Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour

30.03.09, 02:10
Australijska inicjatywa przypominajaca o oszczedzaniu ziemskich
zasobow. W tym roku przeszla najsmielsze oczekiwania - szacuje sie
ze co siodma osoba na swiecie brala udzial (w Australii 10 milionow
czyli 47% mieszkancow).
www.smh.com.au/environment/earth-hour/?competition=earth_hour

Robiliscie cos z tej okazji? Znajomi zorganizowali "street party"
przy swiecach. My wylaczylismy swiatlo i lodowke (sprzet RTV byl
odlaczony bo nic nie ogladalismy), siedzielismy przy swiecach a po
pol godziny wspielismy sie na szczyt ogrodu zeby zobaczyc jak City
przygaslo. Zdjecie nie moje, ale oddaje klimat:
www.lookatvietnam.com/vietnam-news-images/2009/03/images1742147_EarthHourSydney.jpg


Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
    • starypierdola Caly tydzien harowania przed toba .... 30.03.09, 02:17
      ... a Ty sobie tu glowe zawracasz pie...mi. Nie masz wiekszych problemow?

      Kroliki nie nakarmione, bushman nie zadbany, corka ma lekcje nieodrobione, zima
      za pasem, w Afganistanie znowu zabili jakichs dwu Australijczykow, aus. dolar
      sie chwieje .....

      Wiec do roboty!

      Pracowity SP

      • luiza-w-ogrodzie Caly tydzien slonca przede mna 30.03.09, 02:43
        starypie... napisał:

        > ... a Ty sobie tu glowe zawracasz pie...mi. Nie masz wiekszych
        problemow?
        >
        > Kroliki nie nakarmione
        ...klamstwo
        > bushman nie zadbany
        ...nieprawda
        >corka ma lekcje nieodrobione
        ...zmyslasz
        >zima za pasem
        ...to dobrze, wiecej mozna zrobic w ogrodzie
        >w Afganistanie znowu zabili jakichs dwu Australijczykow
        ...to po co pchali sie do wojska?
        >aus. dolar sie chwieje .....
        ...niech sie chwieje, co mnie to obchodzi, a tym bardziej Ciebie?
        > Wiec do roboty!
        ...ekonom sie znalazl. A poza tym wszyscy u Ciebie zdrowi?

        Tu jest piekny sloneczny poniedzialek, na razie jakies 25 stopni.
        Siedze w biurze i patrze na las za oknem. Jutro, w czwartek i piatek
        pracuje z domu, wiec dla odmiany bede patrzec na park z werandy.

        No to pa, poludnie sie zbliza, ide na sushi i do manikurzystki, a
        potem znowu pomacham palcami na klawiaturze (jak mi lakier na
        paznokciach wyschnie). Po pracy lece na basen przerzucic 2 km wody,
        potem do ogrodu przyciac bukszpanowy zywoplocik, nie jest zle :o)

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
        lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
        • starypierdola Potwierdzasz moja teze: prasa klamie! 30.03.09, 02:47
          weather.smh.com.au/local.jsp.

          Wode mlocic i gnoj bedziesz przezucac z lakierem na paznokciach?

          Ciekawy SP
          • starypierdola No i do tego ... 30.03.09, 02:50
            ..link do Sydney Morning Herald nie dziala. Pewnie im lacza zamokly sad(

            Nikomu dzis nie mozna wierzyc! Nawet samemu sobie.

            Niewierny SP
          • luiza-w-ogrodzie SP, link do SMH dzialalby, gdybys... 30.03.09, 04:27
            Link do Sydney Morning Herald dzialaby, gdybys mu nie przyczepil
            kropki na koncu. Niemniej po informacje o pogodzie polecam
            zagladanie do zrodla, czyli do Biura Meteorologicznego:
            www.bom.gov.au/products/IDN10064.shtml
            "A shower or two developing" d-e-v-e-l-o-p-i-n-g rozumiesz? To
            znaczy ze moze byc przelotny deszcz. Kiedys tam. Tymczasem za oknem
            widze kilka bialych chmur na niebieskim niebie, wiecej niz bylo
            rano. Byloby dobrze gdyby zaczelo kropic jak pojade na basen; nie
            wiem, dlaczego, ale deszcz zniecheca ludzi do plywania :o)

            Luiza-w-Ogrodzie
            Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
          • luiza-w-ogrodzie Lakier do paznokci jest wodoodporny LOL 30.03.09, 04:29
            starypie... napisał:

            > Wode mlocic i gnoj bedziesz przezucac z lakierem na paznokciach?

            Oh, dear, zona Tobie nie powiedziala ze lakier do paznokci jest
            wodoodporny? No to teraz juz wiesz :o) A skad wziales fascynujacy
            pomysl przerzucania gnoju? Nie posiadam zadnych kopytnych na stanie,
            zebym mogla miec gnoj w ogrodzie.

            Luiza-w-Ogrodzie
            Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
            lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
            • ratpole Re: Lakier do paznokci jest wodoodporny LOL 30.03.09, 04:49
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Oh, dear, zona Tobie nie powiedziala ze lakier do paznokci jest
              > wodoodporny?

              Wlasnie. Pomysl ile swinstwa trzeba zuzyc i wypuscic do atmosfery, zeby
              zaspokoic twoaj fancy hehe

              > No to teraz juz wiesz :o) A skad wziales fascynujacy
              > pomysl przerzucania gnoju? Nie posiadam zadnych kopytnych na stanie,
              > zebym mogla miec gnoj w ogrodzie.

              Z gnoju przynajmniej jakis pozytek dla przyszlych pokolen hehehe a z twojego
              jezdzenia do manikiurzystki tylko greenhouse gases, fossil fuel wastage,
              pollution, road congestion i ogolnie hipokryzja buahahaha
              • luiza-w-ogrodzie Re: Lakier do paznokci jest wodoodporny LOL 30.03.09, 05:13
                ratpole napisał:

                > Wlasnie. Pomysl ile swinstwa trzeba zuzyc i wypuscic do atmosfery,
                zeby zaspokoic twoaj fancy hehe

                Uwielbiam miec kaprysy, a zyc zupelnie bez sladu dla natury sie nie
                da. Jak to sobie wyobrazasz - ze bede chodzic w lapciach z lyka, do
                makijazu uzywac gliny a material na ciuchy tkac z rosnacych w
                ogrodzie konopii? Puh-leeseee... Chcesz sie cofnac do sredniowiecza?
                A cofaj sie sam, nigdzie z Toba nie pojde. Jak juz padnie caly
                przemysl w Chinach i USA wtedy Twoje teorie beda jak znalazl, na
                razie korzystam ze zdobyczy technicznych Estee Lauder i Lancome, ze
                o Kolotexie, Gore-texie i pumeksie nie wspomne.

                > Z gnoju przynajmniej jakis pozytek dla przyszlych pokolen hehehe a
                z twojego jezdzenia do manikiurzystki tylko greenhouse gases, fossil
                fuel wastage,pollution, road congestion i ogolnie hipokryzja
                buahahaha

                Buahaha do manikiurzystki chodze piechota, niedaleko od biura :o)
                A zamiast gnoju mam kompost. Zaloze sie ze Ty nawet tego nie masz,
                zyg, zyg, marchweczka!

                Luiza-w-Ogrodzie
                Forum AUSTRALIA
                • ratpole Re: Lakier do paznokci jest wodoodporny LOL 30.03.09, 05:30
                  luiza-w-ogrodzie napisała:

                  > Uwielbiam miec kaprysy, a zyc zupelnie bez sladu dla natury sie nie
                  > da. Jak to sobie wyobrazasz - ze bede chodzic w lapciach z lyka, do
                  > makijazu uzywac gliny a material na ciuchy tkac z rosnacych w
                  > ogrodzie konopii? Puh-leeseee... Chcesz sie cofnac do sredniowiecza?

                  Kto wiec ma decydowac ile sredniowiecza jest enough?
                  Chcesz odgornych zarzadzen i wytycznych, ze malowane paznokcie przy dojeniu
                  deputatowej krowy sa dopuszczalne, ale za tipsy jest 3 tygodnie robot
                  spolecznych? hehehe
                  Oj Luska, Luska, tys albo bardzo mloda hehe albo pochodzenie masz wyraznie z
                  dobrych proletariackich salonow hehe
                  • luiza-w-ogrodzie Re: Lakier do paznokci jest wodoodporny LOL 30.03.09, 06:59
                    ratpole napisał:

                    > Kto wiec ma decydowac ile sredniowiecza jest enough?

                    A musi ktokolwiek decydowac? Przyzwyczailes sie do tego, ze ktos za
                    Ciebie podejmuje decyzje, prawda? Oj, spedziles za duzo lat w PRL-u.
                    Ja zas mysle ze kazdy sobie moze wybrac ile jest w stanie zniesc
                    tego sredniowiecza. Dla mnie granica przebiega gdzies w okolicy
                    ponczoch z koronkowym pasem i dobrych butow :oP

                    > Chcesz odgornych zarzadzen i wytycznych, ze malowane paznokcie
                    przy dojeniu deputatowej krowy sa dopuszczalne, ale za tipsy jest 3
                    tygodnie robot spolecznych? hehehe

                    To Twoj pomysl, a nie moj. Widac odczuwasz potrzebe bycia
                    kierowanym. "Deputowane krowy" my ass!

                    BFN, czas isc na basen.

                    PS, Pie..., pietnascie minut temu spadl przelotny deszcz a teraz
                    znowu jest slonce!

                    Luiza-w-Ogrodzie
                    Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
                    lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
                    • ratpole Re: Lakier do paznokci jest wodoodporny LOL 30.03.09, 07:12
                      luiza-w-ogrodzie napisała:

                      > A musi ktokolwiek decydowac? Przyzwyczailes sie do tego, ze ktos za
                      > Ciebie podejmuje decyzje, prawda?

                      Thanks for the good laugh hehe
                      Przez cale swoje zycie zawodowe jestem kapitalista, ale nie powiem, chcialbym,
                      zeby ktos za mnie podejmowal decyzje. Wszystko moze czlowiekowi zbrzydnac hehe
                    • eczek1 Re: Lakier do paznokci jest wodoodporny LOL 31.03.09, 01:59
                      luiza-w-ogrodzie napisała:

                      > Dla mnie granica przebiega gdzies w okolicy
                      > ponczoch z koronkowym pasem i dobrych butow :oP

                      and hairly? No to mamy brainparking.
        • kupa.kazi Re: Caly tydzien slonca przede mna 30.03.09, 03:02
          tak luiza u ciem poniedzialek ,piekny hhm u mnie niedziela ,jak to mozliwe? hmmm
          wystarczy popatrzec w niebo
    • starypierdola Ale ... 30.03.09, 02:35
      ... Luiza w pracy nie ma ani jednego ani drugiego. Tylko komputer, a ten sam nic
      nie zrobi sad((

      Zatroskany (o przyszlosc swiata)
      SP
    • luiza-w-ogrodzie Ile swieczka potrzebuje tlenu 30.03.09, 02:37
      kupa.kazi napisała:

      > tak,bardzo pieknie,napisalem u ciem ,a wiesz ile ta swieczka
      potrzebuje tlenuaby snic?

