Rodziny z Rosji - Moskwa

11.09.08, 22:43
Przeszukuje forum, wraz z jego archiwum... ale wszystkie wątki 'wschodnie'
szybko się urywają... Dawno też powstały...

Może w ramach odświeżenia... Ktoś nowy przybył do Moskwy?

smile
    • kocianna Re: Rodziny z Rosji - Moskwa 22.02.09, 09:36
      Podnoszę wątek. Jadę na początku maja. Mam 4-latkę.
      Aaaa, ktoś się orientuje, czy istnieją realne szanse zapisania dziecka do
      państwowego przedszkola? Z tego co widziałam, na prywatne będzie mnie stać
      umiarkowanie, a tych prywatnych też nie dużo... Będziemy mieszkać koło metra
      Bielarusskaja.
      • aga_i_oli Re: Rodziny z Rosji - Moskwa 22.02.09, 23:35
        Echhh, ale wam zazdroszcze smile Mieszkalam tam przez kilka miesiecy smile
        Z przedszkolem panstwowym raczej bedzie bardzo duzy problem sad w zasadzie 0% szansy. Jezeli bedziesz miala pytania zapraszam na priv.
      • aldonaahd Re: Rodziny z Rosji - Moskwa 25.02.09, 14:27
        Raczej nie masz szans na panstwowe przedszkole. Kilka lat temu zmienila sie
        procedura zapisow do przedszkola. Kiedys moglas pojsc bezposrednio do dyrektora
        placowki i sie "umowic". W tej chwili skierowania wydaje specjalna rejonowa
        komisja, wiec bezposredni dostep jest utrudniony. Co oczywiscie nie znaczy, ze
        jest niemozliwy. Potrzebne sa "tylko" albo pieniadze, albo odpowiednie
        znajomosci, albo zameldowanie i karta wielodzietnej mamy (wtedy bez kolejki
        musza Ci znalezc miejsce).
    • stynka Re: Rodziny z Rosji - Moskwa 28.03.09, 22:26
      Państwowe przedszkole jest do załatwienia, pomimo "scentralizowanych" zapisów od
      2 lat. Mój syn chodził i chodzi sporo znajomych polskich dzieci. Na Białoruskiej
      właśnie.
      A swoją drogą współczuję wyjazdu do Moskwy. Ja już kończę 4 lata swojego
      wygnania (w sumie w całym moim życiu było ich 9!). Mam serdecznie dość tutejszej
      mentalności, brudu, tłoku i zgiełku. Mój starszy syn też z utęsknieniem czeka na
      powrót do kraju.
      Moskwa to miejsce dla mutantów. Turystycznie piękne, ale nie do życia dla ludzi.
Pełna wersja