A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o)

26.07.06, 18:37
Dostalam czek z UCCB na dwoje dzieci, jako ze mam tyle w wieku ponizej 6 lat.
No i qurde nie wiem czy sie smiac czy plakac. ;o)
Pieniadze te nalezy zaliczyc do swojego dochodu, czyli zaplace od nich
podatek, CPP i EI. Ciekawe ile mi z tego zostanie, a moze jeszcze bede
musiala dolozyc do tego interesu ;o) jak wskocze w nastepny prog
podatkowy ;o).

No ale panstwo dba o swoich obywateli ;o) coby mieli za co dziecko do
przedszkola wyslac, tylko, ze przedszkoli brak. Od miesiaca probuje znalezc
miejsce w takowej placowce dla mojej dwojki i w calym Brampton takowych nie
ma. Szukam w duzych przedszkolach i tych home day care i zostaje mi opiekunka
na czarno ;o). Jak zwykle zreszta.

No ale szumu przed wyborami bylo duzo na ten temat, przed nastepnymi tez
pewnie bedzie. ;o)

Pozdr.
    • voytek74 Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 26.07.06, 19:14
      ma.pi napisała:
      CPP i EI nie bedziesz placila bo juz przecie placisz na to w swojej pracy, wiec
      odpada. Jak jestes w najwyzszym pogu podatkowym (powyzej 113 K, czego Tobie
      serdecnie zycze) i tak dostaniesz 56%. Nawet jak wskoczysz w natepny prog to i
      tak cos dostaniesz i nigdy nie bedziesz doplacala. Ale ty o tym wiesz wink A ze
      plan do dupy to swoja droga!

      Pzdr.



      > Dostalam czek z UCCB na dwoje dzieci, jako ze mam tyle w wieku ponizej 6 lat.
      > No i qurde nie wiem czy sie smiac czy plakac. ;o)
      > Pieniadze te nalezy zaliczyc do swojego dochodu, czyli zaplace od nich
      > podatek, CPP i EI. Ciekawe ile mi z tego zostanie, a moze jeszcze bede
      > musiala dolozyc do tego interesu ;o) jak wskocze w nastepny prog
      > podatkowy ;o).
      >
      > No ale panstwo dba o swoich obywateli ;o) coby mieli za co dziecko do
      > przedszkola wyslac, tylko, ze przedszkoli brak. Od miesiaca probuje znalezc
      > miejsce w takowej placowce dla mojej dwojki i w calym Brampton takowych nie
      > ma. Szukam w duzych przedszkolach i tych home day care i zostaje mi opiekunka
      > na czarno ;o). Jak zwykle zreszta.
      >
      > No ale szumu przed wyborami bylo duzo na ten temat, przed nastepnymi tez
      > pewnie bedzie. ;o)
      >
      > Pozdr.
      >
      • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 26.07.06, 19:26
        voytek74 napisał:

        > ma.pi napisała:
        > CPP i EI nie bedziesz placila bo juz przecie placisz na to w swojej pracy,
        wiec
        >
        > odpada. Jak jestes w najwyzszym pogu podatkowym (powyzej 113 K, czego Tobie
        > serdecnie zycze) i tak dostaniesz 56%. Nawet jak wskoczysz w natepny prog to
        i
        > tak cos dostaniesz i nigdy nie bedziesz doplacala. Ale ty o tym wiesz wink A ze
        > plan do dupy to swoja droga!
        >
        > Pzdr.
        >
        >


        Sorry, ale jezeli ktos zarabia w ciagu roku ponizej 38 tys. to bedzie musial od
        tej kwoty zaplacic CPP i EI. A na kwicie pisze, ze malzonek o nizszym dochodzie
        ma sobie ta mamone doliczyc do kwoty opodatkowania. Czyli moge pewnie zalozyc,
        ze prawie w kazdej rodzinie to zaplaca.

        A, ze sama zajmuje sie podatkami to sobie zrobilam wczoraj takie szybkie
        oszacowanie moje i meza i wyszo, ze tak naprawde niewiele z tego nam zostanie.
        I jestem pewna, ze przy tym obniza kwote ktora mozna sobie odliczyc od dochodu
        za opieke na dzieckiem, a wtedy to juz bedzie, ze doplacamy do tego interesu,
        bo dostaniemy mniejszy zwrot.

        Takze oni wiedza co robia ;o)

        Pozdr.
        • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 26.07.06, 19:46
          I dodam jeszcze, ze jak wzrosnie dochod rodziny (a przez ta kwote wzrosnie) to
          obnizy sie Child Tax Benefit i zwrot GST.

          Pozdr.
          • znikad Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 26.07.06, 21:17
            Spoleczenstwo chcialo. Spoleczenstwo wybralo. Spoleczenstwo ma, co chcialo i co
            wybralo wink)) Sorry, wcale nie staram sie byc zlosliwy. Mnie jest latwiej, bo
            moje dzieci juz powyzej 6 roku zycia, wiec mnie nikt i tak nic nie doda. Moge
            wiec sobie komentowac z boku. Good luck w poszukiwaniu daycare!
            • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 26.07.06, 21:34
              znikad napisał:

              > Spoleczenstwo chcialo. Spoleczenstwo wybralo. Spoleczenstwo ma, co chcialo i
              co
              >
              > wybralo wink)) Sorry, wcale nie staram sie byc zlosliwy. Mnie jest latwiej, bo
              > moje dzieci juz powyzej 6 roku zycia, wiec mnie nikt i tak nic nie doda. Moge
              > wiec sobie komentowac z boku. Good luck w poszukiwaniu daycare!



              Masz racje, niestety.
              I z tego co obserwuje, to na razie wszyscy podekscytowani dodatkowym czekiem.
              Juz dzisiaj 5 e-maili dostalam z zawiadomieniem, ze ROZSYLAJA ;o)

              Pozdr.

              PS. Postanowilam zainwestowac w RRSP te przedszkolne pieniadze.
        • voytek74 Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 26.07.06, 22:35
          Jak juz pisalem zgadzam sie ze pomysl jest do kitu. Co ciekawsze,
          my "zgarniemy" prawie cala kwote bo zona nie ma dochodu a i tak uwazam ze jako
          rozwiazanie problemu opieki nad dziecmi to to sie kupy nie trzyma. Dodam tylko
          ze chyba nie da sie na tym stracic smile Pewnie ze sporo osob duzo nie otrzyma ale
          nikt chyba nie bedzie w Ontario doplacal. Jezeli sie myle to prosze o podanie
          dokladnego przykladu ze wszystkimi wyliczeniami.
          • kulju Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 27.07.06, 23:00
            A mnie sie pomysl podoba. Ja nie pracuje - nie mam dochodu. Wiec bede miala 200
            CAN miesiecznie. Zdecydowalismy ze to pieniadze na bilety do Polski dla dzieci.
            A czy pomysl jest taki glupi - to zalezy od punktu widzenia. Ja zajmuje sie sama
            dziecmi - nie zamierzam ich posylac do daycare. Dlaczego tylko zawsze rodziny,
            gdzie 2 malzonkow pracuje maja odnosic korzysci. Ty mapi jestes na
            "unemployment" przez caly rok, ja go nie mialam. Nie chce posylac nigdzie moich
            dzieci, dlaczego moja rodzina ma dofinansowywac opieke nad dziecmi pracujacych
            rodzicow?
            Mysle ze duzo wyborcow partii konserwatywnej jest zadowolonych. Ja jestem.
            Pozdr,
            magda
            • voytek74 Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 28.07.06, 04:23
              A mi sie zupelnie nie podoba. Jestesmy w takiej samej sytuacji: zona "siedzi" z dwojka dzieci w domu
              wiec to dodatkowe 200 do kieszeni (no prawie, bo nie bede mogl odpisac tych 2000 od mojego
              dochodu). Tylko jako dlugofalowe rozwiazanie problemu daycare to jest on do kitu. Ja bym byl bardzo
              ostrozny ze stwierdzeniami typu "czemu ma placic za innych jezeli tego nie wykozystuje". Idac dalej
              tym rozumowaniem, bezdzietni nie powinini placic za szkoly podstawowe i srednie, zdrowi mniejsze bo
              kosztuja mniej panstwo nie wydajace na ich leczenie a Ci co nie maja samochodu nie powinni
              dofinansowac budowy autostrad. Wszystko to by sie szybciutko rozpadlo - gwarantowane!


              kulju napisała:

              > A mnie sie pomysl podoba. Ja nie pracuje - nie mam dochodu. Wiec bede miala 200
              > CAN miesiecznie. Zdecydowalismy ze to pieniadze na bilety do Polski dla dzieci.
              > A czy pomysl jest taki glupi - to zalezy od punktu widzenia. Ja zajmuje sie sam
              > a
              > dziecmi - nie zamierzam ich posylac do daycare. Dlaczego tylko zawsze rodziny,
              > gdzie 2 malzonkow pracuje maja odnosic korzysci. Ty mapi jestes na
              > "unemployment" przez caly rok, ja go nie mialam. Nie chce posylac nigdzie moich
              > dzieci, dlaczego moja rodzina ma dofinansowywac opieke nad dziecmi pracujacych
              > rodzicow?
              > Mysle ze duzo wyborcow partii konserwatywnej jest zadowolonych. Ja jestem.
              > Pozdr,
              > magda
              • kulju Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 28.07.06, 14:36
                voytek74 napisał:
                "idac dalej
                tym rozumowaniem, bezdzietni nie powinini placic za szkoly podstawowe i srednie,
                zdrowi mniejsze bo
                kosztuja mniej panstwo nie wydajace na ich leczenie a Ci co nie maja samochodu
                nie powinni
                dofinansowac budowy autostrad. Wszystko to by sie szybciutko rozpadlo -
                gwarantowane!"
                Ale Wojtek chyba podales zle przyklady - bo bezdzietni tez kiedys korzystali ze
                szkol, zdrowi tez korzystaja ze sluzby zdrowia i nie wiadomo ile beda korzystali
                na starosc, a z autostrad masz korzysc, nawet jesli kupujesz marchewke, bo jakos
                ona musiala do sklepu dojechac.
                A z daycare korzysta jakis tam procent rodzicow, a reszta nie i moim zdaniem to
                nie fair, zeby tylko czesci dolozyc, a reszcie nie.
                Oczywiscie za te 100 CAN to niewiele da sie zrobic, ale przynajmiej wydaje mi
                sie, ze to bylo rozwiazanie, ktore przynosi korzysci wszystkim a nie tylko
                jednej grupie rodzicow.
                Pozdr,
                magda
                • voytek74 Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 28.07.06, 17:14
                  Czyzby zle przyklady? Jest chyba oczywiste ze czlowiek ktory nie ma samochodu
                  nie polega tak bardzo na autostradach jak ten co dojezdza nimi do pracy. A
                  podatki placa prawie takie same. Czy ci co nie maja dzieci "kosztuja" panstwo
                  wydatkow na edukacje tyle samo co ci co maja dwojke pociech? Czy ci co sa
                  zdrowi maja placic mniej niz ci co maja przewlekle choroby? Wszystkie te
                  przyklady opieraja sie na solidarnosci spolecznej i planowaniu przyszlosci.
                  Koncentrowanie sie na krotkowzrocznym "ja, ja i moja sytuacja" do niczego nie
                  prowadzi.

                  kulju napisała:

                  >> Ale Wojtek chyba podales zle przyklady - bo bezdzietni tez kiedys korzystali
                  ze
                  > szkol, zdrowi tez korzystaja ze sluzby zdrowia i nie wiadomo ile beda
                  korzystal
                  > i
                  > na starosc, a z autostrad masz korzysc, nawet jesli kupujesz marchewke, bo
                  jako
                  > s
                  > ona musiala do sklepu dojechac.
                  > A z daycare korzysta jakis tam procent rodzicow, a reszta nie i moim zdaniem
                  to
                  > nie fair, zeby tylko czesci dolozyc, a reszcie nie.
                  > Oczywiscie za te 100 CAN to niewiele da sie zrobic, ale przynajmiej wydaje mi
                  > sie, ze to bylo rozwiazanie, ktore przynosi korzysci wszystkim a nie tylko
                  > jednej grupie rodzicow.
                  > Pozdr,
                  > magda
                  • anuca Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 01.08.06, 18:58
                    hej smile
                    macie jakies stronki gdzie moglabym sobie poczytac kto i kiedy moze sie ubiegac
                    o to o czym piszecie... ja jestem w Kanadzie od 3 lat (skladamy papiery o
                    obywatelstwo teraz) a powiekszenie rodziny bedzie w listopadzie... od 2
                    miesiecy nie wolno mi pracowac a ze jestem samozatrudniona to na budzet wplywa
                    to tragicznie... nie sadze zebym magla sie wybrac do pracy az gdzies w
                    przyszlym roku i jezeli jest jakas droga zeby bylo troche latwiej to chetnie
                    bym skorzystala smile serdecznie poprosze o odeslanie mnie do jakiejs lektury.
                    (mieszkam w Ontario)
                    Z gory serdecznie pozdrawiam i dziekuje
                    • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 01.08.06, 19:14
                      anuca napisała:

                      > hej smile
                      > macie jakies stronki gdzie moglabym sobie poczytac kto i kiedy moze sie
                      ubiegac
                      >
                      > o to o czym piszecie... ja jestem w Kanadzie od 3 lat (skladamy papiery o
                      > obywatelstwo teraz) a powiekszenie rodziny bedzie w listopadzie... od 2
                      > miesiecy nie wolno mi pracowac a ze jestem samozatrudniona to na budzet
                      wplywa
                      > to tragicznie... nie sadze zebym magla sie wybrac do pracy az gdzies w
                      > przyszlym roku i jezeli jest jakas droga zeby bylo troche latwiej to chetnie
                      > bym skorzystala smile serdecznie poprosze o odeslanie mnie do jakiejs lektury.
                      > (mieszkam w Ontario)
                      > Z gory serdecznie pozdrawiam i dziekuje

                      Jak sie dziecko urodzi to w szpitalu dostaniesz aplikacje na CCB. Wypelniasz to
                      i wysylasz. Na podstawie tego wylicza Ci ile dostaniesz rodzinnego i od razu
                      wciagna Cie na liste UCCB (te 100 dolarow na przedszkole co sie kazdemu nalezy
                      bez wzgledu na zarobki).

                      Takze spokojnie czekaj na dzidziusia i sie nie stresuj.
                      A, i obywatelstwa Twojego do tego nie trzeba, wystarczy, ze masz pobyt staly.

                      Pozdr.
                      • anuca Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 01.08.06, 19:19
                        dziekuje, czekam wiec spokojnie smile
                      • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 01.08.06, 19:28
                        ma.pi napisała:


                        >
                        > Jak sie dziecko urodzi to w szpitalu dostaniesz aplikacje na CCB. Wypelniasz
                        to
                        >
                        > i wysylasz. Na podstawie tego wylicza Ci ile dostaniesz rodzinnego i od razu
                        > wciagna Cie na liste UCCB (te 100 dolarow na przedszkole co sie kazdemu
                        nalezy
                        > bez wzgledu na zarobki).
                        >
                        > Takze spokojnie czekaj na dzidziusia i sie nie stresuj.
                        > A, i obywatelstwa Twojego do tego nie trzeba, wystarczy, ze masz pobyt staly.
                        >
                        > Pozdr.
                        >
                        >

                        Ale stwozylam ;o) to chyba z tego upalu. Mialo byc CCTB (Canada Child Tax
                        Benefit) a nie CCB.

                        Pozdr.
            • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 28.07.06, 14:01
              kulju napisała:

              > A mnie sie pomysl podoba. Ja nie pracuje - nie mam dochodu. Wiec bede miala
              200
              > CAN miesiecznie. Zdecydowalismy ze to pieniadze na bilety do Polski dla
              dzieci.
              > A czy pomysl jest taki glupi - to zalezy od punktu widzenia. Ja zajmuje sie
              sam
              > a
              > dziecmi - nie zamierzam ich posylac do daycare. Dlaczego tylko zawsze rodziny,
              > gdzie 2 malzonkow pracuje maja odnosic korzysci. Ty mapi jestes na
              > "unemployment" przez caly rok, ja go nie mialam.

              Oj chcialbym, chciala ;o)
              A po drugie to na ten slawetny "unemployment" odciagaja mi z pensji, i przez
              ten czas kiedy pracowalam odciagneli mi wiecej niz zaplacili przez te kilka
              miesiecy co bylam z dzieckiem w domu, bo wiecej nie moglam, gdyz takie "wielkie
              pieniadze" na maternity placa, ze mialam wybor albo isc do pracy, albo sie z
              dzieckiem pod most wyniesc. ;o)

              Takze, ciesz sie ze mozesz sobie pozwolic na przebywanie z dziecmi w domu, bo
              naprawde nie ma czego zazdroscic tych ilus tam miesecy platnych z EI na
              maternity leave.

              Pozdr.



              Nie chce posylac nigdzie moich
              > dzieci, dlaczego moja rodzina ma dofinansowywac opieke nad dziecmi pracujacych
              > rodzicow?
              > Mysle ze duzo wyborcow partii konserwatywnej jest zadowolonych. Ja jestem.
              > Pozdr,
              > magda
              • kulju Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 28.07.06, 14:48
                ma.pi napisała:
                "A po drugie to na ten slawetny "unemployment" odciagaja mi z pensji, i przez
                ten czas kiedy pracowalam odciagneli mi wiecej niz zaplacili przez te kilka
                miesiecy co bylam z dzieckiem w domu, bo wiecej nie moglam, gdyz takie "wielkie
                pieniadze" na maternity placa, ze mialam wybor albo isc do pracy, albo sie z
                dzieckiem pod most wyniesc. ;o)"

                A myslisz, ze mojemu mezowi nie odciagaja??!!!I jakos kiedy urodzily nam sie
                dzieci nie dostalismy nic! I tez mnie to wkurza, bo to maternity to jakie to
                jest "unemployment"?? Zgodzisz sie czy nie? Nasza rodzina placi a ni z tego nie ma.
                Ale oczywiscie wiem, ze jestem uprzywilejowana, bo nie musze pracowac. Ale na to
                to moj maz harowal na studiach 8 lat!!!, a pozniej przez kolejne 2 lata splacal
                koszty edukacji.
                pozdr
                • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 28.07.06, 15:09
                  kulju napisała:

                  > ma.pi napisała:
                  > "A po drugie to na ten slawetny "unemployment" odciagaja mi z pensji, i przez
                  > ten czas kiedy pracowalam odciagneli mi wiecej niz zaplacili przez te kilka
                  > miesiecy co bylam z dzieckiem w domu, bo wiecej nie moglam, gdyz
                  takie "wielkie
                  > pieniadze" na maternity placa, ze mialam wybor albo isc do pracy, albo sie z
                  > dzieckiem pod most wyniesc. ;o)"
                  >
                  > A myslisz, ze mojemu mezowi nie odciagaja??!!!

                  Odciagaja, na jego bezrobotne, a nie moje.



                  I jakos kiedy urodzily nam sie
                  > dzieci nie dostalismy nic!

                  Mial prawo isc na 35 tygodni parenting leave i tez by mu placili. Nie
                  skorzystal, nie moja wina ;o)

                  I tez mnie to wkurza, bo to maternity to jakie to
                  > jest "unemployment"?? Zgodzisz sie czy nie? Nasza rodzina placi a ni z tego
                  nie
                  > ma.
                  Twoja rodzina, tak samo jak i moja "skorzysta" z tego jak stracimy prace. (to
                  skorzystac w "", bo korzyscia to tego nazwac nie mozna ;o)).

                  > Ale oczywiscie wiem, ze jestem uprzywilejowana, bo nie musze pracowac. Ale na
                  t
                  > o
                  > to moj maz harowal na studiach 8 lat!!!, a pozniej przez kolejne 2 lata
                  splacal
                  > koszty edukacji.
                  > pozdr

                  Ja tez studiowalam i pozniej splacalam OSAP i to dluzej niz dwa lata.

                  I tak pewnie dlugo mozemy sie jeszcze licytowac, co kto i za ile. A i to nic
                  nie da, bo rzad i tak namiesza, ze wyjdzie na swoje, a my za to wszystko
                  zaplacimy ;o)

                  Pozdr
          • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 28.07.06, 13:56
            voytek74 napisał:

            > Jak juz pisalem zgadzam sie ze pomysl jest do kitu. Co ciekawsze,
            > my "zgarniemy" prawie cala kwote bo zona nie ma dochodu a i tak uwazam ze
            jako
            > rozwiazanie problemu opieki nad dziecmi to to sie kupy nie trzyma. Dodam
            tylko
            > ze chyba nie da sie na tym stracic smile Pewnie ze sporo osob duzo nie otrzyma
            ale
            >
            > nikt chyba nie bedzie w Ontario doplacal. Jezeli sie myle to prosze o podanie
            > dokladnego przykladu ze wszystkimi wyliczeniami.

            Wyglada na to, ze tam gdzie jedna osoba w rodzinie pracuje, a druga zajmuje sie
            dziecmi to Ci skorzystaja.

            Ale Ci najbiedniejsi to juz nie bardzo, gdyz

            They have also said lower-income families may receive much less than $1,200 a
            year because it’s a taxable benefit and other subsidies will be lost. - zmienij
            stryjek siekierke na kijek ;o)
            • znikad Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 28.07.06, 16:37
              Przyzwoite daycares to dobra rzecz dla calego spoleczenstwa a nie tylko dla
              poszczegolnych jednostek. Ja to np. widze tak -> wole zeby moje podatki szly na
              daycare, z ktorych beda np. korzystac samotne pracujace matki niz na welfare
              dla tych matek, ktore nie majac sensownego daycare nie beda mogly pracowac. Sa
              inne przyklady tez, tu nie chce sie za bardzo rozpisywac. To jest w interesie
              nas wszystkich zeby dzieci mialy w miare rowny start. Gdy maja fajna mame jak
              Kulju, ktora siedzi z dziecmi w domu to jest bardzo dobrze ale sa dzieci,
              ktorych sytuacja rodzinna jest skomplikowana i musza byc w daycare. I skoro tak
              to ja jako obywatel placacy podatki i to coraz wieksze chce zeby to bylo dobre
              albo nawet bardzo dobre daycare. Takie, ktore zapewni wszystkim dzieciom
              opieke, zabawe, nauke i dobry start do szkoly. Dlatego to jest takie bez sensu
              zeby dawac te pieniadze indywidualnym obywatelom. Zona wychowujaca dzieci w
              domu to powinien byc element do odpisania od podatku ale jestem bardzo
              przeciwko wysylaniu czekow na jakies tam sumy, za ktore i tak zadnych problemow
              sie nie rozwiaze. Bo kazdy rodzic z tymi $1200.00 na jedno dziecko niewiele
              moze zrobic ale te same pieniadze zebrane w kazdej prowincji to mozliwosc
              zapewnienia dobrego startu tysiacom dzieci. Za dokladnie te same pieniadze.
              • ma.pi Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 10.08.06, 17:34
                No to juz widac efekt tego, ze rodzice dostali dodatkowe pieniadze na opieke
                nad dzieckiem.

                Od prawie dwoch miesiecy regularnie obdzwaniam okoliczne przedszkola i agencje,
                ktore skupiaja "domowe przedszkola" w celu przypomnienia sie, ze ciagle
                potrzebuje miejsca dla moich dzieci.
                No i co uslyszalam w jednej z agencji, ano ze jest podwyzka. Jak w lipcu
                dzwonilam to mi powiedzieli, ze u nich oplata za mala na jednen dzien bedzie
                $33, a za 5-cio latka $28. Na dzisiaj cena jest za mala $35, za starszego $33.

                Ciekawe czy te $200 pokryje mi to podwyzke, jakby co (jakby juz miejsce mieli),
                bo juz nawet liczyc mi sie nie chce :o(

                Czy ktos ma do odstopienia jakas Polska babcie, chetnie odkupie ;o)

                Pozdr.
                • momo16 Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 11.08.06, 15:14
                  Przenies sie do QC - my tu placimy 7$ na dzien wink
                  • znikad Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 11.08.06, 15:39
                    momo16 napisała:

                    > Przenies sie do QC - my tu placimy 7$ na dzien wink

                    A wait lists? Bo co z tego, ze cos jest tanie jesli i tak w praktyce
                    niedostepne. Kuzynka jest w 3 miesiacu ciazy. Juz sie zapisala na daycare wait
                    list w Trois Riviere i juz wie ze miejsce bedzie nie wczesniej niz moze w maju
                    2008!!!!!! No wiec i tak zaplaci wiecej niz $7.00 na dzien bo bedzie musiala
                    wziac opiekunke. Dlatego mowie ze te $1200.00 na rok na dziecko niczego nie
                    rozwiazuje jesli jest rozdane indywidualnie. Tylko ze ja sie juz tym nie musze
                    podniecac bo to bedzie problem dla moich dzieci jak juz bede dziadkiem tongue_out
                    • momo16 Re: A to nam dogodzili w tej Kanadzie ;o) 11.08.06, 20:42
                      W niektorych miejscach rzeczywiscie troche sie czeka, ale nie wszedzie. Tu
                      gdzie mieszkam (MTL-Ouest) czeka sie najwyzej kilka miesiecy na miejsce, choc
                      wiem ze w innych dzielnicach jest gorzej. Dostac sie do CPE jest chyba
                      najtrudniej, ale sa przeciez jeszcze prywatne (moja mloda tak chodzi)
                      czy "milieu familial" gdzie oplaty sa takie same.
Pełna wersja