Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.angielsk

17.01.07, 11:44
Witam mam pytanie jak Wasze dzieci które nie znają bądź nie znały
angielskiego radziły(radzą) sobie w angielskich szkołach ? Wyjeżdzamy całą
rodziną do Anglii i nie wiem jak moje dzieci się z tym uporają .Pozdrawiam
    • jeangrey Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 17.01.07, 16:23
      Ile lat maja Twoje dzieci? - Napisz bo duzo zalezy od wieku. Pomagam jako
      tlumacz przy naszej szkole, wiec znam wiele dzieci i wiele przypadkow smile
      U mnie natomiast starsza mloda miala 4 jak nieznajac ani slowa poszla do
      szkoly. W tej chwili potrafi sie komunikowac na poziomie codziennych wydarzen.
      Mlodsza ma 2.5 i angielski okazal sie bariera nie do przejscia. Na razie wink
      • asialewi Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 18.01.07, 16:23
        Weronika ma 6 lat chodzi w tej chwili do zerówki, Michałek ma 4 lata i 4
        miesiące.Niczego się tak nie obawiam jak tego czy sobie poradza w szkole.
        • jeangrey Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 19.01.07, 10:16
          Moja mloda ma 4.5 - bardzo sie balam, podobnie jak Ty teraz i wlasciwie nikt,
          zadne archiwum forum wink nie bylo mnie w stanie przekonac, ze bedzie dobrze.
          Po pierwsze nie panikuj, nie mow malemu niczego co mogloby go zniechecic, czy
          przerazic. Naprawde bedziesz zaskoczona jak szybko dzieci zlapia jezyk.
          Ja wytlumaczylam to swojej mlodej w ten sposob - ze teraz wyjezdzamy a ona juz
          idzie do szkoly. I wszystkie dzieci, ktore tam chodza do szkoly mowia po
          angielsku i ze ona tez bedzie mowic. Na poczatku (powiedzmy przez pierwszy
          tydzien) bylo ciezkawo - bo narzekala, ze nikt jej nie rozumie, a potem powoli
          uczyla sie pierwszych slow. Choc przyznam, ze przed wyjazdem byla osluchana z
          jezykiem, glownie dzieki CBEEBIES w polskiej kablowce.
          Kolejny problem pojawil sie po ok 2 miesiacach - mloda, ktora zawsze miala
          jakies tam sklonnosci przywodcze zaczela narzekac, ze nie moze proponowac
          zabaw, bo one sie tu inaczej bawia (glownie chodzilo o piosenki z
          pokazywaniem/klaskaniem). No to podpatrzylam inne dziewczynki i nauczylam mloda
          i mamy spokoj wink
          Duzym plusem bylo to, ze w szkole (choc nie w klasie mlodej) sa inne polskie
          dzieci. Chlopczyk z dziewczynka starsi tylko o rok, wiec podczas lunchu i na
          podworku sie z nimi spotyka.
          Szkola Julki prowadzi tez dodatkowe zajecia dla dzieci, dla ktorych angielski
          jest drugim jezykiem - w klasie u mlodej jest jeszcze Czech i Hiszpan.

          Z tego co sobi przyobserwowalam - dzieci, ktore maja najwieksze klopoty z
          adaptacja u mlodej w szkole, to te, ktorych rodzice zabieraja je do domu jak
          tylko dziecko cos przebaknie, ze nie chce isc. Moja zatem rada - nie
          odpuszczac. Ale to juz moje prywatne obserwacje smile

          Z druga coreczka natomiast mielismy wiekszy klopot (ma 2.5 roku, wtedy miala
          2). Dla niej jezyk okazal sie bariera nie do przejscia. Pierwsza wizyta w
          przedszkolu (po zajeciach adaptacyjnych) okazala sie koszmarem - skonczyla sie
          wymiotami i atakiem paniki. Dodam, ze byla zlobkowa od 9 m-ca zycia, wiec nie
          byly to raczej problemy natury separacyjnej. W tej chwili mloda ma polska
          nianie i jest wszystko w porzadku big_grin

          Dlugie to, ale mam nadzieje, ze choc troche Cie uspokoilam.
    • mamonia78 Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 17.01.07, 17:57
      zobacz tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37418
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29377
    • darma13 Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 18.01.07, 13:48
      Moj synek lat 6,5 znal angielski bardzo slabo, byly to razcej pojedyncze slowa,
      ktorych nauczyl sie ogladajac w Polsce plyty z serii Magic English. Szkole
      zaczal w maju. Aktualnie po w sumie 7,5 miesiacach nauki jest w grupie o
      najwyzszym poziomie jezeli chodzi o czytanie, komunikuje sie z dziecmi i
      nauczycielami bardzo chetnie ( moze maja troche problem ze zrozumieniem go ze
      wzgledu na akcent). Zaczynam sie nawet obawiac o jego umiejetnosc poslugiwania
      sie ojczystym jezykiem, bo mimo, ze w domu mowimy tylko po polsku, Max coraz
      czesciej popelnia bledy stosujac angielskie skladnie gramatyczne. Ostanio
      zaczal np mowic : sluchaj do tego, usiadz nastepna do mnie itp.
      Mysle wiec, ze to my rodzice niepotrzebnie sie martwimy, bo dzieciaki naprawde
      blyskawicznie ucza sie obcych jezykow.
      Nic sie nie martw na pewno sobie poradza.smile)
      • olla123 Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 18.01.07, 19:15
        sluchaj do tego to jest niezle!
        Moja corke lat 12 po 13 miesiacach pobytu uzywa przedziwnych konstrukcji.
        Ostatni po powrocie z kursu tanca typu street dance pytam latorosl czego sie
        tam nauczyla, a latorosl pokazuje mi kilka figur i mowi, ze na razie tylko tyle
        ale teraz to ona musi .... PRAKTISOWAC-A-LOT.
        uSMIALISMY SIE Z MEZEM JAK NORKI.
        • majenkir Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 19.01.07, 02:42
          olla123 napisała:

          > Moja corke lat 12 po 13 miesiacach pobytu uzywa przedziwnych konstrukcji.
          (...)
          > ale teraz to ona musi .... PRAKTISOWAC-A-LOT.
          > uSMIALISMY SIE Z MEZEM JAK NORKI.

          Dziwny powod do smiechu, doprawdy....
          • olla123 Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 20.01.07, 19:50
            a czemu dziwny?? doprawdy...
      • 101krotka Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 21.01.07, 19:56
        darma13,nieprzejmuj sie tym,ze twoje dziecko miesza jezyki,konstrukcje,jest to
        naturalny etap w rozwoju mowy dzieci dwujezycznych.on sobie wszystko pouklada
        wkrotce,oddzieli ktory jezyk jest ktory.badzcie tylko konsekwentni,mowcie w
        domu do niego po polsku,czytajcie mu polskie ksiazki,a szkola zrobi swoje jesli
        chodzi o angielski.ogolnie jest zasada,ze dobra znajomosc jednego jezyka ma
        ogromny,pozytywny wplyw na poznanie drugiego.ktos podawal taki fajny link,ktory
        to wyjasnial ale nie pamietam gdzie byl.pozdrawiam.
        • agusiaczek8 Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 23.01.07, 12:53
          my z mezem od ponad roku myslimy o wyjezdzie,jedyne co nas powstrzymuje to sa
          wlasnie dzieci w wieku 11i 12 lat boimy sie ze sobie nie poradza z jezykiem i
          bedzie problem.angielski znaja na podstawowym poziomie,chodza na prywatne
          lekcje bo w szkole to jest katastrofa.bardzo bym chciala wyjechac do meza ale
          boje sie o dzieci
          • yako1 Re: Jak Wasze dzieci radzą sobie nie znając j.ang 26.01.07, 12:34
            Nie ma czego sie bac.Ja wyjechalam z 4 dzieci 15,14,7 i 1.Tylko najstarsza
            corka znala dobrze jezyk a reszta gromadki nie miala o angielskim pojecia.Od
            wrzesnia chodza do szkoly i daja sobie swietnie rade.A ze w polsce poziom
            nauczania jest duzo wyzszy to np.z matematyki sa orlami w swoich rocznikach(tu
            nauczyciel uzywa kalkulatora bo mnozenie jest dla niego za trudne)
            Pozdrawiam
Pełna wersja