małe dziecko w samolocie

30.09.06, 11:13
niedlugo lecimy do Polski z uk z 5-miesiecznym dzieckiem. Czy ktos ma
doswiadczenie w podrózowaniu z malym dzieckiem? Czy dzieci płaczą przy
lądowaniu itd? Troszke sie boje tej podrózy...
    • parole_parole Re: małe dziecko w samolocie 30.09.06, 12:48
      Eee, z takim maluchem to jest latwo, przynajmniej siedzi na kolanach i nie
      ucieka wink My z naszym latalismy kilka razy (teraz ma 9 miesiecy), pierwszy raz
      jak mial 3 miesiace i za kazdym razem bez problemu. Przy starcie i ladowaniu nie
      plakal. Staralm sie go karmic w tym czasie, zeby mu sie uszy nie zatykaly, ale
      nie zawsze chcial. Mimo to, nie plakal. Podczas lotu albo spal, albo sie
      rozgladal z zainteresowaniem. Nie zdarzylo nam sie zmieniac pieluchy w
      samolocie, ale jakas dziewczyna na forum pisala, ze nie bylo problemu, po prostu
      na fotelu zmienila (na 2 miejscach). Gorzej jak sie leci samemu z dzieckiem i
      samolot jest napakowany, ale chyba wspolpasazer ewentualnie moglby na chwile
      wstac. Milgo lotu! smile
      • hanula Re: małe dziecko w samolocie 30.09.06, 13:33
        > rozgladal z zainteresowaniem. Nie zdarzylo nam sie zmieniac pieluchy w
        > samolocie, ale jakas dziewczyna na forum pisala, ze nie bylo problemu,
        > po prostu na fotelu zmienila (na 2 miejscach). Gorzej jak sie leci
        > samemu z dzieckiem i samolot jest napakowany, ale chyba wspolpasazer
        > ewentualnie moglby na chwile wstac.

        Ale w samolocie jest przewijak, np. w samolotach EasyJetu w tylnej ubikacji (dlatego ja zawsze siadam z tyłu, żeby mieć blisko).

        W każdym razie potwierdzam, że taka krótka podróż z pięciomiesięczniakiem to bułka z masłem.
        • mioczka Re: małe dziecko w samolocie 30.09.06, 19:50
          leciałam tydzien temu sama z 4 miesiecznym dzieckiem i było super a tak sie
          denerwowałam , teraz wiem ze niepotrzebnie . nie płakała , wypiła troche
          mleczka i usneła musiałam ja budzic jak wylądowalismy. przemiła dziewczyna
          siedząca obok pomogła mi troche z bagażem wiec było ok. naprawde nie ma sie o
          co martwić. pa
        • parole_parole Re: małe dziecko w samolocie 30.09.06, 20:28
          Ale w samolocie jest przewijak, np. w samolotach EasyJetu w tylnej ubikacji (dl
          > atego ja zawsze siadam z tyłu, żeby mieć blisko).

          O, to dobrze wiedziec, jakos nigdy mi sie w oczy nie rzucilo smile A wlasnie nam
          sie znowu szykuje lot niedlugo, wiec w razie czego dobrze miec mozliwosc
          przewiniecia dzieciaka w ludzkich warunkach.
Pełna wersja