konstancja152
21.01.07, 21:08
Witam!
Od dwoch lat wraz z mezem mieszkamy w Wielkiej Brytanii.Oboje mamy dobre
prace (ja w sluzbie zdrowia, moj maz w centrum dystrybucji), wynjamujemy
spore mieszkanie wraz z 2 przyjaciol. Wszystko byloby wspaniale, gdyby nie
to, ze od kilku miesiecy odzywa sie we mnie "instynkt przed-macierzynski:-
))". Mysle ze nadszedl juz odpowiedni moment, zeby nasza rodzina sie
powiekszyla. Ja mam 26 lat, moj maz 29. Moj maz nie jest zbyt zachwycony-
planowalismy wczesniej dziecko po powrocie do Polski (tylko wiadomo jak z tym
jest- powrot odkladany jest zawsze na troche pozniej). O ile On przyjal juz
do wiadomosci urodzenie dziecka w Anglii, to ciagle czuje lekka dezaprobate-
"to jeszcze za wczesnie...jak my sobie poradzimy...musielibysmy zmienic
mieszkanie...przeciez najpierw mielismy jechac na wakacje itp..." ta
sytuacja jest dla mnie skomplikowana. Nie dosc ze trudna jest decyzja o samym
posiadaniu dziecka, to jeszcze posiadanie go w obcym kraju...ufff a moj maz
wcale mi nie ulatwia sprawy?Ale z drugiej strony przeciez nie zyjemy w
Somalii w chacie z krowiego lajna z 8 dzieci- jak nie teraz, to kiedy?
Prosze o rady mamy, ktore borykaly sie z podobnym dylematem tu w Anglii, albo
wogole za granica.Czy to normalne dla faceta, obawa przed ojcostwem? (czy
tylko moj jest taki odporny hahha)
Pozdrawiam