LOT ciaza i male dziecko

28.07.03, 12:29
Drogie mamy , za 11 dni lece do NY (JFK) w 16 tyg ciazy i z 21m-cznym
synkiem, lece sama, zastanawiam sie czy przysluguje mi jakas pomoc w
samolocie , na lotnisku, przy bagazach itp, czy moze trzeba sobie za to
zaplacic, moze macie jakies doswiadczenie...pozdrawiam,
marys.
Ps. do ktorego tygodnia ciazy mozna leciec bez problemow w LOCIE, bo mam
zamiar wrocic i urodzic w Polsce.
    • dorrit Poszukaj na forum "Wakacje" - n/txt 28.07.03, 13:32

    • dorrit Re: LOT ciaza i male dziecko 28.07.03, 13:33
      Jest podobny watek, ponizej na tej stronie:

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=591&w=6986507
    • ruta8 Re: LOT ciaza i male dziecko 28.07.03, 16:10
      czesc.
      przeczytalam wszystkie uwagi w poprzednich listach i faktycznie tak jest lub
      powinno byc. realia sa niestety rozne. po ostatniej mojej podrozy z synkiem 17
      mies i 4 miesiacu ciazy jestem troche oburzona. lecialam do PL Lufthansa ktora
      strasznie mnie rozczarowala. nie mieli nawet PASA dla dziecka! musialam go
      trzymac na kolanach i tyle. caly czas mialam swiadomosc ze gdyby byl jakis
      problem to moje trzymanie przed niczym by go nie uchronilo i to bylo
      frustrujace. do tego mialam przesiadke w Monachium. Horror! nikt nie przejmuje
      sie ze wszedzie schody, trudno znalezc winde, wiec musialam tachac i malego i
      wozek i torbe, no i brzuszek, fakt jeszcze nie duzy, ale... szczyt byl kiedy do
      samolotu mialam zejsc 3 pietra (!!!) z dzieckiem i wozkiem, autentycznie!!!!!!!
      pani przy wejsciu powiedziala mi tylko ze 'moze ktos jeszcze bedzie schodzil i
      moze mi pomoze!!!!!!!!!!!!' na szczescie kierowca z autobusu mnie zauwazyl i
      przyszedl mi pomoc, bo inaczej chyba bym urodzila na miejscu.
      Podroze ksztalca, bede wiedziala zeby nie wybierac sie z dzieckiem w podroz z
      przesiadka o ile mozliwe. No i pewnie nie szybko teraz wybiore sie sama.
      Wiem ze nie zawsze tak jest, bo na kilka podrozy tylko te ostatnia tak zle
      wspominam. Ostrzegam przed ruchomymi schodami, trzeba bardzo uwazac z wozkami!
      Pozdrawiam i dobrych wiatrow
      • mrufkaa Re: LOT ciaza i male dziecko 28.07.03, 22:57
        Lot nie postawil mi zadnych ograniczen, pani tylko wypytywala czy nie jestem
        jakos blisko terminu rozwiazania. Ja lecialam w 8 m-cu (koniec).
      • edytkus Re: LOT ciaza i male dziecko 28.07.03, 23:08
        ruta8 napisała:

        Ostrzegam przed ruchomymi schodami, trzeba bardzo uwazac z wozkami!

        W USA wprowadzanie wozkow dzieciecych na ruchome schody jest zabronione - to
        tak na wszelki wypadek gdybys chciala tu przyjechac smile
        Ale to ze nie bylo pasa dla dziecka to juz szczyt! Po tym co piszesz na temat
        Swojej podrozy to sie dziwie ze faktycznie nie urodzilas :o Chamstwo i tyle.
        Mieszkam w poblizu dwoch miedzynarodowych lotnisk i zawsze mialam tam problem z
        windami. Schodow w brod a windy miniaturowe poukrywane gdzies na szarym koncu
        lotniska, a z bagazem na wozku po schodach wjezdzac nie wolno (tylko w reku a
        przeciez czesto bierze sie dwie wielgachne walizki). Paranoja!
        • marys3 Re: LOT ciaza i male dziecko 29.07.03, 11:41
          dziekuje za odpowiedzi, mam nadzieje ze jakos znajde windy na JFK i ze nie
          bede musiala stac w kolejce w ciazy i ze spiacym dzieckiem, slyszalam ze mozna
          sobie kogos wynajac do przeniesienia bagazu??, a co do Lufthansy to tez
          lecialam z dzieckiem nie dostalam pasa i musialam trzymac go na kolanach, tym
          razem lece LOTEM, jest troche wygodniej bo mniejszy samolot.
          pozdrawiam,
          marys , jas i 15 tyg brzuszek.
          • edytkus Re: LOT ciaza i male dziecko 29.07.03, 15:30
            marys3 napisała:

            > dziekuje za odpowiedzi, mam nadzieje ze jakos znajde windy na JFK i ze nie
            > bede musiala stac w kolejce w ciazy i ze spiacym dzieckiem, slyszalam ze
            mozna
            > sobie kogos wynajac do przeniesienia bagazu??,
            Wspolczuje, na JFK trwa nigdy niekonczacy sie remont. Masy ludzi a
            miniaturowych wind jak na lekarstwo (kolejki). Bagazowi podobno sa ale w
            sezonie jakos trudno ich napotkac (tzw. wynajm to tylko pare dolarow napiwku).
            Pomocy raczej sie nie doczekasz bo pospiech straszny , lotnisko duze a
            Amerykanie ciezarnym nawet w autobusach nie ustepuja. Ale moze znajdzie sie
            jakis uprzejmy student z tego samego rejsu? Mi kiedys bardzo pomogl sasiad z
            miejsca obok, bagaze niestety przewaznie musialam sciagac z tasmy sama (oprocz
            tego pana tylko raz mialam pomoc). Tam bedzie mnostwo ludzi (tasm jest kilka i
            bagaze wyjezdzaja na raz z roznych lotow) a wiec nie mozesz zostawic dziecka
            samego. Moze powinnas poczekac az wszystko zjedzie i ludzie sie rozejda,
            chociaz wtedy trudniej o kogos do pomocy.
            • edytkus Re: LOT ciaza i male dziecko 30.07.03, 06:02
              Mam nadzieje ze Cie nie wystraszylam? Podczas dzisiejszego spaceru przypomnialo
              mi sie ze w zeszlym roku, na JFK, przylecial moj wozek. Przywiozla go (ciezki
              Bebecar, w oryginalnym opakowaniu) filigranowa studentka ktora nie bylaby w
              stanie sama go podniesc. Ktos musial jej pomoc przy sciaganiu z tasmy a wiec
              nie boj sie prosic o pomoc, na pewno ktos sie znajdzie smile
              • dorrit Re: LOT ciaza i male dziecko 30.07.03, 10:27
                Ojej, niektore opowiesci sa koszmarne!
                Uff, mam za soba lot Alitalia z dwojka prawie rocznych maluszkow (tesciowa
                trzymala drugiego); tez nie bylo pasow dla dzieci, wiec zwlaszcza jeden z
                synkow usilowal zejsc, wejsc gdzie indziej itd. przy ladowaniu, a sile to on
                juz ma!
                Na szczescie w Rzymie na Fiumicino bylo wszystko w porzadku: winde znalazlam,
                byla duza, wszedzie do konca podjechalam wozkiem, na szczescie do samolotu
                prowadzil "rekaw" a nie autobus, przy koncu rekawa, przed wejsciem do samolotu
                zostawilam wozek obsludze... steward zaprowadzil nas na miejsce, wzial z
                wlasnej inicjatywy moja torbe! Po wyladowaniu musialam jedynie niesc i dziecko
                i torbe az do wyjscia z samolotu (znow do rekawa, wiec bez schodow), gdzie
                czekal juz rozlozony wozek... No, ale moze to przypadek... czeka nas jeszcze
                droga powrotna...
    • sugar_mama_danielcia Re: LOT ciaza i male dziecko 01.08.03, 10:05
      Lecialam LOT-em jak Danielus mial 3 miesiace. Na szczescie lecialam z mezem,
      bo obsluga lotniskowa i pokladowa okazala sie beznadziejna. Ale moze mialam
      pecha i tylko mi tak sie przytrafilo. Wpierw poinformowano mnie, ze wozek moge
      oddac do samolotu na samym koncu, tuz przed wsiadaniem do niego (pytalam sie
      przy zakupie biletu majac przy sobie dziecko w wozku). Potem przy odprawie
      bagazowej zmieniono zdanie i kazano od razu oddac. Musialam sie wyklocic, bym
      nie musiala za niego placic jako nadbagaz. Niby wozki przewozone sa
      bezplatnie, ale wg pani moj trzykolowiec wazacy w sumie tylko 12 kg okazal sie
      za ciezki (taki sam przewozila moja znajoma miesiac temu innymi liniami
      lotniczymi i wszytsko bylo OK). Powiedziala, ze owszem wozki sa za darmo, ale
      tylko takie leciutkie. wytlumaczylam, ze do takich leciutkich
      kilkukilogramowych raczej nie wklada sie 3 miesiecznego dziecka i jak sie
      zdecydowali wziasc takie na poklad i liczyc sobie za to jeszce 10 % to ja nic
      nie doplacam. Mialm takze fotelik dla dziecka do samochodu niewielkiego
      rozmiaru jako bagaz podreczny. I bylo wszytsko w porzadku do momentu, kiedy
      wsiadalam do samolotu. Obsluga pokladowa stwierdzila, ze mnie nie wpuszcza z
      fotelikiem, bo samolot jest przepelniony. Zrozumialabym, gdyby nie fakt, ze
      kazano nam ten fotelik samemu isc i odniesc do czlonkow kontroli biletowej!!!
      I to wszytsko z maluchem na rece. Nikt nie wposcil nas do samolotu wczesniej
      niz innych pasazerow (co jest na porzadku dziennym np. w British Airways, Air
      France i nawet w liniach Easy Jet! - malo tego stalismy w kolejce 2 razy ze
      wzgledu na ten fotelik )tak jak wspomnialam na szczescie bylam z mezem, bo w
      Warszawie mialam przesiadke na inny samolot lecacy do Wroclawia i musielismy
      poczekac ponad godzine na nastepny lot. Tak sobie mysle, ze jakbym byla sama
      to nawet nie mialabym jak isc do toalety w czasie mojej podrozy. A trwala ona
      od momentu przejscia odprawy bagazowej ok 6 godzin.

