Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.)

19.12.02, 11:10
Witam po czterdziestce wink

I chcialbym wszystkim zyczyc Wesolych i Spokojnych Swiat, super zabawy w
Sylwestra, malego kaca w Nowy Rok i Wspanialego ROKU 2003!!!

Prosze tez o zglaszanie zainteresowania wyjazdem do Nexusa (wstepnie gdzies w
lutym).

Poza tym trzeba bedzie zrobic niedlugo impreze z okazji watku no 50 - moze
uda sie to zsynchronizowac z wyjazdem do Nottingham.

To tyle - nie bede na razie wiecej przynudzal.
Obserwuj wątek
    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 19.12.02, 11:42
      dsl napisał:

      > Witam po czterdziestce wink

      Gratulacje!! Ja niestety jeszcze przed czterdzestka.
      >
      > I chcialbym wszystkim zyczyc Wesolych i Spokojnych Swiat, super zabawy w
      > Sylwestra, malego kaca w Nowy Rok i Wspanialego ROKU 2003!!!

      Dziekujemy. Obiecujemy spelnic zyczenia.

      >
      > Prosze tez o zglaszanie zainteresowania wyjazdem do Nexusa (wstepnie gdzies w
      > lutym).
      >
      > Poza tym trzeba bedzie zrobic niedlugo impreze z okazji watku no 50 - moze
      > uda sie to zsynchronizowac z wyjazdem do Nottingham.
      >
      > To tyle - nie bede na razie wiecej przynudzal.

      Witam. Koniec tych szop. Trzeba wracac na lono matki londynki.
    • dsl Cos sie dzisiaj obijamy... 19.12.02, 16:46
      ... niedobrze - juz swiateczne lenistwo opanowalo?

      Ja dzisiaj mam "Xmas Party" - zaraz sie musze jeszcze przebrac i na zabawe.
      Nie wiem jak sie bede jutro wieczorem pakowal do Polski...
      • nexus7 Re: Cos sie dzisiaj obijamy... 19.12.02, 16:55
        dsl napisał:

        > ... niedobrze - juz swiateczne lenistwo opanowalo?

        Pracy duzo )-:
        >
        > Ja dzisiaj mam "Xmas Party" - zaraz sie musze jeszcze przebrac i na zabawe.
        > Nie wiem jak sie bede jutro wieczorem pakowal do Polski...

        Dobrej zabawy !
        • 3e3 Re: Cos sie dzisiaj obijamy... 19.12.02, 17:01
          A ja dzisiaj pracuje na druga zmiane, bo ogon ma juz feriewink) Mam jeszcze do
          odwalenia jedno X-mas party i potem tylko troszke powyterzam sie w piatek i
          pakowanie.
          Na kreglach bylo fajnie ale nie zajelam pierwszego miejsca;-((( ani ostatniego
          a tylko za te miejsca byly nagrody. Za to zabawa byla wysmienita do polnocy.
              • magsie Re: Cos sie dzisiaj obijamy... 19.12.02, 18:07
                > A ja niby pracujeale mi nic nie idzie. Wszystko przecieka przez palce.
                > E jak pracujesz na nocke to co z Ola robisz. Usypiasz?

                A Wy co robiliscie z Bartkiem jak musieliscie gdzies wieczorami/nocami
                przebywac?
                • ex-rak Re: Cos sie dzisiaj obijamy... 19.12.02, 18:34
                  Gość portalu: 3e3 napisał(a):

                  > ex-rak napisał:
                  >
                  > > A ja niby pracujeale mi nic nie idzie. Wszystko przecieka przez palce.
                  > > E jak pracujesz na nocke to co z Ola robisz. Usypiasz?
                  >
                  > .....hibernujewink)
                  >
                  > A powaznie podrzucam ja znajomym.
                  > Raku wrzuc na oberzyne swoj adres, bo znowu nie pamietam numerow.
                  Cos mi oberzyna nie pracuje tak jak trzeba. Sprobuje z domu. Lece dokarmic
                  malenstwo parowkami.
                • ex-rak Re: Cos sie dzisiaj obijamy... 19.12.02, 19:56
                  Gość portalu: 3e3 napisał(a):

                  > ex-rak napisał:
                  >
                  > > A ja niby pracujeale mi nic nie idzie. Wszystko przecieka przez palce.
                  > > E jak pracujesz na nocke to co z Ola robisz. Usypiasz?
                  >
                  > .....hibernujewink)
                  >
                  > A powaznie podrzucam ja znajomym.
                  > Raku wrzuc na oberzyne swoj adres, bo znowu nie pamietam numerow.

                  E mam nadzieje, ze jestes jeszcze w pracy. Podalem ci numerki na oberzynie.
                  Milej, spokojnej i wydajnej pracy w opustoszalych laboratoriach.
            • nexus7 Re: Witamy w Nowym Roku 02.01.03, 10:19
              magsie napisała:

              > Ja rowniez witam w Nowym Roku kompletnie przezarta i rozleniwiona. ds pewnie
              > dojedziesz do pracy na lunch, no chyba, ze Twoj pociag zmieni sie w pontonsmile

              Witam takze. Podobnie przejedzony i pelen "zapalu" do pracy wink)
              • dsl Re: Witamy w Nowym Roku 02.01.03, 11:46
                > > Ja rowniez witam w Nowym Roku kompletnie przezarta i rozleniwiona. ds pewn
                > ie
                > > dojedziesz do pracy na lunch, no chyba, ze Twoj pociag zmieni sie w ponton
                > smile
                >
                > Witam takze. Podobnie przejedzony i pelen "zapalu" do pracy wink)

                I ja takze witam (ponownie).
                Pociag dojechal bez zadnych problemow, powodzi u nas nie widac - wszystko OK.
                Ale przyszedlem dopiero po 10 bo mialem dzisiaj "planowe spoznienie" - w koncu
                w domu bylismy wczoraj dopiero ok 11:30. Tak wiec musialem sie troche wyspac.

                W ramach ciekawostek, do Londynu lecielismy z bylym premierem Bieleckim. Pewnie
                tez sie spieszyl do pracy...



