co po macierzyńskim w UK

10.04.08, 11:11
czy któraś z Was orientuje się czy w UK jest coś na wzór wychowawczego w
Polsce?Za parę tygodni kończy mi się macierzyński i nie wiem czy należą mi się
po nim jeszcze jakieś pieniążki.Z góry dzięki za odpowiedź
    • pyza_uk Re: co po macierzyńskim w UK 10.04.08, 13:02
      po macierzynski wraca sie w UK do pracy, lub zwalnia sie z pracy i zostaje w
      domu z dzieckiem (nie otrzymuje sie z tego tytulu zadnych pieniedzy, oprocz
      child benefit)
      • lidka.w Re: co po macierzyńskim w UK 14.04.08, 14:46
        jesli odpowiednio dlugo pracowalas to masz prawo do 26 tygodni
        macierzynskiego i pozniej 26 wychowawczego ( w sumie daje ci to
        rok). nie wiem, czy sie lapiesz na nowy system, w ktorym pieniadze
        dostaje sie przez macierzynski i 3 miesiace wychowawczego - obejmuje
        to maluszki urodzone bodajze od kwietnia 2007 (nie pamietam). po tym
        okresie albo wracasz do pracy albo z niej rezygnujesz, chyba ze masz
        mozliwosc pracy na pol etatu, z domu lub w gre wchodz inne
        rozwiazania itp.
        pozdrawiam
        • d.hassenpflug Re: co po macierzyńskim w UK 14.04.08, 17:33
          Hmm, no nie tłumaczyłabym tego jako wychowawczy. Masz prawo do 52 tygodni maciezynskiego (Statutory Maternity Leave), z czego pierwsze 26 to Ordinary Maternity Leave a drugie 26 tyg Additional Maternity Leave. Placone jest za 39 tygodni.
          Wychowawczy to bedzie odpowiednik parental leave lub paternity leave. www.infor.pl/ubezpieczenia/aktualnosci/67634,Jak-ubiegac-sie-o-urlop-wychowawczy-w-Wielkiej-Brytanii.html
          • edziakrys Re: co po macierzyńskim w UK 14.04.08, 21:42
            A ja jeszcze doczytalam ze te 13 tygodni tzw wychowawczego jest
            nieplatne i mozna je wykorzystac do 4 lub 5 roku zycia dziecka.
            Radze najpierw sprawdzic czy sie wogole oplaca wracac do pracy smile
            • d.hassenpflug Re: co po macierzyńskim w UK 14.04.08, 22:13
              I nie mozna wziac wiecej niz 4 tygodni w jednym roku.
            • polcia_uk Re: co po macierzyńskim w UK 15.04.08, 11:13
              jakos niesmacznie mi sie robi jak czytam "czy oplaca sie wracac do
              pracy"... I moze stad coraz wiecej nieprzychylnych Polakom programow
              w TV i dyskusji radiowych. Do pracy oplaca sie wracac - przynajmniej
              na pol etatu, chocby dla samej siebie i dla dziecka, bo trudno mi
              wyobrazic sobie mame ktora zapewni dziecku to samo co przedszkole na
              pol etatu. Mam znajoma, ktorej "nie oplacalo sie isc do pracy".
              Szkoda mi dziecka, bo jendak takie dosc dziekie i jakby malo
              komunikatywne... Poza tym sa child care zapomogi na przedszkola.
              • d.hassenpflug Re: co po macierzyńskim w UK 15.04.08, 12:09
                Etam, 'nieprzychylne' programy byly i beda, zawsze znajdzie sie temat i powod
                zeby pomarudzic, a to ze co .. Polacy sa leniwi albo ze przyjezdzaja i zabieraja
                'im' prace, chociaz sami dupska nie rusza. Jakos nikt nie jest laskawy zrobic
                programu o tych niby samotnych brytyjkach produkuja dzieci, siedza na wszystkich
                mozliwych benefitach z pokolenia na pokolenie i im tez sie nie oplaca za bardzo
                wracac do pracy.
                A jest ich za trzesienie i pare takich znam i te sa najglosniejsze.
              • pyza_uk Re: co po macierzyńskim w UK 15.04.08, 12:29
                Mi sie 'nie oplacalo' wracac do pracy, podobnie jak mim 7 kolezankom (Angielkom)
                ze szkoly rodzenia (tylko 2 z grupy 10 0s. wrocily), z ktorymi od blisko 3 lat
                sie blisko koleguje. Nie ma to nic wspolnego z lenistwem i benefitami (zadna z
                nas sie nie kwalifikuje). Ja mieszkam w Essex, przed urodzeniem corki (ma prawie
                3 lata) pracowalam 4 lata w Londynie, w duzej miedzynarodowej firmie, ktora
                zaoferowala mi rozne opcje w zwiazku z powrotem do pracy po urlopie
                macierzynskim. Po rozwazeniu z mezem wszystkich za i przeciw wyszlo na to, ze
                bez sensu jest wracac, spedzac 11 godz. poza domem, wysylac malutkie dziecko do
                nianiek/przedszkoli itp. Maz jest nas w stanie utrzymac, wiec moj powrot do
                pracy odlozylismy na poniej.
                Jesli chodzi o prace na pol etatu - w dalszym ciagu musialabym dojezdzac do
                Londynu, czyli corka trafilaby pod opieke opiekunek tak czy inaczej. Prawie cala
                moja pensja pokrywalaby wynajem opiekunek lub przedszkole - gdzie tu sens? Moje
                dziecko ma bardzo dobry kontak z rowiesnikami, spotykamy sie reg. z innymi
                mamami, chodzimy na play-grups, teraz zaczela przedszkole 2x w tyg po 2. 5 godz.
                Nie pisz wiec prosze, ze dzieci ktore zostaja z mamami w domu sa 'czegos'
                pozbawione, bo jest dokladnie odwrotnie. Wystarczy troche dobrych checi i mozna
                dziecku super zorganizowac czas.
                A prog. tv jest wiecej nt. obcokrajowcow 'zabierajacym' Bryt. stanowiska pracy
                niz nt. zagranicznych mam opiekujacych sie dziecmi w domu.
                • d.hassenpflug Re: co po macierzyńskim w UK 15.04.08, 14:45
                  Mhm, dokladnie.
                  Ja pracowalam po 12 godzin dziennie i teraz jestem na etapie rozwazania roznych
                  sposobow oraz samego sensu powrotu do pracy. Moge wrocic na pol etatu, co bedzie
                  oznaczalo ze np. 3 bite dni bede siedziec w pracy po 12 godzin, od 8 do 20tej, z
                  domu musze wyjsc ok 6.30, w domu jestem wieczorem okolo 21.30. Maz pracuje
                  zmianowo, wychodzi z domu ok 6.00 i wraca okolo 15.00, lub wychodzi z domu okolo
                  12.00 i wraca okolo 23.00. Dla ulatwienia dodam ze nursery sa czynne od 7.30 do
                  18.30.
                  To juz nie chodzi o to, czy bede chciala zaplacic za 3 dni zlobka 600 funtow.
                  Ale przez te 3 dni pracy praktycznie nie widziałabym dziecka.
                  • edziakrys Re: co po macierzyńskim w UK 15.04.08, 21:51
                    Ja wrocilam do pracy ale na pol etatu-na 3 dni i jest ok. Mala jest
                    u niani z kilkorgiem innych dzieci anglojezycznych (co mnie bardzo
                    cieszy a sama corcie chyba jeszcze bardziej) a ja sama mam kontakt z
                    zawodem. Ciezko mi bylo zostawic corcie i przed samym powrotem 3
                    razy zawozilam ja do niani na pare godzin dziennie zeby sie
                    przyzwyczaic (ja chyba tego bardziej potrzebowalam niz mala), poza
                    tym to nawet czasem dobrze dla zdrowia psychicznego zajac sie czyms
                    innym. Zreszta dzwonie do niani o kazdej porze kiedy czyje ze chce
                    zadzwonic. No ale ja pracuje od 9 do 6.
Pełna wersja