Dodaj do ulubionych

Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde?

10.08.09, 15:36
O amerykańskim systemie zdrowotnym
Pawel Lepkowski
Naczelnym hasłem kampanii wyborczej Baracka H. Obamy była ,,zmiana”.
Zmienić się miało wszystko co ,,złe” w życiu Ameryki, poczynając od
zakończenia wojny w Iraku aż po reformę służby zdrowia. Od początku
swojej prezydentury Barack H. Obama przynosi jedynie rozczarowanie
swoim wyborcom. Tak zapewne stanie się także z reformą służby
zdrowia, która zanim powstała ma wszelkie kwalifikacje do upadku.

Dom, samochód, jacht, podróż dookoła świata lub …dziecko!

Pewna moja znajoma urodziła dziecko w jednym ze szpitali w stanie
New Jersey. Do szpitala dojechała własnym samochodem, na salę
porodową została wwieziona niemal w momencie porodu, dziecko
urodziło się zdrowe po pięciu minutach. Następnego dnia popołudniu
szczęśliwa mama wróciła z dzieckiem do domu. Udział szpitala w
porodzie był żaden. Instytucja ta posłużyła w zasadzie przez
półtorej doby jako hotel dla zdrowego dziecka i zdrowej matki.
Opłacony kilkoma tysiącami dolarów lekarz nie zdążył dojechać do
szpitala na czas, więc poród trwający około pięciu minut odebrał
lekarz dyżurny. Wszystko byłoby piękne jak w hollywoodzkiej szmirze,
gdyby nie drobny problem, że młoda mama – jak miliony innych
Amerykanek – nie miała żadnego ubezpieczenia lekarskiego.


Trudno się więc dziwić jej rozpaczy, kiedy miesiąc później znalazła
w swojej skrzynce pocztowej rachunek opiewający na kwotę 38 tysięcy
dolarów. Całkowity realny koszt pobytu przez półtorej doby w
szpitalu, licząc cztery posiłki i ubranko dla dziecka kosztował
szpital być może około 200 dolarów. Naturalny i szybki poród nie
wymagał użycia drogich lekarstw. Udział lekarza i pielęgniarek w tym
porodzie był raczej symboliczny. Za taki wzorcowy poród młodzi
rodzice muszą zapłacić tyle, ile za nowy, bardzo dobry samochód.
Dlatego wiele par decyduje się na urodzenie dziecka w domu w asyście
akuszerki (wcale nie taniej). Co zrobić jednak, kiedy ciąża jest
zagrożona i wymaga wielomiesięcznej kontroli szpitalnej?


Koszty pobytu w szpitalu często przekraczają milion dolarów. Na
początku 2009 roku telewizja PBS
wyemitowała program z dokumentalnej serii „Frontline”
przedstawiający dramatyczną sytuację milionów Amerykanów, którzy
zbankrutowali z powodu rachunków szpitalnych. Program przedstawiał
między innymi przykład Melindy Williams – żony jednego z kierowników
firmy Microsoft – Marka Williamsa. W połowie drugiego trymestru
ciąży odkryto u niej szczególne zagrożenie płodu. Kobieta spędziła
kilka tygodni w Swedish Hospital of Seattle. Dziecko urodziło się
dziewięć tygodni przed terminem i wymagało stałej hospitalizacji.
Nikt nie zaprzeczy, że opieka medyczna, jaką zapewniał Szwedzki
Szpital w Seattle była na najwyższym możliwym poziomie.

Rachunek za pobyt w tym szpitalu był także największy, jaki można
sobie wyobrazić na świecie. Podliczywszy wszystkie możliwe usługi,
przekraczał on kwotę miliona dolarów. Państwo Williams mieli jednak
szczęście. Mark był zatrudniony w firmie Microsoft, która wszystkim
swoim pracownikom opłaca 100 % rodzinnego ubezpieczenia medycznego.
Pytanie jednak, ilu jest takich Marków, mających szczęście pracować
dla tak hojnej firmy jak Microsoft.

Health system sucks – Służba zdrowia jest do….

Microsoft zatrudnia 55 tysięcy pracowników. Najczęściej młodych,
wykształconych i dbających o zdrowie ludzi, którzy rzadko korzystają
z dobrodziejstw ich korporacyjnego systemu ubezpieczenia
zdrowotnego. Ale Microsoft to gigant, który może sobie pozwolić
nawet na pracownicze wycieczki na księżyc. Tymczasem w USA istnieją
miliony małych firm (do ich zakładania namawiają politycy), które
muszą podpisywać umowy z małymi, złodziejskimi, lokalnymi
towarzystwami ubezpieczeniowymi. Oto znany przypadek Kaiser Family
Foundation – firmy kalifornijskiej, zatrudniającej 120 osób. Jej
szef dr Drew Altman do dzisiaj wspomina przerażenie pracowników na
zebraniu, podczas którego ogłosił, że jedna z koleżanek została
zabrana do szpitala, ponieważ wykryto u niej szczególnie zagrożoną
ciążę, wymagającą natychmiastowej, wielotygodniowej i
specjalistycznej hospitalizacji. Firma wielkości Kaiser Family
Foundation ma prawnie zastrzeżony obowiązek wykupienia ubezpieczenia
korporacyjnego dla pracowników.


Ale wolny rynek to wolny rynek. Koszta idą w rzeczywistości z
kieszeni całej załogi zakładu pracy. Wydatek kilku milionów dolarów
za rachunki pracownicy, która urodziła dwójkę wcześniaków o mało nie
doprowadził fundacji na skraj bankructwa. Pobyt jednej pracownicy w
szpitalu pociągnął za sobą konieczność wymówienia kilkunastu innym
pracownikom. Co ciekawe, wysokość składki miesięcznej, jaką ta
fundacja płaci ubezpieczycielowi wzrosła nagle o 78%. Zgodnie z
prawem stanu Kalifornia firma ubezpieczeniowa odmówiła
przedstawienia powodów tak gwałtownej podwyżki składki.


Nie jest to prawo wolnego rynku obowiązujące w rozwiniętym kraju. To
bezhołowie czarnej Afryki. Na mapie Ameryki jedynym miejscem, gdzie
istnieje stanowe ubezpieczenie medyczne jest stan Alaska. Ale jakość
usług medycznych jest tam wprost proporcjonalna do gęstości
zaludnienia.

,,Szukam pracy nisko-płatnej, ale z ubezpieczeniem zdrowotnym”

Niezależnie od kryzysu finansów publicznych, spadku wartości dolara
czy faktu, że kilku czerwonych pajaców ogłosiło przed kamerami, że
rezygnują z dolara jako waluty rozliczeń międzynarodowych – Stany
Zjednoczone są najbogatszym krajem świata. Tymczasem jego obywatele –
statystycznie najzamożniejsi ludzie na świecie – mają system opieki
zdrowotnej rodem z trzeciego świata. Ameryka ma najlepsze zaplecze
medyczne i jest liderem w innowacjach leczniczych, ale Amerykanie
nie mają do nich dostępu, jak kiedyś obywatele PRL nie mieli do
towarów w Pewexie. Setki tysięcy ludzi w USA odkłada wykonanie
prostych zabiegów chirurgicznych ze względu na ich bajońskie koszty.


Około 100 milionów Amerykanów ma korporacyjne ubezpieczenie
zdrowotne. Nie wszyscy pracodawcy są jednak tak hojni jak Microsoft.
Większość firm ubezpiecza pracowników do określonej kwoty. Bardzo
często wszystkie koszty poniżej określonej sumy (wziętej najczęściej
z sufi tu, np. 7500 dolarów) płaci osoba ubezpieczona. W większości
przypadków pracodawca odbiera sobie dużą część z wynagrodzenia
pracowników na pokrycie kosztów składki ubezpieczeniowej.


Wiele korporacji ma podpisane umowy z małymi firmami
ubezpieczeniowymi, zapewniającymi jedynie podstawową opiekę
medyczną, najczęściej zawężoną do ,,spotkania” z lekarzem
internistą. Wyobraźmy sobie sytuację, że raz w tygodniu otrzymujemy
czek na kwotę 1200 $ zmniejszoną o 400 $ z tytułu ubezpieczenia
zdrowotnego, a kiedy zachorujemy ubezpieczenie pokrywa jedynie dwa
pierwsze dni naszego pobytu w szpitalu. Nikt nas stamtąd nie
wyrzuci, będziemy traktowani nadal tak samo jak inni pacjenci,
ponieważ tak nakazuje prawo federalne – America’s Affordable Health
Choices Act lub inne odpowiednie przepisy prawne, jednak rachunek za
ponadnormatywne przekroczenie ubezpieczenia zapłacimy z własnej
kieszeni.

Ale i tak nie można narzekać na taką sytuację, ponieważ indywidualne
ubezpieczenie medyczne jest nieporównywalnie droższe i wymaga
idealnego, wręcz olimpijskiego stanu zdrowia kandydata. Wiele osób w
USA nie ma szans na zakwalifikowanie się do prywatnego
ubezpieczenia, więc pierwszym kryterium przy wyborze pracy jest
dobre korporacyjne ubezpieczenie zdrowotne. Ambicje, wymiar urlopu i
zarobki są często drugorzędne.

Błędne koło

Jeżeli w Ameryce nie jesteś ubezpieczony zdrowotnie, wcześniej czy
później grozi ci bankructwo. Dlatego nie mając ubezpieczenia,
bardziej opłaca się być biednym niż bogatym, bo jak przydarzy się
choroba, szpital będzie musiał cię przyjąć na
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 15:55
      ten pamflet propagandowy roi sie od bledow i klamstw...

      poczawszy od "w swojej skrzynce pocztowej rachunek opiewający na
      kwotę 38 tysięcy" (labor/delivery kosztuja przecietnie ok $10,000
      (bez komplikacji) ktos tutaj oczywiscie klamie)

      skonczywszy na tym sofizmacie:

      > Jeżeli w Ameryce nie jesteś ubezpieczony zdrowotnie, wcześniej czy
      > później grozi ci bankructwo.

      cos w stylu "jestem niemal pewien ze jest spora szansa" (wyroohac
      szympansa)
    • starypierdola Mosz racje, Snappy 10.08.09, 16:21
      Opieka lekarska w USA to prawdziwa tragedia.

      Jest tu pelno bankrutow ktorzy sa winni szpitalom setki tysiecy dolarow, a w
      przydroznych lasach i pod mostami pelno umierajacych biedakow bez zadnej opeki.

      Za Boga tu nie przyjezdzaj. I dziekuj mu za to ze w PL masz taka wspaniala i
      darmowa opieke lekarska.

      Bankrut SP
        • snappytom Re: Hameryka to socjalna oaza. buahaha 10.08.09, 16:39
          starypie... 10.08.09, 16:21 Odpowiedz Opieka lekarska w USA to
          prawdziwa tragedia.

          Jest tu pelno bankrutow ktorzy sa winni szpitalom setki tysiecy
          dolarow, a w
          przydroznych lasach i pod mostami pelno umierajacych biedakow bez
          zadnej opeki.

          Za Boga tu nie przyjezdzaj. I dziekuj mu za to ze w PL masz taka
          wspaniala i
          darmowa opieke lekarska.