                • nexus7 Re: Witamy w Nowym Roku 02.01.03, 12:11
                  dsl napisał:

                  >
                  > I ja takze witam (ponownie).
                  > Pociag dojechal bez zadnych problemow, powodzi u nas nie widac - wszystko OK.
                  > Ale przyszedlem dopiero po 10 bo mialem dzisiaj "planowe spoznienie" - w
                  koncu
                  > w domu bylismy wczoraj dopiero ok 11:30. Tak wiec musialem sie troche wyspac.
                  >
                  > W ramach ciekawostek, do Londynu lecielismy z bylym premierem Bieleckim.
                  Pewnie
                  >
                  > tez sie spieszyl do pracy...
                  >
                  A co ciekawego w Polsce ? Jak bylo ?
                  • izabelski Re: Witamy w Nowym Roku 02.01.03, 13:29
                    Witam i ja.

                    Obzarta, wypoczeta - nie ma to jak pracowac miedzy Swietami - wszyscy na
                    urlopach i mozna odwalic kawal dobrej roboty jednoczesnie nie stresujac sie.

                    Pozdrawiam

                    izabelski
                  • dsl Re: Witamy w Nowym Roku 02.01.03, 16:09
                    > A co ciekawego w Polsce ? Jak bylo ?

                    W Polsce ogolnie bardzo fajnie - ale juz tez troche chcielismy wracac. W koncu
                    nie ma jak u siebie w domu...

                    Z ciekawszych rzeczy - obnizyli akcyze na wodke... I to na tyle, ze chyba
                    polowka jest ponad 2zl tansza. Natomiast szumnie zapowiadane obnizenie akcyzy
                    na wina niestety sie nie zmaterializowalo.. I teraz mamy tak, ze pol litra
                    wodki kosztuje 20zl a butelka rozsadnego (czyt. pijalnego) wina co najmniej
                    50zl. Ech... Czyzby chodzilo o rozpicie ludzi przed referendum o wejsciu do
                    EU???

                    Ciekawe, ze jakos przegapilem ogloszenie tej obnizki w gazetach...
      • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 03.01.03, 11:31
        magsie napisała:

        > Cos tu dzisiaj cicho a ds obiecal, ze zaraz po powrocie bedzie pisal jak
        > szalony smile)
        > Ja jakos nie mam natchnienia, bo tone w robocie sad(

        Rzeczywiscie cicho ...
        W czasie przerwy swiatecznej czytalem fantastyczny watek na Forum Polonia o
        obozie dla uchodzcow pod Wiedniem. Wspaniala lektura. Watek zaczal sie rowno
        rok temu wiec mieliscie szanse go widziec. Mi sie bardzo podobal.
        W 84 sam zawrocilem w ostatniej chwili spod bramy takiego obozu we Wloszech i
        wrocilem do Polski. Chyba jednak dobrze zrobilem smile
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 03.01.03, 11:31
        > Cos tu dzisiaj cicho a ds obiecal, ze zaraz po powrocie bedzie pisal jak
        > szalony smile)

        Jak zwykle klamalem... wink

        Mam tez troche do roboty bo cos sie tutaj w pracy pochrzanilo i trzeba znalezc
        zrodlo problemu.

        Po drugie przyjechala do nas znajoma z Belgii z 14 letnim synem. Moze powiecie
        co im doradzic jako warte zobaczenia w Londynie? Chcemy sie tez z nimi wybrac
        gdzies w niedziele - jakies ciekawe propozycje do 100mil od Londynu (tylko nie
        100 mil na polnoc)?
        • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 03.01.03, 11:51
          dsl napisał:

          > > Cos tu dzisiaj cicho a ds obiecal, ze zaraz po powrocie bedzie pisal jak
          > > szalony smile)
          >
          > Jak zwykle klamalem... wink

          No pieknie !
          >
          Chcemy sie tez z nimi wybrac
          > gdzies w niedziele - jakies ciekawe propozycje do 100mil od Londynu (tylko
          nie 100 mil na polnoc)?

          A co to polnoc gorsza ??!! Dyskryminacja jakas ? Akurat 120 mil na polnoc od
          Londynu znam naprawde swietne atrakcje dla 14 letnich chlopcow !

          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 03.01.03, 12:02

            > A co to polnoc gorsza ??!! Dyskryminacja jakas ? Akurat 120 mil na polnoc od
            > Londynu znam naprawde swietne atrakcje dla 14 letnich chlopcow !

            Nie mow, ze oferujesz swoje dziewczyny wlacznie z Tilllysmile)) jako atrakcje!!!
            ds - zapytaj sie sam tego chlopca co by chcial robic czy tez woli caly czas
            tkwic przed TV??
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 03.01.03, 12:13
            > A co to polnoc gorsza ??!! Dyskryminacja jakas ? Akurat 120 mil na polnoc od
            > Londynu znam naprawde swietne atrakcje dla 14 letnich chlopcow !

            Niestety dla nas samo dotarcie na polnoc Londynu samochodem przez M25 to juz
            pewnie blisko 100 mil. Tak wiec niestety ten rejon musimy na razie wylaczyc.
            Oczywiscie kiedys przyjedziemy do N. (przeciez juz sa plany) ale jednak chyba
            nie w ten weekend...


            • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 03.01.03, 12:24
              dsl napisał:

              > > A co to polnoc gorsza ??!! Dyskryminacja jakas ? Akurat 120 mil na polnoc
              > od
              > > Londynu znam naprawde swietne atrakcje dla 14 letnich chlopcow !
              >
              > Niestety dla nas samo dotarcie na polnoc Londynu samochodem przez M25 to juz
              > pewnie blisko 100 mil. Tak wiec niestety ten rejon musimy na razie wylaczyc.
              > Oczywiscie kiedys przyjedziemy do N. (przeciez juz sa plany) ale jednak chyba
              > nie w ten weekend...
              >
              No to wyprawa 100 mil na poludnie moze sie wam nie udac smile)
              • izabelski Atrakcje 03.01.03, 13:21
                Portsmouth - muzeum marynistyczne (na prawde ciekawe)
                Londyn - Trocadero, figury woskowe, Body Works, London Eye, muzeum techniki...
                cdn.

                jade do pubu

                izabelski
                • magsie Re: Atrakcje 03.01.03, 14:59
                  > Portsmouth - muzeum marynistyczne (na prawde ciekawe)
                  > Londyn - Trocadero, figury woskowe, Body Works, London Eye, muzeum techniki...
                  > cdn.

                  Natural History Museum jest tez sympatyczne jak ktos lubi lub IMAX cinema etc
                  etc.

                  A kto z Was, do ktorych wyslalam zaproszenie, stawi sie 18-go na moje
                  urodziny??? Wiem, ze izabelski przyjdzie a co z reszta??
                  • dsl Re: Atrakcje 03.01.03, 15:16
                    > A kto z Was, do ktorych wyslalam zaproszenie, stawi sie 18-go na moje
                    > urodziny??? Wiem, ze izabelski przyjdzie a co z reszta??

                    Ja nie moge - bede raczej wypoczywal po operacji...

                    Co do atrakcji - dzieki za sugestie ale jak na razie wiekszosc pokrywa sie z
                    moimi... CHyba nie jestesmy zbyt oryginalni albo Anglia jest nudna...
                    wink

                    • magsie Re: Atrakcje 03.01.03, 15:38
                      > Ja nie moge - bede raczej wypoczywal po operacji...

                      A rzeczywiscie, zapomnialam!

                      > Co do atrakcji - dzieki za sugestie ale jak na razie wiekszosc pokrywa sie z
                      > moimi... CHyba nie jestesmy zbyt oryginalni albo Anglia jest nudna...
                      > wink

                      To chyba raczej taka nudna pora roku. Zabierz go do Alton Towers smile))
      • magsie Re: Free venue? 06.01.03, 10:05
        >A gdzie te urodziny? I czy nieregularni uczestnicy tez sa zaproszeni?

        Urodziny jak co roku beda 18-go stycznia i jak dobrze pojdzie to w Bar Madrid
        przy Oxford Circus tak aby potanczyc sobie salse etc. Jak na razie jest sporo
        chetnych. Gdyby cos sie mialo zmienic to dam znac na oberzynie.

    • dsl Atrakcje (sprawozdanie) 06.01.03, 10:45
      W koncu zdecydowalismy sie na Stonehenge. I trafilismy w 10! Pogoda byla po
      prostu niesamowita jak na ta pore roku! Potem jeszcze podjechalismy do ruin
      zamku (Old Walburg(?) Castle). Tez fajnie - przy okazji dowiedzielismy sie, ze
      krecili tam "Robin Hood - prince of thieves", widzielismy zdjecia, siedzielismy
      tam gdzie Kevin Costner wink. Ogolnie fajnie.

      Nawet 14-latkowi sie podobalo.

      A jak tam weekend u was?

      PS. Do Ani - niestety nie wiem nic o darmowych salach do prezentacji...
      materialistyczny ten swiat jest niestety...
      • dsl Co dzisiaj tak spokojnie? 06.01.03, 12:37
        POBUDKA!!!

        Nie mowcie, ze macie duzo pracy po powrocie! Trzeba bylo wrocic wczesniej wink.

        Jak radzicie sobie z mrozem? Ja dzisiaj ledwo wstalem... Brrr....

        Zaraz lunch - prosze dac glos jeszcze zanim wszyscy pojdziemy cos zjesc.

        • magsie Re: Co dzisiaj tak spokojnie? 06.01.03, 12:49

          > Nie mowcie, ze macie duzo pracy po powrocie! Trzeba bylo wrocic wczesniej wink.

          Macie i to straszne ilosci! I tylko tej roboty ciagle przybywa!!!

          > Jak radzicie sobie z mrozem? Ja dzisiaj ledwo wstalem... Brrr....

          Jaki mroz? Moze u Was na "wsi"smile) Trzeba sie po prostu cieplej ubrac. Ja mam
          korzuszek i jest mi cieplutko, a tak w ogole jako "owca" to mam tez welne - a
          moze to bylo futerko, juz nie pamietam smile)
        • nexus7 Re: Co dzisiaj tak spokojnie? 06.01.03, 12:54



          Daje glos !

          > Nie mowcie, ze macie duzo pracy.

          Pracy skandalicznie duzo. W tym tygodniu miedzy innymi wyjazd na kontynent we
          wtorek, wyjazd do Londynu w czwartek i z trudem sie wymigalem od jakiegos
          wyjazdu dzisiaj.

          > Jak radzicie sobie z mrozem? Ja dzisiaj ledwo wstalem... Brrr....

          Mroz ignorujemy i wspominamy z rozrzewnieniem prawdziwe mrozy smile)
          A powaznie to stosuje duze ilosci odmrazacza na szyby i nawet czapke wczoraj na
          spacer z psem wyciagnalem.
          >
          > Zaraz lunch - prosze dac glos jeszcze zanim wszyscy pojdziemy cos zjesc.
          >
          Lunch, owszem, bardzo chetnie smile
          • izabelski Re: Co dzisiaj tak spokojnie? 06.01.03, 13:03
            Pracujemy - jak zwykle.

            Wczoraj pozwolilam sobie na najwieksza extrawagancje od wielu lat - siedzialam
            sobie prawie caly dzien w fotelu i czytalam ksiazke - czuje sie jak nowo
            narodzona.

            A jak tam ze sniegiem poza Londynem?

            izabelski
            • dsl No to mnie uspokoiliscie 06.01.03, 13:12
              Znaczy wszyscy (no - na razie przynajmniej czesc) zyja i maja sie dobrze.

              U mnie dzisiaj za duzo roboty nie ma za to mialem troche urwanie glowy w
              piatek. Teraz juz troche spokojniej tak wiec moge sie zajac waznymi sprawami a
              nie takimi pierdolami jak praca wink))

              Co do mrozu - u nas na wsi zimno. Chociaz w sumie to najzimniej jest jak sie
              wstanie (spimy przy uchylonym oknie). Wyjscie na dwor nie jest takie straszne -
              w Polsce bylo zimniej. Ale fajniej...

              No to teraz moge spokojnie isc po lunch.
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 06.01.03, 13:51
          > niejack, czy Ty na pewno opusciles lotnisko czy tylko do innego samolotu sie
          > przesiadles? jednak byles pierwszy wink))

          Widzisz jaki szybki jestemwink)) Wsiadlem do czegos co sie nazywa RailAir i
          przywiozlo mnie to do Reading (toczylo sie to po autostradzie, a nie w
          powietrzu), potem w pociag - 2 przystanki i juz jezdemwink)) Ale Ciebie tez
          trzeba pochwalic za calkiem niezly czaswink))
            • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 06.01.03, 15:32
              lecielismy tym samym samolotem i spotkalismy sie na Okeciu, jak juz
              zdecydowano, ze opuszczona walizka nie wybuchnie, fajnie, mroz -8 a hala
              odlotow zamknieta i wszyscy potupuja dziarsko na zewnatrz, juz zdazylam
              zapomniec jak to jest jak sie czeka w kolejce i zeby nie chca Cie sluchac,
              tylko wydaja dzwieki wlasne wink)) na szczescie spoznienie bylo minimalne i na
              wyscigi sie zameldowalismy na forum
              • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 06.01.03, 15:42
                > lecielismy tym samym samolotem i spotkalismy sie na Okeciu, jak juz
                > zdecydowano, ze opuszczona walizka nie wybuchnie, fajnie, mroz -8 a hala
                > odlotow zamknieta i wszyscy potupuja dziarsko na zewnatrz, juz zdazylam
                > zapomniec jak to jest jak sie czeka w kolejce i zeby nie chca Cie sluchac,
                > tylko wydaja dzwieki wlasne wink)) na szczescie spoznienie bylo minimalne i na
                > wyscigi sie zameldowalismy na forum

                Zapomnialas napisac kogo zaszczyczylismy swoja obecnoscia w samolociewink)))
                A spoznienie bylo przeciez przez ruch nad przestrzenia powietrzna na Heathrow;-
                ))) Tak pilot w samolocie powiedzialwink)))
                Jak smiesz wogole wypisywac ze w pl cos bylo nie tak na lotniskuwink))
                Jeszcze zmienia zdanie na temat naszego wstapienia do euwink))

                • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 41 (c.d.) 06.01.03, 15:52
                  > Zapomnialas napisac kogo zaszczyczylismy swoja obecnoscia w samolociewink)))

                  no nie chcialam sie licytowac z ds'em, ktory zaszczycal ex premiera wink) pewnie
                  ex prezes NBP nie dostala biletu na poprzedni samolot wink)))))))))))

                  > A spoznienie bylo przeciez przez ruch nad przestrzenia powietrzna na
                  Heathrow;-
                  > ))) Tak pilot w samolocie powiedzialwink)))

                  i Ty wierzysz pilotom??? swoja droga trzeba by sie rozgladnac za kursem na
                  licencje i problem zaklamania bylby rozwiazany wink

                  > Jak smiesz wogole wypisywac ze w pl cos bylo nie tak na lotniskuwink))
                  > Jeszcze zmienia zdanie na temat naszego wstapienia do euwink))
                  nie zmienia, raczej pochwala za szybka reakcje i blyskawiczna akcje
                  interwencyjna, albo pozazdroszcza (szczegolnie ci z F/nM) takich sluzb wink
    • dsl wtorek 07.01.03, 11:04
      witam.

      W Suwalkach wczoraj bylo -36 tak wiec moze nie bede narzekal na mroz.

      Dzisiaj znowu jestem troche nieprzytomny bo goscie od nas wyjezdzali i trzeba
      ich bylo zawiezc na stacje rano (na 6:30). Na szczescie zawiozla ich zona ale i
      tak musialem wstac zeby sie ladnie pozegnac... ;-(

      wink

      • niejack Re: wtorek 07.01.03, 11:18
        > witam.

        Tez Witamwink))

        > Dzisiaj znowu jestem troche nieprzytomny bo goscie od nas wyjezdzali i trzeba
        > ich bylo zawiezc na stacje rano (na 6:30). Na szczescie zawiozla ich zona ale
        i
        >
        > tak musialem wstac zeby sie ladnie pozegnac... ;-(
        >
        > wink
        >

        Lepiej nie narzekajwink))
        Ja wczoraj musialem wstac o 3.30 CET zeby doleciec na ta wyspewink)))
        A ten cala noc balowal z goscmi, zona ich mu wywiozla i jeszcze marudziwink))
        • dsl Re: wtorek 07.01.03, 11:32
          > Ja wczoraj musialem wstac o 3.30 CET zeby doleciec na ta wyspewink)))

          Trzeba bylo przyleciec wczesniej. A nie na ostatnia chwile!

          A'propos latania do Polski - male ostrzezenie. Jak lecielismy na swieta to
          spoznilismy sie na polaczenie lokalne (z Warszawy) i polecielismy pozniejszym.
          Z jakiegos powodu Lot to nie do konca zarejstrowal i anulowal nam rezerwacje na
          polaczenie powrotne (!) - jako, ze niby nie uzylismy pierwszej czesci biletu.
          Na szczescie zadzwonilismy (z innego powodu) do Lotu dzien przed odlotem i
          wtedy sie o tym dowiedzielismy i sie wszystko odkrecilo...

          Jeszcze jedna historyjka o Locie - tym razem lecielismy Lon-Wwa z BA a lokalnie
          oczywiscie EuroLotem. Jakis miesiac po kupieniu biletow zadzwonila do mnie mila
          pani z BA, ze nasz lot powrotny jest odwolany i ze musimy leciec pozniejszym.
          Nie bardzo mielismy wyjscie wiec sie zgodzilismy. No i dzownimy do EuroLotu
          zeby sie dowiedziec czy mozna tez zmienic nasz lokalny lot zebysmy nie musieli
          czekac bez sensu w Warszawie. A tam pan/pani mowi, ze nasz loklany lot tez jest
          odwolany i tez bedziemy leciec pozniejszym (czyli dla nas OK). Ale powiedziano
          nam, ze nikt by nas o tym nie poinformowal gdybysmy sami nie zadzwonili...

          Aaaaaaaaaaaaa!!!!! Kiedy w koncu bede mogl wybrac czym lece do Polski i nie
          placic majatku!!!
          • bee22 Re: wtorek 07.01.03, 12:01
            dsl napisał:
            > Aaaaaaaaaaaaa!!!!! Kiedy w koncu bede mogl wybrac czym lece do Polski i nie
            > placic majatku!!!