      Ale moze Wy mialyscie lepsze wspomnienia z lotu LOT-em

      Pozdrawiam
      Sugar
    • olenka12 LOT - Australia - Polska 06.08.03, 07:48
      Dziewczyny,
      Nie macie naprawdę jakichś pocieszających wieści. Ja w marcu przyszłego roku
      wybieram się z moim małym synkiem (będzie miał 10 miesięcy)do Polski. Tyle, że
      my będziemy lecieć z Australi z dwoma przesiadkami, w sumie 2 doby!
      Na bilet dla męża już pewnie nie starczy więc potrzebuję duchowego wsparcia.
      A może opowinnam zrezygnować z podróży?
      • dundee_girl Re: LOT - Australia - Polska 06.08.03, 08:48
        Ja lece w czerwcu z moim przyszlym dziaciatkiem (mam termin na luty), ktore
        bedzie mialo 5 miesiecy. Tez lece sama bo maz nie bedzie mial urlopu.
        Widzialam wiele rodzin z malymi dziecmi i owszem troche sie boje, ale chec
        pokazania bobasa dziadkom jest wieksza!

        Pozdrawiam
        • jagienka.harrison Re: LOT - Australia - Polska 06.08.03, 10:20
          Ja leciałam już 3 razy z moim 8-miesięcznym synkiem, ale tylko Warszawa-
          Manchester, lot trwa 3 godziny, z tym że raz było tak że była mgła i
          lecieliśmy do poznania i z powrotem.
          Moje rady są nastepujące:
          1. O wiele lepiej jest lecieć z mężem, jeśli nie to może bedzie ktoś przyjazny
          co pomoże?
          2. Weź dużo picia, swojego lekkiego jedzenia, dużo zabawek, kolorowanek,
          kocyk itp, pieluszki, chusteczki do przecierania rączek itp.
          3. Spakuj wszystko tak, żebyś miała łatwy dostęp. Jeśli karmisz piersią, to
          ubierz coś przewiewnego i żebyś mogła wyciągać cyca bez stresu
          4. Porozmawiaj z stewardessą, żeby ewentualnie dała Ci jakieś miejsce obok
          wolne jeśli się da.
          5. Ubierz dziecko na cebulkę, w niektórych samolotach jest zimno a w
          kiektórych ciepło, trzeba być przygotowanym na wszystko...
          Będziesz miała kłopot z jedzeniem dla siebie, weź może coś dla siebie gdybyś
          nie miała okazji zjeść jedzenia w samolocie.

          No nie wiem co jeszcze. ja muszę przyznać że podziwiam odwagę, ale wszystko
          się da przeżyć, a im mniejsze dziecko tym lepiej!
          Mój syn w ogóle lubi latać, zwłaszcza dlatego że jesteśmy razem z mężem, nie
          marudzi przy lądowaniu ani starcie, tylko czasem się nudzi, i ja jestem zawsze
          bardzo zestresowana.
          Powodzenia
          J
    • marys3 Re: LOT ciaza i male dziecko 13.08.03, 20:43
      Witam , dotarlam juz do celu, calo i zdrowo, musze przyznac ze lot minol
      bardzo dobrze (jak na 21 m-cne dziecko) ale lotnisko JFK to KOSZMAR!!! schody
      ruchome nieczynne windy pozamykane, a nikt nie kwapil sie do pomocy przy
      skakaniu ze schodow wozkiem, kolejka wielka wyladowalo kilka samolotow w tym
      samym czasie, po 40min stania dotarlam dopiero do 1/4 i wtedy dopiero
      zawolalam straznika ze jestem w ciazy i z dzieckiem i nie powinnam tyle czekac
      dodalam takze ze maja obowiazek zrobienia osobnej lini dla matek z dziecmi i
      ciezarnych (tak jak jest w cywilizowanym swiecie!) no i pomoglo, przeszlam od
      razu bez czekania, ech trzeba walczyc o swoje...pozdrawiam marys
      • ma.pi Re: LOT ciaza i male dziecko 14.08.03, 15:10
        marys3 napisała:

        > Witam , dotarlam juz do celu, calo i zdrowo, musze przyznac ze lot minol
        > bardzo dobrze (jak na 21 m-cne dziecko) ale lotnisko JFK to KOSZMAR!!! schody
        > ruchome nieczynne windy pozamykane, a nikt nie kwapil sie do pomocy przy
        > skakaniu ze schodow wozkiem, kolejka wielka wyladowalo kilka samolotow w tym
        > samym czasie, po 40min stania dotarlam dopiero do 1/4 i wtedy dopiero
        > zawolalam straznika ze jestem w ciazy i z dzieckiem i nie powinnam tyle
        czekac
        > dodalam takze ze maja obowiazek zrobienia osobnej lini dla matek z dziecmi i
        > ciezarnych (tak jak jest w cywilizowanym swiecie!) no i pomoglo, przeszlam od
        > razu bez czekania, ech trzeba walczyc o swoje...pozdrawiam marys


        Marys, na takich wielkich lotniskach kilka czy nawet kilkanascie samolotow w
        tym samym czasie to normalka. Nie to co nasze spokojne Okecie.
        • irenkab Re: LOT ciaza i male dziecko 17.08.03, 12:17
          Wlasnie jestem po podrozy z Krakowa do Madrytu przez Zurich z 9 miesiecznym
          synkiem i jestem bardzo zadowolona. Z Krakowa byl maly samolot ale stewardessy
          poprosily o przesiadke pasazerow zebym miala dwa wolne miejsca. Dostalam
          ksiazeczke i zabawke dla malego. Do drzwi moglam podjechac wozkiem trojkolowym
          i na poklad zabrac fotelik. Po przylocie do Zurichu wozek juz czekal.
          Stewardessa pomogla zniesc fotelik z dzieckiem, pasazerowie wzieli mi torbe. W
          Zurichu na lotnisku specjalny plac zabaw, windy blisko. Przy kolejnej odprawie
          poproszono mnie jako pierwsza, obsluga hiszpanska bez zarzutu, co chwile ktos
          podchodzil i pytal czy czegos nie potrzeba, maly dostal ciasteczka. Tak wiec
          bardzo milo wspominam podroz czego wszystkim planujacym lot zycze.
Pełna wersja