Przedszkola na świecie

28.07.03, 19:37
Drogie mamusie " światowe"
Jestem mamą przedszkolaków i pracuje w przedszkolu. Studiuję wychowanie
przedszkolne i terapię pedagogiczną- stąd chyba moja ciekawość i pytanie...
Napiszcie proszę, jak to u was jest w przedszkolach...Jakie wybieracie? Czym
się przy wyborze kierujecie?
Raczej państwowe, czy prywatne? Jakie opłaty? Jakie zajęcia dodatkowe?
Jak wygląda dzień w przedszkolu? A personel...? Jakie kwalifikacje? Czy macie
jakiś wpływ na to co się dzieje i czego uczą się Wasze dzieci?
Znam oficjalne publikacje w tej sprawie, ale nie wiem na ile są wiarygodne,
no i w nich nie umieszcza się raczej oceny rodziców.
Pytam głównie z ciekawości, ale myślę o dłuższym artykule do "fachowca" na
ten właśnie temat.
Pomórzcie proszę, jeśli nie sprawi Wam to kłopotu smile))))))
Mammamija
    • mammamija Re: Przedszkola na świecie 29.07.03, 18:49
      smile))))))))))))))
    • ewunia_uk Re: Przedszkola na świecie 31.07.03, 21:14
      W Anglii pelnoetatowe przedszkole kosztuje od 600 funtow miesiecznie w gore.
      Dzieci moga chodzic do przedszkola do 4 lat, potem ida juz do szkoly.

      Przedszkola z reguly sa tez zlobkami, przyjmuja dzieci od kilku miesiecy do 4
      lat. Jest bardzo wiele przepisow, ktore przedszkola musza spelniac: dotyczy
      to bezpieczenstwa budynku, czystosci, ilosci przedszkolanek itp. Na 3 dzieci
      powinna przypadac 1 opiekunka, i w kazdym pokoju, o kazdej porze powinny byc
      przy dzieciach co najmniej 2 opiekunki (stad taka wysoka cena!). Ma to na
      celu zapobieganie molestowaniu dzieci - nie moga one zostac sam na sam z
      jednym doroslym.

      W przedszkolach bardzo przestrzega sie bezpieczenstwa. Wejsc mozna tylko
      przez domofon, dzieci moze odbierac tylko zarejestrowana osoba.

      W Anglii dzieci ida do szkoly bardzo wczesnie, wiec raczej rodzice nie
      nalegaja na bogaty program dydaktyczny w przedszkolu. Lekcje jezykow obcych
      sa rzadkoscia, ale za to niektore przedszkola maja rozne ciekawe programy
      eksperymentalne, np nauka jezyka migowego. Wszystko to jest w ramach
      normalnego dnia przedszkolnego (tzn. nie ma dodatkowych oplat).

      Nie ma okreslonego czasu lezakowania, kazde dziecko spi, kiedy chce. W ogole
      staraja sie dostosowywac jak to tylko mozliwe do indywidualnych przyzwyczajen
      i upodoban dziecka.