            - jak zrobisz licencje i zakupisz male skrzydlate cacko wink))

            a hocki-klocki juz chyba na stale sa przypisane do LOTu, pisanie o
            przeniesieniu konta (i mil!) do programu milesandmore nie ma sensu, bo dlugosc
            tekstu bylaby rowna czasowi zalatwiania sprawy, ale adrenalinka sie podnosismile

            z rzeczy zabawnych: ja tez wstalam wczoraj przed switem, dolecialam do Wszawki
            i w samolocie do Londynu, naprawde nie bylo pozniej niz 9 rano, cieply posilek
            to smazona kielbaska, ziemniaczki i kapusta z grzybami, nawet po swiatecznym
            obzarstwie to szok dla zoladka ale za to jakie tradycje kuchni staropolskiej ;-
            )))
            • niejack Re: wtorek 07.01.03, 12:12
              > z rzeczy zabawnych: ja tez wstalam wczoraj przed switem, dolecialam do
              Wszawki
              > i w samolocie do Londynu, naprawde nie bylo pozniej niz 9 rano, cieply
              posilek
              > to smazona kielbaska, ziemniaczki i kapusta z grzybami, nawet po swiatecznym
              > obzarstwie to szok dla zoladka ale za to jakie tradycje kuchni
              staropolskiej ;-
              > )))

              Tak i napoj do posilku podany jakies 45 minut pot tym jak sie dostalo zarelko;-
              ))) Ciekawe co by bylo gdyby kelnerka w restauracji najpierw przynosila zaracie
              a po posilku napojewink))) Jam tez rozdano jak juz wszyscy bulki zjedli, no ale
              przeciez Polak wezmie - do kieszeni - bedzie mial na nastepny lotwink)))

          • niejack Re: wtorek 07.01.03, 12:08
            Mialem podobniewink))
            Niestety wlatujac z wyspy 13-go lot, byl spozniony o jakies 2,5 godziny...
            Spoznilem sie na polaczenie do Katowic z Warszawy.
            Pani na lotnisku zaproponowala hotel i lot rano.
            Grzecznie sie spytalem co bedzie jak pojade do domu na koszt wlasy.
            Pani powiedziala ze zwroca kase za ten lot jak tylko pojde do lotu w Katowicach.
            Poszedlem tam - poprosili przyjsc po kase za dwa dni bo szefa nie ma.
            Ale to napewno na miejscu sie zalatwi.
            Po czym okazalo sie ze sie nie da tego zalatwic na miejscu, bilety i moja
            reklamacje wyslali do Warszawy...
            No i czekam...
            Ciekawe jak sie to skonczysmile))
            Jak co to bede udezal do Ciebie ds, co z tym robicsmile))
            Ty w koncu masz doswiadczenie w reklamowaniu np slynnej lodowkiwink))



            • dsl i jeszcze jedna ciekawostka 07.01.03, 12:26
              Poniewaz spoznilismy sie na nasze polaczenie w Polsce a na nastepny lot nie
              bylo juz miejsc to dostalismy darmowa "upgrade" do klasy biznes... Dopiero sie
              usmialem - wiecie co to jest klasa biznes w ATR? Po prostu, ze sie leci w
              ostatnim rzedzie i ma sie blizej do wyjscia... Poza tym nie rozni sie od
              economy niczym. To samo picie, zadnego jedzenia, zadnego oddzielenia od reszty
              pasazerow, te same fotele, o dostepie do lounge nie ma nawet co mowic bo na
              lotniskach krajowych sa co najwyzej budki z kanapkami... Ciekawe jaka jest
              roznica w cenie i kto za to placi... wink
              • niejack Re: i jeszcze jedna ciekawostka 07.01.03, 12:45
                > Poniewaz spoznilismy sie na nasze polaczenie w Polsce a na nastepny lot nie
                > bylo juz miejsc to dostalismy darmowa "upgrade" do klasy biznes... Dopiero
                sie
                > usmialem - wiecie co to jest klasa biznes w ATR? Po prostu, ze sie leci w
                > ostatnim rzedzie i ma sie blizej do wyjscia... Poza tym nie rozni sie od
                > economy niczym. To samo picie, zadnego jedzenia, zadnego oddzielenia od
                reszty
                > pasazerow, te same fotele, o dostepie do lounge nie ma nawet co mowic bo na
                > lotniskach krajowych sa co najwyzej budki z kanapkami... Ciekawe jaka jest
                > roznica w cenie i kto za to placi... wink

                A czy w takim wypadku zarobiles wiecej mil powietrznych niz normalnie?wink)))
                Bo chyba jedynym zyskiem jest to ze wiecej mil zarobiszwink)))



                • magsie Re: i jeszcze jedna ciekawostka 07.01.03, 13:18
                  Z BA wcale nie jest lepiej. Jak mi skancelowali lot do Stuttgartu w ten
                  feralny piatek 13-go, to jeszze na pasazerow krzyczeli za to, ze mieli czelnosc
                  marudzic. Ja mialam dobrze, bo wrocilam do domciu a innym co tu musieli zostac
                  az do poniedzialku, bo samoloty w sobote i niedziele byly pelne, BA nawet nie
                  oferowal zadnych noclegow.

                  Gdy zadzwonilam nastepnego dnia aby zmienic lot na inny termin, to najpierw
                  dostalam opierdaty za to, ze nie zrobilam tego od razu na Heathrow (byla
                  kolejka, w ktorej bylo chyba ponad 100 osob i nie mialam zamiaru w niej stac
                  przez nastepnych kilka godzin po 4 godzinach koczowania na Heathrow), a potem
                  BA chcialo abym im doplacila £50 za zmiane rezerwacji!!! Oczywiscie nie
                  doplacilam, zmienili mi rezerwacje i jeszcze dali troche air miles na otarcie
                  lez smile)
          • 3e3 Re: wtorek 07.01.03, 14:23
            dsl napisał:

            > Aaaaaaaaaaaaa!!!!! Kiedy w koncu bede mogl wybrac czym lece do Polski i nie
            > placic majatku!!!

            Zadalam to pytanie mojemu znajomemu, ktory pracuje w owej slynnej firmie i
            wiecie co mi powiedzial.
            ZE po co maja zmieniac i obnizac ceny skoro i tak wszystkie 7 samolotow
            dziennie z L.jest zapakowane po dach i chetnech jest wiecej niz biletow! No i
            wogole mielismy dluga dyskusje (odrobine pijacka) rozstalismy sie w przyjazni,
            ale bez konsensusuwink)))
      • 3e3 Re: wtorek 07.01.03, 11:22
        Witam Wszystkich w Nowym Roku!

        U mnie na wsi w okolicach 0 stopni, to o jakies 10 stopni wiecej niz w W-wie, a
        moze nawet i o 20wink)

        Lecielismy wczoraj z Rakami przez Berlin bylo bardzo fajniewink) w ostatniej
        chwili zlapalam pociag bo zapomnialam, ze w moim miescie rodzinnym sa korki.
        Ola z Bartkiem dali popis aktywnosci 200% ale przezylismywink)Tzn. Rak jest
        chyba chory..

