krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej?

29.05.08, 11:28
Mam problem który sama sobie zafundowałam, proszę o radę bo jest mi ona
niezbędna. Wyjechałam do UK na parę miesięcy, wiedząc że na pewno wrócę do
Polski. Jednak tam przeżyłam szczęśliwe chwile z ciemnoskórym mężczyzną nie
myśleliśmy o wspólnej przyszłości, żyliśmy chwilą, on ma rodzinę i ja również.
Po powrocie zorientowałam się że jestem w ciąży , mój problem polega na tym
że nie wiem z kim -mężem czy kochankiem(byłym)podejrzewam że z tym drugim ale
nie jestem tego pewna na 100% czy powinnam mężowi powiedzieć już teraz o moich
podejrzeniach czy poczekać do rozwiązania bo zawsze istnieje możliwość że
jednak jest męża.po porodzie bez żadnych badań będzie wiadomo czyje to
dziecko...proszę napiszcie co mam zrobić.p.s. badanie USG niczego nie
wyjaśniło bo z jednym się żegnałam a z drugim witałam...
    • anika-a Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 29.05.08, 11:35
      c.d.
      nie wiem także co powiedzieć gdy w szpitalu padnie pytanie o ojca dziecka taki
      wpis jest potrzebny w dokumentach i jak to wygląda od strony prawnej co do
      cudzoziemców.
    • kokolores Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 29.05.08, 12:01
      Czy gdyby twoj kolanek byl bialy to zatailabys mezowi to ?
      A twoj kochanek wie ,ze jest pierwszym "kandydatem" i co on na to ?
      Moim zdaniem powinnas byc teraz szczera i poniesc wszystkie z tym
      zwiazane kosekwencje.

      :o)
      Koko
      • anika-a Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 29.05.08, 12:47
        nie nie powiedziałabym jak byłby biały. tak wie że jestem, deklarował pomoc
        jednak nie wiem jak będzie naprawdę jak się już sie urodzi.
        • velvet35 prowokacja 29.05.08, 13:14
          Przeciez ten tekst to czysta prowokacja! A ty anika-a pewnie jestes
          facetem piszacym z Polski, ktory nie moze zniesc mysli, ze nasze
          rodaczki wola czasem kolorowych. Wspolczuje ci serdecznie.
          • anika-a Re: prowokacja 29.05.08, 13:21
            przykro mi że tak myślisz ja naprawdę mam ten problem chociaż czasami także
            wydaje mi się że to nie dotyczy mnie. odważyłam sie napisać nie po to żeby
            kogokolwiek prowokować ale potrzebuję konkretnej rady.
            • szpil1 Re: prowokacja 29.05.08, 17:56
              Jeśli jesteś mężatką, to bez względu na to czy to Twój eks-kochanek
              jest ojcem biologicznym dziecka i tak prawnie za ojca zostanie
              uznany Twój mąż. Nie jestem dokładnie zorientowana, ale jeśli
              dziecko rodzi się do 9 mieś. po rozwodzie, to i tak za ojca uznaje
              się byłego męża.
            • mruwa9 a test na HIV robilas? 29.05.08, 18:13
              bo jeszcze mozesz meza poczestowac niechcianym "prezentem".
            • koliberek400 Re: prowokacja 03.06.08, 15:27
              teraz rady szukasz?!?!?!trzeba bylo szukac rady wczesniej,jakie
              srodki antykoncepcyjne zastosowac,a nie taraz.Szkoda slow na takie
              panienki jak ty...
    • truskawkowe_studio Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 31.05.08, 18:19
      a pytalas kogos o rade zanim zdradzilas meza? sorki ale wspolczucia
      to u mnie nie znajdziesz. znalazlas sie w tej sytuacji dzieki
      wlasnej bezmyslnosci -moglas sie przynajmniej zabezpieczyc, wiec nie
      wiem jakiej rady oczekujesz.
      piszesz ze dziecko jest prawdopodobnie kochanka, najprawdopodobniej
      ciemnoskore... powiedz mezowi niech sie przygotuje na niespodzianke.
      • nana_c Jak to, co dalej? 31.05.08, 18:47
        Bedziesz matka.
        W zaleznosci od koloru skóry dziecka, byc moze nawet samotna.
        Jakie uczucia zywisz juz teraz do ewentualnie ciemnoskórego dziecka?
        Jakie sa twoje dalsze plany na przyszlosc, jesli twoje malzenstwo sie rozpadnie,
        a ciemnoskóry kochanek nie stanie na wysokosci zdania, byc moze, calkiem zniknie
        z twojego zycia?

        Co do testu HIV- chyba robi sie w Polsce rutynowo w ciazy?

        Kurde, nie zycze ci jeszcze i tego "giftu"....
    • s.z-n Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 31.05.08, 19:41
      p.s. badanie USG niczego nie
      wyjaśniło bo z jednym się żegnałam a z drugim witałam...

      urocze ... smile kurcze,ze tez nikt nie wymyślił kolorowego USG tylko czarno-biale i bez minutnika - wybacz nie umiem sie powstrzymac tak to napisalas.

      Otoz sa dwie metody zbadania posrednio ojcostwa plodu jednakze nikt ich bez wskazan nie wykona a Ty sie raczej na nie nie kwalifikujesz plus owe badania wiaza sie z wysokim ryzykiem uszkodzenia plodu.
      Istotne w tej chwili jest to bys wiedziala jakie Rh grupy krwi masz , mam nadzieje, ze nie ujemne bo sprawa zdrady moze wyjsc na jaw o wiele wczesniej jesli maz ma dodatkowo Rh dodatnie i kochanek tez. W UK profilaktycznie tylko podaje sie zastrzyk chyba juz w 28 tyg ciazy ale nie wiem czy juz na stale wrocilas do Polski.
      Pociesze sie , rodzice biali moga miec czarne dziecko ale wiaze sie to z historia pokolenia (czarny barwnik w allelu recesywnym )ale wiekszosc ludzi pewnie uwierzy w historie , ze jadlas w ciazy czekolade popijajac Cola niz w ow fenomen. Liczysz ,ze odcien skory zdefiniuje ojca ??? Myslisz sie bo i tu odp nie jest jednoznaczna, zerknij na jego zdjecie : Wentworth Miller jego mama jest biala a ojciec czarnoskory :
      www.plotek.pl/plotek/1,78648,4641885.html
      Tak po ludzku to bardzo Ci wspolczuje, naprawde. Zycze by ojcem okazal sie maz ale nie zaleznie od tego oczekujesz dziecka i bedzie to nowe zycie a to nie jest nieszczescie, moze byc to wlasnie jedyna osoba na swiecie kochajaca Cie bezinteresownie.
      • anika-a Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 31.05.08, 20:47
        dziękuję za wasze wypowiedzi, mimo że nadal nie wiem dokładnie co zrobię na
        pewno dały mi dużo do myślenia.Pisząc na forum zdawałam sobie sprawę że będzie
        ostra krytyka jednak czasami potrzebuję spojrzenia na siebie z innej perspektywy
        i na to co robię. Na pewno będę kochać to dziecko bez względu na kolor.Ja mam
        grupę RH- mój mąż RH+, i na 100% nie mam HIV.
        • nana_c Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 01.06.08, 00:21
          Wlasciwie chodzi mi o to z HIV, zeby twój angielski przyjaciel nie byl
          nosicielem... bo wtedy masz prawdopodobnie i ty, i maz!

          Na twoim miejscu, nalegalabym na test. Na serio, nie masz mozliwosci
          przeprowadzenia go w Polsce? Przeciez to bardzo wazne dla nienarodzonego
          dziecka, byc moze, konieczna bedzie cesarka, zamiast porodu naturalnego?!
        • mruwa9 Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 01.06.08, 00:28
          robiac badanie wkrotce po zakazeniu mozna sie wstrzelic w tak zwane
          okienko serologiczne, kiedy testy jeszcze nic nie wykazuja, a juz
          sie jest zakazonym, dlatego po kilku miesiacach warto test
          powtorzyc..A jesli ojcem dziecka jest twoj maz, to warto wziac pod
          uwage ryzyko konfliktu serologicznego...tak samo, jesli twoj
          kochanek ma Rh+.
          • abocijawiem Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 01.06.08, 17:36
            Jesli to jest jej pierwsze dziecko, nie miala nigdy transfuzji to
            konflikt krwi nie ma znaczenia. Po porodzie, poniewaz ona jest Rh-
            rutynowo bedzie podany zastrzyk antycial dla bezpieczenstwa 2 ciazy.
            Pewnikiem miala rowniez zrobiony test antycialowy na poczatku ciazy.
            Robi sie go wszystkim -. Ale wiedza o grupach pozwoli szyblo ocenic
            po porodzie czy dziecko moze byc meza, choc oczywiscie istnieje
            wiele kombinacji.
    • koliberek400 Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 03.06.08, 15:22
      no tak....biedne dziecko ,biedny maz,a ty po prostu....a pozniej
      Polki maja taka ,a nie inna opienia!!!!!!!!!
      • glorcia Re: krótki związek,ciąża, ojcostwo i co dalej? 03.06.08, 15:28
        Nie wiem, czy to prowokacja, czy nie, dodam tylko, ze kolor skory z
        par mieszanych (jedno bialoskore, drugie ciemnoskore) dzieci po
        urodzeniu czesto na poczatku jest jasny, dopiero po kilku miesiacach
        moze zciemniec. Dziecko moze miec jasna skore, dopiero jego dzieci
        moga miec ciemna...
    • dagis.1 przesada :/ 03.06.08, 16:55
      dziewczyna nie prosila o osad a o rade... przesadzacie dziewczyny - mysle, ze
      autorka sama nie czuje sie ze wszystkim najelepiej... a niektore posty nie
      wnosza nic do zycia poza tym ze ich autorki podniosa sobie mniemanie o sobie
      kasztem autorki watku. dziewczyna wie, ze zrobila zle i pisze o tym w pierwszych
      slowach.

      sama bym nie zdradzila ale uwazam ze to kazdego prywatna sprawa jak zyje i w
      jakim zwiazku zyje... nie wiecie ponadto czy maz jest taki biedny czy moze
      funduja sobie wzajemnie podobne przezycia uncertain a dziecko wcale nie musi byc
      biedne. nie rozumiem co wam daje ocenianie innych... po co te niemile slowa???
      jak ktos nie chce radzic przeciez nie musi ale nie trzeba tez kopac lezacego...

      anika-a dobrze ze zdajesz sobie sprawe z tego ze nie mozesz miec do nikogo
      pretensji. jest jak jest i nic juz nie zmienisz. jesli Cie stac mozesz zrobic
      genetyczne badania prenatalne...jesli nie - musisz czekac. tylko problemy moga
      byc takie jak pisza dziewczyny - dziecko moze miec wiecej cech rasy bialej itd.

      co do ojcostwa. faktycznie jest tak, ze ojcostwo automatycznie przypisywane jest
      mezowi jednak moze on dochodzic uniewaznienia ojcostwa i sprawe wygra (powinien
      zrobic to w ciagu 6 miesiecy od chwili kiedy dowiedzial sie ze urodzilas).
      prosty test genetyczny bedzie dowodem i tyle. powodztow mozesz wytoczyc takze ty
      - przeciwko ojcu i dziecku jesli sama bedziesz chciala uniewanienia ojcostwa
      swojego obecnego meza.

      jesli znasz ojca mozesz wniesc sprawe o ustalenie ojcostwa lub twoj ciemnoskory
      partner sam moze uznac dziecko. jesli nie chce a ty wiesz ze to jego dziecko i
      chcesz by byl wpisany w papiery musisz wniesc sprawe do sadu. jesli sprawe
      wygrasz wtedy on bedzie wpisany jako ojciec dziecka w papiery i on bedzie musial
      ponosic ewentualne konsekwencje tego ze ma dziecko wynikajace z prawa rodzinnego
      (czyli np ponoszenie kosztow utrzymania).

      jesli zrobisz badania juz w ciazy i wyjdzie ze dziecko jest dzieckiem kochanka
      moze on uznac dziecko poczete a nieurodzone (nie wiem tylko czy sprawa nie
      kmplikuje sie gdy jestes mezatka) ojciec dziecka ma ponadto obowiazek pomocy
      tobie w czasie twojej ciazy jesli znajdziesz sie w trudnej sytuacji (poczytaj
      sobie kodeks rodzinny i opiekunczy) w momencie jak jestesmy w unii nie ma
      wielkiego problemu - o ile znasz jego dane i wiesz gdzie go szukac.

