczta
      • asiek1975 a gdzie organizowalyscie "przyjecie" po chrzcinach 17.03.06, 01:32
        mam jeszcze troche czasu i zastanawialam sie jak zorganizowac przyjecie po
        chrzcinach, bo bedzie w sumie nas 12 doroslych osob na chrzcie a nasz living
        room nie jest az tak duzy aby wszystkich pomiescic. Czy w Londynie sa jakies
        miejsca godne polecenia, gdzie mozna zrobic maly poczestunek?
        • ewika-uk Re: a gdzie organizowalyscie "przyjecie" po chrzc 17.03.06, 12:36
          ja akurat przyjecie mimo braku miejsca robilam w domu,ale wiem ze duzo osob,po
          chrzcie,zostaja w kosciele <tz mam na mysli chrzest w polskim kosciele>sa tam
          pomieszczenia odpowiednie do takich imprez,wiem ze w kosciele na Ealingu ludzie
          urzadzaja nawet komunie,na Willesden Green tez jest sala z barkiem itp,poza tym
          mysle ze mozna zrobic w jakims polskim domu typu POSK,lub wiem ze jest tez cos
          na Balham,zalezy gdzie mieszkasz..pozdrawiam
          • asiek1975 Re: a gdzie organizowalyscie "przyjecie" po chrzc 17.03.06, 13:17
            no hej, chzest bedzie u sw. Boboli na Hammermith i w smie jest tam kawiarenka
            ale jest tam zwykle duzo ludzi po mszach a chrzest jest wlasnie zaraz po
            Mszy...Moze pogadam z proboszczem to zamknie na ten czas
            kawiarenke...Chcialabym w sumie zaplacic i zeby wszystko bylo podane, bo nie
            wyobrazam sobie pozniej sprzatania po takiej imprezie. Sprobuje jeszcze
            zadzwonic do POSKu, moze oni takie cos organizuja. Dzieki za podpowiedz!
            • ewika-uk Re: a gdzie organizowalyscie "przyjecie" po chrzc 17.03.06, 14:07
              wlasnie najbardziej mialam na mysli kosciol Boboli,tam wlasnie organizowane sa
              przyjecia po uroczystosciach,moze pogadaj z proboszczem,napewno bedzie
              widzial..pozdrawiam
              • asiek1975 Re: a gdzie organizowalyscie "przyjecie" po chrzc 17.03.06, 20:12
                to swietnie,dzieki ewika!
              • steph13 Re: a gdzie organizowalyscie "przyjecie" po chrzc 17.03.06, 20:35
                Troche z innej beczki ale w zwiazku z kosciolem Boboli. Kilkanascie lat temu
                bylam gosciem na polskim slubie w tym kosciele. Proboszcz byl calkowicie
                urzniety, bredzil, imion i nazwisk nie pamietal, platal sie w modlach a mloda
                para recytowla formulki nie czekajac na niego bo poprostu nie kojarzyl co
                robil. Napisali potem skarge do wyzszych wladz polskiego kosciola w UK ale
                nawet przeprosin nie otrzymali. Moze obecnie cos sie zmnienilo. Nie wiem, nie
                bywam.
                • asiek1975 Re: a gdzie organizowalyscie "przyjecie" po chrzc 17.03.06, 23:41
                  od prawie 3 lat jest nowy proboszcz- zarabisty i mozna z nim pogadac o
                  wszystkim.
    • ewmag Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 17.03.06, 14:52
      My ochrzcilismy dziecko w Polsce, wlasnie ze wzgledu na to, ze oboje z mezem
      jestesmy Polakami, a nie wiadomo, ile czasu spedzimy w Anglii, nie wiadomo,
      gdzie nas jeszcze poniesie. W Polsce jest rodzina, wiec jesli chodzi o
      ewentualne zaswiadczenia zawsze latwiej bedzie takie uzyskac, chociaz to mozna
      zalatwiac listownie. U nas jeszcze doszly wzgledy organizacyjno-ekonomiczne;
      dziecko ochrzcilismy przy okazji naszej wizyty w Posce, ktora i tak i tak by
      sie odbyla. W innym przypadku musielibysmy zgrac termin przyjazdu chrzestnych i
      dziadkow, tu doszlyby koszty przelotu, noclegu i prawdopodobnie sporo zachodu z
      wzieciem urlopu przez poszczegolne osoby. Poza cena obiadu w restauracji w
      Polsce dla 16 osob byla nieporownywalna do tego, co tu bysmy zaplacili nawet za
      4 osoby (my i chrzestni, gdyby do tego ograniczyla sie obecnosc osob na
      chrzcie). No i w uroczystosci mogli wziac tez udzial pradziadkowie mojego
      dziecka, ktorzy nie przylecieliby do nas, a jesli chodzi o rodzine meza to sa
      to akurat ludzie, ktorych najbardziej lubiesmile I byla okazja, zeby znajomych
      zobaczyc.
      Ale w UK mozna ochrzcic dziecko nawet bez obecnosci chrzestnych, wystarczy, ze
      ktos wystepuje w ich imieniu. Na pewno jest to wygodne, malo zachodu, ale dla
      mnie jakies takie za malo uroczyste i smutne troche. W koncu chrzest to okazja
      rodzinna i ja chcialam, zeby taki byl.
      My nie mielismy problemu z zalatwianiem formalnosci, bo mamy "swoj" ulubiony
      kosciol, gdzie bralismy slub i gdzie maja wlasciwe podejscie do udzielania
      sakramentow.
    • agxa1 Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 20.03.06, 15:01
      a jak z chrztem gdy rodzice nie maja slubu koscielnego tylko cywilny??ktos sie
      orientuje?
      • ingass Re: czy ktoras z was ochrzcila dziecko za granica 20.03.06, 15:16
        My chrzcilismy nasza corke bedac po slubie cwilnym i nie bylo zadnych
        problemow. Oczywiscie ksiadz nas namawial na zrobienie i slubu i chrzcin razem,
        ale odmowilism, bo slub koscielny chcielismy wziasc w Polsce wink Nie bylo
        zadnych problemow, choc wiem, ze czasem sie zdarzaja.
        Chrzcilismy mala w kosciele na Angel.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja