do mam z niemiec-studiujacych

11.02.08, 14:56
mam problem.chcialybym podjac studia tu,ale nie wiem jak sie za to
zabrac.mature robilam w polsce-jest tu wazna?mam 30 lat,jestem tu od
6 lati moj niemiecki jest raczej no..sredni.skonczylam tu kurs
jezyka chyba B2 to sie nazywa.nie wiem jak to tez wyglada od strony
finansowej-mam tu dzieci i kazdy cent sie liczy.no poradzcie cos
    • leonie26 Re: do mam z niemiec-studiujacych 11.02.08, 20:46
      Ja tu robilam szkoly takze nie wiem dokladnie jak bedzie u ciebie!
      Ale tyle moge ci powiedziec, mature ci powini ci zaliczyc ( ale
      moze byc tez ze nie bo masz te stare mature)!
      Pomoce sa dla matek co ida na studia, i mozesz wziasc kredyt w
      panstwie na nauke co bedziesz pozniej jak pracujesz po studiach
      oddawac.
      Ale najlepiej isc do uni i sie zapytac.

      pozdrawiam
    • mm_s Re: do mam z niemiec-studiujacych 14.02.08, 16:35
      przede wszystkim od poczatku - mature musisz dac do tzw.
      Annerkennung ( czyli do "uznania", gdzie dokladnie - musisz
      dowiedziec sie w swoim miescie w wydziale szkolnictwa ).
      Druga sprawa jest poziom znajomosci jezyka. Najlepiej miec dyplom
      potwierdzajacy zdanie jednego z egzaminow dopuszczajacych do
      podjecia studiow - minimum to ZMP
      www.goethe.de/lrn/prj/pba/gc1/deindex.htm, lub ZO ( Zentrale
      Oberstufenprüfung ), najlepiej jednak miec KDS ( Kleines Deutsches
      Sprachdiplom ), wtedy jestes zwolniona zupelnie z ustnego egzaminu
      wstepnego na Uni.
      Jesli chodzi o strone finansowa- niestety nie mam pojecia, wszystko
      zalezy od wybranego kierunku i uniwesytetu, najlepiej dowiedziec sie
      bezposrednio u zrodla.
    • angelaxyz Re: do mam z niemiec-studiujacych 19.02.08, 15:39
      Ja studiuje tutaj juz od 3 lat. Niestety pierwszym krokiem jest zdanie testu DSH
      czyli troche wyzej nie B2. (Chyba ze masz obywatelstwo niemieckie wtedy nie
      musisz sie tym przejmowac). Mature masz wazna...nie wiem jak inni , ale ja
      musialam ja tylko przetlumaczyc u tlumacza przysieglego i to starczylo. jezeli
      masz wiecej pytan pisz na angelaxyz@gazeta.pl
    • s.z-n Re: do mam z niemiec-studiujacych 20.02.08, 01:09
      Powiem jak u mnie, jestem na biezaco.
      Studia zaczelam jak moja corka miala ponad 2 lata. Mature uznawalam kiedys.Przy podaniu mialam kopie oryginalu oraz kopie tlumaczonego swiadectwa - reszta zajal sie sekretariat. Wiem,ze kilka uczelni nie wymaga nawet tlumaczenia. Trzeba przejrzec co chca na stronach danej uczelni.
      Nie znam powodow dla ktorych chcesz podjac dalsza nauke a to bardzo istotne. Musisz rzeczywiscie sie solidnie zastanowic bo wbrew pozorom studia tutaj to inwestycja czasu oraz kasy. Pieniadze graja ogromna role, bo trzeba za cos sie utrzymac i oplacac czesne.
      Jako mama mam prawo 3-krotnie ubiegac sie o zwolnienie z oplat z czesnego ale nie z oplat socjalnych. Musze tez zapewnic opieke mojej corce a to kosztuje tez. W sumie gdbym sie uparla spokojnie znalazlabym prace i moglabym pracowac ale dziecko mam male a owa praca niekoniecznie byla by ta wymarzona, pomijajac zycie w szpagacie miedzy corka,mezem, domem,uczelnia i obowiazkami w pracy. Studiowac lubie w sensie zglebiania nauki w kierunku, ktory wybralam ale dluzsze posiedzenia nie sa dla mnie i stawiam bardziej na nauke samodzielna wiec moge dodac , ze powiedzmy pojawiam sie na uniwersytecie niz na wyklady/seminaria/cwiczenia chodze. Na mojej uczelni wszyscy sa ludzcy i elastyczni na wiekszosc wykladow nie ma listy obecnosci. Prawie kazdy student ma jakies swoje zobowiazania typu - rodzina, praca. Egzaminy zdaje wyjatkowo bardzo dobrze, o dziwo , naprawde bez wiekszego wysilku.Po 3 latach pewnie zakladajac dobro srednia bede robic Master ale po dluzszej przerwie bo uzupelniajace sa wlasciwie zawsze po poludniu wiec znow bede sie gimnastykowac z opieka nad corka.
      Studiuje kierunek humanistyczny i nie musze wykazac sie wielka znajomoscia j.niemieckiego. Po prostu zaglebic sie trzeba w slownictwo dla danego fachu , dozenci sa przyjazni obcokrajowcom -lwia czesc studentow. Co wiecej ? Zdawalam DSH przy Uni gdzie papiery skladalam i gdybys sie zdecydowala go zdawac ( koszt okolo 110 € ) to i tak nalezy tego typu egzamin traktowac jako kolejny papier do dokumentow bo sam egz. ma sie nijak do zycia smile
      Dzis moze wybralabym jakis certyfikat , ktory daje mi jakies mozliwosci np w PL ale w przypadku mojego ogromnego parcia na studia chcialam wtedy JUZ zaczac. UWAGA - w przypadku DAF - dlugo sie czeka na wyniki ! Robilam to troche niemalze za wszelka cene i bylam bym gotowac dac komus w kly gdyby to nie wypalilo.
      Motywy mialam jasne : nosilam sie dlugo z zamiarem studiowania, chcialam cos jeszcze wiedziec, oczami wyobrazni nie widzialam swojej dalszej przyszlosci za 5 lat bez podjecia jakis krokow w sferze zawodowej, mialam dosc " siedzenia " w domu chcialam pracowac i zajmowac sie tym co lubie a studia daja mi w tym ogromna szanse.
      Studia nie przyslaniaja mi rodziny bo w koncu moja corka swietnie odnalazla sie w srodowisku przedszkolnym nawet sie wyciszyla, jest lubiana, rozgadala sie, ma kontakt z dziecmi, zdrowe posilki, czas zorganizowany , minusem sa choroby ale balam sie bardziej czegos innego - jej poczucia osamotnienia- na szczescie niepotrzebnie. Nasza decyzja o poslaniu jej do przedszkola nie byla podyktowana studiami a innymi potrzebami i ten moment mial kiedys nastapic tak czy tak. Sumujac jej pobyt w przedszkolu jest czasem na wyklady i kierat domowy, terminy itd jej powrot z przedszkola to spacer i czas do wieczora tylko dla nas , na spedzenie tego czasu aktywnie i efektywnie. Zrezygnowalam tym samym z posiedzen przed komputerem i znajomosci internetowych. W sumie nie na zyczenie i niespecjalnie. Niestety fora i gazeta ma to do siebie , ze pochniaja czas i w takich przyjazniach aby kontakt rzeczywiscie byl na stopie kolezenskiej jest wymog "intymnosci" a owa intymnosc/ internetowa bliskosc zdobywa sie poprzez ciagly kontakt. Nie jest to dla mnie latwe czesciej jestem pod telefonem niz rzeczywiscie dostepna przed komputerem. Stawiam wiecej na kontakty towarzyskie w realu. Oczy mam bardziej otwarte na swiat i moja dalsza nauka tez minimalnie zyskala w oczach mojego meza. Nieznacznie bo studia to moja prywatna sprawa , nie jest nudno w domu- w tym sensie.
      Co mi jeszcze do glowy przyszlo - studia z wyrozniem nie sa gwarancja znalezienia dobrej pracy czy pracy w ogole. Liczy sie zaangazowanie , praktyka, zdobywanie doswiadczenia w danej dziedzinie, projekty, staz itd !!!!! Umiejetnosci w praktyce, osobowosc wiec moze warto zastanowic sie nad jakims Ausbildung ?
      Osoba przyuczona do zawodu ( szkola, prakatyka), majaca doswiadczenie , pojecie o tym co robi jest 100-kroc osoba chetniej widziana na danym stanowisku niz ta co przeslizgnela sie przez studia majac teorie o tym jak sie co robic powinno.
      Kazdy moze miec status studenta chociazby po to by jesc taniej w stolowce smile Ostatecznie na rynku pracy az tak wiele drog do zdobycia zawodu tylko przez studia wyzsze nie ma. Nie wiem czy wisz co chce powiedziec , kariere mozna robic roznie , schematow nie ma.
      Bazuj na tym co znasz, co juz umiesz wtedy jest latwiej.
      P.o.w.o.d.z.e.n.i.a.
Pełna wersja