montessori - kilka watpliwosci

21.11.06, 13:08
witam dziewczyny,

jestem wlasnie na etapie wyboru szkoly dla dziecka (szkola dla dzieci w wieku
4-12 lat), kusi mnie montessori, ale mam kilka watpliwosci. Prosilabym te z
Was, ktore maja dzieci w takich przedszkolach/ szkolach o ustosunkowanie sie
do tego:

1. metoda dobra tylko dla tych, ktorzy sami chca sie uczyc?? - jednym slowem
jak dziecko leniwe, to nikt go do nauki gonic nie bedzie?

2. metoda nie uczy odpowiedzialnosci? skoro dziecko moze zawsze zarzucic
nauke tego, czego nie chce, skupiajac sie na tym, co go interresuje, to
pozniej, w doroslym zyciu, jak mu sie czegos nie bedzie chcialo, to tez to
oleje, nie baczac na konsekwencje?

3. jak wyglada przejscie dziecka z takiej szkoly do szkoly wyzszej, w ktorej
nauka odbywa sie metoda konwencjonalna? czy dziecko nie przechodzi szoku/
buntu? czy sie zaadoptuje?

4. czy przy calym tym indywidualnym podejsciu szkoly realizuja program
podstawowy w stylu szkol konwencjonalnych (czyli czy zapewniaja dobra baze do
dalszej nauki, w innych szkolach).

Jesli macie jakies doswiadczenia w powyzszych kwestiach, bede wdzieczna za
opnie.

pozdrawiam
merlott
    • mamaly Re: montessori - kilka watpliwosci 21.11.06, 13:56
      hej, ja nie mam może doświadczenia, ale zastanawiałam się nad wysłaniem mojej
      córki do przedszkola montessori i pytałam trochę pedagogów/nauczycieli co o tym
      myślą.

      > 1. metoda dobra tylko dla tych, ktorzy sami chca sie uczyc?? - jednym slowem
      > jak dziecko leniwe, to nikt go do nauki gonic nie bedzie?

      Nauka jest prowadzona innymi metodami, bardziej zachęcającymi a nie idiotycznym
      wkuwaniem na pamięć, uczy myślenia i samodzielnego szukania odpowiedzi.

      > 2. metoda nie uczy odpowiedzialnosci? skoro dziecko moze zawsze zarzucic
      > nauke tego, czego nie chce, skupiajac sie na tym, co go interresuje, to
      > pozniej, w doroslym zyciu, jak mu sie czegos nie bedzie chcialo, to tez to
      > oleje, nie baczac na konsekwencje?

      A to już zupełnie inaczej z tego co ja się orientuję. Dzieci nie są zmuszane do
      robienia tego na co nie mają ochoty w danej chwili, ale to nie znaczy , że nie
      muszę czegoś kończyć. Montessori polega właśnie na tym, że dziecko nie musi
      robić w danej chwili tego na co nie ma ochoty, ale musi skończyć to co zacznie.
      Wydaje mi się, że metoda Montessori jest właśnie super na naukę
      odpowiedzialności.

      > 3. jak wyglada przejscie dziecka z takiej szkoly do szkoly wyzszej, w ktorej
      > nauka odbywa sie metoda konwencjonalna? czy dziecko nie przechodzi szoku/
      > buntu? czy sie zaadoptuje?

      No właśnie i w tym punkcie udało mi się ustalić jedynie tyle, że jeżeli wyślę
      córkę do przedszkola Montessori to lepiej będzie jeżeli również pójdzie do
      szkoły Montessori, bo dzieci mogą, ale nie muszą mieć problemy z adaptacją w
      nowych warunkach. Zależy indywidualnie od dziecka.

      > 4. czy przy calym tym indywidualnym podejsciu szkoly realizuja program
      > podstawowy w stylu szkol konwencjonalnych (czyli czy zapewniaja dobra baze do
      > dalszej nauki, w innych szkolach).

      Nie wiem jak to jest w szkołach, ale przedszkola realizują program w znacznie
      większym stopniu niż przedszkola normalne. Ze statystyk mi wyszło, że 95%
      przedszkolaków chodzących do przedszkola Montessori potrafi czytać i liczyć w
      wieku 5 lat. POzostałe 5 % to przeważnie dzieci z jakimiś problemami
      (pamiętajmy , że Montessori z założenia jest integracyjne)

      Ja niestety w tym roku nie dostałam miejsca w przedszkolu Montessori, ale będę
      próbowała od września 2007.

      Pozdrawiam,

      A.
      • merlott Re: montessori - kilka watpliwosci 22.11.06, 13:48
        hej Mamaly,
        dzieki za odpowiedzi, bardzo mi pomogly. Za 2 tygodnie mam rozmowe z dyrektorka
        szkoly, zatem mam nadzieje, ze uzyskam dodatkowe odpowiedzi.

        pozdrawiam i zycze powodzenia w znalezieniu miejsce w szkole
        • lollypop Re: montessori - kilka watpliwosci 24.11.06, 02:39
          Osobiscie doswiadczenia z montessori nie mam, rozmawialam jednak na ten temat z
          kolezanka ktora uczy angielskiego w high-school i powiedziala ze dzieci ktore
          przychodza z podstawowek montessori sa przewaznie spokojniejsze, samodzielniej
          sie ucza,latwiej sie skupiaja, rzadko sa tzw. all-rounders (czyli super stopnie
          z kazdego przedmiotu) ale potrafia naprawde sie poswiecic dziedzinie ktora ich
          interesuje i to rozwinac. Dla mnie to swietna rekomendacja i szkola jakby
          idealna dla mojego starszego syna ale niestety najblizsza taka szkola jest za
          daleko.
          • merlott Re: montessori - kilka watpliwosci 25.11.06, 19:21
            dzieki lollypop! poszukiwalam wlasnie wiadomosci z takiej strony.
        • domi_i_ja Re: montessori - kilka watpliwosci 27.01.07, 09:04

          Czesc.Moja corka odkad skonczyla 2.5 roku jest w przedszkolu MOntessori i bardzo
          jestem zadowolona.Nauczycielki klada nacisk na indywidualne zdolnosci dziecka
          oraz nadziecka slabostki.Dla mnie najwazniejsze w tym wszystkim jest to ,ze
          coreczka jest szczesliwa,czasami musze na nia czekac az skonczy zabawe bo nie
          chce wracac do domu...dla mnie to dobry znak smile
    • anitawalc Re: montessori - kilka watpliwosci 23.01.07, 13:20
      opinia niemieckiej nauczycielki konwencjonalnego gimnazjum:
      Monterssori przedszkole wskazane, szkola juz nie.
      Dzieci w szkole potzrebuja ponoc konwencionalnej metody i lekkiego przymusu.

      • magdapol75 Re: montessori - kilka watpliwosci 25.01.07, 20:25
        Moge sie tylko wypowiedziec co do przedszkola montessori bo chodzila do takiego moja corka (a ja musialam na poczatku pobyc z nia przez troche zeby sie przyzwyczaila wiec wiem tyle ile widzialam).
        Ja bylam pod wrazeniem,,metoda ta uczy cierpliwosci,dokladnosci,podejmowania decyzji,skupienia,zrecznosci manualnej.
        W klasie nie ma zabawek,sa przybory pracy,dziecko samo wybiera z czym pracuje np. polerowanie butow (tacka ze szmatka,pasta i bucikami), przesypywanie groszku lyzeczka (pojedynczo) z jednego pudeka do drugiego, szycie (tekturka,welna i plastikowa igla), zmywanie naczyn (miseczka,plastikowe naczynia,woda,myjaka,suszarka do naczyn).
        Po skonczeniu kazdej pracy dziecko sprzata po sobie (w przypadku zmywania naczyn,wyciera blat,zachlapana podloge,przynosi czyste sciereczki dla nastepnego uzytkownika) i odklada przedmioty na miejsce.
        Nie ma zabierania sobie niczego,czy nie konczenia zaczetej pracy.
        Sa zajecia biologii gdzie dzieci ucza sie np. dlaczego ptaki maja takie a nie inne dzioby; zajecia z matematyki;czytanie bajek,spacery i basen raz w tygodniu.
        Nel bardzo sie tam podobalo,a panie nie mogly byc bardziej sympatyczne.
Pełna wersja