licząc że ceny na wiosnę jeszcze bardziej wzrosną

13.03.07, 19:19
Deweloperzy chcą budować, ale powoli nie mają z czego. Na rynku brakuje
cegieł oraz materiałów ociepleniowych. W ciągu ostatnich miesięcy ich ceny
wzrosły nawet o 40 proc.

fakty.interia.pl/biznes/news/deweloperzy-nie-maja-z-czego-budowac,881971

Rynek budowlany stał się ofiarą własnego sukcesu. Braki materiałów zawsze
mogą być uzupełnione, gorzej z pracownikami sektora - jeśli nie uda się
zachęcić młodzieży do nauki zawodów budowlanych, konieczne będzie
sprowadzanie taniej siły roboczej z zagranicy.

    • polonus5 699 000zł 13.03.07, 19:28
      699 000,00 zł

      Dwupokojowy apartament w prestiżowym centrum Warszawy, przy ul. Siennej, w
      nowej, właśnie zakończonej inwestycji. Mieszkanie idealne na eksluzywne
      mieszkanie służbowe, na wynajem, a także do samodzielnego zamieszkania. Odbiór
      kluczy do mieszkania na początku kwietnia. Mieszkanie na czwartym piętrze, w
      prawej części budynku, w jego tylnym, oddalonym od ulicy segmencie, co
      gwarantuje ciszę i intymność (w budynku na przeciwko nie ma okien, a
      jednocześnie jest on na tyle niski, że nie zabiera światła). Do mieszkania
      przynależy miejsce postojowe na zewnętrznym, zamkniętym parkingu.
      Zachęcam do odwiedzenia strony: www.krakpress.nieruchomosci.pl - jest tam całe
      kompendium informacji o tejże inwestycji i tym apartamencie.
      Dla osób konkretnych, zdecydowanych i kupujących za gotówkę możliwa negocjacja
      ceny

      gazeta.allegro.pl/show_item.php?item=171105402#photo
      • chardonnay Re: 699 000zł 13.03.07, 20:02
        Hehe 2 pokoje o powierzchni 45m ? To chyba klitka dla krolika...no ale za to
        cena jest dostepna..dla szejka z Dubaju.
        • bruno5 Re: 699 000zł 13.03.07, 20:07
          To kupic to trzeba byc pie..ietym.W Toruniu ekskluzywne mieszkanie o
          powierzchni 90 metrow kwadratowych mozna kupic za 250000 tysiecy.Warszawa to
          gowniane miasto wszystko drogie.
    • chardonnay Re: licząc że ceny na wiosnę jeszcze bardziej wzr 13.03.07, 20:21
      No ale wszyskie ogloszenia przebija to:
      "Ustawne" 9 metrów kwadratowych za 89 tys. zł Hahahahahahahhahahahahaha

      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35812,3842201.html
      • waldek.usa Wazne, ze dziecielina pala i wierzby sa placzace: 13.03.07, 22:14

        • Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Przeczytaj komentowany artykuł »
        Gość: mart 11.01.07, 19:09 + odpowiedz


        Niestety. To czesto krakowski standard. Studiowalem w Krakowie i musze
        przyznac, ze sam mialem kilka niespodzianek.

        Pierwszy wynajety przeze mnie pokoj byl w domu, w ktorym mieszkali inni
        studenci. Wlascicielka mowila, ze bierze udzial w jakims konkursie na
        oszczedzanie wody, wiec gdy sie mylismy, woda leciala do misek, po czym ta sama
        woda splukiwalo sie ubikacje. Ucieklem po 6 dniach, gdy udalo mi sie cos
        lepszego znalezc.

        Po roku postanowilem wynajac mieszkanie. Pierwsze mieszkanie bylo do remontu,
        lacznie ze zmiana stropu. Podpisalem umowe na rok, mieszkanie wyremontowalismy,
        wstawilismy sprzet do kuchni (zlewozmywak, kuchenka), zamontowalismy kontakty i
        lampy, pomalowalismy sciany, sufity, okna, drzwi, pojawily sie karnisze,
        nadzorowlaismy tez eikpe remontowa robiaca strop. Czyli z nory zrobilismy
        przyzwoite mieszkanie. Po 4 miesiacach od wprowadzenia przyszedl wlasciciel,
        powiedzial, ze mieszkanie ma zdecydowanie wyzszy standard i mamy mu zaplacic
        100% wiecej. Mlody bylem, wiec zamiast sie klocic, zaczalem szukac nowego
        mieszkania.

        Trafilismy m.in. na mieszkanie, gdzie nie bylo lazienki, toaleta byla na klatce
        schodowej, a gdy zaczelismy rozgladac sie za wanna, wlasciciel podniosl blat
        stolu, pod ktorym znajdowala sie wanna. Zapytalismy o telefon i wwczas padla
        odpowiedz: "drodzy Panstwo, albo tanie mieszkanie, albo LUKSUSY" (nie byl wcale
        tanie) smile

        Kolejne mieszkanie bylo w miare dobre. Poza tym, ze gdy sie cos zapsulo, nie
        bylo szans, by wlasciciel cos z tym zrobil.

        6 la temu przyjechalem do Warszawy. Nie wiedzialem, ze Praga jest straszna i
        zamieszkalem na Pradze, na Jagiellonskiej. Potem dopiero uswiadomiono mnie,
        czym jest Jagiellonska. Ale bylismy w totalnym szku. Mily, sympatyczny facet,
        ktory nie targuje sie z nami o grosze. Mieszkalo sie u niego swietnie.
        Wyprowadzilismy sie tylko dlatego, ze na 4 miesiace wyjezdzalismy za granice,
        wiec nie byl sensu trzymac mieszkania.

        Potem kolejne mieszkanie w centrum Warszawy. Swietna lokalizacja, bo mieszkanie
        na Chmielnej. I znowu: wlasciciel normalny, pieniadze normalnie, powiedzial, ze
        nie ma jeszcze jednej kanapy i pralki, ale on w ciagu tygodnia dostarczy.
        Myslelismy, ze tak jak to ma miejsce w Krakowie, pojdzie do komisu i nam
        dostarczy jakis syf. Zdziwilismy sie, kiedy zobaczylismy jedno i drugie nowe. W
        sumie mieszkalem w tym mieszkaniu przez 3 lata. Potem kolejny dluzszy wyjazd za
        granice.

        Powrot i znowu kolejne mieszkanie na Chmielnej.

        Znowu wspaniala wlascicielka. Nie bede sie juz dluzej rozpisywal, chcialem
        tylko przedstawic roznice pomiedzy wynajmowaniem mieszkan w Krakowie i
        Warszawie.

        Dodam, ze ceny wcale sie nie roznily. Roznili sie ludzie. Zwyczajnie Krakusi
        nie maja szacunku dla czlowieka, bo jesli proponuje sie takie warunki, to gdzie
        mozna mowic o czlowieku. Jesli proponuje sie komus sprzedaz "mieszkania" -
        piwnicy o powierzhni 9 m, to jak mozna mowic o szacunku. Nie slyszalem, by ktos
        na taki pomysl wpadl w Warszawie.

        Czekam teraz na dwa swoje mieszkania. W jednym bede mieszkal ja, drugie bede
        wynajmowal. Nigdy jednak dla paru groszu nie znize sie do krakowskich
        standardow.
    • mlody771 Re: licząc że ceny na wiosnę jeszcze bardziej wzr 13.03.07, 21:23
      Polonus5! A, zastanowilo ciebie, dlaczego im tak bardzo zalezy przekonac
      ludzi/emigracje, ze nieruchomosci zdrozeja? Moze mamy szybciutko kupowac?
      Ja mysle, ze rok 2007 zaskoczy wszystkich i warto sie wstrzymac z wszystkimi
      inwestycjami, ktorych nie mozna wziac "do kieszeni"(zloto) i przeniesc w jakies
      bespieczne miejsce. Jeszcze do tego miec: bron, zapas amunicji, sluchego
      jedenia i wiedzy jak przetrwac samodzielnie.
      • ballestrem A w Berlinie 13.03.07, 21:25
        cgi.ebay.de/Eigentumswohnung_W0QQitemZ250042442561QQihZ015QQcategoryZ60092QQrdZ1QQcmdZViewItem
        • mlody771 Re: A w Berlinie 13.03.07, 21:33
          No wlasnie, jak jest w Berlinie? Podejrzewam, ze miedzy Berlinem a granica z
          Polska mieszkania sa tansze niz w Polsce/Poznaniu/Szczecinie/Wroclawiu. A czy
          wierz jak jest tam z domami?
          • hotdog1 Re: A w Berlinie 14.03.07, 00:11
            oczywiscie ze w Berlinie lub Lizbonie lub okolice Madrytu jest taniej niz
            w Warszawie ,nie wiem dlaczego w tej naszej stolicy nalezacej do
            tzw. '"dalekiego wschodu Europy'" sa takie zdiercze ceny ?? w porownaniu do
            cen prawdziwej Europy Zachodniej.
            • parol7 Re: A w Berlinie 14.03.07, 17:51
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=58953570&a=58981066
Pełna wersja