      Opiekunki powinny miec co najmniej wyksztalcenie NVQ w wychowaniu
      przedszkolnym (w Polsce najblizszy odpowiednik to chyba liceum pedagogiczne).
      Poza tym wszyscy maja dyplomy pierwszej pomocy.
    • ma.pi Re: Przedszkola na świecie 31.07.03, 21:47
      Mieszkam w Kanadzie. I tutaj sa dwa rodzaje przedszkoli, obydwa prywatne
      (chociaz chyba nie do konca bo jest to kontrolowane przez rzad, szczegolnie
      te "normalne"), ale rodzice o malych dochodach moga otrzymac dofinansowanie.
      Jedne to takie "normalne" przedszkola i drugie domowe.
      Te pierwsze sa drozsze, ale warunki w jakich sie znajduja, wedlug mnie wcale
      nie nadaja sie na przedszkole. Dla mnie to przechowalnie. Przewaznie
      umiejscowione gdzies w piwnicy kosciola lub przyklejone do plazy (skupisko
      sklepow), gdzie nie ma zadnego podworka. Zazwyczaj jest tylko odgrodony kawalek
      placu z paroma hustawkami i slizgawka.
      Domowe przedszkole, jak sama nazwa wskazuje jest prowadzone w domu. Taka
      przedszkolanka ma max. 5 dzieci pod swoja opieka w roznym wieku. Sa one
      zarejstrowane i musza spelniac odpowiednie wymagania. Sa sprawdzane. Musza
      realizowac program tak jak w normalnym przedszkolu, tzn. rysowanie, malowanie,
      spiewanie wierszyki itd.
      Przedszkole jest zazwyczaj od 0 do 12 lat, z tego wzgledu, ze dziecka do 12-stu
      lat nie mozna zostwic samego w domu bez opieki. I te co juz uczeszczaja do
      szkoly, przed i po sa w przedszkolu, Czesto takie instytycje dla dzieci w wieku
      szkolnym sa przy szkolach.
      Specjalnych programow typu dodatkowe jezyki itp. raczej tam nie ma. To juz
      trzeba sobie zorganizowac we wlasnym zakresie.
      Dzieci od 4-tego roku zycia ida do szkoly. Pierwsze dwa lata to jakby zerowka
      2,5 godziny dziennie. Pozniej 6,5 godziny. Wszystkie klasy maja codziennie tyle
      samo godzin.
      • ewa_a_1 Re: Przedszkola na świecie-rowniez do ma.pi 01.08.03, 03:04
        Witam,
        Mieszkam w Toronto(Kanada) i przez 4 lata pracowalam w przedszkolach. Niestety
        Ma.pi ma nie do konca trafne informacje wiec postaram sie je nieco
        zweryfikowac. Otoz sa tu oprocz tych domowych ,ktore sa tez kontrolowane przez
        urzednikow, 2 rodzaje przedszkoli; pierwsze government daycares(rzadowe), ktore
        umiejscowione sa najczesciej przy szkolach srednich, niestety trudno tam sie
        dostac bo najczesciej sa tam dzieci urzednikow rzadowych lub ludzi na
        zasilkach, a warunki w nich sa najlepsze chyba. Podobnie jak w Anglii jest
        duzo roznych zasad bezpieczenstwa, to tylko niektore: ilosc opiekonek- dla
        dzieci od 6mcy do 18 mcy- 3 dzieci na opiekunke, od 18 mcy do 2.5 lat na 5
        dzieci 1 opiekunka, 3 latki na 8 dzieci 1 opiekunka, i 4 latki na 10 dzici 1
        opiekunka. Nawet jezeli jest o jedno dzicko za duzo na opiekunke to juz musza
        zatrudnic extra nauczycielke. W przedszkolu realizowane sa programy
        nauczania, alfabet najczesciej znaja dzieci pod koniec preschoolers(3 latki),
        w kindergardent(niezaleznie od tego czy dziecko dowozone jest do szkoly na pol
        dnia czy nie) tez sa dodatkowe zajecia, pod koniec tej grupy wiekowej dzieci
        oprocz alfabetu znaja tez fonetyke liter i proste sylaby. Dzien w przedzkolu ma
        naturalnie swoj staly rozklad dnia(przedzkola generalnie czynne sa od 7 do 18).
        Rodzic ma prawo przyjsc o kazdej godzinie dnia i wizytowac kiedy chce(ale
        przedszkolanki tego niecierpia i jest to raczej nie stosowane , chyba ze u
        babies). Bardzo uwazaja na wszelkie sprawy zdrowotne:szczegolnie alergie i
        astmy, sa osobne menu dla alergikow. Moglabym tak dlugo, takze jezeli
        interesuja Cie szczegoly to napisz. Acha te drugie rodzaje przedszkoli to jak
        juz wspomniala mi.pi przedszkola prywatne, i tu jest ich rozna jakosc w
        zaleznosci od portfela rodzica, sa przechowalnie i np montesorii(nie pamietam
        pisowni)gdzie dieci ucza sie jezykow itd. Rowniez nie bylam niektorymi
        przedszkolami zachwycona ale jak wspomnialam to juz zalezy od rodzica ile chce
        wydac i czego oczekuje od przedszkola. Pozdrawiam. Ewa
        • ewa_a_1 Re: Przedszkola na świecie 01.08.03, 04:09
          Sorrki ale pokielbasilam- 3 latki ucza sie alfabetu poprzez zabawe ale tak
          naprawde dopiero 4 latki pod koniec roku znaja alfabet a 5 latki zaczynaja
          czytac proste sylaby itd. A tak poza tym to dodam ze moja obecnie 15.5 letnia
          corka wyjechala z Polski w wieku 5 lat i przez 2.5 roku chodzila do przedszkola
          w Polsce, bardzo dobrze wspominam to przedszkole.
        • ma.pi Re: Przedszkola na świecie-rowniez do ma.pi 01.08.03, 15:10
          ewa_a_1 napisała:

