zlobek w UK

29.12.08, 14:36
Witam, od marca wracam do pracy i juz rozgladam sie za opieka w tym czasie dla
mojego Synusia. W srode przed wigilia bylismy na spotkaniu w zlobku. Menagerka
oprowadzila nas wszedzie, opowiedziala jak tam jest super (miejsce
zarekomendowane przez HV jako najlepsze z najlepszych)...Jestem zalamana, w
grupie mojego dziecka -8 miesiecznego beda dzieciaczki do 2 roku zycia, nie ma
miejsca na spanie tzn spia tam gdzie sie bawia, brak lozeczek, wiec chyba spia
na podlodze (nie zapytalismy). Widzialam duze dzieci ( ok 1,5-2 lat), ktore
przewalaja sie, gonia dookola a jeden maluszek lezal w bujaczku-lezaczku w
kacie. Pomijam huk jaki tam byl. Wyszlam z tamtad w szoku i caly czas mam
przed oczami tego malucha, bo na tym miejscu moglby byc moj syn. Zlobek jest
od 3 miesiaca zycia, kurcze moze jestem przewrazliwiona ale takie maluchy nie
powinny chyba byc w grupie z dzieciakami, ktore sa juz calkiem samodzielne?!
Nie chowam syna "pod kloszem", jak mial 2 tyg bylismy na parapetowie, z 2,5
miesiacznym na weselu i poprawianach, mamy kupe znajomych, ktorzy go tarmosza
na rekach ale nie jestem w stanie wyobrazic sobie go w zlobku, ok 8 godzin
dziennie. Wczesniej jeszcze naczytalam sie o childminder ale jej do tej pory
nie bralam pod uwage (bo myslalam, ze bedzie ok. heh). Moze macie jakies
doswiadczenia, sa tu rodzice, ktorzy maja niemowlaki w zlobku? Chodzi mi
wylacznie o niemowlaki, bo dzieciaki starsze napewno maja tam duzo atrakcji.
Moze napisze ktos cos pozytywnego co by mnie troche przekonalo a co mi umknelo
smile. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? pozdrawiam

p.s do pracy chce wrocic i raczej nie biore pod uwage dalszego siedzenia w
domu. Szukam dobrego rozwiazania smile)
    • madzia1231 Re: zlobek w UK 29.12.08, 14:53
      Witaj!
      Moje dzieci "zaliczaja" juz drugie przedszkole, a zanim je wybralam
      to obejrzalam jeszcze kilka innych wiec mam porownanie. Oraz
      pracowalam w jednym okolo roku. Niestety standardem tu jest
      przebywanie dzieci razem od 3m do drugiego roku zycia. Ale na Twoim
      miejscu szukalabym przedszkola, ktore ma oddzielny pokoj do spania
      dla dzieci, bo faktycznie synkowi nie bedzie dobrze spac na
      podlodze. Oprocz tego, ze to malo bezpieczne, to jeszcze bedzie go
      budzil halas, bedzie zmeczony, a przez to malo szczesliwy. Aha, i
      jeszcze jedno, nie wiem na jakim etapie jest Twoj synek, czy np juz
      sprawnie raczkuje, ale naprawde bylo mi szkoda dzieci naprawde
      malych, ktore sie jeszcze nie umialy przemieszczac. Na ogol spedzaja
      wtedy caly dzien w hustawce, albo w lezaczku bujaczku i nikt sie
      nimi specjalnie nie interesuje, dopoki nie zaczna glosno plakac (a
      czasami nawet wtedy nie). A najlepiej to mam z synkiem, ktory umie
      juz mi zakomunikowac, kiedy cos jest zlesmile Ale poczatek to bardzo
      ciezkie przezycie i dla dziecka i dla rodzicow
    • velvet35 Re: zlobek w UK 29.12.08, 14:55
      Witaj! Tymi biegajacymi szkrabami nie przejmuj sie, bo tutaj to
      norma, ze miesza sie grupy wiekowe. Dzieci spia napewno raz dziennie
      (zapewniam cie, ze opiekunki tez musza odpoczac). Spia w osobnych
      pokojach lub na materacach, ktore po lunchu sa wyjmowane i kladzione
      na podlodze (zupelnie jak w Polsce zreszta). Maluszki do 1 roku
      zycia powinny byc w osobnej sali. Pytanie dlaczego nie ma takiej w
      twoim prezedszkolu? Moze jest za malo maluszkow, a moze nie
      zauwazylas tej sali i bylas akurat wtedy kiedy byla zabawa wspolna.
      Ja tez bylam w szoku jak zobaczylam mojego 9 miesiecznego spiacego
      jak aniolek na bujaczku, a wokol skakali chlopcy calkiem wyrosnieci.
      Z halasem zgadzam sie. panuje tam okropny dlatego tylko niektorzy
      ludzie sa w stanie pracowac w takich warunkach smile.
    • a.hysa Re: zlobek w UK 29.12.08, 16:13
      to ja troche inaczej napisze, sama nie rozwarzylabym rozwiazania
      oddania dziecka do przedszkola, ja po maciezynskim nie wrocilam, do
      pracy, zajmuje sie tylko malym, i ciesze sie ze kazda chwile mogie z
      nim spedzic, chodzimy, na spotkania z innymi mamami, irorzne miejsca
      i jest milo.

      mam znajoma przedszkolankie ktora sama odradza angielskie
      przedszkola, gdzie opieka jest okropna, troche tez poczytalam i
      poszperalam w internecie, i jakos oni do mnie nie przemawiaja.

      jezeli juz mialabymwrocic do pracy to bardziej bylabym za opiekunka,
      gdzie uwarzam ze kontakt jest bardziej bezposredni, choc na
      sprawdzana opiekunkie tez ciezko trafic,
      • hanalui Re: zlobek w UK 29.12.08, 19:37
        a.hysa napisała:
        > mam znajoma przedszkolankie ktora sama odradza angielskie
        > przedszkola, gdzie opieka jest okropna, troche tez poczytalam i
        > poszperalam w internecie, i jakos oni do mnie nie przemawiaja.

        W Polsce rowniez zlobki i przedszkola to ostateczne zlo konieczne.
        Wystaczy poczytac fora i wypowiedzi mam jakaz to straszna krzywde
        wyrzadza sie dziecku oddajac go do takiej placowki.

        A ja z doswiadczenia wiem bo mam dziecko w zlobu ze to bzdura. Sama
        by z moim dzieckiem tyle rzeczy nie zrobila co oni robia w zlobku.
        Maja basen, kryty plac zabaw z mozliwoscia wspinaczki, materacami,
        trampolinami, organizowane sa wycieczki, pieka ciasteczka, maja
        malowanie farbkami calego ciala, zabawy hallowinowe, chrismtasowe,
        mikolaja, robia wyklejanki, ozdoby na choinke i wiele innych. Dodam
        ze to wszystko dla dzieci ponizej 2 lat big_grin. Ja bedac w domu nie
        mialabym tyle czasu bo i posprzatac, i ugotowac, i zakupy, a panie
        sa tam tylko i wylacznie dla zabaw z dziecmi, nie gotuja nie
        sprzataja, nie piora, nie musza robic zakupow.
        O kontaktach z rowiesnikami nie wspomne - bo zabawa z doroslym to co
        innego niz z rowiesnikiem. Moje dziecko 2 dni chorujac przynosilo
        codziennie swoja torbe i pokazywalo ze chce isc. I kiedy tylko
        mijamy to miejsce np w niedziele to dostaje histerii czemu tam nie
        idziemy, wiec w sumie nie wiem czy mu tam tak bardzo zle big_grin

        I wiesz widuje czasem na placu zabaw te dzieci siedzace z mama w
        domu. Bardzo latwo je poznac. Zwykle to jakis dzikus ktory nie
        potrafi sie bawic z innymi dziecmi, w dzikim szale rzuca sie z
        radosci by bawic sie z innymi i ta dzikosc odstrasza. Drugi typ to
        takie dziecko co to mama caly czas nad nim stoi jak wrona i
        odstrasza wszystkie inne dzieci coby jej dziecku inne dzieci krzywdy
        nie zrobily. I w zasadzie jest na tym placu zabaw, ale nic mu nie
        wolno, albo caly czas mama go trzyma blisko...
        No ale wszystko wg uznania.
        • dorinn2 Re: zlobek w UK 29.12.08, 19:51
          ja jestem jak najbardziej za przedszkolem, bo tak jak juz wyzej pisalam maluchy
          maja tam duzo atrakcji. Mi chodzi o te najmniejsze dzieciaczki, co jeszcze nie
          chodza i troche mniej kumaja smile Nie chce zeby moje dziecko przesiedzialo caly
          dzien w kacie na bujaczku jak sierota jakas...bo na chwile obecna taki mam obraz
          tego miejsca.
          • dorinn2 do hanalui 29.12.08, 19:54
            hej, a Twoje dziecko ile mialo jak zostawilas w zlobku?
            • hanalui Re: do hanalui 30.12.08, 16:10
              dorinn2 napisała:

              > hej, a Twoje dziecko ile mialo jak zostawilas w zlobku?

              10.5 mies wg kalendarza, ale urodzony mies wczesniej. Nie chodzil
              jeszcze ale juz raczkowal. Takie mieszane grupy wbrew pozorom sa
              dobre, bo dzieci uczal sie od siebie i zarowno od tych mniejszych
              jak i wiekszych. Wieksze ze trzeba dbac o te mniejsze i na
              nieuwazac, natomiast od starszych te mniejsze uczal sie
              nowychumiejetnosci, moga podgladac jak co robic.
              Ja naprawde jestem bardzo zadowolona i w zyciu nie dalabym dziecka
              jakiejs opiekunce lub drugiej mamie z dzieckiem, nie chcialabym
              nigdy by moje dziecko bylo drugie, bo zeby nie wiem jak opiekunka
              mama sie starala to jej dziecko bedzie zawsze na pierwszym miejscu.
              A panie w zlobku dla wszystkich dzieci sa sprawiedliwe. No ale to
              moje zdanie jedynie.
        • bibba Re: zlobek w UK 29.12.08, 20:01
          I wiesz widuje czasem na placu zabaw te dzieci siedzace z mama w
          > domu. Bardzo latwo je poznac. Zwykle to jakis dzikus ktory nie
          > potrafi sie bawic z innymi dziecmi, w dzikim szale rzuca sie z
          > radosci by bawic sie z innymi i ta dzikosc odstrasza. Drugi typ to
          > takie dziecko co to mama caly czas nad nim stoi jak wrona i
          > odstrasza wszystkie inne dzieci coby jej dziecku inne dzieci
          krzywdy
          > nie zrobily. I w zasadzie jest na tym placu zabaw, ale nic mu nie
          > wolno, albo caly czas mama go trzyma blisko...


          rany, wspoczuje ci otoczenia, albo o czym ty piszesz?? osobiscie
          znam wiele dzieci matek zajmujacych sie nimi w domu, w tym siebie i
          nie widze tej 'dziczy' o ktorej mowisz.

          i uwierz mi, nawet w domu, zajmujac sie moja czworka jestem w stanie
          z nimi kleic, malowac, czytac, robimy ozdoby na rozmaite okazje, i
          do tego jeszcze mam dom na glowie i nie mam dzikusow.
          zreszta mozesz sobie podgladnac nasze zycie na fotkach w bibbulcach
          ponizej.
          pozdrawiam.

          a co do odpowiedzi autorce pierwszej wypowiedzi, warto dopytac o to
          czego nie wiesz (spanie). osobiscie na ten wiek wolalabym opiekunke
          (childminder), ale kiedy ja korzystalam z uslug (przy moim
          pierwszym) moja childminder byla przyjaciolka (byla zarejestrowana
          opiekunka), do ktorej mialam pelne zaufanie. znalezienie dobrej
          opiekunki to tez ciezka sprawa. powodzenia.
          • hanalui Re: zlobek w UK 30.12.08, 16:03
            bibba napisała:
            > i uwierz mi, nawet w domu, zajmujac sie moja czworka jestem w
            stanie
            > z nimi kleic, malowac, czytac, robimy ozdoby na rozmaite okazje, i
            > do tego jeszcze mam dom na glowie i nie mam dzikusow.
            > zreszta mozesz sobie podgladnac nasze zycie na fotkach w
            bibbulcach


            No chyba zle sie wyrazilam...chodzilo mi o mamy siedzace z 1
            dzieckiem w domu, gdzie dziecko nie ma kontaktu z innymi dziecmi
            procz placu zabaw. Przy rodzenstwie sprawa oczywiscie wyglada
            inaczej.
    • wysokowchmurach Re: zlobek w UK 30.12.08, 20:03
      Ja oddalam mojego synka do zlobka gdy mial ok 10 m-cy. Zlobek
      wybralam z internetu, kierowalam sie glownie odlegloscia od mojego
      domu, pozniej dowiedzialam sie ze to jeden z najlepszych. Niemowleta
      sa w grupach z dziecmi do 2-go roku zycia, spedzilam z synkiem tam
      troche czasu i zadnego wielkiego halasu nie bylo, dzieci po lunchu
      spia przy zaslonietym roleta oknie-drzwiach, wieksze na matach na
      podlodze (jest ogrzewanie podlogowe) a maluszki w osobnym
      pomieszczeniu w lozeczkach. Nie spia na srodku pokoju lecz w jego
      czesci i raczej w tym samym czasie aby byla cisza. Moj synek plakal
      przez pierwsze 3 tyg. potem sie przyzwyczail i teraz idzie z
      usmiechem na buzi i wyciaga do pan raczki (ma 2 ulubione) Chodzi do
      zlobka juz ponad 6-mcy, katarki owszem miewa ale to nic powaznego. W
      zlobku ma wiele ciekawych zajec, ktorych ja bym mu nie
      zorganizowala, zmienilo sie jego zachowanie w stosunku do ludzi,
      jest bardziej otwarty, ale nie bardziej ufny. Jestem bardzo
      zadowolona. Z uslug chilminder tez korzystam, bo mam starsze
      dziecko, ktorym zajmuje sie po szkole oraz moim synkiem gdy np.
      zlobek jest zamkniety. Ja takze znalazlam w internecie, moja corka
      za nia przepada, bardzo mili ludzie, zaczelismy sie spotykac na
      gruncie towarzyskim. U childminder jest bardziej domowo, ale trzeba
      tez pamietac, ze ona ma kilkoro dzieci i nie bedzie calej swej uwagi
      poswiecac tylko maluszkowi. Radze sprobowac ze zlobkiem i zycze
      powodzenia.
    • dag_dag Re: zlobek w UK 04.01.09, 23:32
      Ja zabrałam córkę po pół roku z tej cudownej, prywatnej i z dobrymi opiniami
      instytucji i niestety, ale o pół roku zbyt późno. W życiu nie oddam już swojego
      dziecka do żłobka/przedszkola w UK. Szkoda słów...
      • dorinn2 Re: zlobek w UK 05.01.09, 10:24
        jakbys mogla dag_dag napisz prosze, chociazby w skrocie jakie mialas
        zastrzezenia to bede wiedziala na co zwrocic szczegolna uwage, dzieki
        • hanalui Re: zlobek w UK 05.01.09, 19:56
          dorinn2 napisała:

          > jakbys mogla dag_dag napisz prosze, chociazby w skrocie jakie
          mialas
          > zastrzezenia

          Ja tez chetnie poslucham tej mrozacej krew w zylach opowiesci jak
          tam maltretuja dzieci smile
          • maleczytaniecouk Re: zlobek w UK 05.01.09, 20:07
            dorrin2 a może poszukaj jeszcze innego żłobka. W moich okolicach jest kilka i
            osobiście widziałam jak panie dzwigają maluchy na rękach, a nawet te wieksze
            płaczące. Żłobek żłobkowi nierówny i tak naprawdę zabawki i materace to
            drugorzędna sprawa bo to panie opiekunki tworzą atmosferę i oraganizuja dzieciom
            zabawe
          • dag_dag Re: zlobek w UK 05.01.09, 22:28
            Może dla Ciebie to zabawne, ja z córką wylądowałam na leczeniu w szpitalu i z
            traumy wyprowadzana była przez ponad pół roku. Do tej pory gdy jesteśmy w
            pobliżu dziecko przerażone zastyga. Może posłuchaj sobie jakiejś innej mrożącej
            krew w żyłach historii?
            Nie będę pisała, nie chcę się denerwować. Jedyne, co mogę radzić to żeby
            obserwować dziecko i przede wszystkim go słuchać, wsłuchiwać się w dziecko. Ja
            żałuję i całe życie będę żałowała, że w 100% nie zaufałam swojej córce.
            • hanalui Re: zlobek w UK 06.01.09, 20:06
              dag_dag napisała:

              > Może dla Ciebie to zabawne, ja z córką wylądowałam na leczeniu w
              szpitalu i z
              > traumy wyprowadzana była przez ponad pół roku. Do tej pory gdy
              jesteśmy w
              > pobliżu dziecko przerażone zastyga. Może posłuchaj sobie jakiejś
              innej mrożącej
              > krew w żyłach historii?

              Nie powiedzialmam ze jest zabawne tylko ze jak chetnie poznam ta
              mrozna historie bo jak sie mowi A to i tez powinno sie powiedziec B.
              Problem ze procz tego ze bylo zle i ze wyladowaliscie w szpitalu to
              nikt nic nie wie....wiesz w szpitalu mozna wyladowac z tysiaca
              powodow...np ostra biegunka ktorej znajomej dziecko nabawilo sie
              siedzac z mama w domu. Mozna niefortunnie zlamac sobie noge z
              przemieszczeniem i to tez zarowno w domu, na placu zabaw czy podczas
              grania w pilke jak to zrobil sobie moj znajomy...nawet nikt mu w tym
              nie pomogl, sam tak niefortunnie upadl. Tak wiec rzucenie sobie
              zdania...strasznie jest w zlobkach czy przedzkolach bez wyjasnienia
              jakos malo do mnie przemawia. Poza tym jednej mamie nie spodoba sie
              kolor scian, drugiej ze dzieci nie ucza sie wierszykow po polsku, a
              trzeciej ze dzieci wychodza na spacery do zwyklego parku. Rzecz
              gustu jak widac co sie komu widzi i co komu przeszkadza

    • mama-123 Re: zlobek w UK 06.01.09, 01:05
      Mysle, ze jesli Polka pojdzie obejrzec zlobek w Londynie, to czesto
      mozna byc zawiedzionym.
      1). Polskie zlobki i przedszkola maja wieksze place zabaw i sa
      ogolnie bardziej przestrzenne, bo w Londynie przestrzen kosztuje.
      Podobnie jest ze szkolami, wiec mi sie wydaje, ze czesto mozna miec
      negatywne wrazenie po pierwszej wizycie w zlobku/przedszkolu w
      Londynie.
      2). Bylas tylko raz w tym zlobku, wiec moglas akurat tak trafic.
      Rzeczywistosc moze byc jeszcze gorsza, a moze tez byc i lepsza.
      3). Moze podpytaj rodzicow, ktorzy maja swoje dzieci w tym zlobku.
      To sa najlepsze rekomendacje - wlasnie rodzicow dzieci tam
      przebywajacych.
      4). Mnie tez HV polecila pewien zlobek, ale znajac z innej strony a
      placowke, tez wiedzialam, ze tam bym dziecka nie poslala.
      5). Kazda mama przezywa poslanie dziecka do zlobka. Juz nigdy nie
      bedzie z dzieckiem, nie bedzie wiedziala i widziala, co to dziecko
      robi tak dokladnie jak przedtem, ale taki life. trzeba sie z tym
      pogodzic. A kto wie, moze bedzie dziecku naprawde tam sie podobac.
      • edziakrys Re: zlobek w UK 08.01.09, 17:19
        W moim miasteczku tez jest zlobek, ale niestety kolejka tak dluga,
        ze trzeba sie zapisac zanim sie dziecko urodzismile . Bylam, widzialam
        i tutaj jest kilka grup wiekowych, tak ze nie ma takiego pomieszania
        6cio miesiecznych z dwulatkami, a do tego kazda grupa ma wlasna
        sypialnie. Fajnie to wszystko wygladalo, ale niestety musialam
        szukac opiekunki i trafilam na najgorsza jaka moze byc. Popieram, ze
        trzeba dziecko obserwowac a nawet czasem wpadac "bo bylam w
        poblizu". Bylo to miejsce polecane przez innych, ale ja teraz kiedy
        ktos mnie o to pyta, mowie jak bylo i nie polecam. Teraz moja corcia
        ma inna nianie, wychowuje sie z rowiesnica i nie moge powiedziec, ze
        niania traktuje swoja corke lepiej. Mala jest tak zadowolona, ze na
        ogol nie ma ochoty isc do domu.
    • gwiazdziora R: zlobek w UK 10.01.09, 14:34
      Witam wszytskie Mamy!

      Tak czytam wasze wypowiedzi i momentami ręce opadają.
      Zacznę może od tego, że ja jestem 2 w 1, tzn jestem mamą 15 miesiecznego Wiktorka i zarazem opiekunką dziecięcą, która przepracowała kilka lat w polskim żłobku. Mój Szkrab trafił do angielskiego żłobka mając 8 m-cy. Była to decyzja świadoma, oczywiście szukaliśmy żłobka najlepszego... i teraz po pół roku wiem, że ten taki jest. Wiktor trafił do najmłodszej grupy, gdzie nie było, żadnych chodzących dzieci (być może miałam szczęście), spał w wyciszonej sali, w łóżeczku. Normalne jest,że dziecko ma różne nastroje, raz jest weselsze, raz nie. Jednak nie spotkałam się z oziębłością i oschłością opiekunek w stosunku do niego ( i do innych dzieci także). Będąc opiekunką naprawde momentami współczuje tym kobietom, bo zadaję mnóstwo pytań. Znam ten zawód od zaplecza i wiem, że nie jest łatwo, a szczególnie wtedy jak się trafi upierdliwy rodzic.
      W momencie, w którym Wiktor zaczął chodzić, odrazu przeniesiono go na starszą grupę, by rozwijał swoje umiejętności i nabywał nowe.( Miał wtedy 12 m-cy) Poświęcam mu bardzo dużo czasu, bawimy się, oglądamy książeczki, malujemy, kleimy- uczymy sie nowych rzeczy, jednak ja nie byłam w stanie dać mu tego, co dał mu kontakt z rówieśnikiem. Mamy wielu znajomych, którzy mają dzieci mniej więcej w tym samym wieku. Jedne chozą do żłobka, inne nie. Ja widzę różnice między jednymi a drugimi.
      Pamiętajcie drogie mamy, że obecny, żłobek to nie przechowalnia dzieci. (niestety w tym momencie w Polsce chyba tak. W mieście w którym mieszkałam żłobków było mnóstwo i wiem,że każdy z nich jest przepełniony. 35 dzieci na grupie to norma, przy dwóch paniach opiekunkach i dwóch salowych ... bez komentarza)
      Cały czas mówię o żłobku angielskim. Prowadzi się tam różne ciekawe zajęcia, zabawy. Wiktor co jakiś czas przychodzi z nowościami, potrafi znacznie więcej i jest bardzo samodzielny. Nie jeden raz zostałam mile zaskoczona. Jest wiele rzeczy, który nie robi się w polskiej placówce. No ale jak tam ma się 35 dzieci , a tutaj 8- 10 to o czym my rozmawiamy. Nie traktujcie żłobka, jak zło konieczne. Oczywiście każdy chciałby by jego pociecha była w centrum uwagi - TAK SIĘ NIESTETY NIE DA! Wszystkie dzieci są na równi. Wiem, że są żłobki gorsze, w którym personel, zaplecze, zabawki pozostawiają wiele do życzenia. Ale każda reguła ma swój wyjątek, więc nie przekreślajcie z góry wszystkich placówek.

      Ja jestem bardzo zadowolona z pracy opiekunek mojego dziecka. Żłobek pierwsza klasa.
      Więcej wiary i powodzenia.

      Acha muszę jeszcze dodać, że mój żłobek jest okamerowany, mogę więc ja (lub któraś mama) popodglądać, co w danej chwili dzieci robią i jak zachowuje sie mój syn. Świetna sprawa.



      • azbestowestringi Re: R: zlobek w UK 10.01.09, 15:04
        nasze dzieciaki chodza do zlobka. znalezlismy go przez internet,
        potem bylismy pogadac z wlascicielka (zlobek prywatny, kierowany
        przez wlascicielke). zakochalam sie w tym zlobku od samego poczatku,
        dzieci tez. sama bym chciala do takiego chodzic smile
        mlody od poniedzialku idzie do starszej grupy wiekowej, bo wlasnie
        skonczyl 18miesiecy i dopiero niedawno zaczal chodzic. do tej pory
        byl w grupie, gdzie byl oddzielny pokoj do spania z lozeczkami,
        przyciemniony, z wyciszonymi scianami. dieta dostosowana do potrzeb
        kazdego dziecka, z uwzglednieniem ewentualnych alergii, czy
        preferencji rodzicow. czysto, schludnie, przyjaznie. mlody zawsze
        wraca wypoczety, zadowolony, spokojny. tak samo starsza corka. rano
        widok budynku juz piszcza z radosci. wczesniej starsza corka
        chodzila do zlobka, zeby pobawic sie z dziecmi, na kilka godzin
        dziennie - byla w 3 roznych placowkach w anglii (przeprowadzki...) i
        tez wszystkie byly naprawde jak z bajki.
        • dorinn2 Re: R: zlobek w UK 23.01.09, 13:45
          dzieki wszystkim za odpowiedz. Postanowilismy poczekac az Maly skonczy rok
          (bedzie mobilny, mam nadzieje) i wtedy pojdzie do zlobka. Od marca natomiast
          zostawimy go w domu z opiekunka. Pewnie jakas polka. pozdrawiam
          • irisza Re: R: zlobek w UK 19.06.09, 18:24
            Czesc Dziewczyny, wsz przeczytala uwaznie i postanowilam sie zapytac bo tak samo
            czekam by moj Aniolek ukonczyl rok zanim wroce do pracy i bede musiala szukac
            sobie godne zastepstwo... a wiec prosze te mamy ktore sie pozytywnie
            wypowiedzialy na temat zlobkow o podanie adresu albo chociazby nazwy tych
            zakladow, by wszyscy inni co szukaja mogli zobaczyc a moze i skorzystac z
            uslug. Ja szukam czegos w polnocno zachodnim Londynie..moze byc tez polnoc, bo
            jest to po drodze do pracy, prosze napiszcie jesli ktos moze cos polecic. Dziekuje
Pełna wersja