      Wiecej niz elektrownia weglowa produkujaca te sama ilosc energii
      zeby zaswiecic zarowke o takiej samej jasnosci (w lumenach) -
      oczywiscie wliczajac straty przesylowe? Czekam na link do
      wiarygodnego zrodla.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • ratpole Re: Ile swieczka potrzebuje tlenu 30.03.09, 03:17
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Wiecej niz elektrownia weglowa produkujaca te sama ilosc energii
        > zeby zaswiecic zarowke o takiej samej jasnosci (w lumenach) -
        > oczywiscie wliczajac straty przesylowe?

        Czy powrot do jaskin oswietlanych jutrzenka nowego, wspanialego jutra
        przewidujesz dla wszystkich, lacznie z KC, czy tylko dla tych, ktorych
        zamierzacie uszczesliwic?
      • bruno.555 jaka jest roznica meidzy elektrownia a kobieta? 30.03.09, 03:46
        zadna. elektrownia zuzywa kilowaty i kobieta zyzywa kilowaty

        (zal mi was wiec podpowiem ze elektorwnia produkuje ZUZYWAJAC energie. Nie che
        zebyscie mi tu wdepneli w zupe).
      • bruno.555 Ile swieczek potrzeba zeby sie 30.03.09, 03:47
        wreszcie uspokoic?
    • luiza-w-ogrodzie Re: Ile swieczka potrzebuje tlenu 30.03.09, 02:45
      kupa.kazi napisała:

      > chcesz siem cofac w czasie ?

      Nie, wcale tego nie chce - czy gdziekolwiek o tym pisalam? Natomiast
      interesuje mnie uzycie narzedzi i technik zmniejszajacych pobor
      energii i wody w moim domu. Jakies (inteligentne) sugestie?

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • eczek1 Re: Ile swieczka potrzebuje tlenu 30.03.09, 04:57
        I to jest madre spojzenie. Uzywac energooszczednych urzadzen i
        osprzetu codziennego uzytku. Zakladam ze przy Twoim nastawieniu na
        problemy ziemi masz z cala pewnoscia zainstalowane baterie sloneczne
        na dachu. Piszesz ze masz tam niemal ciagle sloneczko. To oszczedza
        Ci ok 80% energii uzywanej na podgrzanie cieplej wody. To moze byc
        ok 1/3 calej uzywanej energii elektrycznej w domu. Zaleznie jak
        czesto sie kapiecie. Zakladam tazkze ze masz zaintalowany timer na
        ta godzine wczesno-ranna, ktory korygujesz po kazdorazowym braku
        pradu. Nie uzywasz w domu juz zarowek zarowych a tylko te oszczedne
        gazowe. Zakladam ze masz nowa energooszczedna lodowke, pralke,
        suszarke (a prawda, Ty wieszasz na sznurku), piecyk kuchenny,
        telewizor LCD, itd, itd.
        Mozesz tym sposobem oszczedzic zuzycie energii w polowie. Jak to sie
        ma tej smiesznej akcji wylaczenia pradu na godzine?

        A jeszcze przypomialem sobie o sluczkach w ubikacjach
        oszczedzajacych wode. Nacisniesz raz poleci pol spluczki.
        Przytrzymasz, poleci cala.
        Sposobow jest wiele.
    • bruno.555 Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 03:43
      nie masz pojecia o niczym. Ty to powiedz temu korporacyjnemu idiocie ktory
      wylewa co chwile tyle trutki 20 miliardow ludzi nie sa wstanie w ciagu calego
      ich zycia. Zacznij myslec a mniej powtarzaj frazesow.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 04:40
      Panowie, skad w Was taka agresja i skojarzenia ze swieczkami, gnojem
      i krolikami? Pytalam tylko czy cos robiliscie z okazji Earth Hour -
      a jedyne odpowiedzi jakie dostalam to te ze nie tylko nic nie
      robiliscie (no i dobrze, kazdy robi co uwaza) ale jeszcze dostalo mi
      sie za to ze zgasilam swiatla. Moze podjdziecie za glosem rozsadku
      kupy: "jarajta trawe"? :o[+]

      Akcja "Earth Hour" oczywiscie moze byc uznana za bezsensowna, jesli
      chodzi o oszczednosc energii, ale przeciez to nie jest jej cel;
      zreszta mimo jej powszechnosci nie wszyscy wiedza o co chodzi, tylko
      leca tlumnie za mediami. Zawsze tak bylo z podobnymi spolecznymi
      akcjam. Np. chetnych na wrzucenie dolara do skarbonki na "biednych
      malych Murzynkow w Afryce" jest multum, tych, ktorzy do Afryki
      pojada pomoc jest kilku.

      Niemniej pozostaje duza grupa tych, ktorzy zaczna myslec o
      oszczedzaniu naturalnych zasobow Ziemi i tylko o to w tej akcji
      chodzi. Nie o tresure, nie o oszczedzenie jakiejs kilowatogodziny
      raz do roku. I niektorzy z tych, co tym pomysleli byc moze zrobia
      cos pod katem owej oszczednosci, ich dzieci moze sie czegos naucza
      na przyszlosc itd. Interpretacja zalezy od osoby, nie ma jednej
      obowiazujacej wizji i jedynego sposobu zachowania.

      Caly ruch wokol "Earth Hour" przypomina mi hippisowskie akcje w
      czasie wojny w Wietnamie. Tez niby nic, niby nawiedzeni, ale jak sie
      ich poglady dostaly do "mainstream" zmienilo to wiele. Ciekawe, co
      wyrosnie z "Earth Hour" za 20-30 lat.

      Mnie ta akcja nie zmienila, robie swoje jak zawsze. Nie podoba mi
      sie zaleznosc od panstwa, kontrolujacego wode i energie, wiec powoli
      sie od tego odetne, Earth Hour czy nie. Solidny dom, woda deszczowa,
      panele sloneczne, duzy ogrod: z tego sklada sie moj plan.

      Mam nadzieje ze wyjasnilam na czym stoje, Wy juz tez to zrobiliscie,
      czyli "obie strony poinformowaly sie nawzajem o swoich
      stanowiskach" :o)

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • eczek1 Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 05:40
        Jak sama zauwazylas nie jest to sposob na oszczedzanie a zwykla
        propaganda. Niestety juz jest za pozno. Polknelismy ten haczyk.
        Ludzkosc jest juz oglupiona.

        A co do warzyw produkowanych we wlasnych ogrodach to jest to jedno z
        najwiekszych zagozen dla zdrowia i zycia ludzi i zwierzat. Produkty
        te sa najbardziej narazone na dzialanie wszelkich wirusow i
        bakterii. Lapia tez z powietrza wszystkie zanieczyszczenia
        pochodzace z przemyslu i spalin samochodowych. Z deszczem skazona
        jest tez ziemia. Nie mowiac juz o zagrozeniach terrorystycznych
        uzycia broni chemicznych i biologicznych.
        Jedynie produkcja przemyslowa stosujaca rozne technologie
        zabezpieczajce, daje nam gwarancje na czysta i zdrowa zywnosc.

        Czy u Was ludzie jeszcze kupuja na targach?
        • kan_z_oz Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 06:01
          eczek1 napisał:

          > Jak sama zauwazylas nie jest to sposob na oszczedzanie a zwykla
          > propaganda. Niestety juz jest za pozno. Polknelismy ten haczyk.
          > Ludzkosc jest juz oglupiona.
          >
          > A co do warzyw produkowanych we wlasnych ogrodach to jest to jedno
          z
          > najwiekszych zagozen dla zdrowia i zycia ludzi i zwierzat.
          Produkty
          > te sa najbardziej narazone na dzialanie wszelkich wirusow i
          > bakterii. Lapia tez z powietrza wszystkie zanieczyszczenia
          > pochodzace z przemyslu i spalin samochodowych. Z deszczem skazona
          > jest tez ziemia. Nie mowiac juz o zagrozeniach terrorystycznych
          > uzycia broni chemicznych i biologicznych.
          > Jedynie produkcja przemyslowa stosujaca rozne technologie
          > zabezpieczajce, daje nam gwarancje na czysta i zdrowa zywnosc.
          >
          > Czy u Was ludzie jeszcze kupuja na targach?

          ODP: Wiesz, gdyby nie fakt, ze przez ostatnie 12 miesiecy
          odwiedzilam cala Ameryke oraz wiekszosc Azji i Europy, to byc moze
          przywiazywalabym uwage do Twojego stwierdzenia...

          Ktore wirusy oraz ktore bakterie masz na mysli - poprosze
          konkretnie!!!nazwy oraz badania kliniczne. Miniu.

          Jestem w pelni swiadoma, zanieczyszczen 'olowiu' pochodzacych z
          hodowli wz drog...nie uprawiam takowych - o, co Ci wiec chodzi???

          Kan
          • eczek1 Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 06:18
            Lotnisko w LA nazywasz cala Ameryka?
            Jeszcze sie o tym u Was nie pisze? Poczekaj az zaczna.
            • kan_z_oz Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 07:25
              eczek1 napisał:

              > Lotnisko w LA nazywasz cala Ameryka?
              > Jeszcze sie o tym u Was nie pisze? Poczekaj az zaczna.

              ODP: Lotnisko w LA, jest podobno podobno w Ameryce???
              Fakt, ze na tym lotnisku nie znaja pojecia 'pasazera w
              tranzycie'jest dosyc powszechnie znane. Jest upierdliwe,
              czasochlonne, oraz nie stosowane na wszelakich innych swiatowych
              lotniskach.
              I to jest fakt, a nie nie gdybanie. Na reszte Ameryki, tym razem nie
              mialam czasu.
              Tak wiec LA - zostalo niejakby 'wizytowka' US...z mojej podrozy. A
              fakt, ze w tranzycie musisz odbyc cala odprawe cela wraz z
              odebraniem bagazu glownego, tylko po to aby nadac pare minut
              pozniej... jest faktem (nie ma tez zastosowania w innych krajach).

              I - u Nas nie pisza - ja napisalAm, bo bylo eksteremalnie 'dziwne'/
              ostrzegam kazdego, kto mialby z Oz plany przez takowe leciec...i,
              Ci. co byli - nie leca...

              Kan

              • kupa.pazi Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 31.03.09, 01:57
                kan_z_oz napisała:
                Tak wiec LA - zostalo niejakby 'wizytowka' US...z mojej podrozy. A
                > fakt, ze w tranzycie musisz odbyc cala odprawe cela wraz z
                > odebraniem bagazu glownego, tylko po to aby nadac pare minut
                > pozniej... jest faktem (nie ma tez zastosowania w innych krajach).
                >
                > I - u Nas nie pisza - ja napisalAm, bo bylo eksteremalnie 'dziwne'/
                > ostrzegam kazdego, kto mialby z Oz plany przez takowe leciec...i,
                > Ci. co byli - nie leca...
                >
                > Kan
                > hehe a pan habanski opisywal tu inne Chistoryje,kan lzesz? heheh
    • eczek1 Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 04:41
      Niema czym sie zachwycac. Zastanow sie ile z tych 14% ludzi na
      swiecie zostalo do tej akcji zmuszonych. Poprostu nie pytajac sie
      ich o zgode, wylaczono im swiatlo. Co za cholerna kultura nam
      wyrasta.
      • ratpole Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 04:45
        eczek1 napisał:

        > Niema czym sie zachwycac. Zastanow sie ile z tych 14% ludzi na
        > swiecie zostalo do tej akcji zmuszonych. Poprostu nie pytajac sie
        > ich o zgode, wylaczono im swiatlo. Co za cholerna kultura nam
        > wyrasta.

        To ci co z obawy o przyszlosc Ziemi krzyczeli "Better red than dead!"
        Gdyby im wtedy dano posluch to bysmy dzisiaj wszyscy byli "red and almost dead"
        hehehe
    • kan_z_oz E,t tam - czepiacie sie 30.03.09, 04:49
      Zadnych zarowek nie wylaczylam tym razem, bo nie wiedzialam. Naleze
      wiec tym razem do tych 3 mieszkancow z 10-ciu, ktorzy nie
      uczestniczyli...

      Nie czuje sie z tego powodu ani gorzej, ani lepiej heheheh

      Kazdy cos tam sobie robi - czyli dlubie w ramach dostepnego czasu
      oraz kultywowania wlasnych zainteresowan.
      No wiec, sama stalam sie nieoficjalnym producentem selera, kopru,
      rozmarynu, lewandy oraz bazylii.
      Metoda wsadzenia w ziemie i pozwolenie 'matce naturze' na
      podlewanie. W tym roku mam zbiory ww na potrzeby wlasne oraz
      wszystkich chetnych znajomych do korzystania...
      Wyrosniete z kupy wlasnego kompostu (moja kontrybucja w eco-system,
      czyli zmienijszenie wyrzucania kosztem przyjemnosci osiaganej)-
      czyli zamiast do wiadra idzie do ogrodu, po czym z tej kupy wyrasta
      co wymienilam.
      Cieszy mnie to.
      Nie cofa w czasie.
      Mam za to dostep do wszystkich ziol, dostepnych i mozliwych, przez
      caly rok. Nawet dokladnie nie wiem, ktore ziolo, a ktore warzywo -
      wazne, ze wiem do ktorej potrawy, hihihihi

      Aaa - mam tez cale zapasy pietruszki, szczypiorku oraz 'coriander' -
      wszytko kosztem wlasnego 'kompostu'.

      Nikt nie musi tak samo, ani nawet podobnie. Watek jest wiec
      otwarty...
      Zamiast wiec wydziwiac, prosze sie wpisywac. heheheh

      Kan
      • ratpole Re: E,t tam - czepiacie sie 30.03.09, 04:53
        kan_z_oz napisała:

        > Zadnych zarowek nie wylaczylam tym razem, bo nie wiedzialam. Naleze
        > wiec tym razem do tych 3 mieszkancow z 10-ciu, ktorzy nie
        > uczestniczyli...
        >
        > Nie czuje sie z tego powodu ani gorzej, ani lepiej heheheh
        >
        > Kazdy cos tam sobie robi - czyli dlubie w ramach dostepnego czasu
        > oraz kultywowania wlasnych zainteresowan.
        > No wiec, sama stalam sie nieoficjalnym producentem selera, kopru,
        > rozmarynu, lewandy oraz bazylii.
        > Metoda wsadzenia w ziemie i pozwolenie 'matce naturze' na
        > podlewanie. W tym roku mam zbiory ww na potrzeby wlasne oraz
        > wszystkich chetnych znajomych do korzystania...
        > Wyrosniete z kupy wlasnego kompostu (moja kontrybucja w eco-system,
        > czyli zmienijszenie wyrzucania kosztem przyjemnosci osiaganej)-
        > czyli zamiast do wiadra idzie do ogrodu, po czym z tej kupy wyrasta
        > co wymienilam.
        > Cieszy mnie to.
        > Nie cofa w czasie.
        > Mam za to dostep do wszystkich ziol, dostepnych i mozliwych, przez
        > caly rok. Nawet dokladnie nie wiem, ktore ziolo, a ktore warzywo -
        > wazne, ze wiem do ktorej potrawy, hihihihi


        Nikt ci nie broni, o ile nie dorabiasz do tego ideologii. Jesli tylko nie
        bedziesz nas podk... denerwowywac jakas to ty oswiecona i zielona (z powodu
        ostatnio niezbyt dobrej opini o byciu rownie postepowa czerwona hehe) to prosze
        bardzo uprawiaj sobie kroliki i hoduj macierzanke hehe
        • kan_z_oz Re: E,t tam - czepiacie sie 30.03.09, 05:07
          ratpole napisał:
          > Nikt ci nie broni, o ile nie dorabiasz do tego ideologii. Jesli
          tylko nie
          > bedziesz nas podk... denerwowywac jakas to ty oswiecona i zielona
          (z powodu
          > ostatnio niezbyt dobrej opini o byciu rownie postepowa czerwona
          hehe) to prosze
          > bardzo uprawiaj sobie kroliki i hoduj macierzanke hehe

          ODP: Miniu - nie jest to zlosliwe. Jest chyba proba pokonania
          tzw. 'bridge-gap'pomiedzy Naszymi, gdzie ja powinnam pisac, aby nie
          otworzyc puszki pandory, czyli Twojego luznego utracenia kontroli
          nad mowa.

          Nie jestem zielona, nie jestem czerwona - poprostu gdzies tam sobie
          jestem i robie swoje czyli mowie lub czuje co to czuje oraz robie to
          co robie.hihihihi Brak ideologii...
          Jaki jest Twoj stosunek do Tego - Twoja 'broszka'.

          Luska, ma ogromny ogrod, mogacy wyprodukowac w ilosciach kazdych co
          zechce - chyba tylko to opisuje, wg moich odczytow??? - jesli nie
          (znaczenie ukryte?) - prosze rozwiazujcie sobie sami te dylematy.

          Ja nie mam kompleksow z tego powodu...

          Kan
      • luiza-w-ogrodzie OT - ziolowy barter 30.03.09, 04:59
        kan_z_oz napisała:

        > Kazdy cos tam sobie robi - czyli dlubie w ramach dostepnego czasu
        > oraz kultywowania wlasnych zainteresowan.

        No wlasnie i o to chodzi. Zmuszanie do niczego nie prowadzi.
        Uswiadamianie - byc moze. Kwestia indywidualnych wyborow.

        > No wiec, sama stalam sie nieoficjalnym producentem selera, kopru,
        > rozmarynu, lewandy oraz bazylii.

        Selera Tobie zazdroszcze. Barter? Ja Tobie dam sadzonke czabru
        (wieloletni, plozacy) i przepis na pesto, a Ty mi peczek selera? A
        moze chcesz sadzonke trawy cytrynowej? Bede dzisiaj albo jutro
        wykopywac i dzielic te wielka kepe jaka urosla u mnie w ogrodzie
        ziolowym.

        Luiza-w-Ogrodzie
        Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
        • kan_z_oz Re: OT - ziolowy barter 30.03.09, 05:13
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > kan_z_oz napisała:
          >
          > > Kazdy cos tam sobie robi - czyli dlubie w ramach dostepnego
          czasu
          > > oraz kultywowania wlasnych zainteresowan.
          >
          > No wlasnie i o to chodzi. Zmuszanie do niczego nie prowadzi.
          > Uswiadamianie - byc moze. Kwestia indywidualnych wyborow.
          >
          > > No wiec, sama stalam sie nieoficjalnym producentem selera,
          kopru,
          > > rozmarynu, lewandy oraz bazylii.
          >
          > Selera Tobie zazdroszcze. Barter? Ja Tobie dam sadzonke czabru
          > (wieloletni, plozacy) i przepis na pesto, a Ty mi peczek selera? A
          > moze chcesz sadzonke trawy cytrynowej? Bede dzisiaj albo jutro
          > wykopywac i dzielic te wielka kepe jaka urosla u mnie w ogrodzie
          > ziolowym.

          ODP: Barter dziala - mam tez drzewko 'limetka'. Ktore produkuje jak
          glupie - zamieniam z kumpela, ktora ma cytryny - obok mieszka.
          Na przeciwko mieszka tez para wietan/kambodza, ktora produkje
          pomidory oraz jakies azjatyckie ziola. Robimy regularne
          wymiany...hihihihi
          Cieszac sie wymiana, oraz sasiedzkim kontaktem...

          Kan
          • luiza-w-ogrodzie Re: OT - ziolowy barter 30.03.09, 05:41
            kan_z_oz napisała:

            > ODP: Barter dziala - mam tez drzewko 'limetka'. Ktore produkuje
            jak
            > glupie - zamieniam z kumpela, ktora ma cytryny - obok mieszka.
            > Na przeciwko mieszka tez para wietan/kambodza, ktora produkje
            > pomidory oraz jakies azjatyckie ziola. Robimy regularne
            > wymiany...hihihihi

            To samo u nas - sasiadka ma fantastyczne limonki, wymieniam sie z
            nia na rukole, pesto i ziola. No i oczywiscie jako ze jedna z moich
            kur jest jej, daje jej co piate jajko... Sasiedzi z drugiej strony
            dopiero co sie wprowadzili, wiec jeszcze nie zrobili nic w ogrodzie,
            ale ich wytrenuje :oP

            > Cieszac sie wymiana, oraz sasiedzkim kontaktem...

            A wiesz ze wczoraj byl "Neighbourhood Day"?

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
            Australia-uzyteczne linki
            • eczek1 Re: OT - ziolowy barter 30.03.09, 05:44
              A ja skutecznie pogonilem kury sasiada. Specjalnie wytrenowalem psa
              i kota. Nie beda mi zasmradzac ogrodu.
      • eczek1 Re: E,t tam - czepiacie sie 30.03.09, 05:17
        luiza"
        > w Australii 10 milionow czyli 47% mieszkancow

        kan:
        > Naleze wiec tym razem do tych 3 mieszkancow z 10-ciu, ktorzy nie
        > uczestniczyli...

        Faktycznie, matematyka Wam niepotrzebna w sadzeniu pietruszki.
        • kan_z_oz Re: E,t tam - czepiacie sie 30.03.09, 05:30
          eczek1 napisał:
          > Faktycznie, matematyka Wam niepotrzebna w sadzeniu pietruszki.

          ODP: Eureka...nie, nie jest potrzebna.hihihiih

          Kan
    • tryndy Luska air freshner 30.03.09, 05:49
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > Nie posiadam zadnych kopytnych na stanie,
      > zebym mogla miec gnoj w ogrodzie.

      ~~~~~~~~~

      a to co ? :

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,716595,2,108.html
      Dach szopki jest oblozony kilkunastoma workami z liscmi i kurzym nawozem, ktore grzeja sie na sloncu

      -------------

      caly ten twoj "ogrod" to jeden wielki bajzel bez elementarnej czastki estetycznego zmyslu , "zabudowania" pozbijane z tego co na smietnikach , z roslinkami o "gruzliczym" wygladzie posadzonymi gdzie popadnie , z kawalkami niby grzadek gornolotnie zwanymi ogrodami :


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,716596,2,107.html
      Najpiekniejszy kompostownik swiata ;o) jest zrobiony z arkuszy blachy falistej przymocowanej do drewnianych slupkow, z frontem z gestej siatki, dodatkowo uszczelnionej kartonem.


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,746644,2,101.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,900410,2,91.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1474540,2,73.html
      Zagroda dla kur/warzywnik i kurnik w budowie.


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1094055,2,80.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1474550,2,65.html
      Ceglany taras, miejsce sniadan jesienia i wiosna (a latem miejsce na lunch).

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1525969,2,34.html
      Niemal w calosci (poza szarymi plastikowymi panelami na trzech scianach) zostal zbudowany z materialow z odzysku. Z prawej strony widac obudowy z monitorow komputerowych, przeznaczone jako gniazda dla niosek.


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1525970,2,33.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,900364,2,94.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,746644,2,101.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,485547,2,142.html
      Tak wyglada projektowana kuchnia letnia, obecnie skladowisko rzeczy wszelakich i suszarnia prania.


      fotoforum.gazeta.pl/3,0,716592,2,110.html

      ___________________________________________________________________


      ... i smiech pusty i litosc i ...
      • eczek1 Re: Luska air freshner 30.03.09, 06:12
        Mnie sie podoba to gospodarstwo. Widac tam troche balaganu ale tez
        wiele wlozonej pracy. Ten ogrod ma jakis plan. Zalezy to wszystko od
        upodoban. Osobiscie nie znosze kur i kurnikow, wole trawke nisko
        scieta i kwiaty. Rozumiem jednak tych co lubia sie czuc swojsko u
        siebie. Za kilka lat moze tam byc pieknie. Na emeryture jak znalal.
        Bedzie co robic.

        A Ci co sie z tego smieja lub szydza, smieja sie przez zacisniete
        zeby z wscieklosci i zazdrosci. Oni mieszkaja w bloku i o ogrodku
        moga tylko pomarzyc.
        • tryndy Re: Luska air freshner 30.03.09, 08:48
          Nie zazdroszcze , hobbystow szanuje , kazdy z nich dba i wykonuje swoje hobby z najwyzsza starannoscia , czesto z jego profesjonalna znajomoscia . Luiza zamieszczajac zdjecia sprowokowala do oceny swojego "dziela" , moje odczucie jest takie jak pisalem , balagan i bezguscie bez grama poczucia estetyki , bez znajomosci ogrodnictwa i pielegnacji roslin .


          > A Ci co sie z tego smieja lub szydza, smieja sie przez zacisniete
          > zeby z wscieklosci i zazdrosci. Oni mieszkaja w bloku i o ogrodku
          > moga tylko pomarzyc.


          polskie podjecie dyskusji i ocena dyskutanta ... gupi jezdes , zazdrosny i na blokach mieszkasz .





      • luiza-w-ogrodzie Trendy air spoiler ;oP 30.03.09, 06:55
        tryndy napisała:
        > a to co ? :
        > Dach szopki jest oblozony kilkunastoma workami z liscmi i kurzym
        nawozem, ktore grzeja sie na sloncu

        Gnoj to sloma z odchodami zwierzat kopytnych, pozyskiwana z obor,
        chlewow i stajni. "To", ktore komentujesz nazywa sie "kompost
        lisciowy". Widzisz roznice? Eksperymentowalam z workami lisci jakies
        dwa lata temu zanim zalozylam kompostownik. Zdjecie jest juz od
        dawna nieaktualne.

        > caly ten twoj "ogrod" to jeden wielki bajzel bez elementarnej
        czastki estetycznego zmyslu , "zabudowania" pozbijane z tego co na
        smietnikach , z roslinkami o "gruzliczym" wygladzie posadzonymi
        gdzie popadnie , z kawalkami niby grzadek gornolotnie zwanymi
        ogrodami :

        LOL, nastepny, ktory zna sie na prowadzeniu produktywnego
        permakulturowego ogrodu. He he he. Ale dziekuje za przylinkowanie
        zdjec, chetni sobie obejrza. Tylko prosze nie komentowac
        dokumentalnych zdjec sprzed kilku lat, bo w tej chwili juz wszystko
        zupelnie inaczej wyglada.

        > ... i smiech pusty i litosc i ...
        Smiech to zdrowie, ciesze sie ze znalazles powod do niego w moim
        ogrodzie. Co do litosci, daj ja komus, kto jej bardziej potrzebuje.

        Cheers.
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
        Australia-uzyteczne linki
        • tryndy Najpierw posprzataj 30.03.09, 07:57
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Dach szopki jest oblozony kilkunastoma workami z liscmi i kurzym
          > nawozem, ktore grzeja sie na sloncu


          "kompost lisciowy" czyli gnijace kurze goovno wymieszane z liscmi to zapach fijolkow ?.


          Kazdy ogrodnik-hobbysta dba i pielegnuje swoje dzielo , u ciebie to balagan z infrastruktura pozbijana z dziadostwa wygrzebanego z okolicznych smietnikow .
          Z twoich opowiastek o tarasach , ogrodach mozna bylo wnioskowac ze jest on conajmniej w przewodniku po ogrodach botanicznych Australii a tymczasem po obejrzeniu zdjec ... z ogrodem ma tyle wspolnego co drag do sra.nia z lazienka w Sheratonie.
    • eczek1 Re: Luska air freshner 30.03.09, 06:19
      Lepsze to niz pszczoly.
    • felusiak1 bull shit 30.03.09, 06:26
      Nawiedzeni zielonkawi wypisują banialuki aby dodać sobie animuszu.
      Nie biorę udziału w idiotycznych akcjach odkorowanych uszczęśliwiaczy.
      Nie przypinam kolorowych wstążek i nie biegam ani nie maszeruję w celu walki z
      chorobami.
      Leftystyczne elity zachodniego świata chorują psychicznie
      i zostaną pokonane przez prawistyczne elit dalekiego wschodu.
      • latarnick Re: bull shit 30.03.09, 09:45
        zwolnia teraz kilkunastu operatorow elektrowni i podniosa place
        zarzadowi
    • ratpole Re: bull shit 30.03.09, 06:31
      kupa.kazi napisała:

      > no felusiak ,cieszym siem bardzo,ze zabralizcie glos ,jakze cenny

      Ditto!
      Czy mowilem ci juz jak cenie twoje surrealistyczne poczucie humoru?
    • soup.nazi Swieto swietopierdzacych 30.03.09, 07:10
      Poczytaj sobie, Luizo, w NG, jak jeden tree-hugger oszczedzal na wydalaniu (CO2)
      przez wiele miesiecy po czym polecial do Oregona odwiedzic wuja Johna, i ze
      zgroza stwierdzil, ze przez ten lot rodzina wydalila tyle do atmosfery, ze
      paromiesieczne lazenie piechota i wylaczanie AC hooy wielki strzelil, hehehe.

      Co do twojego raju - robi swietna robote w wydzielaniu wam wody. Te schadzki z
      Buszmenem w wiadrze w lecie, niby dla oszczedzania wody, to byla spicy historia,
      nie? A czy ty nie czujesz sie tak ogolnie niedomyta, Luizo? Bo ja biore prysznic
      3 razy dziennie, albo i cztery jak pojde na fitness? Australia nie planuje
      urzadzic Ziemianom konkursu na zakrecanie kranu z woda?

      Pozdrawiam z odswiezonego wiosennym deszczem Ontario, hehehe
      • ratpole Re: Swieto swietopierdzacych 30.03.09, 07:16
        soup.nazi napisał:

        > A czy ty nie czujesz sie tak ogolnie niedomyta, Luizo?

        Dlatego czesto plywa.
        45 minut zabka i crawlem, a potem osuszenie sie piaskiem to rownowartosc 15
        minutowego shower.
        No i mydliny nie zatruwaja srodowiska
    • soup.nazi Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 07:13
      Na szczyt ogrodu? Co to za kociokwik? Ten ogrod to w wyschnietym korycie Murray?
      • tryndy Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 09:14
        Widok ze scytu :

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,716592,2,110.html

        po prawej budynek infrastruktury ogrodowej z Luiza air freshner na dachu :
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,716595,2,108.html

        ... i inne fotki z Luiza botanic gardens :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=93425310&a=93425839
    • fan.club Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 07:14
      Czy do tej liczby zaliczono także Indian z Amazonii i innych
      podobnych unplugged?
    • fan.club Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 30.03.09, 07:25
      Czy do tej liczby zaliczono także Indian znad Amazonki oraz innych
      podobnych unplugged?
    • latarnick trzeba bylo ostrzec, a ty informujesz po fakcie 30.03.09, 09:12
      u mnie wszystko wlaczone bylo na caly regulator, a ponadto
      niepotrzebnie, bo ja tymczasem zasnalem sobie przy butelce
      Courvoisier VSOP. Przeze mnie impreza wam sie nie udala, ale nie
      moja wina. Swiatlo wylaczylem dopiero o 2 rano.
    • artur666 Wstyd sie przyznac. 30.03.09, 17:09
      Pamietalem, u nas mieli wylaczyc od 20.30....ale w tym czasie ogladalem mecz w
      TV wiec jak tu przy wylaczonym telewizorze ogladac?
    • latarnick pora na nastepna akcje 30.03.09, 22:56
      oszczedzamy mydlo i ciepla wode. myjemy ptaszki i kroliki tylko raz
      w tygodniu. no to kiedy zacvzynamy?
      • kupa.pazi Re: pora na nastepna akcje 31.03.09, 02:02
        my gliniaki jezdesma bardzo proekologiczne,myjema sie raz na miesiac a raporty o
        zupach i i innych sciurach piszem przy blasku ksiezyca,tez raz na miesiac w
        pelnie ,no oczywista jesli nieba niezachmurzone,bo tak to nam lampa naftowa
        zostaje,cienzkie jezd zycie gliniaka
    • eczek1 Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 31.03.09, 03:30
      30.3.Sydney (PAP/AP,int.) - Centrum i wschodnie przedmieścia Sydney -
      największego miasta Australii - pogrążyły się ciemnościach w
      godzinach szczytu w poniedziałek z powodu awarii prądu.
      Co najmniej 70.000 budynków zostało pozbawionych energii
      elektrycznej, zgasła sygnalizacja świetlna powodując gigantyczne
      zatory na ulicach. Niektórzy utknęli w unieruchomionych windach. Do
      awarii doszło ok. godz. 17.00.

      Brak prądu spowodowały awarie czterech kabli zasilających dwie
      centralne podstacje - poinformowało miejscowe radio powołując się na
      przedstawiciela przedsiębiorstwa energetycznego EnergyAustralia.

      Wg tego źródła po trzech godzinach wznowiono dostawy prądu.

      Agencje zwracają uwagę, że do awarii doszło dwa dni po
      akcji "Godzina dla Ziemi", gdy w proteście przeciw zmianom
      klimatycznym gasły światła na całym świecie - od arktycznej bazy
      badawczej po piramidy w Egipcie.

      W akcji tej uczestniczyło też Sydney, gdzie przygaszono światła na
      słynnej operze i Harbour Bridge.(PAP)
      • kupa.pazi Re: Co siodmy Ziemianin bral udzial w Earth Hour 31.03.09, 05:11
        eczek co wy tu za propagande walita ? w sydney pradu zabraklo ? no chyba,ze
        luizka wlaczyla suszarkem do wlosow ,miedzy nogami
Pełna wersja