dieta w UK - bardziej kulinarnie :-)

09.10.03, 11:38
Dziewczyny,
Tak patrzac na niektore posty w poprzednich watkach troche zaczelam sie
zastanawiac nad dieta mojego malego.
Otoz nie daje mlodemu przetworow mlecznych (z nabialu tylko jajka). Glownie
dlatego, ze sama mam nietolerancje oraz dlatego, ze przeczytalam iz ogolnie
prztwory mleczne w duzych ilosciach nie sa polecane dla dzieci ponizej roku.
Oczywiscie sa zwolennicy nabialu i sa tez przeciwnicy i my z mezem nalezymy
raczej do tych drugich.
NIe daje mu tez miesa, ja pojadam od czasu do czasu i maz tez, ale tylko od
swieta. Ogolnie powoli wycofujemy sie od jego spozycia (ach te mieso
angielskie!! sad((( ). No jakos nie moge sie przelamac by malemu zaaplikowac
dawke kurczaka na obiad czy troche jagniecinki. No ale jak i wyzej sa
zwolennicy jak i przeciwnicy jedzenia mieska.
Co mu daje: ryby (3 razy w tyg), jajka (0k 3 razy w tyg - od niedawna z
bialkiem), soczewice, fasole, groch (ok 3 razy w tyg), tofu (ok 1 na
tydzien). Wczoraj dalam kapuste po raz pierwszy. Danielus uwielbia brokuly,
zreszta wszytskie warzywa i owoce.
Mimo, ze mysle, ze ma diete urozmaicona to czasem sie troche boje, ze
wlasnie z powodu nie podkarmiania go tluszczykami pochodzenia mlecznego lub
zwierzecego maly wazy nie za duzo. Choc z drugiej strony on zawsze wazyl nie
za duzo, nawet jak byl na samym cycku.
W kazdymbadz razie. Napiszcie co Wy podajecie swoim dzieciom jesli chodzi o
produkty bezmleczne i bezmiesne. Macie jakies ulubione angielskie produkty,
ktore sa wartosciowe we wszytsko co dzidza potrzebuje do dobrego rozwoju.
Moze jakies przepisy.
Podpowiedzcie cos.

POzdrawiam
Sugar
    • jagienka.harrison Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 09.10.03, 12:14
      Sugar,

      Wiesz chyba Ci nie pomogę, bo ja jestem leniwa co do gotowania dla Dominika i
      podaję mu tylko różne tam dania ze słoiczka. Dominik wazy ponad 10 kg (10 m-
      cy) więc chyba nie robię nic źle, poza tym jeszcze nigdy nie był chory! Ale
      polecam Ci tę książkę internetową, e-book.co.uk dla dzieci, są tam bardzo
      fajne i łatwe przepisy jeśli lubisz pitrasić!
      J
    • mama5plus Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 09.10.03, 12:41
      My jemy duzo ryzu (basmati, czasem z dzikim), makarony (pasta, spagetti, lasagne
      (mozesz zrobic bezmiesne) ryzowy, mung ).
      Ziemniakow malo jemy, ale to tez jest opcja.
      Fasole (czerwona, biala)
      Jesli mleko czy przetwory to,jesli zaczniesz dawac, dla dzieci do roku(a mozna
      i dluzej zapewne)zaleca sie pelnotluste(czyli pelnowartosciowe rowniez) ze
      wzgledu na zawartosc witamin, odpowiednich kwasow tluszczowych i mineralow.
      Mozesz kupowac np mleko organiczne.
      Jemy owoce morza, ryby w najprostszej postaci, duzo warzyw i owocow. Mieso tez
      oczywiscie smile
      Teraz jest sezon na rozne dyniowate... squashe itd. Pyszne zapiekane z odrobina
      maselka.
      Kabaczki, cukinie.
      Ulubione warzywka to brokulki i kalafior pospolicie zwane u nas `trees` wink
      A moze kasze? Mozna robic zupki z dodatkiem bulgur(cos mi sie zdaje,ze
      przekrecilam nazwe)- wychodzi taki fajny krupniczek. Zupka z czerwonej
      soczewicy-bardzo pozywna. Semolina.Platki owsiane.
      Jednak jesli chodzi o wage Danielcia to nie musisz sie martwic moim zdaniem.
      Moja Lily jest bardzo drobniutka. Jeszcze nigdy nie uslyszalam, ze za malo wazy.
      Dziecko odziedziczylo budowe po tacie i tyle.
      Ja wogole juz sie nawet nie przejmuje bilansami i siatkami.
      Nie biegam na wazenie od jakiegos czasu i zastanawiam sie czy nie zrezygnowac z
      HV. Po pierwsze wiem juz intuicyjnie i po trosze z doswiadczenia, ze dzieci sie
      dobrze rozwijaja. HV nic nowego nie wnosi. To ja wyciagam wnioski a ona
      przyznaje mi racje wink
    • aniaheasley Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 09.10.03, 13:09
      Amelka, niecale 11 miesiecy. Na siatce wzrostu od urodzenia nie ma dla niej
      centyla, jest bardzo dluga. Wazy 10.5kg ale poniewaz jest taka duza wiec
      wyglada na szczupla, tylko uda jak serdelki.
      Je wlasciwie wszystko co gotuje dla 8 letniego syna, z wyjatkiem tlustych
      smazonych rzeczy. Jej ulubione potrawy to kluski przerozne, ziemniaki,
      najbardziej lubi Smash, brokuly, marchewka, kalafior, nektarynki, parowki
      frankfurters, meat balls, chicken nuggets, chleb z maslem, banany, gotowane
      jajka, jajecznice, wedzone ryby, na sniadanie weetos, cookie crisp i inne
      podobne dzieciece chrupki. Od 6 miesiaca zycia odmowila kategorycznie
      wszystkich sloiczkow i kaszek dla niemowlakow, wyjatkiem stanowi jogury petit
      filous, ktorymi sie zajada. Mateusz (8 latek) pokryjomu dzieli sie z nia
      lodami, musem czekoladowym, itp.
      Alergii w rodzinie brak. Amelka zdrowa i energiczna, zaczela chodzic w 9
      miesiacu, teraz juz nie chodzi, ale wszedzie biega....
    • miriam21 Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 09.10.03, 23:45
      Hi,
      ja podobnie jak Jagienka - duzo ze sloiczkow

      Miriam 10 m
      Sniadanie - 200 ml mleka (roznie, jak jest to modyfikowane, jak nie to
      rozcienczone krowie)

      Obiad - zestaw obiadowy, co drugi dzien z miesem (kurczaczek lub cielecinka). W
      dni bezmiesne warzywa: marchewka, ziemniaki, cukinia, dynia, brokuly, pomidory.
      groszek, kukurydza i por.

      Podwieczorek - owoce, same lub z otrebami lub joghurtem

      Kolacja - tak jak sniadanie

      Na przegryzienie - sucharek lub herbatnik pelnoziarnisty.

      Uwazam na - duza ilosc plynow i malo cukru, Zywnosc ma byc bio / ekologiczna

      nie daje jeszcze - jajek i smazonego

      W rodzinie nie ma alergikow.

      pozdrawiam
      Ania
      • aniaheasley Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 10.10.03, 11:08
        Na sniadanie tylko mleko? Amelka, mniej wiecej w tym samym wieku, by sie
        zaryczala z rozpacy i na znak protestu w ogole by nie poszla w dzien spac.
        A ilosciowo na taki obiadek to ile dziecko zjada?
        • jagienka.harrison Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 10.10.03, 12:16
          wiecie co, ale sie załamałam. Dominik je 5 razy butelkę mleka dziennie, raz
          obiadek ze słoiczka (to go zapełnia najwyżej na godzinkę, a mleko na 3!), raz
          deserek, a w międzyczasie jakieś ryżowe ciasteczka, marchewki, banany itp... o
          Boże chyba jestem okropną leniwą mamą! Ale on ma dopiero dwa zęby i jeszcze za
          bardzo nie gryzie... i dajecie takim małym dzieciom Smash? No niby czemu
          nie?...
          • aniaheasley Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 10.10.03, 13:24
            Ja tez jestem leniwa, gotuje dla dwojki to samo, czyli dla Mateusza lat 8, on
            sie juz ciastkami i jogurcikami nie naje smile
            Smash na pewno nie jest idealne dla malej, ale kiedys zrobilam dla calej
            rodziny, Amelka sprobowala i zjadla prawie cala moja porcje. No to niech
            dziecko sie ucieszy od czasu do czasu.
          • mrufkaa Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 10.10.03, 13:27
            Sugar,
            a Wy jestescie przeciw mleku w ogole czy przeciw krowiemu w szczegole?
            Jesli opcja druga, to sa danonki na follow on milk, a te od 7-mego m-ca sa
            wzbogacone o zelazo i wit.c chyba.
            Ja tez Julce krowiego nie zamierzam wprowadzic przed ukonczeniem 12 m-cy, bo na
            poczatku miala nietolerancje, pozatym jest wciaz na cycu i mam nadzieje
            dociagnac do roku. smile
            Mala ma 9 m-cy i wazy ponad 10 kg, zachomikowala sobie te kg jeszce gdy byla
            tylko na cycu, coz jadla dluugo co 2 godziny.... A moja hv nieustannie kreci
            nosem na jej wage. Moze teraz cos sie zmieni, bo Julka raczkuje jak szatan,
            moze zacznie wiecej spalac. Choc wlasnie zlapalam sie na tym, ze dalam sie
            zakrecic i porownujac z tym co tu mamy pisza, to ja jej malo jesc dawalam...
            Jeden slioczek z zupa (i mieskiem czasem) oraz deserek. No wiec wprowadzilam
            danonki i troche kaszki ( nie za bardzo lubi). No i juz sama gotuje, wiec
            wlasnie urozmaicam jadlospis, zamierzam wprowadzic rybe.
            Danielcio na zdjeciach wyglada kwitnaco, nie sadze, by Mu czegos barkowalo smile))
            A dzieci wega zawsze byly i beda szczuplejsze, tak, jak i dorosli...
            pozdrowinoka
            • sugar_mama_danielcia Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 10.10.03, 14:04
              Wlasciwie to sie tylko tak zaczelam powazniej zastanawiac czy mu nie brakuje
              tych krowich tluszczykow. Ale moze i nie, bo do gotowania jego jedzonek uzywam
              oliwy. Poza tym to je avokado i banany, a tam mozna znalezc wlasnie
              te 'przyjazdne' fat. To fakt, ze mlody tryska energia i na zdrowie nie
              narzekamy. Zapomnialma dodac, ze je obecnie pierwsze sniadanie, drugie
              sniadanie, obiad i kolacje i w miedzy czasie deserek z owocow i mymla skorki
              chleba non stop. Wszystko je gotowane (no nieraz ze sloika)dla tego, ze
              wlasnie jest maly wybor rzeczy bez mleka i miesa. Ale nie narzekam, bo zaczal
              jesc to co my ,tyle ze bez przypraw (dosalam i takie tam na koncu).
              Co do nabialu to my ogolnie z daleka od wszytskiego. Mnie on obrzydza, maz
              lubi, ale uwaza, ze nie zdrowy. Rozne sa szkoly - mi wygodnie bo nie musze
              gotowac smietanowych sosow..he he he Tylko nie wiem czy to fair w stosunku do
              malego i jego rozwoju. No niby mam liste rzeczy bogatych w wapno i wszytsko ma
              w swojej diecie.
              Do tego ostre zebole i wszystko juz sam pogryzie - nawet kawalek jablka,
              kromke chleba czy moj nos. A do tego wszytskiego Danielus wisi mi na cycu 4-5
              razy dziennie. A waga wzrasta mu tak monotonnie wolno, ze hej.

              Ja chcialaby karmic piersia do ok 2 lat (glownie dlatego, ze chyba sie nie
              zdecydujemy na MMR tylko na singels i chcialabym by moje mleczko troche dluzej
              go chronilo). Ale jak bedzie w praktyce zobaczymy smile)

              Sugar
            • izabelski Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 10.10.03, 15:26
              Mleko krowie moze uczulac. Mozna go zastapic kozim. Jesli chodzi o jogurty, to
              te owocowe oczywiscie maja cukier.
              Sprawdz na etykietkach ile na 100g przypada cukru, trzeba patrzec na (o ile
              pamietam na weglowodany total, a nie tylko cukier, bo np sorbitol, ktorym sa
              dosladzane niektore produkty nie bedzie wymieniany jako cukier).
              Jesli chodzi o centyle, to dzieci z mieszanych zwiazkow nie mieszcza sie w tych
              siatkach, bo centyle byly obliczane (o ile pamiewtam ) w wiekszosci na
              podstawie przecietnych dzieci angielskich.
              Wazniejsze jest kontrolowanie rozwoju dziecka, czy spelnia te podstawowe
              wymagania dla swojego wieku, czy w odpowiednim wieku zarasta sie ciemie, czy w
              odpowiednim wieku zanikaja reflexes etc.
              Jesli uwazasz, ze mala ma za malo kalorii, to ja podkarm weglowodanami.
              Jesli nie lubi kaszek ryzowych, to dodaj don owocow (rozgotowane jablko, albo
              surowe, banan, gruszka), ja dawalam tez wlasnorecznie robione zupki (bez soli),
              mozna sprobowac makaron ryzowy, herbatniki z maki zytniej.
              ryba nie czesciej niz 1 raz w tygodniu ze wzgledu na metale ciezkie.
              Mozesz dodac masla do ziemniakow purre lub zupek.
              Oczywiscie mleko podawane butelka musi byc pelnotluste.
              Jesli chodzi o podawanie jogurtow z mleka krowiego to w procesie produkcjii
              tegoz cukry sa najczescie rozlozone. Dlatego tez jogurty beda
              najprawdopodobniej mniej uczulajace.

              izabelski
              • mrufkaa Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 12.10.03, 22:46
                Iza,
                wiekszosc tych rad to chyba dla mnie? Bardzo dziekujesmile))
                Reflexes to odruchy wrodzone? Badal mi ja pediatra w Polsce jak miala prawie 8
                m-cy i wszystko bylo w naszej polskiej normie (choc przeciez w polowie
                importowanasmile, a tutaj moj osmiomiesieczny check up mam we wtorek (czyli Julka
                miec bedzie 9,5 m-ca niemalzesmile, zobaczymy co moj ulubieniec powie. U hv
                wypadlysmy bardzo ladniesmile
                Ide poogladac te weglowodany na danonkach. A kaszka ryzowa nam weszla duzo
                lepiej niz kukurydziana. Za to dzis dziecie kazalo mi sie wypchac moja
                wlasnoreczna zupka, za to pochlonelo te z Bootsa. no i staraj sie czlowieku...
                Banana dzodziolec wsuwa sam lapka, za to jablkiem mi sie krztusi i widze, ze
                nie tylko mi, na edziecku byl taki post ostatnio... Jak jej to kurcze dawac,
                starte moge sobie sama zjesc...
                Sugar, jak Ty te fasolki podajesz? Zmiksowane czy juz w grudkach, w zupkach? No
                jak?
        • miriam21 Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 10.10.03, 14:06
          Aniu,

          tak, na sniadanie i kolacje tylko mleko - 200 ml. Na obiad porcja 220g. Miriam
          mierzy 72 cm i wazy troche ponad 8 kg - czyli pasuje do grafiku i naprawde nie
          jest chuda. Zaraz znajde zdjecie i wam mailne.
          Daje jej cztery posilki plus przegryzka z herbartnika. Miriam jednak jeszce
          nie raczkuje, wiec moze nie ma takiego zapotrzebowania na energie?

          Lekarz u ktorego dzisiaj bylam byl z niej zadowolony.
          pozdrawiam
          Ania
    • poleczka2 Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 13.10.03, 09:26
      Ja daję Olusiowi co najmniej jeden posiłek mięsny dziennie. Tutaj moje dziecko
      wdało się za tatą bo uwielbia mięsko, my jemy mięso codziennie ze względu na
      męża, chociaż ja też się już przyzwyczaiłam i lubię sobie podjeść mięska.
      Mięsko tutaj wcale nie jest złe, mieszkam w małym miasteczku gdzie można
      codziennie dostać świeżutkie lokalne mięso. Uważam, że mięso jest potrzebne
      dzieciom bo co innego niż mięso daje energię? Rozmumiem dietę wegeteriańską
      chociaż uważam ją za bardzo monotonną, byłam wychowana na warzywach i mięsie
      więc to jest to co lubię. Oluś teraz je to co my (17 miesięcy), oprócz obiadu
      gotowanego daję mu kanapki, rano zboża, jogurt i mleko krowie. Je oczywiście
      warzywa i owoce. Nie karmię słoiczkami. Daję mleko krowie Olusiowi już od 12ego
      miesiąca życia, a w gotowaniu używam od szóstego misiąca. Pozdrawiam.
      • sugar_mama_danielcia Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 13.10.03, 11:44
        Co do fasolki to ja gotuje do miekkosci i rozgniatam ja widelcem na papke. Moi
        znajomi daja dzieciom male fasolki i groszek cale (np.mung), ale ja nie jestem
        taka odwazna.
        Ogolnie brzuszek mojego malego znosi fasolki bardzo tolerancyjnie, choc musze
        przyznac, ze przedwczoraj dalam mu po raz pierwszy fasolke black eye (czy cos
        tam takiego - kremowa fasolka z czarna kropka) i w nocy byla rewolucja. Nie
        wiem czy akurat tak zareagowal na ta fasolke czy za malo ja pogniotlam smile


        POzdrwaiam
        Sugar
      • dorotka_p Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 13.10.03, 14:14
        Poleczka, no wlasnie...miesko. Ja tez daje mojemu Tomusiowi codziennie miesko.
        Zaczelam sie zastanawic , czy to nie za duzo i teraz raz albo dwa razy w tyg.
        dostaje zoltko zamiast mieska. Ma prawie 17 miesiecy i jak do tej pory nie ma
        problemomw z jedzeniem. Gdzies tak do roku dawalam mu sloiczki a teraz sama
        gotuje. Ile dajesz tego mieska ? Bo ja porobilam takie dosyc spore pulpety ,
        zamrozilam i codziennie wyciagam jeden. Miesa jest taka kopiasta duza lyzka
        stolowa. Zaczelam sie zastanawic , czy to nie za duzo. Bo przesada w kazda
        strone jest niedobra.
        Pozdrawiam
        Dorotka
        • poleczka2 Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 13.10.03, 18:29
          Droga Dorotko! Z tym miesem to jest u nas roznie. Zazwyczaj robie to co my mamy
          na obiad wiec Olus dostaje czesc mojej porcji. Wiadomo, ze takie male dziecko
          je mikroskopijne porcje w porowaniu do nas wiec nie robie mu niczego innego. Ja
          wyznaje zasade, jedz ile chcesz. Czasami zje duzo a czasami w ogole nie chce
          obiadu wiec nie zmuszam. Robie rozne mieso: watrobke, steki wolowe, hamburgery
          ze swiezego miesa (na pobliskiej farmie mozna kupic superowe hamburgery
          jagniece lub wolowe, samo mieso, zadnych sztucznosci). Zawsze staram sie miec
          cos awaryjnego w zamrazalce, glownie paczke faggots (kulki wieprzowe w sosie,
          fantastyczne z ziemniakami, najlepsze Mr Brains zamrozone) lub paluszki rybne.
          Uwazam ze ,chlopcy przede wszystkim, potrzebuja wysokoenergetycznego jedzenia,
          z czegos musza miec przeciez energie na bieganie. Zal mi tych wszystkich dzieci
          wychowywanych na diecie wegetarianskiej, znajacych tylko rozgotowane brokuly,
          marchew i salatki. Daje tez Olusiowi ryby jako ze dobrze wplywaja na rozwoj
          mozgu.
          • sugar_mama_danielcia Re: dieta w UK - bardziej kulinarnie :-) 14.10.03, 10:57
            Hej Poleczka,
            Ja tez mojemu mam zamiar serwowac hamburgery .....vegetarianskie...ha ha ha.
            Na poczatku takze myslalam, ze taka kuchnia jest nudna, ale jak sie nauczylam
            doprawiac odpowiednio jarzynki to palce lizac....Nawet sie miesozerni znajomi
            zlatuja na moja obiadki.
            Bardzo rozumiem, ze niektorzy lubia miesko i w pewnych ilosciach pewnie jest,
            ale wcale nie jestem przekonana nad wyzszoscia miesa na wazrywami i owocami. A
            juz na pewno nie zalowalabym zadnego dziecka tylko dlatego, ze nie jest
            obsypywane hamburgerami, watrobka, kulkami miesnymi, stekami...itd Slyszalas o
            chorobach serca??? A energie dostarczaja znakomicie rosliny straczkowe i
            ziarna. A rybki owszem, owszem tez lubimy.

            Pozdrawiam
Pełna wersja