Boje sie ciazy....

08.01.07, 21:03
witam
Jestem tu nowa,tzn na forum a nie w UK,maz mieszka tu od 3,5 roku ja od 2 lat.
Jestesmy mlodym w sumie malzenstwem,ja 25 on 29.Pisze by troche sie
wyzalic i poradzic,a mianowicie,,,chcemy miec dzidziusia,ale ja
najzwyczajniej BOJE sie zajsc w ciaze,tu w UK.wiem ze gdbymysmy
mieszkali w Pl nie byloby tyle rozterek i wahan.
Po pierwsze naczytalam sie o opiece lekarskiej,z ktora tez roznie
bywa,zalezy gdzie i na kogo sie trafi,ale nie jest rozowo.
Po za tym wynajmujemy pokoj,mieszkamy z baardzo spokojnym
chlopakiem,jakby go nie bylo,czysty,porzadny nie pali itp....Ale nie
bede ukrywac ze marzy mi sie miec dziecko na wlasnym mieszkaniu czy
domku, nie chce z nimik dzielic domu i tu pojawia sie kolejny
problem.Rozpatrujemy opcje hipoteki,ale to jeszcze musi z pol roku
poczekac.
Poza tym tutaj czuje sie samotna, nikt do nas nie przyjdzie,nie
dowiedzi,bedziemy musieli poczekac kilka miesiecy zeby dziecko
podroslowtedy polecimy do Pl,jest opcja ze np rodzice nas tu
odwiedza...Ale skreca mnie w srodku. bylismy teraz na swieta w pl,wiem
ze moglisbymy teraz wrocic,kupic sobie fajne mieszkanko,suche cieple
bez grzybow ! tutaj ten wybor jest ograniczony...oj widze tu coraz
wiecej minusow.
Po prostu boje sie byc tu w ciazy.Wiem tyle kobiet rodzi itp,ale
jestem chyba przygnebiona, moze to po powrocie z Polski...
tak chcialam sie wyzalic...
    • moninia2000 Re: Boje sie ciazy.... 09.01.07, 16:30
      Hej kochana...
      Rozumiem Cie doskonale, mimo iz ja bylam juz w ciazy i..mam cudnaaaaa coreczke:-
      )
      Jednak mieszkam w Hiszpanii i wiem, ze nie jest latwo, tymbardziej czujac sie
      sama, niepewna i..nie u siebie.
      Jednak sadze, ze jeszcze masz czas i byc moze w ciagu tego wlasnie czasu
      dojdziesz do wnioskow, pomyslicie co lepsze i gdzie czujecie sie lepiej. Na
      wszystko jest czas. Czasem chce urodzenia dziecka moze byc zwiazana z pustka,
      ktora sie czuje za granica i byc moze potrzba zapelnienia jej sobie, brzydko
      mowiac, dzieckiem wlasnie.. Jednak oby to nie byl Twoj przypadek.
      Poza tym warto przemyslec za i przeciw wyjazdu, powrotu, pozostania itp, a gdy
      juz zdecydujecie pomyslec czy bedzie najlepiej dla WAs i dzidziusia, by wlasnie
      przyszlo na swiat.
      Postaraj sie troszke dowiedziec o sluzbie zdrowia i jakims dobrym lekarzu,
      postaraj sie poznac dziewcyzny stamtad, ktore moglyby Ci pomoc, mamuski mlode,
      na pewno chetnie pogadaja..
      Pewnie nie taki wilk straszny. Poza tym widz, ze w kazdym absolutnie kazdym
      kraju sa lepsze i gorsze placowki zdrowia i niekoniecznie bedzie zle. Poza
      tym..ciaza to nic strasznego, to boski dar i na pewno bedzie dobrze. Fakt, ze z
      malym dzieckim trudniej o podroze, ale znam mamuski, ktore juz praktycznie od
      urodzenia lataly z maluszkami.
      Poza tym jeszcze strona opieki nad malenstwem. Warto miec pomoc, gdy na
      poczatku szczegolnie jest ciezko, ale..mozna samej! Ja wlasciwie pierwsze 8
      mies.bylam z coreczka sama od rana do wieczora, gdy maz pracowal, dalam rade.
      Nie raz bylo ciezko, ale przezylysmywink)
      Sprobuj sobie poukladac i pamietaj, ze tutaj masz kolezanke chetna!smile)
      Moni
    • gato.domestico Re: Boje sie ciazy.... 09.01.07, 22:22
      mam kochana podobny dylemat smile) ale w sumie tyle kobiet rodzi i jest
      zadowolonych....smile
      wiekszosc ( zprzypadkow kt ja znam) niezadowolonych osob z tutejszego NHS-u to
      osoby ktore nie mowia/lub mowia slabo po angielsku ...wiec czemu sie dziwic-
      albo nie zrozumieja albo przekreca i jest zle...
    • kingaolsz Re: Boje sie ciazy.... 09.01.07, 23:18
      Ja naleze do osob niesamowicie krytykujacych NHS, ale w kwestii ciazy i porodu
      to tutejsza sluzba zdrowia jest sto razy lepsza niz polska.

      Pozdr
      Kinga
    • parole_parole Re: Boje sie ciazy.... 11.01.07, 21:08
      Ja ciaze przechodzilam akurat nie w UK, a w Holandii, gdzie jest jeszcze
      "gorzej" wink Porody domowe, w ciazy tylko opieka poloznych, zero badan
      wewnetrznych (wyobrazalam sobie, ze pewnie mam przedwczesne rozwarcie i urodze
      wczesniaka), badanie krwi to raz czy dwa, moczu wcale (co dla mnie oznaczalo, ze
      pewnie nie wykryja mi ewentualnego zatrucia ciazowego)... Stresowalam sie z ta
      moja polska mentalnoscia, nawet raz pojechalam do Polski specjalnie, zeby
      odwiedzic moja ginekolog smile Ale z perspektywy czasu bardzo sobie chwale tamten
      system i smiac mi sie chce z samej siebie. Pamietaj, co nas nie zabije, to nas
      wzmocni! Co do spraw mieszkaniowych, to pol roku mozesz jeszcze poczekac, szybko
      minie. A co do samotnosci... Ja tez tesknie za Rodzina w Polsce, ale mozna sie
      przyzwyczaic. Na pewno macie w UK jakichs znajomych, skoro piszesz, ze jestes
      tam juz 2 lata. A jak bedziesz miala dziecko, to na spacerach poznasz duzo
      mlodych mam. Trzymaj sie!
Pełna wersja