Dodaj do ulubionych

zyjecie na stale w Niemczech..........

IP: *.ibc.de.easynet.net 22.12.01, 11:32
no wlasnie i podoba sie wam? czy chcielibyscie wrocic lub to zrobicie
w najblizszym czasie; jak ukladaja sie wam kontakty z niemcami w pracy
i w czasie wolnym, jest tu troche za "pokojnie", malo "action" tak mi sie wydaje
czy ustabilizowane, a wiec nudne i plaskie zycie z zabezpieczeniem materialnym
z zimnymi ludzmi, ktorzy jak sie smieja to "susza zeby" to jest to?
Dla niewtajemniczonych powiem tylko, ze jestem tu juz 12-cie lat, ale wiedzac
co mnie tu czeka na pewno bym nie wyemigrowal....a z drugiej strony nie mam
do kogo do Polski wrocic i to jest moj dylemat...
Obserwuj wątek
    • Gość: Arek Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.pppool.de 22.12.01, 19:29
      Ja wyemigrowalem w 1989 roku, wiec pewnie jak i ty. Mnie sie w Niemczech bardzo
      podoba i uklada. Co prawda tez nie mam do czego wrocic do Polski, ale i tak bym
      tego nie zrobil! Mam kontakty z Niemcami, zawodowo i prywatnie. Sa to w
      wiekszosci tacy sami ludzie jak i my. Trzeba tylko zaczac te kontakty, ty
      wygladasz mi na odludka z kompleksami Polaka w Niemczech i to jest blad! O
      materialnej stronie nie musze chyba mowic! A dodatkowy plus to bliskosc Polski
      dla teskniacych, a tego szczegolnie zazdroszcza nam ci z ameryki!!!!!
      Czlowieku wiecej radosci zycia, jeczenie i marudzenie nic tu nie pomoga.
      Podjales decyzje, wiec idz za ciosem, pamietaj zyjesz tylko raz, i chcesz to
      zycie przemarudzic?
      • Gość: amika Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.01, 20:24
        Popieram Arka.Zyje tu od 10 lat i nie narzekam.Tesknota juz dawno gdzies
        znikla.Wystarczy, ze pojedziesz na kulka dni do >Polski to chyba sie ockniesz.
        Co ta kochana Polska nam dala.A ludzie, Polacy tylko na pozor sa pogodniejsi,
        lepsi, przyjacielscy od Niemcow.TU moze czasem i nudno, ale masz kase skocz
        sobie do pabu, popacz na ludzi , to tacy sami jak my.W Niemczech jest
        najfajniej w calej Europie zach, bo jest czysto, dbaja o ludzi, w rzadzie nie
        ma az takich przewrotow jak w Polsce, nie wspomne juz o traktowaniu tu
        pacjentow w szpitalach.Chlopie, glowa do gory, jest super.
      • Gość: helm Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.ipt.aol.com 23.12.01, 03:05
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > Ja wyemigrowalem w 1989 roku, wiec pewnie jak i ty. Mnie sie w Niemczech bardzo
        >
        > podoba i uklada. Co prawda tez nie mam do czego wrocic do Polski, ale i tak bym
        >
        > tego nie zrobil! Mam kontakty z Niemcami, zawodowo i prywatnie. Sa to w
        > wiekszosci tacy sami ludzie jak i my. Trzeba tylko zaczac te kontakty, ty
        > wygladasz mi na odludka z kompleksami Polaka w Niemczech i to jest blad! O
        > materialnej stronie nie musze chyba mowic! A dodatkowy plus to bliskosc Polski
        > dla teskniacych, a tego szczegolnie zazdroszcza nam ci z ameryki!!!!!
        > Czlowieku wiecej radosci zycia, jeczenie i marudzenie nic tu nie pomoga.
        > Podjales decyzje, wiec idz za ciosem, pamietaj zyjesz tylko raz, i chcesz to
        > zycie przemarudzic?

        Nie mysle zeby ktokolwiek z Ameryki zazdroscil wam pobytu w Reichu, raczej jest
        odwrotnie to wy siedzac w Reichu jestescie tam cale zycie AUSLANDERAMI znam ten
        kraj [Reich] osobiscie spedzilem tam kawalek czasu. Tam bedziesz cale zycie
        nawet jesli masz obywatelstwo nr. 3 i Auslanderem bo twoje polskie nazwisko
        bedzie cie zdradzac o tym ,chyba ,ze usuniesz je z listy lokatorow w budynku w
        ktorym mieszkasz jak to co niektorzy rodacy robia . Gastarbietery i Auslandery
        to jest zmora tego kraju Turki, Jugole,Ukraincy sa sola w oku tego panstwa i
        masowo spychani na margines spoleczenstwa, a prace za pare fenigow to wlasnie sa
        dla nich. Kazdy Niemiec patrzy z uwielbieniem na USA [spotykam ich tu masowo
        odwiedzajacych Floryde itp.] i marzy o takim poziomie zycia w swoim Reichu, o
        wielkich wygodnych amerykanskich samochodach, stylu zycia itp. o czym nie tylko
        oni ale juz wy Auslanderzy szczegolnie mozecie zapomniec na wieki wiekow, amen.
        A co do bliskosci to bilet lotniczy z Chicago czy NYC kosztuje tylko !!!! 400$
        to przecietny robotnik POLISH-AMERICAN moze latac za swoja TYGODNIOWA wyplate
        co tydzien do Warszawy i jezszce mu starzcy na dobry ubaw na Starowce, co nie
        mozna powiedziec o wystraszonych pseudo niemcach sciskajacych swoje fenigi i na
        pozyczonym na 24 godziny z wypozyczalni samochodem udajacym w Polsce "eine
        werden reiche Mensh" by po powrocie do Reichu siedziec pokornie przytakujac
        Helmutom wkolo "ja.ja,ja,ich bin eine volksdeutche auch" My tu w Ameyce jestesmy
        Dumni ze swego pochodzenia co nie da sie powiedziec odwrotnie. MARRY
        CHRISTMAS !!!!!!!!!! rowniez i dla was za Odra !!! -henio- dawniej helm.
          • Gość: toni do helm-a IP: *.kat.forthnet.gr 23.12.01, 09:04
            czego mozemy wam zazdroscic ty glupku tych przedluzaczy waszych kutasow<auta>
            zgoda ze jakas czesc cos tam zrobila i czegos sie dorobila ale to i w niemczech
            tak jest i w zairze i w bangladeszu .
            ale wiekszosc to marnie przednie zyje z dnia na dzien,
            a jak was szanuja to my wiemy , jest dosyc filmow o was
            o polonii mam na mysli.
            i jak czesto przyjezdzacie to tez wiemy trzesilapy jedne pomimo tych
            rewelacyjnych cen jak ty uwazasz, tak ze nie podniecaj sie za bardzo bo nie
            masz czym .
            A teraz zapierdalaj do kuchni i obieraj tego indora ty zboku jeden.
            • Gość: helm Re: do helm-a IP: *.ipt.aol.com 23.12.01, 17:21
              Gość portalu: toni napisał(a):

              > czego mozemy wam zazdroscic ty glupku tych przedluzaczy waszych kutasow<auta
              > >
              > zgoda ze jakas czesc cos tam zrobila i czegos sie dorobila ale to i w niemczech
              > tak jest i w zairze i w bangladeszu .
              > ale wiekszosc to marnie przednie zyje z dnia na dzien,
              > a jak was szanuja to my wiemy , jest dosyc filmow o was
              > o polonii mam na mysli.
              > i jak czesto przyjezdzacie to tez wiemy trzesilapy jedne pomimo tych
              > rewelacyjnych cen jak ty uwazasz, tak ze nie podniecaj sie za bardzo bo nie
              > masz czym .
              > A teraz zapierdalaj do kuchni i obieraj tego indora ty zboku jeden.

              Prawda w oczy kole !!!! - jedynym twoim argumentem sa niecenzurowane slowa,bo
              nic innego marny czlowieczku nie masz,nie zamierzam podejmowac rynsztokowej
              dyskusji z kim kolwiek z Reichu, twoj jezyk i styl pisania swiadzcy o twoim
              prymitywiznie a fakty przedstawione wyzej przez mnie sa czysta prawda, stad tak
              wsciekla reakcja na wszystko. Kiedy wam pewnego dnia wysikaja farba na scianie
              budynku gdzie mieszkasz "AUSLANDER RAUS !!!!!" i wrzuca koktajl molotowa przez
              okno jak to zrobili juz Turkom i Jugolom w Bremie czy Hanoverze , wtedy sie
              obudzisz i przyznasz racje - ale to twoje zmartwienie, no to Wesolych Swiat !!!
              lub Sieg Heil !!!jak wolisz ? rowniez Froche Wiennachten !! nie zamierzam
              prowadzic dalej glupawej dyskusji z kimkolwiek o ptasim mozgu. Bye !!
              • Gość: u92 Re: do helm-a IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.01, 18:45
                helm smile
                Fajna wypowiedz,super ale Ty jestes z Ameryki a tu prosza o wypowiedz ludzi
                mieszkajacych w Niemczech ?!. Jest wiele racji w tym co piszesz ale Twe
                Rozumowanie jest troche bledne.Nie sciskam fenigow( nie przywiazuje znaczenia
                do pieniedzy) jest to typowe dla przedstawicieli tego Volku,nie wylanczam
                telefonu i nie spuszczam zaluzji w oknach jak chce sie nachlac !!!
                Jak kogos zapraszam do siebie to nie mowie " Przyjdz do mnie po objedzie zebys
                zdazyl na kolacje do domu ".
                Jak slysze glupawe "Ausländer raus" to mowie ze nie mam nic przeciwko ,niech
                ten co to krzyczy wy......a ,albo niech trzyma pysk bo ja jestem u siebie
                (miasto co teraz mieszkam przed wiekami nalezalo do slowian)i to on moze sie
                wynosic.Najczesciej dostaja oczy wielkosci 5 markowek jak im to mowie. Na
                pytanie skad jestem? ( zlosliwy ton) odp ." Jestem japonskim cyganem smile))"
                Z racji zawodu mam b.duzo do czynienia z roznymi ludzmi i szybko wylapuje jakie
                jest jego nastawienie do mnie .Nie musze " czapkowac przed szefem" sam mam
                wlasna firme.Wielu moich kumpli pozakladalo wlasne firmy i sa cenionymi
                fachowcami.Ludzie beda tacy do ciebie jak sobie pozwolisz !!!
                Najczesciej pluja na auslanderow ci super niemcy co ich zadawalaja 2 piwa
                dziennie i telewizor w jakiejs smierdzacej budzie z socjalamtu.Kiedys przed 3
                laty popedzono tych skrzywdzonych przez los niemcow do zbioru kapusty na
                polnocy niemiec.Efekt chlopi pozakladali arbeitsamtowi sprawy sadowe za nie
                zebrane plony na polach.Teraz nikt tam nie wpadnie na pomysl zeby wyslac
                nagonke na pracujacych na polach!Moze byc 100 donosow( ulubione zajecie
                tubylcow)ze tam robia na czarno Polacy ,Arbeitsamt,policja,politycy,sa slepi i
                glusi nikt nic nie widzi!!!

                helm zdrowych swiat .-)
                  • jacky1 Re: do u92 16.02.02, 19:59
                    Jestem już w Niemczech prawie 10 lat.To jest jak narkotyk.Ciągle mówię,że czas
                    wracać i ciąle tutaj jestem,bo jest praca i kasa,ale w środku jestem rozdarta-
                    tam są rodzice-coraz starsi i znajomi.Tutaj niby też są znajomi,ale sprawzeni
                    tylko w dobrych czasach.................
                    Pozdrawiam
        • Gość: Arek Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.pppool.de 23.12.01, 19:03
          Gość portalu: helm napisał(a):

          > to przecietny robotnik POLISH-AMERICAN moze latac za swoja TYGODNIOWA wyplate
          > co tydzien do Warszawy i jezszce mu starzcy na dobry ubaw na Starowce, co nie
          > mozna powiedziec o wystraszonych pseudo niemcach sciskajacych swoje fenigi i na
          >
          > pozyczonym na 24 godziny z wypozyczalni samochodem udajacym w Polsce "eine
          > werden reiche Mensh" by po powrocie do Reichu siedziec pokornie przytakujac
          > Helmutom wkolo "ja.ja,ja,ich bin eine volksdeutche auch" My tu w Ameyce jestesm
          > y
          > Dumni ze swego pochodzenia co nie da sie powiedziec odwrotnie. MARRY
          > CHRISTMAS !!!!!!!!!! rowniez i dla was za Odra !!! -henio- dawniej helm.
          Najpierw naucz sie angielskiego wtedy mozemy pogadac!
          www.merry-christmas.com !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          To twoje MARRY to moze twoja dziewczyna???????????????????????????????????????????
          I tacy niedouczeni sa ci nasi rodacy w tej ameryce! Dlatego wypisujesz takie
          brednie!!!!!!!!!!!!!
          Wesolych Swiat, albo Frohe Weihnachten jak wolisz.

          • Gość: ESL o wyzszosci swiat wielkiejnocy... IP: *.sympatico.ca 23.12.01, 19:22
            Nie mieszkam w Niemczech wiec prosze z gory o wybaczenie, ze cos napisze.
            Wydaje mi sie jednak, ze to, o czym napisal autor watku nie dotyczy wylacznie tych, ktorym dobrze jest
            w Niemczech.
            Mnie jest dobrze w Kanadzie. Wygodnie, czysto, bezpiecznie i faktycznie od czasu do czasu - nudno. Ta
            nuda jest oczywiscie czyms bardzo trudnym do zdefiniowania, bo przeciez ... moje nastoletnie dzieci
            dostarczaja mi nieustannych "atrakcji" w zyciu domowym, mam ciekawa i czasem wrecz fascynujaca prace
            w zawodzie, ktory jest moja pasja i hobby, mam grono przyjaciol i znajomych o bardzo roznym
            pochodzeniu, co dostarcza wielu interesujacych przezyc, podrozuje po Kanadzie i po swiecie, i ogolnie
            powinno byc wszystko super.
            A przeciez gdzies jest czasem ten glos "z dna", ktory przypomina cos z Polski, jakies stanie kilka godzin
            w kolejce po karpia czy papier toaletowy, jakies wspinaczki w Tatrach w przemakajacych pionierkach,
            jakies inne momenty, ktorych smak jest nie do przywrocenia za zadne pieniadze. W zadnym chyba kraju.
            I to jest chyba ten (wewnetrznie sprzeczny) problem tych z nas, ktorym jest dobrze na emigracji - jest
            nam wygodnie i szczesliwie wiec skad ten jakis niedosyt?
            Tu sie nie ma co klocic o wyzszosc zycia w Niemczech nad zyciem w Ameryce czy odwrotnie (Wielkanoc
            vs. Boze Narodzenie!) - problem jest chyba bardziej ogolny i wynika pewnie z niekonsekwentnej ludzkiej
            natury, ktora nie pozwala nam na pelne smakowanie osiagnietych dobr i spelnionych marzen - ciagle jest
            cos, co nas gna i zmusza do kolejnych poszukiwan "zlotego graala", szczescia czy chocby nowego
            adresu.
            Ja Cie, Pixel, rozumiem - niby wszystko jest OK a czasem w duszy tak skuczno...
      • Gość: pixel Re: zyjecie na stale w Niemczech..........do Arka. IP: *.ibc.de.easynet.net 25.12.01, 14:43
        dziekuje za szcera wypowiedz, skad wiesz, ze mam kompleksy???
        przeciez to jest wolne forum i kazdy moze powiedziec, napisac co chce,
        ze ja mam tego typu odczucia, nie wydaje mi sie, ze to jest zle...
        I tak samo nie wydaje mi sie bys mogl to ocenic <na podstawie twego postu>
        co w mojej glowie siedzi i jakie doswiadczenia zdobylem w tym kraju,
        no chyba ze naprawde jestes psychologiem....jesli tak gratuluje..<...>

        Co do wspolzycia z Niemcami powiem na ten temat, oczywiscie mozna z nimi
        rozmawiac, zaprzyjaznic, ale predzej lub pozniej "ten polski zlodziej
        samochodow" zostanie przez nich ujawnione w tej czy innej formie....
        Naturalnie, ze TY nie masz z nimi ABSOLUTNIE zadnych problemow, ani jezykowych,
        socjalnych, towarzyskich,etc., rozumiem ciebie, niestety jest tutaj /Niemcy/
        b. wielu ludzi takich jak ty, ktorych stac tylko na wykonywanie tych
        najprostszych lub niechcianych przez innych prac, jak mozesz miec wiec problemy
        ze swoim pracodawca, jesli kopiesz doly golymi rekami bez rekawic
        lub podmywasz dupy starcom na nocce w Altenheim'ie, ale sprobuj, w co w twoim
        przypadku watpie, ruszyc swoja glowa i zrobic cos kreatywnego w swojej pracy,
        zakladajac, ze nie sprzatasz, myjesz podlogi lub dupy, ukladasz w regaly itp.,
        jesli nie znasz tego odczucia, powiem ci z wlasnego dosw., ze od razu
        sa ONI podejrzliwi, jak to "Polak i mysli??" - takie jest niestety zdanie o nas
        w tutejszym spoleczenstwie, tego nie da sie zmienic, a bandy tego typu ludzi,
        co ponizszy "polonus" - szkalujacy dobre imie ludzi pracowitych i wazne,
        uczciwych, kradnacy w sklepach doslownie wszystko i wszedzie, do tego
        wytwarzajacy o NAS tu mieszkajacych zla opinie - dopejniaja ten caly obraz,
        a ha zapomnialem jeszcze o tej naszej wspanialej zyczliwosci, wystarczy
        ten watek tylko dokladnie sobie przeczytac, ile tu wulgaryzmu, wrogosci,
        chamstwa i prymitywnego pospolstwa, niestety rowniez w TWEJ historii,
        dlatego z tego calego ogolu co napisalem, watpie w to by ci ktos w Ameryce
        powiedzial "ty polski zlodzieju"......albo "ty tez jestes Europejczyk, ale ten
        gorszy", to ostatnie uslyszalem od Holendra....
    • Gość: karol w. do helma ... IP: *.sympatico.ca 24.12.01, 01:07
      nie rozumiem dlaczego sie tak zoladkujesz. jest wielu polakow-cierpietnikow i
      narzekaczy w niemczech jak i w stanach, tak jak jest wielu w niemczech, ktorym
      tam sie podoba. wszystko zalezy od postawy i podejscia do swiata, a to u wielu
      rodakow jest do dupy. poza tym, sadzac po twoich bledach ortograficznych, masz
      klopoty i z niemieckim i z angielskim. moze czas wiec wracac do pyrlandii ?
      • Gość: helm Re: do helma ... IP: *.ipt.aol.com 24.12.01, 03:17
        Mialem sie nie wlaczac lecz chce tylko powiedziec dla nick U92 - dziekuje !!!
        bardzo madry wpis zgadzam sie z takim punktem patrzenia,choc moglbym dorzucic
        jeszcze swoje trzy grosze nie chce tego robic ze wzgledu na swiateczny
        nastroj. Natomiast co do p. Karola i jego wpisu nadmienie tylko ze nikt tu sie
        nie zoladkuje, cala drobna sprzeczka zaczela sie od slow goscia ktory uzyl
        slow cytuje "szczegolnie zazdroszca nam ci z ameryki" koniec cytatu [ prosze
        sprawdzic tok rozmowy od poczatku, potem zaczely sie wulgarne slowa jako
        argument w rozmowie. Co do znajomosci jezyka obcego nie mysle ze ktokolwiek z
        was jest orlem, w czasie pisania na klawiaturze komputera wszyscy popelniaja
        przejezyczenia nawet w mowie ojczystej a skad innej., a czy ktos ma jechac w
        taka czy inna stronne takie sugestie zostawcie w kregu wlasnej rodziny. Tym
        razem naprawde ZDROWYCH Swiat !!!
        • Gość: Arek Do hełma albo henia prymitywa IP: *.pppool.de 25.12.01, 00:28
          Gość portalu: helm napisał(a):

          > Mialem sie nie wlaczac lecz chce tylko powiedziec dla nick U92 - dziekuje !!!
          > bardzo madry wpis zgadzam sie z takim punktem patrzenia,choc moglbym dorzucic
          > jeszcze swoje trzy grosze nie chce tego robic ze wzgledu na swiateczny
          > nastroj. Natomiast co do p. Karola i jego wpisu nadmienie tylko ze nikt tu sie
          > nie zoladkuje, cala drobna sprzeczka zaczela sie od slow goscia ktory uzyl
          > slow cytuje "szczegolnie zazdroszca nam ci z ameryki" koniec cytatu [ prosze
          > sprawdzic tok rozmowy od poczatku, potem zaczely sie wulgarne slowa jako
          > argument w rozmowie. Co do znajomosci jezyka obcego nie mysle ze ktokolwiek z
          > was jest orlem, w czasie pisania na klawiaturze komputera wszyscy popelniaja
          > przejezyczenia nawet w mowie ojczystej a skad innej., a czy ktos ma jechac w
          > taka czy inna stronne takie sugestie zostawcie w kregu wlasnej rodziny. Tym
          > razem naprawde ZDROWYCH Swiat !!!

          Nie zwalaj na bledy klawiatury! Jezeli zyjesz w Stanach to powinienes umiec
          przynajmniej podstawy twojego nowego jezyka ( w twoim przypadku english ).
          Moj syn chodzi do 6-tej klasy w "Reichu" i smial sie z ciebie caly dzien.
          On uczy sie angielskiego 2 lata ale takiego błędu by nie zrobił!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Wesolych Swiat.

            • Gość: Arek Re: Do hełma albo henia prymitywa IP: *.pppool.de 25.12.01, 00:56
              Gość portalu: sdf napisał(a):

              > Jebane folksdojcze.Niedlugo beda was mordowac.Koniec z darmowym zyciem na koszt
              >
              > podatnika niemieckiego.
              Ales sie zdenerwowal chlopcze! Idz spac moze ci przejdzie ty polska swinio!!!!!
              Smierdzisz wódą az tu!!!! fuj chyba kupiles od ruskow na targu, to cud ze jeszcze
              widzisz te twoja klawiature!!! (Volksdeutsche jak juz pierdolony polusie)

              • Gość: XXX Re: Do hełma albo henia prymitywa IP: *.we.mediaone.net 25.12.01, 03:13
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > Gość portalu: sdf napisał(a):
                >
                > > Jebane folksdojcze.Niedlugo beda was mordowac.Koniec z darmowym zyciem na
                > koszt
                > >
                > > podatnika niemieckiego.
                > Ales sie zdenerwowal chlopcze! Idz spac moze ci przejdzie ty polska swinio!!!!!
                > Smierdzisz wódą az tu!!!! fuj chyba kupiles od ruskow na targu, to cud ze jeszc
                > ze
                > widzisz te twoja klawiature!!! (Volksdeutsche jak juz pierdolony polusie)



                folkswagendojcz zasrany sie odezwal, niemki bym nawet butem nie tknal, owlosione
                smierdzace szmaty z mordami jak bomby glebinowe. folkswagendojcz nie ma szacunku
                u nikogo, ani Polakow, ani Niemcow. Kazdy na ta szmate pluje. za marki sprzedaly
                te smiecie swoje dusze i wlasne pochodzenie, wszystko byleby dostac paszport z
                czarna garbata na wpol zdechla wrona.

                TFU !
                • Gość: Carioca Re: Do hełma albo henia prymitywa IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.01, 13:28
                  Do XXX i dla tych co mysla podobnie.

                  > " folkswagendojcz zasrany sie odezwal, niemki bym nawet butem nie tknal,
                  owlosione
                  smierdzace szmaty z mordami jak bomby glebinowe. folkswagendojcz nie ma
                  szacunku
                  u nikogo, ani Polakow, ani Niemcow. Kazdy na ta szmate pluje. za marki
                  sprzedaly
                  te smiecie swoje dusze i wlasne pochodzenie, wszystko byleby dostac paszport z
                  czarna garbata na wpol zdechla wrona.

                  TFU ! >"


                  Brawo ! Jestem zachwycona Twoim wpisem.
                  Coz za wspaniala szczerosc, jak tylko pozazdroscic.
                  Dzieki za wspanialy bukiet kwiatow. Swieta...to jest to, otrzymuje sie prezenty
                  nawet od osob ktorych sie nie zna.
                  Naprawde wybierasz sobie znajomosci w zaleznosci od tego jakie posiadaja
                  obywatelstwa, a moze tez reagujesz na kolor skory ?.
                  Wiesz co, zal mi Ciebie.
                  Jak bede podrozowac po swiecie, a robie to czesto ( Stany, Australia, Canada to
                  moje uwielbione miejsca ) i ktos mnie zapyta na dzien dobry o pochodzenie i
                  obywatelstwo w jezyku polskim, pomysle o Tobie !.
                  Jestem w niemczech od 13 lat, posiadam obywatelstwo polskie i niemieckie. Nie
                  wstydze sie, ze urodzilam sie w polsce i glosno o tym mowie.
                  Opuscilam polske z tych lub innych powodow, ale to dla Ciebie nieistotne -
                  opinie masz juz wyrobiona o mnie, co widac powyzej.

                  Cos z czasow, kiedy jeszcze nie myslalam o zamieszkaniu w niemczech :

                  Jestem w sklepie, znam niemiecki na tyle; aby sie dogadac.
                  Ogladam cos tam... i nagle slysze rozmowe dwoch rodakow :
                  > 1. Pospiesz sie, kupujesz to czy nie ?.
                  > 2. Poczekaj chwile, nie widzisz, ze ta kurwa niemiecka ma to w lapach !?.
                  > 1. Wyrwij tej niemrze to z lap i zaplac, bo nam autobus ucieknie !.

                  P.s. bylam takim samym turysta jak oni, a moja wina bylo, ze przybylam innym
                  autobusem. (no comments)

                  Z Swiatecznymi zyczeniami...Carioca

                  • Gość: pixel Re: zyjecie na stale w Niemczech... IP: *.ibc.de.easynet.net 26.12.01, 11:49
                    to niestety fakt, co niektore osoby tutaj "o nas" zyjacych w Niemczech
                    napisaly, sam tego rowniez doswiadczylem i powiem tylko od Polakow
                    z dala, jak rozmowa, to tylko o tym co nowego ostatnio kupili, by sie chwalic
                    lub jak tam z praca, lub ile to pieniedzy w Polsce wydali (nie podajac mimo
                    chodem, ze caly rok na te dwa tygodnie oszczedzali), prymitywne gadki
                    tylko narzekania i ciagle niezadowolenie, lub calkiem inna skrajnoasc
                    wszystko super, b. dobre kontakty z Niemcami, swietny job itp.
                    jak juz wyzej wspomnialem jesli sie podciera starcom dupy w Altenheimie....
                    bo nawet Turki tego robic nie chca...to wtedy naprawde jest wszystko super..
    • Gość: Carioca Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.01, 16:06
      Zyje w niemczech, ale nie mysle o powrocie do polski, a dlaczego ? hmmmm....

      Pozostaly wspomnienia, tak...hehh...juz tylko wspomnienia.
      Bedac czesto w polsce zauwazylam; ze to juz nie to sad.
      Po tylu latach nastapil brak wspolnego tematu z (bylymi) znajomymi, a zawsze
      tak wiele (!) mielismy sobie do powiedzenia.
      Teraz rozmowa konczy sie na pytaniach: Jak Ci sie powodzi ?. Jak zyjesz ?
      nazekania... co przywiozles ?. Czy mozesz mi zalatwic prace w niemczech ?.
      zycze powodzenia...i pa...
      Nie mozesz pracy dla mnie zalatwic (?). ale ty sie juz zniemczylas, zapominasz
      o rodakach !.
      Rozmowa zimna i oficjalna ... czas zrobil swoje.., a bylismy tak
      blizko...hehh...
      Tu meczy mnie pytanie; ja zmienilam sie ?. Zmienili sie moi przyjaciele ?. A
      moze czas (sytuacja) nas zmienil ?.
      To juz nie Ci sami ludzie, to juz nie te same (romantyczne) uliczki/miejsca,
      ktore tak mile wspominam.
      W zabytkowym (Sopot), pieknym miejscu (na deptaku) wyrosl nowoczesny Mc Donald
      i nie tylko, a molo ginie/gnije w blasku slonca i objeciach fal. Tylko mewy,
      golebie i labedzie pozostaly wierne, ale na jak dlugo ?.

      To razi/przeszkadza/boli, to psuje archtekure miasta, to psuje wspomnienia, no
      coz...postep, juz 2002 rok za chwila moment.
      Z czasem psuje sie wszystko, albo my tez psujemy wiele ? nie dbamy...
      Idziemy za postepem, gonimy..., liczy sie tylko pieniadz i wlasne ja.
      Z tamtych lat pamietam maskotke miasta, jak np. " parasolnik ", ktory byl
      rozrywka/maskotka na deptaku, a teraz...hehh...teraz kroluja zebracy,
      zlodzieje, naciagacze i nie ma sposobu od nich opedzic sie.
      Przepraszam, nie bylo moim celem popsuc marzen/wspomnien innym, to sa tylko
      moje spostrzezenia, jakie doznalam z biegiem czasu.



      • Gość: Maria Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.01, 16:52
        Kochani, powiedzmy sobie szczerze- nie wazne do jakiego kraju sie emigruje,
        wazne w jakiej grupie spolecznej sie laduje. Jest w Niemczech masa Polakow
        ktorzy na skutek marnego wyksztalcenia wykonuja niskoplatne prace, mieszkaja w
        mieszkaniach socjalnych, i albo wiecznie narzekaja ze sa zle traktowani, albo
        uwazaja, ze Pana Boga za piety chwycili. Ale sa tez polscy lekarze,
        naukowcy,pielegniarki, artysci, informatycy, ktorzy dawno juz spacili domki
        jednorodzinne lub mieszkania wlasnosciowe i nie musza wcale, jak pisze Helm
        "usuwac polskich nazwisk z listy lokatorow". Wtopili sie po prostu w niemiecka
        spolecznosc.
        Co do opinii Helma jeszcze- to wydaje mi sie, ze jego znajomosc zycia w Reichu
        nie jest o wiele wieksza od jego znajomosci jezyka niemieckiego, czyli bardzo
        znikoma.
        Mam wielu polskich przyjaciol w USA, w roznych stanach. Stad wiem, ze i tam
        jest podobnie- sa Polacy ktorzy sie nigdy z Jackowa nie wyrwa i sa tacy, ktorzy
        potrafili zrobic kariere , pieniadze i zdobyc wysoka pozycje w spoleczenstwie.
        Oprocz znajomosci jezyka i wysokich kwalifikacji jest jeszcze jedna rzecz
        niezbedna do asymilacji w nowym kraju: otwarcie, wyjscie do ludzi. To my,
        emigranci musimy sie dostosowac do regul kraju, jaki wybralismy, nie mozemy
        zadac, zeby sie Niemcy czy Amerykanie dostosowali do nas. Akceptujmy ich,
        jakimi sa, nie wyszydzajmy ich innego stylu zycia, innego poczucia goscinnosci,
        innej kuchni czy manier. Ale nie rezygnujmy tez z naszych wlasnych tradycji,
        pielegnujmy to, co wynieslimy z domu.
        Ja mieszkam w Niemczech juz 18 lat. Mam nadal polski paszport i niemiecka wize
        stalego pobytu. Tu sie urodzila moja corka. Jezdze czesto do Polski, ale czuje,
        ze moj dom jest tutaj. Mam dobre kontakty z moimi niemieckimi sasiadami, mam
        kilku niemieckich przyjaciol. Nigdy nie czulam sie w zaden sposob
        dyskryminowana. I czesto zycze sobie (co pewno zbulwersuje Helma i innych),
        zeby Polacy choc w polowie byli tak otwarci na swiat i tak tolerancyjni jak
        Niemcy.

        Pozdrowienia dla wszystkich.
        • Gość: amika Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.01, 21:21
          Popieram to co mowi Maria i Carioca(Caroica jak to mozliwe, ze masz dwa
          obywatelstwa???).Ja podobnie jak Maria wciaz mam ob. polskie z wyboru.Jestem tu
          10 lat, mam wlasciwie w wiekszosci przyjaciol niemieckich i czasem
          zastanawialam sie nad ich tolerancja.U nas w Polsce mimo postepu wciaz z pod
          oka spoglada sie na innych, nie mowiac juz o czarnoskorych.Jak traktuje sie
          rumunow, rosjan?Nie wszyscy oni sa zlodziejami i mafia tak jak nie wszyscy
          Polacy sa zlodziejami.A mimo to akurat tak niesamowicie katolicki kraj jakim
          jest POlska wyroznia sie razacym brakiem tolerancji, lubienia czegos co jest
          inne od naszego.Tak jest wlasnie rozumiana "milosc blizniego".
          Mnie czasem draznia glupie uwagi niemcow(i to bardzo wyksztalaconych,
          inteligentnych).Np.czesto jestem chwalona za brak akcentu i do perfekcji
          opanowany jezyk i zdarzylo sie pytanie:"A dlaczego Polacy z regoly tak twardo
          roluja r?"Odpowiadam im, ze w naszym jezyku wymawia sie kazda litere wyraznie a
          oni sami znani sa na swiecie z bardzo dziwnego wymawiania tej litery poza tym
          radze im wsluchac sie w wymowe angielska niemcow na takim kanale telewizyjnym
          jakim jest DW czyli Deutsche Welle.Wystarczy mi kilka sekund aby wyczuc, czy
          komentator to niemiec czy prawdziwy anglik.Akcent ich zdradza jak wiekszosc
          ludzi na swiecie i to mnie tylko razi w niemcach, ze zwracaja oni taka uwage na
          akcent a nie na sam fakt znajomosci jezyka.Nie iwem czy w innych krajach jest
          podobnie, ale ja uwazam to za niesprawiedliwe.Mam znajoma Bulgarke, ktora mowi
          swietnie po polsku i nie zwracam uwagi na jej akcent,ale niemcy sa inni.Poza
          tym jestem zachwycona ich wspaniala opieka medyczna i ich otwartoscia.Czyli sa
          plusy i kilka minusow.Jak wszedzie.Pozdrawiam
            • Gość: __jan Re: Slazacy na stale w Niemczech.......... IP: *.ibc.de.easynet.net 27.12.01, 21:56
              Gość portalu: mmm napisał(a):

              > trzeba tu róznocowac pomiedzy Polakami a slazakami mieszkajacymi w Niemczech.
              > Polak nigdy sie nie wyrzeknie swojej narodowosci.
              > A volkswagendeutsche to przewaznie slonzactwo, które zachlystniete gierkowskim
              > i obietnicami i kartami
              > G, wyjechalo do Niemiec by tam szkalowac Polske.

              kolejny zazdrosnik, ze musi co rok przedluzac wize; prawdziwy Polak -
              - to jedz do siebie spowrotem jak ci tu zle, tu cie przeciez nikt nie trzyma...

              • Gość: ! Re:Spokojnie!To tylko mesco..... IP: *.proxy.aol.com 27.12.01, 22:04
                Gość portalu: __jan napisał(a):

                > Gość portalu: mmm napisał(a):
                >
                > > trzeba tu róznocowac pomiedzy Polakami a slazakami mieszkajacymi w Niemcze
                > ch.
                > > Polak nigdy sie nie wyrzeknie swojej narodowosci.
                > > A volkswagendeutsche to przewaznie slonzactwo, które zachlystniete gierko
                > wskim
                > > i obietnicami i kartami
                > > G, wyjechalo do Niemiec by tam szkalowac Polske.
                >
                > kolejny zazdrosnik, ze musi co rok przedluzac wize; prawdziwy Polak -
                > - to jedz do siebie spowrotem jak ci tu zle, tu cie przeciez nikt nie trzyma...
                >

        • Gość: ........ Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.sympatico.ca 28.12.01, 05:51
          Gość portalu: Maria napisał(a):

          > Kochani, powiedzmy sobie szczerze- nie wazne do jakiego kraju sie emigruje,
          > wazne w jakiej grupie spolecznej sie laduje. Jest w Niemczech masa Polakow
          > ktorzy na skutek marnego wyksztalcenia wykonuja niskoplatne prace, mieszkaja w
          > mieszkaniach socjalnych, i albo wiecznie narzekaja ze sa zle traktowani, albo
          > uwazaja, ze Pana Boga za piety chwycili. Ale sa tez polscy lekarze,
          > naukowcy,pielegniarki, artysci, informatycy, ktorzy dawno juz spacili domki
          > jednorodzinne lub mieszkania wlasnosciowe i nie musza wcale, jak pisze Helm
          > "usuwac polskich nazwisk z listy lokatorow". Wtopili sie po prostu w niemiecka
          > spolecznosc.
          > Co do opinii Helma jeszcze- to wydaje mi sie, ze jego znajomosc zycia w Reichu
          > nie jest o wiele wieksza od jego znajomosci jezyka niemieckiego, czyli bardzo
          > znikoma.
          > Mam wielu polskich przyjaciol w USA, w roznych stanach. Stad wiem, ze i tam
          > jest podobnie- sa Polacy ktorzy sie nigdy z Jackowa nie wyrwa i sa tacy, ktorzy
          >
          > potrafili zrobic kariere , pieniadze i zdobyc wysoka pozycje w spoleczenstwie.
          > Oprocz znajomosci jezyka i wysokich kwalifikacji jest jeszcze jedna rzecz
          > niezbedna do asymilacji w nowym kraju: otwarcie, wyjscie do ludzi. To my,
          > emigranci musimy sie dostosowac do regul kraju, jaki wybralismy, nie mozemy
          > zadac, zeby sie Niemcy czy Amerykanie dostosowali do nas. Akceptujmy ich,
          > jakimi sa, nie wyszydzajmy ich innego stylu zycia, innego poczucia goscinnosci,
          >
          > innej kuchni czy manier. Ale nie rezygnujmy tez z naszych wlasnych tradycji,
          > pielegnujmy to, co wynieslimy z domu.
          > Ja mieszkam w Niemczech juz 18 lat. Mam nadal polski paszport i niemiecka wize
          > stalego pobytu. Tu sie urodzila moja corka. Jezdze czesto do Polski, ale czuje,
          >
          > ze moj dom jest tutaj. Mam dobre kontakty z moimi niemieckimi sasiadami, mam
          > kilku niemieckich przyjaciol. Nigdy nie czulam sie w zaden sposob
          > dyskryminowana. I czesto zycze sobie (co pewno zbulwersuje Helma i innych),
          > zeby Polacy choc w polowie byli tak otwarci na swiat i tak tolerancyjni jak
          > Niemcy.
          >
          > Pozdrowienia dla wszystkich.
          >
          * Dziekuje Ci za madre slowa a moze raczej za zgodna
          opinie. Niektorzy by wlasnie chcieli spolszczyc Niemcow
          mieszkajac na ich terytorium. Nigdy to historycznie nie nastapilo
          a obecnie tez jest to marzeniem zcietej glowy gdyz to
          wlasnie my wpieramy sie do nich ( do Unii), nie odwrotnie. Wytykac
          palcami wszystkim wolno jak tez i sie chwalic. Wazne jest to
          ze nikt nikogo dzisiaj sila nie trzyma( czy tez zaprasza) ani
          w Niemczech ani tez w Polsce. Pozdrawiam
    • Gość: Ma-ryja Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.pppool.de 28.12.01, 00:49
      Zyje tu od 21 lat i jestem bardzo zadowolona. Mam obywatelstwo niemieckie, ale takie bylo wtedy rowniez i
      polskie prawo i za wykupienie sie z polkiego obywatelstwa musialam bardzo duzo zaplacic. Ale nie zaluje. Tu
      poznalam prawdziwych przyjaciol, nauczylam sie otwartosci i zyczliwosci, ktorej w Polsce niestety brakuje. To
      moi niemieccy przyjaciele nauczyli mnie tolerancji i przez to ustrzegli mnie przed wieloma nieprzyjemnosciami. Ja
      nigdy nie robilam tajemnicy z mojego pochodzenia i przez otwartosc zyskiwalam sympatie a krytykom bralam wiatr
      z zagli. Tak jest do tej pory. Ja nigdy nie spotkalam sie z jakakolwiek przykra wypowiedzia na temat mojego
      pochodzenia, a uwagi na temat akzentu kwituje powiedzeniem:" to moj osobisty wklad do wielorakosci J.
      niemieckiego. Bawarczycy czy saksonczycy oraz mieszkancy innych okolic rowniez maja prawo do swojego
      dialektu". Mam bardzo duzo przyjaciol wsrod ludzi z calego swiata mieszkajacych tutaj. Przez wiele lat nauczalam
      jezyka wysiedlencow z Polski i b. ZSRR. Wiekszosc z nich miala i ma problemy ze swoim pochodzeniem. Czego
      przecietny Niemiec nie moze zniesc, sa ich utyskiwania na temat Turkow i innych nacji i natychmiastowa chec
      manifestowania swojej niemieckosci, mimo, ze nie potrafia sklecic najprostszego zdania w tym ich jakze
      ojczystym jezyku. Dlatego zdarzaja sie przykre incydenty, ze nowoprzybylscy sa przezywani, bo trudno jest
      zrozumiec, dlaczego ktos z Polski (lub ZSRR) ma prawo do przywilei, pomocy materialne, obywatelstwa, a taki tu
      urodzony Turek nie. Poza tym wiele naszych rodakow nie zna zbyt dobrze jezyka, wykonuje malokwalifikowane
      prace, obraca sie wylacznie w kregu rodakow, polskiej misji katolickiej, jezdzi na urlop wylacznie do Polski, bo
      usychaja z tesknoty. Dlatego oni nigdy nie wyjda spoza kregu schabowy z kapusta i barszcz z uszkami, a moje
      kontakty z nimi ograniczaja sie do wysluchiwania biadolen, prosby o pomoc lub wskazowki oraz gdzie mozna
      znalezc jeszcze lepsza lub w ogole prace. Zupelnie tak jak w Polsce. Tak wszyscy pluja na koniecznosc pobytu
      tutaj, ale kazdy skwapliwie wykorzystuje mozliwosci, jakie mu daje sam fakt pobytu tutaj: wysoki darmowy
      poziom szkolnictwa dla swoich dzieci , bezplatne uniwersytety, opieka medyczna, o jakiej w Polsce nie ma co
      marzyc itp. A ze podatki trzeba placic. Ja to chetnie robie, i mam za to swiadczenia. Dla tych wszystkich
      biadolacych: pomoz sobie sam, to pomoze ci Bog. Niemcy nie cierpia byc wykorzystywanym, jak sasiedzi ciagle o
      cos prosza, narzekaja, wymagaja. Nie jest "Postaw sie a zastaw sie", ale " wer den Pfennig nicht ehrt ist des
      Talers nicht wert". ta postawa bardziej mi odpowiada, bo jest szczersza. Ale czy rowniez to nie odpowiada
      bardziej naszej mentalnosci? W. Bartoszewski stwierdzil na jednym spotkan, ze tak. Osobiscie czuje sie
      obywatelka tego kraju, traktuje na serio moje prawa o obowiazki obywatelskie, lacznie z zaangazowaniem
      politycznym. Jestem dumna z mojego polskiego pochodzenia i z tego, co tutaj osiagnelam. Do Polski jezdze
      czesto prywatnie lub zawodowo i za kazdym razem dziwie sie, dlaczego ludzie tam tak sobie komplikuje zycie,
      myslac objazdami zamiast isc prosto, z usmiechem na ustach, pelnym szczerosci i serdecznosci oraz z
      przekonaniem, ze wszyscy ludzie na swiecie sa z natury dobrzy.
      Pozdrowienia
      • Gość: Don Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.uc.nombres.ttd.es 28.12.01, 01:36
        Gość portalu: Ma-ryja napisał(a):

        > Zyje tu od 21 lat i jestem bardzo zadowolona. Mam obywatelstwo niemieckie, ale
        > takie bylo wtedy rowniez i
        > polskie prawo i za wykupienie sie z polkiego obywatelstwa musialam bardzo duzo
        > zaplacic. Ale nie zaluje. Tu
        > poznalam prawdziwych przyjaciol, nauczylam sie otwartosci i zyczliwosci, ktorej
        > w Polsce niestety brakuje. To
        > moi niemieccy przyjaciele nauczyli mnie tolerancji i przez to ustrzegli mnie pr
        > zed wieloma nieprzyjemnosciami. Ja
        > nigdy nie robilam tajemnicy z mojego pochodzenia i przez otwartosc zyskiwalam s
        > ympatie a krytykom bralam wiatr
        > z zagli. Tak jest do tej pory. Ja nigdy nie spotkalam sie z jakakolwiek przykra
        > wypowiedzia na temat mojego
        > pochodzenia, a uwagi na temat akzentu kwituje powiedzeniem:" to moj osobisty wk
        > lad do wielorakosci J.
        > niemieckiego. Bawarczycy czy saksonczycy oraz mieszkancy innych okolic rowniez
        > maja prawo do swojego
        > dialektu". Mam bardzo duzo przyjaciol wsrod ludzi z calego swiata mieszkajacych
        > tutaj. Przez wiele lat nauczalam
        > jezyka wysiedlencow z Polski i b. ZSRR. Wiekszosc z nich miala i ma problemy ze
        > swoim pochodzeniem. Czego
        > przecietny Niemiec nie moze zniesc, sa ich utyskiwania na temat Turkow i innych
        > nacji i natychmiastowa chec
        > manifestowania swojej niemieckosci, mimo, ze nie potrafia sklecic najprostszego
        > zdania w tym ich jakze
        > ojczystym jezyku. Dlatego zdarzaja sie przykre incydenty, ze nowoprzybylscy sa
        > przezywani, bo trudno jest
        > zrozumiec, dlaczego ktos z Polski (lub ZSRR) ma prawo do przywilei, pomocy mate
        > rialne, obywatelstwa, a taki tu
        > urodzony Turek nie. Poza tym wiele naszych rodakow nie zna zbyt dobrze jezyka,
        > wykonuje malokwalifikowane
        > prace, obraca sie wylacznie w kregu rodakow, polskiej misji katolickiej, jezdzi
        > na urlop wylacznie do Polski, bo
        > usychaja z tesknoty. Dlatego oni nigdy nie wyjda spoza kregu schabowy z kapusta
        > i barszcz z uszkami, a moje
        > kontakty z nimi ograniczaja sie do wysluchiwania biadolen, prosby o pomoc lub w
        > skazowki oraz gdzie mozna
        > znalezc jeszcze lepsza lub w ogole prace. Zupelnie tak jak w Polsce. Tak wszysc
        > y pluja na koniecznosc pobytu
        > tutaj, ale kazdy skwapliwie wykorzystuje mozliwosci, jakie mu daje sam fakt pob
        > ytu tutaj: wysoki darmowy
        > poziom szkolnictwa dla swoich dzieci , bezplatne uniwersytety, opieka medyczna,
        > o jakiej w Polsce nie ma co
        > marzyc itp. A ze podatki trzeba placic. Ja to chetnie robie, i mam za to swiadc
        > zenia. Dla tych wszystkich
        > biadolacych: pomoz sobie sam, to pomoze ci Bog. Niemcy nie cierpia byc wykorzys
        > tywanym, jak sasiedzi ciagle o
        > cos prosza, narzekaja, wymagaja. Nie jest "Postaw sie a zastaw sie", ale " wer
        > den Pfennig nicht ehrt ist des
        > Talers nicht wert". ta postawa bardziej mi odpowiada, bo jest szczersza. Ale cz
        > y rowniez to nie odpowiada
        > bardziej naszej mentalnosci? W. Bartoszewski stwierdzil na jednym spotkan, ze t
        > ak. Osobiscie czuje sie
        > obywatelka tego kraju, traktuje na serio moje prawa o obowiazki obywatelskie, l
        > acznie z zaangazowaniem
        > politycznym. Jestem dumna z mojego polskiego pochodzenia i z tego, co tutaj osi
        > agnelam. Do Polski jezdze
        > czesto prywatnie lub zawodowo i za kazdym razem dziwie sie, dlaczego ludzie tam
        > tak sobie komplikuje zycie,
        > myslac objazdami zamiast isc prosto, z usmiechem na ustach, pelnym szczerosci i
        > serdecznosci oraz z
        > przekonaniem, ze wszyscy ludzie na swiecie sa z natury dobrzy.
        > Pozdrowienia

        Dlugie nudne ,nic nowego,po cholere piszesz"objazdami" to wszystko moglas
        powiedziec w 5-u slowach.Tolerancyjnych Niemcow to znaja wszyscy ! Reszta to
        klitus bajdus,ble bla.Od tych twoich serdecznosci i usmiechow na ustach to mdlo
        sie robi.Wiadomo najlepszy przyjaciel Polaka to Niemiec. Ludzie w N.Roku zycze
        wam byscie w Niemczech i gdie indziej zyli jak mozecie i chcecie.Byscie srali na
        usmiechnietych Niemcow i innych ! Nie wazne kto sie do was usmiecha a jak sie
        usmiecha!Przestancie wysluchiwac takich nudziarzy jak ta z pop.postu.Jak was ktos
        wnerwi lub obrazi -opierdolcie go tak jak na to zasluzyl.Jak wam okazuja pomoc
        przyjmijcie z wdziecznoscia-podziekowac trzeba zawsze.Rozmawiajcie w swoim
        jezyku ,naturalnie i bez skrepowania.Bo nawet jak nazwiecie sie Croopa to i tak
        wiadomo cos za jeden.W Niemczech bierzcie przyklad z Turkow oni sie nie wstydza
        byc Turkami.Juz ich jest pelno w niemieckim zyciu-wszedzie.To zalezy od
        czlowieka -zdolnosci przebicia ,wyksztalcenia itd.Polacy nie sa gorsi od innych-
        MAM NADZIEJE. Jak sie komus nie podoba moj post ma prawo :milczec,unizenie sie
        klaniac,opowiadac o przodkach wlasciwie Niemcach,dawac soba pomiatac,albo
        wiecznie jeczec i wyjezdzac do Polski.
        • Gość: 1945 Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.ipt.aol.com 28.12.01, 02:17
          dolacze troche do powyzszej wypowiedzi,jak sie czujecie kiedy wasze wnuczki
          szwargoca po niemiecku a kalecza polski ??? , jak im wytlumaczycie
          historie,Powstanie Warszwaskie ??? Majdanek,Oswiecim,Pawiak,Powstania Slaskie
          czy 1939 wrzesien. Jest jeszcze wiele ludzi wPolsce co stoja dzis w kolejkach
          do banku zeby odebrac nedzne ochlapy za swa niewolnicza prace dla dobra
          Niemiec, a kolejne tysiace dzis na ochotnika pcha sie tam w pogoni za marka.
          Czesc tych pracodawcow to wnukowie lub dzieci bylych gorliwych czlonkow NSDAP,
          czy myslicie ze naprawde mieszkajac w tym kraju mozecie byc soba - nie mysle
          • Gość: Don Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.uc.nombres.ttd.es 28.12.01, 02:47
            Gość portalu: 1945 napisał(a):

            > dolacze troche do powyzszej wypowiedzi,jak sie czujecie kiedy wasze wnuczki
            > szwargoca po niemiecku a kalecza polski ??? , jak im wytlumaczycie
            > historie,Powstanie Warszwaskie ??? Majdanek,Oswiecim,Pawiak,Powstania Slaskie
            > czy 1939 wrzesien. Jest jeszcze wiele ludzi wPolsce co stoja dzis w kolejkach
            > do banku zeby odebrac nedzne ochlapy za swa niewolnicza prace dla dobra
            > Niemiec, a kolejne tysiace dzis na ochotnika pcha sie tam w pogoni za marka.
            > Czesc tych pracodawcow to wnukowie lub dzieci bylych gorliwych czlonkow NSDAP,
            > czy myslicie ze naprawde mieszkajac w tym kraju mozecie byc soba - nie mysle

            Ales wytoczyl artylerie ! A tys kto Historyk amator.A pamietasz Drzymale ,a
            krzyzakow? Jednak Wanda byla najlepsza co?Jasne ,ze czesc tych pracodawcow to
            synowie itd gorliwych nazistow (dlaczego bylych)A ci co teraz szukaja nowego
            zycia w niemczech to dzieci i wnuki komunistow itp.I co z tego? Ze wnuki
            szwargocza po nieniecku !chyba lepiej po niemiecku i syte niz po rusku i glodne!
            Teraz ci przyznam,ze odpowiedzialem na Twoj post z nudow-na takie kretynstwo
            nawet nie warto odpowiadac.Mysle ,ze napisalem w zrozumialym dla ciebie
            jezyku,nie obrazajac cie .PS.Zazdroscisz tych marek za prace w Rzeszy,a za prace
            w lagrach syberii juz ktos dostal? Ech ty filozofie od 7-u bolesci
            • Gość: 1945 Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.ipt.aol.com 28.12.01, 03:45
              widac Don ze sie nudzisz jak malpa w klatce,bo swymi wypowiedziami sam sobie
              zaprzeczasz, przed chwila atakowales kobiete z postu powyzej teraz czepiasz
              sie do nastepnych , byle macic ,byle rozrabiac,jesli wspomnialem o pewnych
              faktach historycznych to przez szacunek dla tych ktorych nie ma miedzy zywymi
              od dawna a byc moze wkazdej polskiej rodzinie znajdziesz ludzi ktorzy w/w
              miejscach stracili zycie w szlachetnym celu. Przeciez to nie Marsjanie byli
              przyczyna tego. Co do tych co dostaja dzis ochlapy za swa niewolnicza prace
              dla panstwa ktore jest potega gospodarcza - to pisze o tym nie z
              zazdrosci,lecz by pokazac na jaki marny gest stac to bogate panstwo w
              stosunku do swych bylych niewolnikow.Wiem ze to nie zadowoli ciebie i
              zaczniesz o Rosjanach ale to osobny temat nie majacy nic wspolnego z
              powyzszym. Siegnij po lekture z lat wojennych , zamiast nudzic sie przed
              komputerem.Spodziewam sie nastepnego oplucia,jak zwykle !1
              • Gość: Joasia Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.01, 05:09
                Gość portalu: 1945 napisał(a):

                > lecz by pokazac na jaki marny gest stac to bogate panstwo w
                > stosunku do swych bylych niewolnikow.

                Zapoznaj sie z aktualna statystyka zadluzenia panstw UE ktore wprowadzaja
                1.01.2002 Euro.
                Panstwo niemieckie jest bogate ale w dlugi
                Odszkodowania dla bylych robotnikow przymusowych nie "zafundowalo" panstwo tylko
                firmy ktore takich robotnikow w czasie wojny zatrudnialy
    • Gość: ........ Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.sympatico.ca 28.12.01, 05:38
      Gość portalu: pixel napisał(a):

      > no wlasnie i podoba sie wam? czy chcielibyscie wrocic lub to zrobicie
      > w najblizszym czasie; jak ukladaja sie wam kontakty z niemcami w pracy
      > i w czasie wolnym, jest tu troche za "pokojnie", malo "action" tak mi sie wydaj
      > e
      > czy ustabilizowane, a wiec nudne i plaskie zycie z zabezpieczeniem materialnym
      > z zimnymi ludzmi, ktorzy jak sie smieja to "susza zeby" to jest to?
      > Dla niewtajemniczonych powiem tylko, ze jestem tu juz 12-cie lat, ale wiedzac
      > co mnie tu czeka na pewno bym nie wyemigrowal....a z drugiej strony nie mam
      > do kogo do Polski wrocic i to jest moj dylemat...

      *** " Wiedzac co mnie tu czeka" jest tylko Twoim narzekaniem
      nic wiecej. Sa "nurki' tez i w Niemczech. Coz, tak im sie
      poprostu ulozylo. A co Ciebie by czekalo w Polsce? Co nas
      czeka jutro? Kto Cie w koncu trzyma w Niemczech? Nie masz
      do kogo wrocic? Jestes maloletni, dzieciak potrzebujacy opieki?
      Lyknij troche powietrza i sie zdecyduj gdzie masz mieszkac, moze
      tez Ci na rozum pomoze gdyz ten komputer z ktorego napisales(
      to co napisales) widocznie tez Ci szkodzi na rozumy i
      chyba reszte Twojego zlego " niemieckiego" zycia.
      • Gość: mi Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.01, 12:20
        1945
        wytoczyles strasznie ciezka artylerie, zeby nie napisac ociezala.
        Widac, ze nie masz absolutnie pojecia jak tykaja wspolczesni Niemcy.
        Zatrzymales sie rzeczywiscie w roku 1945.
        Stosujac twoj tok myslenia nalezaloby nabluzgac rownoiez na Polakow zyjacych w
        Szwecji (no bo przeciez potop) w USA i GB (bo przeciez Jalta itd...) jak i
        zapewne na tych, ktorzy robia zakupy w Czechach (no bo przeciez Przemyslidzi
        swego czasu zajeli Slask i kogos tam wycieli).
        Krotko mowiac to kompletna bzdura.
          • Gość: Maria Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.01, 21:00
            Odpowiadam na list osoby podpisujacej sie 1945

            Nie mialam zadnych problemow z tym, aby mojej corce opowiedziec o tym, co
            Polsce wyrzadzil hitleryzm.Zabralam ja do Oswiecimia i na Stare Miasto w
            Warszawie. Ale zawsze mowilam jej tez, ze jej niemieckie kolezanki nie maja z
            tym nic wspolnego.
            Co do "szwargotania" dzieci po niemiecku- we wszystkich polskich domach jakie
            znam dzieci mowia dobrze po polsku. Moja corka tez. Ale, drogi "1945", zadaniem
            emigrantow w wychowaniu dzieci jest nie tylko przekazac im polskie tradycje,
            lecz rowniez zadbac o jak najlepsza integracje w kraju, ktory my dla nich
            wybralismy! Wiec niech "szwargoca" po niemiecku jak rodowici Niemcy,
            niech "gegaja" po anglielsku jak rodowici Anglicy, bo to jest dla nich
            absolutnie konieczne!
            Wymaganie od dziecka, aby nie "szwargotalo" po niemiecku byloby niewybaczalnym
            egoizmem ze strony rodzicow. To nie dzieci wybraly sobie ten kraj, czy jezyk!
            Ja wymagam od mego dziecka kultury jezykowej w obydwu jezykach. To tez mam
            nadzieje, ze nigdy nie bedzie sie poslugiwalo takim slownictwem, jak niektorzy
            uczestnicy tego forum.

            • Gość: 1945 Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.ipt.aol.com 28.12.01, 22:04
              Gość portalu: Maria napisał(a):

              > Odpowiadam na list osoby podpisujacej sie 1945
              >
              > Nie mialam zadnych problemow z tym, aby mojej corce opowiedziec o tym, co
              > Polsce wyrzadzil hitleryzm.Zabralam ja do Oswiecimia i na Stare Miasto w
              > Warszawie. Ale zawsze mowilam jej tez, ze jej niemieckie kolezanki nie maja z
              > tym nic wspolnego.
              > Co do "szwargotania" dzieci po niemiecku- we wszystkich polskich domach jakie
              > znam dzieci mowia dobrze po polsku. Moja corka tez. Ale, drogi "1945", zadaniem
              >
              > emigrantow w wychowaniu dzieci jest nie tylko przekazac im polskie tradycje,
              > lecz rowniez zadbac o jak najlepsza integracje w kraju, ktory my dla nich
              > wybralismy! Wiec niech "szwargoca" po niemiecku jak rodowici Niemcy,
              > niech "gegaja" po anglielsku jak rodowici Anglicy, bo to jest dla nich
              > absolutnie konieczne!
              > Wymaganie od dziecka, aby nie "szwargotalo" po niemiecku byloby niewybaczalnym
              > egoizmem ze strony rodzicow. To nie dzieci wybraly sobie ten kraj, czy jezyk!
              > Ja wymagam od mego dziecka kultury jezykowej w obydwu jezykach. To tez mam
              > nadzieje, ze nigdy nie bedzie sie poslugiwalo takim slownictwem, jak niektorzy
              > uczestnicy tego forum.
              >

              Wyrazy uszanowania dla Pani ,odemnie,piekne spojrzenie na sprawe,zgadzam sie z
              wieloma opcjami tego tematu,choc nie do konca,jak kazdy z nas mam swoj
              specyficzny pryzmat przez ktory patrze na rozne tematy w tym i ten obecnie
              poruszany. Jesli zahaczylem o aspekt historyczny tego tematu,to zrobilem to
              celowo,z tego wzgledu,ze przy jakiejkolwiek dyskusji nie tylko na ramach Forum
              ale i gdzie indziej,a dotyczacej stosunkow polsko - niemieckich, te tematy sa
              zrecznie omijane,jakbysmy sie wstydzili tego,a juz szczegolnie w relacji naszych
              rodakow przebywajacych na stale w Niemczech. Nie ulega zadnej watpliwosci ze od
              zarania dziejow Polski ze strony Niemiec doznalismy najwiecej krzywd jako narod
              i jako panstwo w bezposrednim tego slowa znaczeniu [ najazdy,eksterminacja
              itd.], zadna inna narodowosc [moze poza rosyjska] nie wpisala sie tak bolesnie w
              karty naszej historii jak niemiecka - dlatego moj punkt patrzenia na emigracje
              do tego kraju jest taki a nie inny. Pamietam z lat mlodzienczych jak mawiano w
              domu "Jak swiat swiatem ,nigdy Niemiec Polakowi nie bedzie bratem " Moze dzis
              na poczatku 21 w. jest to juz anachronizmem,ale jakas madrosci odrobina w tym
              tkwi.
              • Gość: Beki Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.12.01, 22:27
                Nie zgadzam sie z ta opinia ( ..... ze Polacy i Niemcy beda zawsze wrogami !!!!!)
                Znam osobe - Polke ktora wychowywana byla jajko sierota u Polakow, ktorzy wykorzystywali ja jako
                bezplatna sila robocze, i doprowadzili do takiego stanu ze zmuszona byla od nich w wieku 12 lat
                uciekac. W wieku doroslym znalazla sie podczas wojny w Niemczech , gdzie tez wyszla za maz.
                Pracowala jako pomoc domowa u rodziny niemieckiej. Kiedy owi Niemcy dowiedzieli sie o jej tragedii
                z lat dziecinnych, zaproponowali jej, uznania tych Niemcow jako ich wlasnych rodzicow, a nawet
                urzadzili jej cala impreze urodzinowa ! ! !
                ---------------------------------------------------------
                Dobrzy i zli sa w kazdym narodzie ! ! !
                -------------------------------------------------------
                Pozdrawiam,
                • Gość: beki Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.12.01, 22:29
                  Gość portalu: Beki napisał(a):

                  > Nie zgadzam sie z ta opinia ( ..... ze Polacy i Niemcy beda zawsze wrogami !!!!
                  > !)
                  > Znam osobe - Polke ktora wychowywana byla jajko sierota u Polakow, ktorzy wykor
                  > zystywali ja jako
                  > bezplatna sila robocze, i doprowadzili do takiego stanu ze zmuszona byla od nic
                  > h w wieku 12 lat
                  > uciekac. W wieku doroslym znalazla sie podczas wojny w Niemczech , gdzie tez wy
                  > szla za maz.
                  > Pracowala jako pomoc domowa u rodziny niemieckiej. Kiedy owi Niemcy dowiedzieli
                  > sie o jej tragedii
                  > z lat dziecinnych, zaproponowali jej, uznania tych Niemcow jako ich wlasnych ro
                  > dzicow, a nawet
                  > urzadzili jej cala impreze urodzinowa ! ! !
                  > ---------------------------------------------------------
                  > Dobrzy i zli sa w kazdym narodzie ! ! !
                  > -------------------------------------------------------
                  > Pozdrawiam,
                  przepraszam , chcialam napisac : " impreze slubna"
              • Gość: mi Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.01, 22:33
                takie nastawienie to rzeczywiscie totalny anachronizm. Nie zamierzam
                kwestionowac tego, co wydarzylo sie podczas II wojny swiatowej ale faktem jest,
                ze relacje polsko-niemieckie z tego okresu byly osia maszynerii propagandowej
                PRL-u. Skutki widac wlasnie do dzisiaj, chocby po takich opiniach jak ta 1945.
                Malo kto kojarzy na codzien jak mocno ze soba zwiazane sa oba te narody.
                Wiekszosc polskich miast zosatla zalozona wlasnie wedlug prawa niemieckiego.
                Niemieccy kupcy, rzemieslnicy, artysci wspoltworzyli oblicze kultury polskiej
                poprzez wieki. To wlasnie zachodnia granica polski byla do czasow drugiej wojny
                swiatowej najspokojniejsza granica Polski. Zestawiajac ilosc konfliktow i ich
                dlugosc okazuje sie, ze o wiele bardziej dlugotrwale i zazarte zmagania mialy
                miejsce z innymi sasiadami. Pewnie zabrzmi to paradoksalnie ale nie jest to
                moja opinia: gdyby nie zakon krzyzacki zacofanie gospodarcze i kulturowe Polski
                byloby o wiele wieksze.
                Rozmiary anachronizmu myslenia 1945 i jemu podobnych widac najostrzej w
                codziennym zyciu. Niemieccy przyjaciele mojego syna, ktorzy wlasnie razem z nim
                jeszcze przed chwila zajmowali sie swoimi sprawami nie bardzo wiedzoeliby o co
                w ogole chodzi. Ich kolega pochodzi z Polski i co? "Kalter Kaffee" - zimna
                kawa, krotko mowiiac jest to dla nich zupelnie obojetne.

                Starzy Niemcy to nie tylko byli SS-mani. To takze w duzej czesci wypedzeni,
                ofiary potwornych bombardowan ktorzy rowniez przezyli pieklo dzieki Hitlerowi.
                Tak wlasnie widzi to olbrzymia wiekszosc z nich.

                Akurat wczoraj dane bylo mi rozmawiac z 70-letnia kobieta, ktora swego czasu
                byla w Hitlerjugend a jej ojciec sluzyl w SS i co? Ano wierzyla wowczas, ze
                zydzi sa wrogiem, ktory chce ich zniszczyc i w podobne bzdety.
                Dzisiaj ma kochanego wnusia, ktorego kocha ponad wszystko. Ten wnusio to
                przesympatyczny i bardzo inteligentny 10-letni babel. Ma ciemne krecone wloski
                i czekoladkowa skore.
              • Gość: amika Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.01, 22:40
                Czlowieku "1945" ile w tobie goryczy a wrecz nienawisci.Czy tak samo
                nienawidzisz Amerykanow za Wietnam, czy Rosjan za komunizm, lagry etc.? Okey,
                jestes Polakiem a nie Amerykaninem, ale pomysl, ze Niemcy tez trzymani byli w
                rosyjskich Lagrach, gdzie sie nad nimi znecano i nieludzko tarktowano.
                Po co bez konca dochodzic swoich racji.Jak ogladam sprawozdania historyczne o
                tym jak Amis skrzywdzili narod Indianski, o rezerwatach ,o Wietnamie, o losie
                Aborygenow, czy czarnuchow w Afryce Pol.,to chce mi sie wyc.Czy ktorykolwiek z
                tych panstw wyplacil badz zamierza jakies odszkodowania? A gdzie tam!
                A obecnie zyjacy Niemcy, "dzieci" hitlerowcow, maja juz zupelnie inne
                podejscie do zycia, do ludzi innch narodowosci.Ci zolnieze, ci zwykli wyslani
                na fronr do mroznej Rosji tez mieli dzieci , rodziny.Kazdy ma swoja straszna
                historie.Jak myslisz po ktorej stronie byl Bog? Po zadnej, bo on wojen nie
                nawidzi.Bierz z niego zatem przyklad i "Miluj blizniego""nie szukaj zdzbla w
                oku brata swego podczas gdy belki we wlasnym nie dostrzegasz".Pozdrawiam.
                • Gość: 1945 Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.ipt.aol.com 28.12.01, 23:37
                  Oczywiscie z e macie w wielu miejscach racje, choc historie mozna naginac na
                  wlasne potrzeby zeby usprawiedliwic wlasne postepowanie ,przyklad z Krzyzakami
                  to brzmi jak drwina ,moze komory gazowe w Oswiecimiu tez nalezy uznac tez za
                  szczyt techniki ktory pobudowano na ziemiach polskich przez najlepszych
                  specjalistow niemieckich,solidna niemiecka robota !!! Nienawisc jest mi obca !
                  1 [bo to sie mi zarzuca] tylko dziwie sie ze pamiec mlodego pokolenia [bo
                  wiekszasc zyjacych w Niemczech rodakow to ludzie mlodzi] tak latwo przechodzi
                  do do lekcewazenia historii wlasnego narodu. Widocznie wsrod piszacych nie ma
                  takich ktorych rodzina byla w Warszawie w okresie powstania ,wiec nie mam co
                  prowadzic dalej tematu bo o zaczecie wzajemnego skakania do oczu juz blisko a
                  nie chce tego robic . Wszystkiego najlepszego w Nowej Ojczyznie !!!
                  • Gość: Mar-ryja Re: do 1945 i innych wiecznie przedwczorajszych IP: *.pppool.de 29.12.01, 00:16
                    Gość portalu: 1945 napisał(a):

                    > Oczywiscie z e macie w wielu miejscach racje, choc historie mozna naginac na
                    > wlasne potrzeby zeby usprawiedliwic wlasne postepowanie ,przyklad z Krzyzakami
                    > to brzmi jak drwina ,moze komory gazowe w Oswiecimiu tez nalezy uznac tez za
                    > szczyt techniki ktory pobudowano na ziemiach polskich przez najlepszych
                    > specjalistow niemieckich,solidna niemiecka robota !!! Nienawisc jest mi obca !
                    > 1 [bo to sie mi zarzuca] tylko dziwie sie ze pamiec mlodego pokolenia [bo
                    > wiekszasc zyjacych w Niemczech rodakow to ludzie mlodzi] tak latwo przechodzi
                    > do do lekcewazenia historii wlasnego narodu. Widocznie wsrod piszacych nie ma
                    > takich ktorych rodzina byla w Warszawie w okresie powstania ,wiec nie mam co
                    > prowadzic dalej tematu bo o zaczecie wzajemnego skakania do oczu juz blisko a
                    > nie chce tego robic . Wszystkiego najlepszego w Nowej Ojczyznie !!!

                    A co ty tak biadolisz nad komorami gazowymi i powstaniem warszawskim? Byles tam,
                    walczyles, cierpiales? Jezeli nie, to nie masz prawa przemawiac w imieniu tych
                    osob! Ci co to pieklo przeszli- juz dawno przebaczyli. Tacy ujadacze jak ty,
                    wychowani na socjalistycznych podrecznikach hobby-historycy od 7-miu bolesci i
                    maciciele, ktorzy nigdy nie wyszli poza swoja parafie, no moze biskupstwo, maja
                    najwiecej do powiedzenia na temat krzywdy i prawdy historycznej. Ciesze sie ze
                    urodzilam sie po wojnie, tak jak moi niemieccy przyjaciele, wiem, co przeszli moi
                    rodzice i rodzina, znaja to rowniez moi przyjaciele. Ale ja nie mam prawa ich za
                    to sadzic, ze Hitler (Austriak)zawinil 2. wojne swiatowa ze wszystkimi
                    konsekwencjami. To tak jak bym cie sadzila za Jedwabne i Kielce.
                    Na tym poziomie nie zamierzam prowadzic tej dyskusji, bo odbiega od tematu.
                    Gotujcie sie dalej w waszym patriotycznym sosie, sluchajcie Radia Maryja, a z
                    nieba wam poleci (manna za pieniadze niemieckich podatnikow, a moze nawet szczyt
                    techniki niemieckiej w postaci jakze chetnie kradzionych aut).
                    Guten Rutsch und frohes Neues Jahr.
                      • Gość: Renka Re: do 1945 i innych Polakow, Ma-ryji takze IP: *.home.cgocable.net 29.12.01, 07:05
                        Moja rodzina z Warszawy ,po powstaniu, zostali wywiezieni do lagrow do
                        Saksonii.Inni spaleni ZYWCEM w powstanie na Woli.Reszta zamordowana gdzies na
                        Ukrainie..NIGDY NIE ZAUFAJA NIEMCOM i RUSKIM ci , co zyja i pamietaja.
                        Zycze Maryji, aby NIE spotkalo ja od Niemcow to, co Zydow w 39 roku w
                        Warszawie, na Ochocie. Zydzi witali wjezdzajacych Niemcow na koniach, witali
                        chlebem i sola.Niemiec kopnal Zydowke i Zyda, przewrocila sie sol, chleb. A
                        wszyscy Polacy rechotali z radosci.Bo Zydzi witali Niemcow, ktorzy napadli na
                        POLSKE jako wyzwolicieli.
                    • Gość: Don Re: do 1945 i innych wiecznie przedwczorajszych IP: *.uc.nombres.ttd.es 29.12.01, 02:56
                      Gość portalu: Mar-ryja napisał(a):

                      > Gość portalu: 1945 napisał(a):
                      >
                      > > Oczywiscie z e macie w wielu miejscach racje, choc historie mozna naginac
                      > na
                      > > wlasne potrzeby zeby usprawiedliwic wlasne postepowanie ,przyklad z Krzyza
                      > kami
                      > > to brzmi jak drwina ,moze komory gazowe w Oswiecimiu tez nalezy uznac tez
                      > za
                      > > szczyt techniki ktory pobudowano na ziemiach polskich przez najlepszych
                      > > specjalistow niemieckich,solidna niemiecka robota !!! Nienawisc jest mi ob
                      > ca !
                      > > 1 [bo to sie mi zarzuca] tylko dziwie sie ze pamiec mlodego pokolenia [bo
                      > > wiekszasc zyjacych w Niemczech rodakow to ludzie mlodzi] tak latwo przecho
                      > dzi
                      > > do do lekcewazenia historii wlasnego narodu. Widocznie wsrod piszacych ni
                      > e ma
                      > > takich ktorych rodzina byla w Warszawie w okresie powstania ,wiec nie mam
                      > co
                      > > prowadzic dalej tematu bo o zaczecie wzajemnego skakania do oczu juz blisk
                      > o a
                      > > nie chce tego robic . Wszystkiego najlepszego w Nowej Ojczyznie !!!
                      >
                      > A co ty tak biadolisz nad komorami gazowymi i powstaniem warszawskim? Byles tam
                      > ,
                      > walczyles, cierpiales? Jezeli nie, to nie masz prawa przemawiac w imieniu tych
                      > osob! Ci co to pieklo przeszli- juz dawno przebaczyli. Tacy ujadacze jak ty,
                      > wychowani na socjalistycznych podrecznikach hobby-historycy od 7-miu bolesci i
                      > maciciele, ktorzy nigdy nie wyszli poza swoja parafie, no moze biskupstwo, maja
                      >
                      > najwiecej do powiedzenia na temat krzywdy i prawdy historycznej. Ciesze sie ze
                      > urodzilam sie po wojnie, tak jak moi niemieccy przyjaciele, wiem, co przeszli m
                      > oi
                      > rodzice i rodzina, znaja to rowniez moi przyjaciele. Ale ja nie mam prawa ich z
                      > a
                      > to sadzic, ze Hitler (Austriak)zawinil 2. wojne swiatowa ze wszystkimi
                      > konsekwencjami. To tak jak bym cie sadzila za Jedwabne i Kielce.
                      > Na tym poziomie nie zamierzam prowadzic tej dyskusji, bo odbiega od tematu.
                      > Gotujcie sie dalej w waszym patriotycznym sosie, sluchajcie Radia Maryja, a z
                      > nieba wam poleci (manna za pieniadze niemieckich podatnikow, a moze nawet szczy
                      > t
                      > techniki niemieckiej w postaci jakze chetnie kradzionych aut).
                      > Guten Rutsch und frohes Neues Jahr.

                      Oj ,Oj troche juz przesadzilas ! Sam tego czlowieka ostro potraktowalem ,ale
                      Ty to polecialas ciut za daleko. Co prawda to prawda a co zalatuje obrazaniem
                      Polakow w calosci to skladam to na karb wina czy co tam pilas.Powinnas
                      przeprosic za niektore zwroty ,byloby milo i kulturalnie. Zrob to .Pomyslnosci w
                      N.Roku.
                  • Gość: mi Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.01, 15:02
                    1945 to co robisz to sianie nienawisci.
                    Wklad kulturalny Krzyzakow moze brzmiec cynicznie ale wlasnie dla ludzi
                    tak "obrobionych" ideologicznie jak ty.
                    Jak juz pisalem to nie moj wymysl, tylko wniosek z powaznego artykulu, ktory
                    jakis czas temu czytalem w jednym z polskich czasopism. Przyznaje, ze mnie to
                    rowniez zszokowalo ale powinienes sie nauczyc zyc z tym, ze wiele "prawd" ulega
                    obecnie korekturom. Pan Walesa w przemowieniu z okazji wyzwolenia obozu w
                    Oswiecimiu nie zamierzal rowniez ani raz wspomniec o zydach. Przyznaje, ze tez
                    zaskoczyl mnie fakt, ze wsrod ofiar Oswiecimia Polacy niezydowskiego
                    pochodzenia stanowili "zaledwie" okolo 5 %.
                    Czy wiesz, ze jeszcze do konca 1938 roku Hitler (zapewne dlatego, ze Austriak)
                    stawial na Polske obok Wloch na najwazniejszego sojusznika? Czy zastanawiales
                    sie dlaczego zadania Hitlera wobec Polski byly tak minimalne (korytaz i Gdansk)
                    i to po utraceniu kilkanascie lat wczesniej Wielkopolski i sporej czesci Slaska?

                    1945 czasy sie zmieniaja, czas dopasowac myslenie do nowych realiow a nie siac
                    nienawisc. W Niemczech ludzie znakomicie wiedza co bylo 60 lat temu. Nie ma
                    tygodnia aby w TV nie bylo programow na ten temat ale ludzie chca zyc w zgodzie
                    a nie babrac sie ciagle w dawnej nienawisci.
                    • Gość: Renka Re: do mi IP: *.home.cgocable.net 29.12.01, 16:29
                      Jak mozesz pisac takie bzdury na publicznym forum polskim? Ze wokol jest pelno
                      glupoty to znaczy ze wszyscy sa glupi? 1945 MA RACJE. Popieram GO!!!
                      Nigdy nie ufam NIEMCOM i RUSKIM.Mimo, ze nie przeszkadza mi to w niczym, by
                      robic z nimi interesy.
                      • Gość: pixel Re: do mi i innych podobnych... IP: *.ibc.de.easynet.net 30.12.01, 10:48
                        Gość portalu: Renka napisał(a):

                        > Jak mozesz pisac takie bzdury na publicznym forum polskim? Ze wokol jest pelno
                        > glupoty to znaczy ze wszyscy sa glupi? 1945 MA RACJE. Popieram GO!!!
                        > Nigdy nie ufam NIEMCOM i RUSKIM.Mimo, ze nie przeszkadza mi to w niczym, by
                        > robic z nimi interesy.


                        no i wlasnie na tym polega twoja dwulicowosc, bo sie do nich usmiechasz a jak
                        mozesz to probujesz ich wikiwac na kazdym kroku...
                        typowo polskie, i jeszcze cos gdyby wlasnie nie Niemcy, musielibyscie
                        jeszcze co najmniej dwadziescia lat czekac na Europe, ktora was niedlugo
                        przyjmie w swoje opiekuncze ramiona, was wiecznych biadolencow, jak wam to zle
                        i niedobrze sie zyje, a zeby tak samemu do pracy...??? o tym nikt nie pomysli..
                        dziwne nieprawdaz, czy nikomu sie nie oplaca???

                        poza tym to ma byc dyskusja O i DO ludzi, ktorzy mieszkaja w swojej nowej
                        ojczyznie, a nie do rzadnych "rozdrapywania starych ran, by wysysac resztki krwi
                        wiecznie marzucacych biednych ukrzywdzonych przez los, Boga i cale zlo swiata
                        Polaczkow" - tak wiec zostawnie nas tutaj nam sobie, ok?
                        • Gość: psycho Re: do mi i innych podobnych... IP: *.*.*.* 31.12.01, 12:20
                          Gość portalu: pixel napisał(a):

                          > Gość portalu: Renka napisał(a):
                          >
                          > > Jak mozesz pisac takie bzdury na publicznym forum polskim? Ze wokol jest p
                          > elno
                          > > glupoty to znaczy ze wszyscy sa glupi? 1945 MA RACJE. Popieram GO!!!
                          > > Nigdy nie ufam NIEMCOM i RUSKIM.Mimo, ze nie przeszkadza mi to w niczym, b
                          > y
                          > > robic z nimi interesy.
                          >
                          >
                          > no i wlasnie na tym polega twoja dwulicowosc, bo sie do nich usmiechasz a jak
                          > mozesz to probujesz ich wikiwac na kazdym kroku...
                          > typowo polskie, i jeszcze cos gdyby wlasnie nie Niemcy, musielibyscie
                          > jeszcze co najmniej dwadziescia lat czekac na Europe, ktora was niedlugo
                          > przyjmie w swoje opiekuncze ramiona, was wiecznych biadolencow, jak wam to zle
                          > i niedobrze sie zyje, a zeby tak samemu do pracy...??? o tym nikt nie pomysli..
                          > dziwne nieprawdaz, czy nikomu sie nie oplaca???
                          >
                          > poza tym to ma byc dyskusja O i DO ludzi, ktorzy mieszkaja w swojej nowej
                          > ojczyznie, a nie do rzadnych "rozdrapywania starych ran, by wysysac resztki krw
                          > i
                          > wiecznie marzucacych biednych ukrzywdzonych przez los, Boga i cale zlo swiata
                          > Polaczkow" - tak wiec zostawnie nas tutaj nam sobie, ok?

                          I DZIWISZ SIĘ ŻE Niemcy mówią o Polakach że to złodzieje sam ich też próbujesz
                          skatalogować , to typowo Polskie(a ty bądz co bądź jesteś Polakiem , nosisz
                          polskie nazwisko z którego raz jesteś dumny , a czasami się go wstydzisz.

                          Przeczytaj Cialdiniego tam jest opisane dlaczego się utorzsamiamy z czymś jednego
                          dnia a następnego się tego tego wypieramy, nie ma w tym nic dziwnego to jest
                          ludzka natura
                • Gość: Ed Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 03.01.02, 17:38
                  Brawo amika, jesteś niesamowita. Jak tylko weszłam na to forum stwierdziłam, że
                  przeczytam wszystkie wypowiedzi i dopiero ewentualnie się wypowiem (tak się
                  jednak nie stało)nie mogłam przejść nad twoim komentarzem do kolejnych bluzgań
                  i historycznych wywodów myślowych.
                  Zgadzam się z tobą .........!
                  cytuje: "Jak myslisz po ktorej stronie byl Bog? Po zadnej, bo on wojen nie
                  nawidzi.Bierz z niego zatem przyklad i "Miluj blizniego""nie szukaj zdzbla w
                  oku brata swego podczas gdy belki we wlasnym nie dostrzegasz".
                  A obecnie zyjacy Niemcy, "dzieci" hitlerowcow, maja juz zupelnie innepodejscie
                  do zycia, do ludzi innch narodowosci".

                  LUDZIE!!! owszem historia jest ważna, ale to było kiedyś. Dziś mamy 2002 rok a
                  nie 1939, nie bądźmy wczorajśi!
                  Przecież nie wolno przez cale życie kierować się tylko względami historycznymi -
                  biorąc pod uwagę względy psychologiczne każdy człowiek jest taki sam - bez
                  względu na to jakiej jest narodowości, czy koloru skóry, ma tylko nieco inne
                  tradycje, nawyki, przyzwyczajenia i to jest piękne, to jest ta inność, którą
                  zwiedzamy/poznajemy/podziwiamy (np. podrózując po świecie) nie mówiąc o tym
                  nikomu głośno.
                  Wszystko to, jakie obecnie panują stosunki polsko-niemieckie i na odwrót jest
                  sprawą mentalności, która niestety pozostanie jeszcze na długo w pamięci
                  narodów (dziś jeszcze żyją ofiary tragedii z przed lat), lecz jeszcze kilka
                  następnych pokoleń i spojrzenia na te trudne wydarzenia nie będą już tak
                  jaskrawe - mam nadzieję.
                  Moja wypowiedź nie oznacza, że mam gdzieś historię. Staram się tylko być
                  neutralna, zrozumieć jedną i drugą stronę. W poglądach iść do przodu - należy
                  wspólnie budować przyszłość, a nie osobno odbudowywać przeszłość i wzniecać
                  wzajemną do siebie nienawiść!! Nie jest to żadne rozwiązanie - to co się stało,
                  było dawno temu - dzisiaj wszyscy nauczmy się żyć na nowo!... Zawsze byliśmy
                  sobie wrogami, czy tak będzie już do końca?????????
                  Amika jeśli nie masz nic przeciwko i podasz mi swojego e-maila odezwe się do
                  ciebie. Też wybieram się do Niemiec i mam kilka pytań.

                  Pozdrowienia dla wszystkich, więcej optymizmu - mniej zawiści, lepszego życia w
                  Nowym Roku.











    • ya_bolek Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... 29.12.01, 06:16
      Mieszkalem w Niemczech dwa lata i bardzo mile je wspominam. Niemcy jawia mi sie
      jako narod owszem, mocno osadzony w swoich tradycjach ale przy tym gleboko piwo
      milujacy i majacy calkiem fajne poczucie humoru. Mieszkalem w duzym miescie,
      D'dorfie, na pewno na wsi jest inaczej. Chociaz... pomysl tylko: narod, ktory
      pije piwo w takich ilosciach i nie robi z tego zadnych ceregieli, musi byc OK.
      Wiele Niemcow jest negatywnie uprzedzona do Polakow, ale niestety musze przyznac,
      ze nie bez kozery.

      Gość portalu: pixel napisał(a):

      > no wlasnie i podoba sie wam? czy chcielibyscie wrocic lub to zrobicie
      > w najblizszym czasie; jak ukladaja sie wam kontakty z niemcami w pracy
      > i w czasie wolnym, jest tu troche za "pokojnie", malo "action" tak mi sie wydaj
      > e
      > czy ustabilizowane, a wiec nudne i plaskie zycie z zabezpieczeniem materialnym
      > z zimnymi ludzmi, ktorzy jak sie smieja to "susza zeby" to jest to?
      > Dla niewtajemniczonych powiem tylko, ze jestem tu juz 12-cie lat, ale wiedzac
      > co mnie tu czeka na pewno bym nie wyemigrowal....a z drugiej strony nie mam
      > do kogo do Polski wrocic i to jest moj dylemat...

      • Gość: Maria Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.01, 16:22
        W obronie Pana 1945

        Rozumiem i takie poglady. Sa one typowe dla ogromnej czesci starszego pokolenia
        w Polsce, ktore doznalo niewymiernych krzywd od Niemcow i ktoremu trudno
        uwierzyc, jak bardzo sie Niemcy przez ten czas zmienili.
        Jezeli jest Pan z pokolenia moich rodzicow, z pokolenia "Kolumbow" to nie
        dziwie sie, ze do tej pory nie udalo sie Panu pozbyc urazu do Niemcow.
        Jezeli jest Pan pokoleniem powojennym, to radzilabym jednak bardziej wziac pod
        uwage terazniejszosc i nabrac zaufania do tego, ze zadne znaki na ziemi i
        niebie nie wskazuja na to, zeby obecne stosunki polsko-niemieckie mialy sie
        pogorszyc. Nikomu na tym nie zalezy.

          • Gość: ESL Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.qc.sympatico.ca 29.12.01, 17:29
            Renka, czy procz wspomnien Twojej rodziny mozesz podac historyczne zrodla potwierdzajace owe
            wydarzenia na Ochocie we wrzesniu 1939 roku. Pytam nie po to zeby kwestionowac uczciwosc Twoich
            bliskich ale dlatego, ze mimo dosc doglebnej znajomosci historii II wojny swiatowej w Warszawie nigdy
            dotad nie udalo mi sie znalezc jakiejkowiek wzmianki o takim wydarzeniu w zadnych wspomnieniach,
            opisach czy opracowaniach historycznych. Z gory dziekuje za bibliografie.
            • Gość: Renka Re: wspomnienia IP: *.home.cgocable.net 29.12.01, 17:46
              Po raz pierwszy przeczytalam o tym wydarzeniu we wspomnieniach (nie
              publikowanych jeszcze) jednego bardzo wysokiego dygnitarza , ktory (nawiasem
              mowiac) byl wowczas przelozonym p.M. Borowskiego, obecnego marszalka
              Sejmu.Potwierdzone zostaly przez moja rodzine i przez osobe , ktora juz
              niestety nie zyje, a byla w tym tlumie na ul Grojeckiej we wrzesniu 1939
              roku.Zyd i Zydowka ubrani byli bardzo odswietnie i wyszli z bochenkiem chleba
              i sola do nadjezdzajacych na koniach Niemcow. Pelno bylo na ulicy gawiedzi,
              dzieciakow i doroslych. Nikt do nikogo nie strzelal, wygladalo to raczej na
              widowisko. Nikt nie wital Niemcow, tylko ta para .Oficer niemiecki kopnal
              Zydowke butem w glowe, ta sie przewrocila, wraz z nia chleb upadl i sol..
              Zrobilo sie zamieszanie, smiech..Smutne to jest.
          • Gość: ........ Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.sympatico.ca 29.12.01, 17:46
            Widze ze temat zszedl raczej kto jest lepszy ( Niemiec czy
            Polak). Ten ktory zalozyl ten watek jest wlasnie Polakiem
            dlatego tez wcale sie nie dziwie ze na Niemcow patrzy
            inaczej a moze nawet z czesciowa pogarda. Nie wszystkim w
            zyciu powodzi sie bardzo dobrze co wielu ludzi sklania do
            narzekania. Mieszkajacemu w Niemczech najlatwiej jest o to
            obwinic Niemcow i ich kraj lacznie z ich tradycja.
            Mieszkajacemu zas w Polsce - rzad, swojego pracodawce........... a
            nawet jeszcze dzis sie zdarza ze Niemca, Ruskiego i kto tam
            jeszcze podpadnie. Opinni o Niemcach nie trzeba tylko
            szukac wsrod Polakow. Moze lepiej byloby czasami posluchac
            co inne narody o nich mysla i mowia. Powiem cos ze
            swojego doswiadczenia ze wlasnie inni ( cudzoziemcy) maja o
            Niemcach duzo lepsze zdanie niz o Polakach. Gdy
            przyjechalem na kontynent amerykanski, zarowno w Kanadzie jak
            i USA. sporo ludzi z racji akcentu pytalo skad jestem
            biorac mnie poczatkowo za Niemca. Gdy mowilem ze jestem z
            Polski czasami udawalo mi sie u niektorych z nich zauwazyc
            male zmiany w ich zachowaniu ( traktowaniu mnie). Po uslyszeniu
            ze jestem z Polski stanowilem sie dla nich czlowiekiem
            mniej chyba ciekawym czy cos w tym rodzaju. Coz, na dobra
            opinie trzeba ogolnie samemu zasluzyc. To samo tyczy sie
            chyba calych narodow. Pozdrawiam
              • Gość: ........ Re:o kochanych przyjaciolach niemieckich IP: *.sympatico.ca 29.12.01, 18:09
                W Kanadzie urodzeni oczywiscie ze sa i czuja sie
                Kanadyjczykami. Ja zupelnie z Toba sie zgadzam to co
                napisalas. Powiem Ci tez ze sam takich znam. Znam taksamo
                mase Kanadyjczykow ktorych rodzice byli w Polsce urodzeni a
                ich dzieci za nic nie chca sie nawet do tego przyznawac (
                sporo tez z nich pozmienialo swoje polskie nazwiska na
                tutejszych "smithow"). Ale nie o tym chyba tutaj ogolnie
                rozmawiamy.
              • Gość: ........ Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.sympatico.ca 29.12.01, 18:22
                Tez mam podobne zdanie. Niemcy sa nieciekawym krajem do
                zycia dla Polakow. Bylo mi troche przykro ogladac po latach
                powrotu do Niemiec gdzie Polacy na ulicy wstydza sie
                rozmawiac po Polsku. Wygladalo to mniej wiecej tak, ze
                slyszalem rozmawiajacych z przodu siebie Polakow na wtedy prawie
                pustej ulicy. Gdy przyblizalem sie do nich, rozmawiac
                przestawali ( pewnie uwazali mnie za Niemca). Gdy zwalnialem krok
                i odleglosc sie powiekszyla, znowu rozmowa miedzy nimi sie
                zaczynala ( powtorzylem to kilka razy azeby sie upewnic).
                Poczulem sie wtedy troche niesmacznie i jeszcze bardziej sie
                przekonalem w tym ze slusznie postapilem lata temu
                zostawiajac Niemcow.
                • Gość: Don Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.uc.nombres.ttd.es 29.12.01, 18:46

                  Renka ,ty to masz szczescie.Ciekawych ludzi spotykasz ,opowiadaja Ci ciekawe
                  historie itp. Bardzo podobala mi sie ta story o parze Zydow witajacych
                  staropolskim obyczajem (chlebem i sola) Niemiecka armie.I jak to potem bylo:ten
                  Niemiec kopnal ja w glowe.Wybacz renka a tego ,ktory to opowiedzial nikt
                  przypadkiem nie kopnal w glowe? PS historia o tych Niemcach w poszukiwaniu swej
                  niemieckosci to klitus bajdus !Ale pisz takie story dalej -bedzie o czym
                  pogadac! Owocnego N.Roku
                  • Gość: ........ Re: do..... mi. IP: *.sympatico.ca 29.12.01, 20:38
                    Gość portalu: mi napisał(a):

                    > i o czym ma to swiadczyc?
                    > Tez znam takich Polakow i wspolczuje im, ze sa tak durni.
                    > Tylko, ze takich durni mozesz spotkac wszedzie, rowniez w twojej Kanadzie.

                    * Swiadczyc to ma o tym ze w Niemczech Polacy nie czuja sie
                    dobrze ( pomijam tych ktorzy zupelnie juz sie zniemczyli) co tez
                    duzo swiadczy o samych Niemcach. Ci o ktorych wspomnialem (
                    spacerowiczow na ulicy) nic o nich nie wiem. To juz Twoje
                    przypisanie im tej "durnoty". Widzisz "madry" miedzy Kanada a
                    Niemcami ( sam chyba przyznasz ze i tu i tam durniow sie
                    znajdzie) jest ta roznica ze duren gdy chce w Kanadzie
                    rozmawiac po Polsku wcale sie z tym nie ukrywa, robi to
                    swobodnie i wszedzie gdy tylko ma na to ochote. Duren zas w
                    Niemczech postepuje inaczej. Moze mi powiesz jak jest z
                    madrymi Polakami w Niemczech? W Kanadzie gdy chodzi o
                    poslugiwanie sie jezykiem postepuja podobnie, a moze nawet
                    dokladnie taksamo jak ci wspomniani "durnie". Robia te sprawy
                    swobodnie tutaj nie tylko Polacy ale wszystkie inne narodowosci
                    ktore tu spotykam. Byc czarnym w Niemczech to dopiero....... " W
                    twojej Kanadzie" brzmi to okreslenie troche glupawo.
                    Przynajmniej ja nie mowie w ten sposob jakoby Kanada byla moja.
                    • Gość: mi Re: do..... IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.01, 10:03
                      To o czym piszesz to bajki.
                      "Swiadczyc to ma o tym ze w Niemczech Polacy nie czuja sie
                      dobrze" - to dlaczego jest ich tu az tylu? Znam ludzi, ktorzy nawet po
                      kilkunastu latach nie mogli sie zaaklimatyzowac. Czesc z nich wrocila czesc
                      biadoli nadal i... -tu sie pewnie zdziwisz- manifestuja swoja polskosc az do
                      granic groteskowosci. Wiekszosc jednak nie mysli o powrocie i przypadki o
                      ktorych piszesz naleza do rzadkosci.

                      Czy wszyscy Polacy w Kanadzie czuja sie dobrze? Z tego co tu czytuje bynajmniej
                      nie odnosze takiego wrazenia.

                      Z tego co napisales wynika, ze byles w Niemczech krotko, nie mogles sie
                      zupelnie zaaklimatyzowac i nie poznales Niemcow.
                      Na poczatku - przyznaje - rowniez mialem problemy, wiele rzeczy mi sie nie
                      podobalo ale w miedzyczasie nauczylem sie cenic to, co na poczatku bylo mi tak
                      obce.

                      Nigdy nie przyszloby mi do glowy ukrywac sie z moim jezykiem i pochodzeniem.
                      Znam jednak ludzi, ktorzy wstydza sie rozmawiac po polsku. Ja wstydze sie za
                      nich ale sa to tylko jednostki. Nie zapominaj, ze wielu ludzi z Polski zyjacych
                      w Niemczech ma czesto rowniez niemieckie pochodzenie. Zwlaszcza wsrod ludzi ze
                      Slaska nie brak ludzi, ktorzy juz w domu mowili po niemiecku. Pewnie niewiele o
                      tym wiesz ale w Polsce dyskryminowano za to Slazakow i nabijano sie nawet z ich
                      slaskiego dialektu. Co sadzisz o tym? Jakim to "tolerancyjnym" krajem jest
                      Polaka?

                      "jest ta roznica ze duren gdy chce w Kanadzie
                      rozmawiac po Polsku wcale sie z tym nie ukrywa, robi to
                      swobodnie i wszedzie gdy tylko ma na to ochote" - nie bylem w Kanadzie ale
                      sorry... takie bajki mozesz zachowac dla siebie... czy moze nie ma u was tzw.
                      polish jokes, czy ludzi, ktorzy wstydza sie swego pochodzenia? Przeciez
                      niedawno czytalem tu pelne oburzenia listy o sztuce teatralnej w Stanach, w
                      ktorej nabijano sie z Polakow. Jesli istnieje cos takiego to przeciez
                      oczywiste, ze ludzie ze slabym charakterem temu ulegna.

                      • Gość: ........ Re: do..... IP: *.sympatico.ca 30.12.01, 11:29
                        Gość portalu: mi napisał(a):

                        > To o czym piszesz to bajki.
                        > "Swiadczyc to ma o tym ze w Niemczech Polacy nie czuja sie
                        > dobrze" - to dlaczego jest ich tu az tylu? Znam ludzi, ktorzy nawet po
                        > kilkunastu latach nie mogli sie zaaklimatyzowac. Czesc z nich wrocila czesc
                        > biadoli nadal i... -tu sie pewnie zdziwisz- manifestuja swoja polskosc az do
                        > granic groteskowosci. Wiekszosc jednak nie mysli o powrocie i przypadki o
                        > ktorych piszesz naleza do rzadkosci.
                        >
                        > Czy wszyscy Polacy w Kanadzie czuja sie dobrze? Z tego co tu czytuje bynajmniej
                        >
                        > nie odnosze takiego wrazenia.
                        >
                        > Z tego co napisales wynika, ze byles w Niemczech krotko, nie mogles sie
                        > zupelnie zaaklimatyzowac i nie poznales Niemcow.
                        > Na poczatku - przyznaje - rowniez mialem problemy, wiele rzeczy mi sie nie
                        > podobalo ale w miedzyczasie nauczylem sie cenic to, co na poczatku bylo mi tak
                        > obce.
                        >
                        > Nigdy nie przyszloby mi do glowy ukrywac sie z moim jezykiem i pochodzeniem.
                        > Znam jednak ludzi, ktorzy wstydza sie rozmawiac po polsku. Ja wstydze sie za
                        > nich ale sa to tylko jednostki. Nie zapominaj, ze wielu ludzi z Polski zyjacych
                        >
                        > w Niemczech ma czesto rowniez niemieckie pochodzenie. Zwlaszcza wsrod ludzi ze
                        > Slaska nie brak ludzi, ktorzy juz w domu mowili po niemiecku. Pewnie niewiele o
                        >
                        > tym wiesz ale w Polsce dyskryminowano za to Slazakow i nabijano sie nawet z ich
                        >
                        > slaskiego dialektu. Co sadzisz o tym? Jakim to "tolerancyjnym" krajem jest
                        > Polaka?
                        >
                        > "jest ta roznica ze duren gdy chce w Kanadzie
                        > rozmawiac po Polsku wcale sie z tym nie ukrywa, robi to
                        > swobodnie i wszedzie gdy tylko ma na to ochote" - nie bylem w Kanadzie ale
                        > sorry... takie bajki mozesz zachowac dla siebie... czy moze nie ma u was tzw.
                        > polish jokes, czy ludzi, ktorzy wstydza sie swego pochodzenia? Przeciez
                        > niedawno czytalem tu pelne oburzenia listy o sztuce teatralnej w Stanach, w
                        > ktorej nabijano sie z Polakow. Jesli istnieje cos takiego to przeciez
                        > oczywiste, ze ludzie ze slabym charakterem temu ulegna.
                        >

                        * Wiesz, ja pisalem ze swojego doswiadczenia zyciowego. Nie
                        bylo mi az tak zle w Niemczech. Dalej mam o nich ogolnie
                        dobre zdanie. A to ze w niektorych przypadkach nienajlepsze.....
                        coz, ja juz chyba tego nie zmienie. Pozdrawiam
                • Gość: rol Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.sap-ag.de 14.02.02, 14:04
                  Masz racje, tak zachowuja sie niektorzy Polacy w Niemczech, ale nie wiem czy
                  zwrociles uwage, ze gotyczy to glownie ludzi starszych, ktorzy proboja jakby
                  sie ukrywac przed niemcami, jak w czasie wojny. Cos w rodzaju konspiracji..
                  Natomiast mlodzi (moje pokolenie - 22 lata) nie krepuja sie swojego jezyka. Ja
                  tu studiuje i w obecnej chwili juz podjalem decyzje. Nie wracam do Polski. Tu
                  mam prace (jako informatyk, mimo ze mam dopiero 22 lata i jeszcze studiow nie
                  skonczylem, a zarabiam tyle, ze jestem w stanie sam sie utrzymac). Przy okazji
                  dla wszystkich, ktorzy sa zainteresowani studiowaniem w Niemczech:
                  karolbb@gmx.net
            • Gość: mi Re: do renki raz jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.01, 19:54
              Renka, to co preentujesz jest zalosne.
              Powinnas obejrzec kilka filmow dokumentalnych o tym co Rosjanie wyprawiali w
              Prusach wschodnich lub o tym co dzialo sie w Dreznie podczas nalotu, w ktorym w
              kilka godzin spolonelo zywcem kilkadziesiat tysiecy ludzi.
              Jestes chora na nienawisc podobnie jak nazisci wowczas.

              Ludzie sa ludzmi niezaleznie od granic i jezyka.
              Generalizujac: Niemcy sa tacy, Rosjanie siacy dowodzisz tylko jak bardzo masz
              infantylne spojrznie na swiat. Mam wielu przyjaciol wsrod Niemcow i Polakow i
              nie dobieram ich sobie wedlug pochodzenia tylko wedlug tego jakimi sa ludzmi.
                • Gość: ........ Re:mi.. IP: *.sympatico.ca 30.12.01, 09:54
                  Gość portalu: Renka napisał(a):

                  > Atak na Drezno byl odpowiedzia aliantow na beztialstwo nazistow,a wlasciwie
                  > Niemcow ktorzy w 90 % popierali Hitlera i tego nikt nie moze zaprzeczyc. NIE
                  > MYL OFIARY Z KATEM, moja droga.

                  * Masz zupelna racja Renka. To Niemcy bombardowali i zniszczyli
                  Warszawe, Londyn, Kijow i siegneli nawet po Moskwe nie
                  liczac juz ofiar tych miast( w tym czasie zyc) ludzkich
                  chociaz one zawsze sa najwazniejsza komorka kazdego miasta. A
                  Dresden............ Coz, byl tez jednym z miast gdzie gineli
                  taksamo niewinni ludzie. Wazne ze stac bylo naszych przodkow a
                  taksamo i nas by te miasta zostaly odbudowane i zostaly tez "
                  soba" bowiem niektore mialy byc ztarte z tej boskiej ziemi
                  jako miasta pomimo ze przez naszych przodkow zostaly poczete
                  jak tez i zbudowane.
                • Gość: mi do Renki IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.01, 10:08
                  ja nie myle nikogo z nikim a pisze tylko o tym, ze w Dreznie splonely zywcem
                  dzieci, kobiety, starcy.

                  Ludzie, ktorzy przezyli to inferno nienawidza Hitlera dokladnie tak samo jak
                  ludzie, ktorzy zgineli w Powstaniu Warszawskim.

                  Czy moze sadzisz, ze dwuletnie dzieci, ktore plonely w Dreznie lub zamarzaly w
                  Prusach i ktorych zwloki calymi dniami byly niesione przez ich oszalale z
                  rozpaczy matki to "KACI"?

                  Ludzie tak przepojeni nienawiscia jak ty rozpetali wlasnie ta wojne. Tym co
                  piszesz legalizujesz wlasnie takie formy odwetu.
            • Gość: 1945 Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.ipt.aol.com 29.12.01, 20:27
              jeszcze na chwilke tu sie pokazalem z paru wzgledow 1. - dzieki za kilka
              dobrych slow ,od osob ktore kojarza moj punkt widzenia. 2. - kilka faktow
              historycznych skierowanych szczegolnie do postu o niku "mi " ,- naciaganie
              historii dla wlasnego wygodnictwa to rzecz znana nie od dzis, wielu wybiera te
              watki a juz szczegolnie ci ktorzy wybrali za druga ojczyzne - Niemcy, po to by
              uspokoic wlasne sumienia. Rozumiem wszystko, lepsze warunki bytu,ekonomiczne
              itd. - ale nie przekrecajmy histori i faktow dla usprawiedliwienia wlasnego
              wygodnictwa,bo dojdzie do takich absurdow z jakimi sie spotkalem w rozmowie z
              pewnymi berlinczykami [ polskiego pochodzenia] ktorzy starali sie mi
              wytlumaczyc w wielkim zaufaniu ze wszystkie obozy koncentracyjne na terenie
              Polski zostaly zbudowane przez Rosjan po wojnie - w celach propagandowych po
              to zeby szkalowac dobra opinie o szlachetnym narodzie niemieckim. Mam nadzieje
              ze do podobnych drwin i absurdow tu nie dojdzie. Sianie nienawisci nie lezy w
              moim interesie,tylko spojrzenie innym okiem na sytuacje rodakow bedacych na
              stale lub chwilowo w kraju ktory do niedawna jeszcze chcial byc krajem "panow"
              z racji swej germanskiej rasy, wzsyscy inni mieli byc wczesniej czy pozniej
              zlikwidowani, To nie tylko polityka Hitlera prowadzila do tego ,
              Bismarck "zelazny kanclerz" tez byl znany z tego jako polako-zerca. Na dlugo
              przed Hitlerem istnialo skrajne nacjonalistyczne przekonanie ze ratunkiem dla
              Niemiec moze byc " wielki wodz" i czysta rasa germanska,wyznawaly go kregi
              spoleczne daleko szersze niz te ktore byly zwiazane z ruchem
              narodowosocjalistycznym. Lczba czlonkow NSDAP w 1935 byla ok. 850.000 a juz w
              1939 urosla do 5-ciu milionow by w 1943 osiagnac 8 milionow nie liczac
              elitarnych organizacji jak SS i inne. To fakty i liczby. Wsrod tych ktorzy
              rozprawiali sie z powstaniem warszawskim byly takie nazwiska jak dowodzca SS
              Ron Kaminski czy gen jednostek pancernych von dem Bach - Zalewski,jakze
              swojsko brzmiace nazwy prawda ??? nasuwa sie pytanie czy ich przodkowie tez
              kiedys [1900 -1914] nie wpadli na "chwile" do Niemiec za praca ,lub poprostu
              przeniesli sie szukajac lepszego zycia ???
              • Gość: ESL w poszukiwaniu zrodel - do Renki IP: *.qc.sympatico.ca 30.12.01, 01:44
                Ach Renka, Renka - szukam i szukam, i znalezc nie moge zadnej wzmianki o domniemanym wydarzeniu na
                warszawskiej Ochocie w 1939 roku. Czy mozesz chociaz sprecyzowac gdzie dokladnie mialoby to miec
                miejsce i ktorego dnia?
                A z drugiej strony, jezeli zrodla to sa tylko "jedna pani drugiej pani" bez zadnych zweryfikowanych
                opisow czy zeznan swiadkow, to nie uwazam zeby nalezalo powtarzac roznego rodzaju plotki bez
                pokrycia. Budzi to bowiem watpliwosci co do wiarygodnosci reszty Twoich wypowiedzi. Warto pewne
                opowiesci sprawdzic zanim sie je poda do publicznej wiadomosci lub zastrzec sie, ze to tylko wiadomosc
                podawana z ust do ust w Twojej rodzinie i wcale nie musi byc do konca prawdziwa.
                I swoja droga, to taki drobny przyklad na to, ze warto sprawdzac rozne "fakty" samemu zeby sie nie
                trzeba bylo wstydzic za rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji. Tego typu ostroznosc przydaje
                sie nie tylko w nauce ale i w codziennym zyciu.
                Bede jednak cierpliwie czekac na jakies informacje o pisanych zrodlach - chetnie poczytam. Moze nie
                tylko ja.
                • Gość: Renka Re: a moze historia milczy wstydliwie IP: *.home.cgocable.net 30.12.01, 02:12
                  Nie zapominaj ESL, ze historie pisali ( a moze i pisza )w Polsce ludzie o
                  pochodzeniu zydowskim, ktorzy pewne drobiazgi mogli zwyczajnie zataic, bo to
                  drobne wydarzenie nie swiadczy o madrosci tych Zydow.A malo faktow
                  historycznych zostalo w historii Polski przeklamanych? Ile lat czekalismy na
                  Katyn, chociaz ja wiedzialam o tym od dziecka?
                  Jestes z zamilowania historykiem Warszawy z II ww, a nie wiesz kiedy Niemcy
                  wkroczyli do niej i gdzie? Ja jestem zwiazana z tym miastem od co najmniej 6
                  pokolen.Ale nie jestem jej historykiem.Jednak takie fakty znam, to bylo jakies
                  50m od obecnego skrzyzowania Grojeckiej i Bitwy Warszawskiej na zachod.Budynek
                  szkoly przy Banacha 3 byl tam jeszcze przed wojna, jego dyrektorka,
                  nauczyciele, dlugo po wojnie jeszcze uczyli w tym budynku. Oni tez to
                  widzieli.Ale po co ludzie mieliby o tym mowic? Czy to zmieniloby cokolwiek? To
                  bylo drobne, aczkolwiek glupie wydarzenie, ktorego nie powinno w ogole byc.
                  Stalo sie i sie nie odstanie.
                  • Gość: Don Re: a moze historia milczy wstydliwie IP: *.uc.nombres.ttd.es 30.12.01, 04:00
                    Gość portalu: Renka napisał(a):

                    > Nie zapominaj ESL, ze historie pisali ( a moze i pisza )w Polsce ludzie o
                    > pochodzeniu zydowskim, ktorzy pewne drobiazgi mogli zwyczajnie zataic, bo to
                    > drobne wydarzenie nie swiadczy o madrosci tych Zydow.A malo faktow
                    > historycznych zostalo w historii Polski przeklamanych? Ile lat czekalismy na
                    > Katyn, chociaz ja wiedzialam o tym od dziecka?
                    > Jestes z zamilowania historykiem Warszawy z II ww, a nie wiesz kiedy Niemcy
                    > wkroczyli do niej i gdzie? Ja jestem zwiazana z tym miastem od co najmniej 6
                    > pokolen.Ale nie jestem jej historykiem.Jednak takie fakty znam, to bylo jakies
                    > 50m od obecnego skrzyzowania Grojeckiej i Bitwy Warszawskiej na zachod.Budynek
                    > szkoly przy Banacha 3 byl tam jeszcze przed wojna, jego dyrektorka,
                    > nauczyciele, dlugo po wojnie jeszcze uczyli w tym budynku. Oni tez to
                    > widzieli.Ale po co ludzie mieliby o tym mowic? Czy to zmieniloby cokolwiek? To
                    > bylo drobne, aczkolwiek glupie wydarzenie, ktorego nie powinno w ogole byc.
                    > Stalo sie i sie nie odstanie.

                    Kobieto pros Boga o zdrowie bo o rozum juz za pozno ! Jestes znawca
                    pochodzenia ludzi piszacych kistorie Polski? Juz jak zaznaczylem w innym
                    poscie :pieprzysz jak pijana.
                    • Gość: Renka Re: nie zagluszac wolnego slowa, Don! IP: *.home.cgocable.net 30.12.01, 08:51
                      Nie jest tajemnica, ze Zydzi wprowadzali rzady w Polsce wraz z wejsciem Rosjan
                      do Polski po 44. Najwazniejsze stanowiska obsadzone byly osobami zydowskiego
                      pochodzenia.Nawet TRZEBA bylo sie zenic z Zydowka, albo wychodzic za maz za
                      Zyda, zeby w ogole awansowac gdziekolwiek.Do dzisiaj podobne przyzwyczajenia
                      nam w Polsce zostaly..Dlatego byl 1968 rok, Don, miedzy innymi dlatego. Czy ja
                      mowie, ze to zle???? Ja nic nie mowie, tylko przypuszczam, a ty Don, wrazliwy
                      na PRAWDE jestes. Pewnie wiesz,ze nie miescisz sie w moich kryteriach
                      patriotyzmu. Udowodniles to w swoich beznadziejnie glupich postach.Jestes w
                      dodatku cheap.Do Tailandii z toba, Don! Tam jest dla ciebie miejsce,a ja wole
                      cos bardziej wyrafinowanego.Dlatego, ze sobie nie pasujemy z upodobaniami,
                      wiec, nie wchodzmy sobie w droge, skarbie.
                  • Gość: ESL Re: a moze historia milczy wstydliwie IP: *.sympatico.ca 30.12.01, 18:18
                    Gość portalu: Renka napisał(a):

                    > Nie zapominaj ESL, ze historie pisali ( a moze i pisza )w Polsce ludzie o
                    > pochodzeniu zydowskim, ktorzy pewne drobiazgi mogli zwyczajnie zataic, bo to
                    > drobne wydarzenie nie swiadczy o madrosci tych Zydow.A malo faktow
                    > historycznych zostalo w historii Polski przeklamanych? Ile lat czekalismy na
                    > Katyn, chociaz ja wiedzialam o tym od dziecka?
                    > Jestes z zamilowania historykiem Warszawy z II ww, a nie wiesz kiedy Niemcy
                    > wkroczyli do niej i gdzie? Ja jestem zwiazana z tym miastem od co najmniej 6
                    > pokolen.Ale nie jestem jej historykiem.Jednak takie fakty znam, to bylo jakies
                    > 50m od obecnego skrzyzowania Grojeckiej i Bitwy Warszawskiej na zachod.Budynek
                    > szkoly przy Banacha 3 byl tam jeszcze przed wojna, jego dyrektorka,
                    > nauczyciele, dlugo po wojnie jeszcze uczyli w tym budynku. Oni tez to
                    > widzieli.Ale po co ludzie mieliby o tym mowic? Czy to zmieniloby cokolwiek? To
                    > bylo drobne, aczkolwiek glupie wydarzenie, ktorego nie powinno w ogole byc.
                    > Stalo sie i sie nie odstanie.

                    OK, pierscien oblezania wokol Warszawy zamknal sie 14 wrzesnia, 27 wrzesnia
                    Warszawa sie poddala choc wiele walk w okolicach miasta toczylo sie jeszcze w
                    poczatkach pazdziernika. Zadnej oficjalnej defilady niemieckiej w granicach
                    Grojeckiej nie bylo ani w koncu wrzesnia, ani na poczatku pazdziernika wiec
                    ktokolwiek cokolwiek "pamieta" to pamieta niedokladnie albo nie wie, co mowi.
                    Pomijam tu uwagi o pochodzeniu historykow, bo sa po prostu ponizej krytyki.
                    Co zas do 6 pokolen warszawiakow, to mozna Ci tylko pozazdroscic, ze zachowano w
                    Twojej rodzinie wiedze i pamiec o Twoich pra-pra-pra-dziadkach, ludziach
                    zyjacych (zakladajac, ze masz kolo 40tki) pod koniec XVIII i na poczatku XIX
                    wieku - wiekszosc ludzi ma mala swiadomosc, co robili czlonkowie ich rodzin
                    ponad 200 lat temu. Moze wiec szkoda, ze przerwalas ten lancuch pokolen.

              • Gość: mi Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.01, 10:15
                Gość portalu: 1945 napisał(a):

                > Sianie nienawisci nie lezy w
                > moim interesie,tylko spojrzenie innym okiem na sytuacje rodakow bedacych na
                > stale lub chwilowo w kraju ktory do niedawna jeszcze chcial byc krajem "panow"

                Renka, to co robisz to wlasnie archaiczne sianie nienawisci. Przyznam, ze trudno
                mi w to uwierzyc, ze w 21 wieku moga byc ludzie myslacy tak jak ty lub 1945. Nie
                moge pojac, jak ktos moze z taka obojetnoscia, ba satysfakcja pisac o ofiarach
                wojny w Niemczech. I jeszcze piszesz nam tu, ze nie siejesz nienawisci - zalosne.

                Co z USA, z niewolnictwem? Czym to sie roznilo od pomyslu Hitlerowcow z ich "rasa
                Panow"? II wojna swiatowa wywarla oczywiscie olbrzymie pietnoa na naszym narodzie.

                Postaraj sie wreszcie zrozumiec: ludzie zli i glupi sa wszedzie, niezaleznie od
                granic i jezykow. To wlasnie oni sieja nienawisc i odgraniczaja jednych od
                drugich... a ludzie tacy jak ty daja sie na to nabierac.
              • Gość: mi Re: zyjecie na stale w Niemczech.......... IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.01, 10:19
                1945
                to o czym piszesz to wyswiechtane teksty komunistycznej propagandy. Sorry,
                jesli zabrzmialo to brutalnie. Nie zadales sobie za grosz trudu aby zrozumiec:
                dlaczego doszlo do tego fenomenu narodowego socjalizmuw Niemczech?

                Twoje wytlumaczenie jak sie domyslam jest takie, ze Niemcy to taki....
                nienormalny narod, narod potworow, jacys zombies, tak?

                Jesli tak, to rzeczywiscie nie mamy o czym dyskutowac.
              • Gość: mi do 1945 IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.01, 10:20
                1945
                to o czym piszesz to wyswiechtane teksty komunistycznej propagandy. Sorry,
                jesli zabrzmialo to brutalnie. Nie zadales sobie za grosz trudu aby zrozumiec:
                dlaczego doszlo do tego fenomenu narodowego socjalizmuw Niemczech?

                Twoje wytlumaczenie jak sie domyslam jest takie, ze Niemcy to taki....
                nienormalny narod, narod potworow, jacys zombies, tak?

                Jesli tak, to rzeczywiscie nie mamy o czym dyskutowac.
              • Gość: pixel do Polakow, ktorym sie... IP: *.ibc.de.easynet.net 30.12.01, 11:04
                wydaje, ze tu moga dyskutowac, to sie tylko tak wydaje, wasze zdanie, ze my
                tutaj tylko patrzymy i czekamy, kiedy w Polsce bedzie lepiej jak w BRD by znow
                tam spowrotem wyjechac, bo inaczej o nas nie sadzicie, jest mylne;
                zazdrosc rzadzi wami, ze my od razu mamy te same prawa co Niemcy tu urodzeni,
                za to chyba nas i wy /Polaki/ i Niemcy tak troche nie lubicie,
                naturalnie ze jezdzimy do Polski na wakacje, swieta, itp z innych okazji -
                dlaczego tez i nie raz, ze jestesmy wolnymi ludzmi a dwa zylismy tam jakis
                czas - ja np. 22 lata - trzy dlaczego nasze dzieci mmimo, ze umia lepiej po
                niemiecku niz po polsku /co jest chyba normalne zyjac w Niemczech !!!/
                nie moga sobie z oma /babcia/ po niemiecku lub po "starym slasku" porozmawiac,
                i to tez jest sola w waszym oku nienawisci, ze my Slazacy - ci prawdziwi,
                do nich zaliczam sie tez i ja nigdy nie bylismy traktowani jak ludzie,
                tylko ta zawsze "druga" kategoria w Polsce, i do dzisiaj tez, pomijajac
                oczywiste fakty, ze gdyby wlasnie nie Gorny Slask, dalej chybaby jezdzily
                furmanki po Polsce....
                to raz a dwa skoro takimi dumnymi polakami jestescie, dlaczego idziecie w swiat
                chyba nie po to by szczerzyc idealy polskosci w swiecie???
                Moze by tak zostac w swoim kraju i zrobic cos dla niego, tak plujecie
                - Polacy - na Zydow, a bardzo duzo moglibyscie sie od nich nauczyc,
                nie wiecie czego, to bylo mi jasne! np. jednosci narodu, zgodnosci i
                pracowitosci, to niektore tylko przyklady...
                • Gość: ........ Re: do Polakow, ktorym sie... IP: *.sympatico.ca 30.12.01, 11:35
                  Gość portalu: pixel napisał(a):

                  > wydaje, ze tu moga dyskutowac, to sie tylko tak wydaje, wasze zdanie, ze my
                  > tutaj tylko patrzymy i czekamy, kiedy w Polsce bedzie lepiej jak w BRD by znow
                  > tam spowrotem wyjechac, bo inaczej o nas nie sadzicie, jest mylne;
                  > zazdrosc rzadzi wami, ze my od razu mamy te same prawa co Niemcy tu urodzeni,
                  > za to chyba nas i wy /Polaki/ i Niemcy tak troche nie lubicie,
                  > naturalnie ze jezdzimy do Polski na wakacje, swieta, itp z innych okazji -
                  > dlaczego tez i nie raz, ze jestesmy wolnymi ludzmi a dwa zylismy tam jakis
                  > czas - ja np. 22 lata - trzy dlaczego nasze dzieci mmimo, ze umia lepiej po
                  > niemiecku niz po polsku /co jest chyba normalne zyjac w Niemczech !!!/
                  > nie moga sobie z oma /babcia/ po niemiecku lub po "starym slasku" porozmawiac,
                  > i to tez jest sola w waszym oku nienawisci, ze my Slazacy - ci prawdziwi,
                  > do nich zaliczam sie tez i ja nigdy nie bylismy traktowani jak ludzie,
                  > tylko ta zawsze "druga" kategoria w Polsce, i do dzisiaj tez, pomijajac
                  > oczywiste fakty, ze gdyby wlasnie nie Gorny Slask, dalej chybaby jezdzily
                  > furmanki po Polsce....
                  > to raz a dwa skoro takimi dumnymi polakami jestescie, dlaczego idziecie w swia
                  > t
                  > chyba nie po to by szczerzyc idealy polskosci w swiecie???
                  > Moze by tak zostac w swoim kraju i zrobic cos dla niego, tak plujecie
                  > - Polacy - na Zydow, a bardzo duzo moglibyscie sie od nich nauczyc,
                  > nie wiecie czego, to bylo mi jasne! np. jednosci narodu, zgodnosci i
                  > pracowitosci, to niektore tylko przyklady...

                  * Ty sie tym swoim niemcem nie szczyc. Pamietaj ze uciekales
                  ze Slaska od ruskiego czolgu. Naucz sie wiec miec szacunek
                  do ludzi zanim przyjedziesz na ten Slask.
              • Gość: Maria Re: spotkanie z Maria IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.01, 19:55
                Gość portalu: Renka napisał(a):

                > Chetnie spotkam sie z toba za 3 lata w 2004.Nikt nie jest nieomylny, ale fakty
                > sa az nadto widoczne.

                Jakie "az nadto widoczne fakty" swiadcza o tym ze w ciagu najblizszych 3 lat
                aktualne dobre uklady polsko-niemieckie ulegna zepsuciu?
                Przypuszczam, ze i w Kanadzie informowano o tym, ze Polska weszla do NATO, czyzby
                ten fakt uszedl Twojej uwadze?

                • Gość: Renka Re: spotkanie z Maria IP: *.home.cgocable.net 30.12.01, 23:02
                  Wiem o Nato i nawet wiem, ze polscy oficerowie maja pracowac za 10%
                  przecietnego uposazenia oficerow zachodnich panstw.Ale to nie o tym mysle.
                  Mysle o sytuacji, ktora nieuchronnie rozwinie sie w Europie wkrotce, mam na
                  mysli kryzys, w wyniku ktorego " koszula blizsza cialu bedzie wazniejsza".
                  • Gość: Maria Re: spotkanie z Maria IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.01, 08:48
                    Gość portalu: Renka napisał(a):

                    > Wiem o Nato i nawet wiem, ze polscy oficerowie maja pracowac za 10%
                    > przecietnego uposazenia oficerow zachodnich panstw.

                    A porownywalas uposazenie oficerow tureckich do amerykanskich?

                    Ale to nie o tym mysle.
                    > Mysle o sytuacji, ktora nieuchronnie rozwinie sie w Europie wkrotce, mam na
                    > mysli kryzys, w wyniku ktorego " koszula blizsza cialu bedzie wazniejsza".

                    Badz laskawa napisac jaka to sytuacja "nieuchronnie rozwinie sie w Europie
                    wkrotce". Moze wy w Kanadzie wiecie o czyms, o czym my w Europie nie wiemy?
                    Ale tym razem bardzo prosze o konkrety, nie ogolniki.
                    • Gość: Renka Re: co tam ja... IP: *.home.cgocable.net 31.12.01, 09:00
                      Wiesz, ja nie jestem futurologiem, ale stad troche inaczej widac Europe. Ja
                      mam Guru, ktore wszystko wie.A sama jestem tez wszechstronnie wyksztalcona,
                      naprawde, co zapewne zauwazylas.Bo niektorzy nie zauwazaja , ale oni nie
                      wiedza, co zauwazac. Po prostu, 2+ 2=4. Chmury gromadza sie zwykle na deszcz.
                      Chyba ze jest duzy wiatr. Ale skad ma zawiac? Z Azji najpewniej,a to jeszcze
                      gorzej. No i sie juz denerwuje...nie bede przepowiadac.
                      • Gość: Maria Re: co tam ja... IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.02, 15:09
                        Gość portalu: Renka napisał(a):

                        > Wiesz, ja nie jestem futurologiem, ale stad troche inaczej widac Europe. Ja
                        > mam Guru, ktore wszystko wie.A sama jestem tez wszechstronnie wyksztalcona,
                        > naprawde, co zapewne zauwazylas.Bo niektorzy nie zauwazaja , ale oni nie
                        > wiedza, co zauwazac. Po prostu, 2+ 2=4. Chmury gromadza sie zwykle na deszcz.
                        > Chyba ze jest duzy wiatr. Ale skad ma zawiac? Z Azji najpewniej,a to jeszcze
                        > gorzej. No i sie juz denerwuje...nie bede przepowiadac.

                        TO NIE JEST ODPOWIEDZ NA MOJE PYTANIE ! TO JEST CIAGLE BLA BLA A JA PROSZE O
                        KONKRETY!

                        W Twoich pozniejszych mailach pytalas sie czy mowie sama do siebie. NIE!
                        Po prostu zgadzam sie z tym, co pisze Maurycy. Ty natomiast zgadzasz sie tylko
                        sama z soba...
                        • Gość: mi Re: co tam ja... do Marii IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.02, 17:03
                          No Maria, co ty, przeciez to oczywiste. Renka jako "osoba wszechstronnie
                          wyksztalcona" majaca swoje "Guru", ktore "wszystko wie" pisze o oczywistych
                          faktach.

                          Wszystko od dawna wskazuje na to, ze w 2004 roku niemiecko-rosyjska zydokomuna
                          zaatakuje podstepnie Polske i wciagnie Europe w nowa wojne.... a do tego
                          prawdopodobnie dojdzie do straszliwego crashu na gieldzie i akcje microsoftu
                          spadna co najmniej o jakies 20%.
    • Gość: mi Niemieckie potwory IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.01, 11:18
      A to dla wszystkich swiecie przekonanych o tym, ze Niemcy to bez wyjatku
      nazisci i potwory:

      oto kilka cytatow z niemieckojezycznego forum po skokach Adama Malysza
      tlumaczone "na zywca", dlatego prosze o wybaczenie ewentualnych bledow
      stylistycznych:
      "Wlasnie, co jest z tym pojedynkiem Schmitt kontra Malysz, tzn. gdzie jest
      Schmitt? smile"
      "Masz calkowita racje. Pojedynek Schmitta z Malyszem nie ma wcale miejsca,
      jesli on (Schmitt) wystepuje a tym bardziej, jesli wcale nie pokazuje sie nawet
      na starcie. (...) Szkoda tylko, ze Adamowi nie udalo sie zlamac 100 m. Niewiele
      mu brakowalo. Serdeczne gratulacje dla polskiej druzyny z okazji zajecia
      trzeciego miejsca"
      "Rowniez ja zyczylbym Adamowi Malyszowi tych 100 metrow. Tak niewiele mu
      brakowalo."
      "I ja zyczylem Adamowi tych 100 m. On prezentuje w tej chwili tak olbrzymia
      przewage, ze jest to wprost niesamowite. Wierze w to, ze uda mu sie utrzymac
      rownie wysoka forme do olimpiady a nawet do konca sezonu"
      "Adam Malysz, jestes bogiem skoczni!!!"
      "No? I co mowilem? Skok Hanniego to byl tylko przypadek. Adam Malysz 4ever!!!!
      On zasluzyl!! Mysle, ze wszyscy, ktorzy pokazali piekny skok zasluzyli i
      dzisiaj zasluzyl Malysz"


      A teraz "post" naszego rodaka, ktory rowniez zawital na tym forum.
      "POLAND 3 gERMANY 4n smile))))
      hehehe Polska Lepsza od niemców smile

      MALYSZ THE BEST !!! "

      • Gość: Renka Re: znowu pomylka IP: *.home.cgocable.net 30.12.01, 13:39
        Mi i pixel przeginaja w druga strone. Ja osobiscie w moich postach nie staram
        sie ich odwiesc od ich decyzji zycia tam .Przytoczylam troche drobnych
        wydarzen , ktore daja nieco przeciwagi dla zachlystywania sie ichniejszym
        dobrobytem w Niemczech.Jak padaja takie teksty o Francji, Belgii i innych, z
        wyjatkiem trzech naszych zaborcow, nie wtracam sie.O jakich zaborcow mi chodzi
        to chyba wszyscy wiedza.Historia lubi sie powtarzac i trzeba PAMIETAC, zyjac
        tam.
        • Gość: Maurycy Zyje na stale w Niemczech IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.01, 00:31
          Przeczytalem sumiennie wszystko co napisano na temat
          spraw polsko-niemieckichi musze stwierdzic ze wiele
          osob zabierajacych glos ma raczej marne pojecie o tym
          jak jest naprawde w Niemczech. Powiem wprost nie ma
          wogole pojecia.
          Pochodze z tzw rodziny patriotycznej, gdzie zawsze ktos
          z kims walczyl. Z Polski wyjezdzalem ( przed 14 laty)
          do USA a wyladowalem w Niemczech. Z perspektywy czasu i
          po zwiedzenie USA, Kanady ,Australii i Nowej Zelandii
          moge stwierdzic ze w Niemczach da sie calkiem
          przyjemnie zyc. Moja corka posluguje sie jednakowo
          poprawnie oboma jezykami. Miedzy soba mowimy po polsku
          a w obecnosci innych nie cichniemy czy przechodzimy na
          niemiecki. Dla corki (dla mnie tez) mowienie na ulicy
          po polsku jest calkowicie naturalne. Na marginesie: nie
          spotkalem Polakow wstydzacych sie mowic po polsku w
          miejscach publicznych. Pracuje w prawie swoim zawodzie
          ( po uznaniu przez Kultusministerium dyplomu musialem
          sie lekko "przeorientowac" gdyz mojego zawodu tutaj po
          prostu nie ma). Do Polski jezdze na tyle czesto aby
          wiedziec jak leci rodzinie i znajomym .
          To tyle o mnie. Tak na wszelki wypadek.
          A teraz kilka uwag ktore mi sie nasunely.
          Przerazajacy jest stan wiedzy w Polsce i wsrod Polakow
          o Niemczech. Panuja jakies obiegowe opinie nie majace
          wiele wspolnego z rzeczywistoscia. Ktos kto dwa lata
          nieszkal w tym kraju rosci sobie prawo do wyrokowania o
          tym jacy sa Niemcy. Przekazywane z pokolenia na
          pokolenie historie jakze skutecznie "rozdmuchane" przez
          propagande PRL staja sie nagle dla niektorych
          niezaprzeczalnymi prawdami. To ze dla PRL Niemcy byli
          odwiecznym wrogiem nie znaczy jeszcze ze trzeba to
          wszystko bezkrytycznie powtarzac dalej.Wiele sie
          zmienilo i zyczylbym niektorym osobom aby potrafili tak
          gruntownie zanalizowac swoja przeszlosc i tak otwarcie
          o tym mowic jak czynia to Niemcy. Mysle ze zanim
          zacznie wyglaszac sie opinie o tym kraju trzeba tu
          troche pozyc (nawet wiecej niz troche), nauczyc sie na
          tyle jezyka aby moc poznac ludzi i pozwolic tym ludziom
          poznac siebie. Aby moc docenic ten kraj trzeba chciec
          to zrobic. A nie jest to latwe, gdyz nie jest to kraj
          tzw. "emigracyjny" jak np. USA. Tutaj nie ma
          wielonarodowosciowego kotla gdzie kazdy moze sie ze
          swoja narodowoscia schowac. Jezeli ktos potrafi sie
          znalezc posrod obowiazujacych tu norm - nie znaczy to
          wcale "zaprzedac sie " czy cos takiego - to wierzcie mi
          jest to kraj calkiem dobry do zycia. A napewno lepszy
          niz wiele innych. I jeszcze jedno na koniec. Nie jestem
          zadnym germanofilem. Moje spostrzezenia wynikaja z
          wieloletnich obserwacji zycia w Niemczech i w Polsce
          oraz wielokrotnych podrozy po swiecie. No ale w koncu
          kazdy moze miec swoje zdanie. Renka czy 1945 tez.

          pozdrowienia
            • Gość: Don Re: Przypadek.......? IP: *.uc.nombres.ttd.es 31.12.01, 01:11

              amika,U92,Carioka,feainne,Maria,Joasia,mi,Maurycy.Maja adres :dip.t-
              dialin.net.Oczywiscie moge przytoczyc jeszcze wiele nickow z tym
              adresem,spotkac go mozna na wielu forach ! Ale jak na jedentemat to cos wielu
              ma ten sam adres.Moze byc,ale nie musi ta sama osoba ! smile) Pomyslnosci w N.Roku
            • Gość: mi Re: Renka IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.01, 14:28
              Renko, jako osoba "wszechstronnie wyksztalcona" powinnas przeciez wiedziec - w
              odniesieniu do "wiecznego wroga" jakim rzekomo sa Niemcy, ze pod Legnica to
              wlasnie wspolne odzialy polsko-niemieckie zostaly rozgromione przez tatarow.
              Polska i Saksonia w czasach Augusta Mocnego byly jednym panstwem. Osadnicy i
              kupcy niemieccy juz od wczesnego sredniowiecza byli werbowani na ziemie
              polskie. Czy wiesz, ze Krakow to miasto nalezace do Hansy? Jako
              osoba "wszechstronnie wyksztalcona" majaca przy tym "swoje Guru",
              ktore "wszystko wie" wychodze z zalozenia, ze wiesz co to Hansa. Wit Stworz byl
              tez Niemcem. Po upadku Powstania Listopadowego jego uczestnicy, ktorzy zbiegli
              do Saksonii byli tam bohaterami, komponowano hymny na ich czesc... itd, itd...

              Twoj problem z "odwiecznym wrogiem" zywcem przypomina mi postawe wiekszosci
              Rosjan, ktorzy do tej pory stawiaja znak rownosci miedzy SS i NATO i oddali by
              ostatnia koszule za to tylko, zeby ZSRR znow byla mocarstwem swiatowym.
              • Gość: Maurycy Re: sama do siebie mowisz, Mario? IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.01, 09:20
                Renko, dwie sprawy. Po pierwsze nie jestem Maria ani
                nikim innym. Mozesz mi wierzyc na slowo ( jest inne
                wyjscie?). Dlugo sie zastanawialem czy wogole wziac
                udzial w tej dyskuscji. Skoro sie zdecydowalem to nie
                po to aby potem rozmawiac z samym soba. I druga sprawa.
                Nie bylo moim zamierzeniem kogokolwiek obrazac. Chce
                przez to powiedziec ze albo rozmawiamy o sprawach ktore
                znamy z wlasnego (czesto bolesnego) doswiadczenia, albo
                operujemy frazesami z "dziel" pana Longina Pastusiaka.
                Z Twojej reakcji wnioskuje ze nieszkalas w Niemczech na
                tyle dlugo i na tyle dobrze poznalas tych ludzi aby
                wiedziec jak wiele sie zmienilo miedzy 1939 a 2001.
                Sledzisz prase swiatowa oraz wewnatrzniemiecka aby
                wiedziec o aktualnych trendach, zagrozeniach i
                prognozach. W takim razie chyle czola i publicznie
                stwierdzam ze Renka Niemcy zna lepiej niz ludzie tu
                mieszkajacy od dziesiecioleci. A tak na marginesie:
                moze warto byloby raz jeden jedyny, na probe, postarac
                sie odrzucic wszystkie uprzedzenia i zabobony,
                wszystkie te polskie fobie i sprobowac przeanalizowac
                rozwoj stosunkow polsko-niemieckich, wyciagnac jakies
                wnioski. Zobaczmy co z tego wyjdzie. Nie trzeba nikomu
                o tym mowic bo moze sie okaze ze powstaly obraz jest
                zupelnie inny od tego ktory mielismy do tej pory.

                pozdrowienia
        • Gość: pixel Re: znowu pomylka, ktora na tym forum jestes ty IP: *.ibc.de.easynet.net 01.01.02, 09:56
          nie pij tyle, nowy rok sie jeszcze nie zaczal....jakie zabory, powtorki
          z historii, zamiast siedziec tu od rana do wieczora, zrob cos konkretnego
          dla twej nowej ojczyzny, np. naucz sie porzadnie jezyka w kraju w ktorym
          mieszkasz albo znajdz sobie chlopa, kup sobie wibrator, ev. marchewke....

          jesli ty taka polska patriotka, dlaczego jestes tam gdzie teraz jestes?
          wracaj do kraju, tu w naszej spolecznosci tego rodzaju odpadow nie
          potrzebujemy..
    • Gość: wrog Re: odwieczny wrog narodu polkiego... IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.01, 22:42
      ...und ihr koennt mich alle zusammen kreuzweise...
      ..hab schon die Schnauze voll und dieseS "unbeirrbare Guru" hat mir schon den
      Rest gegeben.
      Ihr werdet mich hier im neuen Jahr nicht mehr sehen. Ist sowieso reine
      Zeitverschwendung. Ich hoffe nur, dass ich aushalte und mich wieder nicht in
      voellig unsinnige "Diskussionen" einmische.
      Das wuensche ich euch allen auch.

      Fuer den ersten Satz entschuldige ich mich. Es ist schon halb elf und ich bin
      schon ziemlich volll...

      Alles Gute im neuen Jahr.