          > Witam,
          > Mieszkam w Toronto(Kanada) i przez 4 lata pracowalam w przedszkolach.
          Niestety
          > Ma.pi ma nie do konca trafne informacje wiec postaram sie je nieco
          > zweryfikowac. Otoz sa tu oprocz tych domowych ,ktore sa tez kontrolowane
          przez
          >
          > urzednikow, 2 rodzaje przedszkoli; pierwsze government daycares(rzadowe),
          ktore
          >
          > umiejscowione sa najczesciej przy szkolach srednich, niestety trudno tam sie
          > dostac bo najczesciej sa tam dzieci urzednikow rzadowych lub ludzi na
          > zasilkach, a warunki w nich sa najlepsze chyba. Podobnie jak w Anglii jest
          > duzo roznych zasad bezpieczenstwa, to tylko niektore: ilosc opiekonek- dla
          > dzieci od 6mcy do 18 mcy- 3 dzieci na opiekunke, od 18 mcy do 2.5 lat na 5
          > dzieci 1 opiekunka, 3 latki na 8 dzieci 1 opiekunka, i 4 latki na 10 dzici 1
          > opiekunka. Nawet jezeli jest o jedno dzicko za duzo na opiekunke to juz musza
          > zatrudnic extra nauczycielke. W przedszkolu realizowane sa programy
          > nauczania, alfabet najczesciej znaja dzieci pod koniec preschoolers(3
          latki),
          > w kindergardent(niezaleznie od tego czy dziecko dowozone jest do szkoly na
          pol
          > dnia czy nie) tez sa dodatkowe zajecia, pod koniec tej grupy wiekowej dzieci
          > oprocz alfabetu znaja tez fonetyke liter i proste sylaby. Dzien w przedzkolu
          ma
          >
          > naturalnie swoj staly rozklad dnia(przedzkola generalnie czynne sa od 7 do
          18).
          >
          > Rodzic ma prawo przyjsc o kazdej godzinie dnia i wizytowac kiedy chce(ale
          > przedszkolanki tego niecierpia i jest to raczej nie stosowane , chyba ze u
          > babies). Bardzo uwazaja na wszelkie sprawy zdrowotne:szczegolnie alergie i
          > astmy, sa osobne menu dla alergikow. Moglabym tak dlugo, takze jezeli
          > interesuja Cie szczegoly to napisz. Acha te drugie rodzaje przedszkoli to
          jak
          > juz wspomniala mi.pi przedszkola prywatne, i tu jest ich rozna jakosc w
          > zaleznosci od portfela rodzica, sa przechowalnie i np montesorii(nie pamietam
          > pisowni)gdzie dieci ucza sie jezykow itd. Rowniez nie bylam niektorymi
          > przedszkolami zachwycona ale jak wspomnialam to juz zalezy od rodzica ile
          chce
          > wydac i czego oczekuje od przedszkola. Pozdrawiam. Ewa


          Ewa, ja nie pracowalam w przedszkolu a pisze tylko z pozycji rodzica, ktorego
          dziecko chodzilo troche po przedszkolach i niestety moje doswiadczenia nie sa
          najlepsze. Jedynie co dobrze wspominam to przedszkole domowe.
          Do government daycares nie mialam dostepnu, bo jestem tylko szarym obywatelem.
          A reszta, wszystkie ktore obeszlam w mojej okolicy ( a bylo ich niezbyt wiele,
          bo zapewnie jak wiesz jest niedobor przedszkoli szczegolnie GTA) to byly
          wlasnie usytulowane w piwnicach kosciolow albo doklejone gdzies do plazy.
          Warunki beznadziejne, wedlug mnie. A co do odzywiania to najczesciej na lunch
          dzieci dostawaly albo jedzenie puszkowe odgrzewane w mikrofalowce albo pizze
          albo innego rodzaju dziadostwo. Cena za przedszkole byla dwa razy wieksza niz
          za domowe, a nawet kuchni z prawdziwego zdazenia nie bylo nie wspominajac o
          kucharce. Dla mnie, jako rodzica, dieta dla alergika to wygladala tak, ze nie
          podaje sie masla orzechowego i innych rzeczy zawierajacych je.
          A co do spraw zdrowotnych, to nie wiem jakie Ty masz doswiadczenia jako
          przedszkolanka, ale ja jako rodzic nie bylam zachwycona. Do przedszkola mozna
          przyprowadzic chore dziecko przynoszac przepisany lek przez lekarza i opiekunki
          podaja o odpowiedniej porze. Efekt, za kilka dni polowa dzieci chora. A
          praktycznie na okrogla ktos choruje. Nie wiem czy to jest praktykowane we
          wszystkich przedszkolach, ale z tymi co sie spotkalam tak bylo.

          O programnie to pisalam majac na mysli, to o czym dziewczyny pisza, ze w
          polskich przedszkolach trzeba dodatkowo placic, np. lekcje rytmiki czy
          angielski. Tutaj tez przeciez nie angazuja dodatkowego instruktora, zeby np.
          prowadzil lekcje karate dla dzieci. Trzeba sobie juz to samemu zorganizowac po
          godzinach i wozic dziecko w odpowiednie miejsce.

          A tak jeszcze na marginesie o alfabecie. Moj syn przed pojsciem do pierwszej
          klasy w wieku 6,5 lat to umial go tylko zaspiewac i rozpoznawal pare literek.
          Do przedszkola chodzil od 8-mego miesiaca zycia, a od 4 lat dodatkowo do
          szkolnej zerowki. No i tego spiewania alfabetu plus liczenia i paru innych
          rzeczy nauczyl sie wlasnie w szkole.
          I w sumie to nie wiem co o tym sadzic, czy te przedszkola byly tak denne pod
          wzgledem nauki czy moj syn taki oporny na wiedze. Chociaz teraz nie ma
          problemow z czytaniem i w wieku 8-lat wlasnie konczy najnowsza czesc Harry
          Potera, co wedlug mnie jest dosyc trudna lektora jak dla niego.

          I z tego wzgledu co poopisywalam powyzej moje mlodsze dzicko ma
          niewykfalifikowana opiekunke typu babcia z Polski. Taniej i mniej stresu dla
          mnie i dla dziecka.

          Pozdrawiam.

          I jeszcze dodam, ze z tutejszej szkoly jestem bardzo zadowolona coby nie
          wyszlo, ze ze mnie taka "wiecznie niezadowolona paniusa" co jej sie nic nie
          podoba i nie wiadomo po co tutaj siedzi.
          • ewa_a_1 Re: Przedszkola na świecie-rowniez do ma.pi 01.08.03, 18:28
            Wiesz mi.pi tez zgadzam sie z Toba ze przedszkola tutaj sa kiepskie , ja mialam
            mozliwosc pracowania w przedszkolach prywatnych ale w dobrych dzielnicach i
            prawde mowiac tez bylam zdziwiona ze za taki szmal jaki rodzice placili tak
            kiepsko bylo. Co prawda przedszkola byly w samodzielnych duzych budynkach,
            byly place zabaw ale w srodku pozal sie boze, przypuszczam ze w Polsce szybko
            takie przedszkola by splajtowaly a tu chetnych od licha i ciut ciut. Wynik tego
            taki ze ja ze swoim obecnie 20 miesiecznym synkiem siedze w domu i nie oddam go
            do zadnego przedszkola smile))) A tak a propos szkol to ja z kolei nie jestem
            zachwycona systemem edukacyjnym. W Polsce przez pare lat pracowalam w szkole ,
            oprocz tego patrzac na to czego wymagaja od mojej corki czyt. niczego smile))),
            to jestem przerazona. Owszem bezstresowo ale tez wiedza ...szkoda gadac.
            Pozdrawiam Ewa
            • ma.pi Re: Przedszkola na świecie-rowniez do ma.pi 01.08.03, 19:17
              ewa_a_1 napisała:

              > Wiesz mi.pi tez zgadzam sie z Toba ze przedszkola tutaj sa kiepskie , ja
              mialam
              >
              > mozliwosc pracowania w przedszkolach prywatnych ale w dobrych dzielnicach i
              > prawde mowiac tez bylam zdziwiona ze za taki szmal jaki rodzice placili tak
              > kiepsko bylo. Co prawda przedszkola byly w samodzielnych duzych budynkach,
              > byly place zabaw ale w srodku pozal sie boze, przypuszczam ze w Polsce szybko
              > takie przedszkola by splajtowaly a tu chetnych od licha i ciut ciut. Wynik
              tego
              >
              > taki ze ja ze swoim obecnie 20 miesiecznym synkiem siedze w domu i nie oddam
              go
              >
              > do zadnego przedszkola smile))) A tak a propos szkol to ja z kolei nie jestem
              > zachwycona systemem edukacyjnym. W Polsce przez pare lat pracowalam w
              szkole ,
              > oprocz tego patrzac na to czego wymagaja od mojej corki czyt. niczego smile))),
              > to jestem przerazona. Owszem bezstresowo ale tez wiedza ...szkoda gadac.
              > Pozdrawiam Ewa

              W sumie to tez mnie zawsze dziwi, kto pozwala otwierac tutaj przedszkola w
              takich warunkach jak sa. A, ze sa one przepelnione i zawsze sa chetni to
              dlatego, ze niestety jest ich za malo.

              No to dyskusja z przedszkoli zaczyna nam schodzic na szkole.
              Nie wiem w ktorej klasie jest Twoja corka, Moj syn idzie teraz do trzeciej i ja
              odnosze wrecz odwrotne wrazenie, ze oni w szkole robia duzo. Moze to tez zalezy
              od nauczyciela. W drugiej klasie moj syn codziennie przynosil do domu zadania i
              ciagle mial jakies testy. Ja to wrecz czasem bylam zla, bo po przyjsciu z pracy
              zamias sie zrelaksowac to siedzilam z nim nad lekcjami. I jak na druga klase to
              zakres wiedzy wydaje mi sie byl o wiele szerszy niz za moich czasow w Polsce.

              I tak jeszcze jestem ciekawa, juz pisalam wczesniej o chorych dzieciach w
              przedszkolach i podawaniu lekarstwa przez opiekunki. Moze wiesz, czy to sie
              praktykuje we wszystkich przedszkolach, czy to moze wewnetrzne zarzadzenia.
              Mnie to zawsze wkurzalo, bo co bym nie robila to i tak dziecko wiecznie
              chodzilo przyziebione. I tez w tych lepszych dzielnicach (chociaz wydaje mi sie
              ze mieszkam w nienajgorszej - srodkowe Etobicoke) zywili dzieci "Alphabet soup"
              z puszki?
              Ostatnio rozmawialam z kolezanka ktora pracuje w domu starcow i dziadkow zywia
              podobnie jak dzieci w przedszkolach.

              Pozdrowienia
              • awanka Re: Przedszkola na świecie-rowniez do ma.pi 03.08.03, 07:16
                Hej! To i ja dodam troszke od siebie na temat przedszkoli w Kanadzie. Moj
                synek najpierw chodzil przez kilka mies. do przedszkola w Ontario - bylo
                rzeczywscie przy kosciel (b. blisko domu), strasznie drogie, ale przynajmniej
                mozna bylo wybrac wersje "pol dnia", dzieci niestety mialy wszystkie
                lezakownie, czego moj syn niecierpial, chociaz dla tych co nie spali pani
                czytala bajke, ale lezec trzeba bylo a on jeszcze nie rozumial prawie po ang.
                W koncu musialam odbierac go przed lezakowaniem, bo strasznie plakal. Jedzenie
                glownie z gotowcow, ale ja prawie wszystko nosilam swoje, bo byl wtedy jeszcze
                na scislej diecie za wzgl. na alergie. A placilam tak samo... Plusem byl
                piekny plac zabaw i mile panie. Czesto robili fajne rzeczy w przedszkolu, ale
                tez za czesto - jka na moj gust - puszczali bajki z TV. I mieli jeszcze fajna
                sale gimnstyczna na niepogode - choc z dziecmi prawie zawsze wychodzono na
                plac zabaw, nawet w chlape i deszcz.
                Teraz mieszkamy w British Columbia, przedszkola drozsze, nie ma "pol dniowej"
                opcji, jedzenie rodzice nosza swoje! Z placami zabaw jest roznie. My
                wybralismy Montessori school, choc tylko na 2,5 godziny. Ale moj syn (wlasnie
                skonczyl 5 lat) nauczyl sie pisac literki i cyferki i zaczal czytac proste
                slowa. I w ogole duzo sie nauczyl przez ten rok. Na 13-16 dzieci sa 2 panie.
                pozdrawiam, anetta
                • mammamija Re: Przedszkola na świecie 14.08.03, 15:44
                  Dziewczyny!
                  Bardzo dziękuję za odzew.
                  Tak myślałam, że to co piszą w "mądrych książkach" dla studentów wcale nie musi
                  być prawdą, a już z pewnością ma jakąś drugą stronę.
                  Nam ukazuje się przedszkola zachodnie jako wzorcowe.
                  W maszym przedszkolu prawie wszystkie 5-latki zaczynają czytać i uważam to za
                  duże osiągnięcie.
                  Leków mie wolno mi dziecku podawać, żadnych... Jeśli dziecko zachoruje, dzwonię
                  po rodzica. Można nie przyjąć rano dziecka chorego,chociaż to się zdarza rzadko.
                  Co do jedzenia to kuchnia stara się nie podawać dzieciom żywności z
                  konserwantami- zero puszek, majonezu, bitej śmietany. Często kontroluje nas
                  sanepid. Ma to swoje dobre strony, bo panie w kuchni bardzo się starają...
                  Co do alergików- niestety, w przedszkolach państwowych trudno o zachowanie
                  diety. Dzieci uczulone na jakieś produkty nie dostają ich. Dostają np herbatę
                  zamiast mleka czy kakao.
                  Jak jest w przedszkolach niemieckich?
                  Mamy z Niemiec- odezwijcie się...
                  Mammamija
    • izabelai Re: Przedszkola na świecie 16.08.03, 17:27
      No to ja troche o Okinawie (Japonia).
      Moje przedszkole wybralam podczas spacerow z moim chlopaczkiem. Jest to
      przedszkole prywatne. Kosztuje 30 000 yenow miesiecznie czyli 1/5 przecietnej
      pensji. Panstwowe kosztuje ok. 10 000 yenow, ale sa bardzo dlugie kolejki. Z
      mojego przedszkola jestem bardzo zadowolona. Przede wszystkim dlatego, ze ma
      duza przestrzen do zabawy tak wewnatrz budynku jak i plac zabaw. Niestety wiele
      przedszkoli nie dysponuje taka przestrzenia. W grupie Gentaro jest 9 dzieci i 2-
      3 panie. Panie opiekunki codziennie, w specialnym zeszyciku, zapisuja jak sie
      dziecko bawilo, czy bylo wesole czy smutne, ile kupek zrobilo itp. Bardzo mi
      sie to podba bo jest to rodzaj pamietnika. Zlobek jest razem z przedszkolem
      (moje dziecko to jeszcze w zlobku - 17 miesiecy) co jest bardzo dobre, bo moje
      dziecko rozwija sie wprost niesamowicie. Dzieci maja zajecia gimnastyczne,
      muzyke, rytmike. Na pocztatku miesiaca dostajemy dokladny spis planowanych
      zajec, jadlospis itp. Dzieci codziennie rano pomagaja sprzatac przedszkole.
      Jest to bardzo japonskie bo w szkole podstawowej w ktorej pracuje nie ma
      sprzataczek a sprzatja dzieci. Jestem bardzo zadowolona z przedszkola do
      ktorego chodzi Gentaro. Przemile panie, Geniu szczesliwi, a ja mam troche czasu
      dla siebie. Jesli bedziesz chciala wiedziec cos wiecej to napisz na moj adres
      prywatny iza2@nirai.ne.jp
      Pozdrawiam
      Iza
      • mammamija Re: Przedszkola na świecie 17.08.03, 14:39
        Dzięki Iza...
        Znam Cię trochę z eDziecka- kiedyś gadałyśmy na czacie.
        Pozdrowienia dla ślicznego synka.
        Mammamija
      • mammamija Re: Przedszkola na świecie 16.09.03, 18:47
        Ciągnę do góry...
        wink))))))))))))))
        mammamija
    • wioleta4 Re: Przedszkola na świecie 17.09.03, 07:38
      We Francji przedszkola sa za darmo!
      Warunkiem przyjecia jest to ,ze dziecko musi samo sie zalatwiac.
      Z reguly sa ladnie polozone,z ogrodkami,bylam tylko w kilku wiec nie mam
      szczegolowych informacji,ale z tego co widzialam,i wiem od kolezanek warunki
      sa idealne.
      Tutaj zadkoscia jest brak miejsca w przedszkolu,natomiast przyjecie do zlobka
      (platne w zaleznosci od dochodow)graniczy z cudem.
      • mammamija Re: Przedszkola na świecie 18.09.03, 19:15
        Dzięki, ale czy mogłabyś coś więcej o tym przedszkolu?
        Jak jest we Francji? Czy wszystkie państwowe przedszkola są bezpłatne?
        A co z jedzeniem?
        Mammamija
      • etienisa Re: Przedszkola na świecie 18.09.03, 20:50
        Dodam , jezeli chodzi o panstwowe przedszkola francuskie, przyjmuja dzieci od
        3 do 6 lat, nie sa obowiazkowe, ale 90% dzieci jak nie wiecej do nich
        uczeszcza, sa za darmo, placi sie tylko za posilki, ewentualnie zajecia
        pozaszkolne (po 16.30 i srody, gdy przedszkola nie ma), ale grupy moga byc
        bardzo liczne (do 30 dzieci na jedna przedszkolanke +pomoc), sa realizowane
        programy, jak najbardziej, generalnie jestem zadowolona
        • maugosia Re: Przedszkola na świecie 18.09.03, 23:52
          to ja dla odmiany z Irlandii i to bardzo na swiezo, bo dzis po raz pierwszy
          bylam z synkiem w przedszkolu.
          Ogolnie rzecz biorac w Irlandii jest bardzo malo przedszkoli panstwowych, sa
          takze zrzeszone przez rozne organizacje lub domowe (w efekcie najczesciej
          wynajmuje sie po prostu opiekunke-babcie). Ceny: od. 3 euro/h w gore - tj
          ok.500-600 euro miesiecznie. Mam przed soba broszurke mojego przedszkola:
          dzieci w wieku 0-1 lat - na kazde 3 dzieci 1 osoba dorosla, 1-3 lata - 6
          dzieci/1 os. dor., 3-6 lat 8 dzieci/1 os. dor. (zgodnie z zaleceniami Health
          Board). Rodzic moze byc z dzieckiem o kazdej porze, nie wolno przynosic
          wlasnych zabawek, odbior dziecka tylko przez znane/opisane w kwestionariuszu
          osoby, wejscie przez domofon, uwzgledniaja diete dziecka alergicznego.
          Generalnie wyglada to pozytywnie - jest sala zabaw, sala ze zjezdzalnia i
          basenem z pileczkami, jadalnia. Obok malenki zamkniety plac zabaw (ale z tego
          co wiem dzieci rzadko tam bywaja). Dzieci ogladaja tv lub video - nie wiem w
          jakim wymiarze czasowym. Te ktore chca moga spac na specjalnych lezaczkach.
          Dzieci chore zakaznie lub z temp. pow. 38 st. maja byc natychmiast odebrane z
          przedszola - nie podaje sie lekow z wyjatkiem dlugoterminowych typu przeciw
          astmie. Jednak z tego co widzialam dzieci mocno zakatarzone lub kaszlace to w
          przedszkolu/szkole norma.

          Widzialam wczesniej inne przedszkola - to wyglada nienajgorzej. Ogolnie
          sytuacja tutaj nie jest za ciekawa - male sale, zadnych placow zabaw! i to
          ogladanie filmow - dla mnie zgroza.
          Co do zywienia - zaleca sie (rowniez w szkolach) nie dawanie dzieciom napojow
          typu coca-cola, czekoladowych batonikow i chipsow - trudno to od rodzicow
          wyegzekowawac, bo to podstawa wyzywienia irlandzkiego dziecka, hmm

          pozdrawiam
          maugosia

          www.album.com.pl/album.php?id=1704
          www.maugosia.republika.pl
          • mammamija Re: Przedszkola na świecie 19.09.03, 20:33
            Bardzo dziękuję i proszę o więcej...
            Mammamija
            • fasolka3 Re: Przedszkola na świecie 21.09.03, 13:14
              Niemcy.
              Przdszkola sa panstwowe, prywatne lub utrzymywane przez organizacje ,
              stowarzyszenia, inicjatywy rodzcow. Sa przedszkola Montessori, Waldorff, lesne
              (dzieci siedza caly dzien w lesie), jezykowe, komputerowe, bez zabawek, z
              otwartym konceptem (tzn., bez grup), integracyjne (dla dzieci niepelnosprawnych
              i zdrowych) dla dzieci tylko przedszkolnych lub od 0 do 12 lat. Niesamowita
              rozmaitosc. Czlowiek sie nabiega, zanim znajdzie cos dla siebie.
              Przedszkoli jest duzo, zlobkow jak na lekarstwo.
              Dla moich dzieci wybralam przedszkole ze zlobkiem i swietlica dla dzieci
              szkolnych. Koncept otwarty. Dzieci moga wybrac , w ktorym pomieszczeniu sie beda
              bawic.
              Podam przyklad: ostatnio byl "dzien jablka". W jednym pomieszczeniu spiewali i
              tanczyli "In meinem kleinen Apfel", w drugim wycinali jablka, w trzecim czytali
              i robili Stuhlkreis (dyskusje) na temat zbiorow, jesieni itp, w czwartym
              przygotowywali salatke z jablek. Poza tym jest piekny duzy ogrod z placem zabaw,
              malym boiskiem do gry w pilke nozna, wlasnym ogrodkiem, o ktory troszcza sie
              dzieci. Raz w tygodniu muzykowanie, gimnastyka, angielski za doplata.
              Oplaty : 116 € caly dzien + 2,80€ za posilek popoludniowy. Otwarte od 7.00 do
              17.00.
              jestem b. zadowolona z mojego przedszkola.
              FFF
              • anetta114 Re: Przedszkola na świecie 04.10.03, 15:22
                new york
                moje dzieecko chodzi do zlobko przedszkola, bo sa tam dzieci od 3 miesiecy do 5
                lat. jest to rpzedszkole prowadzone przez pielegniarke, ktora wynajumuje taki
                normalny dom i tam to wszystko sie odbywa. nie ma jakiegos specjalnego
                programu, chociaz od pazdziernika te starsze dzieci ucza sie alfabetu, liczenia
                i takich podstaw. mlodsze dzieci w tym czasie sie bawia. chociaz wiem z relacji
                rodzicow ze te mlodsze tez zalapuja to czego ucza sie te starsze. jest
                lezakowanie, na podlodze na materacach od 1-3, ale jak dziecko nie chce spac to
                nie musi , bawi sie w tym czasie w innym pokoju. aha o12 jest lunch.
                atmosfera jest bardzo fajna, nic na sile, dzieci maja duzo swobody ale w
                granicach rozsadku. moja coreczka na poczatku plakala jak ja zostawialam, a
                teraz nie chce wracac do domu. na 3 dzieci jest 1 pani.
                pozdrawiam
                aneta
                • mammamija Re: Przedszkola na świecie 08.10.03, 19:55
                  Bardzo dziękuję i ciągnę do góry prosząc o więcej...
                  Jak jest w przedszkolach prywatnych?
                  Czy bardzo różnią się od tych państwowych?
                  Jak oceniacie personel?
                  mammamija
    • mammamija Re: Przedszkola na świecie 15.10.03, 19:31
      smile))))))))))))))))
Pełna wersja