      jesli bedziesz miala problemy mozesz zglosic sie do biura integracji
      europejskiej w warszawie (jest tam specjalista od prawa unijnego)

      co badanie na hiv uwazam ze powinna robic kazda dziewczyna w ciazy niestety nie
      ma takiego zwyczaju by testowac mame - a szkoda

      co do meza nie wiem co ci radzic... nie znam waszych relacji itd. jesli wiesz ze
      bardzo zle zareaguje ja bym nie mowila. nie dlatego, ze sie boje ale z obawy jak
      wplynie stres na dziecko... teraz powinnas myslec najpierw o nim skoro i tak juz
      to co najwazniejsze w zwiazku miedzy toba a mezem nie istnieje - czyli wzajemny
      szcunek i zaufanie. szkoda bo moglas przezyc chwile oczekiwania inaczej...
      dlatego tak zwyczajnie po ludzku Ci wspolczuje - bo to ty poniesiesz najwieksze
      konsekwencje lekkomyslnosci. nie bedziesz mogla w spokoju oczekiwac swojego
      maluszka... postaraj sie jakos uspokoic wyciszyc itd bo najgorsze co mozesz
      malemu teraz fundowac to wielki stres. dbaj o siebie i malenstwo a ja zycze Ci
      powodzenia.
      • evee1 Re: przesada :/ 04.06.08, 05:32
        > tobie w czasie twojej ciazy jesli znajdziesz sie w trudnej
        sytuacji (poczytaj
        > sobie kodeks rodzinny i opiekunczy) w momencie jak jestesmy w unii
        nie ma
        > wielkiego problemu - o ile znasz jego dane i wiesz gdzie go
        szukac.
        Pod warunkiem, ze kochanek podal prawdziwe dane i ze nie wyjechal
        juz do Nigerii...
        • dagis.1 Re: przesada :/ 04.06.08, 09:10
          i ile uncertain

          no ale nie mozna zakladac z gory najgorzszego... za mial hiv, ze uciekl do
          nigerii albo ze zginal wczoraj w wypadku smile
          • mruwa9 Re: przesada :/ 04.06.08, 10:07
            zakladac nie, ale brac pod uwage- i owszem. Bo HIVem mozna
            poczestowac nieswiadomie zarowno meza, jak i dziecko. I to jest
            jeszcze wieksze swinstwo, niz zdrada. Bo anika-a popelnila wielkie
            swinstwo wobec meza (jestem okrutna, ale tak wlasnie uwazam) i teraz
            co? Jak sie okaze, ze dziecko jest meza, to zdrady nie bylo i
            wszystko jest ok, wracamy na stare tory? Czyli mozna byc
            nieuczciwym, mozna komus zrobic swinstwo, ale dopoki prawda nie
            wyjdzie na jaw, to jest w porzadku? Nie ma znaczenia, czy kochanek
            dalej zyje w UK, czy zginal, czy wyjechal do Nigerii. Stalo sie, a
            resztka przyzwoitosci i odpowiedzialnosci nakazywalaby wykonac
            badanie na HIV i ewentualnie inne choroby przenoszone droga plciowa.
            • dagis.1 Re: przesada :/ 04.06.08, 13:49
              generalnie jestem zdania, ze w kazdej sytuacji kiedy planujemy dziecko, badz go
              nie planujemy, a dowiadujemy sie ze jednak zostalo poczete powinno sie
              przeprowadzac badanie na obecnosc wirusa HIV w orgaznizmie...podobnie jak kilka
              innych badan - wiec nie jest to dla mnie argument czy doszlo do zdrady, czy nie
              i czy kochankiem byl nigeryjczyk przedstawiciel innego kraju afrykanskiego,
              azjata, europejczyk, amerykanin czy eskimos...

              jak napislalam zdrady rowniez nie pochwalam ,ale nie jest to moja sprawa tylko
              sprawa miedzy konkretna para... a pisanie czy polki maja taka czy inna opinie w
              tym przypadku sensu nie maja... taka moja opinia w tym temacie.

              nic tez nie poradze na to, ze uwazam ze na tym etapie do doradzania "powiedziec
              czy nie nie" jestem kompetentna, podobnie jak nikt z nas bo nie znamy ludzi...
              nie wiem czy maz autorki watku nie jest cholerykiem, ktory zabije dziewczyne jak
              sie dowie, ze go zdradzila... stad moje zdanie ze to ona sama musi
              przeanalizowac swoja sytuacje i podjac decyzje - biorac pod uwage dobro
              czlowieka ktory sie jeszcze nie narodzil i niczym nie zasluzyl sobie na taki start.

              trudno stalo sie. to autorka poniesie najwieksze konsekwencje a jej "bycie w
              porzadku" w stosunku do swojego partnera nie jest tak naprawde moja sprawa bo w
              straznika cudzej moralnosci nie mam zamiaru sie bawic...

              uwazam ze powinna zajac sie przede wszystkim dzieckiem - czyli zorientowac sie w
              jego prawach itd. w koncu od tego sie jest mama zeby wystepowac w imieniu
              swojego maloletniego dziecka, ktorym niewatpliwie jest takze dziecko
              nienarodzone...

              oczywiscie, ze radzilabym szczerosc o ile wogole ta kiedykolwiek w tym zwiazku
              istniala i o ile autorka jest pewna, ze nie zaszkodzi to na tym etapie jej
              ciazy... ale to ona wie...

              ja osobiscie nie wyobrazam sobie takiej sytuacji w swoim zyciu ale biore pod
              uwage, ze ludzie sa rozni. nie chwale jej zachowania ale nie mam zamiaru tez jak
              juz pislalam bawic sie w maralizatorke... zwlaszcza, ze jak juz pisalam autorka
              nie prosi o ocene a o rade...

              najlatwiej jest krytykowac i niemalze wyzwac od "osob lekkich obyczajow"
              niemniej jednak w tym wszystkim jest jeszcze dziecko sad ktoremu to najbardziej
              wspolczuja... a poniekad wspolczuje i autorce, ze popelnila ogromna glupote
              ktorej nie da sie cofnac... chyba z reszta sama juz do podobnych wnioskow - tak
              mi sie wydaje po tym co przeczytalam w poscie zaczynajacym watek
              • anika-a Re: przesada :/ 05.06.08, 11:05
                Dziękuję ci dagis.1 za konkretną odpowiedź. Dodam jedynie tyle że większość
                domysłów osób piszących odpowiedzi są nieprawdziwe. Zaczynając od narodowości a
                kończąc na tym że jestem osobą lekkich obyczajów. Całe swoje życie myślałam
                podobnie jak większość tutaj piszących pań, może jeszcze bardziej
                krytycznie...czasami zastanawiam sie czy to właśnie nie dlatego spotkało mnie to
                wszystko- że zakochałam się jak gó..ara z całym bagażem tego następstw. Dawniej
                słysząc podobne historie stanowczo twierdziłam że ja bym nigdy na takie"coś"
                sobie nie pozwoliła...
                Wracając do tematu- będąc w UK zauważyłam że bardziej akceptowane są samotne
                kobiety które dokonały aborcji niż te które postanowiły urodzić ciemne dzieci,
                te pierwsze nie tracą przyjaciół drugie owszem zastanawiałam się dlaczego, może
                gdy sama urodzę to się dowiem.
                • effata Re: przesada :/ 05.06.08, 14:04
                  > Wracając do tematu- będąc w UK zauważyłam że bardziej akceptowane >są samotne kobiety które dokonały aborcji niż te które postanowiły >urodzić ciemne dzieci,

                  Bez przesady - to jakaś teoria wyssana z palca.

                  Po pierwsze to raczej większość kobiet nie rozpowiada na prawo i lewo, że dokonała aborcji (więc skąd wiesz), a po drugie ciemne dzieci białych matek - to już jest chyba norma (jak normą są związki osób o przeróżnych kolorach skór, narodowości, pochodzenia itp.), przynajmniej w większych miastach. To zupełnie nikogo nie szokuje (no może Polaków smile) więc niby dlaczego mieliby tracić przyjaciół z takiego powodu?

                  Ja raz widziałam rodzinę - naprawdę świetny widok, choć aż nieprawdopodobny: babcia, trójka jej dzieci (białych) i każde z partnerem o innym kolorze skóry (Afrykańczyk, Hinduska i Koreanka) i do tego 7 wnuków - każe inne smile)

                  ***********************************************************
                  A kiedy wreszcie Polska otworzy rynek pracy dla Polaków?
                  świeżutko uzupełniona ...
                • dagis.1 Re: przesada :/ 05.06.08, 16:22
                  smile dlatego staram sie nie oceniac tak szybko ludzi... zwlaszcza jesli tak malo o
                  nich wiem jak np. o Tobie... generalnie jestem tez zdania, ze do kazdego kto nie
                  burzy w jakis drastyczny sposb porzadku spolecznego a jedynie popelnia blad
                  nalezy wyciagnac reke... niekoniecznie tylko krytykowac... no ale nie bede tu
                  juz sie uzewnetrzniala dalej w tym temacie...

                  mam nadzieje, ze jakos sobie wszystko poukladasz bez wzgledu na to kim bedzie
                  maly czlowiek... zycze Tobie powodzenia i wytrwalosci w tym napewno ciezkim
                  okresie... a malutkiemu Czlowieczkowi zeby rosl zdrowy...
Pełna wersja