podroz za ocean

19.03.06, 18:38
dziendobry wszystkim!
Ja tu pierwszy raz. Sytuacja jest taka, ze lece z mezem i dziecmi do Stanow,
do Kaliforni (zegnaj zimo!!). Ciesze sie na pobyt tam - bedziemy miesiac. Ale
mysl o takiej podrozy z malymi dziecmi przeraza mnie. Nasze dziewczynki,
blizniaczki, wlasnie wczoraj obchodzily pierwsze urodziny. Sa jeszcze
malutkie, ale juz wiercipiety. Prosze o wszelkie wskazowki i porady dotyczace
takich dlugich lotow. Juz czytalam czesc z watkow, ale wiekszosc dotyczy
lotow do UK, a czy ktos latal do Stanow z malym dzieckiem?? No i co z
wozkiem? Kiedy zdamy bagaz, to mamy zatrzymac wozek ze soba i wjechac z nim
przez bramke? Prosze o instrukcje takie dla blondynki, bez obrazy dla
blondynek, staram sie byc politically correct, ale zadne inne okreslenie mi
akurat nie przychodzi do glowy smile Ostatni raz jak lecielismy to nie mielismy
dzieci, wiec nawet nie zwrocilam uwagi jak inni sobie radzili z maluszkami.
Jeszcze jedno pytanie: nasze dzieci jedza Bebilon. Zastanawiam sie, czy
powinnam zabrac zapas na caly miesiac, czy moze tam jest podobny rodzaj
mieszanki? Jesli ktos moze doradzic, to bylabym wdzieczna.
Jejku, jak przezyje ta podroz, to na pewno napisze jak bylo smile
Dziekuje serdecznie.
Sabina.
    • moni-bel Re: podroz za ocean 19.03.06, 22:59
      Moge poradzic tylko w sprawie wozka.Warto go wziac ze soba do samego samolotu,
      (tam juz go ktos zlozy i zabierze)i po wyladowaniu masz go szybciutko z
      powrotem co przy dwojce dzieci i sporych odleglosciach ,ktore trzeba pokonac na
      lotnisku jest niezastapione.
      Zycze milej podrozy moni-bel
    • bea_mama Re: podroz za ocean 19.03.06, 23:14
      sabina44 napisała:

      > Jeszcze jedno pytanie: nasze dzieci jedza Bebilon. Zastanawiam sie, czy
      > powinnam zabrac zapas na caly miesiac, czy moze tam jest podobny rodzaj
      > mieszanki?

      Czy Bebilon jest mlekiem sojowym? Jesli tak, to tutaj tez jest sojowe (Isomil
      Advance 2 for older baby & toddler) ale nie wiem czy jest podobne w smaku do
      Bebilon. Ja bym raczej nie ryzykowala i wziela zapas z Polski. Mleka o nazwie
      Bebilon w Stanach nie widzialam.

      Co do wozka, to wez go ze soba i oddaj dopiero przy wejsciu do samolotu.
      Oddadza ci zaraz przy wysiadaniu.

      Podroz dluga, ale da sie przezyc. Powodzeniasmile
    • madziabd1 Re: podroz za ocean 21.03.06, 05:13
      witam,
      moje doswiadczenia dotycza lotu z piecio miesiecznym dzieckiem z i do Kaliforni
      (San Francisco). Wozek mozna ze soba zabrac az do wejscia do samolotu, trzeba
      jednak pamietac zeby przy check in przyczepili do niego niezbedne przywieszki,
      ja nie wiedzialam ze trzeba tego przypilnowac i potem w Amsterdamie w czasie
      przesiadki okazalo ze nie dostalam wozka przy wyjsciu z samolotu, tylko
      wyladowal na "karuzeli" do ktorej zeby sie dostac trzeba bylo przejsc odprawe
      paszportowa. Tak wiec nastepnym razem mam zamiar nadac wozek na bagaz a synka
      wziac w plecak - taki dla dzieci. On i tak nie lubi jezdzic wozkiem.
      co do samej podrozy to radze zabrac duzo "rozrywek" dla dziewczynek, jakies
      nowe zabawki itd. Idealnie byloby zeby sobie pospaly, ale tego niestety nie da
      sie zamowic.
      Milej podrozy i lepszej pogody niz mamy tu teraz - duzo pada i chlodno.
      Magda
    • podyanty Re: podroz za ocean 21.03.06, 08:35
      Zamow kolyski - dostaniesz wtedy miejsce bez foteli przed toba. No i szkoda, ze nie karmisz, to bardzo
      ulatwia dlugie podroze lotnicze (osobiscie przecwiczylam trase Canberra-Sydney-Bangkok-Rzym-
      Warszawa tam i z powrotem z coreczka majaca wowczas 20 miesiecy). O zapasowych ciuchach (dla
      dzieci -komplet i siebie- bluzka na zmiane, jakby co) nie bede ci mowila, na pewno sama wiesz...
      Good luck!
      • kashunda Re: podroz za ocean 21.03.06, 15:02
        Oile sie nie myle to kolyski sa dla dzieci do 6 miesiaca zycia ,w kazdym razie
        tak jest w LOT.
        • izzunia1 Re: podroz za ocean 23.03.06, 02:16
          ...i w United Airlines. Lecialam z synkiem, ktory mial wtedy 16 m-cy i niestety
          cala podroz na kolanachsad Nie bylo najlatwiej ale jakos przezylismy. Znacznie
          gorzej wspominam odprawe na lotnisku juz w Stanach. Czekalismy okolo 3h w
          kolejce! Dlatego radze wziac naprawde duzy zapas pieluch do bagazu podrecznego.
          Ja zuzylam prawie caly zapas pieluch w czasie lotu ( dawalam synkowi duzo pic)
          i na lotnisku przezywalismy katusze bo przed samym ladowaniem zrobil kupe... A
          reszta pieluch w bagazu do ktorego nie mamy dostepu!
          Mam nadzieje, ze dla Ciebie podroz bedzie przyjemniejsza. Milego lotu!
    • appril Re: podroz za ocean 23.03.06, 21:49
      Witaj, podziele sie z Toba swoim doswiadczeniem jesli chodzi o dlugie loty z
      maluszkiem. Wozek odbiora i oddadza Ci zaraz przy wejsciu na poklad samolotu,
      rzeczywiscie warto przypilnowac aby wlasciwie go oznakowali choc ja nie mialam
      nigdy problemu z jego odebraniem. Jesli karmisz bebilonem to w USA znajdziesz
      inne mleka modyfikowane ja np. karmilam Isomil'em, Enfami'lem, Similac'iem, moj
      maly je wszystko wiec nie grymasil ze smakami. Moja uwaga jest tylko taka, ze
      mleko w Stanach jest duzo drozsze niz w Polsce, za puszke chyba 340g zaplacisz
      ok.13$ (nie jestem juz na biezaco aby podac Ci cene co do centa ale mozesz to
      sprawdzic wchodzac na strony roznych farmacji np. cvs, duane reade, rite aid,
      tylko zwroc uwage czy to powder czy gotowe do picia mleczko), wydaje mi sie ze
      warto wiec zabrac mleczko z kraju i ze wzgledu na cene i znany juz dziewczynkom
      smak. Z drugiej strony strasznie zmniejszyli wage bagazu, z 32kg na 23kg, wiec
      zabierzecie pewnie to co wam bardziej potrzebne. Aha, co do mleka w samolocie
      to jesli rozrabiasz mieszanke to najlepiej miec termos z przegotowana goraca
      woda i rozrabiac mleko w czasie lotu, mozna poczekac aby wystyglo bo to
      latwiejszy sposob niz zastanawiac sie jak podgrzac wode na mleko. W samolotach
      nie ma mikrofali i moga zaoferowac tylko goraca wode. Ja nie ryzykowalam
      przyzadzania z niej mleka wolalam swoja wlasna. Ten sposob u mnie sprawdzil sie
      super. Mozna tez zabrac butelki z juz przygotowanym mlekiem ale nie wiem czy to
      zdrowo z uwagi na bakterie, ostatecznie podroz dluga.Poza tym ubranka na zmiane
      jak najbardziej, pieluchy, chusteczki higieniczne, sliniaki, rozne dziecinne
      przegryzki, woda lub herbatki, soki do picia, zabawki. Moj synek jak mial 3
      miesiace to przespal prawie caly dlugi lot, jak mial 11 miesiecy to swietnie
      sie bawil i nie dokuczal. Pozdrawiam i zycze udanej podrozy i wypoczynku. jak
      masz jeszcze jakies pytania to pytaj bo moglam o wielu rzeczach zapomniec.
    • ewap_mama_alexa Re: podroz za ocean 23.03.06, 22:52
      Sabina, sprawdz poczte gazetowa
      Pozdrawiam

      Ewa
Pełna wersja