agikom 09.10.09, 08:54 bardzo prosze, czy ktos cos wie? ja nie moge nic znalezc, nie wiem,gdzie dzwonic, chcialam probowac warszawe, bo krakow za daleko, a potrzebuje pomocy. prosze was o jakies namiary, opinie... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ankaaa Re: oddział zaburzen odzywiania-warszawa 09.10.09, 17:21 Polecam szczerze Panią D.Wieczorkiewicz /jej maniary znajdziesz na www.glodne.pl/. I oczywiscie odradzam jakikolwiek oddział zamknięty. Odpowiedz Link Zgłoś
magor_ek Re: oddział zaburzen odzywiania-warszawa 09.10.09, 19:18 Jeśli chodzi ci o odział Psychiatrii i Neurologii w szpitalu "na Sobieskiego", to ja pobyt tam, wspominam co najmniej traumatycznie. Terapii poza dokarmianiem nie było żadnej (bo to co było trudno nazwać terapią), a o czymś takim jak "poczucie godosci", idąc tam, należy zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
agikom Re: oddział zaburzen odzywiania-warszawa 09.10.09, 19:29 dziękuje wam za odp... akaaa, dlaczego odradzasz oddział zamkniety?? nie jestem z Warszawy wiec nie bede mogla korzystac z ambulatoryjnej czy prywatnej pomocy tej Pani...:( magor_ek, ja i tak nie pamietam juz o poczuciu godnosci, bo takie zycie jak moje z tą chorobą jest naprawde gorsze od wszystkiego. czy tam na sobieskiego rzeczywiscie nie było zadnych zajec terapeutycznych?? spotkało mnie to samo w lodzi, zero terapii tylko pilnowanie i wciskanie jedzenia oraz pilnowanie,zebym nie szla za szybko po korytarzu, choc nie jestem anorektyczką i nie odchudzam sie bron Boze. wypisałam sie na wlasne zyczenie:( Odpowiedz Link Zgłoś
magor_ek Re: oddział zaburzen odzywiania-warszawa 09.10.09, 19:42 ja byłam tam kilka lat temu wiec może coś się zmieniło, ale osoby chorujące na bulimię były tam zupełnie pozostawione same sobie i wymiotowały po kilka razy dziennie. Mogły jeść i mogły nie jeść. Jedynie po posiłkach musiały odczekać swoje pół godziny.... Terapią była relaksacja (fiu fiu) przy muzyce, kalambury (wow), oglądanie tv (no a jakże, zakaz spacerów,i spotkanie całej społeczności szpitalnej na którym każdy tylko patrzył na zegarek. Z nudów chodziłam tam na niedzielną mszę w szpitalnej kaplicy, choć jestem niewierząca. Co do godności. Moim zdaniem właśnie odbudowanie jej, a nie stłamszenie doszczętne jest warunkiem zdrowienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
ankaaa Re: oddział zaburzen odzywiania-warszawa 09.10.09, 21:42 Oddział zamknęty nie - dlatego, że <zakładając, że trafisz na dobry> to są cieplarniane warunki. No, a poza tym możesz się naoglądać róznych niefajnych rzeczy. Postaraj się leczyć w takich warunkach jakich jesteś - w danym miejscu i czasie, z danymi problemami. Bardzo łatwo uciec od tego i zamknąć się do szpitala ... Wrzuć w google - certyfikowani psychoterapeuci Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego /lub Psychologicznego/ i znajdź jakiegoś specjalistę z twojego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś