porod w usa

21.08.03, 05:37
witam serdecznie wszystkie mamy i ich pociechysmile) mam prosbe do mam, ktore
rodzily w usa, prosze o jakies podpowiedzi bo nie wiem co mam robic, jestem
tutaj z mezem, przyjechalismy zeby podreperowac budzetsad, chcielismy na Boze
Narodzenie wracac do Polski, a tutaj 2 tygodnie temu okazalo sie, ze bedzie
malenstwo, radosc wielka, ale tez pojawily sie pytania, otoz wszyscy znajomi
mowia nam zeby zostac i urodzic tutaj, dziecko bedzie mialo kiedys moze
latwiej, w sumie moze i tak, tylko jak tutaj to wszystko przebiega? wizyty u
lekarza, sam porod, pozniej sprawy papierkowe, czy jest jakas pomoc dla
dziecko po urodzeniu, slyszalam, ze tak typu pieluszki, ubranka itd..drobne
rzeczy, ale takie ktore sie przydaja, i czy nie bedzie problemu z
wywiezieniem dziecka do Polski( powiedzmy jak bedzie mialo gdzies ze 4
miesiece), i jak jest z ubezpieczeniem? jakie najlepiej jest wykupic, tak
zeby koszta nas nie dobily, dodam ze jestem juz tutaj nielegalnie od 7
miessiecy, mieszkam w mississippi, prosze o wszelkie wskazowki i dziekuje
bardzo, caluje pozdrawiam.....smile)))
    • cleo14 Re: porod w usa 21.08.03, 05:49
      hej asik odpisalam ci juz na ciaza i porod mam nadzieje ze sie an cos moje
      wypociny pryzdadza. pozdr.
      • asik_w Re: porod w usa 21.08.03, 05:52
        cleosmile)) wlasnie przeczytalam dziekuje bardzo, zadalam tam kilka jeszcze pytan
        jakbys mogla udzielic jeszcze jakis wskazowek bylabym bardzo wdzieczna
        pozdrawiamsmile))
    • amj02 Re: porod w usa 21.08.03, 16:35
      Asia nie wiem w jakim stanie jestes ale musisz pamietac ,ze kazdy stan ma inne
      prawa . Ja jetem w Illinois i moge powiedzec jak jest tutaj. Ja od poczatku
      mialam ubezpieczenie wiec jeden problem z glowy. Wszedzie musisz pdawac swoj
      SS. Po urodzeniu masz jakis czas (nie wiem dokladnie i musisz to sama
      sprawdzic w konsulacie) na zdecydowanie sie na obywatelstwo. Ja to zalatwialam
      bezposrednio przez szpital ( w szpitalu zostaly zlozone dokumenty, do szpitala
      przyszedl urzednik SS). To ,ze dziecko bedzie mialo obywatelstwo nie daje ci
      ZADNYCH!!!!!!!!!!!praw. Dziecko jest obywatelem i moze podrozowac we wszystkie
      strony a wy macie bilet w jedna strone.Nie mozecie z tego tytulu starac sie o
      zalegaslizowanie swojego pobytu. Kiedy dziecko bedzie pelnoletnie moze zlozyc
      wam petycje.Jedynie co ratuje to amnestia. Nie mozecie skladac papierow na
      losowanie bo jestescie juz nielegalnie. Co do pomocy finansowej mysle ,ze
      mozesz zapomniec. Nie ma zadnych dodatkow!!!!!!!!!!! Aby dostac pomoc z WCI
      musisz miec b.niskie dochody, co miesisc przedstawiac swoj dochod . Aby
      ubiegac sie o dofinansowanie z SS musza byc b.konkretne dowody typu
      np.nieuleczalna choroba dziecka. Bardzo cizko to jest dostac i rowniez zalezy
      jeszcze od twoich dochodow. Zakladajac ,ze masz SS.U nas mozna bylo dostac
      miesiecznie do ok $500.Mozesz zaoszczedzic uzywajac kupony, pilnowac kiedy
      jest cos na przecenie + kupon=duza oszczednosc. Co do ubezpieczenia to ciezka
      sprawa znalesc ubezpieczenie w obecnej twojej sytuacji (jestes juz w ciazy),
      ktore pokryje ciaze i porod albo tylko porod. Musisz byc przygotowana na
      placenie z wlasnej kieszeni (przynajmniej za wizyty lekarskie). Nastepna
      sprawa to modl sie o to abys nie miala zadnych klopotow z ciaza czyli ciaza
      wysokiego ryzyka.Wtedy koszty sa zawrotne. Ja jestem mamusia 4.5 letnich
      trojaczkow. Nie mielismy zadnej pomocy od kogo kolwiek a dofinansowania z SS
      tez nie dostalismy mimo ,ze dzieci sie kwalifikowaly przez b.niska wage
      urodzeniowa i problemy z oddychaniem poniewaz nie konczylo sie smiercia
      dziecka w ciagu roku (takie pismo dostalam).Nie martw sie z jednym dzieckiem
      dacie sobie rade. U nas jest Polska Opieka Spoleczna w Chicago. Mozesz tam
      zadzwonic albo poszukaj ich strony www.Mysle ,ze znajdziesz tam duzo
      informacji.Jesli masz jakies pytania i moge ci w czyms pomoc moj email
      gosiaszy@comcast.net
      pozdrowionka Gosia
      • edytkus Re: porod w usa 21.08.03, 22:47
        amj02 napisała:
        ci
        Aby dostac pomoc z WCI
        > musisz miec b.niskie dochody, co miesisc przedstawiac swoj dochod .

        Czyli placic podatki. Wbrew pozorom nawet pracujac nielegalnie mozecie to
        robic. Z tym ze wtedy panstwo zabiera ale nie idzie to na wasza przyszlosc. Za
        to moze byc plusem przy staraniu sie o staly pobyt.
        • amj02 Re: porod w usa 22.08.03, 00:15
          Zgoda pracujac leganie nie legalnie (jesli pracujesz na check i masz
          potracenia podatkow) po drugie musisz przedstawic swoje konto w banku, czy
          jestes wlascicielm nieruchomosci np.domu itd. Musisz przedstwaic swoj dochod
          czyli wylegitymowac sie co miesiac. Nie powiem ci jaki jest limit na czlonka
          rodziny gdyz nie pamietam. Pamietam ,ze byl brdzo niski i nie wiem jak mozna
          sie z tego utrzymac.
        • amj02 Re: porod w usa 22.08.03, 00:17
          jeszcze jedna rzecz jak sie starasz o staly pobyt musisz rowniez przedstawic
          swoje rozliczenie z 2 ostatnich lat
          Gosia
    • amj02 Re: porod w usa 21.08.03, 16:39
      Ups wiem gdzie jestes , przegapilam jak czytalam. Gosia
      • asik_w Re: porod w usa 22.08.03, 01:47
        no tak, a jezeli nie mam konta w banku a czeki keszuje w punktach, nie mam
        domu, a po drugie nie mam zamieru mieszkac w usa i legalizowac pobytu?tylko po
        urodzeniu malenstwa jak najszybciej jak to bedzie mozliwe wrocic do domu,
        pozdrawiam
        • edytkus Re: porod w usa 22.08.03, 03:16
          asik_w napisała:

          > no tak, a jezeli nie mam konta w banku a czeki keszuje w punktach, nie mam
          > domu, a po drugie nie mam zamieru mieszkac w usa i legalizowac pobytu?tylko
          po
          > urodzeniu malenstwa jak najszybciej jak to bedzie mozliwe wrocic do domu,
          > pozdrawiam


          Mozesz jeszcze zrobic cos czego nie polecam i nie wiem jakie bylyby skutki na
          dluzsza mete. Mozesz chodzic regularnie na wizyty do OB/GYN i prosic zeby
          przysylali Ci rachunki do domu. Jesli bedziesz miec "szczescie" rachunki
          dostaniesz dopiero po paru m-cach albo popros o niskie raty. Gdy porod bedzie
          juz zaawansowany pojedz do najlepszego szpitala w okolicy, oni tez nie wystawia
          Ci rachunku natychmiast. A gdy dziecko sie urodzi wyjedz do Polski bez
          uiszczania zaleglych oplat. Sama chyba bym tak nie zrobila i uwazam ze to
          swinstwo ale czasem zycie jest nieprzewidywalne.

