Dziewczyny,pocieszcie mnie przed porodem(Wlochy)

27.11.07, 10:31
Mieszkam od paru lat w Italii,na przelomie roku urodze tu
synka.Ciaza przebiega wzorowo,chodze na kurs rodzenia-bede rodzic w
Forli.Pomimo to-boje sie nieznanego:bolu skurczy,naciecia krocza,a
potem opieki nad noworodkiem...Pozdrawiam may,ktore maja juz porod
za soba,jak rowniez te,ktore czekaja na ten tajemniczy dzien
rozwiazania...
    • a.hysa Re: Dziewczyny,pocieszcie mnie przed porodem(Wloc 27.11.07, 10:58
      oj nie mertw sie pojdzie jak po masle. ja coprawda we wloszech nie
      rodzilam ale porod w sumie milo wspominam... jak juz zobaczysz swoje
      malenstwo to i o bolu zapomniesz... nie martw sie dasz rade


      pozdrawiam i daj znac jak juz urodzisz.
    • anula2204 Re: Dziewczyny,pocieszcie mnie przed porodem(Wloc 27.11.07, 11:00
      witaj,ja mieszkam w niemczech termin mam na 18 grudna,czym blizej
      tym bardziej myslisz i sie boisz.to moj drugi porod oj pierszy byl
      straszny ale gdy dzidzius jest juz na tym swiecie z toba szybko
      zapominasz.wszystko bedzie dobrze...pozdrawiam
    • teo32 Re: Dziewczyny,pocieszcie mnie przed porodem(Wloc 27.11.07, 12:55
      ja rodzilam we wloszech (piemont)
      i musze przyznac ze sam szpital, podejscie lekarzy, polozne,
      wyposazenie jak i same srodki do pielegnacji noworodka i swiezej
      mamy sa po prostu IDEALNE!!
      naprawde!
      choc rodzilam cala noc polozna byla usmiechnieta, spokojna i zawsze
      do dyspozycji
      lekarz ktory mnie prowadzil rowniez pojawil sie w momencie kiedy byl
      potrzebny
      mialam do wyboru i sposob i miejsce gdzie chce rodzic
      byl ze mna moj M
      wszystkie srodki pielegnacyjne dla malucha na miejscu,
      w lazience wszystkie potrzebne dla kobiety w tym momncie srodki
      higieniczne i dezynfekcyjne...
      szpital publiczny!!!
      opieka nad maluchem tez super
      jesli chcesz miec dziecko przy sobie, stoi obok
      jesli nie czujesz sie najlepiej i wolisz by pielegniarki mialy nad
      nim oko zostawiasz w "zlobku noworodkowym" i w kazdej chwili mozesz
      do niego podejsc, zabrac go... itd
      osobiscie bylam badzro zadowolona
      i choc rodzilam 17 godz, bez zadnych srodkow znieczulajacych ,
      calkowicie silami natury z perspektywy czasu uwazam ze to
      najpiekniejsza rzecz w zyciu!!
      zycze powodzenia i jak najkrotszego porodu!! smile
      pozdrawiam smile
    • parole_parole Re: Dziewczyny,pocieszcie mnie przed porodem(Wloc 27.11.07, 14:13
      Nie boj sie, zreszta i tak juz nie masz wyjscia, musisz przez to przejsc smile
      Niekoniecznie musza Cie naciac, zrobia to na pewno tylko wtedy, jesli bedzie
      trzeba. Naciecia sie nie czuje, bo tna w szczycie skurczu. Potem moze Cie
      szczypac, bolec, ciagnac itp., ale to bardzo indywidualna sprawa z tym gojeniem.
      Mnie gojace sie naciecie bolalo bardzo, a kolezanka mowila, ze nic ja nie
      bolalo. Co do skurczy, to ja sobie caly czas powtarzalam, ze bedzie jeszcze
      gorzej... az sie nagle skonczylo smile Takie podejscie chyba pomoglo mi przetrwac,
      a w sumie chyba z 19 godzin to trwalo i rodzilam bez znieczulenia. Ja tez sie
      balam czy podolam opiece nad noworodkiem, czy bede umiala, ale to jest
      instynktowne, zobaczysz sama smile Nie rodzilam we Wloszech, ale kolezanka z Wloch
      juz Ci tu napisala jak fajnie sie tam rodzi, jak komfortowo. Wiec nie zamartwiaj
      sie! To naprawde da sie przezyc! Jesli o mnie chodzi, to mimo trudnego porodu
      wolalabym rodzic 10 razy niz tak dlugo chodzic w ciazy. Choc ciaze mialam
      wzorowa, to jednak 9 miesiecy to jest strasznie dluuugo!
Pełna wersja