Problemy przedszkolne u trzylatki

28.03.08, 15:27
Witam,
jestem mama trzyletniej dziewczynki ktora od 1,5 miesiaca chodzi do
Irlandzkiego przedszkola nie mowi po angielsku jedynie jakies
pojedyncze slowka, problem polega na tym ze od 3 dni dostaje szalu
na sama mysl o przedszkolu a jak juz ja zaprowadze to strasznie
placze, piszczy, mowi ze mam jej nie zostawiac i wrzeszczy. Gdy sie
jej pytam o co chodzi czy ma jakis problem odpowiada,ze nie lubi
tych dzieci. CZy ktoras z was miala taki problem jak moge pomoc
dziecku, a nie chce jej przepisywac do innego przedszkola bo boje
sie ze bedzie to samo. Prosze o jakoms porade.
Pozdrawiam
    • leyla76 Re: Problemy przedszkolne u trzylatki 28.03.08, 18:41
      moze porozmawiaj z nauczycielem, jak sobie dziecko radzi gdy ty sobie pojdziesz?
      dziecku napewno jest ciezko, nie zna jezyka, nie rozumie co mowia inne
      dzieci,wiec ja jej sie specjalnie nie dziwie, ze reaguje placzem. jednak ty
      powinnas byc twarda, po prostu ja zostawiaj, krzywda jej sie nie stanie. jak
      mala zobaczy, ze placzem nic nie wskora to bedzie probowala sie dostosowac.
      jezyka tez sie z czasem nauczy. ja tez mialam podobny problem z moja corka,
      teraz ma 5 lat i o histerii przedszkolnej dawno zapomniala. obecnie do
      przedszkola chodzi moj synek, od wrzesnia a dalej rozpacza jak go tam zostawiam.
      ale z tego co mowia panie placze doslownie tylko 5 minut, a potem dolacza do
      reszty.
      • opaulina.oli Re: Problemy przedszkolne u trzylatki 28.03.08, 19:09
        Dzieki, zeczywiscie placze przez 5 nminut, niestety nie bardzo chce
        sie bawic z dziecmi kiedy one do niej podchodza ona sie odwraca i
        bawi sie sama mam nadzieje,ze to jej przejdzie.
        pozdrawiam
        • mamaly Re: Problemy przedszkolne u trzylatki 30.03.08, 20:06
          Polecam spotkania poza przedszkolem z innym dzieckiem z przedszkola.
          Dzieci się napewno zaprzyjaźnią i Twoja córka zacznie chodzić do
          przedszkola choćby ze względu na przyjaciółkę/przyjaciela.
          Druga sprawa to rozmowa z wychowawcami przedszkolnymi. Musisz sama
          ocenić czy są oni zaangażowani we wprowadzenie Twojej córki w "świat
          przedszkola" czy nie. Ja miałam podobny problem, niestety rozmowy z
          wychowawcami nie pomagały wogóle (był to raczej mój monolog),
          szczerze mowiąc mieli w nosie moje dziecko i uważali, że nie mają
          sobie nic do zarzucenia, przedszkole jest idealne, a moja córka
          trudna. Zmieniliśmy przedszkole. I pomogło jak ręką odjął. W nowym
          przedszkolu córka jest od września, nie było do tej pory ani jednego
          dnia, żeby nie chciała iść do przedszkola, nie sprawia żadnych
          problemów, wychowawczynie oceniają ją jako dziecko zaradne, uczynne,
          samodzielne i łatwo nawiązujące kontakty. Do tego bardzo szybko
          nauczyła się języka. Dodam jeszcze, że wychowawcy sami chętnie
          opowiadają o osiągnięciach dziecka, co danego dnia zrobiło,
          powiedziało itp, widać , że naprawdę opiekują się dziećmi i wykazują
          zainteresowanie.
          W tym wcześniejszym przedszkolu córka była pół roku i prawie
          codziennie był problem z zostaniem, choć z czasem polubiła dzieci i
          bawiła się z nimi, jednak zmiana przedszkola była bardzo słuszną
          decyzją. Poprzednie przedszkole było nie dla mojej córki.

          Pozdrawiam,

          A.
          • opaulina.oli Re: Problemy przedszkolne u trzylatki 31.03.08, 15:51
            No to zaczynam szukac nowego przedszkola dla malej, nie bede jej
            zmuszac do zostawania tam na sile ostatnio jak ja zostawialam to az
            mi sie serce kroilo kiedy powiedziala do mnie mamo nie zostawiaj
            mnie tu samej sad MAcie racje drogie mamy widocznie to przedszkole
            nie jest dla niej. Czy mozecie mi polecic jakies przedszkole w
            Blanchardstown.
            • mamaly Re: Problemy przedszkolne u trzylatki 31.03.08, 19:01
              Nie wiem czy masz szukać nowego przedszkola, musisz sama to ocenić.
              U nas zmiana pomogła, ale decyzja o zmianie przedszkola była podjęta
              na skutek totalnie olewającago personelu przedszkola, nie umiejącego
              odpowiedzieć na moje pytania typu jak dzieci spędzają czas w
              przedszkolu, w co się bawią dziewczynki, w jakich grupach itp. Dla
              mnie było jasne, że to nie przedszkole a przechowalnia, a wychowawcy
              mają w nosie co dzieci robią, a tym bardziej mają w nosie, że jakieś
              dziecko ma problemy z adaptacją. Przepytaj dokładnie personel na
              okoliczność reguł panujących w przedszkolu, czy Twoja córka na
              jakimś etapie życia przedszkolnego ma szczególne problemy, jak
              dzieciaki spędzają czas w przedszkolu, co robią, co
              robi "przedszkole" żeby ułatwić Twojej córce adaptację, jakie
              działania zostały podjęte, jakie były skutki tych działań, jakie
              działania jeszcze mogą wykonać itp. W moim przypadku nie uzyskałam
              odpowiedzi na żadno z tego typu pytań. Dla mnie był to wyraźny znak,
              że Panie nie mają pojęcia co się dzieje w przedszkolu. To była
              główna przyczyna dla której podjęliśmy decyzję o zmianie
              przedszkola. Córka w nowym przedszkolu od pierwszego dnia czuje się
              świetnie, wychowawcy chętnie sami informują jak dziecko się
              zachowuje w przedszkolu, co tydzień jest też wywieszony plan zajęć
              dla dzieci i jest rzeczywiście realizowany. I ja i córka jesteśmy
              zadowolone.

              Pozdrawiam i życzę słusznych wyborów.

              A.
Pełna wersja