Economist Intelligence 2009 Liveability survey

09.06.09, 05:17
Tu podaje za Sydney Morning Herald ze 5 miast australijskich jest w
pierwszej dwudziestce swiata (3 miasta w pierwszej dziesiatce -
podobnie 3 kanadyjskie, z Vancouverem na pierwszym miejscu): Best city: Sydney loses out to Melbourne - Australian cities occupy five of the top 20 places in a British survey ranking the liveability of 140 of the world's major centres.

Kanadyjczycy sie ciesza - Vancouver na czele listy.

A tabele zrodlowe tutaj:
Economist Intelligence Unit's 2009 Liveability survey

Podobny ranking Mercera z tego roku - nie pamietam czy
go podalam wczesniej.

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
    • kupa.pazi oceaniczny ?co ty na to? 09.06.09, 05:46
      moze sie tam wybiore w drodze na Alaske hehe
    • tow.mittal Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 09.06.09, 10:20
      a ciebie te perdoly wciaz podniecaja?

      poltora roku temu wyprowadzilem sie z sydney do innego miasta
      ktorego nie ma w rankingu a okazuje sie byc bardziej liveable niz
      Sydney
      • kan_z_oz Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 09.06.09, 10:34
        tow.mittal napisał:

        > poltora roku temu wyprowadzilem sie z sydney do innego miasta
        > ktorego nie ma w rankingu a okazuje sie byc bardziej liveable niz
        > Sydney

        ODP: Hihihihi - masz na mysli Rzeszow czy Szczecin??? Ciii, nie mow
        o tym, Tym z 'ekonomisty', bo jak sie dowiedza, to wprowadza na
        liste i przestana byc, 'liveable'....hehehehe

        Pozdrawiam z Sydney
        Kan
      • starypierdola I z czego tu sie cieszyc? 09.06.09, 10:35
        www.nationmaster.com/graph/cri_tot_cri_vic-crime-total-victims


        Zdegustowany SP
        • tow.mittal Re: I z czego tu sie cieszyc? 09.06.09, 10:48
          ze UK jest w czolowce, to sie nie dziwie bo gaassarbajterzy musiec
          robic tam statystyke. Ale skad ten bandytyzm w AU i NZ, ktore sa na
          czele listy ? Czyzby robota policji?
          • starypierdola To tez publikowal "THE Economist" n/t 09.06.09, 11:02
      • tow.mittal Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 09.06.09, 10:44
        przede wszystkim z domu do pracy mam teraz 12 minut jazdy
        samochodem, a nie 120 minut jak w liveable Sydney
        • kan_z_oz Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 09.06.09, 11:00
          tow.mittal napisał:

          > przede wszystkim z domu do pracy mam teraz 12 minut jazdy
          > samochodem, a nie 120 minut jak w liveable Sydney

          ODP: Wiesz w Sydney mieszka jakies 4,5 miliona ludzi. Ocenianie wiec
          przez pryzmat - bo Ja mialem troche daleko do roboty, jest malo
          miarodajne. Myslisz, ze Ci z "Ekonomisty" o tym nie wiedza???I nie
          uwzgledniaja w rankingu rzeczy tak oczywistej jak transport???czy
          sredni czas dojazdu do pracy???

          Kan
          • tow.mittal Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 09.06.09, 11:08
            > Myslisz, ze Ci z "Ekonomisty" o tym nie wiedza???I nie
            > uwzgledniaja w rankingu rzeczy tak oczywistej jak transport???czy
            > sredni czas dojazdu do pracy???

            ci z Ekonomisty to turysci, ktorzy do pracy w Sydnej dojechali
            samolotem..smile
    • starypierdola Drogie Australijskie korespondentki 09.06.09, 11:09
      Gratuluje .... dobrego samopoczucia smile

      Jest oczywistym ze ta survey, cytowana ale nie zrobiona przez The Economist,
      była przeprowadzona wśród Brytyjskich emerytów.

      Gdyby pytano ludzi mieszkających w Paryżu czy Madrycie, czy w Tokio, czy w
      Moskwie .... czy nawet w Chinach nikt by tych miast nie mianował jako
      najbardziej "liveables".

      I Vancouver i Sydney i Melbourne maja najwyższe w swych krajach raty rozbojów,
      kradzieży, narkomanów i innej "crime"..... ze już nie wspomnę o tym ze jak w
      Sydney jest 40C i 100% wilgotności to człowiek myśli tylko o jednym: żeby
      stamtąd jak najszybciej wyjechać.

      Howgh
      SP
      • kan_z_oz Re: Drogie Australijskie korespondentki 09.06.09, 11:11
        starypie... napisał:

        > Gratuluje .... dobrego samopoczucia smile
        >
        > Jest oczywistym ze ta survey, cytowana ale nie zrobiona przez The
        Economist,
        > była przeprowadzona wśród Brytyjskich emerytów.
        >
        > Gdyby pytano ludzi mieszkających w Paryżu czy Madrycie, czy w
        Tokio, czy w
        > Moskwie .... czy nawet w Chinach nikt by tych miast nie mianował
        jako
        > najbardziej "liveables".
        >
        > I Vancouver i Sydney i Melbourne maja najwyższe w swych krajach
        raty rozbojów,
        > kradzieży, narkomanów i innej "crime"..... ze już nie wspomnę o
        tym ze jak w
        > Sydney jest 40C i 100% wilgotności to człowiek myśli tylko o
        jednym: żeby
        > stamtąd jak najszybciej wyjechać.
        >
        ODP: No patrz Pan - uwzieli sie czy cus???

        Kan
        • starypierdola Widze jeszcze inna mozliwosc 09.06.09, 11:16
          Mianowicie ta ze survey robiono wśród światowych narkomanówsad

          W tym przypadku nie miał bym wyjścia tylko się zgodzićsmile)

          A tak wogole to co u Ciebie nowego?

          Pozdrawiam
          SP
          • tow.mittal Re: Widze jeszcze inna mozliwosc 09.06.09, 11:22
            survey robili geje.
            • starypierdola A moze Zydzi? 09.06.09, 11:25
              W kazdym Sydnejskim czy Melbour... skim klubie brydzowym widze duzo Zydowek /
              ZYdow!!

              Ciekawy SP
          • kan_z_oz Re: Widze jeszcze inna mozliwosc 09.06.09, 11:29
            starypie... napisał:

            > Mianowicie ta ze survey robiono wśród światowych narkomanówsad
            >
            > W tym przypadku nie miał bym wyjścia tylko się zgodzićsmile)
            >
            > A tak wogole to co u Ciebie nowego?
            >
            ODP: Nic nowego - wszystko po staremu...czyli - Ja nie pracuje
            wciaz, i nie planuje w nablizszym czasie, czyli Kagana sredni czas
            dojazdow w Sydney w zestawieniu z moim spada do 60min.hurrra

            Chlop pracuje glownie z domu...a jak juz jedzie do biura, to
            rowerem, 30 min...i tutaj Kagan ma przechlapane bo Jego sredni czas
            wskakuje na 75min i do tego niekonwencjonalnym srodkiem lokomocji...

            Dziecko nadal pracuje??? - 30 min dojazd samochodem - co znowu
            zawyza czas Kaganiusza ale juz tym razem przynajmniej obstajemy przy
            samochodzie, czyli chyba lepiej...

            A poza tym, to mnie te zestawienia bawia...w szczegolnosci gdy widze
            Sydney wokol Genewy i Zurichu...hahaahaha
            Nie moge sie doczekac reakcji tego Pana, co sie tutaj kiedys
            ekscytowal Europa...niestety - nie pamietam ktorego...

            Pa, SP - ide teraz w gosci - co chyba narusza moja obowiazkowa
            samotnosc na emigracji...wpisze sie jak wroce...no chyba, ze wroce
            za pozno, aby sie wpisac...

            Dobranoc
            Kan

            • starypierdola Have fun:))) n/t 09.06.09, 11:35
            • tow.mittal Re: Widze jeszcze inna mozliwosc 09.06.09, 12:28
              > Dobranoc
              > Kan

              wracasz rano? a co nato Chlop?
    • ontarian powiem krotko, survey jest do dupy 09.06.09, 14:31
      jakby tam kilka miast bublonskich w tej pierwszej 20-ce sie znalazlo
      to wtedy byloby to wiarygodne zrodlo
      a tak sami widzicie,
      profesur przeprowadzil sie do znacznie lepszego miasta
      od sidni, a na liscie go ni ma
      i co wy na to?
      • kupa.pazi Re: powiem krotko, survey jest do dupy 09.06.09, 16:05
        najwazniejsze ontek,ze ty codzien siedzisz na liscie hehe przepraszam lisciu hmm
        lopianu
      • starypierdola Re: powiem krotko, survey jest do dupy 09.06.09, 16:07

        > profesur przeprowadzil sie do znacznie lepszego miasta od sidni, a na liscie
        go ni ma i co wy na to?
        >


        Mial strasznego pecha smile) No ale on chyba z Melbourne czy okolic, a to ponizej
        3-go miejsca (okolice).

        A moze jest madrzejszy niz my wszyscy: zaskarzy tych jeleni co zrobili badania i
        dostanie odszkodowanie?

        Hmmmm
        SP

        • tow.mittal Re: powiem krotko, survey jest do dupy 09.06.09, 23:18
          a co to za perdoly opowiadasz? zescie ponownie Kagana z Polski do
          Australii przeprowadzili?
          • starypierdola A chort jewo znajet! 10.06.09, 00:30
            On taki swiatowiec, moze sie sam przeprowadzil, jak sie dowiedzial jak w Au dobrze.

            A moze tylko udaje i nas tu cygani? To by akurat pasowalo bo kazdy jego wpis to
            cygnastwo sad(

            A moze to Luiza sie pod niego podszywa? Styl podobny ....

            Skonfundowany SP
            • tow.mittal juz znajet! 11.06.09, 12:50
              przenosi sie do Portugalii czy tez innej Wandaluzji

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=96151411&a=96505577
    • urvvis Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 10.06.09, 05:36
      te surveys to sa po to zeby nedze wydzwignac troche z marazmu do gory i troche
      podgonic im klienteli zeby nie zmarli z glodu. Po pierwsze, nikt normalny nie
      uwaza Australii za raj a po drugie to jakby to byl raj to nie musialabuyc
      wrzeszczec na caly swiat od 10 lat ze australia to jest to. cierpisz na
      kompleksy malomiasteczkowe.
    • luiza-w-ogrodzie Jaki ruch sie zrobil! 10.06.09, 05:50
      Relaks, to tylko jeden z rankingow miast czy krajow wg jakosci zycia
      itp. Kazdy wierzy w to co widzi dookola siebie i jak sie sam czuje.
      Pozdrawiam zimowo z Sydney (na liscie znowu za Melbourne)
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • tow.mittal ruch chorzow sie zrobil! 10.06.09, 11:11
        nawet w takim Armidale policja tez strzela do studentow.
      • urvvis Re: Jaki ruch sie zrobil! 10.06.09, 12:07
        tak, oczywiscie, kazdy wie ze nie ma to jak krowie lajno przezimowane w byczym
        rogu przez zime i sru pod roze.
    • aksiegowy Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 10.06.09, 13:06
      Fajnie sie ubawilem jak sie dowiedzielem ze podupadle miasto
      przemylowe to najlepsze miejsce do zycia w stanach.
      • qwardian Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 04:17
        aksiegowy napisał:

        > Fajnie sie ubawilem jak sie dowiedzielem ze podupadle miasto
        > przemylowe to najlepsze miejsce do zycia w stanach.
        • qwardian Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 04:26
          aksiegowy napisał:

          > Fajnie sie ubawilem jak sie dowiedzielem ze podupadle miasto
          > przemylowe to najlepsze miejsce do zycia w stanach.


          Dokładnie, dodajmy do tego te wyniszczone spróchniałe domki karton
          gips, które sprawiają ponure wrażenie. Pittsburg i jego krajobraz,
          lasy doliny, rzeczki prezentują się natomiast ładnie, to miasto
          zmieniło profil, nie jest już rustbelt jak pobliskie Ohio,
          Michigan... Co z tego, cała Ameryka, jest pod wpływem subkultury
          czarnych. Czyli tymczasowość, powierzchowność i byle jakość. Brak
          pędu do stworzenia czegoś ładnego.
          • aksiegowy Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 12:54
            Nie wiem kim jestes - ale ktos kto pisze uogolnienia typu - "cała
            Ameryka, jest pod wpływem subkultury czarnych. Czyli tymczasowość,
            powierzchowność i byle jakość. Brak pędu do stworzenia czegoś
            ładnego." wedlug mnie ma jakies kompleksy.
            Sa miejsca w Ameryce do ktorych warto zajrzec - sa tez i miejsca
            ktore lepiej ominac duzym kolem. Tak jak wszedzie.
            Lenin mial racje piszac "byt okresla swiadomosc". Widocznie twoj
            byt w Ameryce obracal sie w tymczasowość, powierzchowność i byle
            jakość.
            Piszac to co napisalem o Pit nie mialem na mysli przyrody - ktora w
            stanach jest super, ale raczej o jakosci zycia w tym miescie.
            AK
    • qwardian Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 04:13
      kan_z_oz 09.06.09, 11:29

      Nie moge sie doczekac reakcji tego Pana, co sie tutaj kiedys
      ekscytowal Europa...niestety - nie pamietam ktorego...


      Jestem, jestem i pozdrawiam z San Francisco. Europa ma w pierwszej
      dziesiatce cztery miasta, przy czym Wiedeń (w którym miałem okazję
      mieszkać), tylko o punkt od zwycięstwa. Nadal się ekscytuję Europą i
      sondażami, nie tylko ja zresztą. Terytorialnie w końcu Kanada,
      Australia, USA i Europa są porównywalne, a wybór miast europejskich
      jest kosmiczny w porównaniu do reszty. Nie widziałem całej listy,
      ale jest oczywiste, że pierwsza dziesiątka, dwudziestka i
      trzydziestka to Europa, poza tym ja najbardziej kieruję się
      statystyką turystyki światowej i tutaj Europa gromi wszystkich na
      łopatki. Bo dla mnie osobiście czynnik kulturowy odgrywa pierwszą
      rolę. Druga to jeziora w zasięgu ręki (kilkanaście minut),
      perspektywa na przyszłość, czyli trend, no i dystans samochodem do
      cywilizacji. Czyli prowincjonalny Poznań, z jego zaletami ale
      dostępem w razie potrzeby do lotnisk Warszawy i Berlina. Miast
      kolosów mam dosyć, ten etap jest za mną, pozostawiam go młodym,
      ambitnym. Wiktoriański model Australii jest mi znany nieco, jest mi
      bardziej bliski niż amerykański "fabryka i łóżko", ale europejska
      mozaika miast i kultur jest imponująca, pracując zwiedzamy,
      poznajemy, uczymy się, za własne zarobione pieniądze.
      • luiza-w-ogrodzie Czesc Qwardian 12.06.09, 04:39
        Napisz cos wiecej o Poznaniu - szykuje sie na wyjazd do Mamy na
        Swieta i mam nadzieje byc przyjemnie zaskoczona wygladem miasta ;o)
        Bedac tam dwa lata temu podziwialam centrum Browar. Co nowego?

        Pozdrawiam
        Pyra Luiza
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
        Australia-uzyteczne linki
      • kan_z_oz Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 06:56
        qwardian napisal;Jestem, jestem i pozdrawiam z San Francisco. Europa
        ma w pierwszej dziesiatce cztery miasta, przy czym Wiedeń (w którym
        miałem okazję mieszkać), tylko o punkt od zwycięstwa. Nadal się
        ekscytuję Europą i sondażami, nie tylko ja zresztą...

        ODP: Chyba jednak chodzilo mi o wypowiedzi kogos innego...Twoje sa
        normalne i zupelnie oczywiste do przyjecia. Te, ktore pamietam -
        byly raczej odmienne...
        Ale - nie szkodzi...
        Nie pamietam abys ktos tutaj kwestionowal zabytki kulturowe
        Europy...ciekawy ich charakter oraz 'bliskosc' czy latwosc
        przemieszczania sie w Europie???.
        Dla jednych jest to zaleta dla mnie osobiscie przeszkoda...mam na
        mysli gestosc zaludnienia ww.

        Australijczyka poznajesz w tlumie glownie po tym, ze stoi conajmniej
        metr od nastepnej osoby. W sytuacji kolejek w duzych miastach, gdzie
        tlok jest czyms normalnym - powoduje to nieustanie, ze 'przed'
        zawsze wsisna sie jeszcze ze trzy osoby...hehehe

        W sumie wiec sondaze z miast malo mnie interesuja, gdyz jesli juz
        zwiedzam cos w AU - to wszystko poza miastami. W Sydney mieszkam
        dosyc daleko od CBD i zjezdzam w dol sporadycznie...hihihi

        W Kanadzie mialam okazje turystycznie tylko krotko przyjrzec sie
        wszystkim trzym miastom wymienionym w sondazu. Bardzo mi sie one
        podobaly, chociaz pora roku nie byla dla nich korzystana. Rowniez
        wysmiewana tak czesto temperatura nie byla wcale straszna przy
        australijsko blekitnie wygladajacym niebie - czyli takim jakiego w
        Europie raczej sie nie spotyka (oprocz poludnia chyba?).
        Odpowiadal mi tez rozmiar kraju, krajobraz, pogada tez bo nawet to
        minus 27C z puszystym sniegiem, wilgotnoscia zerowa i podgrzane
        letnim z punktu widzenia Europy sloncem, nie bylo uciazliwe.

        Majac jakis czas temu 'gosci' z Europy, najczesciej zadawanym
        pytaniem bylo; Gdzie sa ludzie? pomimo pelni sezonu i w sumie
        odwiedzania dosyc blisko polozonych od miast atrakcji - tlumow nie
        bylo!!
        To sobie cenie.
        Jak stwierdzila kolezanka po wizycie w pelni sezonu w Wenecji -
        takiego tlumu, gdy ktos depcze Ci po ociskach to w zyciu nie
        doswiadczyla. Co nie umniejsza niczy jej zabytkom. Nalezy tylko
        miec 'zdrowie' i chec aby sie na cos takiego wystawic...bo
        odpoczynek to zaden. Tylko punkt turystyczny do zaliczenia...
        Odpoczym wiec w Australii, na codzien. Wakacje w Europie/Azji -
        to 'praca' czyli wystawianie sie na tlumy...

        Pozdrawiam
        Kan

        Jesli chodzi juz o zabytki i kulture - wole osobiscie np; Ameryke
        Poludniowa...

        • tow.mittal Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 12:32
          > Australijczyka poznajesz w tlumie glownie po tym, ze stoi
          conajmniej metr od nastepnej osoby. W sytuacji kolejek w duzych
          miastach, gdzie tlok jest czyms normalnym - powoduje to nieustanie,
          ze 'przed' zawsze wsisna sie jeszcze ze trzy osoby...hehehe

          Natomiast w Oz na partach, Aussie tlocza sie kolo ubikacji, tam sie
          im najlepiej dyskutuje.. ciezko sie przez nich przecisnac zeby np
          oddac mocz.. nie wiem skad ten ich minimalizm sie bierze
          • ontarian Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 15:08
            tow.mittal napisał:

            > Natomiast w Oz na partach, Aussie tlocza sie kolo ubikacji,
            a po co ty do ubikacji sie pchales, skoro i tak
            zawsze lejesz tam gdzie stoisz
            a moze chciales, zeby ciebie tam ktos olal?
        • qwardian Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 22:22
          Kan, powiem wprost, że ja tak w zasadzie na zwiedzanie nie mam za
          wiele czasu, długie podróżowanie staje się dla mnoie męczące. Teraz
          jestem tu z konieczności, ale chciałbym, żeby mój świat się
          ograniczał do kilkudziesięciu kilometrów wokół miasta, a cała Europa
          zamknie się w trzystu kilometrach, ewentualnie ze Słowacją, Czechami
          i zakupach w Adolfowie. To niby mało, ale sporo kiedy sie chce
          wszystko poznać bez wliczania kosztów i czasu podróży.
      • ontarian pieprzysz qwardianie jak profesor od bumerangow 12.06.09, 15:22
        qwardian napisał:

        > Terytorialnie w końcu Kanada, Australia, USA i Europa są
        > porównywalne, a wybór miast europejskich
        > jest kosmiczny w porównaniu do reszty.
        no i co ty jeszcze mondrego tutaj splodzisz?
        a moze bys tak sobie trudi zadal
        i dowiedzial sie ile to mieszkancow ma europka
        a ile CAN czy AU
        pozniej zerknij na mape, i zobacz ile to miast jest
        w dupkolandzie, a ile w CAN i AU
        pozniej powrownaj sobie proporcje ilosci miast na liscie
        do ilosci miast, ktore na mapie znajdziesz

        > Nie widziałem całej listy,
        > ale jest oczywiste, że pierwsza dziesiątka, dwudziestka i
        > trzydziestka to Europa,
        no nie bardzo, zapomniec raczyles o miastach spoza jeuropki

        > poza tym ja najbardziej kieruję się
        > statystyką turystyki światowej i tutaj Europa gromi wszystkich na
        > łopatki.
        teraz tez mnie niezle rozbawiles
        o jakiej turystyce mowisz?
        chyba tej wewnatrzeuropejskiej
        bo jak porownasz turystyka spoza europki
        to zadnych lopatek nie bedzie
        • kupa.kazi hehehe ontek 12.06.09, 15:48
          miasto, to brzmi dumnie!
          • harbourfront Re: hehehe ontek 12.06.09, 16:15
            LOL Kanada zawsze byla w pierwszej dziesiatce najlepszych panstw do
            zycia.Forumowi pieniacze z PL dostaja szalu hehehe Moze jakie
            chelmy trza kupic coby lba wam nie rozjebalo?
            • kupa.kazi Re: hehehe ontek 12.06.09, 16:30
              wymien te ,,miasta" kanadyjskie hehe amerykanskie znam 2 slownie :dwa NYC i San
              Francisco ,pewnie ,nie wszedzie bylem hehe znasz jeszcze jakies?
              • ontarian Re: hehehe ontek 12.06.09, 16:45
                kupa.kazi napisała:

                > wymien te ,,miasta" kanadyjskie hehe amerykanskie znam 2
                > slownie :dwa NYC i San Francisco ,
                atlas jelopie wez do lapy

                > pewnie ,nie wszedzie bylem hehe
                ale za to w dupie byles, hehe

                > znasz jeszcze jakies?
                znam
                • harbourfront Re: hehehe kupa 12.06.09, 16:54
                  Kupiak czytaj uwaznie...
      • 7.brenda Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 15.06.09, 15:48
        Aby dojechac do Lawicy w Poznaniu potrzebujesz troche czasu/
        korki ,swiatla / a i nie wszyscy w Ameryce pracuja w fabrykach ,wiec
        z tym lozkiem to tez przesadzone. Mialam gosci bogatych z Polski w
        swoim domu na Florydzie/ nie nasi znajomi,przylecieli prosto z
        Polski /Znaja cala Europe sa Stanami zachwyceni,ponownie planuja
        pobyt na Florydzie w grudniu.
    • qwardian Re: Economist Intelligence 2009 Liveability surve 12.06.09, 22:10
      luiza-w-ogrodzie 12.06.09,

      Napisz cos wiecej o Poznaniu - szykuje sie na wyjazd do Mamy na
      Swieta i mam nadzieje byc przyjemnie zaskoczona wygladem miasta ;o)
      Bedac tam dwa lata temu podziwialam centrum Browar. Co nowego?