          Bankrut SP

          Jezeli to bylo do mnie to w PL mnie nie ma juz od wielu wielu lat
          a do USA tez sie nie wybieram,ale sam temat ciekawy.
          Jak to wyglada w rzeczywistosci? Np. u Ciebie.
          Ile placisz za ubezpieczenie,jaki to jest procent Twoich dochodow,
          i co za to otrzymujesz?No, mozemy te dochody zostawic w spokoju,ale
          reszta jest aktualna.
          • starypierdola Kolego, jak masz choc troche inteligencji, to ... 10.08.09, 21:33
            ... odpowiedz sobie sam. (1) Amerykanie zyja tak dlugo jak Europejczycy, (2)
            przecietny Amerykanin jest od Europejczyka duzo bogatszy, (3) w USA nikt pod
            mostem bez opieki nie umiera.

            No to co sie dzieje? Ktos picuje czy moze nakreca.

            Na temat opieki zdrowotnej w USA byly tu niezliczone watki, wiec moze wysil sie
            troche i poszukaj.

            No i zeby zaspokoic Twoja ciekawosc: W moim przypadku opieka zdrowotna i benzyna
            to wydatki "rozne" ktore specjalnie sie nie licza w moim budżecie.

            Zdrowy bankrut SP
            • starypierdola Zobacz np. tutaj: 10.08.09, 21:44
              forum.gazeta.pl/forum/w,209,95592961,95592961,Jak_jest_z_opieka_lekarska_w_USA_.html
              I za kare i ospalosc znajdz conajmniej trzy inne watki na ten temat i podaj nam
              tu linki.

              Niecierpiacy leniwcow
              SP

              • eczek1 Re: Zobacz np. tutaj: 11.08.09, 06:34
                W tym watku jest duzo przeklaman.
                Np. kupa.kazi pisze ze aby otrzymac darmowe ubezpieczenie nie mozna
                miec domu. To nieprawda. On poprostu tego nie wie, pisze jak mu sie
                wydaje. Mozna miec dom i to duzy ale nie dwa. Mozna miec najnowszy
                bardzo drogi samochod. Nikt o to nie pyta. Poprostu dom i samochod w
                USA to sa rzeczy niezbedne do zycia. Prawda jest ze nie mozna miec
                gotowki na koncie lub wykupione stocki lub drogocenna bizuterie,
                itd. Nie mozna tez miec wyzszych dochodow niz 150% poverty level. Tu
                mozna to sprawdzic. Nie sa to bardzo male kwoty.
                aspe.hhs.gov/poverty/09poverty.shtml
                Generalnie w tym watku poza jednym gosciem pisza ludzie ktorzy
                Ameryki nie znaja. Ktos podaje link do polskiego artykulu o filmie
                Sicko. Amerykanie ten film znaja jest ogolno dostepny i na nich on
                nie wywiera zadnego wrazenia. Kto tu mieszka i zna realia wie jak
                Moore manipuluje faktami. Naciaga, przejskrawia, wyciaga falszywe
                wnioski. Dlatego w USA nie jest ceniony.
                Polakom wydaje sie ze on ukazuje prawde a to jest prawda pokazana w
                krzywym zwierciadle. Mysle ze te jego filmy robione sa dla
                zagranicy, nie dla Amerykanow. On robi to wylacznie dla pieniedzy. A
                ludzie w innych krajach lubia zle wiesci z Ameryki.

                Powiem jedno. Kazdy myslacy czlowiek na swiecie powinien zastanowic
                sie przez chwile dlaczego az tak duzo Amerykanow jest przeciwnych
                wrowadzeniu darmowej opieki zdrowotnej w USA. Wiadomo ze darmowa
                kosztuje najwiecej.
                Teraz wlasnie w USA podbywaja sie manifestacje i bardzo burzliwe
                spoytkania z kongresmenami.
                Ludzie generalnie uwazaja ze jest dobrze i nie trzeba nic zmieniac.
                Nie chca aby administaracja rzadowa narzucala ludziom kiedy, jak,
                gdzie maja sie ludzie leczyc. Nie chca socjalizmu w USA.
                www.freep.com/article/20090807/NEWS06/908070387/Tempers-flare-over-health-care
                "They're going to take over everything. It's socialism," he said. "I
                don't want some bureaucrat making health decisions for me and my
                family."
                No coz, Polak mieszkajacy w Polsce wie lepiej co Amerykaninowi
                potrzeba.
                • kupa.kazi Re: Zobacz np. tutaj: 11.08.09, 22:21
                  hmmm januszek-danuszek,jak cie obciaza rachunkami za opieke lekarska,sprobuje
                  cos z tym domem zrobic np sprzedac hehe i od dawna wiadomo,ze tym co nie co
                  pisze jestes ty na tym forumie i to od lat
    • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 20:44
      Tego sie nawet nieda komentowac. Co zdanie to przeklamanie lub pelne
      klamstwo.
      Jest pewne ze pisal to ktos kto mieszka w Polsce i nie ma stycznosci
      z USA. Ma jedynie znajomych ktorzy mieszkaja napewno nielegalnie w
      USA. Kogos mu powiedzial, podslyszal, na zasadzie jedna pani drugiej
      pani.
      Po pierwsze w USA wszystkie kobiety bez wzgledu na stan posiadania
      maja zagwarantowane rodzenie i opieke przedporodowa za darmo.
      Ta opieka w przypadku ludzi mniej zamoznych rozciaga sie dlugo przed
      urodzeniem i bardzo dlugo po urodzeniu. Kobiety te np. dostaja
      darmowa zywnosc i srodki higieny dla swoich dzieci.
      Pewnie ze jak ktos ma dobre ubezpieczenie to szpitale, lekarze
      ciagna jak za zboze, ale to juz inny temat.

      Zastastanawiam sie dlaczego obecnie w prasie polskiej powstaje tak
      duzo zaklamach artykulow o ochronie zdrowia w USA. Czyzby dlatego ze
      w Polsce sa strajki i szpitale trzeba ewakuowac?

      Obama przyniosl rozczarowanie? Dlatego ze 50% amerykanow goraco go
      dzis popiera? Tylko pomazyc moga prezydenci panstw europejskim o
      takim wielkim poparciu. Merkel czy Sarkozy maja cos w granicach 30%
      i to jest dobrze. Nie mowiac o prezydencie polskim.

      Microsoft zatrudnia 700tys ludzi a nie jak autor podaje 55tys.
      Dzien pobytu w szpitalu w USA kosztuje min. $1,000 a nie jak sie
      autorowi wydaje $200.
      Autor przy okazji pisze cos o spadku dolara i odchodzeniu panstw od
      niego. Spadku do czego? Do zlotowki? Bo do innych walut generalnie
      nie spada.

      To wszystko to sa tylko pobozne zyczenia Polakow. Aby sasiadowi
      krowa zdechla bo ma wiecej i lepiej ode mnie.
      Zastanow sie baranie jeden z drugim, dlaczego Amerykanie nie chca
      powszechnej (uniweraslnej) opieki zdrowotnej. Odpowiedz jest prosta.
      Bo to spowoduje ze bedzie tak dziadosko jak w Europie i Kanadzie.
      Amerykanie nie chca tego. Ciesza sie ochrona zdrowia najlepsza w
      swiecie. A wy polaczki piszcie sobie co chcecie. Moze przekonacie
      tych mniej rozgarnietych Polakow.
      • starypierdola Witaj Krupniok, ekspercie od Ameryki! 10.08.09, 21:59
        Dobrze ze sie pokazales.

        Napisz prosze co bedzie z ryzem w USA? Bedzie dostepny przez nastepnych kilka
        miesiecy, czy nie? Bo akurat sie pokazal i zastanawiam sie czy nie wydac moich
        wszystkich food stamps na kupno. Ryz bardzo lubie i nie chcial bym aby mi go
        zabraklo.

        Z gory dziekuje.
        Wdzieczny SP

        • krupniok_pl Re: Witaj Krupniok, ekspercie od Ameryki! 10.08.09, 22:10
          Nie zawracaj mi tu głowy jakimś tam ryżem.
          ja cały weekend zajęty byłem szukaniem pieczywa, nabiału i owoców, których wg
          polonijnych wróżb od dawna miało w Polsce już nie być.

          Okazało się, że są, ale nie miałem za co kupić, bo niedawno za wszystkie
          oszczędności kupiłem baksów, no i oczywiście wyszedłem na tym, jak Zabłocki na
          mydle. Miały zdrożeć, a staniały.

          Już nie będę więcej słuchać rad naszych mundrych kopolskich polonusów.
            • krupniok-pl pielegniarki znowu strajkuja !!w PL 11.08.09, 00:19
              heheeheh !! to Kellner siedzi w Portugalii ?? i wyklada kafelki w
              kiblach !!
              heehehehehheeheheheheeheheeheheeheheeh!!

              Kellner znawca Ameryki i opieki zdrowotnej


              a polskie pielegniarki znowu strajkuja a chorzy na ulice z
              lozkami !! to jest darmowa i wszechstronna opieka lekarska w PRLu
              Bis !!! - najlepsza na swiecie i za darmo !!!
          • starypierdola Dolary, powiadasz? 11.08.09, 18:16
            A jakie dolary? Bo jak Australijskie, Kanadyjskie czy kilka innych
            to by byla dobra inwestycja.

            Hmm... moze zamiast w dolary powinienes byl zainwestowac w polskie
            nieruchomosci??

            Nie czesto ma sie szczescie z inwestycjami w odleglych krajach o
            ktorych niewiele sie wie ....

            Doradca inwestycyjny SP
          • snappytom Re: pielegniarki znowu strajkuja 11.08.09, 04:44
            starypie... 10.08.09, 21:44 Odpowiedz
            forum.gazeta.pl/forum/w,209,95592961,95592961,Jak_jest_z_opieka_lekar
            ska_w_USA_.html
            I za kare i ospalosc znajdz conajmniej trzy inne watki na ten temat
            i podaj nam
            tu linki.

            Niecierpiacy leniwcow
            SP

            Kolego, jezeli masz troche inteligencji to zdajesz sobie sprawe
            z tego ,ze na tym tylko forum jest 0.5 mln postow ,a for na GW
            jest okolo 10 tys.
            Latwiej rozkrecic stary temat od nowa niz przegladac wszystkie
            archiwalne watki ,nawet nie bedac jakims wyjatkowym leniem.
            ...a za podany link serdecznie dziekuje.
    • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 14:35
      Jak to jest naprawde - zalezy od punktu siedzenia.
      Jedno jest pewne - nikt nie umiera na ulicy. Kazdy szpital ma
      obowiazek leczyc wszytkich - nawet tych co nie maja pieniedzy.
      Jezeli pracujesz w „normalnej” firmie to masz ubezpieczenie
      zdrowotne – jedni maja lepsze – czyli takie co pokrywa wszystko, a
      drudzy maja gorsze – czyli takie co pokrywa tylko niezbedne zabiegi.
      Ostatnio moja zona zmieniala prace i trzebo bylo wybrac jeden z 10
      oferowanych w jej zkladzie pracy wariantow ubezbieczenia.
      Przy wyboze kierowalismy sie tym zeby szpital i inne takie tam nie
      mialy limitu pokrycia – to z koleji podnioslo jej koszt z kieszeni
      o jakiesz 50% wiecej. Ale nie sa to duze kwoty tak czy siak. Nie
      pamietam ile ona placi – ja za siebie i dzieci place dwa razy w
      miesiacu tak
      *Medical Deduction -107.50
      *Dental Deduction -12.00
      *Vision Plan -7.00
      Nie jest to duzo w stosunku do zarobkow. U mnie w firmie doplaty
      sa zroznicowane w zaleznosci od zarobkow – im wiecej zarabiasz tym
      wiecej doplacasz za to samo ubezpieczenie. Zona ma pewnie o polowe
      mniejsze doplaty
      Co za to dostaje – praktycznie wszytko. Nie mam limitu praktycznie
      na nic. Limity sa np na leczenie nieplodnosci – 15,000 i inne
      takie rzeczy bez ktorych mozna zyc. Wizyta u lekaza kosztuje mnie
      $10.

      To co przytoczyles ma mase bzdur – pisal to ktos kto nie ma pojecia
      jak ten system dziala.
      • kan_z_oz Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 16:08
        Ksiegowy - Twoje wytlumaczenie jest jedyne w watku spokojne i
        rzeczowe...facet pytal spokojnie, zaznaczajac, ze sie nie zna...i
        tylko chcialby poczytac.

        Skad sie wiec - Twoim zdaniem biora te naprawde czesto spotykane
        zdania o chorendalnie wysokich kosztach leczenia w US???

        Moja australijska skladka to;
        na rodzine; 103/miesiac za podstawowe prywatne ubezpieczenie
        szpitalne z uwzglednieniem 30% rabatu
        Oraz
        170/miesiac za dodatki; dentysta, okulista, fizjoterapeuta,
        okulista, chiro, massage itp...tez po uwzglednieniu rabatu.

        Szpital trzymam na min, bo zawsze mozna podwyzszyc stawke - a nie ma
        sensu placic, gdy sie nie korzysta. Nie korzystamy - a poprzednio
        utrzymywany max. zwracal w sumie tylko srednia...
        Z koleji 'extras'sa wysoko refundowane, z tych korzystamy czesto;
        100% profilaktyka dentystyczna, 85-80% reszta z limitami na osobe;
        1700/dentysta, 600 reszta, 300okulista...

        Do tego kazdy pracujacy w Oz placi 1% dochodu na panstwowy system
        zwany Medicare. Czesc powyzej chyba obecnie 100K dostaje dodatkowo
        kare, 1.7% jesli nie ma prywatnego...

        Dlatego wiekszosc powyzej 100K ma ubezpieczenia prywatne oraz
        wszyscy nieco powyzej tejze kwoty, gdyz kara 1.7% plus 30% rabat za
        posiadanie stanowi, ze brak ubezpieczenia stanowi o braku
        umiejetosci dodawania...

        System ubezpieczen oferowanych przez firmy - obserwuje znik. Jeszcze
        pare lat temu bylo dosyc powszechne w niektorych branzach - obecnie,
        wciaz korzystamy z 12 letniego ubezpieczenia firmowego...nie do
        osiagniecia w indywidualnej juz sprzedazy...

        Czy to nie jest to co Obama probuje zreformowac w Was???

        Kan
        • be.e Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 17:05
          Ksiegowy ma zupelna racje i z jego wypowiedzi widac, ze mieszka w
          Stanach. Jeszcze tylko moge dodac, ze majac ubezpieczenie na
          wszelkie badania czeka sie max kilka dni. To Ty sobie wybierasz
          termin, ktory Ci pasuje, a nie jest Ci on narzucany przez lekarzy.
          Po wizycie w tak zwanej "walk in clinic" (na kazdym rogu ulicy,
          przynajmniej u mnie) na drugi dzien lekarz dzwoni jak sie czujesz i
          czy lekarstwa, ktore niejednokrotnie mozesz wykupic w klinice
          dzialaja. Lekarka poswieca mi tyle czasu ile potrzebuje a nie trzy
          minuty jak to bywa w innych krajach. Znieczulenia u dentysty sa
          wliczone w usluge a nie osobno. Bardzo zwraca sie uwage na
          profilaktyke (coroczne badania) i zadna kobieta nie wstydzi sie
          chodzic do ginekologa. To co jest moze opisywane, to sa przypadki
          ludzi nielegalnie przebywajacych lub takich co to naprawde nie chca
          sobie znalezc ubezpieczenia, bo uwazaja, ze ich choroba nie
          dosiegnie. Czytaj szkoda im pieniedzy. Dopiero jak sie cos przydarzy
          zaczynaja psioczyc na system lub Stany. Pogotowie uratuje Ci zycie
          nie pytajac ile masz w kieszeni czy na koncie. Wczoraj bylam
          swiadkiem jak przyjechalo do kogos w parku, bo zadzwonil ktos z
          domu. Wiec niech mi nikt nie wmawia, ze jest tutaj tak zle.
        • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 18:11
          pisze na luzie bo mi lata co czosnek czy inny sobie mysli. O mnie
          sie nie martw.
          Z reforma Obamy jest tak.
          90% spoleczenstwa ma medical insurance z ktorego mysle ze wiekszosc
          jest zadowolona a mniejsc wie ze suma sumarum nie jest one takie
          zle. Ci co nie maja nic - a jest to bardzo waska grupa - bo do 18
          roku w wiekszosci stanow jestes kryty przez stan a po 65 jestes
          kryty przez rzad federalny - przewaznie i tak nie maja nic wiec
          leczenie ich nic nie kosztuje. Duzo tez ludzi nie ma ubezpieczenia
          z wyboru. Duzo ludzi uwaza ze rzad nie jest wstanie pokazac im
          jednego dobrze prowadzonego programu i nie bardzo widzi sens
          dawania w rzadowe rece nastu procent gospodarki.
          nie chaca zamienic urzedasa z ubezpieczalni na urzedasa rzadowego.
          Pierwszego mozna wsiasc do sadu jak cos sie niedobrego stanie a
          drugiego nie.
          Czyli jak mi sie nie poprawi po co mam placic wiecej by innym sie
          zylo lepiej a przy okazji mnie moze sie pogorszyc
          • _czosnek_ Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 18:22
            Ty durny smieciu, na luzie dostajesz sraczki w tej upadlej hameryczce.

            Reformy Obamy dadza efekt, moze za 200 lat. Tego smiesznego kraju nie da juz sie
            zreformowac. buahahahah

            Nerwowo rozgladasz sie gdzie spierdzielic z tego padajacego kraju zeby uratowac
            resztke zaoszczedzonych paru groszy odejmujac sobie od ryja.
            Za pozno durny cieciu.
            Jak to sie mowi No future for you. buahahaha
          • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 02:50
            Szczerze, nie wiedzialem ze tu mozna dyskutowac spokojnie i
            rzeczowo. Zaraz przyjdzie kupa.kazi i zrobi swoje.

            Plan Obamy ma wiele watkow ktorych niestety nie wszyscy widza.
            Po pierwsze zmienia on generalnie charkater tego kraju. Z wolnego,
            kapitalistycznego na socjalno-opiekunczy. Z wolno-rynkowego na
            centralnie sterowany. Z naturalnego gdzie liczy sie ludzka praca i
            ludzka inwencja na kraj biurokratyczno-rozdzielniczy, gdzie o
            wszystkim decyduje panstwo.
            Po wprowadzeniu tego planu Ameryka przestanie byc juz krajem
            wyjatkowym. Ten plan zabije i to skutecznie cala sile napedowa tego
            kraju. Ameryka stanie sie zwyklym krajem jak kraje Europy, Kanady
            czy Australii. Z wysokimi podatkami i ludzmi bez motywacji.
        • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 17:02
          rosna - bo najnowsza technologia kosztuje.
          gdybs chcial jezdzic syrenka to kosztowalaby ona teraz powiedzmy ze
          4k - a ze chcesz jezdzic Voltem to zaplacisz 40K.
          Czy to swiadczy ze samochody drozeja - nie one po prostu sa coraz
          lepsze i dlatego tez wiecej kosztuja. podobnie maja sie komputery,
          samoloty, edukacja no i medycyna.
          pijawki kosztuja zdecydowanie mniej niz MRI
          • mcov Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 17:50
            Syrenka 20 lat temu kosztowala znacznie wiecej niz Volt dzisiaj...

            Lekarze i pielegniarki zarabiaja znacznie wiecej niz ich odpowiednicy w Europie Zachodniej... Czy zarobki pielegniarki musza naprawde wynoscic $100,000 rocznie kiedy w Polsce placa im po 700 zlotych?

            I leki kosztuja znacznie wiecej niz w Europie, jako efekt zlej legislacji (lobbingu) sprzed paru lat.

            Nie wiem czy plan Obamy jest dobry czy nie (bo go jeszcze nie ma), ale chcialbym poznac przyczyny rosnacych kosztow. Medicare ma zbankrutowac za kilka lat, wiec moze zaczeliby zajmowac sie tym.
            • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 18:26
              Plan Obamy istnieje
              patriotupdate.com/stories/read/580/Read_The_Full_Text_Of_The_ObamaCare_Heath_Care_Bill_HR_3200
              jest dlugi - ponad tysiac stron.
              Zgadzam sie z toba ze reforma jest potrzebna - nie sadze zeby
              pomysl Obamy by pogorszyc medical coverage dla 90% spoleczenstwa
              zeby polepszyc dla 10% mial sens.

              Dlaczego drozeje:
              - health care insurance jest obecnie regulowany do granic absurdu.
              Kupujac insurance w NY musisz wykupic mental health coverage. - nie
              masz wyboru - a admistracja dodaje nowe kwiatki
              - nie mozesz kupic ubezpieczenia ktore jest ci potrzebne i jest
              oferowane w innym stanie. Czy wiesz ze telcom byl regulowany w ten
              sam sposob. 20 lat temu minuta rozmowy z Polska ti bylo ok $3 a
              teraz moge za darmo lub frakcje centa.
              Popatrz na ceny medycyny kosmetycznej czy okulistycznej - spada z
              roku na rok. - bo ludzie placa z wlasnej kieszeni i jest
              konkurencja.
              • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 23:29
                > Popatrz na ceny medycyny kosmetycznej czy okulistycznej - spada z
                > roku na rok. - bo ludzie placa z wlasnej kieszeni i jest
                > konkurencja.

                I to jest sedno sprawy. Jest konkurencja. To na czym opiera sie caly
                kapitalizm. To co zostalo juz w swiecie udowodnione. Teraz ktos
                stara sie o tym zapomniec.
                Na powszechna ochrone zdrowia pieniedzy bedzie zawsze brakowac.
                Bedzie potrzeba ich wiecej i wiecej.
              • gendiva Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 17.09.09, 11:50
                Dlaczego drozeje:
                - health care insurance jest obecnie regulowany do granic
                absurdu. Kupujac insurance w NY musisz wykupic mental health
                coverage. - nie masz wyboru - a admistracja dodaje nowe kwiatki
                - nie mozesz kupic ubezpieczenia ktore jest ci potrzebne i jest
                oferowane w innym stanie.


                A teraz pomysl ksiegowy, komu ten stan rzeczy najbardziej sluzy?
                1. Rzadowi? Rzad nic z tego nie ma.
                2. Konsumentowi? A co ma z tego konsument zmuszony do placenia czy
                mus ie podoba czy nie?
                3. Kompani ubezpieczeniowej? Jak najbardziej! Klient musi im bulic
                chcial czy nie chcial.

                Jak myslisz ksiegowy, konsument wynegocjowal taki uklad rzeczy
                z "adminstracja" czy kompanie ubezpieczeniowe?
    • myszka00 opieka kanadyjska 11.08.09, 21:20
      akurat to ja moge cos powiedziec bo i raka przezylam i kilka innych
      chorob,jezeli ludzie lataja na emergency z bolem glowy i dziwia sie
      ze czekaja 10 godzin na lekarza,to maja inny punkt widzenia niz jak
      ja comieli powazne choroby,1 tydzie po diagnozie bylam juz
      operowana,jak sie rana zagoila zaraz radioterapia ,absolutnie nic nie
      mam do zarzucenia,juz kilkanascie lat minelo a jeszcze dzwonia czemu
      sie nie zglosilam na kontrole,lekarz nie przyjmie nawet kwiatow,tak
      smiac mi sie chce jak slysze w tv amerykanskiej jak to ich strasza
      kanadyjska sluzba zdrowia
        • be.e Re: opieka kanadyjska 11.08.09, 22:16
          Myszko, bol glowy moze byc objawem bardzo niebezpiecznej choroby (np
          tetniaka, ktory w kazdej chwili moze peknac) i 10 godz czekania jest
          niedopuszczalne. A dzieje sie tak, bo wielu nie mogac sie doczekac
          na wizyte u swojego lekarza traktuja pogotowie jak takowego wlasnie.
          Tutaj na odmiane biedniejsi ludzie tak wlasnie postepuja, bo
          pogotowie musi byc za darmo jak ktos nie ma pieniedzy. Kanadyjska
          sluzba zdrowia pozostawia wiele do zyczenia (mam tam siostre) i
          naprawde nie chcialabym zeby sie na niej wzorowano tutaj. Wszystko
          co socjalne (czytaj niczyje) nie jest na specjalnie wysokim
          poziomie. Bardzo sie jednak ciesze, ze wyszlas calo i zdrowo z
          chorobska.
      • aksiegowy Re: opieka kanadyjska 12.08.09, 00:46
        trzeba tobie pogratulowac szczescia - tak szczescia. Srednio na MRI
        czeka sie w Kanadzie ok 8-9 miesiecy. W Stanach 2-3 dni. Czekanie
        na lekarza 10 godzin jest absurdem. W ostania sobote bylem u
        lekarza - czas w poczekalni - niecale 5 minut, potem 5 minut na
        rozmowe z pielgniarka (wazenie, cisnienie itp) po dwoch minutach
        przyszedl lekarz - nastepne 10 minut i bylo po wszystkim.
        Ciekawy jestem jak wytlumaczysz ze co zamozniejsi Kanadole jada do
        Stanow sie leczyc.
        • kupa.pazi wszystko pieknie 12.08.09, 02:56
          a janusz teoretyku od spraw wyzszych i nizszych napisz tez co sie dzieje z
          przewlekle chorymi ,takimi, ktorzy musza przejsc na disability i prosze napisz
          tlustym i wielkim drukiem i powtorz to slownie ile to kasy dostaja? czekam
          niecierpilwie a pozniej napisz,jak wyglada za ta KWOTE zycie w ameryce
          • eczek1 Re: wszystko pieknie 12.08.09, 03:13
            Rozumiem ze to ze nie dorobiles sie niczego w USA z pracy wlasnych
            rak i wlasnej glowy, wina obarczasz USA. Uwazasz ze za malo ci daja.
            Uwazasz ze czlowiek ktory z nie pracuje z roznych powodow powinien
            zyc tak samo jak ten co haruje na dwa etaty.
          • aksiegowy Re: wszystko pieknie 12.08.09, 17:52
            dostaja tyle na ile maja ubezpieczenia.
            w moim przypadku dostawalbym do konca zycia 100% moich podstawowych
            zarobkow. Mysle ze to warte tych $40 miesiecznie ktore place
            ubezpieczalni.
            Ci co nie maja ubezpieczenia - no coz dostaja minimum od panstwa
            (czyli odemnie)
            • gendiva Re: wszystko pieknie 17.09.09, 12:07
              aksiegowy napisał:

              > dostaja tyle na ile maja ubezpieczenia.

              Guzik prawda. Majac przewlekla chorbe i nie bedac w stanie
              kontynuowac pracy delikwent traci ubezpieczenie 9ktore mu oferowala
              praca). Taka jest brutalna prawda. Niby oferuja COBRA na iles tam
              miesiecy ale jak ktos kto stracil mozliwosc zarobku moze sobie
              pozwolic na bulenie $700 miesiecznie na ubezpieczenie zdrowotne.

              To o czym ty piszesz to long term disability insurance. Niewielu
              malych przedsiebiorcow oferuje LTDI to jedno. Z pieniedzy, ktore
              bedzie ci wyplacac bedziesz musial sobie znalesc prywatne
              ubezpieczenie zdrowotne, to drugie. Zdajesz sobie oczywiscie sprawe
              ze za te pieniadze bedziesz musial sobie sam znalesc prywatne
              ubezpieczenie zdrowotne, z preexisting condition. Good luck buddy.
              • be.e Re: wszystko pieknie 17.09.09, 15:04
                To wszystko prawda co piszesz gendiva. Jakby te wszystkie wpisy
                poskladac do kupy to cos by z tego wyszlo. Wszyscy sie chyba zgodza,
                ze jakies udoskonalenia w lepszym kierunku trzeba zrobic. Ja nie
                chce jednak zeby to byl socjalistyczny kierunek. Nie wiem moze
                mialam szczescie, ale wszysckie firmy w ktorych pracowalam
                ofiarowaly dosyc dobre pakiety z wszelkimi ubezpieczeniami i tylko
                do nas wybor nalezal, ktory wybieralismy, bo miesiecznie cos tam
                bylo odciagane. A nie ma czegos takiego jak disability od rzadu, jak
                juz nie mozesz naprawde pracowac? A hospisy dla najciezej chorych?
                Kolo mnie jest panstwowa przychodnia, gdzie lecza ludzi
                najbiedniejszych za darmo. Jest nawet osrodek czyli takie domki, w
                ktorych mieszkaja naprawde ciezko chorzy na wozkach z opiekunami i
                opieka medyczna naokolo. Musze sie zainteresowac na jakiej zasadzie
                to dziala i kto za to placi. No wiec w planie mi sie podoba, ze
                ubezpieczenie nie moze Cie o tak rzucic lub nieubezpieczyc ze
                wzgledu na chorobe. Ale takze mi sie podoba, ze kazdy bedzie cos tam
                musial dorzucic, bo moze to zmobilizuje prawdziwych leni do pracy,
                jakiejkolwiek. Zreszta nie wiem czym sie kieruja niepracujacy majacy
                wszelkie roszczenia od bogatszych od nich. Ja bez pracy czulabym sie
                bezuzyteczna na tym swiecie.
        • eczek1 Re: opieka kanadyjska 12.08.09, 03:08
          Podobalo mi sie to co napisales wczesniej ze lekarz tu poswieca
          pacjetowi tyle czasu ile potrzeba i to potwierdzam.
          Do lekarza chodze rzadko bo nie mam takiej potrzeby (zwykle raz na
          rok) ale jak juz jestem to wizyta ta trwa ona i 2 godziny. Mam
          wrazenie ze rozmawiam z moim wieloletnim przyjacielem. Pozniej sa
          wszystkie testy i analizy jakich ja sobie zazycze i sam lekarz.
          Kiedys powiedzialem lekarzowi ze mam czasem lekkie zawroty glowy.
          Sam wiem ze to z powodu pogarszajacego sie wzroku (potrzebne juz
          okulary). Ale on dal mi zaraz skierowanie na MRI mozgu. Wystraszylem
          sie ze takie badanie mi zlecil bo czuje sie dobrze ale po opisie
          obrazu kiedy okazalo sie ze wszystko jest w nalezytej normie, nawet
          mnie to ucieszylo.

          Powiem szczerze nieraz oczy mi zaszkla ze wzruszenia i szczescia ze
          moge zyc w takim kraju.
          • urvvis opieka moja 12.08.09, 04:05
            mam w doopie lekarzy i ich pomysly na eksperymenty natury meduycznej wywodzace
            sie od samego herszta ich bandy dr. Mengele.

            Przy pomocy modltwy eliminuje wszstkie kandydatury na tamiflu i ich wspolczesne
            odpowiedniki. Dziwie sie tobie ze nie wierzysz w boga na tyle ze by posluzyc sie
            wiara w Niego do pozbycia sie tak drobnych problemow jak klopoty ze zdrowiem. A
            i pare groszy zostaloby z tego dla Niego.
            • ratpole Re: opieka moja 12.08.09, 04:31
              urvvis napisał:

              > mam w doopie lekarzy i ich pomysly na eksperymenty natury meduycznej wywodzace
              > sie od samego herszta ich bandy dr. Mengele.
              >
              > Przy pomocy modltwy eliminuje wszstkie kandydatury na tamiflu i ich wspolczesne
              > odpowiedniki. Dziwie sie tobie ze nie wierzysz w boga na tyle ze by posluzyc si
              > e
              > wiara w Niego do pozbycia sie tak drobnych problemow jak klopoty ze zdrowiem. A
              > i pare groszy zostaloby z tego dla Niego.

              Fucking lunatic hehehe
              I takie scierwo mowi normalnym ludziom jak maja zyc i widziec swiat przez ich
              zwichniete zezowate okulary
              • urvvis Re: opieka moja 12.08.09, 18:43
                o tak, widac od razu ze jestes osoba madra, wyksztalcona i o glebokim
                doswiadczeniu zyciowym. Masz wiele do zaoferowania i masz naprawde zadziwiajacy
                dar komunikowania sie przy pomocy pisma. Twoje uwagi sa blyskotliwe i gleboko
                przemyslane. Poza tym to zwyczajowo pocaluj mnie w doope.
          • kupa.kazi janusz-danusz znowu lzesz,jak bura suka 12.08.09, 19:20
            eczek1 napisał:
            > Podobalo mi sie to co napisales wczesniej ze lekarz tu poswieca
            > pacjetowi tyle czasu ile potrzeba i to potwierdzam.
            > Do lekarza chodze rzadko bo nie mam takiej potrzeby (zwykle raz na
            > rok) ale jak juz jestem to wizyta ta trwa ona i 2 godziny. Mam
            > wrazenie ze rozmawiam z moim wieloletnim przyjacielem. Pozniej sa
            > wszystkie testy i analizy jakich ja sobie zazycze i sam lekarz.
            > Kiedys powiedzialem lekarzowi ze mam czasem lekkie zawroty glowy.
            > Sam wiem ze to z powodu pogarszajacego sie wzroku (potrzebne juz
            > okulary). Ale on dal mi zaraz skierowanie na MRI mozgu. Wystraszylem
            > sie ze takie badanie mi zlecil bo czuje sie dobrze ale po opisie
            > obrazu kiedy okazalo sie ze wszystko jest w nalezytej normie, nawet
            > mnie to ucieszylo.
            >
            > Powiem szczerze nieraz oczy mi zaszkla ze wzruszenia i szczescia ze
            > moge zyc w takim kraju.
            az sie poplakalem nad twoim szczesciem,tak mnie wzruszyles hmmm 2 godz czasu
            poswieca ci lekarz w kaiser? teraz znowu placze nad twoja jawna glupota,placze
            malo ,wyje bo juz nic innego nie da sie dla ciebie zrobic
            • urvvis Re: janusz-danusz znowu lzesz,jak bura suka 12.08.09, 23:09
              chyba tez pojde sobie na badania tylko ja mam problem z moczeniem sie przy
              komputerze. Po prostu zlalem sie pod siebie czytajac twoj post i eczka.
              Szczerosc o zwrotach glowy i pogarszajacym sie wzroku zmartwila mnie no ale to
              inny temat.

              Poki co donosze w celu wywolania u ciebie w rewanzu spazmow smiechu ze tez bylem
              takim eczkiem dopoki mnie nie wyleczono z tej zjawy dziennej po koszcie
              nominalnym $1200. Okazalo sie badania po spotkaniu tej szalenie atrakcyjnej
              doopy tyle wlasnie kosztowaly (bo juz wiecej nie mogly, na moje wlasne zyczenie
              byly kwota maksymalna co swiadczy o tym jak stara jest ta sprawa) a wyniki
              okazaly sie wyssane ze skoroszytu o normalnym kolorze- manila. Dodam ze eczek to
              moze sobie naprawde pomarzyc o takim osrodku w ktorym mi to 'odczytano' za tak
              'atrakcyjna' cene. Drugi dzwonek byl jak dekade temu trzech ekspertow w tym
              dwoch radilogo orzeklo o koniecznosci wymiany chrzastek na plastyk. Wysmialem
              nieukow nt ich daltonizmu rentgenologicznego a ta podejrzana chrzastka hula
              sobie do dzisiaj sama, hehehehe.
        • starypierdola Bardzo sie ciesze ze w Kanadzie jest tak zle. 12.08.09, 15:59
          Bo moze dzieki temu Polonus umrze i przestanie spamowac i nas tu zanudzac swymi
          prasowkami.

          A moze odwrotnie? Czeka na skanning mozgu, nudzi mu sie, i ma czas na
          spamowanie? W koncu jego wpisy pokazuja ze ma problemy z glowa! Pisze od dwu
          lat; to by potwierdzalo ze w Kanadize czeka sie dlugo na tego typu uslugi.

          Nie leczony kanadyjczyk
          SP
    • starypierdola Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 05:15
      I wyjątkowo duzo rzeczowych wpisów! Choc wielu a nas wykazuje duzo ignorancji.

      Jozek, Ksiegowy:
      Państwo jest po to aby zapenic sobie niepodleglosc, a obywatelom pomoc osiagnac
      pewien minimalny poziom zycia. Jednym z jego podstawowych zadan jest pomaganie
      tym ktorym sie w zyciu nie powiodło. I to rozciaga sie na food stamps, na
      subsidized housing i na OPIEKE ZDROWOTNA. Proponowany plan ma na celu
      zapewnienie WSZYSTKIM pewnego minimum tej opieki, ale nikomu (włączając Was obu)
      nie zabrania kupna za swoje srodki dodatkowych swiadczen, zabiegow, ubezpieczen,
      etc. Nie bedzie tez płacić za prostytutki (dla niektorych to duzy wydatek!),
      wrozki, astrologow, i pewnie tez nie za przerywania ciazy. Wiec nie pieprzcie ze
      to Wy bedziecie poszkodowani placac na innych. To jest przyklad wyjatkowego i
      ohydnego EGOIZMU. To co, food stamps tez biedakom zabierzecie??

      Inny powod do wprowadzenia powszechnej opieki zdrowotnej to zwykle wyrachowanie.
      Czemu np. w Ameryce Łacińskiej czy Afryce sa ciągłe rewolucje, dyktatury, etc.
      Bo tam bogacze nie chca sie dzielic z biedakami niczym, nie zostawiajac tym
      ostatnim zadnych opcji oprocz rewolucji (proponuje wizyte w muzeum Che Guevara w
      Alta Gracia, Argentina). Wiec jak sie nie podzielisz tym czego masz za duzo, to
      ktos Ci w koncu utnie ten egoistyczny łeb.

      Wstyd (WIELKI!) ze godzicie sie z wydatkami na wojne w Iraku czy Afganistanie (i
      renty dla tysiecy inwalidow i rodzin zabitych tam zolnierzy) a nie chcesie pomoc
      biednym krajanom. A wydatek na jeden rok tej wojny zapewnil by darmowa opieke
      medyczna wszystkim Amerykanom na kilka lat. Premie jake dostali zbankrutowani
      bankierzy tez wystarczyly by na co najmniej jeden rok.

      Do madrali co wie wszystko o Kanadzie. Podstawowa roznica miedzy systemem
      istniejacym w Cdn i tym proponowanym dla USA jest ze w Kanadzie jest tylko i
      jedynie opieka zdrowotna panstwowa (prowincjonalna, z "doplatami" od rzadu
      federalnego) i ludzie nie moga kupowac dodatkowego ubezpieczenia czy isc do
      prywatnych klinik za swoje pieniadze. W Ameryce mozna bedzie zrobic obie te
      rzeczy. Cos jak UPS (rzad federalny) i FedExpress (prywatna firma) - jest WYBOR.

      I ta opieka w Kanadzie, poza tym ze jest duzo tańsza, nie jest wcale gorsza.
      Porownajcie jakiekolwiek statystyki: długość zycia, śmiertelność noworodków....
      itd itp. A jak to Was nie przekonuje to pojedzcie tam na wakacje i na ulicy (czy
      w WallMarcie) policzcie ohydnie grubych osobników. Założę sie ze jest ich o
      polowe mniej (statystycznie). I jak by dobrzeposzukac to moze sie okazac ze
      ilosc "zabitych" przez opieke medyczna w Kanadzie jest duzo mniejsza niz w USA.
      Zakazenia w szpitalach to jeden z przykladow.

      Howgh
      SP

      PS. Jozek, widze ze sie bardzo rozwinąłeś! Juz nawet zdania zaczynasz z duzej
      literysmile))

      ,

      roznice miedzy bogatymi
      • aksiegowy Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 15:26
        "Państwo jest po to aby zapenic sobie niepodleglosc, a obywatelom
        pomoc osiagnac pewien minimalny poziom zycia."
        Zgadzam sie z toba w calej rozciglosci - kluczowym slowem jest
        MINIMALNY poziom zycia. Ludzie zaczynaja sie wnerwiac na
        proponowana ustawe bo:
        - teraz nikt nie umiera na ulicy - czyli minimalna opieka zrowotna
        jest zapewniona.
        - starsi ludzie na tym straca - fundusz na ich bezplatna opieke
        zdrowotna zostanie zmniejszony o 30%
        - ludzie sie boja ze jak beda starzy to panstwowa sluzba zdrowia
        nie bedzie wydawala kasy na ich leczenie - bo sie nie oplaca. tu
        masz link do tego jak stanowa sluzba zdrowia w Oregonie pomaga
        starszym ludziom abcnews.go.com/Health/story?
        id=5517492&page=1

        - w proponowanej ustawie jest pelno "ciekawostek" typu - panstwo
        wtracajace sie w prawidlowe wychowywanie dzieci -
        townhall.com/columnists/ChuckNorris/2009/08/11/dirty_secret_no_1_in_obamacare


        Nie mam czasu na wiecej - przeczytaj jeszcze ten link i to powinno
        wystarczyc by zrozumiec dlaczego nawet demokraci boja sie "reformy"
        http://www.salon.com/opinion/paglia/2009/08/12/town_halls/
        • kapucyn36 Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 16:18
          Tylko aksiegowy pisze prawde o tutejszej sluzbie zdrowia. Reszta to
          belkot ludzi ktorzy wiedza , ze gdzies dzwonia tylko nie wiedza w
          ktorym kosciele.
          Moj maz po zawale 2 lata temu, z powodu bolu kolana odwiedzil w
          jednym dniu 2 specjalistow i dwa razy widzial naszego rodzinnego
          lekarza. Rodzinny obawial sie blokady zyly w nodze stad ten pospiech.
          Co do oplat: tez aksiegowy ma racje, nie bede powtarzac za nim. Moj
          maz placi $ 146 tygodniowo/ -opieka lekarska, szpital, okolista,
          dentysta/ za mnie i za siebie/ w czym mamy ze strony insurance 100%
          zaplacone wszystko. Zadnych rachunkow nie dostajemy do domu . Nasza
          odplatnosc to $20 co-payment za kazda wizyte czy to u rodzinnego czy
          u specjalisty czy za wizyte w lab , CT,IMR blood work itp. Medycyna:
          nasz co-pay to $25 za miesieczna doze lekarstw , dodam tylko, ze
          kazde lekarstwo to osobna to osobna odplatna recepta. Mysle, ze
          zalezy to od ceny leku, bo maz przyjmuje lekarstwo na serce, za
          ktore placimy tylko $12.70czyli ponizej naszego co-payment.
          Prosze potraktowac moj przyklad jako wyjatkowy/ ze wzgledu na
          wczesniejszy zawal/ ale tak jak ktos tam napisal w normalnym
          pzrypadku oczekiwanie na CT czy MRI czy inne specjalistyczne
          badania nie jest dluzszy jak kilka dni- ja decyduje o tym w ktorym
          dniu i o ktorej godzinie mi pasuje. Zatem prosze nie pisac glupot .
          Z p[owyzszego powodu nie chce zadnych zmian w naszej sluzbie
          zdrowia !!!. Zadnych!

          Kapucynek zyczy dobrego dnia
          • snappytom Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 17:37
            Dziekuje za zainteresowanie tematem i za wszystkie posty ,niemniej
            apetyt rosnie w miare jedzenia.
            Kapucyn pisze ,ze jego koszta ubezpieczenia wynosza $146 x 52 = $7592
            rocznie + co-payments.Malo to czy duzo? Ponizej link do srednich
            zarobkow w USA
            www.bls.gov/news.release/union2.t04.htm
            Powiedzmy sprzedawca w sklepie - $30tys brutto rocznie ,powiedzmy
            z zona w domu i dwojgiem dzieci. Po podatku powiedzmy 25 tys rocznie.
            Czy stac go placic $7592 za ubezpieczenie,a co jezeli go nie stac ?
            Jaka otrzyma opieke medyczna ?




            • jot-23 Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 18:25
              ciagle probojesz na sile dopasowywac "fakty" do swojej teorii.
              sytuacja opisana powyzej wskazuje na osobe ktora oplaca
              ubezpieczenie za siebie i wspolmalzonka w 100% . W takiej sytuacji
              sa specyficzne osoby, zarabiajace ponizej stanowego limitu
              subsydiowanego ubezpieczenia, i jednoczesnie nie otrzymujace
              swiadczen od pracodawcy. Czyli w sumie ogranicza sie to do szeroko
              pojetych "konsultantow", "self-proprietors" i innych "small-business
              owners".... podmiotow z natury rzeczy zarabiajacych powyzej lub
              znacznie powyzej "sredniej". wiec cale twoje obliczenia "czy stac
              czy nie stac" mozna o kant doopy potluc. Osoba zarabiajaca "srednia
              krajowa" generalnie bedzie otrzymywac ubezpieczenie od pracodawcy,
              ktory bedzie wymagal od pracownika doplaty w wysokosci 15-20%
              calosci polisy, czyli, w zaleznosci czy osoba jest samotna,
              malzenstwo czy rodzina, okolo $80 - $250 MIESIECZNIE.

              poza tym zarabiajac $30k z zona w domu i dwojka dzieci, twoje
              podatki beda $0, albo jeszcze cos dostaniesz w prezencie
              ("postudiuj" sobie o "effective tax rates" w USA)


              ok, tera bujaj siem jusz, bo zaczynasz przynudzac



              snappytom napisał:

              > Dziekuje za zainteresowanie tematem i za wszystkie posty ,niemniej
              > apetyt rosnie w miare jedzenia.
              > Kapucyn pisze ,ze jego koszta ubezpieczenia wynosza $146 x 52 =
              $7592
              > rocznie + co-payments.Malo to czy duzo? Ponizej link do srednich
              > zarobkow w USA
              > www.bls.gov/news.release/union2.t04.htm
              > Powiedzmy sprzedawca w sklepie - $30tys brutto rocznie ,powiedzmy
              > z zona w domu i dwojgiem dzieci. Po podatku powiedzmy 25 tys
              rocznie.
              > Czy stac go placic $7592 za ubezpieczenie,a co jezeli go nie stac ?
              > Jaka otrzyma opieke medyczna ?
              >
              >
              >
              >
            • eczek1 Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 23:50
              4-osobowa rodzina z dochodem $25tys/rocznie zakwalifikuje sie w
              wielu stanach, jak nie wszystkich, do darmowego ubezpieczenia.
              Poverty level (minimum socjalne) w 48 stanow wynosi w tym roku
              $22,050/rok. (w dwoch pozostalych wiecej). Zwykle darmowy plan
              zdrowotny zaklada nie wiecej niz 150% PV, czyli w tym podanym przez
              ciebie przypadku dochod do wysokosci ok $33tys/rok.

              Dodam, ze niektorym wydaje sie ze to darmowe ubezpieczenie jest
              gorsze od tych platnych bo nie mozna korzystac ze wszystkich klinik
              czy lekarzy albo ze nie moga otrzymac za darmo niektorych lekow.
              Wykaz klinik, szpitali i klinik jest bardzo obszerny. Napewno
              wystarczajaco obszerny. A czy dane lekartwo bedzie za darmo o tym
              decyduje lekarz. Jezeli stwierdzi on ze takie jest wskazane w tej
              chorobie i dla tego pacjenta to pacjent dostanie go za darmo. Nawet
              jezeli to lekrstwo kosztue $1,000 i jest najnowsze na pulce.
    • ontarian eczki, jasieczki i inne ksiengowe 12.08.09, 19:39
      wasza wiedza na tema kanadyjskiej sluzby zdrowia
      jest dokladnie taka sama jak czosnkow czy kagancow na temat US.
      niemniej jednak, podobnie jak tamte cymbaly
      musieliscie swoje zasrane 3 grosze na ten temat wtracic.
      pokazuje to tylko, ze tak samo ywb.nieci jestescie.

      ot, i tyle ino chcialem tutaj dodac.
      • eczek1 Re: eczki, jasieczki i inne ksiengowe 12.08.09, 21:12
        I vice versa, starepierdoly, kany i inne nie znajac systemu opieki
        zdrowotnej w USA, swoje 3 grosze musza wpiepszyc.
        Kan np. pisze ze to do czego zmierza Obama to cos na wzor Australii.
        Inny ze to bedzie mix tego i tego czyli prywatne polaczone z
        panstwowym.
        Posluchajcie co mowi na ten temat sam Obama.
        www.breitbart.tv/obama-in-03-id-like-to-see-a-single-payer-health-care-plan/
        Pastwo jako jedyny ubezpieczyciel czyli czysty socjalizm. To od
        czego uciekaja wszystkie kraje kapitalistyczne swiata (prywatyzujac
        co sie da, zmiejszajac tym wydatki panstwa) Obama chce teraz
        wprowadzic w USA. Likwidacja wszystkich prywatnych ubezpieczalni,
        cos na wzor kubanski. Moze zbudujemy w USA druga Kube.
        Tu Obama mowi ze napewno system kanadyjski nie jest dobry dla USA.
        finance.yahoo.com/news/Obama-Canadian-health-system-apf-3773617092.html?x=0&.v=1
        Ja wiem ze ludzie zyjacy w innych krajach nie zyca Ameryce dobrze.
        Media teraz podgrzewaja atmosfere piszac o tym ze sa ludzie w USA
        ktorych nie stac na ubezpieczenie i dlatego sie nie lecza. Co jest
        nie prawda. Nie placa ci ktorych stac je wykupic. To co jest piekne
        w Ameryce to wolne wybory. Lidzie licza. Czy oplaca mi sie placic
        rocznie za ubezpieczenie $4tys. Obliczaja ze leczac sie bez
        ubezpiecznia wychodzi taniej. Oooo! nie i to wlasnie wykorzystuja
        media.
        To panstwo powinno decydowac co obywatelowi sie oplaca. To panstwo
        ma decydowac jak i kiedy obywatel bedzie sie leczyl.

        Wszyscy wiedza ze mamy teraz kryzys i obrzymia dziure budzetowa.
        Deficyt najwiekszy w historii. Wszyscy wiedza ze to nie jest czas na
        dalsze zadluzanie panstwa. Nie przeszkadza to obcym dopingowanie w
        tym problemie. A niech Ameryka padnie. Za dobrze im tam.

        Tym ktorym sie nie podoba w USA proponuje wyniesc sie do innego
        wspanialego kraju. Chocby do Kanady, Kuby czy Meksyku. Amerykanscy
        obywatele nie maja problemu z wizami. Moga mieszkac gdzie chca.
        Niezadowoleni Polacy niech wracaja do Polski i nie marudza ze maja
        za niska rente. W Polsce dostana wiecej.
      • harbourfront Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 20:50
        "trzeba tobie pogratulowac szczescia - tak szczescia. Srednio na MRI
        czeka sie w Kanadzie ok 8-9 miesiecy. W Stanach 2-3 dni"

        Buhahaha Niezle sie usmalem 2 lata temu mialem robiony MRI dwa razy
        w Toronto.Na pierwwszy czekalem tydzien na drugi 2 dni.Moze te dane
        o MRI wziales z Yellowknife? Hehehe Takm to rzeczywiscie trzeba
        poczekac 8 miesiecy az lody stopnieja ...
        • jot-23 Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 21:05
          to co ty opisujesz to jest anecdotal evidence. jak sie ustosunkujesz
          do tego:

          "As in past years, patients also experienced significant waiting
          times for various diagnostic technologies across Canada: computed
          tomography (CT), magnetic resonance imaging (MRI) and ultrasound
          scans.

          The median wait for a CT scan across Canada was 4.8 weeks. British
          Columbia, Alberta, Ontario, New Brunswick and Nova Scotia had the
          shortest wait for CT scans (4.0 weeks), while the longest wait
          occurred in Manitoba (8.0 weeks).

          The median wait for an MRI across Canada was 10.1 weeks. Patients in
          Ontario experienced the shortest wait for an MRI (7.8 weeks), while
          Newfoundland and Labrador residents waited longest (20.0 weeks)."


          pisze jak wol: "median wait - 10 tygodni, ok 2.5 miesiaca, to nie
          pol roku+, ale ciagle dlugi okres czasu....


          te dane akorat sprzed paru lat, pewnie teraz jest gozej...

          hehe co ciekawsze, googlujac w jezyku angielskim na ten temat
          wiekszasc watkow dotyczy kanady... (typu "median mri wait" <-
            • be.e Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 22:19
              Zauwazylam na forum takie zjawisko... Ludzie uwielbiaja obrzucac sie
              wyzwiskami, szczegolnie Ci zamieszkujacy Kanade, bo o Polsce juz nie
              wspomne. Ci mieszkajacy w Stanach potrafia jakos rzeczowo
              odpowiedziec na pytanie. Tak sie sklada, ze jestem watpliwego
              zdrowia i z lekarzy musze dosyc czesto korzystac. Moje ubezpieczenie
              pokrywa prawie w calosci moja praca z mojej kieszeni idzie 10$.
              Wlasnie ludzie tutaj maja wybor, a Ci ktorzy dokonuja nie placic za
              ubezpieczenie i nagle traca zdrowie pozniej placza i podnosza
              lament. Moim zdaniem panstwo ma obowiazek zapewnic taki rynek pracy
              (czy to prywatny czy to panstwowy), zeby ludzie mogli na jako takim
              poziomie zyc. Absolutnie nie zgadzam sie z teoria, ze tym co sie nie
              powiodlo tzn nie chce im sie pracowac albo sobie wydumali
              teorie "jak ty masz wiecej to mi daj, zeby mi sie tak samo zylo
              tylko juz bez zadnego wysilku" panstwo ma zapewnic wszystko za
              darmo. Socjalizm uczy ludzi nierobstwa i latania od jednego urzedu
              do drugiego po zasilki bo im sie to nalezy z racji tego, ze sie
              urodzili. Jak sie ma prace i sie ja porzadnie wykonuje wtedy i na
              lekarza stac. Nie wiem czy to ja bylam ta madrala wszystko wiedzaca
              o Kanadzie, ale porownujac moje zycie i mojej siostry widze jak mnie
              sie zyje z moich o wiele nizszych zarobkow. Ja jestem tutaj o wiele
              szczesliwsza. Mniej zgryzliwosci na codzien
              panowie/panie "kanadyjczycy", to moze i slonko czesciej zaswieci. A
              propos nie jestem egoistka i chetnie dziele sie tym co mam, ale
              nierobom nie mam zamiaru podawac wszystkiego na talerzu, natomiast
              przyslowiowa wedke chetnie podam i lowic naucze.
              • eczek1 Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 22:35
                Ladnie napisane.

                Polemizowal bym tylko z tym zdaniem.
                "a Ci ktorzy dokonuja nie placic za ubezpieczenie i nagle traca
                zdrowie pozniej placza i podnosza lament."

                Na wykupienie ubezpieczenia nigdy nie jest za pozno. Mozna to zrobic
                jak sie zachoruje. Same szpitale oferuja rozne opcje zaleznie od
                statusu pacjenta. Tu podzielibym ludzi na dwie grupy. Jedna to ta
                ktora ma duze zasoby materialne i ci musza placic za ubezpieczenie
                duzo, druga to ci ktorzy w zwiazku z choroba nie moga juz pracowac,
                nie maja majatku i moga w zwiazku z tym otrzymac darmowe
                ubezpieczenie.
                Niema starchu.
              • be.e Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 22:36
                Chcialam dopisac, ze to 10$ to stracaja co dwa tygodnie, jak z mezem
                to troche ponad 50$. 20, 25, 50$ to kwoty za wizyty lekarz,
                specjalista, szpital. Lekarstwa 10/20/30 w zaleznosci od marki, sa i
                tansze, a antybiotyki sa czesto za darmo oglaszane w aptece.
                Potwierdzam, ze z moja lekarka moja wizyta trwa tyle ile ja sobie
                zycze i nikt mnie z gabinetu nie wygania. Ostatnio jak sama wstalam
                po badaniu to pan byl "oburzony", bo bardzo chcial dopilnowac zeby
                mi sie nic nie stalo. Zdarzaja sie i konowaly jak wszedzie, ale to
                mozna zalatwic zmieniajac lekarza natychmiast na poleconego przez
                kolezanki/kolegow z pracy na przyklad. Ludzie nie wstydza sie swoich
                dolegliwosci i przez co tworza sie networki pomagajacych sobie
                borykajacych sie z tymi samymi chorobami. Jeszcze a propos ludzi z
                nadwaga, to wole 100 razy przebywac w ich towarzystwie niz ze
                zgryzliwymi, wiecznie nadasanymi ale pieknie z pozoru na zewnatrz
                wygladajacymi, bo stale torturujacymi sie dietami cud i silowniami
                ludzmi. Takich genetycznie szczuplych na swiecie jest naprawde
                bardzo malo.
      • urvvis Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 13.08.09, 05:49
        mam swietny CHumor bo pocwiartowalem xp na male kosteczki gulaszowe, potem
        przekrecilem reczna maszynka z ostrym nozem kilka razy i wreszcie wyszedl z tego
        normalny OS. kurde, nie dziw ze kilku znajomkow kupili nowe computery bo im za
        wolno te poprzednie chodzily. Oddychajac z ulgo po uwolnienieu sie od
        sqrwysynstwa korporacyjnego donosze ze:

        1. wracam do tresci watku o obloznie chorych i ich opiece zdrowotnej:
        znajomek byl bardzo zdrowy, dostal co prawda odszkodowanie za prace ale zdrow
        byl. Poniewaz facio dobrze po 60-ce wiec zaczal korzystac z tego co mu sie
        nalezalo. W ciagu paru miesiecy zamienil sie w starca, pytalem co sie stalo:
        znalezli mu chorobe. Teraz poszlo z gorki. SPrzedaz domu, przeprowadzka do
        apartamentu z full wypas leczeniem. Nie wiedzial najgorszego... ze wszystkie
        ubezpieczenia maja jedno wspolne: sa tylko do roku a po roku to wypyerdalac z
        apartamentu i robic miejsce nastepnemu. Wiedzial o tym ktos tutaj?

