Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie?

24.03.06, 20:19
Dziewczyny, czy którejś z was sprawdzali to słynne zaświadczenie od
ginekologa, że możecie latać samolotem w zaawansowanej ciąży? Wiadomo, że
teoretycznie trzeba, ale jakoś nie znam nikogo, komu by to zaświadczenie
rzeczywiście sprawdzali. A wy słyszałyście o takiej sytuacji? Albo byłyście
świadkiem na lotnisku?

Bo ja się zastanawiam, jak oni są w stanie to ewentualnie przeprowadzić.

Odprawa: Pani jest w 36 tc, proszę o zaświadczenie.
Pasażerka: Wcale nie, jestem w 32 tc, zaświadczenia nie mam, bo nie jest mi
potrzebne.

Albo jeszcze lepiej:

Odprawa: Pani jest w 36 tc, proszę o zaświadczenie.
Pasażerka: Ależ o czym pani mówi, jakiej ciąży? No może mam trochę nadwagi,
ale bez przesady.

No i co teraz? Jak sprawdzą, czy mówisz prawdę?
    • moniska11 Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 24.03.06, 22:10
      Ja lecialam do Anglii w 8 miesiacy ciazy i pierwsza rzecza o ktora mnie spytali
      to wlasnie to zaswiadczenie. Na zaswiadczeniu mialam 7 miesiac, a wygladalam na
      6.
    • simonkapl Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 25.03.06, 17:05
      Lecialam w 6 i 7 miesiacu, ani w Berlinie ani w Paryzu mnie o zaswiadczenie nie
      zapytano.Ale brzucha nie bylo prawie widac.
    • joannanb Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 25.03.06, 18:34
      Ja parokrotnie latałam będąc w ciąży.Brzuch miałam ogromny bo w środku dwójka i
      wyglądałam jak kobieta w 40tc.Nigdy nie pytano mnie o zaświadczenie.Linie
      lotnicze zdaja się chyba na zdrowy rozsądek przyszłej mamy.Tak czy siak warto
      zapytać lekarza jeśli istnieje jakieś zagrożenie.
      Pozdrawiam
    • kourouana Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 25.03.06, 19:13
      Moze to tylko w Polsce tak nadgorliwie sprawdzaja. Chcialam leciec z Krakowa do
      Paryza. Przy odprawie pierwsza rzecza o jaka mnie zapytano to to w ktorym
      tygodniu ciazy jestem. Powiedzialam zgodnie z prawda, ze w 28. Wtedy kobieta
      poprosila mnie o zaswiadczenie od ginekologa. Nie mialam wiec mnie nie zabrali.
      Tak bylam zaskoczona tym obrotem sprawy, ze nawet nie przyszlo mi na mysl zeby
      zaprzeczac. W sumie moglabym zrobic tak jak pisze hanula, ciekawe jak by
      sprawdzili. Oczywiscie o zwrocie kasy moge tylko pomarzyc.

      Dodam jeszcze ze gdy lecialam z Paryza do Kourou nikt o to mnie nie pytal,
      chociaz juz zdazylam zdobyc. Ginekolog we Francji stasznie sie dziwil, ze
      potrzebowalam.
      • edytais Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 25.03.06, 19:41
        To chyba tylko polskie linie takie sa gorliwe.
        Ja jak lece do Polski z USA to zawsze przez Niemcy (maz Niemiec) i tam tydzien
        dwa zostajemy zanim lecimy dalej do Polski. Oczywiscie z USA mamy bagaz 2 razy
        po 32 kilo a w Europie juz jest tylko limit 25 kg.
        Bilety kupowane w Niemczech (Frankfurt-Warszawa) maja ten europejski limit.
        Oczywiscie bagaze mamy zawsze wielkie, walizki na maxa do 32 kg. Przy odprawie
        Frankfurt-Warszawa zawsze jest ogromna nadwaga (2x32 kg zamiast 25 kg) ale nie
        ma problemu jesli wytlumaczymy, ze lecimy z USA bo tam mieszkamy i oczywiscie
        pokazujemy bilety.
        Wszystko jest cacy dopoki nie lecimy LOTem.
        Ten abolutnie nie chcial zaakceptowac biletow z USA i naszego bagazu. Nie wiem
        co oni sobie wyobrazaja,ze ja zrobie z walizkami. Odwiedze tesciow i walizki
        wyrzuce bo tylko 25 kg moge? Wkurzylam sie okropnie jak musialam ogromna sume
        zaplacic za nadwage. Wsiadam do samolotu a on prawie pusty!!!!! 1/3 miejsc moze
        wykupiona. Nadwaga moich walizek nie zrobilaby zadnej roznicy, chyba sobie
        nadrabiali to, ze nie sprzedali miejsc.

        Zadna linia nigdy nie robila problemu tylko LOT.
        • ewap_mama_alexa Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 25.03.06, 20:08
          Edyta, juz sie skonczyly dobre czasy kiedy limit bagazu wynosil 2 razy po 32 kg.
          Teraz jest 2 razy 23, na trasie do USA, nie wiem ile na europejskich. Jak ja te
          ksiazki bede wozic? wink
    • ma.pi Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 25.03.06, 20:31
      hanula napisała:


      >
      > Albo jeszcze lepiej:
      >
      > Odprawa: Pani jest w 36 tc, proszę o zaświadczenie.
      > Pasażerka: Ależ o czym pani mówi, jakiej ciąży? No może mam trochę nadwagi,
      > ale bez przesady.
      >
      > No i co teraz? Jak sprawdzą, czy mówisz prawdę?


      No i leci sobie ta pasazerka z "nadwaga", a tutaj nagle zaczynaja sie skurcze,
      albo odchodza wody. Spanikowana pasazerka wola obsluge o pomoc. A obsluga na
      to " Jakie wody, jakie sKurcze". Przeciez pani ma tylko nadwage.

      No i do kogo bedziesz wtedy miala pretensje jak nie udziela Ci odpowiedniej
      pomocy?

      Pozdr.
      • azbestowestringi Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 26.03.06, 13:15
        ja dawalam za kazdym razem zaswiadczenie bez pytania, patrzyli i nic nie mowili
        • mrufkaa Re: Sprawdzili jakąś ciężarną w samolocie? 27.03.06, 22:12
          Nigdy o nic nie pytali. ;ata;am jak popaprana w te i z powrotem, w sumie z 6
          razy chyba. Po raz ostatni wlasnie na przelomie 8/9 m-ca. Sama nie wiem, brzuch
          mialam. i chyba lotem lecialam, albo BA, bo oni obsluguja trase Londyn-Warszawa
          na spolke.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja