jagienka.harrison
28.11.03, 18:52
Cześć Dziewczyny,
Ciekawa jestem jak to u was jest. U nas zawsze są kłótnie o święta. Ja nie
lubię Świąt w Anglii (nie wiem, może to wina tradycji świątecznych w
rodzinie Harrisonów, ale mnie się nie podoba jak to wygląda w Anglii, w
końcu indyka i tak jedzą co niedzielę, więc co to za przysmak, w Christmas
Day zawsze wszyscy rano są skacowani i dajemy sobie prezenty które i tak co
roku są te same, wszystko wydaje mi się sztuczne zwłaszcza choinka

a potem
to zaczyna się bieganie po szoping centre w poszukiwaniu przecen), mąż nie
przepada za Świętami w Polsce ("trzymacie karpia w wannie a potem go
bezdusznie zabijacie?! wszyscy sprzątają na jeden wieczór a potem się nudzą
w pozostałe dni? kapusta z grochem?!"). Spędziliśmy 5 Świąt razem, 2 razy w
Anglii (za 2 razem płakałam jak bóbr) 3 w Polsce (Neil umierał z nudów). W
tym roku zostajemy tutaj gdyż ojciec Neila ma Alheimera i to chyba ostatni
rok, że coś rozumie. Ale co roku jest ten sam problem i żadne z nas nie chce
ustąpić. Dla mnie Święta to rodzina, moja rodzina jest BARDZO zżyta,
wspaniała atmosfera (zresztą Neil to potwierdza) a i prezenty - w mojej
rodzinie naprawdę każdy myśli nad nimi, a nie daje to co akurat oferują w 3
for 2. Nie wyobrażam sobie Wigilii tylko we trójkę, nie mówiąc o tym że nie
umiem gotować polskich tradycyjnych potraw

Najlepiej by było gdyby były
loty w Christmas Day, to po Wigilii w Polsce lecielibyśmy do Anglii...
Czy wy też macie takie problemy? A jak tak, to jak sobie radzicie? A może
wolicie Święta za granicą? Niech ktoś napisze że też woli Święta w Polsce!
Z pozdrowieniami
_____________________________
Jagienka & Dominik (29.11.02)ostatnie zdjęcia:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9163996