        2. Po wizycie zawsze wracalem bardziej chory niz poszedlem.

        3. Takich przypadkow jak ad1 to znam wiele.

        4. Forum polonia nam sie tu starzeje szybko jak pyerdola o ubezpieczeniu jakby
        kapala manna z nieba. Bezbozniki cholerne, w boga wierza tylko w niedziele.
        Przeciez to jasne ze wiara leczy i to za darmo wiec czemu z tego nie korzystaja
        tylko gluchna jak pisze o wierze?


        kupa.kazi napisała:

        > moze to ktos wyjasni,chetnie poczytam
        • kupa.kazi urvvis 13.08.09, 08:29
          dziekuje za wyjasnienie,tylko prosze nie tUmacz mi tego,bo ja to widzialem
          ,wytUmacz naszemu waldusiowi kochanemy a i jak rowniez nie mniej januszkowi naszemu
          • urvvis Re: urvvis 13.08.09, 14:07
            wiec moze wiesz jak jest z tym 'placeniem do roku' o ktorym wspomnialem bo ja
            wiem ze 'cos placa do roku' tylko nie wiem dokladnie co to jest. A i waldus z
            eczkiem czekaja na te informacje tez.
    • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 22:59
      Dopingujecie Obamie, krytykujecie USA a nie wiecie ile mozecie sami
      starcic. Dzisiaj jak pandemia to kazdy patrzy na Ameryke. Ameryka
      wydaje miliardy na badania, poszukiwanie nowych metod leczenia i
      lekow. Korzysta z tego caly swiat.
      Pozniej juz nie bedzie tych pieniedzy.
      To tak jak z programem badajacym objekty w kosmosie zagrazajace
      ziemi. USA jest jedynym krajem na swiecie ktory wydaje pieniadze na
      obserwacje i planowanie obrony. Buduje drogie teleskopy i centra
      dowodzenia. Wszystkim wydaje sie to normalne. Ameryke stac to placi.
      Tak jest w wielu dziedzinach.
      Ale to sie moze skonczyc. Takie programy jak panstwowa powszechna
      ochrona zdrowia zabierze te pieniadze. Te pieniadze rozplyna sie w
      wielkiej biurokracji. Owszem znajda zatrudnienie setki tysiecy ludzi
      ale straca wszyscy pozostali. W krotkim czasie zdegraduje sie ta
      cala wspaniala dzisiaj, budowana przez laty, medyczna infrastruktura
      USA.

      Pozyjemy zobaczymy. Osobiscie nie wierze aby ten plan przeszedl
      przez kongres. Nawet kongres demokratyczny.
      Szykuje sie mala rewolta. Amerykanie sa generalnie konserwatystami.
      Nie lubia zmian. Wielu z nich przez lata bylo straszonych komunizmem
      i socjalizmem. Czas leci, dzisiaj ich prezydent mowi ze socjalizm
      jest dobry. Ilu w to uwierzy?
    • aksiegowy Czas oczekiwania na MRI w Kanadzie 13.08.09, 00:45
      Mialo byc na temat USA - ale kanada jakos sie nam wkrecila w dyskusje. Nie wiem
      jak jest naprawde - swoja "wiedze" czerpie z netu
      www.diagnosticimaging.com/display/article/113619/1387941
      "...patients who urgently need a scan might get the test done within 24 hours at
      one place and within a month at another, according to reports by the Canadian
      Press, a multimedia news service. For lower-priority scans, patients faced wait
      lists ranging from 28 days to three years."
      Takze mysle ze 8 miesiecy bedzie niedokladna ale ok srednia.
      a tu z organizacji ludzi ktorzy potrzebuja MRI - mysle ze w stanach nikt by
      takiej organizacji nie zalozyl
      www.vhl.org/newsletter/vhl2001/01bjmric.php
      a tu ktos poszperal i wyszukal ile sie czeka no inne zabiegi i operacje
      answers.yahoo.com/question/index?qid=20090811104321AAC8LVz
      Nie wyglada mi to za rozowo. - ale jak jest naprawde to mozemy tylko wiedziec
      kto mieszka i kozyst z kanadyjskiej slyzby zdrowia.
      • starypierdola Kanada 13.08.09, 02:23
        Drogi Ksiegowy; czys ty wierzacy?

        Bo przypomniala mi sie biblijna historia: latwiej zobaczyc igle w dupie sasiada
        niz drag we wlasnym czerepie .....

        Kilka dni temu widziałem przelotnie wyniki sadazy opini publicznej na temat
        opieki zdrowotnej. W Kanadzie 72% ludzi jest zadowolonych z systemu jaki tam
        maja, podczas gdy w USA ta cyfra oscyluje kolo 50%. Detali nie pamietam.

        Dodam jeszcze co juz pisałem: kanadjczycy zyja dluzej, i duza wiekszosc
        statystyk zwiazanych ze zdrowiem maja lepsze.

        Wiec odpusc sobie ....

        Eh, chyba sie przeprowadze do Kanady. Timmins? Co myslisz, Ontarian?

        Potencjalny imigrant
        SP
      • urvvis Re: Czas oczekiwania na MRI w Kanadzie 15.08.09, 16:38
        myslisz szablonowo, jezeli w ogole. I co ci pomoze MRI nawet jak dostaniesz
        wyniki za godzine? Ale to juz wynika ze specyfiki twojego fachu ze traktujesz
        technologie jak bozyszcza. Freudowskie kompleksy.
        Odczep sie od ulotek, przepisow i obiecanek i zacznij myslec a co to bedzie jak
        mnie wychoojaja jeszcze raz?
      • aksiegowy Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 00:59
        nie ogłasza bankructwa nikt kto ma ubezpieczenie. Bankructwo ogłaszają ci co
        nie maja ubezpieczenia ale maja jakiś majątek który chcą ochronić przed
        wierzycielami szpitalnymi. Ci co nie mieli nic nie muszą bankrutować bo i tak
        nie maja nic do stracenia.
        Reasumując ludzie którzy chcą uniknąć płacenia rachunków - ogłaszają bankructwo
        - pamiętaj ze szpital nie ma hipoteki na niczym - ot taka pożyczka bez
        zabezpieczenia.
        Hasla Obamy brzmią dobrze - ale jak je zglebić to wychodzi ze to tylko chwyt
        propagandowy.
        • kupa.kazi Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 01:30
          widze ksiegowy,ze czegos nie rozumiesz,zasada naczyn polaczonych,jak ktos nie
          zaplaci za szpital,leczenie itd jego rachunki sa zglaszane do collection agency,
          nie zaplaci ma zyyeb,any rekord,skonczyly sie kredyty i pozyczki ,tak z domu
          nikt cie nie wyrzuci ale co dalej hehe tego to juz chyba nikomu mieszkajacemu w
          stanach nie musze tlumaczyc no moze oprocz hawaja ale na niego juz nie mam
          cierpliwosci
          • aksiegowy Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 01:57
            niezapłacone medyczne rachunki nie wpływają lub maja bardzo mały wpływ na twoja
            historie kredytowa. Historia ta ocenia twoja zdolność do zapłacenia rachunków
            które dobrowolnie zrobiłeś - operacja najczęściej jest koniecznością a nie
            widzimisię - jak na przykład narobienie długu na karcie kredytowej.
            tu masz dwa linki:
            answers.yahoo.com/question/index?qid=1006051511469
            www.marketwatch.com/story/unpaid-medical-bills-not-as-harmful-to-credit-score-as-card-goofs
            także nie taki ten system jest zły.
            co do straty możliwości zarabiania - np przewlekła choroba - to już wcześniej
            pisałem - wystarczy wykupić groszowe ubezpieczenie - które miesięcznie kosztuje
            mnie mniej niż zarabiam za godzinę pracy. Nazywa sie ono long term disability
            insurance. Short term disability insurance jest najczęściej opłacane przez
            pracodawce.
            AK
            • urvvis Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 14:13
              cos mi sie wydaje ze to dlugotrwale disability jest wlasnie tylko do roku a
              kazdy wlasnie pyerdoli tak jak ty ze 'ma ubezpieczenie bo wykupil za grosze'.
              Napisz prosze ze nie mam racji.

              A na historii credytowej taki cwok medyczny z agencji lamiacej kolana wstawi
              zdanko ze nie zaplaciles i juz masz klopotow na kilka lat choc tak buc nie
              powinno. Wygladasz na niezlego teoreyka, jeszcze tylko troche praktyki i
              bedziesz super gosciu. Poza tym ostatnio sytuacja sie zmienila z bankami,
              pieniedzy nie maja i $raja na zimne stad cos co nie mialo znaczenia kilka lat
              temu teraz urasta do rangi problemu nr 1. Wiem stad ze patronuje ludziom ktorych
              dotknelo nieszczescie pracy, domu, dzieci i rozwodu. Napisz tez czy warto
              zainstalowac miedziane czy lepiej srebrne blachy w kuchni.
              • aksiegowy Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 14.08.09, 02:45
                zacytuje ci broszurke mojego ubezpieczeniodawcy - First UNUM:
                "...encourages you to consider the potential financial impact if you
                become disabled and cannot work. After you have been disabled (as
                determined by First UNUM, long-term disability claim insurer) for
                180 days, LTD coverage will provide a monthly income of 60% of your
                HWEE, subject to a maximum of $25,000. LTD benefits generally
                continue until you are no longer disabled as determined by First
                UNUM or up to the Plan’s Maximum Benefit Period (generally, age
                65). If you become disabled after age 60, the Maximum Benefit
                Period depends on your age at the date of your disability.
                Disabilities due to a sickness or injury, which are primarily due
                to a mental illness, have a Maximum Benefit Period of up to 24
                months.
                Jako ze u mnie premia to minimum 40% dostawalbym 100% lub wiecej
                moich podstawowych zarobkow do 65 roku zycia - kiedy to normaly
                czlowiek przestaje pracowac tak czy siak. Koszt ok $40 miesiecznie
                czyli drobiazg.

                niebardzo rozumiem pytania o miedziane cze srebrne blachy w kuchni

                cieplutko - AK
                • urvvis Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 14.08.09, 16:05
                  mowimy o roznych rodzajach ubezpieczen- czytajac te iltoke sam widzisz, mam
                  nadzieje ze jest yo jak sieto a co dostaniesz to mozesz sie rozczarowac. Ale
                  czepie sie najwazniejszego: nie masz pojecia o czym piszesz jezeli piszesz ze 65
                  jest granica 'pracy'. Czlowieku, ty sie powinienes zalapac na jakies kursy w
                  community college zebys sie tak makabrycznie nie blaznil. Zaklad, ze nawet nie
                  wiesz o czym ja napisalem.
                  • aksiegowy Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 14.08.09, 17:08
                    W Stanach nie ma granicy pracy - pracujesz tak dlugo jak chcesz czy
                    musisz. Moge sie z toba zaklozyc ze ja nie bede pracowal dla
                    pieniedzy po 65 roku zycia.
                    Mam nadzieje ze na moja "emeryture" bede gotowy ok 55 roku zycia.
                    Nie bedzie to siedzenie na .. i ogladanie telewizora - nie pociaga
                    mnie to. Raczej widze siebie pracujacego w swoim malutkim biznesie
                    dla fanu bez strsu czy zarobie na utrzymanie czy nie.
                    Dlatego ta polisa mi pasuje.
                    I nie widze - ze ja mowie o roznych rodzajach ubezpieczenia - ja
                    ciagle o tym samym - ty tylko wiecznie jestes niezadowolony i
                    watpiacy.

                    Jak ci nie pasuje to kup sobie inna - np taka ktora placi do 75
                    roku zycia. bedzie napewno drozsza - ale bedziesz zadowolony.
        • eczek1 Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 01:52
          No bo to jest temat przechodni. Clinton probowal, Bush takze mial
          niezly plan. Podobnie z SS, nielegalna emigarcja i innymi waznymi
          sprawami. Polityka nie znosi prozni. Trzeba wiec poprawiac to co
          jest dobre.
          To sa hasla. Jakos z obietnic przedwyborczych trzeba sie wywinac.
          Nie koniecznie wywiazac. Wystarczy ze przedlozy sie plan ktory
          przepadnie w kongresie. Juz jest w pozadku.

          Obama np. zazyczyl sobie skomplikowanej operacji wymiany stawu
          biodrowego u jego chorej na raka matki, ktora wykonano kilka dni
          przed jej smiercia. Wtedy kiedy nie bylo juz zadnych watpliwosci ze
          ma przed soba te kilka dni zycia.
          To jest jego moralnosc.
          Niema skrupulow takze finansowac aborcje z pieniedzy podatnikow. O
          co jest teraz taka wielka wrzawa.
    • starypierdola Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 02:09
      Obudzcie sie, Spiacy Rycerze!

      Juz Wam poprzednio propaganda republikanska dwa razy zrobila wode z mozgu;
      glosowaliscie na Busha ktory doprowadzil kraj do ruiny, wplatal go w dwie
      niepotrzebne wojny i zantagonizowal przktycznie caly swiat.

      A Wy dalej spicie i marzycie.

      I dalej Wam robia wode z mozgu. Czy Wy tego naprawde nie widzicie?

      OBUDZCIE SIE!

      Budziciel
      SP
        • starypierdola No i masz dowod... 13.08.09, 02:27
          ... na to ze jestes spiacym rycerzem. Slyszales odpowiedz Obamy?

          Odpowiednik sytuacji gdy tchórz JW Bush, ktory wymigał sie od wojny w Vietnamie
          i od służby wojskowej, zorganizował kampanie oskarzajaca Sen. Kerry,
          odznaczonego za walke w pierwszej linii, o tchorzostwo.
          Historia kolem sie toczy.

          OTWORZ OCZY!

          Otwieracz oczu
          SP

          • aksiegowy Re: No i masz dowod... 13.08.09, 03:08
            problemem nie jest to co prezio mówi - wszyscy wiedza ze ma gadane - ale
            problemem jest to co jest napisane w proponowanej ustawie i jak później będzie
            to interpretowane przez ludzi prezia.
            A ze gościu kreci - obejrzyj tutaj
            www.breitbart.tv/uncovered-video-obama-explains-how-his-health-care-plan-will-eliminate-private-insurance/
            i w całości
            www.breitbart.tv/obama-in-03-id-like-to-see-a-single-payer-health-care-plan/
            • starypierdola To jest wlasnie Twoj problem, Spiacy Rycerzu 13.08.09, 09:40
              Czytasz, opierasz swoje opinie i cytujesz propagande jakiegos cwaniaka, ktory
              pisze co chce, co mu slina na jezyk przyniesie, i ktorego oceny nie sa poddane
              zadnej krytyce, juz nie mowiac o sprawdzeniu cytowanych faktow.

              Czy Ty czasem nie mieszkasz w "Bible Belt"??

              Poczytaj cos bardziej obiektywnego; np. NYT, Washington Post, Time, Newsweek.
              Chyba wszystko, a napewno wiekszosc tego co pisza jest sprawdzana przez wielu i
              jakiekolwiek przekalamania sa naglasniane i (czesto) prostowane.

              No i moze ogladnij dzisiaj ABC, CBS czy NBC News. Zupelnie rozsadnie te
              wszystkie networks sprawdzaja niektore ze statements ktore sie robi. I co sie
              okazuje? Ze duza wiekszosc sugestii i oskarzen to zwykle przeklamania. Tak samo
              jak ze sluzba militarna Busha i Kerry'ego.

              No chyba ze Ty ograniczasz sie do FOx News?

              Jeszcze raz Ci sugieruje: OTWOZ OCZY, Spiacy Rycerzu!

              SP z Bible Belt.
                • starypierdola Jozek, obudz sie Spiacy Rycerzu 13.08.09, 21:21
                  Podales mi opinie JEDNEGO profesora, JEDNEGO noblisty i jednego kogo tam jeszcze.

                  I to akurat takich ktorych opinie Ci w tej chwili podchodza.

                  Co z reszta? Jak przeanalizujesz sytuacje, zamiast szukac potwierdzenia ze Bush
                  byl najlepszym prezydentem w historii USA, to zobaczysz ze na kazdego Twojego
                  JEDNEGO dziesieciu innych uwaza inaczej.

                  A skutki: jesteśmy tam gdzie nas Twoi opiniotwórcy zaprowadzili.

                  Przyjemnego dnia
                  SP
      • eczek1 Re: Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 02:27
        Tak to jest jak ocenia sie swiat na podstawie prasy.
        Stasiu, Rysiu, Grzesiu, jak ci tam, niewiele rozumiesz z tego co sie
        dzieje w USA a i na swiecie. Dzisiaj ekonomisci sklaniaja sie do
        tego ze do kryzysu finansowego doprowadzil Clinton. Poprzez zla
        regulacje sytemu bankowego.
        Czytaj tu.
        articles.moneycentral.msn.com/Investing/Extra/did-clinton-cause-the-banking-crisis.aspx
        Sa tez tacy z profesorem ekonomi, noblista na czele, ze wszystkiemu
        jest winien Regan bo on usunal przepisy, ktore uniemozliwialy
        tworzenie sie takich baniek ekonomicznych.
        Czytaj tutaj.
        www.nytimes.com/2009/06/01/opinion/01krugman.html?_r=2
        To co sie dzialo za Busha to juz bylo ratuj sie kto moze. Wiadomo
        bylo ze do recesji musi dojsc. Stad pomysly Busha na wojne,
        terroryzm, pobudzenie eksportu broni, takze 10-cioletni okres ciecia
        taxow i wiele innych. Bush to co sie dzieje teraz przeciagnal o
        kilka lat.

        Stary to ty zyjesz w swiecie imaginacji. Latwowierny dajesz sie
        kierowac i otumaniac przez lewicowe kanadyjskie czy austaralijskie
        media.
        • starypierdola Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 03:59
          ... pisales zupelnie co innego o Bushu i jego gospodarce.

          Widac tak piszesz jak Ci wiatr zawieje. I jest oczywiste ze nie pozwolisz
          prawdzie stac na przeszkodzie Twoich chwilowych przekonan.

          Tak trzymac!
          SP

          Jeszcze raz gratuluje na postep jaki zrobiles w polskiej gramatyce i pisowni.



          • kupa.kazi Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 04:12
            hmm to nie on to program komputerowysmilecodzien rano janusz sie wzrusza,gdy wraz
            ze wschodem slonca wywiesza gwiezdzisty sztandar a z zachodem placze,ze musi go
            zwijac,janusz jest wyjscie,pol roku na poludniowym a pol na polnocnym biegunie
            ,nie bedziesz musial plakac a sztandar bedzie powiewal cala dobe a ksiegowy
            widze,ze ty nastepny teoretyk,nie podpieraj sie linkami tylko sprawdz,jaka jest
            rzeczywistosc hmmm zanim cie zaskoczy aha a jak tam z ciepla woda u
            ciebie?jeden bojler wystarcza?
            • urvvis Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 05:56
              mysle ze aksiegowy to inny przypadek. Barziej taki ktory tak jak moj pies, jak
              pytam kto zezarl mi sandwicza to tak dziwnie patrzy w bok ze tylko mu bialka z
              oczu widac. Potem nagle szybko patrzy mi prosto w oczy i znowu ten numer
              powtwarza. Tak jakby chcial sie przemieszczac pomiedzy swiatem rzeczywistym
              (zezarta kanapka ze mna w roli glownej) a swiatem urojonym (pewnie nie zauwazyl,
              ze to ja, mysli sobie przebiegly futrzak))
            • kupa.kazi Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 06:22
              urvvis napisał:

              > ja to pamie dziejaszku pamietam! Tak sobie przecieram uszy i mysle: inny facet
              > ale nie en znany drugi tylko jakis nowy trzeci nadaje, hehehehe. Pozdro i nara!
              jaki drugi?jaki trzeci? to ten sam co za prl z kazdej okazji pod hehe nie,nie
              nie bialo-czerwonym a pod czerwonym maszerowal, gloszac wszem i wobec wyzszosc
              czerwonego nad bialym i nie o wino mu chodzilo bo wtedy znal tylko jedno, koloru
              nieokreslonego patykiem pisanego a czy myslisz ,ze gdyby mu tak przyszlo na ten
              przyklad w chinach zamieszkac to nie zamienilby 50 gwiazd na jedna duzo i cztery
              male ale za to koloru zlotego hehe na czerwonym tle?
              • starypierdola Odrobina humoru 13.08.09, 10:52
                The American Medical Association has weighed in on the proposed nationalized
                health care issue:

                The Allergists voted to scratch it, but the Dermatologists advised not to make
                any rash moves..

                The Gastroenterologists had sort of a gut feeling about it but the Neurologists
                thought the Administration had a lot of nerve.

                The Obstetricians felt they were all labouring under a misconception.
                Ophthalmologists considered the idea short sighted.

                Pathologists yelled; "Over my dead body!" while the Paediatricians said, 'Oh,
                Grow up!'

                The Psychiatrists thought the whole idea was madness, while the Radiologists
                could see right through it.

                Surgeons decided to wash their hands of the whole thing…

                The Internists thought it was a bitter pill to swallow, and the Plastic Surgeons
                said, "This puts a whole new face on the matter."

                The Podiatrists thought it was a step forward, but the Urologists were pissed
                off at the whole idea.

                The Anaesthesiologists thought the whole idea was a gas and the Cardiologists
                didn't have the heart to say no.

                In the end, the Proctologists won out, leaving the entire decision up to the
                assholes in Washington.
          • eczek1 Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 20:54
            Wydaje ci sie ze jestes tak mocno do przodu. A wygladasz tylko
            smiesznie.



            starypie... napisał:

            > ... pisales zupelnie co innego o Bushu i jego gospodarce.
            >
            > Widac tak piszesz jak Ci wiatr zawieje. I jest oczywiste ze nie
            pozwolisz
            > prawdzie stac na przeszkodzie Twoich chwilowych przekonan.
            >
            > Tak trzymac!
            > SP
            >
            > Jeszcze raz gratuluje na postep jaki zrobiles w polskiej gramatyce
            i pisowni.
            >
            >
            >
        • kan_z_oz Re: Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 07:07
          eczek1 napisal;Stary to ty zyjesz w swiecie imaginacji. Latwowierny
          dajesz sie
          kierowac i otumaniac przez lewicowe kanadyjskie czy austaralijskie
          media.

          ODP: Czy mozesz podac nazwe tych 'lewicowych' australijskich mediow -
          chociaz jedna???

          Kan