Dodaj do ulubionych

W Kanadzie sytuacja wygląda podobnie.

22.04.06, 00:48
Demonstracje nielegalnych imigrantów w USA.
Protesty miały na celu poruszyć zainteresowanie w kręgach polityków i tych
wszystkich, którzy administrują polityką imigracyjną. Imigranci obiecali
miliony głosów politykom, którzy w końcu uregulują w korzystny dla imigrantów
sposób problem ich statusu i pozwolą na otrzymanie "zielonej karty". Ostatnio
rząd amerykański wprowadził utrudnienia dla osób zamieszkujących w USA bez
prawa stałej rezydencji.
W Kanadzie sytuacja wygląda podobnie. Imigrantami wstrząsnęły ostatnie akcje
porządkowe i masowe deportacje, o których donosiła prasa.
Dotychczasowa dość spokojna sytuacja osób bez statusu nie nadawała im praw,
ale jednocześnie nie ingerowała w ich nielegalny pobyt. Można było w Kanadzie
latami spokojnie żyć, zarządzać biznesem, kierować samochodem, pobierać czeki
z nieautoryzowanej pracy i deponować je na koncie bankowym. Instytucje
bankowe otwierały konta personalne lub bankowe, nie wymagając numerka
socjalnego.
Dzieci zapisywano do szkoły warunkowo, prywatne ubezpieczenia w jakiś sposób
zabezpieczały przed nagłymi wypadkami czy koniecznością pobytu w szpitalu.
Sytuacja zaczęła się zmieniać także w Kanadzie. Odczuwa to wielu imigrantów.
Utrudnia się powoli to, co kiedyś było dość proste. Szkoły nie chcą tak
chętnie przyjmować dzieci, wymagają udokumentowania co najmniej złożonej już
sprawy w urzędzie imigracyjnym. Banki proszą o numerek socjalny, izba
skarbowa dopytuje się pracodawców o numerki socjalne podnajętych firm-
zleceniobiorców.
Poprzednio wiele osób prowadziło małą działalność gospodarczą, pobierając
zlecenia na firmę lub własną korporację, co można było zrobić, nie posiadając
numeru socjalnego. Ostatnio kanadyjska izba skarbowa zaczęła interesować się
legalnością firm podwykonawczych i statusem imigracyjnym ich właścicieli.
Nadzieje na lepsze jutro i wprowadzenie jakiegoś mechanizmu pozwalającego
uregulować nielegalny pobyt zostały w kilku ostatnich latach rozbudzone dość
głośną falą artykułów i akcji, zwłaszcza w prasie polonijnej. Niestety,
wszystko spaliło na przysłowiowej panewce, nie ma bowiem żadnego nowego
programu dla nielegalnych.
W sobotę, 22 kwietnia, organizowana jest akcja manifestacyjna w sprawie
nielegalnych. Wszyscy zainteresowani powinni się spotkać o godzinie 11.00
przy Queen's Park. Akcja została zainicjowana przez gwatemalską organizację
The Guatemala Community Network. Informacje o niej otrzymałam z organizacji
konsultantów imigracyjnych. Wszyscy zebrani chcą przemaszerować do gmachu
urzędu miasta w południe.
W organizowaniu akcji protestacyjnej i wspierającej "nieudokumentowanych"
imigrantów bierze czynnie udział Kongres Ameryki Południowej. Organizacja ta
czynnie uczestniczyła w rozmowach prowadzonych z rządem kanadyjskim w sprawie
wprowadzenia programu dla tych osób.
Akcja jest odpowiedzią w sprawie wzmożenia akcji porządkowo-deportacyjnych w
Kanadzie, codziennie bowiem deportuje się całe rodziny, które zamieszkiwały w
Kanadzie od wielu lat. Niekiedy deportowani imigranci nie mają do czego
wracać, nie posiadają krewnych, którzy mogliby im pomóc, czy mieszkania,
zatrudnienia.
Deportowanie imigrantów do krajów ich pochodzenia i tam, gdzie warunki życia
są bardzo ciężkie, jest w wielu przypadkach niehumanitarne, stąd ta reakcja.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka