MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie tylko

23.10.03, 17:23
Drogie Mamy, wierze, ze mi mozecie troszke pomoc...
Oczywiscie chodzi o to, ze Weronika konczy wlasnie 13 m-cy i przed nami TA
DECYZJA.. Juz byly momenty, ze bylismy calkowicie PRZECIW MMR i gotowi dac
single jabs, ale teraz cos nam sie wahnelo i.. jakos nie jestesmy pewni, czy
rzeczywiscie jest to konieczne, skoro dziecko - jak nam sie wydaje - nie ma
jakichs powazniejszych problemow zdrowotnych, alergii, itp., ktore moglyby
byc oczywistymi przeciwskazaniami.
Czy macie jakies zle doswiadczenia z MMR? Moze Wasi znajomi? Wiem, ze na
pewno kilka mam z Anglii jest wlasnie na podobnym etapie, to znaczy
podejmowania decyzji... Z drugiej strony, mam swiadomisc, ze MMR jest dawane
dzieciom w wielu innych krajach Europy, czy Stanach i... nigdzie nie bylo
tak glosno jak w Anglii.. Czy mozliwe sa jakiekolwiek (juz niekoniecznie te
najpowaniejsze, jak autyzm) powiklania zdrowotne?

Bede Wam OGROMNIE wdzieczna za porade, jakiekolwiek mysli. Ostateczna
decyzje musimy podjac sami, wiemsmile, ale zawsze fajnie sie moc poradzic.
Dzieki wielkie z gory,
Monika
    • evee1 Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 23.10.03, 19:14
      Pewnie nikt Ci nie pomoze, bo zdan tyle co osob.
      Ja szczepilam swoje dzieci pare lat temu, i wtedy byl
      do wyboru tylko MMR, albo nic (nie bylo wtedy jeszcze
      takiej kampanii przeciwko MMR i nie oferowano pojedynczych
      zastrzykow).
      Majac jakas opcje teraz, to pewnie wybralabym to co jest
      bezpieczniejsze wedlug najnowszych badan, nawet jezeli
      wymaga to wiekszej ilosci szczepien (3 zamiast jedno).
      Ale jedno jest pewne, ze dzieci bym zaszczepila. Wiele
      osob w ogole przestaje szczepic dzieci, a to zwieksza
      prawdopodobienstwo, ze moje dzieci spotkaja sie z jakims
      chorym dzieckiem i same to zlapia. Lekarze zreszta bija
      juz na alarm, ze za maly odsetek populacji jest szczepiony.
      Ja bylam chora na odre i w moim przypadku byla to naprawde
      ciezka choroba (ponad tydzien goraczka 40 stopni, plecy
      cale w koszmarnie swedzacych centkach). Nikomu, a tym
      bardziej moim dzieciom nie zycze.
      • ma.pi Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 23.10.03, 20:06
        W Kanadzie tylko MMR. Pojedynczych szczepionek nie uswiadczysz nawet na
        recepte. Dostanie takowych graniczy z cudem.
        Wszyscy szczepia MMR bo to jest obowiazkowe i raczej nic w zamian nie oferuja.

        Pozdr.
        • monika.od.werki Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 23.10.03, 21:16
          Wielkie Wam dzieki!
          Dla mnie kazda opinia cenna, tak nie bardzo mam z kim pogadac.. rodzina w
          Polsce zupelnie nie w temacie, bo dzieci malych nie maja, a tym bardziej, ze w
          Polsce to nie wydaje sie byc problemem. Dlatego, raz jeszcze wielkie dziekie
          za odzew!
          tez pozdr.
          Monika
          • mama5plus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 01:31
            Temat rzeczywiscie rozlegly. Mysle, ze warto zapoznac sie ze wszystkimi za i
            przeciw i podjac tzw swiadoma decyzje. Mnostwo info z obu frontow znajdziesz w
            sieci.
            Ja nie szczepilam mlodszych dzieci MMR. Nie tylko ze wzgledu na obawy zwiazane
            z autyzmem. Fakt, ze i tu wole nie ryzykowac, ale doszly jeszcze inne argumenty
            na `przeciw`.
            Rozyczka nie jest niebezpieczna ani ciezka choroba. W gruncie rzeczy znaczniej
            lepiej ja odchorowac niz dostac w szczepionce. Jedyne zagrozenie stanowi dla
            kobiet w ciazy, ale czy 13miesieczna dziewczynka moze sie tego obawiac? wink Ze o
            chlopcach juz nie wspomne. Mozna rzec: `na zas`. Tyle, ze przeciwciala po
            szczepieniu dlugo sie w organizmie nie utrzymuja. Stad potrzeba dodatkowej
            dawki w okolicy 4-5 roku I pozniej jeszcze i jeszcze... Do tego wieku
            rozrodczego(nawet teoretycznie) co najmniej 2 dodatkowe szczepienia.

            Swinka to samo. Owszem, moze(!!!-podkreslam to `moze` bo wcale nie musi) stac
            sie przyczyna nieplodnosci u mezczyzny, ale tylko wtedy gdy mlodzian w wieku
            dojrzewania na nia zachoruje. Po co wiec pakowac ja roczniakowi?
            Dodatkowy argument dla mnie to to, ze powyzsze choroby kiedys (przed era
            szczepien) dotyczyly jedynie pewnej grupy spolecznej-malych dzieci. Nie tych
            bardzo malych ani tez tych duzych. Teraz epidemie swinki wsrod mlodziezy
            akademickiej (w wiekszosci szczepionej wink ) sa w zasadzie jedynymi jakie
            wybuchaja.
            Srednia wieku zachorowan na rozyczke tez wzrosla. Pojawily sie po prostu nowe
            szczepy, niebezpieczne dla innych niz typowa, grup wiekowych.

            Pojawily sie tez liczne przypadki zachorowan na swinke i rozyczke wsrod bardzo
            malenkich dzieci - tych ktorym tych szczepionek sie jeszcze nie podaje bo za
            male (narazie wink ). A dlaczego? Bo mleko matki, ktore kiedys bylo ochrona przed
            zachorowaniem na te choroby teraz juz nie chroni. Dlaczego? Bo te mamy byly w
            swoim czasie szczepione i ich mleko nie posiada przeciwcial w tym kierunku.


            Odra moze nieprzyjemna, ale ja szczerze mowiac nie znam absolutnie nikogo kto
            by ja przechodzil (w dobie gdy jeszcze szczepien na nia nie bylo)
            Poza tym historie o smiertelnych przypadkach sa grubo przehisteryzowane.
            Owszem komplikacje pojawiaja sie w biednych srodowiskach (glownie niedobory wit
            A) czy przy zlej diecie(a o te nie trudno moze w epoce hamburgera), ale przy
            zdrowym odzywianiu i ew dodatkowej dawce tranu tej choroby nie przechodzi sie
            tragicznie.Odpowiedni poziom wit A chroni przed komplikacjami a nawet
            zachorowaniem. Karmienie piersia rowniez.
            Moze bym sie pokusila na te przeciw odrze gdyby byla pojedyncza dostepna.
            Moze...choc naprawde nie widze sensownego powodu.
            Dla mnie to prowadzi zwyczajnie do uzaleznienia kolejnych pokolen od strzykawki.

            eeve, a dlaczego sie martwisz,ze dziecko cos zlapie skoro jest zaszczepionie? wink
            Poczytaj o zachorowaniach i wybuchajacych epidemiach. Zobacz jaki jest w nich
            procent dzieci szczepionych a ile tak naprawde tych niezaszczepionych.
            I kto sie od kogo zaraza.

            I jeszcze wiele tego, ale to tak w skrocie.
            Poza tym moje dzieci nie przebywaja nagminnie w srodowiskach najwiekszego
            zagrozenia bo nie uczeszczaja do szkoly wiec od zaczepionych rowiesnikow tez
            raczej nie zlapia smile

            Moniko, to prawda, ze musisz osobiscie wszystko (jak najwiecej) przewertowac i
            podjac te informed decision smile
            Ja mysle,ze warto wiedziec tak w glebi serca i umyslu dlaczego sie szczepi czy
            dlaczego nie i w zadnym razie nie kierowac sie strachem bo to najgorsze co moze
            byc.
            Z przypadkow zachorowan na autyzm po MMR znajdziesz byc moze w archiwum
            podforum zdrowie wypowiedzi Megi- mamy chlopczyka, ktory mial podana te
            szczepionke w wieku bodajze 3 lat i zachorowal na autyzm co nie zgadza sie z
            powszechna teoria, ze przypadki autyzmu i MMR to zbieg okolicznosci bo autyzm
            sie akurat w tym wieku (ok roku)ujawnia.

            Eh, chyba nie pomoglam, ale serdecznie zachecam do szperania.
            Ja starsze dziewczynki zaszczepilam,ze tak powiem z marszu, myslac,ze robie co
            najlepsze. Ale wtedy jeszcze nie mialam dostepu do netu i bylam ta
            nieswiadoma wink Pozniej, w miare wglebiania sie w temat,poukladalo mi sie w
            glowie i teraz juz wiem czego chce i waze wszystkie argumenty big_grin
            Powodzenia!!
            B
            • edytkus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 04:34
              mama5plus napisała:

              >
              > Ja nie szczepilam mlodszych dzieci MMR. Nie tylko ze wzgledu na obawy
              zwiazane
              > z autyzmem.

              Byly przeprowadzone niezalezne od siebie badania. Na 100% MMR nie ma NIC
              wpsolnego z autyzmem.



              > Rozyczka nie jest niebezpieczna ani ciezka choroba. W gruncie rzeczy
              znaczniej
              > lepiej ja odchorowac niz dostac w szczepionce. Jedyne zagrozenie stanowi dla
              > kobiet w ciazy, ale czy 13miesieczna dziewczynka moze sie tego obawiac? wink

              I tu sie mylisz, gdybym byla w ciazy bardzo nie chcialabym natknac sie na chora
              trzynastolatke. Przemawia przez Ciebie egoizm.




              >


              > eeve, a dlaczego sie martwisz,ze dziecko cos zlapie skoro jest
              zaszczepionie? ;
              > )
              > Poczytaj o zachorowaniach i wybuchajacych epidemiach. Zobacz jaki jest w nich
              > procent dzieci szczepionych a ile tak naprawde tych niezaszczepionych.
              > I kto sie od kogo zaraza.

              Zadna szczepionka nie gwarantuje ze sie nie zlapie bakcyla, a jedynie zmniejsza
              szanse. Niezaszczpieni stanowia wielkie zagrozenie dla calego spoleczenstwa,
              szczegolnie ze choroby na ktore sie szczepimy nie zostaly calkowicie
              wyeliminowane. Nie rozumiem dlaczego niektorzy traktuja szczepienia jako cos
              zlego zamiast sie cieszyc ze w ogole maja mozliwosc zmniejszyc ryzyko
              zachorowalnosci swojej oraz innych. Sama piszesz o rzadkich ale jednagroznych
              powiklaniach roznych chorob, dlaczego mialabym sie na nie narazac skoro nie
              musze? I nie zycze sobie aby ktos narazal mnie i moje dziecko bo doszedl do
              wniosku ze szczepienia nie sa takie wazne!

              W USA MMR jest teoretycznie obowiazkowe, ale rodzic ma prawo dziecka nie
              zaszczepic. Jednak w takiej sytuacji dziecko nie bedzie moglo pojsc do szkoly.
              Ja tez musialam sie zaszczepic zeby przyjeto mnie do college'u.
              • aga_rn Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 05:24
                edytkus napisała:

                >
                > W USA MMR jest teoretycznie obowiazkowe, ale rodzic ma prawo dziecka nie
                > zaszczepic. Jednak w takiej sytuacji dziecko nie bedzie moglo pojsc do
                szkoly.
                > Ja tez musialam sie zaszczepic zeby przyjeto mnie do college'u.

                W Kanadzie to samo - teoretycznie nikt nie zmusi do szczepienia ale w
                wiekszosci prowincji bedzie klopot z przyjeciem do szkoly czy day care ...
                Bogusi to nie dotyczy bo dzieci ucza sie w domu.
                Dla mnie, gdybym nie zaszczepila, to bylby juz klopot ...
                AgaRN
                • edytkus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 07:04
                  www.babyworld.co.uk/news/jun%2002/120602_newmmrfindings.asp
                • edytkus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 07:05
                  www.babyworld.co.uk/information/baby/immunisation/mmr.asp
                  • sugar_mama_danielcia Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 08:16
                    My myslimy o pojedynczych szczepionkach. Mysle, ze sa one mimo wszytsko
                    bezpieczniejsze. Rozmawialam z rodzicami, ktorzy podali swoim dzieciem MMR i
                    spora czesc przyznala ze po szczepieniech dzieci zaczely lapac rozne
                    chorobska. Nawet jesli to nie ma zwiazku z autyzmem to mysle, ze jest to za
                    duzo obciazenie dla organizmu dziecka. My mamy za soba komplikacje ze
                    szczepionka BCG i wole na zimne dmuchac.
                    Zaszczepie na pewno, bo male dzieci moze i zakazne choroby przechodza latwiej,
                    ale w spoleczenstwie, gdzie sie rutynowo szcepi przeciw M, M, R nikt mi nie
                    zagwarantuje, ze synek nie zlapie choroby jak bedzie dorosly. A wtedy nie jest
                    juz tak ciekawie.
                    No wiec ja juz sie bede powoli rozgladala za prywatnie wykonanywanym
                    szczepieniem (synek rozpoczal 10 mies). Slyszalam tez, ze okres nabycia
                    odpornosci na te choroby jest dluzszy (przez inna rozpietosc szczepien) i
                    dlatego mysle tez by karmic synka piersia jeszcze ponad kolejny rok.

                    Pozdrawiam i ciekawa jestm opinii innych mam

                    Sugar
              • mama5plus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 10:32

                > Byly przeprowadzone niezalezne od siebie badania. Na 100% MMR nie ma NIC
                > wpsolnego z autyzmem.

                Mhm. Z niektorymi rodzajami owszem.
                A ja znam na 100% przypadki autyzmu pojawiajace sie strikte po szczepionce
                (gora 2 tygodnie)
                Badania swoje a zycie swoje.


                > I tu sie mylisz, gdybym byla w ciazy bardzo nie chcialabym natknac sie na
                chora
                >
                > trzynastolatke. Przemawia przez Ciebie egoizm.


                Tia?wink) Przeciez Ty bedziesz zaszczepiona wiec w czym Ci spotkanie z chora
                nastolatka zaszkodzi ???!

                Niezaszczpieni stanowia wielkie zagrozenie dla calego spoleczenstwa,
                > szczegolnie ze choroby na ktore sie szczepimy nie zostaly calkowicie
                > wyeliminowane.

                Teraz to propaganda powialo wink
                Edytkus, wolnoc Tomku. Ja nie zamierzam Ci sie tlumaczyc ani tez Cie
                przekonywac. Kazdy ma wolnosc wyboru wiec czyni z niej uzytek. Widac az takwink
                `niebezpieczne` nieszczepienie nie jest skoro prawo zezwala na te opcje.

                Sama piszesz o rzadkich ale jednagroznych
                > powiklaniach roznych chorob, dlaczego mialabym sie na nie narazac skoro nie
                > musze?

                A dlaczego ja mam narazac swoje dzieci na wieksze ryzyko alergii,SIDS,
                dzieciecej cukrzycy, artretyzmu czy paru innych skoro nie musze??? I uzalezniac
                ich organizm od szczepionek skoro sam sobie poradzi.
                Rzadkie a jednak grozne komplikacje sa zarowno po jednej jak i po drugiej
                stronie.Slyszalas o nowej odmianie polio. Reakcja poszczepienna.
                Twoj wybor. Moj wybor. Mowa o wyborach.
                Legalnych wyborach jakby nie bylo.


                I nie zycze sobie aby ktos narazal mnie i moje dziecko bo doszedl do
                > wniosku ze szczepienia nie sa takie wazne!

                Haha! Ja tez sobie wielu rzeczy nie zycze, albo zycze, ale to takie pobozne
                zyczenia.
                No to walcz! Zmieniaj prawo wink
                Amen
                Wiecej w temacie wartosciowania moich(!!!) wyborow udzielac sie nie zamierzam
                cokolwiek jeszcze w tym temacie dopiszesz.






                • evee1 Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 11:32
                  > > Byly przeprowadzone niezalezne od siebie badania. Na 100% MMR nie ma NIC
                  > > wpsolnego z autyzmem.
                  >
                  > Mhm. Z niektorymi rodzajami owszem.
                  > A ja znam na 100% przypadki autyzmu pojawiajace sie strikte po szczepionce
                  > (gora 2 tygodnie). Badania swoje a zycie swoje.
                  Ale widzisz, w Australii MMR dostaje sie w wieku okolo 12 mcy, a potem druga
                  dawke radza przed rozpoczeciem szkoly. I tam nie zauwazono korelacji pomiedzy
                  podawaniem MMR, a wystapieniem autyzmu. Tak naprawde to mozna byloby stwierdzic
                  autorytatywnie, ze zwiazek istnieje, gdyby wszystkie dziec przestac szczepic i
                  zobaczyc czy przypadki autyzmu zmaleja. Autyzm wystepowal tez u dzieci, kiedy
                  ludzi nie szczepiono MMR, ale wtedy diagnozowanie autyzmu nie bylo jeszcze
                  na takim poziomie i istnieja tez teorie, ze zwiekszenie przypadkow autyzmu
                  jest spowodowane ich wyzsza diagnostyka, a niekoniecznie wieksza iloscia
                  zachorowan.

                  > > I tu sie mylisz, gdybym byla w ciazy bardzo nie chcialabym natknac sie na
                  > chora
                  > > trzynastolatke. Przemawia przez Ciebie egoizm.
                  > Tia?wink) Przeciez Ty bedziesz zaszczepiona wiec w czym Ci spotkanie z chora
                  > nastolatka zaszkodzi ???!
                  Ale jakbys nie zaszczepila swoich corek (a wiele ludzi wlasnie swoich corek
                  nie szczepi), to jedna z nich moglaby pozniej nie wiedzac nawet jeszcze, ze
                  jest w ciazy spotkac kogos chorego na rozyczke i zarazic sie.
                  Co prawda te choroby (ospa wietrzna, rozyczka, odra) to tzw. choroby wieku
                  dzieciecego, co jednak nie oznacza, ze dorosli na nie nie zapadaja. Moj
                  kochany tatus wyladowal w szpitalu z rozyczka, ktora zarazil sie ode mnie.
                  A byl to zdrowy meszczyzna w sile wieku, ktory nie pracowal ciezko fizycznie.
                  Moj kolega tez miala dwa tygodnie lezec w lozku, bo w mlodosci nie chorowal
                  na ospe wietrzna. I nie lezal bynajmniej w lozku, bo brzydko wygladal ze
                  strupkami na twarzy. Byl po prostu bardzo powaznie chory.
                  Dlatego teraz rodzice czesto organizuja "chicken pox party" (chicken pox, to
                  ospa wietrzna), zeby dzieci sie pozarazaly i mialy to chorobsko z glowy.
                  Ale oczywiscie sa to przypadki jednostkowe i nie moga byc traktowane jako
                  dowod. Tak samo jak Twoje przyklady autyzmu, ktore wiesz, ze wystapily
                  po szczepionce. A moze to byly po prostu nieszczesliwe przypadki?
                  • mama5plus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 12:09
                    > Ale jakbys nie zaszczepila swoich corek (a wiele ludzi wlasnie swoich corek
                    > nie szczepi),

                    evee,
                    ale to nie ma nic do rzeczy.
                    W tej chwili moje corki w ciaze nie zajda bo bylby to ewenementwink
                    Natomiast w swoim czasie same zdecyduja czy chca sie zaszczepic przeciwko
                    rozyczce np czy tez nie.
                    Napewno z czasem kilka tych `przeciw` odpadnie z listy bo z wiekiem pewne
                    zagrozenia znikaja. Czy zastapia je jakies `za` to sie okaze. I jak ten bilans
                    im wypadnie tez sie okaze.
                    W tej chwili nie widze powodu by robic cos co nie ma dla mnie logicznego
                    uzasadnienia, ale to ja.
                    Swiadomosc wyborow polega m in na planowaniu ciazy i tego chcialabym swoje
                    dzieci nauczyc. Tej swiadomosci i umiejetnosci myslenia wlasnie.

                    W tym momencie(mysle o grupie wiekowej) pewne szczepionki sa moim zdaniem bez
                    sensu, ale,ze w tej chwili to nie znaczy,ze wogole i w kazdym przypadku.Dlatego
                    warto myslec i kazdy przypadek rozpatrywac indywidualnie.


                    > Moj kolega tez miala dwa tygodnie lezec w lozku, bo w mlodosci nie chorowal
                    > na ospe wietrzna. I nie lezal bynajmniej w lozku, bo brzydko wygladal ze
                    > strupkami na twarzy. Byl po prostu bardzo powaznie chory.

                    Wiem co to ospa w doroslym wieku bo sama przechodzilam, ale mimo wszystko wole
                    poczekac, a nuz dzieci zlapia teraz a jesli nie to na starosc sie zaczna
                    szczepic. Po menopauzie np winkczy jak im tam bedzie odpowiadalo.


                    Ale oczywiscie sa to przypadki jednostkowe i nie moga byc traktowane jako
                    > dowod. Tak samo jak Twoje przyklady autyzmu, ktore wiesz, ze wystapily
                    > po szczepionce. A moze to byly po prostu nieszczesliwe przypadki?

                    No rzeczywiscie nieszczesliwesad, ale zbyt wiele jak na moj(!!) gust zbierznosci
                    by je za przypadkowy zbieg okolicznosci uznac.
                    I daje glowe(choc tak latwo nia nie szafuje), ze rodzice tych dzieci sa na 100%
                    zaleznosci pewni.
                    Poza tym jest to temat zlozony ale nie bede sie na nim skupiac bo dla mnie jest
                    to TYLKO JEDEN z czynnikow.
                    W gre wchodza inne, o ktorych wyzej po krotce wspominalam i po prostu calosc
                    przewazyla zalety (niektorych szczepionek przynajmniej). I w moim przypadku
                    oczywiscie.
                    Nie dziwie sie jednak , ze na autyzmie sie dyskusja skupila bo to akurat temat
                    najbardziej naglosniony. Dla mnie, powtarzam, nie jedyny wiec tu akurat bez
                    znaczenia czy ktos te zaleznosc trywializuje czy wyolbrzymia, czy sa dowody czy
                    nie.




    • kingaolsz Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 11:56
      Witam!!!
      Wprawdzie moje dziecie ma dopiero 6 miesiecy ( dzis skonczyl !!!! smile ) ale
      sama juz sie zastanawiam co zrobie. I na dzien dzisiejszy wolalabym
      pojedyncze szczepionki. Mam nadzieje ze bedzie mnie na nie stac za te 9
      miesiecy ( bo tu w Angli sa drogie) ale z drugiej strony na zdrowiu (
      zwlaszcza dziecka ) sie nie oszczedza.
      Co do autyzmu to tez jest moja obawa. To ze podaja dane, mowia ze nie ma
      dowodow to mnie nie przekonuje, bo rzad sam mowi ze woli MMR bo jest tansza
      niz trzy pojedyncze, co daje mi do myslenia. A obecnie w sadzie jest 1000 (
      tysiac) spraw o odszkodowanie i dochodzenie sprawy w przypadkach autyzmu
      pojawiajacego sie w ciagu 2 tygodni od szczepienia. I niby nie sa udowodnione,
      ale ja moje dziecko wole chronic przed potencjalnym niebezpieczenstwem.
      Ale uwazam rowniez ze powinno sie szczepic, bo to ze od czasu powstania
      szczepionek jest mniejsza umieralnosc na dane choroby, to jest fakt i sie z
      tym nie kloce.
      I tak poza tematem, obecnie w ktoryms ( nie wiem dokladnie w ktorym) panstwie
      afrykanskim panuje epidemia polio, wiec mamy z niezaszczepionymi maluchami
      radze unikac skupisk ludzi .
      Pozdrawiam
    • poleczka2 Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 12:42
      A ja zaszczepilam. Tez zastanawialismy sie czy szczepic czy nie ale chyba
      korzysci jednak sa wieksze niz ryzyko. Ale to co Sugar napisala to prawda, Olus
      pierwszy raz rozchorowal sie wlasnie po tej szczepionce, na szczescie od tego
      czasu nie byl juz chory. Pozdrawiam.
      • vase Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii 24.10.03, 14:15
        A ja wlasnie dzisiaj mam szczepienie. Razem z busterem Hib.
    • magdalenacash Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 14:17
      Moniko,

      Ja zaszczepilam moja 15-miesieczna Anie kilka tygodni temu (potrojna MMR). Ania
      starsznie chorowala przez kilka dni - wymioty, goraczka, calkowity brak
      apetytu. Mialam wyrzuty sumienia i zalowalam odwaznie podjetej decyzji. W
      prawdzie nie moglam udowodnic, ze to akurat skutki uboczne MMR, ale tak
      sie "jakos" zlozylo, ze Ania pierwszy raz sie tak rozchorowala!

      Dwa tygodnie pozniej, wszystko jak reka odjal - powrocil apetyt (podwojnie!) i
      dzieciaczek mi biega po domu! Czy to byl bakcyl? Czy to szczepienie? Do dzis
      nie wiem... Lekarz rodzinny, ach szkoda mowic - przy mojej kazdej
      (rozpanikowanej) wizycie powtarzal, ze mamy przeczekac, bo to tylko brak
      apetytu, tylko lekka goraczka, tylko , tylko, tylko.....


      Patrzac wstecz na to doswadczenie, nie wiem czy zmienilabym decyzje. Ania jest
      zdrowym i silnym dzieckiem, co przeciez nie oznacza, ze nie bedzie lapala
      przeziebien i innych wirusow (ku mamusi rozpaczy!!!). Od roku jezdze z nia na
      basen, na zajecia z rytmiki itp i nie boje sie o chorobska, bo wiem, ze
      odpowiedzialnie zaszczepilam ja przecie wszystkiemu, co mogloby jej zyciu
      zagrozic.

      Wole, ze przez dwa tygodnie nic nie jadla, niz gdyby w przyszlosci gdy sama
      bedzie w ciazy, zlapala rozyczke i poronila swoja cudna i tak wyczekiwana
      coreczke.

      Mysle, i tu sie zgadzam z Toba w 100%, ze pytanie o szczepieni sprowadza sie do
      tego czy wybrac pojedyncza, czy potrojna szczepionke, bo to ze nalezy
      zaszczepic, to sie rozumie samo przez sie! A ta decyzja jest bardzo
      indywidualna - czy w Twojej rodzinie sa jakies choroby? czy ktos ma autyzm? czy
      Twoj dzieciaczek czesto choruje? Czy stac cie na pojedyncze dawki i czy masz
      pewnosc, ze terminy szczepien da sie z gory ustalic, zeby niczego nie
      zapomniec/przegapic lub pokryc sie z innymi szczepieniami, co moze byc rownie
      grozne? Na ile masz zaufanie do lekarza i jego opieki/porady po szczepieniu?

      Wiesz, kazda decyzja jest dobra, jesli podjeta odpowiedzialnie (czyli
      przewidzisz wszystkie ewentualne problemy i im z gory - o ile to mozliwe -
      zaradzisz).

      Goraco pozdrawiam Was wszystkie (O! zaden tatus sie tu man do dyskusji nie
      wlaczyl... no wlasnie, a co tatusie mysla i jak nas w tych decyzjach wspieraja?)

      Pa! Na razie,

      Magda

    • monika.od.werki Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 22:27
      Wielkie dzieki, Dziewczyny!!!
      Wlasnie tu zajrzalam, wczesniej nie bardzo mialam jak.. no i widze, ze
      dyskusja na calegosmile. Dzieki raz jeszcze, bo wlasnie o to mi chodzilo, o
      wymiane mysli. Jeszcze nie jestem pewna, co zrobimy, ale zaszczepimy na
      pewno.Mi sie wydaje, ze jesli dziecko jest generalnie zdrowe i silne (na ile
      potrafimy to ocenic po tak niedlugim w koncu czasie razemsmile), MMR powinno
      zniesc bez wiekszych komplikacji. Tylko tu wlasnie kwestia NA ILE to mozna
      ocenic... Pewnie SA rzeczy trudniej uchwytne (mam na mysli jakies defekty
      zdrowotne)... Bo ja wierze, ze autyzm i ta bowel desease same z siebie sie nie
      biora tzn. nie tylko 'z' MMR, ale chorobe trigger'uje (ze sie tak wyraze)
      jakas wewn. niezdiagnozowana predyspozycja..

      No nic, jescze bede myslecsmile..
      Tymczasem pozdrawiam Was wszystkie cieplutko,
      Monika
      • jagienka.harrison Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 24.10.03, 22:37
        Powiedzcie mi dziewczyny, jeśli nie chcę zaszczepić dziecka MMR to jaka jest
        alternatywa? Ile kosztują 3 osobne szczepionki? I czy skoro dzieci chorują po
        MMR, to jaka jest gwarancja że nie będą chorować 3 razy po 3 innych
        szczepionkach?
        • miriam21 Re: MMR raz jeszcze ... A jak bylo u nas samych? 25.10.03, 00:38
          Dobry wieczor dziewczyny,
          sledze te dyskusje bo mnie (tzn. mojeje malej) tez niedlugo ten temat bedzie
          dotyczyl.

          Omowilyscie za i przeciw, a ja moze spytam sie czy ktoras z nas miala
          jakiekolwiek komplikacje po szczepionce na rozyczke - bo przeciez w polskch
          szkolach dziewczynki byly na te chorobe szczepione - pod koniec szkoly
          podstawowej - czy sie myle?
          Ale chyba jednak nie - jak wynika z mojej ksiazeczki zdrowia podzcas ciazy
          byl u mnie robiony tzw. "Rötelntest" na sprawdzenie odpornosci narozyczke. Nie
          moge tego na 100% w tym momencie sprawdzic poniewaz ta ksiazeczka akurat
          dzisiaj gdzies mi wsiakla, chociaz ja jeszcze niedawno gdzies widzialam... ale
          chyba jednak tak bylo.

          pozdrawiam
          Ania
          • kingaolsz Re: MMR raz jeszcze ... A jak bylo u nas samych? 25.10.03, 10:25
            Jagienko!!!
            Z tego co sie juz wywiadywalam to ceny sie wachaja miedzy £45 a £150 za sztuke
            ( jedna szczepionke). Sama mam kontakt do prywatnej przychodni ktora robi je
            za £60 za sztuke. Wiem, ze sa bardzo drogie, ale w koncu to dzieci...
            Edytkus, troszke mnie przestraszylas swoja wypowiedzia o duzych glowkach, bo
            moje dziecie mialo duza przy porodzie... licze ze on jednak jest z
            tych "zdrowych".
            Pozdrawiam

            Kinga
            • jagienka.harrison Re: MMR raz jeszcze ... A jak bylo u nas samych? 25.10.03, 19:13
              Boże ale to drogie!!!! Dominik ma już prawie 11 m-cy, czas ucieka, muszę chyba
              nad tym poważnie pomyśleć. W przyszłym tygodniu mam spotkanie z tzw Health
              Visitor to się wypytam więcej. Właśnie chyba się bardziej boję, e Dominik mi
              zachoruje po MMR niż że może będzie dzieckiem autystycznym!
              A duża głowa to znaczy... jaka?!
      • edytkus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 25.10.03, 05:43
        monika.od.werki napisała:

        > Pewnie SA rzeczy trudniej uchwytne (mam na mysli jakies defekty
        > zdrowotne)... Bo ja wierze, ze autyzm i ta bowel desease same z siebie sie
        nie
        > biora tzn. nie tylko 'z' MMR, ale chorobe trigger'uje (ze sie tak wyraze)
        > jakas wewn. niezdiagnozowana predyspozycja..
        >
        Czytalam ze niedawno odkryto zaleznosc pomiedzy dzuzym obwodem glowy dziecka a
        autyzmem. Tzn. dzieci autysytczne maja wiekszy obwod glowy jako niemowleta, ale
        to wcale nie znaczy ze kazde dziecko z duza glowa jest chore. Poza tym autyzm
        jest diedziczny i jesli sa przypadki w rodzinie totez daje sznase na kolejnego
        chorego, podobnie gdy dziecko urodzilo sie chore (mozna to stwierdzic dopiero
        ok. 2 roku zycia) jego rodzenstwo tez moze. Ale wbrew pozorom autyzm jest
        rzadka przypadloscia, po co zamartwiac sie na zapas? Poczytaj w linku ktory
        podalam w postach wyzej.
      • mama5plus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 25.10.03, 10:27
        Moniko,
        najbardziej zorientowane w tym temacie sa z pewnoscia
        mamy dzieci autystycznych.
        Slyszalam kiedys o badaniu, ktore przeprowadzone przed podaniem
        szczepionki moze byc miarodajne (chyba na obecnosc wirusa odry w jelitach)
        Zajrzyj moze na stronadzieci.org gdzie jest caly dzial poswiecony szczepieniom
        www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?s=67911917e24eece3a87d609882638467;act=SF;f=12

        Mozesz wejsc jak sadze i zadac pytanie.

        Miriam, ja mialam szczepionke przeciwko rozyczce podana
        przed planowana ciaza bo w dziecinstwie nie przechodzilam.
        Nie pamietam bym miala jakies komplikacje, ale tez nie jest
        to miarodajne w porownaniach dziecko-dorosly bo z wiekiem
        organizm dojrzewa i jego zdolnosc radzenia sobie
        moze wzrastac.
        • vase Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 25.10.03, 14:19
          Jednak nie mielismy MMR. Tylko sam Hib. MMR w listopadzie. Jestesmy
          zdecydowani, tylko troche mnie wystraszylyscie tym chorowaniem "po".
          A, ja tez mialam w czasie ciazy robiony test na odpornosc przeciwko rozyczce,
          chociaz przechodzilam w dziecinstwie i wyraznie to zaznaczylam. A jednak test
          mialam.
    • ewunia_uk Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 25.10.03, 20:54
      Moja dwojka byla szczepiona MMR. Stefek juz dosyc dawno, zanim ukazaly sie te
      wszystkie artykuly w prasie o mozliwym zwiazku z autyzmem.

      Zosia byla szczepiona kilka miesiecy temu. Fakt, ze bilam sie z myslami, ale
      w koncu podjelismy decyzje, zeby ja tez zaszczepic. Ale gdyby byla chlopcem,
      to byc moze decyzja bylaby inna - autyzm wystepuje o wiele czesciej u
      chlopcow. Najgorsze jest to, ze trudno o w tej sprawie o rzetelne, bezstronne
      informacje. GP dostaja premie w zaleznosci od procenta zaszczepionych dzieci,
      wiec wiadomo, po ktorej stronie stoja. Przeciwnicy MMR w Anglii zawsze mi
      troche tracali polityka, bo cala ta debata nabrala w pewnym momencie
      politycznego wydzwieku.

      Obydwoje moich dzieci zniesli MMR bardzo dobrze, w ogole nie bylo rzadnych
      objawow ubocznych.

      Acha, jeszcze jedno. Ja w dziecinstwie przechodzilam wszystkie trzy choroby.
      Odra jest paskudna choroba, ktorej nie zycze najgorszemu wrogowi wink
      • edytkus Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 26.10.03, 03:53
        ewunia_uk napisała:

        Ewunia, w sygnaturce masz napisane "nowe zdjecia" i ja za kazdym razem klikam w
        nadzieji na nowe zdjecia Twoich slodkich pociech a tu wciaz te same fotki,
        moze juz czas na jakies zmiany? smile
        • sugar_mama_danielcia Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 26.10.03, 13:19
          Podaje adres dyskusji innego forum na temat pojedynczych szczepionek. Mozna
          tam odnalezc adresy, gdzie i z kim sie skontaktowac w razie decyzji na
          pojedyncze szczepionki na terenie UK.

          www.parentcenter.com/tips/1097.html
          Sugar
        • ewunia_uk Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 26.10.03, 21:11
          edytkus napisała:

          > Ewunia, w sygnaturce masz napisane "nowe zdjecia" i ja za kazdym razem
          klikam w
          >
          > nadzieji na nowe zdjecia Twoich slodkich pociech a tu wciaz te same fotki,
          > moze juz czas na jakies zmiany? smile
          >
          >

          Hehe masz racje, jak tylko znajde chwilke to cos nowego zaladuje smile
    • monika.od.werki Re: MMR raz jeszcze ... single jabs 29.10.03, 12:11
      Drogie Dziewczyny,
      dzieki Wam jeszcze raz ogromne za te wszytskie mysli i szczere podzielenie sie
      doswiadczeniami. Jest to dla mnie naprawde ogromnie cenne! Ostatnio nie robimy
      nic innego wieczorem jak tylko 'przekopujemy' Internet i.. szczerze, juz nam
      glowa pekasmile. Jednego wieczoru jestesmy zdecydowani na pojedyncze, drugiego -
      MMR nie wydaje sie juz takie straszne... Naparwde glupiejemy! To OKROPNIE
      trudna decyzja, bo z jednej strony dobro Twojego ukochanego Malenstwa, a z
      drugiej... polityka, propaganda i brak wciaz jeszcze rzetelnych badan i
      danych..
      Mam jeszcze jedno pytanie, tym razem glownie do Mam, ktore mysla
      o 'pojedynczej' opcji... Co Was przekonuje o bezpieczenstwie tych
      pojedynczych? Bo my juz prawie sie zdecydowalismy na poj., i tylko wstrzymuje
      nas:
      1. brak pewnosci, ze pojedyncze sa naprawde lepsze, tzn. ze np. poj. measles
      nie jest rownie niebezpieczna (sama w sobie) jak i ta w MMR..
      2. watpliwosci co do zrodel tych 'pojedynczych'.. Trzeba byc PEWNYM ze te
      poj. sprowadzone to bezpieczne szczepy, no i wierzyc, ze byly odpowiednio
      przechowywane, etc (wiem, brzmi propaganda na 'NIE'smile, ale w koncu nie maja
      one angielskej licencji i trzeba wierzyc indywidualnym GP...)
      3. boje sie tez troche 'przepraw' w przychodni.. moze niepotrzebnie..?

      No i ostatecznie, niby sa naukowe dane potwierdzajace, ze potrojna MMR
      nie 'przeladowuje' ukladu odpornosciowego dziecka. Niby indywidualne jej
      komponenty dzialaja nawet w innym czasie (najszybciej odra, po tygodniu, potem
      swinka - jakos po 3-4 tygodni, ostatecznie rozyczka, po 6sciu...)

      Jak widzicie, ogolne confusionsmile
      ale please, napiszcie co Wy o tym (gl. chodzi mi o pierwsze dwa 'punkty'
      powyzej) myslicie..

      skolowana Monika
      smile
      • kingaolsz Re: MMR raz jeszcze ... single jabs 29.10.03, 17:12
        Hej!!!
        Ja juz pisalam ze tez sie zastanawiam nad pojedynczymi. Niedawno moja mama ,
        ktora pracuje w poradni psychologiczno-pedagogicznej, powiedziala mi o
        dyskusji lekarki wspolpracujacej z nimi i kilku psychologow na temat MMR.
        Okazalo sie ze kazda z nich spotkala sie z powiklaniami po tej szczepionce, w
        roznej postaci i roznym nasileniu. I jednoglosnie stwierdzily ze sa jej
        przeciwne, bo powiklania sa wieksze niz po pojedynczych. Mi to tez dalo troche
        do myslenia.
        Co do zrodel tych szczepionek, to oczwiscie trzeba najpier sprawdzic ich
        pochodzenie, atest itp. Moja GP np. jak jej powiedzialam ze zastanawiam sie
        nad szczepieniem w Polsce pojedynczymi stwierdzila ze nie ma problemu, choc
        nie wie czy maja one atesty. Dala nam wolna reke.
        A co do kilku zastrzykow i stresu dziecka to na cale szczescie na mojego
        skarba dziala krem Emla i nieco nam ulatwia sprawe.
        Ja jestem nadal raczej pewna ze pdam pojedyncze.
        Czekam tez na inne opinie bo jestem ich ciekawa, a nuz zmienie zdanie wink
        Pozdrawiam
        • monika.od.werki Re: MMR raz jeszcze ... single jabs 29.10.03, 21:13
          Hej, Kinga
          dzieki wielkie za odzew i mysli. Strasznie sie szarpiemy wewnetrznie i
          naprawde zmieniamy zdanie co trochesmile. Jak sie poczyta tych zapewnien Rzadu
          (ang) ze MMR jest bezpieczniejsza od pojedynczych, to czlowiek zaczyna w to
          wierzyc.. i boi sie narazac dziecko na cos z niepewnego zrodla.. Ale wiem,
          staram sie brac poprawke, ze sporo musi byc w tym propagandy.
          No i ja wierze (chce wierzycsmile) ze Weronika jest ogolnie zdrowym Maluchem,
          wiec MMR - teoretycznie - nie powinno jej zaszkodzic.. Nie miala tez zadnych,
          zupelnie zadnych dolegliwosci po dotychczasowych szczepieniach. Wiec staram
          sie wierzyc ze i teraz byloby OK. W naszych rodzinach nie ma tez jakichs
          powazniejszych schorzen, ktore bylyby przeciwwskazaniami..
          No ale ryzyko jest. Bo o powiklaniach sie SLYSZY i to powaznych. I nigdy do
          konca nie mozna przewidziec, w ktorej grupie sie znajdzie Twoj maluch. Opinia
          przekazana prze Twoja Mame jak najbardziej daje do myslenia.. Ja wlasnie
          chcialabym moc z kims kto sie zna na ten temat pogadac. A nie wierze w
          bezstronnosc mojej hv, ani GP.

          Dlaczego decydujesz sie na szczepienia w Polsce? Pewniejsze zrodlo
          szczepionek, taniej..? Ciekawa jestem bardzo. Poszlabys prywatnie?
          My mamy juz 'noz na gardle'smile, bo przyszlo 'wezwanie' na poniedzialek...
          Umieram ze strachu myslac o tym..sad.. ze trzeba podjac decyzje JUZ, albo po
          prostu odwlekac to z przychodnia..

          Przyznam Ci sie szczerze, ze po tym wszytskim, co sie naczytalam, zaczelam byc
          bardzo nieufna w stosunku do szczepien, tak generalnie. I najchetniej
          zaszczepilabym Mala tylko przeciw Odrze, bo to rzeczywiscie niebezpieczne
          paskudztwo, ale co do rozyczki i swinki.. Sama przechodzilam obie choroby i
          szczerze chcialabym, zeby Weronika tez mogla je przejsc i nabyc dzieki
          temu 'porzadna'smile odpornosc na zycie.

          Moc pozdrowien i trzymaj sie cieplo,
          Monika

          A, zdradzilabys co to jest ten tajemniczy krem..smile?
          • mrufkaa Re: MMR raz jeszcze ... single jabs 29.10.03, 22:35
            hej,
            ja tez szperam... Jesli ktos mi wytlumaczy jak wklwic link, to nastepnym razem
            to zrobie smile)) Na razie wklejam caly abstarakt z Medline'a


            : Madsen KM, Hviid A, Vestergaard M, Schendel D, Wohlfahrt J, Thorsen P, Olsen
            J, Melbye M. Related Articles, Links
            A population-based study of measles, mumps, and rubella vaccination and autism.
            N Engl J Med. 2002 Nov 7;347(19):1477-82.
            PMID: 12421889 [PubMed - indexed for MEDLINE]

            A population-based study of measles, mumps, and rubella vaccination and autism.

            Madsen KM, Hviid A, Vestergaard M, Schendel D, Wohlfahrt J, Thorsen P, Olsen J,
            Melbye M.

            Danish Epidemiology Science Center, Department of Epidemiology and Social
            Medicine, Arhus, Denmark. kmm@dadlnet.dk

            BACKGROUND: It has been suggested that vaccination against measles, mumps, and
            rubella (MMR) is a cause of autism. METHODS: We conducted a retrospective
            cohort study of all children born in Denmark from January 1991 through December
            1998. The cohort was selected on the basis of data from the Danish Civil
            Registration System, which assigns a unique identification number to every live-
            born infant and new resident in Denmark. MMR-vaccination status was obtained
            from the Danish National Board of Health. Information on the children's autism
            status was obtained from the Danish Psychiatric Central Register, which
            contains information on all diagnoses received by patients in psychiatric
            hospitals and outpatient clinics in Denmark. We obtained information on
            potential confounders from the Danish Medical Birth Registry, the National
            Hospital Registry, and Statistics Denmark. RESULTS: Of the 537,303 children in
            the cohort (representing 2,129,864 person-years), 440,655 (82.0 percent) had
            received the MMR vaccine. We identified 316 children with a diagnosis of
            autistic disorder and 422 with a diagnosis of other autistic-spectrum
            disorders. After adjustment for potential confounders, the relative risk of
            autistic disorder in the group of vaccinated children, as compared with the
            unvaccinated group, was 0.92 (95 percent confidence interval, 0.68 to 1.24),
            and the relative risk of another autistic-spectrum disorder was 0.83 (95
            percent confidence interval, 0.65 to 1.07). There was no association between
            the age at the time of vaccination, the time since vaccination, or the date of
            vaccination and the development of autistic disorder. CONCLUSIONS: This study
            provides strong evidence against the hypothesis that MMR vaccination causes
            autism. Copyright 2002 Massachusetts Medical Society

            PMID: 12421889 [PubMed - indexed for MEDLINE]

            Do tego moge doadc, ze moja siostra psycholog bez skrupulow zaszczepila
            coreczke, bo sama w pracy (tez poradnia) z powiklaniami sie nie spotkala, wsrod
            znajomych tez nie. Nie wiem, moze to po prostu good luck... Ja tez sie wciaz
            waham, najbardziej na nie sa fora rodzicow, najmniej strony instytucji
            medycznych... Tylko, ze ja mam jeszce 5 m-cy do namyslu.
            Aniu, Emla to masc znieczulajaca, bardzo popularna w Polsce, znieczula skore,
            ale nie wnika glebiej. dzieci ( lub ktokolwiek szczepiony) nie czuja wklucia,
            jesli jednak szczepionka jest domiesniowa, to nieprzyjemne uczucie rozpierania
            tkanek pozostaje... Obawiam sie, ze przy MMR moze byc nieskuteczna, ale przy
            pojedynczych pewnie bardziej.
            pozdrawiam wszystkie mamy poszukujace
            • sugar_mama_danielcia Re: MMR raz jeszcze ... single jabs 30.10.03, 09:19
              A my decydujemy sie na pojedyncze. Mamy jeszce pare miesiecy wiec nie jestesmy
              az tak zestresowani. Ale beda raczej pojedyncze. Musze sie tylko dowiedziec
              jak dlugo to trwa zanim dziecko dostanie wszytskie bustery (tz chyba 9
              zastrzykow). I o ile ten okres calkowitego 'niezabiezpieczenia' jest dluzszy
              od tego, ktory zapewnie MMR. Moze ktos juz wie?

              Danielek mial komplikacje przy BCG, jak nam potem powiedzieli producent byl
              nowy i szczepiac dzieci w marcu 2003 nie znali jeszcze ubocznych skutkow.
              Szczepionka niby popierana przez Rzad, a dziecko moje stalo sie swinka
              doswiadczalna. Teraz w szpitalu gdzie szczepilam malego na BCG juz maja cala
              mase przypadkow dzieci z niegojacymi sie BGC...

              Dlaczego uwazacie, ze pojedyncze moga byc bardziej niebezpieczne niz MMR? O
              ile mi znajoma polozna powiedziala - istnieje takie ryzyko, ze dziecko zlapie
              Odre czy Swinke zanim bedzie calkowicie odporne (bo okres nabycia odpornosci
              jest dluzszy). Ale aplikujac dziecku MMR tez ryzykujemy. Mi sie osobiscie
              wydaje, ze nawet bardziej. Ale to tylko moja prywatna ocena. Moze gdybym ja
              sie nie spotkala z 'zazaleniami' na temat MMR to i pewnie sprawy by nie bylo.


              Pozdrawiam
              Sugar
    • kingaolsz Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 30.10.03, 09:41
      Asiu!
      Napisalam o Emli bo akurat u Roberta zadzialala rewelacyjnie na domiesniowa
      szczepionke, czyli pewnie zalezy od dziecka.
      Co do tego ze w Polsce bym chciala szczepic, to mam prywanie dobrego pediatre,
      ktory moglby mi polecic i wykonac to szczepienie. Tutaj prywatne firmy
      wykonuja ale nie zawsze szczepionki maja atesty, a zabezpieczja sie tym ze
      kaza podpisac ze bierze sie odpowiedzialnosc za ew. powikalania. A cena to juz
      inna sprawa aczkolwiek jakby bylo taniej to nie zaszkodzi.
      Teraz uciekam bo mi sie dziecie drze... wink
      • mrufkaa Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 30.10.03, 21:46
        Hej, hej!
        Kinga, ja nie pisalam o Emli, zeby odradzac, tylko powtorzylam, co powiedzial
        mi moj zaprzyjazniony pediatra. Ja tez stosujesmile) Jesli chociaz odrobine mniej
        nieprzyjemne bedzie szczepienie, to przeciez zawsze warto...smile
        Co do wklejonego abstraktu, uznalam, ze warto, bo Medline to miejsce
        miedzynarodowych publikacji naukowych, nie sponsorowany przez zaden rzad, wiec
        moze nieco bardziej wiarygodny... Przyznam, ze za takimi publikacjami ostatnio
        podazam, mam dosc zarowno emocjonalnych dyskusji, jak i tekstow propagandowych.
        No, latwo nie jest...
    • ewunia_uk Z ostatniej chwili 31.10.03, 10:29
      Dzis BBC podalo:
      news.bbc.co.uk/1/hi/health/3227749.stm
      Wyglada na to, ze nawet Dr Simon Murch "odszczekal" jakikolwiek zwiazek MMR z
      autyzmem.
      • jagienka.harrison Re: Z ostatniej chwili 31.10.03, 11:52
        Ja też dzisiaj to widziałam na BBC Breakfast i gdy oglądaliśmy to z mężem,
        miałam mieszane uczucia. I tak sobie myślę, że chyba zaszczepię Dominika MMR,
        przynajmniej będzie kłuty tylko raz! Nie mam serca dawać mu kilku szczepionek,
        poza tym jest zawsze czas między nimi, kiedy dziecko nie jest chronione - a
        jak wtedy się zrobi epidemia? Mam jeszcze 2 m-ce ale ja chyba się zdecyduję na
        MMR.
        • mama5plus Re: Z ostatniej chwili 31.10.03, 12:40
          jagienka.harrison napisała:
          Nie mam serca dawać mu kilku szczepionek,
          > poza tym jest zawsze czas między nimi, kiedy dziecko nie jest chronione - a
          > jak wtedy się zrobi epidemia? Mam jeszcze 2 m-ce ale ja chyba się zdecyduję
          na
          > MMR.


          Jagienka, ja tylko w kwestii technicznej bo reszta mnie nie pasjonuje wink
          Jak to mozliwe, ze nie bedzie chroniony? Jesli mu podasz najpierw pojedyncza
          przeciwko odrze a pozniej sukcesywnie swinke i rozyczke to przeciez na wypadek
          epidemii hmhm odry niby to, przeciwko odrze chroniony bedzie jak najbardziej.
          Przeciez dzialanie tej pojedynczej przeciwko odrze nie jest uzaleznione od
          swinki i rozyczki. W Polsce byl wybor jak dotad. Podawano bodajze sama odre
          gratis albo platna potrojna. No tak z logicznego toku myslenia mi wynika.
          Rozumiem, ze inne powody..., ale to mi na argument akurat nie wyglada albo
          czegos nie wiem.
          • sugar_mama_danielcia Re: kto mi wyjasni? 31.10.03, 15:20
            Dziewczyny. Jak sprawa z pojedynczymi wyglada w Polsce? Wiecie? W jakich
            odstepach te trzy pojedyncze szczepionki robia? I czy sa jakies bustery
            dodatkowe? Tz. Ile w sumie jest tych na Odre, Swinke i Rozyczke osobno
            zrobionych? Po razie kazda?


            z gory dzieki
            Sugar
            • aniaop Re: kto mi wyjasni? 31.10.03, 15:39
              Ja mieszkam w Polsce, ale jestem bardzo w temacie wiec odpowiem. W Polsce
              obowiazkowa jest szczepionka na odre. Zamiast niej mozna podac potrojna. Ja sie
              potrojnej balam i zaszczepilam tylko na odre. Po jakims czasie zamierzalam
              dziecko doszczepic na swinke, a na rozyczke na razie nie. Bo z kolei rozyczka w
              Polsce jest obowiazkowa dla dziewczynek 13 letnich i wtedy corcie w szkole
              zaszczepia.
              Ale mam problem, poniewaz szczepionka na swinke jest w Polsce nieosiagalna. Nie
              ma jej w zadnej przychodni ani aptece. Malo tego, w krajowym rejestrze lekow
              powiedziano mi, ze producent wycofal sie z rynku, wiec szczepionek nie ma i juz
              nie bedzie. Nie liczcie wiec na ta szepionke w Polsce.
              Ja sama (zreszta pisalam o tym na Waszym forum) probuje teraz Mumpsvax zdobyc
              przez kolezanke w USA, a jesli mi sie nie uda, to moze sprobuje u Was, w Angli.
              Pozdrawiam
            • mama5plus Re: kto mi wyjasni? 31.10.03, 16:13
              Sugar,
              nie znam szczegolow w tej sprawie wiec tu Ci nie poradze.
              Natomiast jest taki przepis,ktory zezwala lekarzowi na wypisanie recepty na
              szczepionki pojedyncze. Dotyczy to m in 2 przypadkow.

              Pierwszy: gdy sa wskazania medyczne np dziecko ma uczulenie (albo podejrzenie
              uczulenia) na bialko kurze. Wtedy (choc nie wszyscy lekarze to uwzgledniaja)
              moze to byc przeciwwskazaniem do podania potrojnej czyli MMR (poniewaz ona
              akurat, w przeciwienstwie do pojedynczych,
              jest chodowana na bazie bialka kurzego.
              Aha, jesli nie chce uwzglednic a alergia wystepuje, wtedy mozna poprosic o
              wpisanie tej odmowy do zapisow medycznych dziecka. Wowczas nie bedzie mogl
              podac powodu:rodzic odmawia podania mmr i tak po prostu, ale
              inny-niejako przenoszacy odpowiedzialnosc na jego barki: odmawia bo ja odmawiam
              uwzglednienia alergii jako podstaw medycznych do zastapienia potrojnej
              pojedynczymi wink
              To sie zazwyczaj konczy wypisaniem recepty wink

              Drugi-gdy dziecko otrzymalo jedna z tych trzech szczepionek pojedynczo(np
              rodzice sa z innego kraju gdzie podaje sie te szczepionki osobno) i potrzebne
              jest uzupelnienie (czyli 2 pozostale).
              W tej sytuacji moze byc taka opcja, ze w Polsce podacie dziecku jedna ze
              szczepionek (np przeciwko odrze) a tu poprosicie o dopelnienie w swoim czasie.
              O ile wiem to te pojedyncze podaje sie w odstepach jednego miesiaca (tak
              przynajmniej niektorzy rodzice kursowali do Francji i tak prywatne kliniki to
              rozkladaja).
              Aha, jesli GP wypisze recepte, wtedy apteka sprowadza te szczepionki w ramach
              NHS czyli gratis.
              I teraz jesli ktos chce szczepic pojedynczo w Polsce:
              wiem,ze Polska ma te przeciwko odrze bo podawano ja dzieciom obowiazkowo i
              alternatywa byla platna MMR.
              Co do pojedynczej przeciwko swince...hmmm wiem,ze Szkocja niedawno sciagnela
              jakies zapasy z Polski gdy im sie skonczyly wiec prawdopodobnie potencjalnie
              tez jest dostepna. Jednak niedawno tu mama z Polski pytala o mozliwosc kupienia
              tej szczepionki w UK m in wiec podejrzewam,ze w Polsce tez sie zapas konczy.
              W Szkocji groza epidemia swinki wink wiec pewnie z ta swinkowa szczepionka jest
              problem.
              Na te przeciwko rozyczce i Anglia i przypuszczam,ze Polska rowniez ma licencje
              bo przeciez podaje sie ja kobietom przed ciaza w wersji pojedynczej.
              Nie wiem jednak czy w obliczu ogolnie panujacej psychozy nie skonczy im sie i
              ta przeciw rozyczce bo juz gdzies czytalam,ze stoja z nia krotko. Takie tam
              luzne refleksje. Moze komus sie przyda.
              Aha, prywatna klinika w Szkocji zamierza sprowadzac szczepionke p/swince z
              Czech, Francji badz Szwajcarii.
              Szczepionki pojedyncze to:
              Moraten Berna (measles) , Mumpsvax oraz Ervevax (Rubella)-ta ostatnia ma
              licencje w UK. 2 pierwsze sprowadzane przez apteki lub prywatne kliniki
          • jagienka.harrison Re: Z ostatniej chwili 31.10.03, 18:01
            Kawałek wzięty ze strony www.mmrthefacts.nhs.uk

            "We do not keep a list of places or organisations that offer single vaccines
            or have any information about where to get single vaccines. This is because
            there is no evidence to support the use of single vaccines or to suggest that
            they are "safer" than MMR. Having single vaccines puts your child at risk of
            catching measles, mumps or rubella in the gaps between the vaccines. MMR
            provides the best protection for children against these three very serious and
            potentially fatal diseases.

            There is no source of single licensed measles or mumps vaccines in this
            country. Those that are being offered privately are unlicensed – which means
            that there is no British testing on their safety and efficacy."

            Właśnie mi o to chodziło. NIe wiem, co ile można dawać pojedyncze szczepionki,
            na pewno nie za często? I o ten okres mi chodzi. Nie jestem lekarzem, może się
            mylę, też szanse że Dominik gdzieś złapie jakieś choróbsko są małe, ale jakoś
            to zawsze jest dla mnie argument za MMR. Ale tak jak mówiłam, mama jeszcze
            kilka miesięcy żeby się przekonać na 100% do MMR lub 100% przeciw.
            Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

            • mama5plus Re: Z ostatniej chwili 31.10.03, 18:23
              No widzisz Jagienka (i bynajmniej to nie atak ani nie probuje Cie do niczego
              przekonywac - no taki mam charakter,ze lubie te jasnosc), ale z tego by
              wynikalo,ze nie tyle obawiasz sie epidemii odry, ktora strasza i zagrozenia z
              nia zwiazanego co kazdej z tych chorob po kolei, zgadza sie?
              No bo jesli tylko o odre komus chodzi (ta `smiertelna` jak mowia)to mozna ja na
              pierwszy rzut podac a pozniej swinka i rozyczka `jakie sa kazdy wie` i moga
              sobie spokojnie czekac.
              No, ale jesli obawiesz sie ich wszystkich na rowni to wtedy ten argument o
              `ryzyku` trafia mi do przekonania( w ramach poszanowania Twojego punktu
              widzenia oczywiscie).
              • mrufkaa Re: Z ostatniej chwili 31.10.03, 21:53
                A to z AOL dzisiaj: (jak wiecie nie umiem wklejac linkow smile wciaz):
                Scientists Clash Over
                MMR Jab Safety
                • mama5plus Re: Z ostatniej chwili 31.10.03, 22:18
                  big_grinD Tak zupelnie to nie wink
                  Moj maz zasmiewal sie z tego `MAY` w cytowanym na jahu oswiadczeniu wink
                  PS
                  kopiujesz i wklejasz nastepujaco:

                  1*Wybierasz czesc tekstu ktora chcesz skopiowac klikajac myszka lewostronnie w
                  jednym koncu i przejezdzajac po tekscie
                  nastepnie np:
                  2*klikasz na `edit`
                  3*wybierasz `copy`
                  4*klikasz tam gdzie chcesz wkleic
                  5*znowu na `edit`
                  6*wybierasz w menu `paste`
                  i juz
                  ew mozesz to tez zrobic klikajac na myche prawostronnie (zamiast otwierania
                  `edit`

                  Choroba, nagmatwalam, ale jestem laik wiec lepiej nie potrafie uncertain


                  • mama5plus Re: Z ostatniej chwili 01.11.03, 13:09
                    Mrufkaa, chyba mnie totalnie zacmilo na koniec dnia wczoraj.
                    Co ja Ci tu klaruje o wklejaniu. Przeciez jak wol, ze wklejac umiesz tylko o
                    linki Ci chodzilo.
                    Sorry -.-
                    A wiesz co..podawaj te linki nawet jesli nie beda aktywne.
                    Skopiujemy je sobie i wkleimy w okienku adresowym.
        • mama5plus Re: Z ostatniej chwili 31.10.03, 18:32
          jagienka.harrison napisała:

          > Ja też dzisiaj to widziałam na BBC Breakfast i gdy oglądaliśmy to z mężem,
          > miałam mieszane uczucia. I tak sobie myślę, że chyba zaszczepię Dominika MMR,
          > przynajmniej będzie kłuty tylko raz! Nie mam serca dawać mu kilku
          szczepionek,
          > poza tym jest zawsze czas między nimi, kiedy dziecko nie jest chronione - a
          > jak wtedy się zrobi epidemia? Mam jeszcze 2 m-ce ale ja chyba się zdecyduję
          na
          > MMR.
          Ano wlasnie, bo moje pytanie sie odnosilo do tej wypowiedzi wlasnie i Twojej
          obawy o epidemie (o ktorej mowiono dzis w tv-czyli, jak wnioskuje-epidemie
          odry)-skoro tak to podajac odre pierwsza w terminie gdy bedzie czas na mmr nie
          ryzykujesz przeciez bo dziecko BEDZIE chronione (przed odra, ktorej epidemia
          moze niby wybuchnac). Nie trzeba tu chyba wiedzy lekarskiej, no chyba, ze jakas
          wspolzaleznosc tych szczepionek za tym stoi i jedna bez drugiej nie dziala (ale
          skoro tak to dlaczego w Polsce mozna tylko te przeciw odrze podac?)
          A ryzyko, o ktorym oni mowia w cytowanym przez Ciebie fragmencie sprowadza sie
          do tego,ze np w przerwie miedzy odra a swinka dziecko moze zlapac swinke i
          jesli tego sie obawiasz na rowni z epidemia odry to rozumiem.
          No dobra, juz nie drazewink bo moja dociekliwa natura mnie poniosla big_grin
          Powodzenia tak czy inaczej!
          • jagienka.harrison Re: Z ostatniej chwili 01.11.03, 21:00
            Wiesz co, nie chodzi mi tak właściwie o epidemię ale właśnie o złapanie czegoś
            między nimi, co też jest oczywiście mało prawdopodobne... muszę chyba
            przyznać, że po prostu mi żal kłuć Dominika 3 razy (choć z drugiej strony to
            wygląda na to że po MMR będzie chory, a nigdy nie był), płacić za to i
            szukać miejsc które te szczepionki dają, przy czym tak jak pisze NHS nie są
            to zawsze "zatwierdzone" miejsca.
            Pozdrowienia.
    • monika.od.werki Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 02.11.03, 21:38
      Dziewczyny, IDE...!!
      Jutro... podjelismy decyzje,ze szczepimy. Ale szczerze wyznam, ze nie jestem
      tak zupelnie wolna od obaw.. Mimo, ze decyzji nie podjelismy ot tak, ale po
      naprawde doglebnym przestudiowaniu argumentow za i przeciw.
      Chyba po prostu panikara jestem troche z naturysmile, a tu - 'grunt pod to'
      rewelacyjnycrying..
      smile
      OK, w kazdym razie, trzymajcie kciuki!!!
      Trzymajcie sie cieplo, i dzieki raz jeszcze za wszystko
      Monika
      • jagienka.harrison Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 03.11.03, 12:18
        Daj nam znać koniecznie jak poszło! My też się raczej zdecydujemy na MMR więc
        jestem ciekawa jak Ci poszło.
        Good luck
        J
        • monika.od.werki Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 04.11.03, 00:11
          Hej, no to my juz POsmile. Gdyby juz zostalo tak, jak bylo dzis, bylabym
          PRZESZCZESLIWA! Weronika owszem, zaplakala po ukluciu, ale bardzo szybko dalo
          sie ja uspokoic, i.. mam wrazenie, ze od razu zapomniala o wszystkim. Na udzie
          przy zmianie pieluchy po jakich 2 godz byla czerwona kropka, nic wiecej (potem
          to juz nie wiem, bo dziecko przeszlo w rece ojca.. wink!), poza tym ani sladu
          goraczki (a podobno moglaby byc b. wysoka), i swietny apetyt (a podobno
          moglaby go stracic na 24h). Tak, ze jak na razie jest super i oby tak dalej.
          I wyjatkowo szybko zasnela wieczorem, bez wiekszego marudzenia (a co czyni
          niemal codziennie). To tyle na razie, ale jestem w kontakcie
          Pozdrowienia,
          Monika
    • vase Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 08.12.03, 15:59
      Jak postanowilismy - tak zrobilismy. W listopadzie zaszczepilismy smyka na MMR.
      Troszke poplakal, a za chwilke juz bawil sie z dziecmi w poczekalni jakby nigdy
      nic. Na drugi, czy 3ci dzien mial ciepla glowke i byl troszke marudny. I tak
      przez 2 dni. Mogl to byc skutek szczepionki, ale powodem mogly byc rownie
      dobrze wychodzace wlasnie 2 dolne dwojki. Koniec koncow goraczka przeszla,
      synek jest zdrowy, wesoly, rezolutny jak zawsze i - zaszczepiony.

      • jagienka.harrison Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 08.12.03, 17:37
        No i proszę...Nie taki wilk straszny jak o nim mówią w telewizji, ani na
        forumsmile ja szczepię Dominika za miesiąc, zobaczymy jak zareaguje.
        Cieszę się że wszystko z Twoim synkiem OK.
        Z pozdrowieniami
        Jagienka & Dominik (29.11.02)najnowsze zdjęcia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9506776
        • mrufkaa Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 08.12.03, 18:02
          No, a ja wlasnie planowalam wyciagnac ten watek i zapytac zalozycielke jak tam
          coreczka? Ciesze sie, ze juz jest na gorzesmile
          • monika.od.werki Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 09.12.03, 22:10
            Hej,
            dziekiwink. Werka ma sie dobrze i szczerze, nic, zupelnie nic nie zauwazylam, co
            moglabym jakos wiazac ze szczepionka. Tzn. nie miala zadnych objawow skutkow
            ubocznych. Nawet najbardziej oczywistych, typu temeratura czy zaczerwienienie.
            Tak, ze z mojego (dotychczasowegosmile) doswiadczenia pewnie powiedzialabym, ze
            mozna szczepic..
            smile
            Znajome mamy Angielki tez zaszczepily swoje dzieci. Jestem pewna czterech.
            Z jedna tylko co prawda mam bardziej regularny kontakt... ale dziewczynka tez
            b. dobrze zniosla szczepienie, o ile pamietam miala jedynie cos drobnego..
            (temperatura ciut wyzsza, albo troszke wysypki miejscowo na pleckach), co
            jednak szybko przeszlo.

            Pozdrowienia!
            Monika
            • ewamiki Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 20.02.04, 23:48
              Tak z ciekawosci chcialabym zapytac jak czuja sie dzieci ktore ostatecznie
              zostaly zaszczepione w ostatnim czasie?
              Czy nie bylo zadnych powiklan lub skutkow ubocznych (mam nadzieje ze nie bylo)
              Teraz to ja zblizam sie do podjecia tej waznej decyzji.

              Dziekuje
              Ewa
              • mrufkaa Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 21.02.04, 22:33
                My zdecydowalismy sie na single jabs, ale jeszcze nie dalismy. Najpiew musimy
                sie zarejestrowac do prywatnej klinki.
                • assiia Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 21.02.04, 22:59
                  Podobno w Londynie nie jest dostepna jako pojedyncze szczepienie rubella,czy to
                  prawda?Przestrzegal nas o tym GP.
                  My jednak mielismy potrojna dawka 2 tygodnie temu i mam nadzieje,ze poszlo
                  dobrze.
                  7 dni od szczepionki:zmniejszony apetyt i chyba byl bardziej marudny,ale to
                  wszystko.
                  Dzis zapomnielismy o szczepiace.
                  Wszystkim aniolkom zycze lagodnego przejscia!
                  ASIA
                  • ewunia_uk Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 22.02.04, 00:02
                    Moja dwojka byla szczepiona MMR i oboje bez zadnych objawow ubocznych.
                    • mrufkaa Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 22.02.04, 10:21
                      To pewnie zalezy gdzie, tutaj brak MUMPSVAX (chyba) czyli przeciw swince. Ale
                      ona moze byc podana jako ostatnia, wiec maja 4 m-ce, by sciagnac. WellCare
                      rezerwuje wizyty na szczepienie odry i rozyczki. W sprawie swinki skontaktuja
                      sie, jak sprowadza.
              • jagienka.harrison Re: MMR raz jeszcze ... do mam z Anglii ale nie t 22.02.04, 19:02
                Jak pisałam w osobnym wątku, Dominik za szczepionkę zareagował 3 dniową
                temperaturą i ogólnym rozdrażnieniem, nie chciał spać. Ale przyznaję że dostał
                dwie na raz (razem z Hib).
                Do teraz, a minęły ponad dwa tygodnie, ma kłopoty ze spaniem, ale nie wiem czy
                to związane z tym czy nie.
                Ale nie wyrosła mu druga głowa, wysypki też nie miał.
                Z pozdrowieniami
                Jagienka & Dominik (29.11.02)zdjęcie z 17.2.04
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10831910
Inne wątki na temat:
Pełna wersja