Czy sa tu jakies mamy z Edynburga????

15.10.08, 23:47
    • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 16.10.08, 13:59
      Ja jestem!
      • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 16.10.08, 18:09
        O to fajnie myslalam ze jestem tu sama,ile twoje dziecko ma lat i
        jak ci sie tu zyje?Napisz cos?
        • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 16.10.08, 20:22
          Mój dzieciak ma 7 miesięcy, mieszkamy w okolicy Fountainbridge. Często
          spacerujemy w parku nad kanałem. A ty z jakich okolic?
          • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 16.10.08, 20:35
            Moj synek jest wiekszy ma 4,5 roku wlasnie poszedl do przedszkola
            jestem tu od czerwca, mieszkam niedaleko ZOO na Corstorphine.Dlugo
            tu jestes?
            • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 17.10.08, 11:22
              Jesteśmy tu już 3,5 roku. Mały urodził się tutaj. Na razie jestem na
              macierzyńskim. Edynburg jest naprawdę fajnym miastem do mieszkania. Wiele ma do
              zaoferowania, zawsze jest coś do roboty. Tylko ta nieszczęsna pogoda... A jak
              się tobie i twojej rodzinie podoba?
              • mama-amelasa Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 17.10.08, 12:11
                Witam
                Ja tak lekko nie w temacie ale mam pytanie do mamy która mieszka koło zoo w
                edynburgu... a mianowicie jak tam dojechać z Glasgow? Moja córka kooocha
                zwierzaki i tak planujemy z mężem wybrać sie na wycieczke własnie do tego zoo
                ....z góry dziekuje za odp..pozdrawiam wszystkie mamy ze Szkocji !
                • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 17.10.08, 12:32
                  Tu wprawdzie nie mama, która mieszka koło zoo, ale mogę ci odpowiedzieć. Są
                  takie autobusy City link, wsiada się na dworcu autobusowym w centrum Glasgow,
                  jeżdżą chyba co pół godziny. Przejeżdżają koło zoo i myślę, że mają tam
                  przystanek. Kierowca cię poinformuje. Bardzo jest malownicze to nasze zoo, warto
                  przyjechać.
                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 17.10.08, 12:45
                    ja tez polecam to ZOO jest wielkie i masa w nim zwierza.Magdowi ma
                    racje z dworca bierzesz autobus i nawet one maja przystanek przy
                    ZOO.Mi tez sie bardzo podoba to miasto,jestem tu krotko ale moj maz
                    jest juz od stycznia.Na poczatku mieszkal w Londynie ale tam jest
                    okropnie a tu pieknie,mniej ludzi i spokojniej.Zawsze jest gdzie isc
                    z dzieckiem.Wszedzie latwo dojechac miasto mozna szybko poznac i nie
                    ma tej gmatwaniny metra.Naprawde jest pieknie.Mam tylko problem z
                    angielskim ale mysle ze z czasem bedzie coraz lepiej.
                    • mama-amelasa Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 17.10.08, 13:17
                      Bardzo dziekuje za odp. już jezdziliśmy tymi autobusami do Edynburga ale powiem
                      szczerze,że nigdy po drodze zoo nie widziałam dlatego sie pytam smile... teraz po
                      prostu bardziej wytężymy wzrok smile A co do samego miasta to jest pięęęęęęęęęękne
                      bez porównań z brzydkim Glasgow (gdzie niestety mieszkam ) .. dzikeuje jeszcze
                      raz za odpowiedz i pozdrawiam mamy z pięknego Edynburga
    • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 18.10.08, 12:58
      Na pewno niedługo twój angielski się poprawi. Pracujesz? Praca, czyli obcowanie
      z językiem dzień w dzień to najlepsza metoda. Niestety, szkocki akcent jest
      koszmarny, czasem ciężko choćby jedno słowo zrozumieć. Kiedyś myślałam, że
      angielski to angielski i już, a tu okazuje się, że jednak nie...
      Pozdrawiam!
      • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 18.10.08, 13:15
        No wlasnie nie pracuje ,dziecko chodzi na 2,5 godz dziennie do
        przedszkola wiec nie mam mozliwosci a nie chce go narazie zostawiac
        na cale dnie w przedszkolu bo on tez nie zna angielskiego i czuje
        sie nieswojo.Pozatym maz cale dnie pracuje a przedszkole jest do
        15.Trudno znalezc taka prace.pozdrawiam.
        • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 18.10.08, 13:35
          Nie martw się, z biegiem czasu oswoicie się z nowym miejscem i językiem. A
          mogłabyś opowiedzieć mi ciut o przedszkolu? Jak to wygląda z zapisaniem dziecka,
          jakie są koszty, czy trzeba szukać miejsca dużo wcześniej? Pewnie nadejdzie
          dzień, że trzeba będzie pomyśleć o zapisaniu gdzieś Filipka i poszukaniu pracy
          choćby na pół etatu. Wbrew pozorom, znalezienie pracy na kilka godzin dziennie
          nie jest takie trudne. Sporo jest ofert tego typu. Liczę na to, że znajdę coś
          takiego, kiedy już się zdecyduję na powrót do pracy.
          • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 18.10.08, 14:10
            Moj synek tez ma na imie Filip.Dzieci nie trzeba zapisywac wczesniej
            my zapisalismy we wrzesniu a od pazdziernika poszedl.My zapisalismy
            do panstwowego przedszkola i placimy 2 funty tygodniowo tylko za
            przekaski,to przedszkole bylo najblizej naszego domu.Bylismy pytac w
            prywatnym i tam trzba placic 130 miesiecznie ale tylko na 2 godz dwa
            razy w tygodniu.Slyszalam od znajomej ze jej corka chodzi do
            przedszkola codziennie na caly dzien i placi 160 ale
            tygodniowo.Strasznie drogie sa prywatne.Nie jestem zadowolona z
            edukacji tutaj bo mam porownanie z przedszkolem w Polsce.Tutaj
            dzieci sie tylko bawia i robia co kto chce.W Polsce dzieci uczyly
            sie roznych rzeczy potrzebnych w zyciu m.in.jak zachowac sie w
            sklepie na poczcie ,czy w kosciele,byl czas na zabawe,czas na
            plastyke czy gimnastyke i czytanie bajek,a tu dzieci robia to na co
            maja ochote.Jak maja ochote wyjsc na podworko to same zakladaja
            kurteczki i wychodza do ogrodu.Naprawde w Polsce jest super w
            przedszkolach ale co zrobic lepsze to niz siedzenie dziecka w
            domu.Najlepsze ze dali nam wczoraj piosenki zeby dzieco sie nauczylo
            na hallowyn tylko my nie znamy melodi i ciezko go nauczyc.Bedziemy
            probowac .Pozdrawiam.
            • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 18.10.08, 18:01
              Śmiesznie to zabrzmi, ale tak sobie jakoś pomyślałam, że twój synek może mieć na
              imię Filip. Przeczucie jakieś mnie tkneło smile.
              Myślałam, że o miejsce w przedszkolu jest bardzo trudno, szczególnie państwowym,
              a tu niespodzianka. Ceny tych prywatnych są nie na moją kieszeń zupełnie.
              Szkoda, że opieka nad dziećmi ogranicza się do minimum, ale ważne jest, żeby
              dzieci socjalizowały się z innymi maluchami. Chociaż tyle dobrego. Twój synek
              pewnie szybko podłapie język dzięki temu.
              • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 18.10.08, 19:45
                Mam nadzieje ze tak bedzie z tym jego angielskim moze mnie czegos
                nauczy haha.Mnie tez nie stac na prywatne podobno mozna dostac jakis
                zwrot kosztow za to ale po co to wszystko.Bierzesz jakies benefity
                na dziecko czy dajesz rade bez tego?
                • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 18.10.08, 20:03
                  Dostajemy child benefit i child tax credit. Bez tego byśmy nie pociągnęli,
                  niestety. Na working tax credit się nie załapaliśmy.
                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 18.10.08, 21:01
                    My tez tylko ze my na wszystko sie lapiemy nie w calosci ale zawsze
                    pare groszy wiecej,na dom tez mamy dofinansowanie.Niektorzy mysla ze
                    tu jest tak kolorowo tez masz takie odczucie? Skad tak wogole jestes?
                    • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 19.10.08, 11:59
                      Póki się we dwoje zarabia, choćby te minimalne stawki, to już jest nieźle, można
                      sobie swobodnie żyć. Ale kiedy pojawia się dziecko wydatki rosną, a dochody
                      maleją i już nie jest za ciekawie. Dobrze, że są te zasiłki, bo inaczej byłoby
                      krucho. W Polsce nikt nam by nie pomógł, a tu z dzieckiem państwo nie da nam
                      zginąć. Taki jest plus bycia tutaj. Minus- tak naprawdę potrzebują nas do
                      wykonywania pracy, której sami nie chcą, reszta raczej nie jest dla nas dostępna.
                      Jestem z Łodzi, a ty?
                      • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 19.10.08, 13:08
                        Ja jestem z Torunia. Masz racje z tym wykorzystaniem tu pracownikow
                        ale trudno cos za cos.Moj maz jest tu kucharzem a ty jako kto
                        pracowalas? Masz tu jakas rodzine czy przyjaciol?