          PS. Ja tego nie napisalam wink
          • asik_w Re: porod w usa 22.08.03, 04:57
            ha ha ha...smile)) wiem ze niby tak mozna pokombinowac, ale tak nie chce, po
            prostu chce miec spokoj, nie chce sie martwic, chyba wiesz o co chodzi, jezeli
            uda mi sie wykupie ubezpieczenie, mam juz namiary na takie, ktore pokrywa
            wizyty u lekarza i pobyt w szpitalu w 90%, sa jeszcze mozliwosci wypelnienia
            aplikacji na umorzenie lub ze koszty pokryje panstwo, niektore dziewczyny tak
            robily i przeszlo bez problemow, trzeba tylko pochodzic i poszukac, popytac,
            tylko chyba moim najwiekszym problemem jest to, ze nie wiem za bardzo od czego
            zaczac, troszke jestem zagubiona, no ale tutaj gdzie jestem mam super
            ginekolog Polke, obiecala ze zawsze cos doradzi, mam nadzieje..smile)) pozdrawiam
          • amj02 Re: porod w usa 22.08.03, 05:05
            Jesli nie ty to powiedzialas to po co powtazasz te bzdury. To prawda ,ze
            ludzie tak postepuja i jest to okropne swinstwo. Oni wracaja do kraju a my
            tutaj zyjemy i prosze jaka mamy opinie . Sami sobie na to pracujemy, b. smutne.
            Aniu wiem ,ze jestes w innym stanie ale sprawdz sobie strone (nie sprawdzalm
            czy maja) POlska Opieka spoleczna-Chicago (ILLinois). Wiem ,ze oni pomagaja
            nie tylko legalnym. Moze uzyskasz potrzebne ci informacje. Druga rzecz graj w
            otwarte karty. Moim zdaniem musisz powiedziec lekarzowi ,ze nie masz
            ubezpieczenia ( z reszta wszedzie o to pytaja)i twoja sytuacja finansowa nie
            jest najlepsza. W tej sytuacji on moze ci pomoc. Moze w tej chwili widzisz to
            wszystko w czarnych kolorach, mysle jednak,ze wszystko sie ulozy. Pomoc mozesz
            znalesc przy kosciele. Tak jak wczesniej mowilam jestesmy rodzicami 4.5
            letnich trojaczkow , pomocy nie mielismy od nikogo , cala nasza rodzina jest w
            Polsce, wowczas nie mielismy zalegalizowanego jeszcze naszego pobytu . Moj maz
            tylko pracowal , ja od poczatku ciazy siedzialam w domu i nie pracuje do
            dzisiaj. Byla to ciaza wysokiego ryzyka wiec nie chcialam ryzykowac. Tak dla
            ciekawosci ciaza , porod i pobyt w szpitalu moj i dzieci kosztowal $250 tys.
            Nie mozesz nie chodzic na kontrolne badania bo to glupota i okropne ryzyko dla
            ciebie i dziecka. Niestety tutaj nie ma nic za darmo, za wszystko musisz
            placic.Przedewszystkim nie ma darmowej opieki medycznej chyba ,ze znajdziesz
            kogos kto zaplaci za ciebie.
            Gosia
            • asik_w Re: porod w usa 22.08.03, 05:18
              o Boze!!! zaplacilas 250 tys za ciaze, porod, przeciez musialas przejsc
              koszmar, nie ma obawy wiem ze wizyty lekarskie sa obowiazkowe, zreszta chce
              zeby moje malenstwo bylo bezpieczne, i zrobie wszystko zeby tak bylo, tak jak
              juz pisalam wczesniej mam tutaj Polke ginekolog, wierze jej to konkretna osoba
              i powiedziala mi ze pomoze zalatwic wszystko tak zeby bylo jak najlepiej, dala
              mi nawet numer tel do dziewczyny, ktora ma teraz we wrzesniu rodzic takze
              Polka i jest tak samo nielegalnie jak my, rozmawialam z nia i rzeczywiscie sa
              plany dla osob, ktore nie maja ubezpieczenia, wiec mysle ze bedzie wszystko
              oki, aha nie moge znalezc www tej pomocy socjalnej w Chicago chyba nie maja
              swojej strony Gosiu a moze masz ich telefon, bylabym bardzo wdzieczna i
              tysiace buziakow dla trojki maluchowsmile)))
          • aga_rn Re: porod w usa 22.08.03, 06:50
            edytkus napisała:

            > asik_w napisała:
            >
            > > no tak, a jezeli nie mam konta w banku a czeki keszuje w punktach, nie mam
            >
            > > domu, a po drugie nie mam zamieru mieszkac w usa i legalizowac pobytu?tylk
            > o
            > po
            > > urodzeniu malenstwa jak najszybciej jak to bedzie mozliwe wrocic do domu,
            > > pozdrawiam
            >
            >
            > Mozesz jeszcze zrobic cos czego nie polecam i nie wiem jakie bylyby skutki na
            > dluzsza mete. Mozesz chodzic regularnie na wizyty do OB/GYN i prosic zeby
            > przysylali Ci rachunki do domu. Jesli bedziesz miec "szczescie" rachunki
            > dostaniesz dopiero po paru m-cach albo popros o niskie raty. Gdy porod bedzie
            > juz zaawansowany pojedz do najlepszego szpitala w okolicy, oni tez nie
            wystawia
            >
            > Ci rachunku natychmiast. A gdy dziecko sie urodzi wyjedz do Polski bez
            > uiszczania zaleglych oplat. Sama chyba bym tak nie zrobila i uwazam ze to
            > swinstwo ale czasem zycie jest nieprzewidywalne.
            >
            > PS. Ja tego nie napisalam wink
            Edytkus, jak rany ...
            Jestem zaszokowana ...
            Piszac moze z perspektywy kanadyjskiej - czy w takim przypadku, to nie Ty
            (taxpayer) placisz za to, na koncu ? ... Bo w Kanadzie to raczej tak - i to mi
            sie wcale nie usmiecha sad((
            AgaRN
            • edytkus Re: porod w usa 22.08.03, 07:57
              aga_rn napisała:


              > Edytkus, jak rany ...
              > Jestem zaszokowana ...
              > Piszac moze z perspektywy kanadyjskiej - czy w takim przypadku, to nie Ty
              > (taxpayer) placisz za to, na koncu ? ... Bo w Kanadzie to raczej tak - i to
              mi
              >
              > sie wcale nie usmiecha sad((
              > AgaRN

              Agnieszka, napisalam ze sama tak bym nie zrobila! Ale posty na temat darmowych
              porodow (to nie jest odnosnik do autorki watku ktora szuka ubezpieczenia) w USA
              powracaja na forum co jakis czas i jesli tylko ktos sie oburza ze kobieta chce
              rodzic na koszt podatnikow zaraz rozlegaja sie glosy sprzeciwu "ze jak tak
              mozna, trzeba pomoc, pisz na priva to Ci powiem co zrobic" itp. az w koncu
              moderator zamyka watek. Mnie tez denerwuje fakt ze moj maz pracuje po 12godz.,
              odciagaja mu duze kwoty na skladki na ubezpieczenie i podatki, a ubezpieczenie
              pokrywa zazwyczaj tylko 80-90% (niedawno przyszedl rachunek za operacje
              Alexandry na 5tys juz po odjeciu 80%) a inni nie robia NIC, zadnych oplat,
              zadnych rachunkow a porod i utrzymanie dziecka pokrywa stan (czyli my) i
              jeszcze jest to powod do dumy jakim sie jest zaradnym. Po prostu poddaje sie.
              Doszlysmy z siostra do wniosku ze najlepiej w USA nie pracowac, nie placic
              podatkow, miec male dziecko- obywatela i korzystac z welfare. Jestem w stanie
              zrozumiec ze niektorzy maja klopoty finansowe i musza kombinowac jak sie da,
              jednakze wiele osob korzystajacych z "ulg" wcale nie powinno ich miec. Szczerze
              mowiac odpowiedz autorki watku na moja "rade" troche mnie zaskoczyla bo znam
              wiele osob ktore by sie niestety ucieszyly. Inna sprawa jest ze KAZDY (nawet
              nienarodzone dziecko)obywatel USA ma swoja "dzialke" od rzadu na oplaty
              medyczne. Niestety nie wiem na jakiej zasadzie to dziala. A ta doktor ktora ma
              pomoc na pewno pomoze, przeciez nie zrobi tego bezplatnie, stan (czy jakas
              organizacja) pokryje koszty wizyt (zapewne min. $150 za jedna) wiec zrobi
              wszystko zeby nie stracic pacjentki. I jeszcze jedna uwaga na temat
              ubezpieczenia ktore pokrywa 90%. Ciaze i porod byc moze pokryja w calosci (a
              jesli nie to moze dlatego ze zglaszasz sie bedac juz w ciazy?) a jedynie oplaty
              np. za testy i USG bedziesz musiala czesciowo uiscic. A jesli faktycznie
              zostaje Ci 10% to mimo wszystko nastaw sie na wydatek kilku tysiecy. Jednakze
              rachunkow nie przysylaja od razu, czasem nawet dopiero po roku (gdy sie juz nie
              jest w stanie przypomniec sobie czego dotycza) i mozna placic ratami (nawet po
              $10 na m-ac). Najgorzej jesli pojawiaja sie komplikacje, cesarka, wczesniaki,
              wieloraczki poniewaz wtedy rachunki sa o niebo wyzsze (nasi znajomi splacali
              koszty pobytu wczesniaka w NICU przez 10 lat). W sytuacji takiej jaka
              przedstawia autorka watku (przepraszam, zapomnialam nick) moim zdaniem powinna
              wrocic do Polski i postarac sie o porzadna opieke wlasnie ze wzgledu na
              zagrozenia jakie niesie ciaza. Ewentualnie urodzic tutaj i wrocic do Polski po
              zalatwieniu formalnosci dot. dziecka bo tutaj nie bedzie jej latwo. Przeciez
              nie bedzie od razu pracowac, zreszta nie ma do tego prawa i nawet teraz zapewne
              nie ma lekko (zakladam ze bez dokumentow pracy biurowej nie wykonuje?). Ale
              chyba pisala wczesniej ze nie chce tu zostac. I to mnie dziwi bo raz ze pracuje
              nielegalnie, dwa nie ma zamiaru legalizowac pobytu a mimo to chce tu urodzic (i
              nikt za to sie nie oburza wink)? Troche tez jest zabawne bo mnie rodzina w Polsce
              namawia zeby Alexandrze zalatwic polski paszport - wtedy niby ma byc jej
              latwiej w przyszlosci gdy Polska wejdzie do Unii, a tu znowu autorka ma inne
              podejscie piszac ze dziecku moze byc latwiej z obywatelstwem amerykanskim smile
              I jeszcze jedna uwaga do autorki. Jesli wykupisz ubezpieczenie, koniecznie
              zapoznaj sie z lista szpitali i lekarzy jakie obejmuje (jesli wybierzesz
              cos "out of network" ubezpieczenie moze nie pokryc nic albo wiele mniej -
              zalezy od planu ubezpieczenia). Ponadto przynajmniej miesiac przed porodem
              powinnas zarejestrowac sie w wybranym szpitalu, wtedy ominie cie papierkowa
              robota gdy bedziesz sie zwijac z bolu, bedziesz wiedziala czy ubezpieczenie
              dany szpital akceptuje i nie bedzie moglo sie wykrecic od pokrycia kosztow.
              Sprawdz w polisie czy wymaga wczesnej rejestracji (ciaza i porod zazwyczaj nie
              sa uznawane jako emergency) do pokrycia kosztow w maximum.
              I pamietaj, szpital NIE MA PRAWA odmowic przyjecia porodu, ma OBOWIAZEK
              zapewnic Tobie i dziecku dobra opieke nawet jesli Cie nie stac. Gdy zostaniesz
              przyjeta mozesz poprosic o tlumacza (ale polscy to chyba rzadkosc). Jesli
              powiesz ze nie mozesz uiscic oplaty wtedy szpital zaproponuje Ci rozne opcje
              platnosci. Nie zgadzaj sie na zadna dopoki nie podadza Ci wszystkich. I tu mam
              pomysl, znajdz jakis szpital i sprobuj sie tam dowiedziec jak podchodza do
              pacjentow ktorzy nie maja z czego zaplacic. Wiem ze mozna nie placic bo bedac w
              ciazy ogladalam wszystkie ciazowo-niemowlece programy (Maternity Ward, Baby
              Story itp na TLC) i w jednym rodzila kobieta prosto "z ulicy," ktora zapytana
              dlaczego nie miala monitorowanej ciazy (rodzic tez chciala w domu ale bole byly
              za silne) odparla ze ja nie stac. Na to lekarz pokiwala glowa ze pieniadze to
              nie problem.

              PS. Aga dzieki za wpis na stronie Alexandry.
              • edytkus Re: porod w usa 22.08.03, 08:04
                O i jeszce jedno, jak juz wybierzesz szpital to sprawdz czy oferuje zajecia w
                szkole rodzenia. Ubezpieczenie zazwyczaj tego nie pokrywa (ok. $150 za kurs)
                ale naprawde warto sie zapisac, zobaczysz szpital (oddzial polozniczy, sale z
                niemowletami itp.), wyjasnia jak TO u nich wyglada, jakie sa procedury itp.
                • cleo14 Re: porod w usa 22.08.03, 16:28
                  z tym bezplatnym porodem rzone bywa. moj maz jest na rencie, wiec
                  ubezpieczenie medyczne ma panstwowe (medicare lub medicaid, nie pamietam).
                  kiedy po slubie poszlismy zalatgwic wciagniecie na takie ubezpieczenie to sie
                  okazalo ze nie kwalifikuje sie (moja wiza turystyczna wicaz byla wazna, slub
                  byl). dostalismy jednak papuierek na ktorym bylo napisane ze na ubezpieczenie
                  sie nie kwalifikuje i powiedziano nam zebty przedstawic go w szpitalu jak
                  juzpojde rodzic. tak wiec w naszym wypdaku porod zostal pokryty przez panstwo.
                  nie wiem jak to bedzie w przypadku autorki glownego postu, poniewaz obydwoje
                  sa nielegalnie, ale zapytac nie szkodzi. moj porod nie kosztowal wiele (ok
                  $2500, opieka byla super), ale to byl zwykly, nieskomplikowany porod. zaloze
                  sie ze gdybym miala cesarke koszty skoczyly by 5-10cio krotnie.
                  • cleo14 Re: porod w usa 22.08.03, 16:30
                    nie wiem jak to jest w innych szpitalach, ale w tym w ktorym ja rodzilam mozna
                    bylo przyjsc pare miesiecy wczesniej zeby zobaczyc oddzial polozniczy, to
                    znaczy nie trzeba bylo byc w szkole rodzenia zeby zobaczyc ten oddzial. no,
                    ale szkola rodzenia pewnie sie przydaje, zwlaszcza jezeli chcesz rodzic bez
                    znieczulenia.
                    • edytkus Re: porod w usa 22.08.03, 22:05
                      cleo14 napisała:

                      > nie wiem jak to jest w innych szpitalach, ale w tym w ktorym ja rodzilam
                      mozna
                      > bylo przyjsc pare miesiecy wczesniej zeby zobaczyc oddzial polozniczy, to
                      > znaczy nie trzeba bylo byc w szkole rodzenia zeby zobaczyc ten oddzial. no,
                      > ale szkola rodzenia pewnie sie przydaje, zwlaszcza jezeli chcesz rodzic bez
                      > znieczulenia.


                      Chyba w kazdym szpitalu mozna zapytac o "tour" ale np. w mojej szkole rodzenia
                      polozna nawet urodzila na pokaz na lozku do porodu wink A wiec wiedzialam
                      dokladnie czego sie spodziewac po personelu, jak beda wygladac sale, przebieg
                      porodu itp. Mi osobiscie szkola rodzenia bardzo sie przydala, moje dziecko
                      urodzilo sie bezbolesnie po pietnastu minutach parcia i osmiu skurczach smile
                      Porod dokladnie rok temu kosztowal bagatela ok 24tys. - bez komplikacji, dwa
                      dni pobytu w szpitalu (za mnie ok. 14tys. a za dziecko ok. 9tys). Doktor
                      wystawila swoj rachunek na kilkaset dolarow ktory ja musialam pokryc. Przy
                      cesarce w szpitalu trzymaja piec dni.
                      Jeszcze jedna rada smile juz w szpitalu moga zapytac czy chcesz telefon i
                      kablowke. Zgodz sie, to tylko kilka dolarow a przynajmniej bedziesz miec troche
                      rozrywki. Rozmowy miejscowe sa bezplatne ale na wszelki wypadek zaopatrz sie w
                      karty telefonicze (ja obdzwonilam wszystkich znajomych w Polsce). W szpitalu
                      popros zeby pokazano Ci jak sie myje niemowle itp. - nie odmowia, ale zapytaj
                      zawczasu bo "demo" odbedzie sie w porze mycia wszystkich noworodkow. Od razu na
                      poczatku porodu pros o epidural i upominaj sie do znudzenia (chyba ze planujesz
                      rodzic "naturalnie"), takze na poczatku poinformuj ze chcesz karmic piersia
                      (jesli chcesz oczywiscie) bo ani sie obejrzysz a podadza dziecku butelke.
                      • cleo14 Re: porod w usa 23.08.03, 03:26
                        oj, rozne sa te szpitale!!! w moim pielegniarak przyszla i pokazala jak umys
                        malucha, zreszta ta sama pielegniarka przychodzila do mmnie co 1,5-2 godz i
                        siedziala ze mna przez jakis czas pomagajac w walce z karmieniem piersia (nie
                        udala sie sad ). chyba co szpital to inny rodzaj uslug. widac wiec ze roznych
                        rzeczy trzeba oczekiwac w zaleznosci od szpitala.
              • lolyta Re: porod w usa 03.10.03, 06:01
                Co do platnosci ktore Ty prawdopodobnie bedziesz musiala poniesc - nawet, jesli
                Ci sie uda zalatwic ubezpieczenie - to pobyt w szpitalu po porodzie (kilkaset
                dolarow za dzien)
            • ma.pi Re: porod w usa 22.08.03, 17:24
              aga_rn napisała:

              > edytkus napisała:
              >
              > > asik_w napisała:
              > >
              > > > no tak, a jezeli nie mam konta w banku a czeki keszuje w punktach, ni
              > e mam
              > >
              > > > domu, a po drugie nie mam zamieru mieszkac w usa i legalizowac pobytu
              > ?tylk
              > > o
              > > po
              > > > urodzeniu malenstwa jak najszybciej jak to bedzie mozliwe wrocic do d
              > omu,
              > > > pozdrawiam
              > >
              > >
              > > Mozesz jeszcze zrobic cos czego nie polecam i nie wiem jakie bylyby skutki
              > na
              > > dluzsza mete. Mozesz chodzic regularnie na wizyty do OB/GYN i prosic zeby
              > > przysylali Ci rachunki do domu. Jesli bedziesz miec "szczescie" rachunki
              > > dostaniesz dopiero po paru m-cach albo popros o niskie raty. Gdy porod bed
              > zie
              > > juz zaawansowany pojedz do najlepszego szpitala w okolicy, oni tez nie
              > wystawia
              > >
              > > Ci rachunku natychmiast. A gdy dziecko sie urodzi wyjedz do Polski bez
              > > uiszczania zaleglych oplat. Sama chyba bym tak nie zrobila i uwazam ze to
              > > swinstwo ale czasem zycie jest nieprzewidywalne.
              > >
              > > PS. Ja tego nie napisalam wink
              > Edytkus, jak rany ...
              > Jestem zaszokowana ...
              > Piszac moze z perspektywy kanadyjskiej - czy w takim przypadku, to nie Ty
              > (taxpayer) placisz za to, na koncu ? ... Bo w Kanadzie to raczej tak - i to
              mi
              >
              > sie wcale nie usmiecha sad((
              > AgaRN


              I tak jeszcze na marginesie czy USA nie ma podpisanej z Polska umowy o sciganie
              dluznikow? Nie jestem w temacie to nie wiem.
              Kanada chyba ma taka umowe, ale tez nie jestem pewna.
    • amj02 Re: porod w usa-telefon do Polska Opieka Spol 22.08.03, 15:48
      Znalazlam nr telef. 1-773-282-8206 , 1-773-254-54444 . Jest to Zrzeszenie
      Amerykansko-Polskie (zmienili nazwe). Jak zadzwonisz (nie podaja nr
      wewnetrznego)sa 3 dzialy:1.dzial porad
      2.dzial porad dla kobiet
      3.pomoc w sytuacjach kryzysowych.
      A tak poza tym przeczytaj dokladnie ostatnia wiadomosc edytkus.Nareszcie mowi
      do rzeczy (hihhi- nie gniewaj sie ). POdaje ci b.duzo waznych informacji na
      temat ubezpieczen jak one dzialaja. Nawet jesli uda ci sie zalatwic
      ubezpieczenie to musisz byc przygotowana na koszty. Z reguly musisz wybrac
      lekarza z ich grupy bo inaczej moga ci nie pokryc albo w bardzo malym stopniu
      a sama miesieczna oplata za ubezpieczenie jest b.duza.
      Nie bardzo Cie rozumiem tzn.sposob twojego myslenia. Skoro i tak macie wracac
      do POlski to po co Ci to cale zamieszanie. Przykladowo to co udalo wam sie
      zaoszczedzic teraz bedziesz musiala wydac na lekarzy. Do rozwiazania bedziesz
      mogla pracowac albo nie. Zastanow sie co sie Ci b.oplaci i co jest wazniejsze.
      Zawsze jest cos za cos. Nie ma nic za darmo a zwlaszcza tutaj.
      Gosia
    • martacampbell Re: porod w usa 22.08.03, 19:00
      Czesc wszystkim,
      Mysle, ze kazda z nas ma troszke inne doswiadczenia co do porodow,
      ubezpieczenia i wszystkich kosztow. Zalezy gdzie sie mieszka i od szpitala
      przede wszystkim. Zgadzam sie z wiekszoscia tego co opisala Edytkus z ta mala
      roznica, ze do mnie rachunki za porod przyszly dokladnie 30 dni po porodzie i
      jedyny maksymalny okres na oplate kosztow to 10 miesiecy.
      Acha! I moja szkola rodzenia kosztowala 70 USD. Calkiem nie zlewink Porod po
      uwzglednieniu ubezpieczenia (80%) okolo 1600 USD. Mnie ta cena przerazila, ale
      widze, ze sa i duzo drozsze porodysmile
      Powodzenia w podjeciu calkiem nieblachej decyzji!
      Pozdrowionka,
      Marta-mama Ani i Sophie

      • florydka Re: porod w usa 22.08.03, 22:14
        czesc moja Iza urodzila sie w new york bylismy nielegalnie 2 lata ale w
        szpitalu byla klinika i tam zalatwiali medicaid tzn ubezpieczenie ktore pokrylo
        mi wizyty przez ciaze i caly porod po porodzie moje dziecko ma dalej medicaid
        bo ja mialam tylko przez pol roku
        teraz od roku mieszkam w miami i iza ma medicaid a ja nie bo moj maz ma
        sponsorowanie przez prace i dopiero czekamy na zielone karte ale ...
        poznalam dzis polke ktora jest tu tak jak ja wczesniej nielegalnie i jest w
        ciazy poszlysmy dzis do biura medicaid i zlozylysmy aplikacje ,ona nie ma ss
        jest tu na turystycznej ktora dawno minela powiedzialysmy ze ona nie ma
        pieniedzy na lekarza bo nie pracuje a jaj ma z ma srednie zarobki i tyle
        dostala medicaid na okres ciazy jak ja w new york i na porod takze nie wiem jak
        to jest w innych stanach ale w new york przy szpitalu maimonides sami
        zalatwiaja medicaid nawet nielegalnym bez ss i w miami tez
        moze sprobujesz w taki sposob?
        ewa
        • florydka Re: porod w usa 22.08.03, 22:20
          acha zapomnialam ze przed iza mialam poronienie i wtedy nie wiedzialam ze moga
          mi dac medicaid i caly zabieg kosztowal mnie ponad tysiac dolarow-rachunek mi
          przyslali ale ja powiedzialam ze nie pracuje i oni rozbili mi na raty po $50
          miesiecznie a po splaceniu $400napisalam do nich ze mnie na to nie stac bo mam
          dziecko nie pracuje i bla bla i mi to umozyli
          nie ma tak zle ale musisz sie za tym zakrecic
          • asik_w Re: porod w usa 22.08.03, 23:12
            Ewcia dziekuje za info, sprobuje tak zrobic moze sie uda, dziekuje i pozdrawiam
        • asik_w Re: porod w usa 28.08.03, 23:38
          Florydka jak dokladnie krok po kroku zalatwilas sobie i znjomej to
          ubezpieczenie prosze o podpowiedz pozdrawiam
          • julia69 Re: porod w usa 14.09.03, 18:42
            Czesc Asia! Mam na imie Magda i wlasnie dwa miesiace temu urodzilam synka .Tez
            jestem tu nielegalnie ale razem z mezem udalo nam sie zalatwic specjalne
            ubezpieczenie Kid Care dla kobiet w ciazy i dla ich dzieci.My mieszkamy w
            Chicago i tutaj to jest specjalny program bez wzgledu na status wszystko to
            sponsoruje miasto.To wszystko mozna zalatwic w Zrzeszeniu Polsko-Amerykanskim
            czyli w opiece spolecznej.Oczywiscie trzeba sie do tego kwalifikowac zalezy to
            od zarobkow.My jak sie o to staralismy to ja bylam juz w 3 miesiacu i musialam
            przyniesc zaswiadczenie ze jestem w ciazy .Nam sie udalo przyznali mi to
            ubezpieczenie i ja mialam cala ciaze wszystko za darmo ,porod pobyt w
            szpitalu .Dzieki Bogu odbylo sie wszystko bez komplikacju porod mialam bardzo
            lekki dostalam nawet znieczulenie "Epidural"jest to znieczulenie do kregoslupa
            normalnie ponoc placi sie za nie 1000$ .Teraz moj synek ma jeszcze przez rok to
            ubezpieczenie a ja mialam po porodzie tylko dwa miesiace .Oczywiscie warunkiem
            jest tez to ze oni ci daja liste lekarzy i tylko z tych lekarzy mozesz z
            korzystac ,ja akurat trafilam na bardzo mila pania doktor Polke ktora wcale nie
            dala mi odczuc ze mam takie ubezpieczenie wrecz przeciwnie mialam super
            opieke .Asia nie wiem jak jest tam gdzie Ty jestes ala w Illinois mozesz miec
            to wszystko za darmo.Mi to wszystko pomogla zalatwic pani Ania Jastrzebska z
            zrzeszenia ktora sie tym zajmuje.Jak czytalam poprzednie listy to widzialam ze
            dziewczyny dawaly Ci namiary .Daj znac co udalo Ci sie zalatwic zycze Ci
            powodzenia i tyle szczescia co ja mialam.Jesli bys cos chciala jeszcze wiedziec
            to pytaj ja staralam sie tylko tak w skrocie to wszystko opisac .Narazie .GOOD
            LUCK! MAGDA z synkiem MIESZKIEM.
    • milewicz1 Re: porod w usa 17.09.03, 20:11
      Porod w USA jest super sprawa. Masz wszystko za darmo (pewnie juz to zreszta
      wiesz). Musisz sie zglosic do Human&Health Services w Twoim stanie i masz cala
      ciaze i porod za darmo a Twpje dziecko bezplatna opieke lekarska do 2 roku
      zycia. Ja urodzilam tutaj 5 miesiecy temu i ja i moja coreczka Helenka mamy
      sie swietnie. jedyny wymog - musisz wykazac niskie dochody.
      powodzenia!

      Monika
    • ja275 Re: porod w usa 05.10.03, 09:15
      zostan zostan, ja nie mialam takiej mozliwosci bo wyjezdzam dopiero za dwa
      miesiace ( jak dobrze pojdzie ) mialam rodzic w Stanach ale wyszlo tak ze
      urodzilam w Polsce ( podobno nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo ) w
      moim przypadku to sie sprawdzilo ale jesli masz taka mozliwosc to ja
      proponowalabym Ci urodzic w USA ( glownie ze wzgledu na malenstwo ) pozdrawiam
Pełna wersja