choroba lokomocyjna a latanie samolotem

19.08.08, 23:25
. Bede pierwszy raz leciec samolotem do angli i mam ogromny problem .!!!! Mam chorbe lokomocyjna i nie wiem czy ta chorba tez na cos wspolnego z lataniem samolotem i czy na wszelki wypadek tez musze wziac aviomarin. dziewczyny doraccie co mam zrobic bo jestem w kropce. !!
    • evee1 Re: choroba lokomocyjna a latanie samolotem 21.08.08, 05:14
      Ja tez cierpie na chorobe lokomocyjna w samochodach i autobusach,
      natmiast samolotem moge latac bez problemu.
      • dorrit Re: choroba lokomocyjna a latanie samolotem 21.08.08, 13:37
        Ja podobnie - w samochodzie, autobusie i na statku czuje sie
        okropnie, jako dziecko wymiotowalam, w samolocie natomiast (tez
        latam od dziecka) bylo zawsze bez zarzutu.
        Wez cos w stylu aviomarinu do torebki, na wszelki wypadek i juz.
        Mam nadzieje, ze w ogole nie bedziesz musiala go brac.
        • anulla_p75 Re: choroba lokomocyjna a latanie samolotem 26.08.08, 00:26
          wcale nie jest tak cudnie jak tu piszą moja choroba lokomocyjna jest raczej
          umiarkowana tzn zależy od dnia i mojego wcześniejszego samopoczucia, ale w
          samolocie jest zawsze TRAGICZNIE. Tabletki przynajmniej dwie na godzinę przed
          startem. Ty jak uważasz ale była bym ostrożna
          pozdrawiam
          • evee1 Re: choroba lokomocyjna a latanie samolotem 26.08.08, 04:53
            Sadzac po obecnosci obrazka samolocika na opakowaniu aviomarivu i na
            obecnosci torebek do (pardon!) rzygania w samolotach, ludzie i w
            samolotach nie za dobrze sie czuje. Ja pisalam tylko o moich
            reakcjach. Jezeli nie wszyscy, ktorzy maja ciezka forme ch.l. w
            samochodach i autobusach nie maja tego problemu w samolotach, to
            moze autorke tez to ominie. No, ale ja oczywiscie zagwarantowac tego
            nie moge smile).
            • elka.net Re: choroba lokomocyjna a latanie samolotem 26.08.08, 09:27
              Moj 12 letni syn od zawsze mial problemy z jazda autem na dluzszych odcinkach.
              W lipcu lecielismy pierwszy raz samolotem na Rodos, lot trwal ponad 3,5 godziny
              i nie odczul zadnych dolegliwosci a tez sie martwilam,ze beda poroblemy.
              Nie wiem czemu tak sie stalo, bo wyzej dziewczyny pisza,ze choroba lokomocyjna
              udzielila im sie w samolocie.
              Mysle,ze to zalezy tez od nastawienia psychicznego.
              Przy kazdym siedzeniu jest woreczek na te niespodzianki wiec cos w tym musi
              byc...moze jednak zabezpiecz sie przed lotem-to nie zaszkodzi a moze pomoc.
Pełna wersja