      Luiza, nic specjalnego poza tym, że runął pomnik Świerczewskiego z
      ulicy Grochowskiej (pamiętasz go?) . Tematem numer jeden jest budowa
      stadionu, zdjęto murawę, ze starego, buduje się kolejne trybuny, na
      jesieni zaczną instalować zadaszenie. Poza tym trwają prace na
      Bułgarskiej, od Grunwaldzkiej do Dąbrowskiego, będzie to
      dwukierunkowa ulica z Aleją Polską z drzewami po środku i uliczką
      dla rowerów. W sporej części już ukończona, ale przy samym
      stadionie, dopiero czeka na finał bo praca tam jest najbaardziej
      intensywna.Poza tym ruszyły prace na tzw. Termachh Maltańskich. To
      pływalnia o wymiarach olimpijskich i Aquapark dla ludzi, w sumie
      dość imponujący projekt, będzie gotowy za dwa lata. Kilka innych
      zasługuje na uwagę, ponieważ są już zatwierdzone i podjęto na nie
      pieniądze z budżetu. To przebudowa, a raczej budowa od podstaw zamku
      królewskiego. Ten zamek Palatium nigdy w zasadzie nie był znany nam
      Poznaniakom, zburzony za czasów Pruskich nigdy nie odzyskał dawnego
      kształtu, a w średniowieczu był największym po Wawelu. Tutaj zresztą
      odbył się Hołd Pruski. Ogólnie na forum poznańskim była gorąca
      dyskusja na ten temat, przeciwnicy odbudowy zamku to ci mniej
      więcej, którzy gorąco protestowali przeciw wyburzaniu pomnika
      Świerczewskiego. Nic już mnie oczywiście nie dziwi, po latach pobytu
      na forum. Ostatni projekt, również zatwierdzony przez Radę Miasta to
      budowa centrum multimedialnego na Ostrowie Tumskim, w całości
      poświęcony powstaniu Państwa Polskiego, ogólnie spory projekt
      obliczony na turystów. Wszystko więc przed nami, nie wiem skąd
      miasto znalazło na to pieniądze, ale są. Ukończony remont
      Głogowskiej to oczywiście zapewni dojazd do A2. Nasz Poznaniek może
      nie spektakularnie, ale powoli planuje nowe drogi jak III Ramę, dość
      istotną dla zachodniej strony miasta. Ogólnie miasto się budzi z
      długiego letargu, ale wpływ maja na to środki z Uni i ogólny wzrost
      zamożności miasta. Planuje się przebudowę dworca, chce się go
      połączyć z autobusowym oraz doprowadzić tam tramwaj. Te plany
      również będą realizowane, obliczone na Euro 2012.. Ogólnie sporo jak
      na nasze skromne miasto. .
      • prawdziwystarywjarus Co Ty za pyerdoły tu wypisujesz ? 15.06.09, 15:07
        Słyszysz przecież, ze Luizkę kręcą sklepy.
        A w Poznaniu nad Maltą powstał przecież niedawno sklep większy od Browaru i
        największy w zachodniej Polsce.

        www.galeriamalta.pl/

        A niebawem rozpocznie się budowa jeszcze większego, tym razem największego
        sklepu w Polsce. Niestety nie zdążą go wybudować na wizytę Luizy.

        www.apsys-international.com/Website/site/pol_accueil_centresenprojet_pologne_lacinapoznan.htm

        Od czasu jej ostatniej wizyty powstały też dwa sklepy na północy Poznania

        www.galeriapestka.com/
        www.poznanplaza.pl/go.live.php

        Poza tym w Luboniu powstał całkiem spory, podobny wielkością do Browaru sklep
        typu Outlet Factory.

        www.factory.pl/#/POL/Centre/POZNAN

        A na południu Poznania powstaje największe w Polsce centrum-miasteczko IKEA -
        ulubiona marka Luizy.

        www.bulwarypoznanskie.pl/


        To są informacje godne zainteresowań Luizki.
    • ontarian a w bulbie sie ciesza, ze warszawka jest 70ta 15.06.09, 14:42
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6705875,Warszawa_70__na_swiecie_w_rankingu_miast.html
      • donk heheheheh, ej bulbiarz z ortalionowa! 15.06.09, 15:39
        Ty jestes najwiekszy bulbiarz.
        • ontarian Re: heheheheh, ej bulbiarz z ortalionowa! 15.06.09, 16:15
          a ty najwiekszy hooy, hehe
Pełna wersja