        Dzis postanowilam pracowac bardzo wolno, bo nie moge przezywac takiej traumy w
        zwiazku z powrotemwink)
          • magsie Re: wtorek 07.01.03, 12:08
            U mnie tez troszke puszku bylo ale taki mizerny, ze prawie go nie bylo widac,a
            o zrobieniu balwana to juz nie ma mowywink Podobno dzis wieczorem ma znowu
            popruszyc...
        • bee22 Re: wtorek 07.01.03, 12:05
          3e3 napisała:
          > Ola z Bartkiem dali popis aktywnosci 200% ale przezylismywink)Tzn. Rak jest
          > chyba chory..

          czyli ledwie przezyl wink
          e, a jak sie wydostaliscie z Berlina? pociagiem? jakie sa Twoje wrazenia?
          planuje wkrotce wykorzystac airberlin i chetnie poslucham/poczytam dobrych rad
          • dsl Re: wtorek 07.01.03, 12:13
            > e, a jak sie wydostaliscie z Berlina? pociagiem? jakie sa Twoje wrazenia?
            > planuje wkrotce wykorzystac airberlin i chetnie poslucham/poczytam dobrych rad

            Ja tez sprawdzalem ta opcje ale jeszcze nie wykorzystalem. Mozna jeszcze
            wynajac samochod w Berlinie - jak sie jedzie na krotko (i gdzies na zachod
            Polski) to sie calkiem oplaca - bilety do Berlina mozna kupic b. tanio . A jak
            jada dwie osoby to juz calkiem niezla oszczednosc...
          • 3e3 Re: wtorek 07.01.03, 12:53
            Wrazenia z przelotu Air Berlin bardzo pozytywne, zdecydowanie wyzszy standard
            niz w innych tanich liniach wlacznie z serwowaniem kanapeczki i picia w cenie
            biletu. Ceny jak wiadomo bardzo konkurencyjne, a transfer z lotniska prosto na
            dworzec kolejowy zajmuje chyba 15 min. Do Wraszawy jezdza trzy eurocity
            dziennie tak wiec mozna spokojnie zdarzyc. Jedzie sie cos ok. 5 godzin. Jak
            latalam z Londynu to w sumie zajmowalo mi to podobna ilosc czasu bo zanim sie
            wygrzebalam odemnie ze wsi na lotnisko itd. to tez zajmowalo mi pol dnia.
            Generalnie polecam zwlaszcza jezeli ktos mieszka w zach. Polsce.
            • izabelski Podroz 07.01.03, 14:18
              A ile (jesli moge sie zapytac) kosztuje taka podroz samolot do Berlina + pociag
              do W-wy dla doroslej osoby?

              izabelski
              • 3e3 Re: Podroz 07.01.03, 14:31
                Pociag ja i Ola ok.200zl. A samolot byl za chyba 180£ za nas obie, ale ja
                kupowalam w ostatniej chwili i wiem, ze Joanna zaplacila zdecydowanie taniej.
                Zajrzyj na www.airberlin.co.uk o ile pamietamwink)
                • dsl Re: Podroz 07.01.03, 14:43
                  > Pociag ja i Ola ok.200zl. A samolot byl za chyba 180£ za nas obie, ale ja
                  >
                  > kupowalam w ostatniej chwili i wiem, ze Joanna zaplacila zdecydowanie taniej.
                  > Zajrzyj na www.airberlin.co.uk o ile pamietamwink)

                  Dzieki za info!!!

                  Mi sie moze tez przyda. Mimo, ze to cholerne Stansted jest ode mnie strasznie
                  daleko...
                  wink
                  • ex-rak Re: Podroz 07.01.03, 15:30
                    dsl napisał:

                    > > Pociag ja i Ola ok.200zl. A samolot byl za chyba 180£ za nas obie, a
                    > le ja
                    > >
                    > > kupowalam w ostatniej chwili i wiem, ze Joanna zaplacila zdecydowanie tani
                    > ej.
                    > > Zajrzyj na www.airberlin.co.uk o ile pamietamwink)
                    >
                    > Dzieki za info!!!
                    >
                    > Mi sie moze tez przyda. Mimo, ze to cholerne Stansted jest ode mnie strasznie
                    > daleko...
                    > wink

                    Pozdrawiamy wszystkich.

                    Chyba opijaliscie sie na swieta jakims skwasnialym beltem, ze dzisiejszy piekny
                    poranek rozpoczeliscie od choralnego narzekania.

                    Stansted to nie takie cholernie zle lotnisko, ale od Was calkiem daleko.
                    Chociaz z Liverpool Street to tylko 40 min. Ceny biletow do Berlina osyluja
                    oczywiscie, ale mozna i za £25 poleciec w jedna strone. My lecielimy za £39 (w
                    jedna strone z wliczonymi oplatami w okresie swiatecznym). Pociag do Warszawy
                    ok 130 PLZ za osobe w sile wieku (tez w jedna strone). Z Berlina Zoologisher
                    Garten jest bezposredni pociag do Wroclawia (jedzie chyba 5.5 godziny). To
                    mozna sprawdzic na stronie DB.
                    • bee22 Re: Podroz 07.01.03, 15:45
                      temat podrozy walkujemy dalej wink

                      ex-rak napisał:
                      > Stansted to nie takie cholernie zle lotnisko, ale od Was calkiem daleko.
                      > Chociaz z Liverpool Street to tylko 40 min. Ceny biletow do Berlina osyluja
                      > oczywiscie, ale mozna i za £25 poleciec w jedna strone. My lecielimy za &
                      > pound;39 (w
                      > jedna strone z wliczonymi oplatami w okresie swiatecznym). Pociag do Warszawy
                      > ok 130 PLZ za osobe w sile wieku (tez w jedna strone). Z Berlina Zoologisher
                      > Garten jest bezposredni pociag do Wroclawia (jedzie chyba 5.5 godziny). To
                      > mozna sprawdzic na stronie DB.

                      przetarlam nieco szlak, bo zdarzylo mi sie latac z City Airport z Lufthansa,
                      niestety ostatnio jakies zmiany spowodowaly, ze wszystkie samoloty powrotne
                      laduja na LHR czyli dla zmeczonych podroza dodatkowe 1,5-2 godz do domu,
                      problemem nie jest znalezienie polaczenia w ogole co znalezienie go o rozsadnej
                      porze
                      jak sie zdecydujesz leciec wieczorem (22.30 w Berlinie) to nie zdazysz na
                      pociag do W-wia, jak rano, to bedziesz wstawal przed kurami, z racji odleglosci
                      do Stansted wlasnie i choc w rozkladach jest info, ze pociagi z Liverpool St.
                      sa od 4.30 a.m. to do wiosny kursuja autobusy zastepcze i nalezy doliczyc ok.90
                      min czyli i tak zle i tak niedobrze
                      pozostaja nam marzenia o wyskakiwaniu na weekend do rodziny wink
                    • dsl Re: Podroz 07.01.03, 15:52
                      > Stansted to nie takie cholernie zle lotnisko, ale od Was calkiem daleko.