                        • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 19.10.08, 16:31
                          Oboje z mezem pracowalismy w tym samym miejscu- jako supervisorzy w fast
                          foodzie. Zadna rewelacja, wiadomo. Mamy troche znajomych, ale niewielu. Poznalam
                          tez inne mamy jeszcze w szkole rodzenia. Dzieci sie razem bawia albo spotykamy
                          sie na spacerach. Rodziny tu nie mamy. A ty zdazylas juz poznac kogos? Pewnie
                          najlatwiej jest na jakichs playgroups czy czyms w tym stylu. Czy chocby w parku
                          na placu zabaw- na ogol spotyka sie tam to samo grono.
                          • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 19.10.08, 17:43
                            Nie,nie poznalam tu jeszcze nikogo,mam o tyle dobrze ze mam tu
                            szwagra i szwagierkie ktora jest w 4 m-cu ciazy wiec jest ok.Pozatym
                            jacys znajomi meza z pracy i to tyle.Mam zamiar wybrac sie na jakies
                            spotania mam ale mam za malo odwagi i nie wiem gdzie mozna spotkac
                            polskie mamy.Moze ty masz jakies namiary na takie miejsca?
                            • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 19.10.08, 19:46
                              Podejrzewam, ze dowiesz sie o takich spotkaniach w najblizszej bibliotece, a
                              moze w przedszkolu cos ci podpowiedza? Polskie mamy wszedzie sie trafiaja.
                              Biblioteki tez maja jakies zajecia. Ja glownie znam takie dla niemowlakow i
                              tylko w mojej okolicy. Jesli sie wstydzisz, wez kogos jeszcze ze soba, moze meza
                              lub szwagierke?
                              • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 19.10.08, 20:13
                                No musze o tym pomyslec,mam dwie przyjaciolki jedna mieszka w angli
                                a druga w irlandii haha a mnie do szkocji wynioslo.Na razie zyje tym
                                ze 5 listopada lecimy w odwiedziny do polski,pierwszy raz od
                                przylotu tutaj.Pierwszy lot nam odwolali a mial sie odbyc w
                                pazdzieniku.Latasz Ryanair'em? Masz dobrze bo on lata do Łodzi a my
                                musimy do Poznania.Czy jakies linie lataja jeszcze stad do
                                Polski,wiesz cos o tym? Czesto latasz do Polski?
                                • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 19.10.08, 20:19
                                  Poki co latalismy central wingsem lub wizzairem z Glasgow Prestwick. Ucieszylam
                                  sie z tego polaczenia z Lodzia, ale na razie na nic mi sie nie przydalo. Moj
                                  tata mial przyleciec, ale odwolali polaczenia az do listopada, a kto wie, co
                                  bedzie dalej. Z tym Ryanem nigdy nic nie wiadomo. Nie ma najlepszej slawy. Tata
                                  w koncu przyjechal autokarem, bo nie mogl przekladac tej wizyty bez konca.
                                  Dzieki niemu wreszcie zostalismy z mezem na chwile sami i wyszlismy sobie sami
                                  do pubusmile. Ale i tak sie stresuje, bo karmie piersia, a Filip nie je innych
                                  rzeczy zbyt chetnie. Jednak sprawuje sie grzecznie pod opieka dziadka poki cosmile.
                                  No i mam troche ulgi w opiece, staram sie nadrabiac lektury i odpoczac nieco.
                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 20.10.08, 21:28
                                    Z tego co wiem to centralwings nie lata na razie do polski dopiero
                                    od 31 grudnia cos maja wznowic.My lecimy 5 listopada to ma byc
                                    pierwszy lot ryanair'a po przerwie w ktorej nie latal do
                                    polski.Ciekawa jestem jak dlugo autokarem sie jedzie i czy to drogo
                                    wychodzi,ale ja chyba bym sie bala jechac autokarem,zwlaszcza z
                                    dzieckiem.Mam nadzieje ze cos sie zmieni i wiecej bedzie tych lotow
                                    do polski.Licze tez na to ze wkoncu ktos stad zacznie latac do
                                    bydgoszczy bo bym miala blizej.Pozdrawiam.
                                    • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 21.10.08, 17:21
                                      Podroz autobusem jest bardzo meczaca, ponad 30 godzin. Mysle, ze z dzieckiem nie
                                      ma sie co na taka wyprawe porywac. Zreszta, bilet jest drozszy niz na samolot.
                                      Ponad 700zl w obie strony. Oby tylko Ryan znow czegos nie odwalil z lotami, bo
                                      niedlugo nie bedzie czym do Polski latac!
                                      • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 21.10.08, 21:03
                                        No ja tez mam taka nadzieje bo 5tego lecimy a podobno dwa tygodnie
                                        przed planowanym lotem moga odwolac wiec do jutra maja czas,ale
                                        mysle ze tym razem nam sie uda i polecimy.Slyszalam ze Ryanair nie
                                        wpuszcza na poklad w pierwszej kolejnosci rodzicow z dziecmi tak jak
                                        centralwings wiec z mezem wykupilismy dla mnie priorytet i mam zajac
                                        miejsca haha,mam nadzieje ze sie uda.
                                        • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 23.10.08, 18:49
                                          Ale dzis wichura! Masz przedsmak tego, co prawdopodobnie bedzie sie dzialo zima,
                                          tyle, ze temperatura bedzie nizsza. Uch, myslalam, ze mnie wiatr porwie wink. Na
                                          szczescie dotarlam do domu w calosci, ale troche sie balam, ze podmuch rzuci
                                          mnie pod autobus czy cos w tym stylu...
                                          • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 24.10.08, 13:16
                                            Ja bylam przerazona tym co sie wczoraj dzialo a dzisiejsza noc to
                                            byl koszmar,trzy razy obudzil mnie ten straszny wiatr z
                                            deszczem,myslalam ze nam szyby z okien powybija.Co do zimy to
                                            powiedz mi jak ona tu wyglada.Jakie sa temp.czy pada deszcz czy
                                            snieg i czego mozna sie spodziewadz.Ty juz tu troche zim przezylas
                                            wiec napisz mi prosze.
                                            • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 24.10.08, 15:50
                                              Zima wyglada wlasnie tak, jak wczoraj, tylko jest zimniej. Oczywiscie, nie wieje
                                              codzinnie i nie zawsze az tak mocno, ale przyjemnie nie jest. Na ogol
                                              temperatury sa powyzej zera, czesto pada deszcz. Snieg nalezy do rzadkosci, a
                                              nawet jesli popada, to zaraz sie topi, bo mrozu nie ma. Zadna radocha, trzeba
                                              sobie znalezc jakies zajecia do chodzenia z dzieckiem, bo na spacerki raczej nie
                                              ma szans, a siedziec ciagle w domu tez glupio. Ale moze w tym roku nie bedzie
                                              tak zle?
                                              • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 24.10.08, 17:24
                                                To troche mnie przerazilas,zima bez mrozow i sniegu to ciezkie do
                                                przezycia.Czy dzieci tu nie choruja jak nie ma tego mrozu? Moj synek
                                                w polsce duzo chorowal a tu od czerwca raz mial maly
                                                katarek.Widzialas jak oni tu dzieci ubieraja jak jest zimno.Krotkie
                                                spodenki i zimowa kurtka.Ostatnio widzialam babke z dzieckiem jak
                                                bylo tak zimno pare dni temu,ona w kozakach a malenstwo w
                                                sandalach.U nas to dzieci sie tak grubo ubiera jesienia a tu te
                                                dzieciaki az sine nogi maja.Nie wiem moze tak sie hartuje te dzieci?
                                                • violus73 Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 24.10.08, 18:53
                                                  Sorry ze sie wtrace, ale tak tak sie hartuje dziecismileMoje tez tak chodza ubrane
                                                  z wlasnego wyboru, ale moje tu urodzone to moze ta szkocka krew tak ich grzejesmile
                                                  A i ja jestem mama spod Edynburga, w Edynburgu mieszkalam 11 lat temu, a teraz
                                                  mieszkam 20 minut drogi od Edynburga.
                                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 24.10.08, 21:28
                                                    Tak myslalam ze w ten sposob tu hartuja dzieci,ale ja nie moge
                                                    patrzec jak te dzieci sie zwijaja z zimna i maja takie sine nozki,no
                                                    ale kazdy robi tak jak uwaza,moze to jest dobre skoro dzieci tu nie
                                                    choruja.Jak bylam w przedszkolu z moim Filipem to widzialam jak te
                                                    dzieci babraja sie w zimnej wodzie a potem cale mokre leca na to
                                                    zimno.Mi na sam widok wszystko w srodku zamarzalo.Najgorsze ze moj
                                                    maly nie byl tak hartowany i stale mu zimno w tym przedszkolu przy
                                                    tych otwartych drzwiach na ogrod a tutejsze dzieci chyba nie czuja
                                                    zimna.Zazdroszcze im haha.U nas w Polsce te dzieci takie pozawijane
                                                    tylko oczka im widac.No trudno my tak bylismy chowani wiec swoje
                                                    dzieci tez tak chowamy.
                                                  • violus73 Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 24.10.08, 23:35
                                                    Ja tak bylam chowana ale moje dzieci chowam jednak inaczej, bo widze ze im to na
                                                    dobre wychodzi, znaczy nie choruja, czasem jakis katar wpadnie, zalezy ktory,
                                                    moj 11-latek raz w zyciu antybiotyk mial. Zreszta one wiedza czy im cieplo czy
                                                    zimno, oczywiscie mowe o starszych, moj 7 latek obecnie lata na krotki rekaw
                                                    jeszcze i jak mowie zaloz bluzke to sie kloci ze jemu goraco i tyle.
                                                  • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 25.10.08, 11:52
                                                    Ha! Tak to wlasnie wyglada- w Polsce dzieci sie przegrzewa, a tu wrecz
                                                    przeciwnie. Mnie jest wiecznie zimno i lapie co chwile infekcje, wiec nie
                                                    zamierzam przegrzewac Filipka, zeby nie mial tak samo. Ubieram go wg mnie
                                                    rozsadnie, czyli znajduje zloty srodek. Na ogol ubrany jest troche lzej niz ja,
                                                    ale nie tak, jak tutejsze dzieci, czyli gole nozki przy 15 stopniach (Polki na
                                                    ogol laduja dzieciom rajstopki pod spodnie przy tej temperaturze, co zawsze mnie
                                                    zastanawia- bo co zaloza, kiedy zrobi sie naprawde zimno?). Mam nadzieje, ze to
                                                    sie sprawdzi. Zreszta, mysle, ze i my z mezem juz sie troche przestawilismy, bo
                                                    nie marzniemy tak, jak moj tata, kiedy tu jest. Nie martw sie, adaspy, Filip sie
                                                    przyzwyczai po jakims czasie i bedzie jak rodowity Szkot. Zaowocuje to znacznie
                                                    rzadszymi infekcjami, takimi powaznymi.
                                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 25.10.08, 15:26
                                                    Ja wlasnie jestem z tych ktore juz ubieraja rajstopy pod spodnie,ale
                                                    nie moge inaczej bo Filipowi jest strasznie zimno i sam chce ubrac
                                                    rajstopki.On byl chowany od malego w Polsce i teraz wiecznie mu
                                                    zimno tak jak mnie.A widzicie to co sie dzije dzis za oknem? Nam
                                                    prawie smietnik odlacial haha.Zastanawiam sie jak w poniedzialek
                                                    pojde z mlodym do przedszkola,chyba nie dojdziemy.W domu tez jest
                                                    strasznie zimno.Ten deszcz to juz wogole porazka.Dzis w Polsce
                                                    piekna pogoda,mam nadzieje ze jak za 11 dni polece do Polski to
                                                    bedzie cieplo i sie tam wygrzeje haha.Juz sie nie mozemy doczekac a
                                                    zwlaszcza Filip,teskni za dziadkami.Ma kalendarz i codziennie
                                                    skresla jeden dzien.Juz niedlugo Hallowin.Jak to tu wyglada? Filip
                                                    ma juz stroj bo w przedszkolu tez beda cos organizowac.Mial sie
                                                    nauczyc paru piosenek do przedszkola ale nie chcial sie uczyc bo po
                                                    pierwsze nie znamy melodii tych piosenek a po drugie to dla niego
                                                    nic nie znaczace trudne slowa.Ja mysle ze jak dzieci w przedszkolu
                                                    beda spiewaly to szybciej zalapie niz takie uczenie sie na sile.Jak
                                                    myslicie?
                                                  • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 25.10.08, 16:49
                                                    Masz racje, na pewno Filip podlapie te piosenki, kiedy beda spiewane. Z melodia
                                                    latwiej. Jesli slowa beda za trudne, to chociaz bedzie sobie nucil z innymi
                                                    dziecmi.
                                                    Halloween nie znam z perspektywy dzieciecej. Ale dorosli tez sie przebieraja i
                                                    chodza na imprezy. Sama na takiej bylam 3 lata temu. Nikt sie nie krepuje,
                                                    wszyscy biegaja w tych strojach po ulicy.
                                                    Dzieciaki podobno juz zaczely nagabywanie. Moja kolezanka jechala na rowerze i
                                                    zaczepila ja grupka okolo 10-latkow. Chcieli pieniadze, nie slodycze. Nie dala
                                                    im, ominela lukiem. Wtedy zaczeli za nia biec i bluzgac, mile dzieciatka, nie ma
                                                    co.
                                                    No dzis pogoda juz wybitna, wcale nosa nie wysciubiam z domu. Na jutro prognozy
                                                    lepsze, ale nie wiem czy mozna im wierzyc...
                                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 25.10.08, 17:39
                                                    No to niezle te dzieciaki to jakas banda,kiedys im slodycze
                                                    wystarczaly a teraz juz pieniedzy potrzebuja,slabo! Na wszelki
                                                    wypadek musze sie zaopatrzyc w slodycze.Maz ma zamiar polatac po
                                                    sasiadach z mlodym.Co do pogody to mam nadzieje ze sie
                                                    zmieni,szczerze mowiac nie ogladam prognozy pogody bo mamy polska
                                                    telewizje i tylka ja ogladamy,a wy tez macie? Tez mysle ze nie mam
                                                    co na sile go uczyc tych piosenek ,to go tylko znicheca,mowi ze
                                                    bedzie tanczyl z dziecmi.Nudno dzis przy tej pogodzie,na szczescie
                                                    niedlugo maz wraca i wprowadzi tu troche zycia.Twoj maz duzo
                                                    pracuje?
                                                  • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 25.10.08, 18:03
                                                    My nie mamy polskiej tv. Ogladam bardzo niewiele, tutejsza tv jest raczej
                                                    kiepsciutka. A jak juz cos ogladam, to rozumiem po angielsku. Mysle, ze
                                                    powinniscie pomyslec o ogladaniu brytyjskich kanalow czasami, bo to pomaga uczyc
                                                    sie jezyka. Albo filmy z angielskimi napisami, bo ulatwiaja, ze sluchu trudniej.
                                                    Czytanie po angielsku tez jest dobre. Najpierw ze slownikiem, a potem juz idzie.
                                                    Moj maz pracuje zwyczajnie, 8-9 godzin dziennie. Na ogol ma zmiane 6-15. Wtedy
                                                    ma 1,5 godz. przerwy, co jest stata czasu i tyle. Ale dobre jest, ze wraca
                                                    wczesnie do domu.
                                                    Ta pogoda mnie zalatwi kompletnie, bo przyzwyczailam sie do spacerow. Maly
                                                    potrafi byc marudny okropnie i w takiej sytuacji spacer pomaga. Czasami po
                                                    krotkim czasie usypia i moge wrocic do domu i miec chwile czasu dla siebie. Nie
                                                    wiem, jak ja te zime przetrzymam! Teraz moj tata mi pomaga, mam chwile, zeby
                                                    chociazby tu popisac, ale w poniedzialek juz wraca do Lodzi. Fajnie macie, ze
                                                    jedziecie na wakacje. Nawet, jesli bedzie brzydko, to i tak nie bedziecie sie
                                                    nudzic.
                                                    A twoj maz jak pracuje? Ma stale zmiany czy tez od sasa do lasa?
                                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 25.10.08, 18:36
                                                    Moj maz jest kucharzem pracuje roznie np. 10-2 trzy godz przerwy a
                                                    potem 5-10 albo ma na 9-17 albo na 17 do 22 to roznie a twoj maz
                                                    jako kto pracuje?
                                                    No odpoczniemy troche od domowych obowiazkow w tej Polsce.Babcie
                                                    beda gotowac zajma sie mlodym a my bedziemy mieli chwile dla siebie
                                                    bo akurat w Polsce wypadac bedzie nasza rocznica slubu.Babcie juz
                                                    zaplanowaly mlodemu caly tydzien haha.Bedzie rozrywany.
                                                    Duzo tego czasu nie bedzie bo to tylko tydzien a mam tyle spraw do
                                                    zalatwienia i spotkan z przyjaciolmi bo w koncu dawno ich nie
                                                    widzialam.
                                                    Dobrze ze chociaz troche mozesz odpoczac i wykorzystac obecnosc
                                                    dziadka,szkoda ze to co dobre szybko sie konczy ale dobrze ze sa ci
                                                    dziadkowie i babcie co?
                                                  • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 25.10.08, 18:46
                                                    Coz, dobrze, ze sa, tylko szkoda, ze tak daleko. Teraz bedzie u nas kiepsciej
                                                    finansowo, wiec nie wiem, kiedy przyjedziemy nastepny raz do Polski. Trzeba
                                                    sobie bedzie radzic samemu. Rodzice meza raczej nas tu nie odwiedza, bo trzeba
                                                    by pojedynczo (za male mamy mieszkanie), no i nie znaja jezyka itp. Wiem, ze
                                                    tesciowa chetnie by przyjechala, ale boi sie lotu i w ogole calej sytuacji. Wiec
                                                    pewnie nie ma na co liczyc.
                                                    Nasza rocznica slubu tez jest w listopadziesmile
                                                    Moj maz jest supervisorem, na ogol pracuje w kuchni, czasem sprzedaje na kasie.
                                                    A moge spytac, w jakim jestes wieku?
                                                    Mnie za tydzien stuknie 30stka.
                                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 25.10.08, 20:14
                                                    Ja mam 27 lat i moj maz tez.Zabawne jest to ze moj Filip urodzil sie
                                                    23go ja 24go a maz 25go i na dodatek tego samego miesiaca haha.My
                                                    mamy rocznice slubu 8go listopada..5ta. Mamy duzy dom ale na prawie
                                                    caly dostajemy benefit. Moi rodzice tez sie boja latac,tesciowie
                                                    byli juz dwa razy w Londynie i chetnie by przylecieli do nas
                                                    zwlaszcza ze w kwietniu szwagierka rodzi ale maja psa i nie moga go
                                                    zostawic bo nie ma z kim haha. Czekam wlasnie na meza jeszcze nie
                                                    wrocil z pracy,pewnie znowu musial zostac dluzej,ja sie ciesze bo
                                                    zawsze troche wiecej kasy wpadnie.Trzeba liczyc kazdy grosz co?U nas
                                                    tez nie jest tak ciekawie z kasa.trzeba zaplacic telewizje(jeszcze
                                                    tego nie zrobilismy a mieszkamy tu od sierpnia) no i councila troche
                                                    tego jest(tez jeszcze nic nie zaplacone)A wy jak sobie radzicie,z
                                                    malym dzieckiem to pewnie wiecej wydatkow?
                                                  • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 26.10.08, 12:23
                                                    Poki mam macierzynski, jeszcze nie jest najgorzej. W listopadzie sie skonczy i
                                                    wtedy bedzie pod gorke. Podobno po zgloszeniu zmiany sytuacji w Inland Revenue
                                                    od razu powinni nam zwiekszyc tax credit. Poza tym pewnie postaramy sie o
                                                    housing benefit. Ubiegamy sie o mieszkanie socjalne, na razie rok juz minal i
                                                    nic. Jesli je dostaniemy, to niewatpliwie wydatki beda mniejsze. Mysle, ze damy
                                                    rade, bylismy juz w kiepskiej sytuacji na poczatku i poradzilismy sobie.
                                                    U nas jest tak, że ja jestem spod skorpiona, maz raka, a Filip spod ryb, czyli
                                                    tworzymy astrologiczny trygon. Czyli mozna by rzec, sytuacja idealna, jesli ktos
                                                    wierzy w takie rzeczy wink.
                                                    Dzis pogoda jakby troche lepsza, tata poszedl poszwendac sie po miescie ostatni
                                                    raz przed wyjazdem. Szybko zlecialo te 2,5 tygodnia.
                                                    A twoj maz gotuje tez rozne pyszne rzeczy w domu? Jesli tak, to zazdroszcze! Moj
                                                    nie potrafi gotowac, ja tez nie bardzo, wiec czasem marzy mi sie cos naprawde
                                                    innego i dobrego...
                                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 26.10.08, 12:55
                                                    Maz nie ma czasu gotowac w domu chociaz czasem czyms mnie
                                                    zaskakuje.Ja potrafie dobrze gotowac ale nauczylam sie dopiero
                                                    tutaj,lubie to.Dzis szykuje fasolke po bretonsku pierwszy raz wiec
                                                    nie wiem jak to bedzie haha.Maz lubi moje obiadki.Na szczescie dzis
                                                    nie pada jak narazie,wybieramy sie na zakupy bo maz ma dzis wolne.
                                                    My do naszego domu doplacamy tylko 100 funtow a mamy naprawde duzy
                                                    dom wiec mysle ze ten housing benefit to dobra rzecz.Mamy wielki
                                                    salon,dwie sypialnie(na gorze),kuchnia i toalete tez sa nie male,do
                                                    tego co najwazniejsze ogrod.To jest bardzo spokojna,czysta
                                                    dzielnica,mamy super sasiadow bardzo pomocnych.Najgorsze ze te
                                                    mieszkania socjalne sa w okropnych dzielnicach wiem bo znajomi tez
                                                    chcieli,sama patologia i po 20tej strach z mieszkania
                                                    wyjsc.Zastanowcie sie nad tym housingiem bo wtedy sami wybieracie
                                                    gdzie chcecie mieszkac.Jak chcesz to mozesz tez pisac do mnie na
                                                    maila: adaspy@poczta.onet.pl oczywiscie jak znjdziesz czas bo jak
                                                    dziadek wyjezdza to teraz bedziesz miala mniej czasu. A powiedz mi
                                                    jeszcze jak dlugo tu trwa macierzynski i od czego zalezy jego
                                                    wysokosc,tak pytam bo szwagierka niedlugo bedzie sie wybierala.Znasz
                                                    moze adresy jakis tanich sklepow z art. dla dzieci a moze sa tu
                                                    jakies takie komisy jak w polsce(chodzi mi o wozki,lozeczka,wanienki
                                                    itp.)
                                                  • magdowi Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 26.10.08, 13:18
                                                    Polecam strone kiddicare.com. To sklep internetowy i wiele rzeczy jest tam
                                                    tanszych niz w zwyklych sklepach. Ostatnio kupilismy tam krzeselko do karmienia
                                                    za pol ceny. Oczywiscie, sa charity shopy, mozna tam zagladac, moze sie cos
                                                    trafi. Ja sporo ubranek oddalam kolezance spracy, ktora rodzi w listopadzie. Ale
                                                    czesc zostawie, bo jej sie nie przydadza ze wzgledu na pore roku, np ubranka
                                                    letnie na 3-6 miesiecy. Moze jakos sie skontaktujemy kiedys i przekaze je twojej
                                                    szwagierce. Nie za wiele, ale moze sie przydadza. Caly czas na biezaca bede
                                                    ciuchy odkladac, a z ta dziewczyna pewnie nie bede juz miala potem kontaktu.
                                                    Macierzynski trwa rok, platny 9 miesiecy, ale podobno teraz sie cos zmienia i
                                                    bedzie platny 12 miesiecy. Twoja szwagierka sie pewnie zalapie, szczesciara!
                                                    Te mieszkania socjalne, fakt, czesto sa w takich nieciekawych miejscach, ale tez
                                                    i w calkiem przyzwoitych. Co tydzien sie zglasza zainteresowanie mieszkaniami
                                                    przedstawionymmi na stronie internetowej. Staramy sie wybierac najsensowniejsze.
                                                    Nie wiem czy bylibysmy w stanie sie przeprowadzic do wiekszego mieszkania, bo
                                                    przy malym dochodzie moze nie beda nam chcieli wynajac? Chyba, ze z tym
                                                    benefitem to jakos inaczej dziala. Mamy tylko jedna sypialnie i juz jest ciasno,
                                                    a jak Filip podrosnie, to juz nie wiem, jak sie pomiescimy. Pewnie pozniej
                                                    faktycznie przerzucimy sie na mailowa korespondencje, bo po co maja wszyscy to
                                                    czytac? A moze masz skype'a?
                                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 26.10.08, 16:50
                                                    Ok to jak co to pisz do mnie na maila,czesto tam zagladam.A w jakim
                                                    miesiacu urodzi sie twoj synek,bo moja szwagierka rodzi na poczatku
                                                    kwietnia tak samo jak ja Filipa.Ja w Polsce mam duzo ciuchow po
                                                    Filipie ale wiadomo ze tego wszystkiego nie da sie przewiesc a u
                                                    nich tez teraz nie za dobrze z kasa wiec kombinuja jak
                                                    moga.Szwagierka chodzi nawet po jakichs ciuchlandach bo mozna czasem
                                                    cos fajnego dostac.Jeszcze ma troche czasu ale szybko to zleci,wiem
                                                    jak u mnie to bylo.Drogo kosztuje teraz dziecko co? Chyba nie
                                                    zdecyduje sie na drugie haha
                                                    Moj maz wlasnie zalozyl fartuszek kucharski i zamierza zrobic
                                                    domowy majonez haha zobaczymy co z tego bedzie.
                                                    Jeszcze 10 dni i lecimy do Polski.Ryanairem wyszlo nas bardzo
                                                    tanio,dla calej naszej trojki w obie strony dalismy 86 funtow bo
                                                    byla promocja.Ryanair czesto ma promocje.Slyszalam ze nie cieszy sie
                                                    dobra opinia ale co zrobic.Kupilismy dla mnie jeden priorytet
                                                    wejscia na poklad i mam zajac miejsca dla reszty.Jeden priorytet
                                                    kosztuje 8 funtow dlatego kupilismy jeden zeby bylo taniej-
                                                    kombinujemy jak mozemy haha.A wy czesto latacie albo lataliscie do
                                                    Polski.A na swieta pewnie tez nie lecicie tak jak my,widzialas ceny
                                                    biletow na swieta-szok.
                                                  • gianaster Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 28.11.08, 17:15
                                                    witam wszytskie mamy z edynburga!!!
                                                    ja za jakies 4 tygodnie stane sie jedna z nich
                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                  • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 28.11.08, 21:27
                                                    Witamy i zapraszamy serdecznie.
    • sunivva Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 16.12.08, 15:49
      jestem mama 5 miesiecznego chlopca. Pochodze z Torunia.
      • adaspy Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 17.12.08, 21:29
        O ja tez jestem z Torunia.
        • wiolka007 Re: Czy sa tu jakies mamy z Edynburga???? 30.12.08, 00:37
          Witam Wszystkie mamusie wink Mam pytanie - szukam dobrego neurologa
          dla dzieciaka w okolicach Edynburga. Pomożecie??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja