Samolotem z 2 - miesieczniakiem!!!

18.03.06, 15:50
Dziewczyny, czy ktoras z was leciala moze samolotem z nimowlakiem. Ja mam
zamiar, ale troche sie boje, raz- ze bede leciec sama z dzieckiem, dwa - ze
moje dziecko jest na butli i je dokladnie co 2 godziny. Macie moze jakies
rady jak przetrwac lot z maluchem?
    • tijgertje Re: Samolotem z 2 - miesieczniakiem!!! 18.03.06, 17:48
      Ja latalam z niemowlakiem kilkukrotnie, rowniez sama, ale moje bylo czesciowo na
      piersi. Butelki mialam na droge, kilka z przegotowana woda, osobno pojemnik z
      mlekiem, bez problemu proszek do butli, zamieszalam i dziecko bez protestow
      jadlo w temp. pokojowej. Gorzej, jak dziecko nie wypije mleka inaczej jak
      cieplego, wowczas mozesz wziasc termos z goraca woda i butelke z zimna i mieszac
      do odpowiedniej temperatury. W kawiarniach na lotnisku bez problemu butelke
      podgrzeja, ale znajac "zlosliwosc" dzieci pora jedzenia wypada zwykle np tuz
      przed wejsciem do samolotu, albo przy tasmie bagazowejsmile Wez rezerwowa butelke
      z woda i smoczkiem z malym przeplywem, podaj przy starcie i ladowaniu, a
      zapobiegnie to zatkaniu uszu. Sol fizjologiczna do noska pred wejsciem do
      samolotu zapobiegnie ieprzyjemnemu wysuszeniu sluzowki, mozna ja uzyc ponownie w
      czasie lotu. Nic sie nie martw, na pewno bedzie dobrze. W samolotach sa tez
      przewijaki. Jak pakowalam sie na podroz z dzieckiem, to jako bagaz podreczny
      biore zawsze nieduzy plecak z dlugim zamkiem,wowczas mam rece wolne, w samolocie
      klade go zawsze pod nogami. mam staly system, co i gdzie mam, zeby wyjac jedna
      reka. Nauczona doswiadczeniem wiem, ze dobrze miec wiecej jedzenia i ubranek niz
      tylko na podroz. Kiedys przyjechalismy do Polski w Wielki Piatek z opoznieniem i
      bez bagazusad Dojechal nastepnego dnia. Jezeli jedziesz na krotki okres i masz
      wozek, do ktorego mozna wpiac fotelik samochodowy, to bardzo polecam stelaz z
      fotelikiem, stelaz mozesz oddac przy wejsciu do samolotu na bagaz, a fotelik byc
      moze bedziesz mogla wziasc do samolotu, jezeli nie bedzie pelny, zwykle obsluga
      pozwala zmienic miejsce tak, zeby dziecko bylo w foteliku obok ciebie. Wozek
      zawsze mozesz wziasc az do wejscia do samolotu i przy nim maja obowiazek ci go
      oddac. Nie daj sobie wmowic, ze sie nie da. Ja zawsze mowie o problemach z
      plecami i jezeli nie moga mi oddac wozka przy wyjsciu, to robie strajk i sie nie
      ruszam, jezeli nie dostane wozka, albo ktos z obslugi bedzie mi niosl dziecko.
      Zawsze skutkujesmile
      • desperate.housewife Re: Samolotem z 2 - miesieczniakiem!!! 18.03.06, 20:10
        Właściwie nic dodać nic ująć do postu powyżej. Wbrew pozorom ja właśnie
        najmilej wspominam te podróże z paromiesięczniakiem,bo im starszy bobas tym
        więcej zamętu i trzeba się nieżle namęczyć aby czymś go zając przez czas
        podrózy. A maluszek najpewniej prześpi większośc czasu. Co do mleka to dodam
        jeszcze ,że ja używałam torby termoizolacyjnej( avent), zawsze woda będzie
        dłużej ciepła chociaż o parę godzin. Mały termosik - b dobre rozwiązanie,
        zawsze można dolać trochę gorącej wody jeśli za bardzo się woda w butelkach
        ostudzi. A jeśli Twoje maleństwo jest namieszance i nie ma nic przeciwko piciu
        leka w temp pokojowej to bardzo dobrym rozwiązaniem jest kupno małych
        kartoników z gotową mieszanką , którą musisz poprostu przelać do
        butelki.Większość popularnych rodzaje mieszanek jest do nabycia w tej formie.
        POwodzenia i miłego lotu!
        • desperate.housewife Re: Samolotem z 2 - miesieczniakiem!!! 18.03.06, 20:12
          Przepraszam, trochę bez ładu i składu ten mój post, ale to skutek tego,że nie
          przeczytałam dokładnie przed wysłaniem. MOja polszczyzna jest nadal bez
          zarzutusmile))
          • eballieu Re: Samolotem z 2 - miesieczniakiem!!! 18.03.06, 21:45
            Ja np. soli nie uzywalam, nie widzialam potrzeby.
            A po co draznic spiacego rekinawink
            Mleko, ktorego uzywalismy nie mialo odpowiednika gotowej mieszanki w
            kartonikach.
            Ale sa takie male pojemniki z dziurka, ktora wchodzi w butelke, wiec w
            butelkach masz wode, a pozniej - ciach, przesypujesz puder i masz mieszanke.
            Ja jednak bylam czasami bardziej przygotowana - ale to jak juz chcesz. Mialam
            po prostu dwie butelki przygotowane z mlekiem, obie w torbie termoizolacyjnej.
            A raz w samolocie to facet co siedzial obok uszykowal mi butelke i podawal
            wszystko co chcialam z mojej torby. Zwykle tez na takich ludzi trafiam, sami
            sluza chetnie pomoca.
            Podrozuje czesto sama wiec mam przy sobie torbe z rzeczami dla dziecka, plus
            malenka torebke, tak jak listonosz przerzucona. W niej wiadomo - paszporty,
            bilety, portfel.
            I zawsze do momentu kiedy dziecko pilo tylko mleko (a bylo tylko na butelce)
            mialam przy sobie:
            wiekszy zapas mieszanki
            wiekszy zapas wody (male butleki minerlanej)
            Ja zawsze mam schize i wole miec wiecej przy sobie, niz mniej.
            Do dzis w aucie jezdzi ze mna jedno ubranko do przebrania, wode mineralna,
            jakies ciasteczka, pieluchy dwie.
            Bedzie dobrze: albo bedzie caly czas plakac, albo poplacze i bedzie spacsmile
            Nasz malec tez od poczatku chetnie pil wode. To mialam
            I tak jak dziewczyny pisaly - warto czasem miec smoczek, z ktorego wolno leci.
            Wtedy moze sobie ssac od W-wy do .... celu podrozywink
            I ja jak lece sama to zawsze z wozkiem.
    • basiak6 Re: Samolotem z 2 - miesieczniakiem!!! 19.03.06, 16:02
      Ja latalam kiedy maly byl malutki co pare miesiecy, wtedy latalo sie najlatwiej!
      Ulatwieniem bylo to ze karmilam piersia wiec poza pieluchami nic ze soba nie
      zabieralam.
      Maly znosil i znosi loty swietnie.
      • moni-bel Re: Samolotem z 2 - miesieczniakiem!!! 19.03.06, 23:07
        Raz porosilam w samolocie o podgrzanie mleka w butelce dla dziecka, nie bylo
        problemu.
Pełna wersja