hillroad
15.03.07, 16:40
tak się składa że moja Nela rozpoczęła "naukę" w angielskim przedszkolu.
ponieważ na niespełna trzy lata chodzi 2x w tygodniu na sesje po dwe godziny.
do tej pory było ok i bardzo lubiła tam chodzić...była tydzień chora i
ominęła dwie sesje. po przerwie wróciła i zaczęło się coś czego się nie
spodziewałam. pójdzie do przedszkola, ale tylko ze mną w nim zostanie. jest
dobrze do czasu gdy ktoś się do niej nie odezwie. ma straszny lęk przed
językiem angielskim (nie rozumie go), którego wcześniej nie miała. jesteśmy
tu od dwóch lat i nigdy nie było problemu jeżeli chodzi o język. w
przedszkolu, ani w okolicy nie ma polskich dzieci, Polaków.
zastanawiam się czy może wasze dzieci też tak miały, że najpierw nie było
problemu a potem się pojawił. ile to trwało? a może macie jakieś sprawdzone
sposoby na przełamanie? pozdrawiam serdecznie