Dodaj do ulubionych

Jedzenie w USA

IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 03:33
jest sztuczne i paskudne
Obserwuj wątek
      • yagnieszka Re: to tak jak ty - sztuczna i paskudna 07.11.03, 14:10
        To tak jakbys, Kinga, powiedziala, ze jedzenie NA CALYM SWIECIE jest sztuczne i
        paskudne - w Stanach czy w Kanadzie masz mozliwosc probowania i smakowania
        wszelkich mozliwych kuchni swiata - mozesz kupowac najbardziej egzotyczne
        produkty i sama przyrzadzac, co lubisz albo po prostu chodzic do restauracji z
        jedzeniem ze wszystkich zakatkow swiata. Jesli masz taki gust, mozesz tez,
        oczywiscie, kupowac produkty, ktore smakuja chemia i przez wielu uwazane sa za
        paskudne. Ale nie musisz - masz wybor. I to jest wlasnie urok zycia na tym
        kontynencie - MOZLIWOSC WYBORU. Jezeli jeszcze tego nie odkrylas, to duzo
        przyjemnych niespodzianek przed Toba.
        Ogolnie to zycze smacznego smile
    • bruno55 Re: Jedzenie w USA 07.11.03, 16:03
      Gos´c´ portalu: Kinga napisa?(a):

      > jest sztuczne i paskudne

      Twoje wywody moga byc wyglaszane w salach uniwerstyteckich .Masz bardzo trzezwy
      osad sytuacji .Tak trzymaj .Powodzenia .
        • soup_nazi Re: Jedzenie w USA 07.11.03, 20:09
          kalifornian napisał:

          > No i co z tego?
          > Jedz durna babo do Polski w takim razie i przestan narzekac.
          >
          > A najlepiej do Norwegii zryc tran.

          Skad wytrzasnales te Norwegie? Musialem cos przeoczyc.
      • soup_nazi Re: Jedzenie w USA 07.11.03, 20:11
        Gość portalu: Kinga napisał(a):

        > Chodzi mi o 90% zywonosci dostepnej w sklepach,jest modyfikowana genetycznie

        A skad ty wytrzasnelas te 90%? Z EU propagandy?
      • yagnieszka Re: Jedzenie w USA 07.11.03, 20:18
        Gość portalu: Kinga napisał(a):

        > Chodzi mi o 90% zywonosci dostepnej w sklepach,jest modyfikowana genetycznie i
        > nafaszerowana konserwantami,jak do tej pory tego nie zauwazyliscie to Wam
        > wspolczuje...Smacznego


        100 - 90 = 10
        Zostaje Ci 10% sklepow (wedlug Twojego wlasnego rachunku), w ktorych mozesz
        kupowac zywnosc bez lub minimalnie konserwowana i nie modyfikowana genetycznie.
        A normalnemu klientowi to najczesciej wystarcze JEDEN ulubiony sklep w okolicy,
        wiec w czym problem?
        Zawsze mozna pozazdroscic Kalifornianowi, ktory przez caly bozy rok moze sobie
        kupowac owoce na straganach wzdluz roznych drog a to pod SF, a to pod LA - jak
        tak Ci na tym zalezy, Kinga, to szpula do Kalifornii - swieze pomidorki prosto
        z pola prawie ze 365 dni w roku. I z zywym chlopem-farmerem albo z zywa baba-
        farmerka bedziesz mogla pogadac o zdrowej zywnosci.
        Ty kobieto na Slasku nie bylas, Zaglebia Ruhry nie widzialas, o winach
        austriackich "doprawianych" glicolem nie czytalas, o zanieczszczeniach w
        Chinach, Meksyku, Rosji programow TV nie zaliczylas? Mieszkasz w wysoko-
        uprzemyslowionym kraju, takie sa skutki dobrobytu gospodarczego - jak chcesz
        miec zywnosc produkowana "au naturel", to musisz sie niezle naszukac, no moze
        gdzies jeszcze w jakich pampasach ktos spotka krowe nie faszerowana
        antybiotykami ale tez watpie.
        • boreus Re: Jedzenie w Kaliforni 07.11.03, 21:25
          yagnieszka napisała:

          > Zawsze mozna pozazdroscic Kalifornianowi, ktory przez caly bozy rok
          > moze sobie kupowac owoce na straganach wzdluz roznych drog a to pod SF,

          Kiedyś słyszałem taki dowcip:
          Czereśnie w Kaliforni są wielkości śliwek,
          śliwki są wielkości brzoskwiń,
          brzoskwinie są wielkości arbuzów,

          ...a wszystko to smakuje tak samo. smile

          Kalifornian, czy to prawda?
          • kalifornian Re: Jedzenie w Kaliforni 07.11.03, 22:51
            Z wielkoscia to chyba nieprawda.

            Co do smaku to prawda. Ale co z tego. Jednym odpowiada innym nie.
            Mnie szczerze mowiac obojetne.
            Jak ktos chce to moze caly rok miec cos swierzego prosto z pola.
            Kalafonia jest najwiekszym producentem zywnosci w Am. Pln wiec kupienie swiezych
            pomidorow czy innych pomaranczy nie przedstawia wiekszego problemu.

            Jak kto mieszka tutaj i narzeka na jedzenie to ja wspolczuje. Glupota i tyle.
            Kazdy znajdzie cos dla siebie. Ale narzekacz znajdzie zawsze jakis powod.
            To tak jak te glupie cipy co tu wpadna i napisza ze im sie forum nie podoba.
            Nie podoba sie to wynocha, znajdz lepsze miejsce.
            A tym co tu przyjezdaja to wspolczuje ze wydali tyle pieniedzy na bilet a jedyne
            co pamietaja to kiepskie zarcie. Ja jak gdzies jade to chocbym musial
            wpierniczac smazone mrowki to zwracam uwage na co innego. Ale to ja.
            Inni wola gdzies pojechac a potem narzekac.
            To latwiej.
          • america Re: Jedzenie w Kaliforni. Zgadza sie 07.11.03, 23:26
            boreus napisał:

            > yagnieszka napisała:
            >
            > > Zawsze mozna pozazdroscic Kalifornianowi, ktory przez caly bozy rok
            > > moze sobie kupowac owoce na straganach wzdluz roznych drog a to pod SF,
            >
            > Kiedyś słyszałem taki dowcip:
            > Czereśnie w Kaliforni są wielkości śliwek,
            > śliwki są wielkości brzoskwiń,
            > brzoskwinie są wielkości arbuzów,
            >
            > ...a wszystko to smakuje tak samo. smile
            >
            > Kalifornian, czy to prawda?

            Trzeba tez dodac Kalifornian ma jajka jak arbuzy i mozg jak orzech laskowy.
            To od zdrowej zywnosci.

            Hahahaaaaaaaaaaa!

            AMERICA
      • america 100% racji, tylko slepcy tego nie widza 07.11.03, 23:21
        Gość portalu: Kinga napisał(a):

        > Chodzi mi o 90% zywonosci dostepnej w sklepach,jest modyfikowana genetycznie i
        > nafaszerowana konserwantami,jak do tej pory tego nie zauwazyliscie to Wam
        > wspolczuje...Smacznego


        Albo ludzie bez smaku. Nie dziw sie jesli taki burak jadl w Polsce tylko
        kartofle i suchy chleb z mlekiem wszystko jest pyszne dla niego w USA.
        Niech sie przejedzie do Polski to mu kiszka stanie deba, a po powrocie przez
        trzy miesiace do ust nic nie wezmie ze smakiem.

    • mgielka2 Re: Jedzenie w USA 07.11.03, 20:28
      Kinga zapomnialas, ze sa sklepy ze zdrowa zywnascia. Sa drogie, ale sa. a
      pozatem jak masz swoj dom, zawsze mozesz ogrodek uprawiac i chodowac warzywka
      na komposcie z wlasnej trawy/ tylko trawki nawozem nie podsypuj /. Mozliwosci
      mnostwo. Zalezy na ile Cie stac i czego oczekujesz. Pozdrawiam, mgielka.
      • golosinski Niezdrowa zywnosc??!! 07.11.03, 22:40
        Pytanie:
        jesli zywnosc w Ameryce niezdrowa, to czemu ludzie zyja dluzej niz gdzie
        indziej? Czemu sa zdrowsi (mimo ze nikt(!) nie ma ubezpeczenia medycznego)! I
        same grubasy!!!!
        Rozumie ze Budweiser i Bourbon pomaga, ale czy to wszystko?
        • america Re: Niezdrowa zywnosc??!! 07.11.03, 22:50
          golosinski napisał:

          > Pytanie:
          > jesli zywnosc w Ameryce niezdrowa, to czemu ludzie zyja dluzej niz gdzie
          > indziej? Czemu sa zdrowsi (mimo ze nikt(!) nie ma ubezpeczenia medycznego)! I
          > same grubasy!!!!
          > Rozumie ze Budweiser i Bourbon pomaga, ale czy to wszystko?


          To proste, oni "jeszcze zyja dlugo" to jest srednia zycia idaca do dolu. 30 lat
          temu mniej swinstw i trucizn produkowali w zywnosci. No i w USA wcale nie jest
          srednia zycia najwyzsza na swiecie. Bije ja wiele krajow.
          • jot-23 Re: Niezdrowa zywnosc??!! 07.11.03, 22:58
            america napisał:

            >
            > To proste, oni "jeszcze zyja dlugo" to jest srednia zycia idaca do dolu. 30
            lat
            >
            > temu mniej swinstw i trucizn produkowali w zywnosci. No i w USA wcale nie
            jest
            > srednia zycia najwyzsza na swiecie. Bije ja wiele krajow.


            jak kazdy fLustrat, zaczynasz sie pultac przy pierwszym lepszym zestawieniu
            faktow. hehe

            srednia zycia w usa wzrasta od 150 lat, nieprzerwanie

            www.ac.wwu.edu/~stephan/webstuff/demographs/life.data.html
            zyjemy tutaj teraz srednio 4 lata dluzej, niz polacy na swierzynce!
            • america Re: Niezdrowa zywnosc??!! 07.11.03, 23:17
              jot-23 napisał:

              > america napisał:
              >
              > >
              > > To proste, oni "jeszcze zyja dlugo" to jest srednia zycia idaca do dolu. 3
              > 0
              > lat
              > >
              > > temu mniej swinstw i trucizn produkowali w zywnosci. No i w USA wcale nie
              > jest
              > > srednia zycia najwyzsza na swiecie. Bije ja wiele krajow.
              >
              >
              > jak kazdy fLustrat, zaczynasz sie pultac przy pierwszym lepszym zestawieniu
              > faktow. hehe
              >
              > srednia zycia w usa wzrasta od 150 lat, nieprzerwanie
              >
              > www.ac.wwu.edu/~stephan/webstuff/demographs/life.data.html
              > zyjemy tutaj teraz srednio 4 lata dluzej, niz polacy na swierzynce!

              Polacy nie zyja jeszcze na swiezyznie. Bo 40 lat chemicznego zasmiecania
              srodowiska zrobilo swoje. Ale srednia zycia sie wydluza w Polsce i to wyraznie
              za 20 lat bedzie 5 lat wieksza niz w USA.

              Jedzenie w Polsce jest przepyszne. Takich przysmakow w USA po prostu NIE MA
              nawet dla milionerow.

    • america Re: Jedzenie w USA. To prawda 07.11.03, 22:46
      Ci co twierdza ze jest inaczej robia z siebie glupkow. W stwierdzeniu tym nie
      chodzi o to gdzie ty pojdziesz sobie kupic zjesc? bo gdzies tam zawsze
      znajdziesz cos dobrego jak pojdziesz do np: polskiego rzeznika.
      Ale to tez nie bedzie lepsze od czegos zrobionego w Europie.

      O tym czy jedzenie jest dobre czy nie, wystarczy wejsc do zwyklego supermarketu
      pod obojetnie jaka nazwa i sprobowac cos kupic jadalnego.
      Same swinstwa. Kielbasy w stylu "Polska Kielbasa" to wodniste mieso-podobne
      wyroby przesaczone tablica Mendelejewa. z MSG albo BHT na pierwszej pozycji.
      Trudno, naprawde trudno cos znalezc bez sztucznych dodatkow, colorow itd.
      Wezcie i poczytajcie sobie sklad. Zapomnijcie o smaku bo tego nie ma napewno.
      Moj pies nie chce jesc nic ze sklepu wiec jak to ludziom moze smakowac. A o
      jedzeniu dla psow to zapomnij mowie o tym co ludzie powinni jesc.

      Nie dziwie sie ze ludzie padaja na raka jesli cale zycie jedza chemikalia.

      Ja kupuje wszystko biologiczne duzo drozej. Jednak nie wszystko da sie znalezc,
      bub tez wyroby europejskie. Np czekolada to jest czekolada ze Szwajcarii a nie
      z USA, ta raczej przypomina mi wyroby czekoladopodobne z komuny.

      Zwykle wyroby mleczne zawieraja hormony i antybiotyki. Mieso jest bez smaku
      przez to i trujace pozatym.
      Ludzie sa dlatego otyli jak potwory, bo hormony wzrostu przekazywane sa przez
      zywnosc do czlowieka.

      Jednym slowem ludzie paseni sa jak bydlo. To chyba wlasciwa ocena.

      AMERICA
    • Gość: Kinga Re: Jedzenie w USA IP: 66.158.35.* 08.11.03, 00:36
      Americanin masz calkowita racje,a jak ktos nie rozumie tematu to niech sie nie
      wypowiada.
      Mgielko zgodze sie,ze mozesz miec ogrodek,ale niestety nasiona juz
      sa"przerobione".
      Kalifornianin zobaczymy jak bedziesz wygladal za X lat na tej"dobrej
      zywnosci",a jak chcesz zobaczyc co jesz to zobacz amerykanskiego prosiaka,ktory
      wazy 500kg zamiast ponad 100kg,dokarminago sztucznymi mieszankami z hormonami...


      • edytkus Re: Jedzenie w USA 08.11.03, 03:15
        www1.gazeta.pl/wyborcza/1411268,34591,1087698.html
        Artykul dotyczy wedlin sprzedawanych w Polsce, jest obrzydliwy (tak jak i
        ta "naturalnie zdrowa" szynka.

    • Gość: Wolny Re: sorry jak nie wiesz jak gotowac albo co kupic IP: *.dialsprint.net 08.11.03, 09:52
      Gość portalu: bruno55 napisał(a):
      >>>>>>>
      Polskie swinie jedza lepiej niz
      ludzie tutaj wiec szynki w kraju inaczej smakuja.

      kURY po ktorych cycki wam rosna
      <<<<<<<

      Facet, jak przyjedziesz do Ameryki to sobie kup polska szynke - Smacznegogo!
      Zardzewiala puszka, zawinieta w w pastikowy worek, po otwarciu "jedzie
      zapachem", to co polskie swinie zjadly leppiej, a nastepnie wydalily pod
      siebie -super koserwant - fujjjj.


      Jesli w Polsce swinie jedza lepiej to zobaczmy co jedza w Polsce ludzie:

      Kura, ta polska kura dla conajmniej polowy spoleczenstwa dostepna na bazarze,
      bo tanieniej i nieprzerobiona, tak cieta w leb prosto na "czystym" podworku,
      opalona denaturatem, prosto od straganiary odganiajacej "Zyciem" krazowniki o
      nazwie mucha, prosto od baby ktora dlubie paluchem w nosie i w innej dziurze.
      Zas sama kura dobrze wypasiona, tlusta kapie zoltym lojem, wypasiona na polskim
      zycie i przenicy, ktore wyroslo na polskim polu zaprawionym solidnie chemicznym
      nawozem.
      Sezon ogorkowo - pomidorowy:
      te wspaniale polskie swierze warzywo z ogrodka podlewanym woda ze studni, gdzie
      ta studnia wykopana jest obok tych swin, ktore wydalily pod siebie to co zjadly
      najlepiej.

      Ale to nic nie szkodzi to sama tylko cyrkulacja natury.


      PS. Przestancie walic glodne smierdzonce smutki z kraju, jak nie byliscie tutaj
      to sie nie wypowiadac.
      Tu sa tez polskie sklepy, gdzie Polonia ma takie smaczne wyroby, a o smaku juz
      nie wspomne.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka