Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech

28.02.07, 23:40
Jestesmy mlodym malzenstwem, on pochodzi z Niemiec, ja z Polski, mamy 2
cudownych dzieciale cos nie gra. Starsza corka 3 latka i mlodsza 3 m-ce.
Kazda mama wie ile pracy wymaga wychowywanie dzieci, ile poswiecenia i brak
czasu na cokolwiek. Skonczylam studia ale tutaj papierki moge wyrzucic do
smieci. W Polsce moglam miec dobra prace, tutaj moge co najwyzej sprzatac,
jesli podreperuje jezyk to moze zalapie sie na kelnerke albo sprzedawce w
sklepie...wiedzialam ze nie bedzie latwo choc na razie i tak nie moge
pracowac dopoki mlodsza corka nie pojdzie do przedszkola. ale to jeszcze
przezyje. najgorsze jest to, ze maz ciagle zostawia mnie sama. Po pracy idzie
ogladac pilke nozna (czasem 3 razy w tyg.), raz w tyg. idzie na hokej a po
meczu czasem z kolegami na kawe i na pogaduchy o sporcie. przyjdzie do domu -
telewizja i pilka nozna...oszalec mozna. W trakcie pracy jak robi przerwe,
zamiast przyjechac do domu, idzie na kawe i spedza czas w centrum miasta. Z
nami widzi sie moze 2, 3 godzinki w ciagu dnia, czesto tylko godzinke albo
przychodzi kiedy juz wszyscy spia. brakuje mi go okropnie, ciagle siedze sama
i rozmyslam czy nie lepiej byloby w Polsce. Tutaj nie mam nikogo, nie mam z
kim zostawic dzieci, czuje sie jak w wiezieniu. Kiedy mowie, ze wolalabym
zeby dzisiaj nie szedl ogladac meczu jest zly. ostatnio zrobilam awanture bo
to jest nie do zniesienia to powiedzial ze jestem zazdrosna bo ja nie moge
nigdzie wyjsc...teraz czesto klamie zeby wyjsc obejzec pilke, np. ze musi
pomoc koledze albo cos w tym rodzaju. teraz jest troche lepiej ale do
niedawna potrafil zniknac na 6, 7 godzin,choc mowil ze bedzie za godzinke.
strasznie mi ciezko. co o tym myslicie? czuje sie nikim tutaj, potrzebna
tylko do sprzatania, prasowania, zajmowania sie dziecmi...kocham go, on tez
mnie kocha, wiem to, bo czuje jego milosc..ale dlaczego ciagle ucieka z domu
i zostawia mnie sama? teraz tez jestem sama, podobno jest na kolacji z
personelem hotelu..testuja nowe menu w jakiejs nowej restauracji w innym
miescie...maz pracuje w hotelu, jest szefem kuchni. co wy na to? teraz jedyna
moja rozrywka to internet, ktory mam od tygodnia. Pozdrawiam
Wszystkich "samotnych"
    • arim28 Re: Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech 28.02.07, 23:49
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10001
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16726
    • kokolores Re: Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech 01.03.07, 00:05
      Poczekaj jeszcze troche ,odchowasz dzieci to mozesz przeciez tez cos zaczac
      robic i nie musisz sprzatac ,jezeli sama tego nie chcesz. Zapewniam cie ,ze w
      Niemczech zyje wiele Polek z wyksztalceniem wyzszym lub nie i maja taka sama
      prace jak Niemki ,zadne tam kelnerki (chociaz dorobic zawsze mozna ,czemu nie
      ,zadna praca nie hanbi). Porozmawiaj z mezem o przyszlosci i zastanow sie nad
      kursem niemieckiego ,wtedy tez bedziesz mogla sie wyrwac (sama ) z domu i maz
      zobaczy jak to jest fajnie byc samemu z dwojgiem malych dzieci.
      W VHS sa kursy po poludniu i wieczorem.
      Czy jestem pewna ,ze po twoim kierunku nie masz zadnych szans na rynku pracy , a
      moze jakis Umschulung ?? Mozesz dac uznac twoj dylom.
      Masz tyle mozliwosci jeszcze. Mloda jestes i cale zycie przed toba.
      Trzymaj sie.


      :o)
      Koko
      • tama27 Re: Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech 01.03.07, 12:44
        Witam ja tez siedze z 10 msc coreczka w domu moj maz tez jest pasjonatem
        sportu "wciaga "wszystko i tez dziala mi to na nerwy. Czasami mam ochote wyjsc
        sama z domu np. na zakupy to wychodze i juz. Wczesniej balam sie ze maz sobie
        nie poradzi bo tak twierdzil to nigdzie sama nie wychodzilam .Musisz czasami
        wyrwac sie z domu i zostawic meza samego niech wie co to jest siedziec caly
        dzien w domu. Wyciagnij go na spacer.
        Ja jestem bardzo szczesliwa ze mam dziecko i meza ale chcialabym rowniez
        rozwinac sie zawodowo. Skonczylam studia ale moj dyplom nie zostal tutaj uznany.
        • ida-maria Re: Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech 01.03.07, 19:55
          Moj maz tez jest szefem kuchni i spedza cale dnie w pracy . Ja rowniez
          skonczylam w Polsce studia i tu uznane mam tylko wyzsze wyksztalcenie. Na
          poczatku czulam sie bardzo samotna i jednoczesnie rozgoryczona ze skonczylam
          jako kura domowa . Ale wzielam sie w garsc nawiazalam znajomosci z innymi
          mamami, poszlam na kurs niemieckiego z opieka nad dziecmi , zapisalam corke do
          szkoly muzycznej i na kurs tanca. Zawsze jest jakies wyjscie , wczesniej
          umieralam z nudow . Teraz jestem ciagle zajeta i robie cos dla siebiesmile Glowa
          do gory!!! a tak wogole to gdzie mieszkacie?
          • fasolka3 Re: Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech 03.03.07, 23:34
            Hej,
            w Niemczech jest duzo lepiej byc w malymi dziecmi niz w Polsce. Istnieje duzo
            Krabbel Gruppen, Mütter Zentrum etc. Zrob kurs niemieckiego, nawiaz kontakty,
            zaangazuj meza w obowiazki. Z moich obserwacji wynika, ze Niemcy chetnie biora
            Polki za zony, bo maja nadzieje, ze jestesmy malo wyemancypowane. Niemka nie
            pozwolilaby facetowi wiecznie znikac z domu, bo ma hobby. A ty co? Twoje hobby
            to dzieci i kuchnia? Nie daj sie facetowi, wytlumacz mu, ze tego potrzebujesz.
            Na poczatku faceci czesto nie chca zajac sie dziecmi, bo.... Ale potrafia,
            powiedz mu,jak naprawde kocha - to zrozumie.

            Jesli chodzi o prace, to ludzie z Polski maja opinie kreatywnych, otwartych,
            inteligentnych i nie pracuja wylacznie na budowie tudziez przy zbiorze
            truskawek. Glowa do gory, poczatki sa trudne, potem bedzie lepiej.

            FFF
    • oliviaclaudia Re: Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech 06.03.07, 11:50
      Przykro mi, wiem co to samotnosc, tez mieszkalam w Niemczech, choc moj maz nie
      jest Niemcem tylko Chorwatem urodzonym w Austrii.Znam realia jakie panuja w
      Niemczech i w Austrii, nawet ciezko mi Cie pocieszyc, a chyba tego
      oczekujesz.Moge tylko Ci powiedziec, ze z doswiadczenia, albo zaakceptujesz
      nowa mentalnosc, albo wrocisz do kraju.Lepiej dla dzieci jesli zrozumiesz, ze
      Germanie nie tworza tak bliskich emocjonalnych zwiazkow jak Slowianie czy po
      prostu jak my, Polacy.Jesli nie wrocisz do pracy i to w dobrym zawodzie, jesli
      nie bedziesz sie zachowywac jak Niemka czyli nie staniesz sie samodzielna,
      trudno bedzie o zachowanie jego uczucia i szacunku.
      Moze brzmi to bardzo oschle, ale takie jest zycie wsrod Germanow.Niestety.
      Pozdrawiam Cie goraco i zycze wiele wiele wiary w swoje sily!!!
      • amber_shade Re: Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech 06.03.07, 12:08
        Strasznie Ci wspolczuje, bo sama doswiadczylam i nadal doswiadczam podobnych
        emocji. Mam poczucie jakiegos takiego niedopasowania do zycia w Anglii, i
        dlatego w koncu zdecydowalam sie na powrot do Polski. Mnie na pewno jest
        latwiej, bo moj maz tez jest Polakiem, tyle ze u nas jest tak, ze on czuje sie
        tu swietnie i nie chce wracac.
        Przeszkadzalo mi i przeszkadza nadal swiadomosc, ze w Polsce mialam po prostu
        ciekawsze i bardziej barwne zycie, a tu jestem po prostu nikim. Niby wszystko
        jest OK, bo mam prace i dochod pozwalajacy na w miare wygodne zycie, ale nie
        chce do konca zycia byc sprzedawczynia i spotykac sie z ludzmi tylko po to, by
        pogadac o tym kto z kim i jak, wychylajac hektolitry piwa w pubie. Spedzilam w
        Anglii niemal rok i przez ten czas nie udalo mi sie nawiazac zadnych bardziej
        wartosciowych znajomosci, tak wiec moje zycie ogranicza sie do pracy,
        zajmowania domem i netu. Maz ma o tyle lepiej, ze widzi zycie mniej
        idealistycznie i bardziej patrzy na nasz pobyt tu pod katem tego co zyskujemy a
        nie tego co tracimy.

        Zakladam, ze jako mama 2 dzieci i zona obcokrajowca bedziesz jednak
        chciala/musiala zostac w Niemczech. Ja chyba w Twojej sutuacji postawilabym
        maksymalnie na zrobienie czegos dla siebie. Na poczatek intensywna nauka
        jezyka, potem albo jakies kursy zawodowe albo studia. Tak, zeby miec poczucie,
        ze tez cos mozesz robic sensownego w tym spoleczenstwie i tych realiach. My
        pewnie za pare lat pomyslimy o ponownym wyjezdzie do Anglii, ale tym razem na
        dluzej, ale na pewno zdecyduje sie na to tylko wtedy gdy bede miec ospowiednie
        srodki czas i perspektywy na ksztalcenie i/lub normalna prace.

        Powodzenia!
      • kokolores Re: Kura domowa po studiach...zycie w Niemczech 06.03.07, 12:34
        Oliviaclaudia ,ona ma chyba najwiekszy problem z mezem ,a nie z Germanami.

        oliviaclaudia napisała:
        Jesli nie wrocisz do pracy i to w dobrym zawodzie, jesli
        > nie bedziesz sie zachowywac jak Niemka czyli nie staniesz sie samodzielna,
        > trudno bedzie o zachowanie jego uczucia i szacunku.

        Zapewniam cie ,ze samodzielnosc nie jest niemiecka cechy narodowa. Jest tu
        duuuuuzo samodzielnych Polek , Chorwatek, Wloeszek , ktore pracuja ,maja hobby i
        mimo innej mentalnosci potrafia sie tu odnalezc.

        Pa,pozdrawiam z "zimnego" kraju Germanow.

        :o)))

        Koko
Pełna wersja