                      Dokladnie. Nie narzekam na lotnisko tylko na odleglosc. Raz kiedys lecialem ze
                      Stansted i nie mam mu nic do zarzucenia oprocz tago, ze jest daleko od Sussex.

                      > jedna strone z wliczonymi oplatami w okresie swiatecznym). Pociag do Warszawy
                      > ok 130 PLZ za osobe w sile wieku (tez w jedna strone). Z Berlina Zoologisher
                      > Garten jest bezposredni pociag do Wroclawia (jedzie chyba 5.5 godziny). To
                      > mozna sprawdzic na stronie DB.

                      Dzieki Ci dobry czlowieku za bogactwo informacji. A czy ktos wie ile sie jedzie
                      samochodem do Wroclawia z Berlina? Chyba mniej niz 5.5h, co?
                      • bee22 Re: Podroz 07.01.03, 15:59
                        dsl napisał:
                        A czy ktos wie ile sie jedzie
                        >
                        > samochodem do Wroclawia z Berlina? Chyba mniej niz 5.5h, co?
                        zalezy od samochodu i kierowcy wink bez stania na granicy (no 10 min) niecale 4h
                        • niejack Re: Podroz 07.01.03, 16:28
                          > dsl napisał:
                          > A czy ktos wie ile sie jedzie
                          > >
                          > > samochodem do Wroclawia z Berlina? Chyba mniej niz 5.5h, co?
                          > zalezy od samochodu i kierowcy wink bez stania na granicy (no 10 min) niecale
                          4
                          > h

                          Dokladnie,
                          bo jakby tak np jechac subarynka z jakas pirelka to mysle ze by bylo jeszcze
                          szybciej i nikt by na podroz nie narzekal: -))))
                          • dsl Re: Podroz 07.01.03, 16:37
                            > bo jakby tak np jechac subarynka z jakas pirelka to mysle ze by bylo jeszcze
                            > szybciej i nikt by na podroz nie narzekal: -))))

                            No to nie widze problemu.
                            Leci sie do Berlina, tam wypozycza samochod (na weekend to bedzie pewnie ok £50-
                            70, doklada do tego benzyne (£30?) i nie jest zle. Taniej niz Lotem do
                            Wroclawia i pewnie szybciej tez. Czyli mozna byc w domu na weekend. Ja tak
                            chyba sprobuje nastepnym razem. Ktos chetny na wyjazd do Polski w lutym? wink
                            • niejack Re: Podroz 07.01.03, 16:48
                              > Leci sie do Berlina, tam wypozycza samochod (na weekend to bedzie pewnie ok
                              &po
                              > und;50-
                              > 70, doklada do tego benzyne (£30?) i nie jest zle. Taniej niz Lotem do
                              > Wroclawia i pewnie szybciej tez. Czyli mozna byc w domu na weekend. Ja tak
                              > chyba sprobuje nastepnym razem. Ktos chetny na wyjazd do Polski w lutym? wink

                              Pomysl nie jest zly.
                              W lutym raczej nie dam rady, no chyba ze mi tu bardzo obrzydnie.
                              Ale latem czemu nie.
                              W sumie Wroclaw od Katowic nie jest zbyt daleko.


                              • magsie Re: Podroz 07.01.03, 17:01
                                To moze w lutym zorganizujemy sobie wycieczke do nexusa???
                                A tak w ogole to kiedy nastepne spotkanie? Przed czy po ds'owych oczach?
                                • dsl Re: Podroz 07.01.03, 17:10
                                  > To moze w lutym zorganizujemy sobie wycieczke do nexusa???

                                  Jestem stanowczo za!!! Ale moze w drugiej polowie lutego bo wczesniej moja zona
                                  jest w Polsce (dlatego tez moj pomysl pojechania tam na weekend wink.

                                  > A tak w ogole to kiedy nastepne spotkanie? Przed czy po ds'owych oczach?

                                  Ja sie raczej nie wyrobie "przed". Duzo czasu mi nie zostalo a mam troche
                                  jeszcze do zrobienia. Tak wiec albo beze mnie albo po 20 stycznia. Oczywiscie
                                  zakladajac, ze wszystko pojdzie OK...
                                  • magsie Re: Podroz 07.01.03, 17:16
                                    > Ja sie raczej nie wyrobie "przed". Duzo czasu mi nie zostalo a mam troche
                                    > jeszcze do zrobienia. Tak wiec albo beze mnie albo po 20 stycznia. Oczywiscie
                                    > zakladajac, ze wszystko pojdzie OK...

                                    Pewnie, ze pojdzie OK. Dlaczego mialoby nie?
                                    No to moze zacznijmy sie juz teraz umawiac, bo jak zwykle pewnie zajmie nam to
                                    troche czasuwink)
                                    • niejack Re: Podroz 07.01.03, 17:20
                                      > > zakladajac, ze wszystko pojdzie OK...
                                      >
                                      > Pewnie, ze pojdzie OK. Dlaczego mialoby nie?
                                      > No to moze zacznijmy sie juz teraz umawiac, bo jak zwykle pewnie zajmie nam
                                      to
                                      > troche czasuwink)

                                      Musi pojsc dobrzewink))
                                      Moze wreszcie wtedy przejzysz na oczywink)))))
                                      Umowic sie juz chyba nie zaszkodziwink))
      • bee22 A gdzie tradycja? 07.01.03, 16:37
        ds, czy beda wiadomosci dnia?
        moge Cie dzisiaj wyreczyc wink
        kiedy my tu o tych paru kilometrach kiepskiej autostrady Wroclaw-Berlin
        rozprawiamy inni patrza (i widza!!!) wiele dalej wink))
        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1253713.html
    • dsl Spotkanie w styczniu i wyjazd do nexusa w lutym 07.01.03, 17:20
      No to tak:
      Jezeli chodzi o spotkanie to proponowalbym 24 albo 25 stycznia (bodajze
      czwartek/piatek). W wiadomym miejscu. Moze tez byc weekend - jezeli tak bedzie
      wygodniej i wiecej ludzi bedzie moglo przyjsc.

      Co do nexusa - moze zanim sie bezczelnie wprosimy to moze sie go zapytajmy
      kiedy ewentualnie moglibysmy go odwiedzic...?
    • 3e3 Film 08.01.03, 11:11
      Nie zdarzylam w PL obejrzec filmu Koniec z Hollywood (Hollywood Ending) czy nie
      wiecie przypadkiem czy to jest/bylo/bedzie grane gdzies w UK?

      Poza tym w temacie wizyt w lutym, moze (jezeli nexus sie zgadza) okolice half-
      term czyli polowa lutego?
      • dsl Re: Film 08.01.03, 11:22
        > Poza tym w temacie wizyt w lutym, moze (jezeli nexus sie zgadza) okolice half-
        > term czyli polowa lutego?

        Zona wlasnie do mnie zadzwonila, zebym zaproponowal date 22-23 lutego.
        Wczesniej ona jest w Polsce a chyba bardzo chce odwiedzic nexusa/nottingham wink.

        Czy tak moze byc? Czy to jest juz po half-term?
          • dsl Nottingham - 22 lutego (propozycja) 08.01.03, 11:37
            Prosze sie "ustosunkowywac"

            Mi i E pasuje. Mags chyba tez.
            Teraz:
            1. Czy nexusowi pasuje?
            2. Czy reszcie pasuje?

            W ramach, ze dla nas to troche daleko to pewnie bedziemy szukac tam jakiegos
            niedrogiego noclegu (bo nie bede jechac do domu po nocy). Czy ktos jeszcze
            mialby takie plany? Wtedy mozemy poszukac razem.
                  • magsie Re: Nottingham - 22 lutego (propozycja) 08.01.03, 12:08

                    > Wiedzialem ze tak bedzie - wtedy kiedy potrzebowale sniegu to go nie bylo;-(((
                    > Teraz jest go pelno wszedzie - nawet tu;-((((
                    > Nic tylko sie upic z rozpaczy...

                    Przeciez Ci mowilam zebys przywiozl ze soba narty z Polski, wiec teraz nie
                    marudzsmile)))
                      • magsie Re: Nottingham - 22 lutego (propozycja) 08.01.03, 12:37
                        > Narty czekaja w piwnicy na marcowe slonkowink))
                        > Moze jakies spotkanie zorganizujemy na lodofcu w marcu?smile))))

                        Moje narty razem z duchami na strychu czekaja rowniez na marzesmile)
                        Jakis alpejski lodowiec? Chetnie!

                        A teraz jak juz mniej wiecej wprosilismy sie do Nexusa, to moze zorganizujemy
                        cos wczesniej w Auberge???
                        • niejack Re: Nottingham - 22 lutego (propozycja) 08.01.03, 13:16
                          > Jakis alpejski lodowiec? Chetnie!
                          >

                          To superwink))
                          Moze bee22 sie dolaczy????wink) Widzialem ja na lotnisku w rasowj narciarskiej
                          kurtce i z plecaczkiem - bardzo narciarskimwink)))
                          Teraz przydalaby sie jakas ciekawa promocja np z ryanair do Salzburga i mozna
                          by cos zacza kombinowacwink

                          > A teraz jak juz mniej wiecej wprosilismy sie do Nexusa, to moze zorganizujemy
                          > cos wczesniej w Auberge???

                          Jestem za, bo Sussex chyba nie wypali???smile)))
                          • bee22 Re: Nottingham - 22 lutego (propozycja) 08.01.03, 13:24
                            niejack napisał:

                            > > Jakis alpejski lodowiec? Chetnie!
                            > >
                            >
                            > To superwink))
                            > Moze bee22 sie dolaczy????wink) Widzialem ja na lotnisku w rasowj narciarskiej
                            > kurtce i z plecaczkiem - bardzo narciarskimwink)))

                            bee sie nie dolaczy sad bynajmniej nie z braku checi ale braku dni urlopowych :-
                            ( moze w przyszlym roku
                            niejack, kurtka jak kurtka ale jaka czapeczka!!! pomponik zrobil furore,
                            dzisiaj wszyscy za nim tesknie spogladaja, nic dziwnego w taka pogode wink
              • nexus7 Re: Nottingham - 22 lutego (propozycja) 10.01.03, 09:41
                magsie napisała:

                > 22 luty mi pasuje. Tez moge nocowac.
                > Czy u was tez tak sypie snieg???

                Mi tez pasuje, zapraszam !
                Ale macie fajnie w Londynie, bylem wczoraj i bardzo mi sie snieg podobal. U nas
                duzo cieplej i zupelnie zielono smile)
    • dsl snieg 08.01.03, 11:52
      U nas tez sypie. I to niezle.

      Chyba bedzie smiesznie... W porze lunchu ide lepic balwana wink

      • magsie Re: snieg 08.01.03, 12:04

        > Chyba bedzie smiesznie... W porze lunchu ide lepic balwana wink

        A my chyba zaraz zaczniemy lepic balwana na tarasie za oknem. Dzis wieczorem za
        to powrot do domu moze byc ciekawy, bo bedzie "snow on the tracks" albo "wrong
        kind of snow"...
          • ex-rak news of the day (08.01) 08.01.03, 14:57
            Posiadaczom monstualnych walizek dedykuje:

            From 1st January 2003 British Airways will no longer accept any items of
            hold baggage that exceeds 32kg (70lb) in weight. The new policy only
            relates to single items and the overall baggage allowance remains
            unchanged, travellers presenting any items exceeding 32kg will be asked to
            reduce the weight of the item.

            Passengers will be offered a bag to repace their belongings.
            • 3e3 Re: news of the day (08.01) 08.01.03, 15:46
              Dla niewtajemniczonych powiem, ze to przytyk do mniewink) Bylam w posiadaniu
              walizki o masie 40kg. ale jednej i duzej. Na swoje usprawiedliwienie dodam, ze
              wiozlam z PL duzo ksiazek i innych dobr niedostepnych na tutejszym rynkuwink)
              Zobaczysz Raku, jeszcze bedziesz chcial odemnie cos porzyczyc do poczytaniawink)
    • dsl czwartek 09.01.03, 10:49
      witam i zmykam

      musze skonczyc pisac raport przed lunchem tak wiec chyba na razie mnie tu nie
      bedzie...